;

Bezpieczeństwo

Poznaj swoje dziecko w sieci (0)

Michał Rosiak

14 maja 2015

Poznaj swoje dziecko w sieci
0

Podczas inaguruacji programu Bezpiecznie Tu i Tam miałem przyjemność porozmawiać z Małgorzatą Ohme, nie tylko jednym z najbardziej obecnie rozpoznawanych w Polsce psychologów, ale także – czy w tym przypadku raczej przede wszystkim – osobą, która nie boi się internetu, stawiając czoła związanym z nim wyzwaniom. I przyznam Wam szczerze, że podejście mojej rozmówczyni do niektórych spraw związanych z dziećmi i internetem najpierw mnie zaskoczyło, a następnie… zaintrygowało. Zobaczcie sami.

Udostępnij: Poznaj swoje dziecko w sieci
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Oferta

Nielimitowany LTE na dokładkę do abonamentu (0)

Wojtek Jabczyński

13 maja 2015

Nielimitowany LTE na dokładkę do abonamentu
0

Jeśli macie smart plany, ale intensywnie korzystacie i szybko wykorzystujecie zaszyte w nich pakiety na internet, mam dla Was ciekawą propozycję.  Za 10 zł miesięcznie  dostaniecie nielimitowany transfer LTE w telefonie z maksymalną  prędkością do 5 Mb/s. Usługa działa po wyczerpaniu dostępnej transmisji danych w danym planie taryfowym, w ramach „Bezpiecznego Internetu w Telefonie. Wcześniej, po wyczerpaniu limitu, mieliście albo lejek  16 kb/s albo kupowaliście dodatkowy pakiet. Moim zdaniem opcja z nielimitowanym LTE jest zdecydowanie lepsza w takich sytuacjach. Oferta dostępna jest dla wszystkich klientów  w:  Smart Planie Halo 59,98 i 69,98; Smart Planie Multi 49,98 i 89,98; Smart Planie Multi Max 129,98 i 149,98 oraz Super Smart Plan 39,99 i 59,99. Szczegóły znajdziecie tutaj.

 

Udostępnij: Nielimitowany LTE na dokładkę do abonamentu
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Bezpieczeństwo

Dobry zwyczaj czy wręcz przeciwnie? (0)

Dorota Kujawska

13 maja 2015

Dobry zwyczaj czy wręcz przeciwnie?
0

Kiedyś już się zwierzyłam, że z telefonem komórkowym – moim smartfonem kochanym  – staram się raczej nie rozstawać. Więź jest tak silna, że odbieram wszystkie telefony. Rzadko kiedy nie można się do mnie dodzwonić.
Ale czasem jestem na basenie – i wtedy siłą rzeczy muszę pobyć kilka czasem godzin na głodzie. Staram się kompensować nieobecność Nokii sportem, ale niestety – wyrywam ku szatni i sprawdzam, kto się do mnie dobijał. YES, są nieodebrane! Zazwyczaj dwa albo trzy. Oddzwaniam  – najpierw tam, gdzie serce dyktuje, czyli do najbliższych. Potem tam, gdzie dyktuje rozum – czyli w sprawach na przykład urzędowych albo do kuriera, który właśnie czeka pod moimi drzwiami z przesyłką.

I tak było do tej pory. Oddzwaniałam dzielnie, ale przeczytałam w sieci, że nie na wszystkie numery mi wolno. UKE ostrzegał już w 2012 roku, że wiele z nich zwyczajnie powinniśmy zignorować, bo telefon zwrotny może nas słono kosztować. Jestem przekonanana, że dzwonię do Płocka, a tymczasem łączę się z Demokratyczną Republiką Konga – początkowe cyfry są identyczne. Naciągacze zacierają ręce, a ja je załamuję przy rachunku. Remedium może być blokowanie podejrzanych numerów, co zresztą robię – i z przykrością przyznam, że coraz cześciej mi się to zdarza.

f1ecb1579a4c9e76f3cd4ccd48d5c54c5b6

Szkoda, że dobre obyczaje zanikają w zetknięciu z brutalną rzeczywistością. Jest mi o tyle żal, że jestem wielką fanką oddzwaniania. Brak kontaktu, brak informacji zwrotnej uważam albo za brak kultury (zwłaszcza w biznesie) albo za lekceważenie – co właściwie na jedno wychodzi. Pozwolę sobie na małe wiaderko jadu: do furii doprowadzają mnie ludzie, którzy ignorują moje telefony – a nie bywam uporczywym myśliwym, tropiącym swoją ofiarę godzinami po cyfrowym lesie (sms, wiadomość na skrzynce głosowej). Są jednak sprawy wymagające pilnej rozmowy – i wtedy jak to się mówi gul mi rośnie.

Na koniec taka zabawna historia: moja przyjaciółka, osoba wielkiej rzetelności, śmiertelnie poważnie traktująca wszelkie kontakty międzyludzkie zwierzyła mi się, że ktoś wydzwania do niej z nieznanego numeru. Ona od razu wyczuła, że to jakiś nachalny sprzedawca, który chce jej wcisnąć komplet garnków za 6 tysięcy albo kołdrę za 10. Nie wytrzymała, oddzwoniła i od razu wyjechała z grubej rury, awanturując się głośno i powołując na konstytucję, gwarantującą jej prywatność.

No i w sumie źle nie zrobiła, bo po drugiej stronie słuchawki oniemiał ze szczęścia zakochany facet, który wyżebrał jej numer od kogoś znajomego. Są szcześliwą parą do dziś.

A więc oddzwaniajcie, ale z głową:-)

Udostępnij: Dobry zwyczaj czy wręcz przeciwnie?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej