;

Film

Różyczka, Trick i 905 802 (0)

Wojtek Jabczyński

28 marca 2010

Różyczka, Trick i 905 802
0

Dzięki Benchmark za oficjalne zakończenie konkursu. Nie pierwszy raz przekonaliście mnie, że nie trzeba mieć umiejętności Lisbeth Salander, aby znaleźć w necie dowolną informac ję. Tym razem bez problemu dotarliście do danych PISF, że „To nie tak jak myślisz, kotku” obejrzało w kinach aż 905 802 widzów. Dwie nowe koprodukcje TP to „Różyczka” i „Trick”. Zanim podam wyniki informacja, że jeśli dobrą odpowiedź podało więcej osób o kolejności decydowała zasada, kto pierwszy ten lepszy. Podwójne zaproszenia na „Starcie tytanów” dostają: zaba Monika, Dominic i klara_z. Benchmark, jako jednoosobowe jury zaliczam odpowiedź padre 77. W efekcie gadżety z magicznej szafy rzecznika jadą do niego, guregori i Adaho. Ty dostajesz nagrodę pocieszenia. W poniedziałek wyślę do wszystkich nagrodzonych e-malie, aby ustalić szczegóły dostawy. Jutro powinienem też wiedzieć, czy przedłużamy pakiet 1000 minut w OPOP. Osobiście jestem dobrej myśli 🙂

Udostępnij: Różyczka, Trick i 905 802
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Wyłączmy światło, komputery i TV – Godzina dla Ziemi (0)

Kasia Barys

27 marca 2010

Wyłączmy światło, komputery i TV – Godzina dla Ziemi
0

Na jedną godzinę miasta całego świata pogrążą się dzisiaj w ciemnościach. Także budynki TP i Orange. To kolejna akcja WWF “Godzina dla Ziemi”. Po raz pierwszy odbyła się w 2007 r. w Sydney. Ponad 2 miliony domów w tym mieście wyłączyło wtedy światło na godzinę. Rok temu światło zgasło już w 25 strefach czasowych, 88 krajach i co najmniej 3943 miejscowościach. Wyłączone zostały iluminacje prawie 1000 słynnych budynków. W ciemnościach pogrążyły się m.in.: Piramidy w Gizie, Wieża Eiffel’a, Stadion Olimpijski w Pekinie, Pomnik Chrystusa Zbawiciela w Rio, Big Ben w Londynie, Empire State Building w Nowym Jorku, Akropol, Koloseum, Kopuła św. Piotra w Watykanie, Opera w Sidney.

Szacuje się, że w tym roku w akcji wezmą udział już setki milionów osób i zgaszą światło w swoich domach. Nie chodzi tak naprawdę o to, by w ciągu tych 60 minut oszczędzić wielkie ilości energii. Dla mnie to symboliczny moment na zrozumienie i zapamiętanie, by na co dzień racjonalnie wykorzystywać energię. W pracy, w domu, w szkole. A my interauci jesteśmy ekologiczni. 77% z nas martwi się stanem środowiska. Zdecydowana większość z nas sortuje śmieci, oszczędza energię elektryczną oraz wodę. Naładujmy więc laptopy w ciągu dnia słoneczną ładowarką, a tą godzinę od 20:30 spędźmy ekologicznie, bez dostępu do komputera i internetu – sprawdźmy czy potrafimy się od nich oderwać. Macie jakiś pomysł, co w tym czasie robić? ps oglądanie TV się nie liczy 🙂

Udostępnij: Wyłączmy światło, komputery i TV – Godzina dla Ziemi
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samolot. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Wizualny hałas (0)

Bartlomiej Roch

26 marca 2010

Wizualny hałas
0

Dziś chciałem napisać trochę o CSR, ale nie do końca naszym, ale firm związanych z reklamą zewnętrzną (outdoor), bo to problem, który nas wszystkich coraz bardziej dotyka… Zwracając uwagę na tę kwestię nie ukrywam, że liczę na zwiększenie świadomości nas jako odbiorców tego typu reklamy, ale również nas jako reklamodawców…  Specjalnie nie załączam dziś zdjęcia ilustrującego wpis, wystarczy, żebysmy po prostu się wokół siebie rozejrzeli i zobaczyli to, czego już praktycznie na co dzień nie zauważamy.  Spróbujmy wspólnie wreszcie coś z tym zrobić!

Wielkoformatowa reklama stała się już poważnym problemem w polskich miastach. I to już nawet nie poprzez jej niepohamowany zalew, co bardziej przez brak perspektyw na zmianę obecnej sytuacji. Wielkomiejska przestrzeń publiczna (zresztą nie tylko miejska, bo problem dotyczy też miasteczek, dróg i poboczy oraz miejscowości wypoczynkowych) staje się pomału jednym wielkim wizualnym śmietnikiem, też za przyzwoleniem nas wszystkich. Stąd mówi się już coraz częściej o zanieczyszczeniu wizualnym polskiej przestrzeni publicznej. Ten niewyobrażalny chaos w mieście dobitnie świadczy o niskim poziomie świadomości kultury wizualnej, gdzie urbanistyka, poszanowanie krajobrazu i przyrody po II wojnie światowej poddane były ideologicznemu marnotrawstwu, od lat 90. zaś kapitalizmowi w wersji karaoke. I o ile obecnie istnieją ścisłe regulacje co do hałasu dźwiękowego w przestrzeni publicznej, z jasno określonymi zasadami i karami, nie ma podobnych dla hałasu wizualnego, który zewsząd nas otacza i przed którym użytkownicy miast nie mają praktycznie możliwości ucieczki.

Dla zainteresowanych tematem podaję link do całości artykułu na ten temat: http://www.crnavigator.com/art24/wizualne_zasmiecanie_miast.html . O napisanie artykułu zostałem poproszony przez kwartalnik CRnavigator, którego najnowszy numer poświęcony jest kulturze, w tym jej związkom z biznesem. Gorąco polecam jego lekturę!

Jeżeli temat wam jest bliski zobaczcie co na rzecz poprawy sytuacji robi stowarzyszenie MiastoMojeAwNim.pl !

Udostępnij: Wizualny hałas
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej