Oferta

Stutysięcznik Combo (0)

Wojtek Jabczyński

16 marca 2012

Stutysięcznik Combo
0

Dwa dni temu pisałem o sukcesie Pantery, a dziś marketing mi doniósł, że tylko 10 miesięcy wystarczyło, by 100 tys. klientów zdecydowało się na ofertę Orange Combo. I muszę przyznać, że absolutnie mnie to nie zdziwiło. Każdy, kto potrafi liczyć i ma kilka naszych usług, może zaoszczędzić sporo kasy – nawet ponad 500 zł rocznie. Moim zdaniem takie pakiety mają rynkową przyszłość. Nie zdziwię się, jak nasi konkurenci będą powoli sterowali w tym kierunku. Przypomnę, że Orange Combo można stworzyć z dwóch, trzech lub czterech usług Orange: komórka, telefon domowy, Internet mobilny i stacjonarny. Oszczędności wynoszą odpowiednio 15, 30 lub 45 zł miesięcznie.

Udostępnij: Stutysięcznik Combo
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Odpowiedzialny biznes

Biorą sprawy nie tylko w swoje ręce (0)

Marcin Dąbrowski

16 marca 2012

Biorą sprawy nie tylko w swoje ręce
0

Mogłoby się wydawać, że rola bramkarzy ogranicza się do obrony strzałów, kierowaniu grą obronną i wprowadzaniu piłki do gry, a więc również rozpoczynaniu akcji ofensywnych zespołu. Są jednak golkeaperzy, którym taki zakres obowiązków nie wystarcza. Kiedy wczoraj Man City walczył do ostatnich sekund o zdobycie decydującej bramki, na pole karne zawędrował sam Joe Hart, znacznie wyższy i silniejszy fizycznie wygrał walkę o piłkę z obrońcą, oddał strzał głową i przyprawił kibiców swej drużyny o najdłuższą sekundę w ich życiu. Bramkarz Sportingu Rui Patricio zdołał odbić piłkę ręką, cały stadion wstrzymał oddech, gdy ta zmierzała w kierunku bramki, lecz ostatecznie minęła słupek po zewnętrznej stronie. Była to szósta minuta doliczonego czasu gry.

W finale zakończonego niedawno Pucharu Narodów Afryki o zwycięstwie decydowały rzuty karne. Pierwszych 9 strzałów było bezbłędnych, a do 10 podszedł bramkarz Zambii Mweene. Wykorzystał jedenastkę z wielkim spokojem, później obronił strzał Kolo Toure, przyczyniając się do triumfu Zambii nad Wybrzeżem Kości Słoniowej. Został wybrany najlepszym bramkarzem turnieju.

W styczniu tego roku bramkarz Evertonu Tim Howard zdobył bramkę po wybiciu piłki bezpośrednio z własnego pola karnego. Piłka odbiła się przed szesnastką Boltonu w taki sposób, że kompletnie zaskoczyła stojącego między słupkami Adama Bogdana. Podobnych, dość przypadkowych goli zdobytych przez bramkarzy, padło oczywiście znacznie więcej. Wśród nich jest pamiętny gol Kolumbijczyka Luisa Martineza, strzelony w meczu z Polską.

Piłka nożna zna jednak bramkarzy, którzy do siatki rywali trafiali bardzo często. Pamiętacie, co na boisku wyprawiał ekscentryczny Jose Louis Chilavert? Paragwajczyk wykonywał nie tylko rzuty karne, ale i rzuty wolne. W finałach Mistrzostw Świata w 1998 roku był pierwszym bramkarzem w historii, który oddał strzał z rzutu wolnego. Łącznie w swojej karierze zdobył 62 gole!

A jednak to nie Chilavert jest liderem na liście najskuteczniejszych bramkarzy wszechczasów. Według IFFHS (Międzynarodowej Federacji Historyków i Statystyków Futbolu) na pierwszym miejscu jest brazylijski golkeaper Sao Paulo Rogerio Ceni, do tej pory zdobywca – uwaga – 103 goli. Sto jego bramek możecie zobaczyć na poniższym filmiku.

Udostępnij: Biorą sprawy nie tylko w swoje ręce
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samolot. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Sieć

Media lubią o nas dywagować… (0)

Wojtek Jabczyński

15 marca 2012

Media lubią o nas dywagować…
0

Za sprawą dziennika „Parkiet” biznesową Polskę obiegła dziś sensacyjna informacja, że nasz większościowy udziałowiec France Telecom rozważa sprzedaż stacjonarnej części grupy TP. Po tej informacji pierwszy telefon z prośbą o komentarz odebrałem o godz. 6.50 rano. Kilka dni temu media poświęcały nam czas dywagując na temat rebrandingu TP na Orange. Nie wspomnę już, że wiele razy kupowaliśmy Playa oraz sprzedawaliśmy Wirtualną Polskę. No cóż, nie ma nic wdzięczniejszego, jak nośny news. A kończąc ten wątek podaję za agencją Reuters, która cytuje mojego kolegę rzecznika FT: „Nie mamy zamiaru sprzedawać naszej działalności stacjonarnej w Polsce”. Moim zdaniem to definitywnie kończy sprawę. I czekam już na kolejne newsy 🙂

Udostępnij: Media lubią o nas dywagować…
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej