Odpowiedzialny biznes

Tak to się robi w Polonii Warszawa (0)

Marcin Dąbrowski

13 marca 2013

Tak to się robi w Polonii Warszawa
0

Nie będziemy dziś krytykować polityki kadrowej zespołu. Nie będziemy się tez zastanawiać nad fenomenem Piotra Stokowca, który z drużyną sukcesywnie osłabianą osiąga zaskakująco dobre wyniki. Dziś przyglądamy się działaniom marketingowym Polonii, które na tle zawirowań wokół drużyny prezentują się naprawdę dobrze.

Inauguracyjny mecz rundy wiosennej Polonia rozegrała w imponujących strojach retro. – Ubierzmy tak całą ligę! – pisał na łamach naTemat Michał Trela, redaktor naczelny portalu SportSlaski.pl. Okolicznościowe koszulki, bez reklam i znaków ligowych, przygotowano z okazji 100-lecia gry w czarnych koszulkach. Oryginalne trykoty można kupić w klubowym sklepie. Cena: 99 zł.

W klubowej kawiarni kibice mają okazję spotkać się ze swoimi ulubieńcami. Klub regularnie organizuje spotkania z piłkarzami i sztabem szkoleniowym. Ostatnio – z psychologiem Pawłem Habratem, a wcześniej m.in. z trenerem Piotrem Stokowcem, byłym piłkarzem, rzecznikiem i kierownikiem, a obecnie skautem – Igorem Gołaszewskim, czy piłkarzami – Marcinem Baszczyńskim, Tomaszem Brzyskim i Łukaszem Teodorczykiem.

Przed meczem z Wisłą Kraków na profilu Polonii na Facebooku pojawiło się nietypowe zaproszenie. Na zdjęciu piętnastu piłkarzy – każdy z nich trzyma kartkę z napisem, a całość tworzy treść, zachęcającą do wizyty na stadionie. Zdjęcie polubiło blisko 1500 osób, 400 je udostępniło. Po spotkaniu na FB opublikowano również link do filmu o kulisach meczu z Wisłą. Kibice mogą na nim zobaczyć, jak przebiegało spotkanie z wysokości murawy i z perspektywy ławki rezerwowych, a nawet poczuć namiastkę tego, jak doping działa na piłkarzy, dzięki obszernym fragmentom przyśpiewek fanów.

Profil na Facebooku jest aktualizowany kilkakrotnie w ciągu dnia. Znajdziemy na nim wypowiedzi z pomeczowych konferencji prasowych, nietypowe zdjęcia piłkarzy z treningów, zobaczymy jak spędzają wolny czas w kręgielni lub na strzelnicy, a także jak uczestniczą w akcjach marketingowych. Kilka dni temu z okazji Dnia Kobiet dwóch młodych piłkarzy zespołu, Tomasz Hołota i Miłosz Przybecki, spacerowało ulicami Warszawy, wręczając paniom kwiaty i zaproszenia na najbliższy mecz. Przed rundą wiosenną piłkarze – ucharakteryzowani tak, jakby brakowało im wybranych zębów – brali udział w nietypowej sesji fotograficznej, zatytułowanej „szalony gang”. Inspiracją dla sesji byli piłkarze Wimbledonu, znani z zamiłowania do sprawiania sobie żartów. W przeszłości na FB publikowano materiały z udziałem piłkarzy we wspólnych treningach z drużynami kobietami i z dziećmi. Na profilu od czasu do czasu pojawiają się też ciekawostki historyczne. Naprawdę ciężko znaleźć wpis, który bardziej wynikałby z chęci podtrzymania regularności niż z przekazania czegoś interesującego.

Często linki umieszczane na FB prowadzą do klubowego profilu na YouTube’ie. Oprócz materiałów filmowych z opisanych wcześniej wydarzeń jest tam cyklicznie publikowany Magazyn Czarnych Koszul – ze skrótami meczów i sporą dawkę wywiadów z piłkarzami. Kanał YouTube to również filmy prezentujące zespół od kuchni. Kibice mogą zatem zaglądnąć do autokaru w drodze na mecz, wyjść z piłkarzami na rekonesans murawy przed spotkaniem i zajrzeć do szatni, by przekonać się, jak zespół świętuje zwycięstwo. Filmiki zawierają też skróty meczów sparingowych oraz zabawne sceny z treningów i zgrupowań. Jednym słowem – kamera towarzyszy drużynie właściwie wszędzie, a publikowane materiały mogą dawać fanom poczucie bliskości i budować więź, również w okresie przerwy w rozgrywkach. Większość informacji umieszczanych w social mediach jest unikalnych – kibice nie znajdą ich w innych źródłach.

Kanał na YouTube’ie ma ponad 760 tysięcy wyświetleń, ponad 13 tysięcy osób lubi profil na Facebooku, a klub ma też konto na Twitterze. Trwają testy mobilnej aplikacji dla systemów iOS i Android, które mają zapewnić stały dopływ najświeższych informacji o życiu klubu. Na stronie internetowej ksppolonia.pl kibice mogą dołączyć do społeczności, kupić pamiątkę w sklepie kibica i przeczytać artykuły nt. klubu, które pojawiły się w mediach. Minus – brak wersji strony w języku angielskim, a taką znajdziemy m.in. na portalach Lecha Poznań czy Wisły Kraków.

Na koniec ważna informacja dla młodych fanów klubu. Dzięki Akcji Kibic wystarczy zebrać grupę co najmniej 5 osób w wieku do 17 roku życia, by każdy z jej uczestników, łącznie z opiekunem, zapłacił za bilet na mecz symboliczną złotówkę. W ostatnim meczu na trybunach zasiadło 670 uczestników akcji. Szczegóły na jej temat znajdziecie na stronie klubu.

Udostępnij: Tak to się robi w Polonii Warszawa
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Innowacje

Skok w bok od rzeczywistości, czyli kreatywne piątki w Orange Labs (0)

Marta Cieślak-Krajewska

13 marca 2013

Skok w bok od rzeczywistości, czyli kreatywne piątki w Orange Labs
0

Witajcie,

mamy połowę tygodnia, a że środa to mały piątek, więc dzisiaj kilka słów o tym, jak spędzamy piątki i co z tego wynika.
W Orange Labs tworzymy rzeczy innowacyjne i nieszablonowe.  Jak każdy proces twórczy, innowacja wymaga czasu i odpowiednich warunków. Jednym ze sposobów na stymulowane kreatywnych pomysłów są w Orange Labs piątkowe popołudnia, czyli czas, w którym inżynierowie pracują nad własnymi, autorskimi rozwiązaniami. Skąd pomysł?

Steve Jobs twierdził, że tajemnicą kreatywności jest łączenie doświadczeń z różnych, pozornie niezwiązanych ze sobą dziedzin. Potwierdzają to wyniki badań naukowców z Harvardu („The Innovator’s DNA”, 2009). Po przebadaniu ponad 3000 biznesmenów doszli do wniosku, że umiejętnością, którą posiedli kreatywni specjaliści jest asocjacja, czyli zdolność do łączenia pozornie niezwiązanych ze sobą koncepcji z różnych dziedzin. Steve Jobs wiedział o tym dużo wcześniej – kurs kaligrafii, który ukończył podczas studiów zainspirował go do stworzenia typografii w pierwszym komputerze Macintosh. Rozwiązanie zostało powielone przez Windows w późniejszych PC, dzięki czemu dzisiaj możemy korzystać z czcionek we wszystkich edytorach tekstu.

Jak zrealizować ideę asocjacji na gruncie korporacji? Google czy 3M pozwalają swoim pracownikom na przeznaczenie części czasu pracy na zajmowanie się interesującymi ich pomysłami niezwiązanymi z ich pracą zawodową. W 3M zasada 15% zaowocowała stworzeniem żółtych karteczek „post it”. Z kolei Google dało swoim ludziom 20% czasu pracy na własne pomysły, dzięki czemu powstało 50% (!) usług firmy, m.in. gmail.

W 2011 roku Orange Labs postanowiło pójść wzorem najlepszych i uruchomić inicjatywę „Piątki po południu”. W pilotażu wziął udział kilkunastoosobowy zespół z Pracowni Multimodalnych Interfejsów Dialogowych. Zasada była prosta: piątek po południu to czas, kiedy pracownik sam decyduje, czym się zajmuje, pod warunkiem, że nie są to bieżące prace projektowe.

Jest to prosty układ win – win – twierdzi Krzysiek Majewski, szef kreatywno – piątkowego zespołu. Ludzie, mając możliwość rozwijania własnych pomysłów stają się bardziej zmotywowani i kreatywni, dzięki czemu tworzą rzeczy niezwykłe i ciekawe, takie, z których oni i ich znajomi chcieliby korzystać. Ale najważniejsze, że ich praca przynosi efekty – niektóre pomysły wdrożyliśmy niewielkim nakładem kosztów i obserwujemy, na razie lokalnie, jak sprawdzają się w działaniu.

Efektem trwającego 1,5 roku pilotażu jest imponujące portfolio pomysłów. Znalazły się w nim m.in. aplikacja do sterowania prezentacją gestami, system IVR wykorzystany w grze Miasto Zagadek więcej o grze, czy system do głosowania, użyty w czasie interaktywnego seansu w Multikinie więcej na blogu. Jeden z pomysłów został też zgłoszony do Urzędu Patentowego RP.

Potwierdza się stara zasada, że najlepsze pomysły pojawiają się wtedy, gdy oderwiemy się na chwilę od codziennych, rutynowych czynności i pozwolimy sobie na mały skok w bok od rzeczywistości. A Wy jakie macie sposoby na kreatywność?

Udostępnij: Skok w bok od rzeczywistości, czyli kreatywne piątki w Orange Labs
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samolot. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Odpowiedzialny biznes

Blogowisko – wywiad z Segrittą (0)

Marek Wajda

13 marca 2013

Blogowisko – wywiad z Segrittą
0

Matylda Kozakiewicz vel Segritta, jedna z najpopularniejszych ale i kontrowersyjnych blogerek (niektórzy mówią o niej „żeński Kominek”), zdradza nam tajemnice swojego sukcesu, komu oddała duszę i dlaczego lepiej czytać jej bloga niż encyklopedię, opowiada o czytelnikach (pozdrawiam najwierniejszego Hermesa;) a także wspomina jak powstał rurzowy blogasek.

Przyznam szczerze, że Matylda bardzo zaskoczyła mnie swoją otwartością i luzem, dzięki czemu wywiad  zamienił się w rozmowę a bardzo skrócony efekt możecie zobaczyć poniżej.

PlayWyłącz głos
Czy wśród naszych czytelników są wielbiciele Segritty? Za co ją lubicie/lub nie? A swoją drogą, skoro niedawno był 8 marca, to jakie inne blogi prowadzone przez kobiety czytacie?
http://www.youtube.com/watch?v=85732vvVkJk
Udostępnij: Blogowisko – wywiad z Segrittą
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Klucz. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej