Zielony Operator

Twoje GB mają moc – posadźmy razem las na zawsze

Hanna Jaworska-Orthwein Hanna Jaworska-Orthwein
12 lutego 2021
Twoje GB mają moc – posadźmy razem las na zawsze

Jeśli zostały Ci wolne gigabajty w Orange Flex, warto zamienić je na metry kwadratowe Lasu Na Zawsze! Zasada jest prosta: każde 30 GB to 1 m² lasu. Każdy użytkownik Orange Flex może przekazać tyle gigabajtów, ile chce. Akcja właśnie ruszyła, a celem jest posadzenie 10 000 m2 bioróżnorodnego i zarządzanego przez naturę lasu.

Naturalny las to dużo więcej, niż drzewa

Jak wygląda naturalny las ? Naturalny las to dużo więcej niż drzewa. To taki, w którym jest wiele gatunków drzew, krzewów i działa w nim natura, a nie człowiek. Jest ostoją bioróżnorodności, bo rosną w nim dęby, lipy, graby, topole, wiązy, a także wiele krzewów, stanowiących miejsce legowisk i pożywienia dla zwierząt i ptaków. A także mchy, grzyby, porosty, bakterie i wiele innych współzależnych organizmów. Drzewa są też różnej wielkości i są częścią całego skomplikowanego i bogatego ekosystemu. Taki las jest królestwem zwierząt i domem dla ptaków - od dużych ssaków po mikroorganizmy.

Przeciwieństwem lasów naturalnych są monokulturowe lasy gospodarcze. Prawie wszystkie lasy w Polsce to takie, z których pozyskuje się drewno Tylko 2% lasów stanowią parki narodowe i rezerwaty ścisłe, z czego 21% powierzchni jest objętych ścisłą ochroną, która wyklucza ingerencję człowieka. Cykl życia lasu uprawnego wyznacza i kontroluje człowiek, a drzewa - jednego gatunku i rozmiaru - sadzone są w dużym zagęszczeniu. Las sadzony ręką człowieka może z czasem zdziczeć nosząc wówczas znamiona lasu naturalnego, ale ekosystemem leśnym z całym bogactwem organizmów i procesów staje się dopiero w wieku około 80 lat, a wtedy z reguły jest ścinany na użytek przemysłu drzewnego. Znakomita część CO2 zamkniętego w tkankach drzew wróci do atmosfery  w przeciągu kilku lat w  procesie spalania.

Pochłaniacz emisji CO2

Lasy produkują tlen. Jedna sosna dostarcza tlenu dla 3 osób, ale duży buk zapewni tlen już dla 14 osób. Ale lasy są też mistrzami pochłaniania dwutlenku węgla. To ważne zadanie z walce z globalnym ociepleniem. Rosnący, młody las może w ciągu roku pochłonąć nawet 7 ton CO2. To tyle, ile produkują rocznie 4 samochody osobowe. Za to dorosły 100 letni las może zmagazynować nawet 700 ton CO2,  ale z reguły jest ścinany po osiągnięciu wieku rębności, średnio w wieku 60-80 lat.  Dlatego trzeba chronić stare drzewostany, ale też  sadzić jak najwięcej nowych, które będą miały szansę się zestarzeć. Dzięki lasom oddychamy czystym powietrzem, a te zlokalizowane wokół miast działają jak strefy buforowe i chronią przed hałasem. Lasy zatrzymują też wody deszczowe i utrudniają ich spływanie, chroniąc przed powodziami okoliczne tereny.

Bardzo potrzebujemy lasów – dla nas i klimatu. Mamy dość lasów uprawnych, a brakuje tych naturalnych. Zmienia się klimat, Polska jest krajem obniżających się wód gruntowych – zatem w niektórych rejonach kraju będą występować długie okresy suche i nasilą się ekstremalne zjawiska pogodowe. Lasy, jak i żyjące w nich organizmy będą musiały się dostosować lub częściowo zaniknąć, robiąc miejsce tym lepiej przystosowanym. Lasy naturalne, z nienaruszoną kopułą i mikroklimatem opóźniają  te zmiany.

EKO GB, czyli posadźmy las na zawsze

Wieczyste, bioróżnorodne lasy, które zasadzimy wspólnie z klientami Orange Flex, dzięki  przekazywanym wolnym EKO GB, mają być takimi kompletnymi leśnymi ekosystemami. Las, który chcemy posadzić nigdy nie zostanie ścięty i będzie rósł już zawsze, z myślą o przyszłych pokoleniach i planecie. W akcji wspiera nas partner Fundacja Las na Zawsze, która od kilku lat zajmuje się sadzeniem lasów w zgodzie z naturą, czyli z minimalną ingerencją.

Nasz las powstanie w miejscowości Męcikał na Kaszubach. W miejscu, w którym w 2017 huragan zniszczył okoliczne tereny leśne. Posadzony las będzie oczywiście bioróżnorodny, czyli taki w którym pojawią się gatunki drzew i krzewów liściastych, typowe dla polskich warunków. Taki las ma większe szanse przetrwania podczas huraganów, czy susz. Akcja EKO GB ruszyła 9 lutego i potrwa dopóki nie osiągniemy założonego celu. A pierwsze nasadzenia ruszą wiosną tego roku.

Orange Flex dba o środowisko

Orange Flex dba o to, aby redukować swój wpływ na środowisko.  To, co wyróżnia Orange Flex to brak papierowych umów, nie ma więc dodatkowego zużycia papieru i wydruku, ani emisji CO2 z tym związanych.  W Orange Flex można też obyć się bez fizycznej plastikowej karty SIM, wybierając wirtualną eSIM. Ale jeśli niezbędna jest karta fizyczna, jej opakowanie zostało zaprojektowane z myślą o minimalizacji zużycia materiałów. Papier posiada etykietę FSC Mix, potwierdzającą, że wytworzono go z materiału pochodzącego z odpowiedzialnie zarządzanych lasów, jak i z innych kontrolowanych źródeł np. recyklingu. Blister, w którym jest umieszczona karta SIM został również zmniejszony o połowę, a to oznacza o połowę mniejsze zużycie plastiku.

Więcej szczegółów o akcji EKO GB znajdziecie TU oraz w aplikacji Orange Flex i na stronie: flex.orange.pl/eko

 

Komentarze

pablo_ck
pablo_ck 15:05 12-02-2021

Bardzo fajny projekt, mam nadzieję że trochę drzew wyrośnie w pomarańczowym korze ?

Odpowiedz
    Hania
    Hania 15:58 12-02-2021

    Cieszę się z pozytywnego odbioru ! Idea ze wszech miar słuszna, całym sercem popieram, a las będzie bioróżnododny, nie tylko pomarańczowy 😉

    Odpowiedz
emitelek
emitelek 18:25 12-02-2021

Totalnie NIE WIEM, CO MA PIERNIK DO WIATRAKA!!!
To taka nowomowa? Żenujące… Nie lepiej dać po porostu na drzewka??? Przecież nie ważne, gdzie będą „dawać tlen”!….

Odpowiedz
    J
    J 11:21 15-02-2021

    Posadzenie pojedynczego drzewka „gdziekolwiek” to raczej byłaby eko-ściema, bo takie drzewka sadzone pojedynczo i na pokaz, często po paru miesiącach usychają (bo złe miejsce, zły czas, zły gatunek, brak opieki) – albo są ścinane „na deski”, bo czasem i takie „lasy” są na pokaz sadzone.
    Tutaj chodzi o odtworzenie bioróżnorodnego lasu – kupienie terenu, zabezpieczenie w księgach wieczystych, że będzie to las na zawsze (a nie „na deski” za parę lat), dobór gatunków (nie tylko drzewa, ale też krzewy i in.) odpowiednich do terenu i oczekiwanych efektów co do gatunków zwierząt charakterystycznych dla obszaru etc.
    Na stronie Fundacji Las Na Zawsze, partnera tej akcji, fajnie opisują, na czym polega takie sadzenie lasu (a nie pojedynczych drzew czy lasu gospodarczego na papier, na deski).

    Odpowiedz
      Papier
      Papier 09:15 08-04-2022

      Powiedziała Pani, która nie używa papieru ani drewna

      Odpowiedz

Bezpieczeństwo

Konferencja DBI – pandemiczny Dzień Bezpiecznego Internetu

Michał Rosiak Michał Rosiak
11 lutego 2021
Konferencja DBI – pandemiczny Dzień Bezpiecznego Internetu

2005 rok. Neostrada TP przyspiesza (do tej pory jej maksymalna prędkość wynosiła 128 kbps), z rynku znika Idea Centertel, zastąpiona przed Orange. Umiera Jan Paweł II, w Warszawie oddano do użytku stację metra Plac Wilsona. No i po raz pierwszy obchodzimy Dzień Bezpiecznego Internetu.

Konferencja DBI online o... życiu online

DBI (w tym roku obchodzony po raz 16.) – za definicją ze strony organizatorów – „ma na celu przede wszystkim inicjowanie i propagowanie działań na rzecz bezpiecznego dostępu dzieci i młodzieży do zasobów internetowych, zaznajomienie rodziców, nauczycieli i wychowawców z problematyką bezpieczeństwa online oraz promocję pozytywnego wykorzystywania internetu”. Clou całego przedsięwzięcia jest szereg lokalnych inicjatyw na rzecz bezpieczeństwa, a podsumowuje je tradycyjnie w pierwszej połowie lutego ogólnopolska Konferencja DBI. Nasza Fundacja Orange patronuje inicjatywie od samego początku (Tosia Bojanowska zapowiadała konferencję na łamach Bloga), a jej głównymi organizatorami są Państwowy Instytut Badawczy NASK oraz Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (dawniej Fundacja Dzieci Niczyje) w ramach Polskiego Centrum Programu Safer Internet.

Choć tegoroczna konferencja DBI nie miała w nazwie pandemii, temat „zdalności”, bycia online i błyskawicznie zmieniającego się świata absolutnie ją zdominował. Sama impreza odbyła się... A nie, nie macie racji, przynajmniej nie do końca :) Odbyła się w wersji hybrydowej. O ile bowiem uczestnicy mieli możliwość obejrzenia jej w internecie, to już prelegenci, wraz z prowadząca imprezę red. Justyną Suchecką, pojawili się w gościnnych wnętrzach kompleksu Elektrownia Powiśle. Jedynym, którego osobiście zabrakło – ze względu na pogodę – był keynoter, dr Tomasz Rożek. Mieliśmy więc wyjątkową możliwość zawitać na Śląsk, do domu popularnego naukowca, autora kanału: „Nauka. To lubię!”.

Co za dużo, to niezdrowo

Dobrze, że dr Rożek mógł pokazać się przynajmniej tak, bo tematyka jego wystąpienia to rzecz rzadko spotykana na konferencjach. „Co gry robią dzieciom?” to zazwyczaj frazes, słowo-klucz, używane przez tych, którzy szukają kozłów ofiarnych, gdy jakiś przedstawiciel młodzieży zrobi gdzieś na świecie coś (bardzo) złego. Tematyka jak najbardziej na czasie, bowiem w sytuacji pracy zdalnej de facto (z przerwami) od roku, młodzież spędza gros czasu w domach/mieszkaniach, pełnych cyfrowych pokus.

Wyobrażałem sobie miny „poszukiwaczy kozłów” słyszących popularnego i szanowanego naukowca mówiącego o tym, jak to gry zręcznościowe rozwijają nas zarówno kognitywnie jak i w aspekcie wyobraźni. Wyostrzają spostrzegawczość i widzenie peryferyjne, poprawiają koordynację mięśniową, tworzą nowe połączenia w mózgu. Poza tym nie zatrzymujmy się na samych zręcznościówkach/strzelankach. A strategiczne? A ekonomiczne? A – last, but not least – edukacyjne? Nawet w tym ostatnim przypadku, jeśli młody człowiek się czegoś nauczy, to przecież nie zapomni tego po zakończeniu gry!

Ale... No bo przecież musi być jakieś ale. Gdyby nie było „ale” to nie odklejalibyśmy się od komputerów. Ale kluczowy jest wiek młodego człowieka, ostrożność rodzica i dostosowanie treści, a także czasu korzystania do konkretnej osoby. Bo korzyści z grania to jedno, ale nie zapominajmy o tym, że młodzieży do rozwoju niezbędny kontakt z żywymi ludźmi. Zaczynając zbyt wcześnie, czy grając zbyt długo (wg. Amerykańskiej Akademii Pediatrii dzienny czas ekranowy młodzieży nie powinien przekroczyć 2 godzin) zamiast korzyści możemy dziecku „sprezentować” zaburzenia relacji społecznych (a nawet mowy!), sprawić, że będzie miało problemy z koncentracją na obiektach statycznych, czy też postawić wysoko próg stymulacji.

O czym mowa? Jeśli jesteście rodzicami i usiłowaliście zainteresować potomstwo bajkami swojego dzieciństwa, to czy przypadkiem nie stwierdziły, że są zbyt nudne? Otóż to. Bo w takim Reksiu, czy Misiu Uszatku wszystko dzieje się WOLNO. Analogicznie ma się sprawa z nami, gdy media przeładowane są informacjami pełnymi zła i ekstremalnej brutalności. Wtedy nad „byle wypadkiem”, czy „zwykłym” morderstwem przejdziemy obojętnie.

Co robić? Dostosować aktywności ekranowe do wieku. Nie tylko gry, również potrafiące bardzo wpływać na młode umysły media społecznościowe. Nie za wcześnie (dzieci do 6-7 lat nie powinny _w ogóle_ korzystać z ekranów. A gdy dorosną, ustalić z nimi określone przedziały czasowe. Co za dużo to niezdrowo, nie tylko w przypadku gier.

Rodzic zamiast telefonu

Konferencja DBI to nie tylko keynoter. Kolejni prelegenci też nawiązywali do pandemii. Agnieszka Stążka-Gawrysiak, autorka bloga “DyleMatki” opowiadała od tym, jak panujące w jej domu Zasady Ekranowe diabli wzięli, gdy wraz mężem zachorowała na Covid-19 i fizycznie nie była w stanie zorganizować czasu czterolatkowi. Do zasad udało się potem wrócić, ale ja wziąłem sobie do serca kilka uwag blogerki. Przede wszystkim, wyciszajmy młodych ludzi wieczorem, dbając o ograniczenie kontaktu z ekranami na 2-3 godziny przed snem. Pamiętajmy, by je karmić :) Nie na szybko, jeśli mamy ustalony z dzieckiem czas grania, nie wciskam w nie na biegu obiadu 5 minut wcześniej.

Jedzenie jest ważne, bowiem okazuje się, że przyczyną sytuacji, gdy nasze potomstwo wpada w szał, zmuszone do zakończenia sesji ekranowej, może być właśnie fakt, iż jest po prostu głodne! No i walczmy z tym, by dziecko w przypadku stresu nie rozładowywało go grą na telefonie, czy konsoli. To są zachowania ucieczkowe, charakterystyczne dla sytuacji uzależnienia. Zastanówmy się (ja już to zrobiłem, podczas konferencji) czy czas, który poświęcamy w trakcie dnia dziecku, chcemy mu poświęcić, czy po prostu czekamy, by wreszcie sobie poszło i „dało żyć”. W tej drugiej sytuacji, jak byśmy się maskowali, ono będzie to wiedzieć. I w stresie wybierze telefon, nie nas...

A może obejrzycie sami?

To rzecz jasna nie wszystkie prelekcje z tegorocznej konferencji. Martyna Różycka, szefowa Dyżurnetu, opowiadała np. o treściach seksualnych tworzonych przez młodzież. W czasach pandemii nie tylko jest ich więcej (wszystko potrzebujemy bliskości), ale też łatwiej je ukryć przed rodzicami, a nierzadko wykorzystać do wtórnej wiktymizacji, publikując np. bez wiedzy drugiej osoby.

Dr Karol Jachymek z SWPS opowiadał dlaczego powinniśmy wiedzieć, co jest obecnie modne wśród młodzieży (Discorda akurat znam, ale do TikToka nie tylko nie mogę się przekonać, ale... przekonałem moich synów, by się go pozbyli z telefonów i życia). Na koniec zaś Łukasz Wojtasik z FDDS radził jak przeciwstawić się przemocy rówieśniczej o charakterze homofobicznej, zaś psychoterapeutka Aleksandra Hapcar na koniec wróciła do tematyki pandemii, opowiadając od konsekwencjach izolacji społecznej i zdalnej edukacji.

Co teraz? Przede wszystkim wszystko o czym pisałem, możecie obejrzeć sami na Youtube, do czego gorąco zachęcam. Jeśli chcecie sami się pouczyć, niezależnie od tego czy jesteście dzieckiem, młodzieżą, czy dorosłym – zajrzyjcie na stronę z mnóstwem pakietów edukacyjnych dla każdego. A Fundacja Orange zaprasza nauczycielki i nauczycieli na przeznaczony dla nich webinar "Jak zadbać o uczniów i ich dobrostan w dobie pandemii", który odbędzie się 4 marca o godz. 17. Szczegółowe informacje znajdziecie tutaj.


Oferta

Promocje w Mój Orange: Happy hour – limitowana sprzedaż lub dodatkowe 5GB

Beata Giska Beata Giska
11 lutego 2021
Promocje w Mój Orange: Happy hour – limitowana sprzedaż lub dodatkowe 5GB

W związku z nadchodzącymi Walentynkami, a także po prostu z myślą o klientach, proponujemy coraz to nowsze atrakcyjne oferty. Tym razem sprawdźcie, co czeka Was w aplikacji Mój Orange. Jej użytkownicy mogą liczyć na wiele korzyści!

 

Happy Hour w Mój Orange, czyli jak taniej kupić smartfon

Z pewnością kojarzycie promocyjne godziny w restauracjach czy klubach, w których można otrzymać coś gratis lub kupić dużo taniej wybrany produkt. Na podobnych zasadach akcja zadziała w aplikacji – tylko dla jej użytkowników. W określonym i krótkim przedziale czasowym będzie można nabyć nowy smartfon w okazyjnej cenie. Jaki to będzie model? Warto odwiedzić aplikację i tam poznać szczegóły, a także czekać na Happy Hour. Dziś o godzinie 19 - i tylko do 21 godziny - będzie można skorzystać z promocji cenowej: pobrać kod rabatowy i dokonać zakupu.

W związku z tym, że oferta jest limitowana i naprawdę atrakcyjna – telefony mogą rozejść się jak świeże bułeczki, a w zasadzie jak pączki w Tłusty Czwartek.

moj orange

Korzystacie z telefonu na kartę? Odbierzcie 5 GB przez aplikację

Od Tłustego Czwartku - dniach 11-14 lutego - dla użytkowników oferty prepaid, czyli Orange na kartę – zostanie włączona kolejna usługa promocyjna. Tym razem oferujemy słodkie nielimitowane rozmowy, SMS-y i MMS-y oraz 5GB na 5 dni za 0zł. Aby  uruchomić to - wystarczy mieć aktywne konto i wejść w tym czasie do aplikacji Mój Orange, do zakładki „Dla Ciebie”. Tam, pod informacją o promocji, należy kliknąć przycisk „Wyślij SMS”, a aplikacja sama już przygotuje i wyśle treść sms-a. Skorzystać z tego można tylko raz.

Więcej informacji o promocji, a także podane pakiety, z którymi ona się nie łączy – wyszczególnione są w regulaminie.

aplikacja moj orange

A w Walentynki trzeba pamiętać o wszystkich, których kochamy, ale i warto pamiętać, by odwiedzić wtedy aplikację Mój Orange. Użytkownicy, którzy zalogują - 14 lutego - adresem mailowym do aplikacji, w prezencie będą mogli odebrać pakiet 5GB extra na 5 dni, do wykorzystania w kraju. Bonus pojawi się w sekcji "Dla Ciebie". Z gorącej promocji walentynkowej będziecie mogli skorzystać dopiero i tylko w Święto Zakochanych.

A jeśli jeszcze nie macie Mój Orange – sprawdźcie czym jest i czemu dobrze jest ją mieć (wszystkie usługi w jednym miejscu, możliwość dokonywania płatności i zakupów, specjalne promocje – to tylko nieliczne korzyści). Bezpłatna aplikacja dostępna jest w sklepie Google Play i App Store.

Nowi użytkownicy, którzy pobiorą aplikację i zalogują się po raz pierwszy adresem e-mail mogą dodatkowo cieszyć się z 20 GB na start.

aplikacja moj orange

 

Komentarze

Scroll to Top