Takie rzeczy tylko w gnieździe na naszej stacji bazowej w Kwidzynie. Parze sokołów wędrownych, która utraciła swoje jaja, podłożyliśmy do wychowania pisklaka sokoła z hodowli. Maluch szybko został przygarnięty i otoczony troskliwą opieką przez zastępczych rodziców, a dziś zaobrączkowany.
- Adopcja własna jest najlepszą metodą reintrodukcji. Wsiedlane młode sokoły pochodzące z hodowli są podkładane do gniazda dzikich sokołów, u których z różnych względów nie powiódł się lęg lub ilość młodych jest mała. Podłożone sokoły znajdują się pod stałą opieką dorosłych, dzikich sokołów, co znacznie lepiej przygotowuje je do samodzielności niż metody hodowlane - wyjaśnia Sławomir Sielicki, prezes Stowarzyszenia Na Rzecz Dzikich Zwierząt "Sokół".

Parze z Kwidzyna, która utraciła swoje jaja, podłożono najpierw sztuczne jaja do wysiadywania. Kiedy przyszedł czas, aby nastąpiło „cudowne wyklucie”, podrzucono do gniazda pisklaka z hodowli, a sztuczne jaja zabrano. Maluch był trochę zaniepokojony sytuacją i nowym miejscem, ale szybko uspokoił się i zasnął pod skrzydłami opiekuńczej mamy.
Dziś możemy już potwierdzić, że proces adaptacyjny się powiódł, a podrośnięty pisklak otrzymał obrączkę i nadajnik, które pozwolą ornitologom śledzić jego dalsze losy.

Cała akcja odbyła się szybko i sprawnie, dzięki zaangażowaniu pracowników NetWorks we współpracy z ornitologami. Dziękujemy.
Chcecie wiedzieć, co się dzieje - tutaj możecie podglądać ptasie rodzinki na stacjach bazowych.

Hanna Jaworska-Orthwein
Komentarze
Śledzę i duża pochwała dla Orange 🙂 Chrońmy sokoły wędrowne!
OdpowiedzDziękujemy !
OdpowiedzSuper! Nadajnik pozwoli śledzić dalsze losy 🙂
OdpowiedzOd początku obserwowałam dzieje pary z Kwidzyna. Utratę jaj – opłakaną gorzkimi łzami, wysiadywanie atrap jaj, podłożenie Kruszynki, troskliwą opiekę obojga rodziców, obrączkowanie i w końcu pierwsze loty młodej Fiberówny. Dziękuję Wam za te wspaniałe chwile wzruszeń:*)
OdpowiedzAdoptowana samiczka – 1HK Fonia, otrzymała nadajnik. Czy można dowiedzieć się jakie są jej trasy przelotów, czy trzyma się jeszcze blisko „domu”, czy już poleciała w świat.
OdpowiedzTak, Fonia otrzymała nadajnik. Ma się dobrze i wciąż lata w okolicach Kwidzyna 🙂
Odpowiedz