;

Odpowiedzialny biznes

Ugodowe szepty (0)

Bartosz Nowakowski

23 lipca 2010

Ugodowe szepty
0

To było dziesięć kilometrów wspinaczki na historyczną przełęcz, gdzie miały dziać się historyczne sprawy. Niestety, pomimo swoistego pomnika, jaką jest przełęcz Tourmalet nic wielkiego się nie zdarzyło. Nadmuchany balon został przebity. Wszyscy czekali na mocne ataki Andy’ego Schlecka, dzięki którym odjedzie Alberto Contadorowi. A tu… nic z tego. Mało tego, ataku próbował Hiszpan. Co się okazało, próby nieskutecznej.

Po tym ataku, Luksemburczyk dojeżdżając do Contadora wymienił z nim klika zdań. Pytanie narzuca się samo. O czym przeprowadzili krótką konwersację? Z drugiej strony nie wiem, czy chciałbym wiedzieć, o czym rozmawiali. Może powinni zostawić to dla siebie. Choć nie ukrywam, że lubię snuć teorie spiskowe. Przyjmuję możliwość, że ci dwaj znakomici kolarze dogadali się, a mogło to wyglądać w następujący sposób:

Andy Schleck:Albercik, nie tak łatwo „urwiesz koło” (udana ucieczka)

Alberto Contador:Andy, w takim razie wygrywasz „królewski” etap na historycznej przełęczy Tourmalet, dojeżdżamy razem, a ja pozostaje liderem. Widzisz, że przejechałem dłuższy odcinek z tobą pod górę i ty też nie możesz mnie zgubić. Nie jesteś w stanie zbudować przewagi. Jak się zapatrujesz na tę propozycję?

Andy Schleck:Ok, pod warunkiem, że w sobotniej „czasówce” wszystko może się jeszcze zdarzyć. Nie będę składał broni.

Alberto Contador:Zgadzam się. 

Andy Schleck:Zgoda.

Tyle, że z takiego założenia Andy jest, co tu ukrywać, w dużo gorszej sytuacji. Szanse na wygranie „czasówki” przez Luksemburczyka są nikłe. Strata ośmiu sekund, mogłby się wydawać, że to niewiele, a jednak. Swoją drogą, przemyślenia Schlecka muszą być niezmiernie intensywne. Pech na wcześniejszym etapie, gdzie na przełęczy Aubisque zerwał mu się łańcuch, może śnić mu się do końca życia.

Po tym incydencie wybuchła wielka dyskusja, czy Alberto powienien zaczekać na rywala? A z jakiej racji? To już mały obłęd. Porównajmy to z innym przykładem. Wyścig Formuły 1. Czy w momencie, gdy lider wyścigu, załóżmy, niech będzie to Mark Webber przebije oponę i konieczny jest zjazd na wymianę, to wszyscy kierowcy czekają, aż Australijczyk powróci z padoku na fotel lidera? Chyba nie. Nie ukrywajmy w życiu jak i w sporcie potrzebne jest szczęście, a z takiego skorzystał Contador.

Jeszcze do końca niczego nie wiadomo, ale chyba Schleckowi na dzień dzisiejszy odpowiada drugie miejsce. Może to rzeczywiście wielki sukces dla młodziutkiego jeszcze zawodnika, choć myślę, że jego ambicję są dużo większe. Być może przesądziłem jego pozycję, ale chyba nic się nie zmieni. A może miła niespodzianka na próbie czasowej na ulicach Pauillac?

Udostępnij: Ugodowe szepty
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samolot. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Innowacje

Dołączyliśmy i jest już pół miliarda (0)

Wojtek Jabczyński

23 lipca 2010

Dołączyliśmy i jest już pół miliarda
0

Wczoraj szef Facebooka Marck Zuckerberg pochwalił się, że jego serwis ma już pół miliarda aktywnych użytkowników, a przez ostatnie pół roku zapisało się 100 mln nowych osób. Zapomniał jednak podać, że właśnie przybył mu kolejny, fajny profil, czyli nasz Orangowy. Dlatego postanowiłem Marka subtelnie wyręczyć. Na nowym profilu będą skupione wszystkie nowości i aktualności dotyczące Orange. Zatem zapraszam na stronę i zachęcam do polubienia. Jeszcze tylko dodam, że dotychczasowe profile tematyczne dotyczące muzykifilmu i sportu pozostają bez zmian.

fb-orange.jpg

Udostępnij: Dołączyliśmy i jest już pół miliarda
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Bezpieczeństwo

Adobe Reader – do piaskownicy, czyli przeglądanie plików PDF będzie bezpieczniejsze (0)

Rafał Jaczynski

23 lipca 2010

Adobe Reader – do piaskownicy, czyli przeglądanie plików PDF będzie bezpieczniejsze
0

„Przejęcie kontroli nad Twoim komputerem nigdy nie było tak proste!” – w taki sposób ostatnimi czasy firma Adobe mogłaby reklamować swój flagowy produkt, przeglądarkę plików PDF Adobe Reader. Niedługo jednak twórcy złośliwego oprogramowania, tzw. malware’u, będą musieli skupić się na innych metodach rozsiewania tworzonego przez siebie paskudztwa.

Według badań firm, zajmujących się oprogramowaniem antywirusowym, programy firmy Adobe to jedne z najbardziej „dziurawych” aplikacji, za pomocą których do naszych komputerów najczęściej dostaje się malware. Choć do Readera, najpopularniejszej na świecie przeglądarki PDF, systematycznie wypuszczane są zestawy, liczące nawet po kilkanaście łatek bezpieczeństwa, równie systematycznie pojawiają się problemy, związane m.in. z obsługą JavaScript, czy też odtwarzaniem innych plików, osadzonych w dokumentach PDF. W efekcie napastnik po otwarciu przez nas spreparowanego PDFa może wykonać zdalnie dowolny kod na naszym komputerze, np. uruchomić „zaszyty” w potencjalnie niegroźnym dokumencie kod wykonywalny. Może się to skończyć tylko zdestabilizowaniem działania naszego komputera (to wersja najłagodniejsza), ale także podłączeniem go do botnetu, czy wykradzeniem naszych haseł, prywatnych zdjęć, czy innych delikatnych danych.
Wygląda jednak na to, że firma Adobe postanowiła postawić temu kres, bowiem od kolejnej wersji Reader będzie miał zaimplementowany mechanizm tzw. „piaskownicy” (sandbox). Program z domyślnie włączonym sandboxem pojawi się jeszcze w tym roku. Nowy mechanizm bezpieczeństwa nie pozwoli m.in. na uruchomienie za pomocą zewnętrznej aplikacji „zaszytego” wewnątrz pliku PDF załącznika. W „piaskownicy” będą obsługiwane wszystkie polecenia, związane z zapisem danych na dysku. W efekcie, nawet jeśli napastnik skorzysta z „dziury” w Readerze, nie będzie mógł zapisać danych, zainstalować malware’u ani zmienić zapisów w rejestrze systemowym. Czyli wreszcie Reader zostanie – jak wskazuje na to nazwa – programem wyłącznie do czytania plików PDF… Ciekawe tylko, czy zostanie to zrobione porządnie? A jeśli tak, to… co zastąpi Readera w roli głównej „dziury”?

Udostępnij: Adobe Reader – do piaskownicy, czyli przeglądanie plików PDF będzie bezpieczniejsze
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej