Bezpieczeństwo

„Widziałem Cię nago”… (3)

Michał Rosiak

6 września 2018

„Widziałem Cię nago”…
3

Zaintrygowałem Was tytułem, prawda? Taki był plan 😉 Brzmi zabawnie, jak na tekst o cyberbezpieczeństwie, tym niemniej sprawa robi się poważna, gdy dostaniemy takiego maila, a domniemany sprawca „za drobną opłatą” obiecuje nie publikować naszych intymnych fotografii w internecie. Ryzyko spore, może faktycznie widział, może gdzieś chodziłam/em nago po domu? Może lepiej zapłacić?

Nie negocjować z terrorystami

Gdybym miał wybrać jedną najbardziej znaczącą scenkę, klasyczną dla amerykańskich filmów akcji, byłby to prezydent USA, siedzący za biurkiem (nie nago 😉 ), mówiący stanowczym głosem: „Nie negocjujemy z terrorystami!”. Dlatego zanim w ogóle przyjdzie nam do głowy myśl, że w mailu, który dostaliśmy, może być coś na rzeczy, zastanówmy się… czy aby na pewno?

Czy w ogóle można włamać się do naszego komputera, czy smartfona i uzyskać dostęp do kamery? Cóż, niestety tak. Na smartfonie nieco trudniej. Instalując jakąkolwiek aplikację widzimy, bowiem czego się domaga, a jeśli np. kalendarz chce używać kamery, powinno to wzbudzić nasz niepokój. Na pececie niestety łatwiej złapać malware, czy trafić na przestępcę, który wykorzysta podatność urządzenia, czy systemu.

Zasłoń kamerę

Zakładając, że przestępcy się udało, czy mógł mnie widzieć? Jeśli przy komputerze nie siadamy nago, to nie, co nie zmienia faktu, że warto zainwestować kilka złotych w zasłonkę do kamery laptopa i pokazywać się naszym rozmówcom wtedy, kiedy to my chcemy. Z telefonem nie jest już tak łatwo, ale też nie popadajmy w paranoję. Faktycznie urządzenia mobilne nosimy ze sobą w – hmmm – różne miejsca, ale zamiast owijać je folią aluminiową, czy odłączać od internetu, możne je po prostu odłożyć tak, by jedna kamera była zasłonięta, a druga patrzyła w sufit. Przynajmniej wtedy, gdy chodzimy nago 😉

A przede wszystkim pamiętajmy, że tego typu próby wymuszenia w kwestii podejścia przestępców mają wiele wspólnego z phishingiem. Dobrze przygotowany atak socjotechniczny ma zadziałać na nasze emocje, na poziomie można by rzec „pierwotnym”. Nie mamy myśleć nad tym, co dostaliśmy – mamy natychmiast reagować. Albo klikać w linka, albo wpisywać login i hasło, albo – cóż – przelewać okup dla szantażysty. Warto wyrobić sobie jednolite podejście do wszystkich takich sytuacji w sieci – jeśli coś wywołuje u mnie ponadstandardowe emocje, muszę nabrać oddechu i na spokojnie zastanowić się, czy ma to jakikolwiek sens. Historia zna sytuacje, gdy „serwisant” widząc przez kamerkę laptopa młode, atrakcyjne kobiety, pisał na przejętych komputerach, że musi przeprowadzić test działania w warunkach zwiększonej wilgotności i prosił o wstawienie komputerów do łazienki, najlepiej przy włączonym prysznicu. I tak – ofiary się na to łapały, choć ciężko w to uwierzyć.

A jeśli faktycznie mogliście chodzić nago przed komputerem? Pytanie, czy warto płacić i wierzyć w uczciwość złodzieja, że potem nie będzie chciał więcej?

Fot. Carmichael Collective 

 

Udostępnij: „Widziałem Cię nago”…
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    emitelek 17:24 06-09-2018
    Ja od czasów pierwszego (służbowego...) laptopa, zawsze mam własnej konstrukcji zasłonkę na kamerce! :D Ale,żeby nie było; nie chodzę nago po do domu bez potrzeby ;)
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 17:57 06-09-2018
    Ja mam zaklejoną kamerkę w laptopie - zrobiłem to od razu po zakupie, przed pierwszym uruchomieniem komputera - po co kupować przesłonki - wystarczy kawałek kartki samoprzylepnej :) A co do nagości - osobiście niczego się nie wstydzę, ale moją nagość może oglądać tylko żona :) Po co inne kobiety mają jej zazdrościć ;p :)
    Odpowiedz
  • komentarz
    nickt 10:50 14-09-2018
    Dla mnie osobiście jest zdumiewająca SKALA zjawiska, jakim jest ludzka naiwność. Nie chcę wierzyć w to, że dziewczyny brały laptopa pod prysznic... No cóż. Nie chcę, ale chyba muszę. To straszne. Nie ogarniam tego rozumem.
    Odpowiedz

Urządzenia

Testujemy Samsunga A6 2018 (2)

Michał Rosiak

6 września 2018

Testujemy Samsunga A6 2018
2

– Robicie materiał o A6 2018? Bardzo fajny telefon, świetnie się sprzedaje – na takie dictum jednego z pracowników Orange Smart Store w warszawskim Sezamie, gdy zaczynaliśmy pracę z naszą filmową ekipą, mogłem się tylko uśmiechnąć. No bo ileż można dąć we flagowce? Każdy z nich to świetny sprzęt, ale bądźmy szczerzy – dla znacznej większości z nas inwestycji w telefon komórkowy nie jest kluczowa. A jednak chcielibyśmy korzystać ze sprzętu, który wystarczy do codziennego korzystania i nie kosztuje milionów monet.

A6 2018 na ratunek

Seria A od Samsunga to linia produktowa o poziom niżej od flagowego „S”. Dla mnie różnica bezdyskusyjnie jest, ale ja jestem… inny 🙂 Używając przez 2 tygodnie A6 2018 jako mojego głównego urządzenia nie miałem jednak ochoty zrobić krzywdy mu (ani sobie). Może dlatego, że podszedłem do niego ze świadomością, że nie będę wymagał przesadnie wiele. Czy dał radę, komu go polecam, i na co warto zwrócić uwagę w nowym średniaku Samsunga – zobaczcie na filmie. Jestem bardzo ciekaw Waszych opinii na temat zarówno treści, jak i formy. Nieprzypadkowo nie określam materiału o A6 2018 mianem testu. Przez niecałe trzy minuty nie da się zrobić testu, ale można zaznaczyć to, na co w opinii autora warto zwrócić uwagę. I taki był mój (i nasz, blogowej ekipy) plan – krótko, treściwie, bez przynudzania. Dajcie znak, czy się udało 😉

Udostępnij: Testujemy Samsunga A6 2018
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 17:51 06-09-2018
    Bardzo fajne video :) Sprzęt bardzo fajny - średnia półka - jak dla mnie nic dodać, nic ująć, no może aparat - jako fan mobilnej fotografii w tym aspekcie mogłoby mi braknąć ciut lepszych parametrów.
    Odpowiedz
  • komentarz
    mike278 14:15 10-09-2018
    Też uważam że video fajne. Niedługo skończy się dobra pogoda i jak będziesz kręcił w plenerze to tak fajnie nie będzie. ;)
    Odpowiedz

Oferta

Wygraj bilety na pokaz filmu „Kamerdyner” (10)

Kasia Barys

5 września 2018

Wygraj bilety na pokaz filmu „Kamerdyner”
10

Orange TV poleca film „Kamerdyner” w reżyserii Filipa Bajona. W przyszłym roku będzie on dostępny na VOD w Orange TV a za chwilę w kinach. Premiera odbędzie się dokładnie 21 września.  Z tej okazji mam dla Was konkurs. Do wygrania jest 5 dwuosobowych zaproszeń na pokaz przedpremierowy filmu, który odbędzie się 17 września o godz. 20:00 w kinie Cinema City Arkadia, w Warszawie.

Co musicie zrobić, aby wygrać? Napiszcie w komentarzu, którego z aktorów lub którą z aktorek, występujących w filmie „Kamerdyner” cenicie najbardziej i dlaczego? 5 osób, które w najciekawszy i najbardziej kreatywny sposób odpowiedzą na pytanie konkursowe, nagrodzę zaproszeniem na pokaz przedpremierowy filmu. Konkurs trwa do 9.09.

„Kamerdyner” to zrealizowany z epickim rozmachem najnowszy film Filipa Bajona (twórcy takich produkcji, jak „Przedwiośnie, „Śluby Panieńskie” czy „Poznań 56”), w którym zagrali m.in.: Janusz Gajos, Sebastian Fabijański, Adam Woronowicz czy Borys Szyc. To niezwykła opowieść o losach Kaszubów w pierwszej połowie XX wieku. W filmie zostały przedstawione narastające na tle narodowościowym konflikty na Pomorzu i jedne z najbardziej dramatycznych wydarzeń w historii Kaszub –  ludobójstwa w lasach piaśnickich na początku II wojny światowej.

Udostępnij: Wygraj bilety na pokaz filmu „Kamerdyner”
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 12:51 05-09-2018
    Fajny konkurs. Szkoda ze do Wawki mam 200 km. Powodzenia dla biorących udział :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      emitelek 16:38 06-09-2018
      A ja mam +- 300km ;)
      Odpowiedz
  • komentarz
    Wojtek 10:19 08-09-2018
    Uwielbiam filmy Bajona, a poza tym uwielbiam takie staroświeckie klimaty ... i co zrobić jak obiecało się bilet swojej kobiecie ?
    Odpowiedz
  • komentarz
    Szatyneczka 14:30 09-09-2018
    W filmie "Kamerdyner" gra wielu znanych i cenionych polskich aktorów, wybór tylko jednego to niełatwe zadanie. Ja zdecydowałam się na Sebastiana Fabiańskiego. Pan Sebastian według mnie to jeden z najzdolniejszych i najprzystojniejszych aktorów młodego polskiego pokolenia. To właśnie jego postać najbardziej zapadła mi w pamięć po obejrzeniu "Pitbull: Niebezpieczne kobiety ". Zagrał po prostu świetnie. Chętnie obejrzę go w nowym wcieleniu, w filmie "Kamerdyner", bo film zapowiada się naprawdę obiecująco. Myślę, że Pan Sebastian nie raz nas jeszcze zaskoczy swoją grą aktorską.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Caroline Kate 15:52 09-09-2018
    Chyba najbardziej cenię głównego bohatera Sebastiana Fabijańskiego za naukę języka kaszubskiego, czym co więcej jest promowany film. Jest to nie tylko świetny zabieg marketingowy, ale również sztuka wczuwania się w rolę, czym Fabijański w Kamerdynerze zapowiada się obiecująco. W dodatku uwielbiam współczesnych aktorów w filmach kostiumowych!
    Odpowiedz
  • komentarz
    Dona 17:00 09-09-2018
    Janusz Gajos. Aktor przez wielkie A., którego kunszt aktorski, nienaganna dykcja i dystans do własnej osoby, robi na mnie niezmiennie wrażenie.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Kasia Barys 10:26 11-09-2018
    Szatyneczka, Dona, Caroline, Wojtek - gratulacje! podeślijcie proszę adresy i telefony kontaktowe dla kuriera. Gratulacje
    Odpowiedz
    • komentarz
      Caroline Kate 09:16 12-09-2018
      Możemy prosić o jakiś e-mail na który moglibyśmy wysłać swoje adresy?
      Odpowiedz
  • komentarz
    Kasia Barys 11:02 12-09-2018
    Katarzyna.barys@orange.com
    Odpowiedz
  • komentarz
    Kasia Barys 10:57 14-09-2018
    hop hop dwie osoby jeszcze nie zgłosiły się po nagrodę...
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej