Oferta

Zestawy dla dwojga pod choinkę (4)

Piotr Domański

13 listopada 2017

Zestawy dla dwojga pod choinkę
4

Do Świąt Bożego Narodzenia jeszcze troszeczkę czasu zostało. Jednak obok przygotowania miejsca w wannie na karpia, określenia rodzaju choinki (świerk czy jodła) a także uzgodnienia kto z rodziny przynosi barszczyk, a kto uszka, warto także pomyśleć o prezentach. Chyba lepiej zabrać się za to nieco wcześniej – nawet na kilka tygodniami przed Świętami, by później nie stać w rozrastających się nagle kolejkach lub nerwowo czekać na kuriera. A przecież chcielibyśmy zrobić niespodziewany prezent naszym bliskim, a przy okazji nieco bardziej spodziewany sobie.

Domyślacie się pewnie, gdzie się kieruję – w stronę zestawów, które przygotowaliśmy dla Was w naszej świątecznej ofercieW tym roku skupiliśmy się na pakiecie Orange Love. Dokładnie dwóch jego wersjach –w pierwszej ze stacjonarnym internetem domowym, Orange TV, planem mobilnym i telefonem VoIP, oraz w drugiej – Orange Love 4G z Orange TV. Do każdego z nich możecie dobrać smartfon Samsung J3 (2016) za złotówkę. Lecz nie „za złotówkę, a później xx zł miesięcznie” lecz po prostu za symboliczną złotówkę.

Koszt zestawów rozłożony jest na 48 rat a niea nie jak do tej pory mieliśmy w zwyczaju na 24. Zmniejsza to obciążenie dla Waszego portfela – zarówno jeżeli spojrzycie na to z perspektywy jednego miesiąca, jak i wtedy gdy podliczycie całe koszty zakupów. Chwilę posiedziałem w ubiegłym tygodniu z kalkulatorem i wszystko policzyłem. Oczywiście przez ostatnie kilka dni nieco mogło się pozmieniać, jednak nie sądzę, by nagle nasza oferta stała się dużo gorsza.

Zestaw Samsungów dla Dwojga w atrakcyjnej cenie

W Orange Love możecie wziąć dwa SIM-y w ramach Planu Standardowego, płacąc za każdy tylko 29,99 miesięcznie. Dlatego pierwszy z zestawów składać się będzie z dwóch telefonów – Samsung Galaxy S8 i Samsung J5 (2017). Pisaliśmy już na blogu, więc jeżeli jesteście zainteresowani zajrzyjcie do tych tekstów.

Dla tych, którzy nie chcą szukać – link do recenzji Samsung Galaxy S8, w wersji z plusem (tutaj tekst o wersji bez plusa), a tu link do tekstu o Samsung J5 (2017) .

Za zestaw tych dwóch, bardzo dobrych, tegorocznych urządzeń zapłacicie 0 zł na start, a później 69 zł miesięcznie przez 48 miesięcy. Takie „świeżynki” starzeją się niczym Sean Connery, więc nawet po tych 2 latachna pewno Was nie zawiodą, oczywiście jeżeli dobrze się nimi zaopiekujecie. Warto też dodać, że na obu tych urządzeniach możecie korzystać z WiFi Calling – usługi, która świetnie sprawdza się w miejscach, gdzie zasięg jest słabszy, lecz macie dostęp do WiFi. ozwala także  dzwonić do Polski z dowolnego punktu świata, nawet z Alaski, pod warunkiem oczywiście, że znajduje się w zasięgu WiFi, a za połączenia zapłacicie według stawek w Waszym planie mobilnym

Zawsze w takiej sytuacji na blogu pada „z marketu będzie taniej”. Otóż nie – w sumie za oba smartfony zapłacicie w Orange Love 3312 zł. Gdy przygotowywałem to zestawienie, było to o ponad tysiąc złotych mniej niż w popularnych marketach ze sprzętem elektronicznym oraz wyszło taniej niż w zestawieniach z porównywarek cen.

A to dopiero początek – jest jeszcze przecież wspomniany wcześniej Samsung J3 (2016). Dodam także, że na nim, dzięki aplikacji wspomniany WiFi Calling także działa. Jeżeli dodamy go do zestawienia okazuje się, że zestaw wszystkich trzech urządzeń wychodzi jeszcze lepiej – w niektórych przypadkach o ponad 1500 zł mniej. Jeżeli zdecydujecie się na to rozwiązanie za kwotę, którą gdzie indziej wydacie na Samsunga Galaxy S8 u nas będziecie mieli trzy smartfony.

Dla Pana telewizor, dla Pani smartfon. Albo na odwrót.

Drugi zestaw to paczka składająca się z Samsung Galaxy S8 oraz 55-calowego telewizora Smart TV 4K UltraHD Samsung. W przyjaznej dla Waszego stanu konta kwocie – 0 zł na star, a później 109 zł miesięcznie zapłacicie za dwa świetne urządzenia, bez wątpienia z kategorii „premium”. Tutaj także pozwoliłem sobie na małe porównanie. Jeżeli pomnożymy owe 109 zł przez 48 miesięcy okaże się, że zamkniemy się w kwocie nieco ponad 5 200 zł. Dużo? Gdyby chodziło tylko o jeden smartfon, większość powiedziałaby że tak 😉

Co więcej jeżeli porównamy do cen, które znajdziecie na rynku – wypada to naprawdę atrakcyjnie. Za taki Smart TV i flagowiec od Samsunga zapłacicie w wielu miejscach nawet ponad 6100 zł. Nie zapominajcię, że tutaj tylko za złotówkę możecie także dobrać do kolekcji Samsung J3 (2016). W dniu gdy porównywałem ceny nawet oferty na serwisach aukcyjnych nie przebiły naszej ofertyChoć przyznałem – sam mając różne doświadczenia szukałem sprzedawców którzy mają 99 lub 100 proc. pozytywnych rekomendacji, sprzedają sprzęt nowy, dostępny w ramach „kup teraz” i wystawiają fakturę  VAT. Tylko, że na Allegro nie dostaniecie razem z tym sprzętem ponad setki programów telewizyjnych, szybkiego internetu, planu mobilnego i kilku innych bonusów, o których zresztą pisałem już w latem w tekście „Gratisy od Orange, o których (nie)zapominamy”.

Udostępnij: Zestawy dla dwojga pod choinkę
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 10:36 13-11-2017
    Całkiem przystępnie to wygląda, ale....nie lubię spłacać urządzeń w ratach. Wolę odłożyć wcześniej i kupić za gotówkę.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Smerf51 12:48 13-11-2017
    48 m-cy = kosmos...
    Odpowiedz
  • komentarz
    Łukasz 20:14 13-11-2017
    Rynek telekomunikacyjny zmienia się bardzo szybko.48 miesięcy to za dużo..
    Odpowiedz
  • komentarz
    Jamessz 00:09 14-11-2017
    „Ze po tych 2 latach, pewno Was nie zawiodą” ale 48 miesięcy to 4 lata a nie dwa - równie dobrze mozna napisać - skończysz spłacać telefon przed następnym mundialem... troszeczkę dluuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugie to zobowiązanko, a wydawało sie, ze 2 lata to szmat czasu
    Odpowiedz

Oferta

Wszystko dziennie za nie więcej niż 1,2 zł w nju mobile (15)

Zbyszek Drohobycki

10 listopada 2017

Wszystko dziennie za nie więcej niż 1,2 zł w nju mobile
15

Bardzo dawno – to znaczy od miesiąca i trzech dni 😉 nie pisaliśmy o nju mobile. Wystarczy tego dramatycznego milczenia, zwłaszcza, że mamy dogrywkę do tematu połączeń bez dodatkowych opłat na stacjonarny w nju na kartę.

Wszystko dziennie za nie więcej niż 1,2 zł

Od dziś w nju na kartę mamy nową usługę obniżającą koszty połączeń – wszystkich połączeń, a także SMS-ów, MMS-ów i internetu – jak sama nazwa wskazuje: Wszystko dziennie za nie więcej niż 1,2 zł, czyli:

  • nielimitowane rozmowy do wszystkich (na stacjonarne i komórkowe),
  • nielimitowane SMS-y i MMS-y,
  • 250 MB internetu (w tym 70 MB na internet w roamingu UE).

Nowa usługa zastępuje trzy inne, które po prostu tracą sens. Mam na myśli „Wszystko komórkowe dziennie”, „Do komórkowych dziennie” oraz „NJU do wszystkich dziennie”. Zapewne szczególnie ucieszą się Ci z Was, którzy korzystali dotąd z tej ostatniej. Wprowadzenie nowej usługi oznacza, że będziecie mieli tak jak wcześniej nielimitowane rozmowy na wszystkie numery – komórkowe i stacjonarne, SMS-y i internet. Ale to nie wszystko. Zyskacie dodatkowo również MMS-y i o 150 MB więcej internetu dziennie, a wszystko to, o wiele taniej – za 60% dotychczasowej ceny.

To się opłaca

Jeśli więc zdarza się, że nie korzystacie z telefonu codziennie, albo korzystacie tylko trochę, ale z drugiej strony bywają dni, że gadacie i piszecie ile bateria wytrzyma – nasza nowa usługa jest wprost wymarzona dla Was. W dzień kiedy telefon „ma wolne” albo służy tylko do odbierania połączeń nie płacicie nic. Kiedy wykonacie jedno – dwa krótkie połączenia, czy wyślecie SMS-a – zapłacicie tylko kilkanaście – kilkadziesiąt groszy, za to z czego skorzystaliście – bo opłata nie jest pobierana z góry. Kiedy ostro testujecie baterię i wytrzymałość sieci – nie zapłacicie więcej niż 1,20 zł za cały dzień gadania, SMS-owania i MMS-owania, choćby nie wiem jak był intensywny. Do tego macie też całkiem zacny pakiecik internetu – co więcej – z upływem czasu będzie on coraz większy. Wystarczy, że włączycie bezpłatną usługę „im dłużej, tym lepiej” (SMS o treści START na bezpłatny numer 80510) – myślę, że warto.

Na zakończenie jeszcze garść informacji o opłatach i warunkach korzystania z usługi. Włączenie usługi jest jednorazowo płatne – cena to 6 zł. W ramach nielimitowanych rozmów macie do dyspozycji standardowe połączenia w kraju i w roamingu UE – podobnie jeśli chodzi o internet. Ci z Was, którzy już kupili jedną z wycofywanych dziś usług, mogą z niej korzystać – jak długą chcą – czyli do chwili aktywowania nowej usługi w jej miejsce (co jak sądzę nie potrwa długo 😉 ).

Jak włączyć?

Usługę „Wszystko dzienne za nie więcej niż 1,2 zł” można włączyć na jeden, z czterech sposobów:

  • wysyłając  SMS-a o treści START pod bezpłatny numer 80225,
  • wybierając odpowiednią opcję po zalogowaniu się nju on-line na stronie www.njumobile.pl/mojekonto,
  • używając krótkiego kodu *127*67# i potwierdzając przyciskiem „zadzwoń”,
  • dzwoniąc pod numer *620 do Automatycznej Obsługi Klienta (opłata zgodna z Cennikiem usług w ofercie nju na kartę zwanym dalej „Cennikiem”).

Włączenie Usługi nastąpi najdalej w ciągu 24 godzin od chwili zlecenia. Potwierdzenie włączania usługi wyślemy SMS-em.

Udostępnij: Wszystko dziennie za nie więcej niż 1,2 zł w nju mobile
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    PAWEŁ 16:20 10-11-2017
    W Nju na kartę brakuje ACR .
    Odpowiedz
  • komentarz
    Ron 18:37 10-11-2017
    No jak zwykle "pozytywna" zmiana i kolejna obniżka, w tej cenie dostajemy jeszcze więcej. Strona Orange.pl w PrePaid dalej "lipa". Dziwnym trafem w ofertach abonamentowych wszystko śmiga.
    Odpowiedz
  • komentarz
    PAWEŁ 19:00 10-11-2017
    Czy WIFI CALLING w Nju na kartę działa ?????? Mam dual SIM-a i na jedynce z Orange działa a na dwójce z Nju nie działa .
    Odpowiedz
  • komentarz
    bartsimpson 19:08 10-11-2017
    A w Orange na kartę coraz gorzej, prawie wszystko idzie do lamusa... Dlaczego nie wprowadzicie takie usługi w Orange?
    Odpowiedz
  • komentarz
    nadia 21:00 10-11-2017
    drogie orange a może tak zmienić no limit na tydzień i 15gb z 12zł na 6zł?
    Odpowiedz
  • komentarz
    emitelek 22:34 10-11-2017
    Włączyć usługę/wyłączyć, jakiś koszt 6zł - obnaża pazerność operatora; to nie dla mnie :P
    Odpowiedz
  • komentarz
    Pan Pikuś 07:47 11-11-2017
    Nju mobile jest najlepszą ofertą na rynku. Tak dla karciarzy jak i abonamentowców.
    Odpowiedz
    • komentarz
      wwwww 19:38 11-11-2017
      najtańszy to jest akurat a2mobile...
      Odpowiedz
      • komentarz
        pablo_ck 12:33 12-11-2017
        Dla mnie plush ma fajną ofertę, za 25 zł mamy wszystko ;p Ale Orange też w tej kwestii goni konkurencję ;p
        Odpowiedz
      • komentarz
        mike278 12:46 12-11-2017
        Myślę że nieprzypadkowo Pan Pikuś użył słowa "najlepsza". Najlepsza wcale nie musi oznaczać najtańsza. To nie są synonimy.
        Odpowiedz
        • komentarz
          pablo_ck 15:25 12-11-2017
          Obecnie mam abonament i w nim za 29,90 bezpłatne do wszystkich, no limit na sms i mms oraz 10 GB danych, tak więc nie jest tak źle.....ale nie jest też to najtańsza oferta. Ale jakoś ciężko mi "opuścić" Orange ;p
          Odpowiedz
          • komentarz
            MAURYCY 07:23 13-11-2017
            W nju za parę groszy mniej miałbyś to samo, a po pół roku nawet więcej (im dłużej tym lepiej). Do tego nr dodatkowy za 9 zł dla drugiej połówki i nie warto się nawet interesować konkurencją :-)
            Odpowiedz
            • komentarz
              Pan Pikuś 22:03 15-11-2017
              Jak ten mike już mnie dobrze zna 😃
              Odpowiedz
  • komentarz
    kongo 10:48 12-11-2017
    Witam,mam ofertę na kartę DO KOMÓRKOWYCH już z dwa lata za którą zapłaciłem 6zł a teraz też mam zapłacić 6zł ??? Pazerność ludzka nie ma granic.
    Odpowiedz
    • komentarz
      PAWEŁ 14:45 12-11-2017
      '' Ci z Was, którzy już kupili jedną z wycofywanych dziś usług, mogą z niej korzystać – jak długą chcą – czyli do chwili aktywowania nowej usługi w jej miejsce (co jak sądzę nie potrwa długo 😉 ). ''
      Odpowiedz

Reklama

Świąteczny spot Orange z pomysłami na prezent (9)

Kasia Barys

10 listopada 2017

Świąteczny spot Orange z pomysłami na prezent
9

Lubicie otwierać prezenty? Ten dreszczyk emocji, kiedy nie wiadomo co jest w środku a za chwilę wielka radość, bo Św. Mikołaj przyniósł to, co chcieliście? Święta tuż, tuż… Przynajmniej telewizyjnie. Proponuje Wam rozpakować radość z Orange. Wystartowaliśmy dzisiaj z kampanią świąteczną. Mam nadzieję, że wprowadzi was w odpowiedni nastrój i podpowie jak sprawić radość bliskim. Jeśli jeszcze nie wiecie, co położyć pod choinkę bliskim warto zainspirować się właśnie świąteczną ofertą Orange. Może się okazać, że przy okazji zakupu internetu domowego, który i tak zaplanowaliście pod koniec roku, kupicie korzystnie także smartfon, telewizor a nawet wymarzoną konsolę do gier dla dziecka.  Kreacje spotu reklamowego przygotowała agencja Publicis, wyprodukował go Film Produkcja. Reżyserem był Michał Gazda. Natomiast postprodukcję zrobiła Orka, a dźwięk Lunapark.

Na pierwszy ogień idą Samsung Galaxy S8 i Samsung Galaxy J5 (2017)

A na drugi: Samsung TV i Xbox One S

Stella niestety na chorobowym, więc tym razem mi przypadło umieszczeniu wpisu o naszej nowej kampanii.

 

Udostępnij: Świąteczny spot Orange z pomysłami na prezent
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 21:41 10-11-2017
    Do świąt jeszcze ponad miesiąc, ale fajnie że już startujecie ze świątecznymi promocjami/ofertami :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      emitelek 22:40 10-11-2017
      A ja uważam, że takie "wciskanie" świątecznych (jakich świąt? - ogórka/papierosa/długopisu... etc.) jest nie na miejscu, gdy znicze jeszcze się nie powypalały na grobach naszych najbliższych! :P
      Odpowiedz
      • komentarz
        pablo_ck 12:36 12-11-2017
        @emitelek zgadzam się z Tobą jak najbardziej, ale sam widzisz jak świat się zmienia. Wszystko idzie to w złym kierunku, ale cóż......rynek jest nastawiony na zysk i chyba tego już nie uda nam się zmienić.
        Odpowiedz
  • komentarz
    Astis 12:42 11-11-2017
    Stella wracaj do zdròwka 😐 Fajne te oferty . . . Kuszą xD
    Odpowiedz
    • komentarz
      mike278 17:59 11-11-2017
      Czy ja wiem Astis? Umowa na 24 mies. a raty już 48. Za dużo jak dla mnie.
      Odpowiedz
      • komentarz
        Piotr Domański 18:51 11-11-2017
        Mike278, tylko że nie mówimy tutaj o jednym smartfonie na raty, lecz na przykład dwóch telewizorach lub flagowcu i telewizorze. W sklepie z RTV to akceptowalana wartość.
        Odpowiedz
        • komentarz
          mike278 19:08 11-11-2017
          Wiem Piotrze , wiem. Z tym że różnice umowa/raty. Oznacza to że GDYBYŚMY chcieli nową umowę to mamy następne raty. Dodatkowo napisałem że dużo jak dla mnie. Dla mnie akceptowalny czas to 20 miesięcy jeśli życie mnie zmusza do rat. Jeśli wychodzi mi więcej najpierw oszczędzam i reszta to nadal max 20 rat. Nie wymieniam sprzętu co rok czy dwa, staram się być odporny na marketingowe "lepy" ;)
          Odpowiedz
          • komentarz
            Astis 18:29 14-11-2017
            Dokładnie, a budżet domowy nie tak obciążony jak w sklepach gdzie niby zero zlotych raty .... później okazuje się, że nie do końca....
            Odpowiedz
    • komentarz
      pablo_ck 12:38 12-11-2017
      Stella wracaj do zdrowia bo.....czekamy tutaj na Ciebie, chyba że........w Twoim brzuszku ;p ;p To wtedy odpoczywaj i dbaj o maluszka :)
      Odpowiedz

Bezpieczeństwo

Hasło wszyte w mankiecie (1)

Michał Rosiak

9 listopada 2017

Hasło wszyte w mankiecie
1

Hasło. Z jednej strony tak ważne, a z drugiej strony – tak piekielnie problematyczne. Bo o ile wpisanie go na stronie nie stanowi wielkiego problemu, nawet wymyślenie to nie żadne rocket science, ale już zapamiętać mocne hasło – to potrafi być sporym wyzwaniem…

Kurtka inteligentna, ale… brudna?

No bo tak – skoro mocne hasło ma mieć 12+ znaków, wielkie i małe litery, cyfry i znaki specjalne, no i nie zawierać wyrażeń słownikowych, to kto normalny coś takiego zapamięta (ja się nie liczę 😉 )? OK, można tę robotę scedować na menedżera haseł, ale – cóż – jego też trzeba zabezpieczyć mocnym hasłem. I tu na pomoc przychodzi nam technologia.

Wszystko wokół nas zaczyna być smart, ubrania też. Póki co, wiążą się z tym głównie minusy. Po pierwsze, takiej super kurtki nie możemy normalnie prać, a po drugie i kolejne – zerknijcie do mojego tekstu o konferencji Secure. Ale – jak widać powyżej, jeśli już obejrzeliście – wynalazcy z Uniwersytetu Waszyngtońskiego nie znają pojęcia „niedasię” i pracują nad możliwością… programowania części naszego ubrania! I to też nie jest rocket science, bo korzystają z elementów dostępnych w każdym sklepie. No może nie każdym ;), ale na pewno nie trzeba ich szukać w jakichś dziwnych miejscach.

Mankiecie, na pomoc?

Istota tkwi w przewodzących prąd niciach, wszytych w ubranie, czy to jako dodatek, czy – jak zakładam docelowo – na etapie produkcji. Korzystając z ferromagnetycznych właściwości materiału z którego są zrobione, można za pomocą odpowiedniego urządzenia (w zasadzie… magnesu) – nomen omen – „zaszyć” w nich, za pomocą dodatniej i ujemnej polaryzacji, ciąg zer i jedynek. Encyklopedii Brittanica w ten sposób nie zapiszemy, ale drugi składnik hasła, albo… uprawnienia dostępu do budynku już tak! A taki ferromagnetyczny element możemy wmontować w krawat, pasek, opaskę, naszyjnik, czy wszyć w mankiet koszuli. Drzwi otwierane krawatem? Brzmi dziwnie, ale sami przyznacie, że ma sens.

„Wyprałem hasło”

Badania naukowców z Waszyngtonu udowodniły, że do gromadzenia w ten sposób krótkich ciągów znaków nie potrzeba elektroniki, żadnych sensorów, nic z tych rzeczy. Do odczytania wystarczy zwykły magnetometr, a pod tym tajemniczym hasłem kryje się choćby najzwyklejszy czip NFC w telefonie. Jedno nad czym trzeba popracować, to problem zanikania jakości sygnału. W przypadku badań po tygodniu siła sygnału osłabiała się nawet o 30 procent, ale z drugiej strony, „mankiet” można było po prostu „naładować”. Aha, wysokie temperatury też wytrzymało, nawet 160 st. C, więc prać można bez ryzyka.
Przyznam szczerze, że mnie się taka koncepcja podoba. A Wam?

Udostępnij: Hasło wszyte w mankiecie
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 12:44 12-11-2017
    Owszem koncepcja fajna, tylko pewnie na chwilę obecną bardzo droga.
    Odpowiedz

Oferta

Ubezpieczenie podróżne w kilkadziesiąt sekund (13)

Zbyszek Drohobycki

8 listopada 2017

Ubezpieczenie podróżne w kilkadziesiąt sekund
13

W prawdzie do wakacji mamy jeszcze duuużo (o wiele za dużo) czasu, ale myślimy o nich i pamiętamy, że na po drodze mamy jeszcze ferie zimowe oraz wyjazdy na narty i nie tylko. Wiemy też, że ludzie podróżują po świecie stale – przez cały rok – zarówno dla przyjemności, jak i w sprawach zawodowych. Z myślą o tym, razem z naszym partnerem Before You Go i ubezpieczycielem Europ Assistance przygotowaliśmy pierwsze na rynku telekomunikacyjnym ubezpieczenie podróżne, które można szybko i bez zbędnych komplikacji kupić przez aplikację mobilną w smartfonie.

Ubezpieczenie wszędzie, 24h na dobę

Mówiąc prościej, możecie już zapomnieć o szukaniu stron www, albo co gorsza bieganiu do agenta ubezpieczeniowego. Ubezpieczenie na każdy wyjazd zagraniczny macie teraz w kieszeni. Wystarczy kilka ruchów palcem i ubezpieczenie na wyjazd dla Was i podróżujących z Wami osób – gotowe. To naprawdę wygodne i co ważne, dostępne 24h na dobę. Dzięki temu, nawet jeśli zapomnieliście się ubezpieczyć przed wyjazdem, możecie to zrobić nawet z płyty lotniska – w drodze do samolotu, siedząc w pociągu czy zatrzymując się na stacji benzynowej. Oczywiście można się ubezpieczyć nawet będąc już za granicą, jednak sądzę, że znacznie lepiej ruszać w drogę będąc ubezpieczonym. Zwłaszcza, że to na prawdę łatwe, bo narzędzie do tego jest dostępne w aplikacji Mój Orange (jeśli jeszcze nie macie to w App Store lub Google Play. Nawet nie musicie niczego doinstalowywać. Znajdziecie je w sekcji Oferta i dalej Oferty Partnerskie.

Ubezpieczenie podróżne ilustracja 1

Dla klientów Orange kod rabatowy 10%.

Klikając w button POBIERZ KOD RABATOWY otrzymacie w odpowiedzi link, który zaprowadzi Was dalej i automatycznie udzieli 10% rabatu. Najpierw jednak możecie jeszcze zapoznać się z warunkami ubezpieczenia i regulaminem platformy MOJEOKAZJE. Po tej lekturze możecie skorzystać z otrzymanego linka. Przeniesie Was do miejsca, w którym zostaniecie poproszeni o podanie kilku informacji, niezbędnych do przygotowania oferty ubezpieczenia.

Ubezpieczenie podróżne ilustracja 2

Zaczynacie od podania liczby osób, które chcecie ubezpieczyć, daty wyjazdu i powrotu oraz rejonu świata, do którego się wybieracie. Dalej przychodzi pora na wybór wariantu ubezpieczenia. Każdy z nich obejmuje inną wartość świadczeń, które przysługują ubezpieczonym. Nie sugerujcie się cenami, które widzicie na poniższym print screenie. Również one są różne – w zależności od czasu trwania podróży, liczby ubezpieczanych osób i rejonu świata, do którego jedziecie. Do wyboru są trzy warianty ubezpieczenia – Eco, Premium i VIP.

Ubezpieczenie podróżne ilustracja 3

Najważniejsze informacje o zakresie ubezpieczenia i stawkach świadczeń obejmujących poszczególne ryzyka znajdziecie klikając „Szczegóły” przy każdym z nich. Dowiecie się tam, do jakiej kwoty – w razie czego – ubezpieczyciel pokryje koszty:

  • Leczenia i assistance – czyli pomocy lekarskiej, zabiegów, lekarstw, ewentualnego pobytu w szpitalu a także transportu chorego do kraju.
  • Ratownictwa – czyli koszty działań prowadzonych przez służby ratownictwa, w tym pomocy na miejscu zdarzenia i transportu do najbliższego punktu opieki medycznej.
  • Odpowiedzialności Cywilnej – czyli koszty szkód wyrządzonych w życiu prywatnym osobom trzecim – uszkodzeń mienia lub uszczerbku na zdrowiu. To ważne np. dla narciarzy i rodzin z dziećmi.
  • Następstw Nieszczęśliwych Wypadków – czyli wypłaty świadczenia w sytuacji gdy ubezpieczony dozna trwałego uszczerbku na zdrowiu.
  • Utraty Bagażu Podróżnego – tej kategorii nie trzeba chyba wyjaśniać.

Interesujące dodatki

To co wymieniłem, to tylko skrót zakresu ubezpieczenia, który jest znacznie szerszy. Co więcej, oprócz podstawowego ubezpieczenia, można skorzystać z dodatkowych pakietów rozszerzających jego zakres. Ubezpieczeniem można na przykład objąć uprawianie sportów – amatorskich i ekstremalnych – wspinaczki górskiej, spadochroniarstwa, kitesurfingu i wielu innych. Zwłaszcza wielbiciele tej drugiej kategorii nie powinni zapominać o ubezpieczeniu. Ubezpieczenie dodatkowe można wykupić też na sprzęt sportowy, leczenie następstw chorób przewlekłych, wyjazd do pracy, a nawet odwołanie imprezy turystycznej, na którą wybiera się ubezpieczony.

Ubezpieczenie podróżne ilustracja 4

Ale wracajmy do naszego mobilnego ubezpieczenia. Od sfinalizowania sprawy dzieli nas już tylko kilka małych kroków, a raczej dopełnienie niezbędnych formalności. Ubezpieczyciel musi przecież wiedzieć kogo ubezpiecza. Wobec tego zakładamy szybko swoje indywidualne konto – podając podstawowe dane i namiary do siebie oraz adres e-mail numer telefonu. Gdy już je mamy, wystarczy się zalogować, „odklikać” wymagane zgody – na przetwarzanie danych osobowych i potwierdzenie znajomości Ogólnych Warunków Ubezpieczenia, które zawieramy. Na koniec zostanie nam nacisnąć button – Akceptuję i uregulować należność za kupioną polisę. Dla wygody zostaniecie automatycznie przekierowani na stronę dotpay, z której można to zrobić w 100% bezpiecznie – płacąc kartą, przelewem czy blikiem.

I to właściwie wszystko. Polisa przesyłana jest na adres e-mail, a dodatkowo w każdej chwili można ją podejrzeć w aplikacji. W razie potrzeby, również za jej pomocą można skontaktować się z Assistance. Oczywiście dostępne są też inne formy kontaktu – za pośrednictwem telefonu, emaila, SMS-a, a nawet Skype`a.

Na koniec

Teraz można bezpiecznie ruszać w podróż i nie martwić się brakiem ubezpieczenia.

A przy okazji… Może opowiecie nam o swoich nieprzewidzianych – zaskakujących przygodach, które przytrafiały się Wam w czasie podróży? Na autora najciekawszej opowiastki czeka oczywiście upominek – pojemny i solidny powerbank – czyli coś, co w podróży jest bardzo przydatne.

 

 

Udostępnij: Ubezpieczenie podróżne w kilkadziesiąt sekund
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    Krzysiek 17:58 08-11-2017
    Będąc na drugim krańcu Polski w Zielonej Górze w budynku Dworca PKS zauważyłem znajoma twarz. Ta osoba także mnie zauważyła. Po godzinie przyglądania się wsiedliśmy do tego samego autobusu,. Okazało się iż to był mój sąsiad... z tego samego pietra. Chcieliśmy do siebie podejść aczkolwiek myśleliśmy, ze się pomyliliśmy się nawzajem z kimś kto jest do nas b. podobny. Na tym samym pietrze znaliśmy się a na drugim końcu Polski nie wiedzieliśmy ze my to my.
    Odpowiedz
  • komentarz
    mike278 19:19 08-11-2017
    Lat temu tysiące (ale kolej już była) istniał twór zwany Wojskiem Polskim, trzon stanowi tzw. poborowi. Jam się nie chwaląc też takimże obrońcą Ojczyzny był. Służyłem w Toruniu, pochodziłem z Grudziądza i miałem wyjazd służbowy do Gdańska ( o ile dobrze pamiętam, może Gdyni?) Oczywiście zaraz w głowie powstał plan jak szybko to załatwić i o dom zahaczyć. Niestety nie brałem pod uwagę podstępnego przeciwnika. Snu. Kończąc służbę (24 godziny) zasuwam na dworzec PKP i szybciutko do pociągu. Przesiadka w Tczewie chyba. I tu dopadł mnie sen. Obudziłem się 2 przystanki dalej. Wściekły poczekałem i do pociągu, bynajmniej nie byle jakiego. I witaj Tczewie. Jeszcze raz trasa na Gdańsk. Uff udało się. Szczęśliwy poczekałem na naprawę sprzętu i w pociąg. Przesiadka w Laskowicach być miała chyba. Miała bo obudziłem się w Bydgoszczy (nie, nie BydgoszczU) . Pociąg, Laskowice, Grudziądz. I tak zamiast załatwić coś w 3-4 godziny zajęło mi to ponad 12.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Krzysiek 16:02 10-11-2017
    Kiedy można spodziewać się wyników?
    Odpowiedz
  • komentarz
    Zbigniew Drohobycki 16:13 10-11-2017
    Wyniki ogłosimy w przyszły piątek :) Dajmy szansę jeszcze kilku osobom :)
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 13:47 12-11-2017
    Lato 2015. Jadę ze swoją Ukochaną pociągiem do Warszawy. O 15:30 mamy wylot do Chorwacji z Lotniska im. Chopina. Na dworze skwar, ponad 30*C. Przed samą Warszawą dochodzi do uszkodzenia linii elektrycznej - z powodu upałów dochodzi do jej zerwania. Pociąg staje, zostajemy uwięzieni w pociągu. Do odlotu niespełna 2 godziny. Proszę konduktora czy nie możemy wysiąść - za oknem widoczna jedna z tras na której kursują autobusy oraz taksówki. Konduktor nie pozwala na opuszczenie pociągu. Widmo tego ze zostaniemy w Warszawie na walizkach coraz bardziej bliskie. Wakacje nie ubezpieczone bo wykupione 4 dni przed wylotem. Pociąg rusza - zostaje przekierowany do stacji Warszawa Gdańska. Pociąg powoli dociera do w/w stacji. Telefon.....na nieszczęście rozładował się. Szybko do plecaka sięgam po powerbanka, telefon odpala.....dzwonię po TAXI, za 5 minut jedziemy już na lotnisko. Do odlotu, do zamknięcia bramek zostaje nam 30 minut. Pytam się taksówkarza, zdążymy?? On na to spokojnie. Z blatu nie schodzi 120....po 20 minutach jesteśmy na Lotnisku...uff udało się. Idziemy do bramek...pani sprawdza mój podręczny bagaż. Sprawdza pierwszy raz, druki, muszę wszystko wyjmować. Nagle przypominam sobie że mam brelok w kształcie naboju do pistoletu. Wyjmuję go z torby i oddaje go już na własność władzom lotniska......wylatuję. Ukochana na mnie zła że..........ale w oczekiwaniu na wylot udałem się do sklepików na Lotnisku. Kupiłem Ukochanej ogromną paczkę żelków :) Nerwy ustąpiły, głupota Pawełka została wybaczona. Po chwili sięgam do podręcznego bagażu, telefon znów rozładowany. A gdzie powerbank......został w taksówce. No cóż......dopiero po dotarciu do hotelu udało nawiązać mi się kontakt że światem. Dobrze że Ukochana miała jeszcze swój telefon, chociaż 21% baterii też nie napędzało optymizmem. Ale wakacje były za to już bardzo udane. Słońce świeciło całą swoją mocą każdego dnia, do Polski wróciliśmy z super opaleniznami :)
    Odpowiedz
  • komentarz
    manyaky 06:01 13-11-2017
    Nie jest złe to ubezpieczenie, ale kwestie odpowiedzialności za leczenie w przypadku aktów terroru (jakiś nożownik we Francji, auto rozjeżdżające ludzi w Anglii, ciężarówka wjeżdżająca w jarmark w Niemczech) są tak strasznie rozmyte, że ja bym się nie ubezpieczył w czymś takim. No i sposób zakupu jest słaby. Powinno być 1 klik/2 kliki - klikam, że chcę ubezpieczenie i na kiedy; aplikacja automatycznie zaczytuje moje dane, a koszt dopisuje do rachunku.
    Odpowiedz
    • komentarz
      BeforeYouGo 22:07 16-11-2017
      Ubezpieczenie BeforeYouGo Travel obejmuje również akty terroru. Zakresem ochrony objęte są nawet takie kraje w których obecnie jest dosyć niebezpiecznie - Irak, Syria a nawet Korea Północna. W odróżnieniu od konkurencji nasz dostawca produktu świadczy ochronę również na Kubie gdzie ze względu na sankcje nałożone przez USA niektóre firmy ubezpieczeniowe nie oferują w ogóle ubezpieczenia turystycznego. Naszym Dostawcą usług jest Europ Assistance S.A. - globalny partner - który obecnie obsługuje około 300 milionów klientów w 208 krajach. Oczywiście chcielibyśmy aby ubezpieczenie można było zawrzeć na 1/2 kliki ale niestety musimy spełnić wszystkie wymogi prawne obowiązujące w Polsce - zgody, regulaminy, warunki ubezpieczenia itd.
      Odpowiedz
  • komentarz
    Zbigniew Drohobycki 13:05 17-11-2017
    Mamy jeszcze dwie godziny do zakończenia naszego małego konkursu - wyniki o 15 :)
    Odpowiedz
  • komentarz
    MAURYCY 14:29 17-11-2017
    Wylot na urlop w tym roku. Stanowisko odpraw bagażowych. Kolejka oczywiście pół kilometrowa, my gdzieś w drugiej połowie. Z głośników informacja że jak ktoś chce miejsca z większą ilością miejsca na nogi to może podejść poza kolejką i dokupić w cenie 40 zł (taka praktyka tanich linii czarterowych). Oczywiście bez namysłu bierzemy toboły i dawaj przed siebie do pani za ladą, bo siedzenie na zwykłych miejscach w samolocie przez 6h nie należy do przyjemnych - miejsca projektują ludzie którzy nigdy nawet nie spróbują tam usiąść na chwilę, a co dopiero kilka godzin, są wygodne co najwyżej dla małych dzieci. Wszystko pięknie, kolorowo, suniemy z torbami pomiędzy kolejką oczekujących, lewo, prawo, coraz bliżej, aż tu nagle... Krzyk, oburzenie, lament i rozpacz w jednym. Jakiś gość był koło 5 miejsca w kolejce - "a co się tak ryjecie? kolejka jest!". Poprawiłem słomiany kapelusz, uśmiechnąłem się do niego, podeszliśmy do odprawy. Pani tylko powiedziała do delikwenta "Było słuchać informacji z głośników", a do nas dodatkowo "państwo się nie denerwują, co każdy lot się tacy trafiają". Spokojnie dokonaliśmy dokupienia tych miejsc, nadaliśmy bagaż, ale niesmak pozostał. I to już na początku urlopu. Oczywiście jak to zwykle bywa - ze wszystkich ludzi na urlopie ten gość był tym, na którego się natykaliśmy wszędzie i na każdym kroku :-D
    Odpowiedz
  • komentarz
    Zbigniew Drohobycki 15:01 17-11-2017
    Tadam! Nadejszła ta wielkopomna chwila... Jak mawiał Pawlak ;) Nasz konkursik uważam za zakończony. Wobec tego - wszem i wobec ogłaszam, że: Zwycięzcą i laureatem nagrody głównej zostaje... Pablo CK! Dla wszystkich pozostałych uczestników też mam dobrą wiadomość. "Kapituła" konkursu postanowiła docenić wasze zaangażowanie w bezpieczeństwo podróży i uhonorowała was małymi zestawami gadżetów, które prześlemy Wam pocztą, o ile oczywiście prześlecie na biuro.prasowe@orange.com, informację o adresie, na których mamy je wysłać :) Wszystkim gratuluję i dziękuję za chęci :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      mike278 15:18 17-11-2017
      Dzięki uprzejme. :)
      Odpowiedz
    • komentarz
      MAURYCY 07:07 18-11-2017
      Ja również dziękuję :-)
      Odpowiedz
    • komentarz
      Krzysiek 13:54 20-11-2017
      Dziękuję mimo, iż nie wygrałem powerbanka;) Szkoda
      Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej