;

Bezpieczeństwo

Złodzieju, trzymaj mój PIN (0)

Michał Rosiak

21 kwietnia 2016

Złodzieju, trzymaj mój PIN
0

Macie kartę płatniczą. Nawet kilka. Co więcej – daliście się przekonać, że PIN typu 1234, 1111, czy 2580 to zły pomysł. No to teraz kolejny krok – przydałoby się go nie zapomnieć, prawda? Co więc robicie? Cóż, według badania agencji kredytowej Equifax, jeśli macie 18-24 lata to 21 procent Was zapisuje PIN w… telefonie komórkowym, na tablecie lub laptopie.

A ja dam sobie uciąć… no kurczę, nawet palec lewej ręki mogę, że z tych 21 procent góra kilka promili zabezpiecza dodatkowo te PINy. Pozostali po prostu robią plik tekstowy, pewnie jeszcze nazywają go dla niepoznaki „PINy.txt” i trzymają go sobie pod ręką, na wszelki wypadek. No kurde, ja już jestem delikatnie po czterdziestce i faktycznie czasem zdarza mi się wpisywać do domofonu PIN z karty płatniczej i dziwić się, że się nie otwiera, ale ludzie dwa razy młodsi ode mnie?

Jakie idą za tym ryzyka? Jeśli przyszło Wam do głowy takie pytanie, to mam nadzieję, że nie pytacie serio. Pierwszy włam do Waszego urządzenia (albo jego kradzież, jeśłi to komórka to nierzadko razem z kartami!) i przestępcy wręcz wciskacie w ręce PINy do kart (i pewnie jeszcze hasła do banku w tym samym pliku), a w kolejnych krokach przeszuka sobie komputer i znajdzie dane Waszych kart płatniczych. No bo jeśli zapisujecie PINy, zapamiętujecie w przeglądarkach loginy i hasła (38% ankietowanych) to może jeszcze i numery kart, dla ułatwienia? Potem wystarczy podsłuchać jak wpisujecie kod CVC i dziękujemy, kochane pieniążki przyślij internauto.

Co robić? Przede wszystkim starać się zapamiętać PINy i hasła. Alternatywą może być też trzymanie ich na kartce w domu. Jeśli już musicie ciągle nosić je ze sobą, to używajcie przynajmniej aplikacji, w których dane można trzymać w postaci zaszyfrowanej, a dostanie się do nich wymaga odcisku palca, czy PINu. Tylko zastanawiam się… gdzie go wtedy zapiszecie?

Front page photo: Alvin Chan Photography/Flickr

Udostępnij: Złodzieju, trzymaj mój PIN
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Startuje Road Show – rozgrywki Klubów Sportowych Orange (0)

Kasia Barys

20 kwietnia 2016

Startuje Road Show – rozgrywki Klubów Sportowych Orange
0

W 8 miastach wojewódzkich w najbliższych miesiącach wszystkie dzieciaki trenujące w 100 Klubach Sportowych Orange będą miały okazję poznać się w realu, poza platforma internetową, która ich skupia. Zaczniemy od Poznania, ale będziemy z naszym Road Show także w Gdańsku, Szczecinie, Wrocławiu czy Krakowie. To będzie świetny moment, by przeżyć bezpośrednią rywalizację, porównać swoje umiejętności z innymi. A nie będzie łatwo, bo konkurencje zostały opracowane przez ekspertów Orange, w taki sposób, by niwelować różnice wiekowe dzieci i rozwinąć je poza dyscypliną, którą na co dzień trenują.

5a3e9e20f893c19c347f8091b3e0be477f6

Każdy moment na rozpoczęcie sportowej przygody jest dobry. Jest mnóstwo wartości, jakie płyną z uprawiania sportu w młodym wieku. Jerzy Dudek karierę rozpoczął w 1985 roku w trampkarzach Górnika Knurów, miał 12 lat. Tyle, co teraz dzieciaki Klubów Sportowych Orange. Przeczytajcie jak wspomina swoje początki. (całość wywiadu znajdziecie tutaj)

– Od czego rozpocząć pracę z przyszłym bramkarzem?
– Najważniejsze są motywacje przyszłego sportowca. Trzeba mieć pewność, że zawodnik faktycznie chce stać na bramce. Młodzi chłopcy zazwyczaj dążą do gry w polu. Warto więc uświadomić im, że nie tylko strzelanie bramek daje satysfakcję, ale także ich obrona. Dla mnie frajdą była obrona „piłek” moich starszych kolegów. Byłem dumny z siebie, że pomimo młodszego wieku, nie boję się ich mocnych strzałów.

– Jakie cechy są najważniejsze, by osiągnąć sukces sportowy?
– Wytrwałość i cierpliwość. Jeśli bym się poddał, nigdy nic bym nie osiągnął. Nie lubiłem biegać. Pamiętam, że kiedyś, jeszcze w czasach juniorskich, długo biegaliśmy podczas treningu i zupełnie opadłem z sił. Byłem całkowicie wyczerpany i chciałem powiedzieć trenerowi, że już nie daję rady i odpuścić. Wtedy powiedziałem sobie, że spróbuję jeszcze jedno okrążenie boiska, a potem, kolejne – resztkami sił. Chwilę później trener zakończył gwizdkiem bieganie i zrozumiałem, że wytrwałość popłaca. Gdybym wtedy odpuścił, z pewnością wiele bym stracił w oczach trenera i kolegów, ale wytrzymałem.

Udostępnij: Startuje Road Show – rozgrywki Klubów Sportowych Orange
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Oferta

Zapłacicie mniej za telefony na start (0)

Piotr Domański

19 kwietnia 2016

Zapłacicie mniej za telefony na start
0

Jeżeli wybór prezentu dla krewniaków na pierwszą komunię stanowi dla Was problem, lub też chcecie się zaopatrzyć w telefon ze świetnym aparatem, w sam raz na weekendowe rowerowe wycieczki polecam promocję, która dzisiaj ruszyła na naszej stronie. Jako, że w kwestii komunii mam nieco mniejsze doświadczenie (w moich czasach dawało się zegarki  😉  przejdźmy płynnie do wycieczek rowerowych. Tu polecam Huawei ShotX i Samsung Galaxy S6, obydwa z fajnymi aparatami, dobrymi parametrami i ładną obudową. Oczywiście smartfon Samsunga to flagowiec, jednak Huawei ShotX też ma się czym pochwalić. Myślę tu o obrotowym aparacie. Jeżeli sądzicie, że to bajer, spróbujcie zrobić sobie selfie telefonem jadąc na rowerze… ja próbowałem, nie polecam 😉

Przechodząc do kluczowego elementu promocji, czyli ceny. Cena, którą zapłacicie na start za Huawei ShotX spadnie na najbliższe kilka dni (dokładnie do 21 kwietnia) przy miesięcznych płatnościach 60 zł z 199 zł do 0 zł. Opłata miesięczna składa się ze Smart Planu LTE 69,99 zł, którego cenę obniżamy o 15 zł do 54,99 zł i opłaty za telefon wysokości 25,01 zł. W przypadku Samsung Galaxy S6 cena na start poleciała w dół o 360 złotych z 819 zł do 459, przy miesięcznej opłacie wysokości 110 zł. Tutaj też opłata miesięczna składa się z abonamentu i opłaty za telefon.

Jest jeszcze trzeci telefon, który usprawiedliwia prezenty komunijne we wstępie – to Sony Xperia M4 Aqua. Telefon, ładny, a przede wszystkim solidny i jak wskazuje nazwa wodoodporny (a także pyłoodporny). To dość ważne dla dziewięciolatka, który mógłby stać się szczęśliwym posiadaczem takiego telefonu. A także jak sądzę, jego rodziców. Jego cena na start w promocji spadła z 99 zł do 0, przy opłacie miesięcznej wysokości 60 zł (opłata za telefon – 25,01 i Smart Plan LTE 49,99, dzięki rabatowi obniżony do 34,99).

Więcej oczywiście na naszej stronie internetowej.

Udostępnij: Zapłacicie mniej za telefony na start
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Klucz. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej