Oferta

Czas na Internet Rzeczy, czyli tak wygląda 40% rynku IoT w Polsce

22 marca 2019

Czas na Internet Rzeczy, czyli tak wygląda 40% rynku IoT w Polsce

Eksperci wróżą, że za kilka lat do sieci będą podpięte dziesiątki miliardów urządzeń na całym świecie. To niedaleka przyszłość, ale już teraz Internet Rzeczy (IoT) rozwija się błyskawicznie. W Polsce ok. 40% wszystkich kart SIM M2M – ponad 1,4 mln sztuk – dostarczył Orange. Urządzeń, które z nich korzystają jest więcej, bo jedna karta może obsługiwać kilka liczników czy mierników. Na blogu przygotowaliśmy zestawienie najciekawszych danych, które pokażą Wam jak i gdzie powstaje polski Internet Rzeczy. Wiele ciekawych danych znajdziecie na mapach poniżej.

Zaczniemy w Ostrołęce, gdzie na początku kwietnia mieszkańcy otrzymają 35 nowych rowerów, wyposażonych w komputer pokładowy, zdalną blokadę koła oraz czujnik ruchu. Wewnątrz każdego z nich znajdzie się karta SIM. Pozwoli to na przesyłanie danych przez sieć mobilną Orange do serwerów zarządzających całym systemem. Będą one wykorzystywane do naliczania opłat oraz analizowanie gdzie, kto i jak długo korzysta z rowerów. Pozwoli to lepiej zarządzać systemem, choćby ustawiając jednoślady tam, gdzie są najbardziej potrzebne. Dostarczamy także stojaki i stacje dokujące. Właśnie to, co dzieje się z danymi to kluczowa różnica między M2M, polegającymi wyłącznie na zapewnieniu łączności, a znacznie bardziej rozbudowanymi rozwiązaniami, które charakteryzują IoT. Internet Rzeczy nazwałbym naturalnym rozwojem obecnego M2M oferującym dla klientów rozwiązania „szyte na miarę” i dające możliwość zbierania, analizowania i obrazowania danych.

Takich miejsc jak Ostrołęka będzie znacznie więcej, a podobne systemy rowerowe zobaczymy też w innych miastach. Samorządy inwestują w takie systemy nie tylko z myślą o mieszkańcach, ale także turystów. To ciekawostka, wyróżnik, a często znaczące odciążenie komunikacji miejskiej.

Dla Orange Polska system Smart Bike to błyskawiczne rozwijające się rozwiązanie IoT. Jednak nie jedyny. W sumie realizujemy kilkadziesiąt projektów, w większości wspierających usługi komunalne lub przedsiębiorstwa.

Rowery, woda, energia, a nawet ławeczki – wszystkie mogą być smart

 

Ciekawe, kompleksowe projekty są związane ze Smart Water, w których wykorzystujemy ponad 22 tys. kart SIM. Każda z nich może obsługiwać więcej liczników, dzięki tzw. „koncentratorom”. To urządzenia, które pozwalają żeby dane z kilku liczników zbierała jedna karta SIM, a następnie przesyłała dalej, gdzie zostaną przetworzone i zdalnie przeanalizowane.

Co interesujące, w przypadku wielu usług Internetu Rzeczy, związanych chociażby z licznikami, nie zawsze wewnątrz urządzenia jest karta SIM. Łączność można zapewnić także po łączu stacjonarnym. To oczywiste, że jeśli w budynku jest światłowód, można podłączyć do niego koncentrator i przesyłać przy jego pomocy dane do serwerów.

Właśnie w przetwarzaniu danych tkwi metoda. Dzięki wykorzystaniu narzędzi, które pozwalają automatycznie zbierać, obrabiać i prezentować dane zbierane z wodomierzy można m.in. szybko wykryć awarii czy wyciek wody. Takie rozwiązania wdrożyliśmy np. w Józefowie. W zależności od konfiguracji możliwe jest także bezpośrednie wysyłanie SMS do ekip technicznych z informacją o miejscu awarii.

Więcej o wykorzystywaniu danych w tekście: M2M a IoT – nieważne co prześlesz, ważne czego się dowiesz z… raportu.

Kiedy spojrzycie na mapę znajdziecie w całej Polsce inteligentne ławki np. takie jak pokazaliśmy w nagraniu „Skąd wzięły się ławki z darmowym WiFi?”. Znajdziecie tam także systemy inteligentnego oświetlenia ulicznego oraz inne rozwiązania oferowane przez Orange. Duże znaczenie mają również projekty Smart Energy, realizowane wspólnie ze startupem Teraz Energia, z którym podjęliśmy współpracę dzięki programowi Orange FAB.

Przyszłość IoT dzięki LTE-M

Najnowocześniejsza technologia transmisji danych w IoT to obecnie LTE-M. W Orange działa na 150 stacjach bazowych w 26 miastach, a ich liczba rośnie. W Orange Labs razem z partnerami sprawdzamy działanie prototypowych rozwiązań. Takich firm było blisko 40, w większości przypadków wcześniej zajmujących się M2M. Z 15 partnerami m.in. Innogy Stoen Operator i miastem Mysłowice prowadzimy bardziej zaawansowane projekty. Skupiamy się na poszukiwaniu zastosowań biznesowych oraz „oswajaniu się” z technologią, która daje zupełnie nowe możliwości niż wykorzystywane powszechnie w sieci 2G.

O LTE-M opowiadaliśmy w tym wideo:

Gdzie są karty M2M w Polsce?

Poza rozwiązaniami end-to-end Orange Polska oferuje karty SIM M2M na potrzeby innych dostawców. Część z nich działa w samochodach, pozwalając na monitoring czy zdalne wezwanie pomocy w razie wypadku. Kolejne służą do zdalnego odczytywania liczników, czujników itp. W takich przypadkach nie oferujemy kompleksowego rozwiązania, a jedynie łączność.

Karty SIM wykorzystywane do komunikacji M2M nie są równomiernie rozłożone w skali kraju. Najwięcej jest w województwie mazowieckim – 16,21%, śląskim – 15,22% i wielkopolskim – 10,12%. Najmniejszy odsetek – nieco ponad 2% na Podlasiu, w województwie świętokrzyskim, a niewiele więcej na Śląsku Opolskim oraz Warmii i Mazurach.

Bardziej jednostronna jest statystyka firm, które karty wykorzystują. Ponad 44% zostało kupionych przez biznes z Mazowsza. To tutaj swoje centrale ma większość naszych klientów M2M. Kolejne regiony na liście to: Wielkopolska, Śląsk i Małopolska.

Internet Rzeczy i jego budowa w Polsce dopiero się rozpoczyna. Obecne rozwiązania znajdują zastosowanie głównie w usługach komunalnych i biznesie, na co wpływ może mieć ich cena. Z drugiej strony – najczęściej w oparciu o domową sieć WiFi – są łączone urządzenia Smart Home. Sieci LTE-M, obecnie testowane przez Orange będą mogły w przyszłości obsłużyć nawet do miliona urządzeń na kilometr kwadratowy. To pozwoli na integrację dwóch światów – domowego i „przemysłowego”, przekładając się na rozwój Internetu Rzeczy. To z kolei pozwoli uczynić życie każdego z nas dużo wygodniejszym.

Tekst powstał dzięki informacjom od naszych kolegów zajmujących się IoT oraz pracy Łukasza, Mariusza i Ryszarda z naszego biura prasowego.

Udostępnij: Czas na Internet Rzeczy, czyli tak wygląda 40% rynku IoT w Polsce

Informacje prasowe

Ile wody płynie w Józefowie? Odpowiedzą liczniki podłączone do mobilnej sieci Orange

3 października 2018

Ile wody płynie w Józefowie? Odpowiedzą liczniki podłączone do mobilnej sieci Orange

Orange Polska wspólnie z firmą Pronal rozwija sieć inteligentnych liczników w podwarszawskim Józefowie. Blisko 3 tysiące nadajników m.in. zdalne sprawdzi zużycie wody z dokładnością do godziny i wykryje problemy w działaniu sieci wodociągowej. Docelowo, całe wodociągi mają być „smart”.

Zastosowana technologia ma przede wszystkim za zadanie ograniczenie strat wody, która choć trafia do sieci wodociągowej, nie jest sprzedawana. Pozwala na skrócenie czasu potrzebnego na wykrycie i usunięcie awarii w sieci wodociągowej. Daje także możliwość wyeliminowania nielegalnego poboru wody, na przykład przez ingerencję w pracę wodomierzy. Zautomatyzowany system powiadomień pozwala również na szybką reakcję, wyeliminowanie nieprawidłowości i ogranicza zbędne koszty.

– Rozpoczynając projekt, po pierwsze chcieliśmy mieć wgląd w bieżące zużycie wody i zabezpieczyć klientów przed nadmiernym jej poborem wynikającym np. z awarii w ich domu – tłumaczy Stanisław Zdanowicz, prezes zarządu Hydrosfery Józefów. – Dzięki inteligentnemu systemowi Smart Metering24 możemy o jednej godzinie każdego ostatniego dnia miesiąca jednym kliknięciem myszy pobrać najbardziej aktualne dane o zużyciu wody i na tej podstawie wystawiać faktury dla klientów. Wcześniej było to niemożliwe. Każdy z inkasentów miał bowiem co miesiąc do zebrania dane z 800-900 punktów. Fizycznie nie było możliwości, by zrobić to w ciągu jednego dnia – dodaje.

Grafika ilustracyjna - Inteligentne systemy miernicze - IoT od Orange Polska

­- Inteligentne liczniki to jedno z najbardziej rozpowszechnionych rozwiązań związanych z budową bardziej przyjaznych miast. Podobnie jak zautomatyzowane oświetlenie uliczne, sygnalizacja czy nawet system zarządzania odpadami poprawiają jakość i komfort życia. Z perspektywy spółek komunalnych to przede wszystkim oszczędności i możliwość lepszego zarządzania posiadanymi zasobami. Ich wdrożenie wymaga jednak umiejętności i wiedzy, którą może zapewnić oświadczony partner, taki jak Orange – mówi Sebastian Grabowski, dyrektor IoT i zaawansowanych technologii w Orange Polska.

Sieć 2G wykorzystywana w Józefowie zapewnia możliwość bezpiecznego i szybkiego przesyłania danych. Zastosowane rozwiązanie sprawdza się w trudno dostępnych miejscach, jak np. piwnica czy garaż, gdzie zasięg sieci mobilnej jest ograniczony. W kilku polskich miastach, m.in. Mysłowicach i Warszawie, Orange prowadzi też pilotażowe testy podobnych rozwiązań bazujących na bardziej zaawansowanej technologii CAT-M1. Działa ona w oparciu o sieć 4G LTE, której zasięg obejmuje już ponad 99% Polaków.

Udostępnij: Ile wody płynie w Józefowie? Odpowiedzą liczniki podłączone do mobilnej sieci Orange

Informacje prasowe

Sieć LTE 450 MHz dla energetyki. Orange Polska i Ericsson przetestowali jej możliwości.

7 sierpnia 2018

Sieć LTE 450 MHz dla energetyki. Orange Polska i Ericsson przetestowali jej możliwości.

Orange Polska i Ericsson zaprezentowali sektorowi energetycznemu możliwości, jakie daje technologia LTE 450 MHz. Takie rozwiązanie zapewnia zasięg w miejscach trudno dostępnych, w oparciu o mniejszą liczbę stacji bazowych, niż tradycyjna sieć 4G LTE. Pozwala też na szybki przesył danych, prowadzenia rozmów, łączność dla Internetu Rzeczy oraz połączenia wideo. 

Sieć LTE 450 MHz umożliwia m.in. obsługę liczników, monitoring urządzeń, sterowanie infrastrukturą i realizację zdecydowanej większości zadań, jakie stawia się przed tzw. komunikacją krytyczną. To odpowiedź na potrzeby sektora energetycznego, który – zgodnie z ustawą o rynku mocy – do końca 2020 roku powinien zainstalować nawet 1,5 mln liczników w taryfie C, które muszą być cały czas on-line. Dzięki infrastrukturze Orange Polska oraz rozwiązaniom sprzętowym i softwarowym Ericsson firmy mogą uruchomić pierwsze elementy tej sieci w krótkim czasie od podjęcia decyzji przez sektor energetyczny.

Orange Polska ma doświadczenie w zarządzaniu rozbudowaną siecią 4G LTE, obsługując nie tylko własnych klientów ale również infrastrukturę innych operatorów telekomunikacyjnych. Przez wiele lat zarządzaliśmy także siecią działającą na częstotliwości 450 MHz. Możemy skorzystać z infrastruktury, która liczy już przeszło 11 tys. stacji bazowych, z czego ponad 2 tys. to nasze własne maszty na których możemy szybko uruchomić usługi na LTE 450 MHz. Co więcej posiadamy najbardziej rozbudowaną sieć szkieletową w kraju, która radzi sobie z transferem liczonym w terabitach na sekundę i zapewnia wysoki poziom bezpieczeństwa – powiedział Maciej Zengel dyrektor strategii sieci i infrastruktury mobilnej Orange Polska.

Orange Polska to jeden z liderów budowy Internetu Rzeczy w Polsce. Obecnie w naszej sieci działa ponad milion kart SIM, działających w technologii M2M, zapewniających komunikację między maszynami. Postrzegamy te usługi, jako ważny element naszej strategii. Realizujemy także wspólne z sektorem energetycznym testy innowacyjnej technologii LTE-M, które pozwalają obsługiwać detaliczne liczniki energii oraz budować usługi smart home. Wszystkie te elementy, a także wysoki poziom zabezpieczenia naszej sieci przed cyberatakami powodują, że zaproponowane przez nas rozwiązanie odpowiada na potrzeby sektora energetycznego w całym kraju – powiedział Sebastian Grabowski Dyrektor IoT i Zaawansowanych Technologii w Orange Polska.

Wprowadzenie do sektora elektroenergetycznego szerokopasmowej, prywatnej sieci komórkowej realizowanej przez Ericsson we współpracy z Orange Polska to unikalna szansa na realizację zadań z zakresu komunikacji krytycznej, inteligentnych sieci (smart grids) oraz internetu rzeczy. Ericsson wnosi do współpracy doświadczenie najwyższych standardów bezpieczeństwa europejskiego dostawcy oraz  wykorzystanie wiedzy blisko 2000 polskich inżynierów zatrudnionych w rodzimych centrach R&D w Krakowie i Łodzi – powiedział Marcin Sugak, dyrektor rozwoju biznesu Ericsson Sp. z o.o.

Orange Polska realizuje obecnie wiele projektów związanych z budową bezpiecznej łączności oraz zarządzania nią dla klientów biznesowych. To rozwiązania skrojone na miarę, opierające się na różnych technologiach, począwszy od 2G, na LTE-M kończąc. Operator zapewnia także inne usługi, które pozwalają budować Internet Rzeczy – zarówno w warstwie agregacji i analizy danych, jak i prezentacji ułatwiającej zarządzanie olbrzymią ilością urządzeń.

Zrównoważenie systemu energetycznego Polski zostało wskazane jako jeden z kluczowych elementów, który pozwoli zrealizować cele Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Zarządzanie siecią telekomunikacyjną w czasie rzeczywistym przełoży się na większą efektywność energetyczną i poprawę bezpieczeństwa energetycznego kraju, o których także mówi Strategia.

Więcej na temat LTE 450 MHz i jej możliwości znajdziesz tutaj.

Zaprezentowanie urządzeń teletransmisyjnych w paśmie LTE 450MHz oraz infrastruktury licznikowej było możliwe dzięki partnerstwu z Telit i PySENSE – firmami, które dostarczyły i zintegrowały testowane elementy sieci.

***

Orange Polska to jeden z największych operatorów telekomunikacyjnych w Polsce i lider nowoczesnych technologii. Klienci operatora mogą korzystać już z ponad 11,5 tys. stacji bazowych, obsługujących technologię 4G LTE, dzięki którym zasięg tej sieci obejmuje 99,8% Polaków. W pierwszej połowie 2018 roku OPL zainwestował w sieć mobilną 135 mln zł, a w 2017 roku 240 mln zł.

Ericsson jest światowym liderem w dziedzinie technologii i usług komunikacyjnych z siedzibą w Sztokholmie w Szwecji. Nasza organizacja składa się z ponad 111 000 ekspertów, zapewniających klientom w 180 krajach innowacyjne rozwiązania i usługi. Wspólnie budujemy skuteczniej połączoną przyszłość, w której każda osoba i każda branża może w pełni wykorzystać swój potencjał. Sprzedaż netto w 2016 roku wyniosła 222,6 miliarda SEK (24,5 miliarda USD). Akcje Ericsson są notowane na Nasdaq Stockholm i NASDAQ w Nowym Jorku. Przeczytaj więcej na www.ericsson.com.

Kontakt dla mediów:

Wojciech Jabczyński
Rzecznik Orange Polska
biuro.prasowe@orange.com 

Katarzyna Pąk

Dyrektor komunikacji i marketingu

Katarzyna.pak@ericsson.com

Udostępnij: Sieć LTE 450 MHz dla energetyki. Orange Polska i Ericsson przetestowali jej możliwości.

Sieć

IoT w 5Gotowi #6. Przechodzimy do konkretów

13 października 2017

IoT w 5Gotowi #6. Przechodzimy do konkretów

Na blogu pisaliśmy już o tym że prowadzimy testy dwóch rozwiązań, które pozwolą znacznie rozwinąć „Internet Rzeczy” – NB-IoT oraz LTE-M. Równolegle z pojawiającymi się na blogu tekstami z cyklu „Jak się wykuwa Internet of Things” nasi koledzy pracowali, by ocenić przydatność i opłacalność tych rozwiązań.

Testy właśnie się zakończyły, przyszedł więc czas na podsumowania. A jako, że możliwości jakie dają obydwa rozwiązania są w obszarze IoT analogiczne do tych, które mają się pojawić w sieci 5G postanowiliśmy opowiedzieć o nich w naszym cyklu, nie bójmy się tego słowa „vlogowym”. Tym razem zaprosiliśmy dwóch ekspertów, odcinek także jest dłuższy ale mamy nadzieję, że i tak się Wam spodoba.


W żadnym z odcinków naszej serii nie byliśmy bliżej gotowego rozwiązania, niż do tej pory. O 5G mówiliśmy jako o planach, lub w najlepszym  przypadku rozwiązaniem cząstkowych, którym daleko jeszcze do spójnego systemu. Bazowaliśmy na wiedzy osób, które pracują nad standardem i rozwiązaniem kolejnych wyzwań, które przyniesie jego wdrożenie. Tym razem jednak opowiadamy jednak o rozwiązaniu, które działać będzie w oparciu o już istniejącą sieć. Oczywiście nadal czeka nas jeszcze sporo pracy, jednak jak się domyślacie łatwiej pomajstrować przy już istniejącym rozwiązaniu, niż nad czymś co gotowe do wdrożenia będzie za kilka lat.

Nie w każdym urządzeniu, niczym we „flagowcu” potrzebny jest błyskawiczny transfer i olbrzymie zdolności do przetwarzania danych. Czasem dużo bardziej istotne jest niewielkie zużycie energii,  czy możliwość działania w miejscach, gdzie inne urządzenia dawno straciłyby zasięg. W końcu do czego potrzebne byłoby 100 Mb/s czujnikowi sprawdzającemu temperaturę i wilgotność ziemi w nowocześnie zarządzamy gospodarstwie rolnym. Podobnie jest z innymi urządzeniami „Internetu Rzeczy”.

A o takich właśnie zastosowaniach mówią eksperci w naszym materiale. Tym bardziej warto go obejrzeć, że pojawia się w nim zaproszenie. Nawet dwa. I to bardzo poważne zaproszenia, a nie konkursy na blogu (choć te też są poważne!). Dlatego warto przyjrzeć się im bliżej, szczególnie, jeżeli macie pomysły, co zrobić z Internetem Rzeczy. Bo on powstanie, jednak od nas tylko zależy, czy tego nie przegapimy.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o już istniejących rozwiązaniach IoT zajrzyjcie do tekstu: Orange jako pierwszy operator w Polsce dostarcza otwarte i bezpieczne środowisko dla Smart City

A tutaj mamy dla Was dwa wideo, które mogą Was zainteresować.

 

Udostępnij: IoT w 5Gotowi #6. Przechodzimy do konkretów

Sieć

Jak się wykuwa Internet of Things? – część 2

14 sierpnia 2017

Jak się wykuwa Internet of Things? – część 2

Jak już pewnie wiecie z poprzedniego tekstu mamy od pewnego czasu na tapecie temat Internet of Things (IoT). Nie bez powodu – prowadzimy testy dwóch technologii, które mogą posłużyć do budowy właśnie Internetu Rzeczy: NB-IoT i eMTC (zwanego potocznie LTE-M). W drugiej części tekstu będzie o energii, pieniądzach i ruchu – mam nadzieję, że nie zawiodę Was. Planujemy też część trzecią – z wnioskami z testów.

Zaczniemy od punktu, który jest chyba najważniejszy jeżeli chodzi o IoT, czyli…

Praca na baterii

Aby stosowanie Internetu Rzeczy miało sens urządzenia muszą móc pracować bardzo długo na jednej baterii lub też pobierać bardzo niewiele energii z akumulatora. Powód jest prosty – dziesiątki, setki, tysiące czujników mierzących choćby przepływ wody w rurach rozmieszczone są po piwnicach, kanalizacji i innych trudnodostępnych miejscach. A teraz wyobraźcie sobie, że do każdego z tych czujników trzeba by pociągnąć kabelek, przez który będzie biegł prąd. Zadanie powiedziałbym… karkołomne. Po pierwsze znacznie powiększałoby to koszt montażu, po drugie są miejsca, gdzie pociągnięcie prądu jest bardzo trudne. W przypadku samochodów każdy kolejny układ trzeba zasilić, a prąd w samochodzie generowany jest poprzez spalanie paliwa 😉

W przypadku Internet of Things  jako standard wyznaczono 10 lat pracy na jednej baterii. Zarówno NB-IoT jak i LTE-M zostały stworzone z myślą o efektywności energetycznej, jednak wydaje się, że NB-IoT poradzi sobie na tym polu nieco lepiej. Z drugiej strony to „nieco” może być niwelowane przez warunki pracy danego urządzenia – wystarczy konieczność wzmocnienia sygnału i już wszystko bierze w łeb.

Koszt, czyli… kasa, pieniążki, pieniądze, mamona, zielone, bucksy

Każde wyzwanie można pokonać, jeżeli mamy na to wystarczający budżet. Amerykanie wysłali człowieka na Księżyc, a na półwyspie Arabskim zbudowano kryty stok narciarski. Różnica między nimi a nami jest taka, że my nie mamy nieograniczonych zasobów gotówki. Nie mają ich także nasi klienci, którzy w przyszłości będą decydować z jakich urządzeń chcą korzystać.

By spopularyzować technologie oparte o LTE-M i NB-IoT koszt nowych rozwiązań nie może być wyższy, od tych opartych o GSM, czyli 2G. Naszym zdaniem przy pełnym wdrożeniu takich rozwiązań będzie to możliwe. Dostrzegamy również, że prostsza z tych technologii – NB-IoT może zapewnić większe oszczędności. Jednak testy, czas i skala produkcji zapewne to zweryfikują.

Mobilność

To dość ciekawy wątek w kontekście Internet of Things – chodzi tutaj o możliwość przemieszczania się urządzeń pomiędzy stacjami bazowymi w trakcie nadawania sygnału. Z jednej strony wydaje się to czymś oczywistym w przypadku sieci (nomen-omen) mobilnych. Z drugiej strony, w wielu przypadkach mówimy o czujnikach, które większą część „życia” mogą przeleżeć w piwnicy, nie przesuwając się nawet o milimetr. Po za tym jest jeszcze jeden wątek. Przemieszczanie się urządzeń zwiększa zużycie energii, które przekłada się na koszty.

W związku z tym w technologii NB-IoT… zrezygnowano z możliwości przemieszania w trakcie nadawania sygnału (po prostu). Założono,  że urządzenia będą poruszać się bardzo rzadko lub wcale. Dane wysyłają nieco częściej ale szansa, że będą się one jednocześnie poruszać pomiędzy stacjami bazowymi i wysyłać dane jest bliska zeru. W przypadku LTE-M pozostawiono możliwość „handoveru”, czyli transmisji danych przy jednoczesnym poruszaniu się pomiędzy stacjami bazowymi. Co prawda nie działa ona w tzw. trybie rozszerzonego zasięgu. Pewnie o nim nie wspomniałem, ale sądzę, że nazwa mówi wszystko – ma on działać przy bardzo słabym zasięgu – na przykład w piwnicy.

Dalsze ewolucje w 3GPP Rel-14

Teraz czas na mój ulubiony wątek – przez ten cały czas pracowaliśmy nad czymś, co moglibyście uznać za gotowe rozwiązanie.

Błąd!

Jak pewnie pamiętacie z pierwszego tekstu, pracowaliśmy w oparciu o rozwiązania, które zostały opisane w ramach pierwszej wersji (3GPP Release-13). A obecnie zakończono prace nad Rel-14, które dodają zupełnie nowe możliwości. W obu przypadkach dodana została usługa, pozwalająca na lokalizację urządzeń i możliwość transmisji rozsiewczej, zwanej w języku mieszkańców Wysp Brytyjskich „multicast”. Oznacza to, że ze stacji bazowej do każdego z urządzeń przesyłany jest dokładnie ten sam strumień bitów. Można to porównać do transmisji telewizyjnej czy radiowej, w której jest jeden nadawca i dziesiątki, setki, tysiące odbiorców. Oczywiście nie będziemy zajmować się transmisją Orange TV do urządzeń IoT… ale możemy im przesłać chociażby aktualizację oprogramowania, nie marnując przy tym zasobów radiowych.

Żeby było ciekawie, w LTE-M dodano obsługę połączeń głosowych poprzez VoLTE i większe prędkości transmisji, na które pozwala m.in. poszerzenie kanału pracy. Chodzi o wykorzystanie większej ilości PRB niż 6. Jeżeli chcecie wiedzieć więcej, musicie zajrzeć do poprzedniego tekstu.

Na drodze do Internet of Things w 5G

Wątek 5G już poruszałem w pierwszym tekście. Teraz chciałbym go nieco rozwinąć. Jeżeli mocno interesujecie się tematem 5G wiecie zapewne, że docelowy kształt standardu został już właściwie określony, teraz „rzeźbimy”, by osiągnąć cel, który został przed nami postawiony. Z jednej strony pracując nad siecią 5G, z drugiej właśnie poprzez… ewolucję LTE-M i NB-IoT. Powód jest bardzo ważny – w pierwszej fazie standardu 5G nie będzie funkcjonalności związanych z Internet of Things (czyli massive MTC). Dlatego 3GPP dąży, by właśnie poprzez ewolucję i wprowadzanie kolejnych usprawnień do LTE-M i NB-IoT sprawić, by spełniały one minimalne wymagania stojące (przynajmniej na polu IoT) przed siecią 5G. Nastąpi to szybciej niż wdrożenie mMTC w 5G, a na dodatek w oparciu o już sprawdzone rozwiązania.

Jeżeli chcecie wiedzieć więcej o IoT w 5G zapraszam do tekstu: Gospodarka po 5G – 5Gotowi #4

Już wiecie, co bierzemy pod uwagę w trakcie oceny technologii. Jednak to dopiero gdy zakończymy testy będziemy mogli skonfrontować teorię z praktyką. A do tego jeszcze chwila ;-). Dlatego już teraz zapraszam Was na ostatni z tekstów. Lecz dopiero po (moim) urlopie.

P.S zdjęcie ilustracyjne pożyczyłem z tekstu Wojtka o HTC U 11.

 

Udostępnij: Jak się wykuwa Internet of Things? – część 2

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej