Sieć

W telekomunikacji wracają czasy PRL-owskiego erzacu. Uczcijmy to konkursem ;-) [Wyniki!]

6 marca 2019

W telekomunikacji wracają czasy PRL-owskiego erzacu. Uczcijmy to konkursem ;-) [Wyniki!]

W czasach PRL – podczas gospodarczego kryzysu – wiele oryginalnych produktów zniknęło ze sklepów. W miejsce niektórych pojawiły się „produkty zastępcze”. Rzecznik jest doświadczony życiowo, pamięta tamte czasy i choć sytuacja gospodarcza sporo się zmieniła, to za sprawą naszego fioletowego konkurenta pojęcie erzacu we mnie odżyło. W blogowym wpisie nazwałem marketingowe „5G Ready” Playa – w technologicznym realu LTE Advanced – „produktem czekoladopodobnym”.

Przy tej okazji uczynni ludzie zaczęli mi przypominać inne erzace: kawa Inka smakowała prawie jak Arabica, „pepegi”, zastępowały trampki, a jeansy „Komesy” lub „Szariki” udawały Wranglery. Tak urodził mi się w głowie szybki konkurs na weekend.

Zastanówcie się, poszperajcie w historii i napiszcie jakie Waszym zdaniem były najbardziej tandetne erzace z PRL? Odpowiadacie w komentarzach, które muszą być krótkie i treściwe – maksymalnie 300 znaków. Czas na odpowiedzi macie do poniedziałku 11 marca, do końca dnia. Zwycięzcę wyłoni subiektywnie rzecznik.

Nagrodą jest 5 kg wybornej czekolady, żaden tam produkt czekoladopodobny. Sam kupię, zapakuję i wyślę. Powodzenia.

Aktualizacja 14.03.2019 godzina 8:50

Czas na rozstrzygnięcie konkursu. Rzecznikowi – całkowicie subiektywnie – najbardziej spodobała się odpowiedź Wykrztałciucha udzielona 6 marca o godz. 6:09. Urzekł mnie dżem z dyni robiący za pomarańczowy i przypomnienie magii „etykiet zastępczych”. Erzac na najwyższym poziomie i z kontekstem 😉 Gratulacje! Do Ciebie trafia 5 kg prawdziwej, belgijskiej czekolady. „Tabliczka” została zrobiona przez cukiernię Deseo Patisserie & Chocolaterie. Po prostu pychotka.

To nie koniec słodkich nagród. Rzecznik równie subiektywnie przyznał nagrodę pocieszenia – przysmaki od Deseo. Trafia do M@jora, który opublikował odpowiedź o dżemie dyniowym, ale… dzień później niż Wykrztałciuch czyli 7 marca. I jeszcze „Specjalna nagroda rzecznika”, która trafia do GieKa za słodką adaptację kultowego „Misia”. Odpowiedź nie spełniała kryterium konkursu – była za długa, dlatego postanowiłem ją wyróżnić „pozakonkursowo”. Jeszcze raz gratulacje dla laureatów i proszę o kontakt na e-mail: biuro.prasowe@orange.com

Aktualizacja 2 27.03.2019.

W związku z tym, że Wykrztałciuch nie zgłosił się do nas, nagroda główna trafiła do laureata nagrody pocieszenia – M@jora. Gratulacje!

Zdjęcie, które wykorzystałem znajduje się w domenie publicznej. Jego źródło to Wikipedia, a dodał je użytkownik Niki K.

Udostępnij: W telekomunikacji wracają czasy PRL-owskiego erzacu. Uczcijmy to konkursem ;-) [Wyniki!]

Sieć

Ściema roku jest nieśmiertelna, czyli czekoladopodobne „5G Ready”

1 marca 2019

Ściema roku jest nieśmiertelna, czyli czekoladopodobne „5G Ready”

W Play zmieniają się prezesi, szefowie marketingu, firma trafiła na giełdę, ale jedno się nie zmieniło – zamiłowanie do marketingowego ściemniania. Dzisiaj przeczytałem, że nasz konkurent wprowadza markę „5G Ready”. Chociaż pamięć rzecznikowi czasami już szwankuje, to ten numer pamiętam doskonale! Jakieś 8 lat temu technologia HSDP zagrała w Play rolę 4G LTE. Było dużo śmiechu, ale nie takie rzeczy widział świat. Wygląda na to, że nowy team marketingowy pozazdrościł starej gwardii pomysłowości i teraz literce G zamiast „4” będzie towarzyszyć w reklamach „5”. I tylko w reklamach, bo w rzeczywistości, jeśli 5G jest pyszną czekoladą, to „5G Ready” Playa jedynie produktem… „czekoladopodobnym”.

O co chodzi? Play będzie nas przekonywał, że część ich sieci, która m.in. wykorzystuje technologie MIMO4x4, agregację pasm i modulację 256QAM można określić, jako „5G Ready”. Nie można! Takie rozwiązania nie są żadną nowością i na całym świecie funkcjonują, jako 4G. W Orange Polska też je wykorzystujemy, ale nawet w snach nie określamy ich jako 5G. Walczymy o klienta jakością sieci i inwestycjami, a nie kampaniami marketingowymi. Wszyscy na rynku doskonale wiedzą, że na prawdziwe 5G jeszcze trochę poczekamy. Trzeba mieć odpowiednie częstotliwości, anteny, routery i smartfony. To dopiero przed nami. Nikt w Polsce nie świadczy usług 5G i trwają pojedyncze testy.

Żeby nie było, że tylko Play ulega pokusie marketingowego ściemniania. Niedawno „czekoladopodobną” drogą poszło też UPC, oferując „internet światłowodowy” zamiast światłowodu. Niby subtelność, ale pachnie udawaniem Orange. Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi co się ma.

Udostępnij: Ściema roku jest nieśmiertelna, czyli czekoladopodobne „5G Ready”

Inne

Jeszcze więcej roamingu od Orange

27 lipca 2017

Jeszcze więcej roamingu od Orange

Sporo ostatnio działo się w kontekście roamingu. I nie mam na myśli Unii Europejskiej, tylko krajowe podwórko. Czas na kolejną odsłonę tej historii. Właśnie podpisaliśmy z Play aneks do obowiązującej umowy roamingu krajowego, dzięki któremu staniemy się w tym zakresie wiodącym partnerem fioletowego konkurenta. Co pewnie ucieszy Marcina Gruszkę (tak na marginesie gratuluję dzisiejszego giełdowego debiutu) w jego codziennej pracy, bo ostatnio pod tym względem miał nieco gorący okres 😉

Od korporacyjnej strony aneks zmienia dotychczasowe warunki współpracy, poprzez odejście od formuły rozliczania na zasadzie per minuta bądź gigabajt, a przejście na konkretne pakiety usług. Dla nas oznacza to większe korzyści liczone w złotówkach, a dla Play i jego klientów… pytajcie Marcina. Na koniec ważna uwaga. Dużo pracowaliśmy w ostatnich latach nad naszą siecią i jest w pełni przygotowana na większy ruch w ramach roamingu krajowego, a klienci Orange nie powinni odczuć, że fioletowi też korzystają z Sieci #1 w Polsce.

AKTUALIZACJA [28/07 godz. 13.35]

Mieliście sporo pytań, zwłaszcza o to czy ruch klientów Play „nie zatka” nam sieci. Dlatego kilka uspokajających informacji:

  • 4G/LTE Orange Polska dla klientów Play będzie dostępne od 2018 roku.
  • Przez 6 miesięcy będziemy przygotowywać naszą sieć do przyjęcia ruchu Play
  • Do końca roku świadczymy im usługi tylko 2G/3G w niewiele większym stopniu niż dotychczas.

 

Udostępnij: Jeszcze więcej roamingu od Orange

Oferta

T-Mobile dołuje, reklama Play do zmiany

9 kwietnia 2015

T-Mobile dołuje, reklama Play do zmiany

W czasach PRL – podczas gospodarczego kryzysu – wiele oryginalnych produktów zniknęło ze sklepów. W miejsce niektórych pojawiły się „produkty zastępcze”. Rzecznik jest doświadczony życiowo, pamięta tamte czasy i choć sytuacja gospodarcza sporo się zmieniła, to za sprawą naszego fioletowego konkurenta pojęcie erzacu we mnie odżyło. W blogowym wpisie nazwałem marketingowe „5G Ready” Playa – w technologicznym realu LTE Advanced – „produktem czekoladopodobnym”.

Przy tej okazji uczynni ludzie zaczęli mi przypominać inne erzace: kawa Inka smakowała prawie jak Arabica, „pepegi”, zastępowały trampki, a jeansy „Komesy” lub „Szariki” udawały Wranglery. Tak urodził mi się w głowie szybki konkurs na weekend.

Zastanówcie się, poszperajcie w historii i napiszcie jakie Waszym zdaniem były najbardziej tandetne erzace z PRL? Odpowiadacie w komentarzach, które muszą być krótkie i treściwe – maksymalnie 300 znaków. Czas na odpowiedzi macie do poniedziałku 11 marca, do końca dnia. Zwycięzcę wyłoni subiektywnie rzecznik.

Nagrodą jest 5 kg wybornej czekolady, żaden tam produkt czekoladopodobny. Sam kupię, zapakuję i wyślę. Powodzenia.

Aktualizacja 14.03.2019 godzina 8:50

Czas na rozstrzygnięcie konkursu. Rzecznikowi – całkowicie subiektywnie – najbardziej spodobała się odpowiedź Wykrztałciucha udzielona 6 marca o godz. 6:09. Urzekł mnie dżem z dyni robiący za pomarańczowy i przypomnienie magii „etykiet zastępczych”. Erzac na najwyższym poziomie i z kontekstem 😉 Gratulacje! Do Ciebie trafia 5 kg prawdziwej, belgijskiej czekolady. „Tabliczka” została zrobiona przez cukiernię Deseo Patisserie & Chocolaterie. Po prostu pychotka.

To nie koniec słodkich nagród. Rzecznik równie subiektywnie przyznał nagrodę pocieszenia – przysmaki od Deseo. Trafia do M@jora, który opublikował odpowiedź o dżemie dyniowym, ale… dzień później niż Wykrztałciuch czyli 7 marca. I jeszcze „Specjalna nagroda rzecznika”, która trafia do GieKa za słodką adaptację kultowego „Misia”. Odpowiedź nie spełniała kryterium konkursu – była za długa, dlatego postanowiłem ją wyróżnić „pozakonkursowo”. Jeszcze raz gratulacje dla laureatów i proszę o kontakt na e-mail: biuro.prasowe@orange.com

Aktualizacja 2 27.03.2019.

W związku z tym, że Wykrztałciuch nie zgłosił się do nas, nagroda główna trafiła do laureata nagrody pocieszenia – M@jora. Gratulacje!

Zdjęcie, które wykorzystałem znajduje się w domenie publicznej. Jego źródło to Wikipedia, a dodał je użytkownik Niki K.

Udostępnij: T-Mobile dołuje, reklama Play do zmiany

Oferta

Podróbka, czyli drugie podejście Play

11 czerwca 2013

Podróbka, czyli drugie podejście Play

Jak zwykle było wstępne zadęcie, propagandowy plakat w stalinowskim tonie, że nam konkurencja niegroźna, siedzenie po nocach i wreszcie świat mógł zobaczyć drugie podejście Play pod detronizację nju mobile. Przyznam, że lepsze niż pierwsze. Przygotowania trwały kilka tygodni, więc byłem przekonany, że fioletowi marketingowcy zmierzą się z całą ofertą, ale wybrali tylko prepaid. Skoro RBM im wystarczy, nie będę się spierał. Ich decyzja. Poznałem odpowiedź i pierwsze moje skojarzenie było takie, że Formuła Mini Max pachnie mi subtelnie zrobioną… podróbką. Rozumiem, że zawsze jest dylemat jak coś zrobić, aby było podobnie, ale jednak inaczej i jeszcze to sprzedać medialnie, jako coś lepszego. Dlatego gratuluję próby, ale moim zdaniem całość pod względem marketingowej kreatywności, wyszła najwyżej średnio. Na pewno nic w ofercie rewolucyjnego i mamy do czynienia raczej z nadrabianiem dystansu niż ucieczką do przodu. Idea górnych limitów jest mi znajoma, ale to akurat się chwali, bo jest mega korzystna dla klientów. Potem zaczynają się subtelne różnice wyróżniające rewolucyjny oryginał nju mobile od podróbki. O braku lepszej oferty abonamentowej już wspominałem, ale w FMM warto też zwrócić uwagę, na krótkie ważności konta i minut za 29 gr, czyli ceny, do której Play najwyraźniej ma duży sentyment. Dzienny no limit za 2 zł, który zaproponował nju mobile, daje większą elastyczność, ale to absolutnie kwestia indywidualnych potrzeb i nie każdemu się opłaca. Nie wchodząc w dalsze porównania, co zostawiam Wam czytelnicy, cieszę że Play bardziej postarał się niż T-Mobile, a zwłaszcza nic nie robiący Plus. Jestem ciekawy, jak dla ich wyników zakończy się odpuszczanie rewolucji, która dzieje się na rynku. I jeszcze małe post scriptum. Marcin, czy miejsce konferencji też musieliście podrobić od nju mobile? Nie ma innych barów w Warszawie 🙂

044e1811aaaddcfc9fa30bbf4a2b0735898 5631ff944ee2b91e47ca6a9d2f5f603e648

Udostępnij: Podróbka, czyli drugie podejście Play

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej