Film

Październikowe nowości w Orange VOD

5 października 2021

Październikowe nowości w Orange VOD

Jesteście gotowi na najlepsze, filmowe emocje? W październiku, w Orange VOD na dekoderach Telewizji Orange, znajdziecie mnóstwo kinowych hitów, także w jakości 4K. Obejrzyjcie takie filmy, jak: „Legion samobójców: The Suicide Squad”, „Cruella”, „Szybcy i wściekli 9”, „Na rauszu”, „Kosmiczny mecz: Nowa era” czy „Luca”.

Familijne hity

Pamiętacie „Kosmiczny mecz” z 1996 roku, w którym wystąpił Michael Jordan? Już 9 października możecie obejrzeć drugą część tego familijnego hitu, czyli „Kosmiczny mecz: Nowa era”. Tym razem, wspólnie z Królikiem Bugsem i resztą animowanych bohaterów Looney Tunes w koszykówkę zagra mistrz NBA LeBron James. Ta nietypowa drużyna będzie musiała zmierzyć się ze sztuczną inteligencją.

Z kolei 12 października w Orange VOD powita Was „Cruella”! Poznajcie niezwykłą historię Cruelli de Mon, znanej z kultowej animacji Disneya, pt.: „101 dalmatyńczyków”. Czy tym razem bohaterka także okaże się czarnym charakterem? A może jednak podbije Wasze serca? W roli głównej genialnie zagrała Emma Stone, a partneruje jej Emma Thompson.

16 października zobaczcie, jak rezolutny urwis – Piotruś Królik – postanawia uciec z przytulnego ogrodu i od swojej nowej rodziny. Dlaczego zdecydował się na tak radykalny sus? Czy życie z dala od bliskich pomoże mu uporać się z własnymi słabościami? Obejrzyjcie nową część doskonałego filmu familijnego pt.: „Piotruś Królik 2: Na gigancie”.

A jeśli nadal mało Wam familijnych hitów, to 30 października w Orange VOD znajdziecie najnowszą animację ze studia Disney/Pixar pt.: „Luca”. To pełna niesamowitych przygód, doskonałego humoru i ogromu wzruszeń opowieść o dwójce młodych morskich potworów z podwodnej krainy, którzy ruszają na podbój ludzkiego świata. Czy ta wyprawa zakończy się dla nich szczęśliwie?

Akcja VOD

15 października obejrzyjcie produkcję pt.: „Pod ostrzałem”, w której Gerard Butler oraz Frank Grillo udowodniają, że kino sensacyjne ma się doskonale. Genialne pościgi, zaskakujące zwroty akcji i na dodatek świetna gra aktorska. Zobaczcie historię o oszuście, który aby uniknąć okrutnego losu z rąk płatnego zabójcy, daje się zamknąć w areszcie. Nie spodziewa się jednak, że to był najgorszy ruch z możliwych.

28 października z piskiem opon do Orange VOD wjedzie megahit „Szybcy i wściekli 9”. W najnowszej części tej niezwykle popularnej na całym świecie serii nie zabraknie szybkich samochodów, pięknych kobiet i pokaźnego grona prawdziwych twardzieli. Tym razem „za kółkiem” zasiądą Vin Diesel i John Cena. Sprawdźcie, do czego są zdolni.

Z kolei od 30 października zapraszamy na fantastyczny przebój kinowy z uniwersum DC Comics – „Legion samobójców: The Suicide Squad”. To pełna humoru, niezwykłych efektów specjalnych i z przewrotną fabułą opowieść o nowej drużynie „bohaterów” spod ciemnej gwiazdy, która musi zmierzyć się z bardzo nietypowym złoczyńcą. Ale czy uda im się zjednoczyć i pokonać zło? Abonenci Telewizji Orange, którzy posiadają Dekoder Premium 4K lub Dekoder 4K, mogą obejrzeć tę produkcję także w jakości 4K.

Poruszające kino

7 października polecamy głośny film Dawida Nickela pt.: „Ostatni komers”. Produkcja została nagrodzona na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. To niezwykle oryginalna i skłaniająca do refleksji historia o współczesnej młodzieży, poszukującej tożsamości, przynależności i więzi.

Od 12 października w Orange VOD możecie obejrzeć nagrodzony aż trzema Oscarami dramat pt.: „Nomadland”, ze znakomitą rolą Frances McDormand. To świetnie wyreżyserowany, skłaniający do refleksji film o kobiecie, która po starcie pracy i nadziei na lepsze jutro, postanawia wyruszyć w drogę przez Stany Zjednoczone i żyć jako współczesny nomad.

Z kolei od 15 października zobaczcie nagrodzony Oscarem komediodramat pt.: „Na rauszu”, w którym zachwycają mistrzowskie dialogi oraz genialna gra aktorska Madsa Mikkelsena. Grupa nauczycieli chce sprawdzić na własnej skórze, czy teoria o tym, że skromna dawka „czegoś mocniejszego” pozwala otworzyć się na świat i lepiej w nim funkcjonować. Sęk w tym, że eksperyment dotyczy utrzymywania stałego poziomu alkoholu we krwi przez cały dzień, również w pracy… Czy to może się dobrze skończyć?

Udostępnij: Październikowe nowości w Orange VOD

Reklama

Rozmowa z Robertem Górskim

14 kwietnia 2021

Rozmowa z Robertem Górskim

Dopiero pisałam do Was wiosną, a dziś za oknem znów zima. Uroki kwietnia. 😉 Tak mi się spodobały te wywiady, że dziś znów wracam do tej formy. Tym razem porozmawiałam z Robertem Górskim – artystą kabaretowym, liderem Kabaretu Moralnego Niepokoju i (moja ulubiona pozycja) odtwórcą głównej roli w serialu Ucho Prezesa. Zapytacie gdzie wspólny mianownik bloga telekomunikacyjnego i komika. Spieszę z odpowiedzią – Robert Górski od lat pracuje z nami przy kampaniach Orange na kartę. Na początku był sympatycznym kioskarzem, od pewnego czasu spiera się o różne zabawne tematy w duecie z Mikołajem Cieślakiem. Ostatnio o lemura z żywopłotu. Ja nie ukrywam, że choć to format, który mamy w telewizji od lat, to nie tylko mi się nie znudził, ale wręcz jest moim ulubionym i bawi za każdym razem. Także zapraszam do przeczytania naszej rozmowy, która ukazuje się w dniu szczególnym, bo Robert Górski ma dziś urodziny. Sto lat od całej redakcji naszego bloga! 🙂

Czy sława jest fajna

Stella (S): Dzień dobry! Witam na łamach bloga Orange i nie ukrywam, że nie wiem co drży mi bardziej – ręka czy głos. 😉 Są emocje, bo nieczęsto zdarza mi się rozmawiać z kimś, kogo znam od tylu lat ze szklanego ekranu i dlatego zacznę właśnie od tego. Wydawać by się mogło, że bycie osobą znaną (z premedytacją nie używam słowa celebrytą, bo ma raczej wydźwięk pejoratywny) jest bardzo przyjemne. Ścianki, sława, znajomości, liczne bankiety, ogromne zasięgi. Pamiętam, że przy okazji sporej imprezy, którą prowadził dla nas znany polski aktor młodego pokolenia odkryłam, że to jednak też sporo uciążliwości. Staraliśmy się przećwiczyć tekst przed wieczorną galą, a rzecz rozgrywała się na molo w Sopocie i ten biedny aktor nie mógł opędzić się od fanów i nawet przez chwilę spokojnie skupić na rozmowie. Szepty, pokazywanie palcami, prośby o wspólne zdjęcia. I najgorsze te w stylu „na paparazzi” nawet bez pytania o zgodę. No a potem ląduje się w dziwnej pozie, z głupią miną i jeszcze głupszym opisem na plotkarskim portalu. I tu moje pierwsze pytanie: Jak to jest być osobą znaną?

Robert Górski (RG): Ma to swoje dobre i złe strony. Dobre to te, że w sklepie pani ekspedientka życzliwie odradza mi kupno nieświeżej wędliny, pani w urzędzie mówi, że jak dla mnie to się załatwi szybciej, a pan w sklepie z płytkami do łazienek jest bardzo miły i tłumaczy cierpliwie o co chodzi z tym stelażem, choć pewnie normalnie tego nie robi. Złe to te, że nie wolno mi publicznie za dużo wypić, wysikać w parku albo czegoś publicznie się domagać, bo powiedzą że temu z telewizji odwaliło. Bywam śledzony przez paparazzi, na bałtyckiej plaży nie mogę leżeć, bo muszę wstawać do zdjęć.

Początki ze światłowodem w tle

S: Trochę się przygotowywałam i wiem, że na początku pana historia ma w tle  frezarkę, tokarkę, studia geologiczne i… światłowód. Proszę nam o tym opowiedzieć. W końcu to blog telekomunikacyjny i zwłaszcza ten światłowód mnie mocno zaintrygował.

RG: Kiedyś, będąc chyba na studiach, zarabiałem na wakacje m.in. ciągnąc światłowód z Warszawy do Legionowa wzdłuż ulicy Modlińskiej. Od studzienki do studzienki. Bardzo miło wspominam ten czas, choć często połączenia między studzienkami były zasypane piachem. Przez jakiś czas zakładałem też w mieszkaniach na Saskiej Kępie w Warszawie telewizję kablową. Pamiętam z tamtych czasów zapach kocich sików, bo często musiałem wchodzić ludziom pod łóżka, żeby wywiercić otwór w ścianie, a koty były tam wcześniej.

S: No to chyba praca nie dla mnie, bo jestem psiarzem, a kotom nie ufam (one wysyłają takie sprzeczne sygnały, jak merdanie ogonem kiedy są złe) i mam na nie uczulenie. Jak to się zatem stało, że Robert Górski nie pracuje dziś w fabryce i jaka była ta droga od światłowodu na scenę?

RG: Ponieważ chodziłem 5 lat do technikum i miałem tzw. warsztaty w różnych fabrykach i zakładach pracy miałem dużo czasu, żeby sobie uświadomić czego nie chcę w życiu robić. Właśnie tego, co wtedy robiłem. Co więcej, scena jest chyba jak najdalszym miejscem od fabryki, więc dotarłem aż do niej.

Ucho Prezesa

S: Skoro już jesteśmy w czasach współczesnych Pana kariery aktorskiej, to rzecz o jaką bardzo chcę zapytać i liczę, że nie ucieknie Pan w polityczną poprawność i dyplomację. „Ucho Prezesa”, które bardzo mnie wciągnęło i od momentu, kiedy zapowiedź projektu ujrzała światło dzienne mocno Wam kibicowałam. Przede wszystkim brawo za odwagę, bo zakładam, że ciężko było znaleźć sponsorów i chętnych do wyemitowania. Nie wiem czy ktoś to już Panu mówił, ale dla mnie było nie tylko śmiesznie, ale też strasznie, bo miałam wrażenie, że oglądam paradokument z Nowogrodzkiej. I zakładam, że tak dość często wyglądają kulisy robienia polityki w Polsce. Skąd pomysł na tą serię? I jak Pan postrzega to, co aktualnie dzieje się w Polsce (nie ma Pan czasem wrażenia, że oni sami piszą gotowe scenariusze kabaretowe)?

RG: Zawsze interesowałem się polityką. Zresztą ona mną też. Miałem 10 lat gdy ogłoszono stan wojenny, 18 gdy powstał Okrągły Stół. A że równolegle interesował mnie kabaret, połączyłem jedno z drugim i wyszło Ucho Prezesa. Był to też czas niechęci (wzajemnej) do publicznej telewizji i automatycznie czas zainteresowania Internetem. Czasem brakuje mi tego serialu, choć byłem już nim zmęczony. Myślę sobie niekiedy „ale to byłby doskonały temat na odcinek”. Dlatego teraz robię w  niedzielne wieczory na Polsacie coś, co nosi nazwę Sztab kryzysowy i jest komentarzem to tego, co się aktualnie dzieje. Jesteśmy w stanie permanentnego kryzysu, więc taki sztab ma co robić. I ja też.

W duecie z Mikołajem Cieślakiem

S: Zapewne część osób, które właśnie czytają ten wywiad zastanawia się skąd pomysł na rozmowę z aktorem/ kabareciarzem na blogu telekomunikacyjnym. Tym osobom winna jestem wytłumaczenie, że w duecie z Mikołajem Cieślakiem występuje Pan w naszych reklamach Orange na kartę. A to duet, który trwa na moje oko dobre 20 lat. Czy dobrze wyczuwam, że to już nie tylko relacja zawodowa, ale też przyjaźń? Opowie nam Pan o duecie Górski – Cieślak?

RG: Znamy się od pierwszego roku studiów. Jakoś dobrze nam się gadało, Mikołaj zna się na literaturze, zna na pamięć mnóstwo wierszy, więc zawsze mi tym imponował. Połączyło nas poczucie humoru i próby pisania poezji. Jakoś żeśmy się skleili przez lata, choć charakterologicznie jesteśmy kompletnie inni. Każdej piszącej osobie jest potrzebny krytyk. I on nim jest, tak samo jak jest idealnym partnerem na scenie do dialogu. No i do pastwienia się, bo moja postać zazwyczaj nad jego postacią się pastwi.

S: To teraz przejdę do czasów wielkiej zarazy. Moje życie pandemia wywróciła zupełnie do góry nogami. Mam e-pracę, mój syn e-szkołę i bywam na e-imprezach na Teamsach. Posiadam „wyjściowe” dresy (rok temu nie wiedziałabym co to) i teraz już tylko czekam kiedy Pixar zrobi film o moich szpilkach, które gdzieś tam zakurzone w biurze myślą, że mnie porwali i dlatego nie przychodzę i właśnie organizują misję ratunkową. Ale za to umiem upiec chleb i ulepić pierogi. Początek, ponad rok temu, kiedy powiedzieli nam „Ej, wytrzymajcie dwa tygodnie w domu” ;-), był dla mnie prawie wizytą na Żuławach Wiślanych (czytanych jako depresja), bo ktoś zabrał całe moje życie. Ale dziś wiem, że ten rok paradoksalnie przyniósł więcej dobrego niż złego. Nauczył doceniać małe rzeczy, pozwolił na nowo odkryć rodzinę, a w moje głowie nastąpiło przemeblowanie i przewartościowanie. Nie mówiąc już, że w CV wpiszę sobie „Umiem upiec chałkę”. 😉 Dla telekomów to był dobry rok. Te wszystkie e-zadania sprawiły, że ludzie zrozumieli, że podstawą dobrego e-życia jest stabilne łącze internetowe. A jak ten rok wyglądał z perspektywy Pana branży? I czy przyniósł coś dobrego?

Czas wielkiej zarazy

RG: Miałem dużo czasu dla żony i małego dziecka. Mogłem też odpocząć, bo życie w trasie bywa podniecające, ale i wyczerpujące. No i mogłem pozbierać myśli, ale uzbierałem ich już tyle, że nie wiem co z nimi robić. Więc już wystarczy tych przemyśleń i wolnego czasu. Ten rok to był potężny sprawdzian, czy to życie które prowadziliśmy do tej pory nam odpowiada. I szkoła zaradności. Moja branża jest w tarapatach, bo występy masowe, z których żyjemy, zostały zamknięte jako pierwsze i zostaną otwarte jako ostanie. Tarapaty to jednak za mało powiedziane. To w wielu wypadkach tragedia.

S: Pozostając w e-czasach zapytam o e-szkołę, bo odkryłam, że mamy synów w tym samym wieku. Ciekawa jestem Pana spojrzenia na ten temat. Bo ja na przykład swojemu staram się wytłumaczyć, że nie będzie na Messengerze zamkniętej grupy „Matura”, gdzie podzielą się pytaniami. E-szkoła pokazała mi jak bardzo nasze dzieci są kreatywne i jak bardzo system edukacji kuleje. Moja ulubiona historia od koleżanki (mamy licealisty), to sprawdzian z matematyki, na którym nauczycielka zażyczyła sobie podglądu obrazu od każdego, żeby kontrolować czy nie ściągają i cała klasa przykleiła na kamery przezroczystą taśmę, wmawiając nauczycielce, że oni widzą dobrze i to chyba jakiś problem z internetem po jej stronie. Nie będzie się Pan bał pójść do lekarza, który studiował w latach 2020/2021? 😉

RG: Ja się boję każdego lekarza bez względu na czas, w którym studiował.

S: To już ostatnie pytanie z tematów okołopandemicznych (ale ciężko o nich nie mówić, bo to w końcu całe nasze życie ostatnio). Będę rebel i zapytam (choć wiem, że to wywołuje dużo emocji w mediach społecznościowych i na portalach plotkarskich) – zaszczepi się Pan? Ja od razu napiszę, że ja TAK! Wierzę, że szczepienie będzie paszportem do normalności, jak choćby podróży, za którymi tęsknię najbardziej.

RG: Tak, zaszczepię się. Na razie wiozę mamę na szczepienie pod Sokołów Podlaski (130 km od Warszawy). Gdyby to się działo za poprzedniej władzy, to mama by ich sprzeklinała. Teraz uważa, że to tylko dziwne.

Marzenia

S:  Żeby nie było tylko pandemicznie i depresyjnie to na koniec chciałam zapytać o marzenia i plany (jak już nas wypuszczą i skończą się te „dwa tygodnie w domu”). Za czym tęskni Pan najbardziej i co w pierwszej kolejności na liście „do zrobienia”?

RG: Legalny obiad w restauracji i zimne, nieśpiesznie pite piwo.

S: Na mojej liście ta pozycja też na pierwszym miejscu. Stolik w restauracji. Niespiesznie jedzone śniadanie i gapienie się na ludzi. A zawodowo? O czym Pan marzy?

RG: Żeby było jak przedtem.

S: Panie Robercie, bardzo dziękuję za poświęcony mi czas i naszą rozmowę. Do zobaczenia na planie kolejnej kampanii Orange na kartę! Obiecuję, że teraz już będę miała odwagę podejść i zagadać. 😉

 

Udostępnij: Rozmowa z Robertem Górskim

Oferta

Oblicza wojny w 30 filmach na Orange VOD

3 sierpnia 2020

Oblicza wojny w 30 filmach na Orange VOD

Do 16 sierpnia w Orange VOD możecie obejrzeć aż 30 filmów o tematyce wojennej i patriotycznej w niższych cenach. Mamy dla Was najsłynniejsze polskie oraz zagraniczne produkcje ostatnich lat m.in.: „1917”, „Legiony”, „Jojo Rabbit”, „Kurier”, „Zimna wojna”, „Snajper” oraz „Oficer i szpieg”.

„1917” nagrodzony trzema Oscarami, najnowszy film w reżyserii Sama Mendesa, to  zrealizowane z rozmachem kino wojenne, które ukazuje dramatyczne losy brytyjskich żołnierzy podczas I wojny światowej.

Polecamy też nagrodzony Oscarem komediodramat „Jojo Rabbit”. To niekonwencjonalna opowieść o poświęceniu, przywiązaniu i dorastaniu w czasach II wojny światowej w nazistowskich Niemczech. Życie niemieckiego chłopca, ślepo wierzącego w potęgę III Rzeszy, staje na głowie, kiedy poznaje młodą Żydówkę. Czy ta dwójka może się zaprzyjaźnić?

Zobaczcie doskonały film Clinta Eastwooda pt.: „Snajper”. To historia Chrisa Kyle’a, który zyskał sławę najlepszego snajpera w historii elitarnej jednostki Navy SEALs. W produkcji główną rolę zagrał Bradley Cooper.

Mamy również najnowszą produkcję Romana Polańskiego „Oficer i szpieg”. To oparta na faktach historia Alfreda Dreyfusa, francuskiego oficera niesłusznie skazanego na dożywocie za zdradę swojej ojczyzny i zesłanego na wygnanie.

W ofercie promocyjnej nie może zabraknąć polskich filmów o tematyce wojennej i patriotycznej. Obejrzyjcie m.in.: „Legiony”, czyli porywającą opowieść o młodych ludziach, którzy pomimo wielu przeciwności losu, w latach 1914 – 1916 walczyli o niepodległość Polski. To zrealizowana z rozmachem produkcja, w której wystąpiła plejada gwiazd rodzimego kina, m.in.: Sebastian Fabijański, Jan Frycz i Mirosław Baka.

Polecamy „Zimną wojnę”, film w reżyserii zdobywcy Oscara Pawła Pawlikowskiego. W hicie zagrali: Joanna Kulig, Tomasz Kot, Agata Kulesza czy Borys Szyc. To pełna pasji historia „beznadziejnej” miłości kobiety i mężczyzny, którzy poznali się „wśród ruin” powojennej Polski. To także opowieść o ucieczce ze świata totalitaryzmu i poszukiwaniu raju na ziemi.

Zobaczcie także film szpiegowski pt.: „Kurier”, w reżyserii Władysława Pasikowskiego. To historia Jana Nowaka-Jeziorańskiego, słynnego „Kuriera z Warszawy”, którego sekretna misja miała zdecydować o losach Polski i II wojny światowej.

Wszystkie filmy w obniżonych cenach z oferty „Oblicza wojny”, znajdziecie w zakładce „promocje” w Orange VOD, w usłudze na dekoderach Telewizji Orange.

Udostępnij: Oblicza wojny w 30 filmach na Orange VOD

Film

Megaprodukcja „Król Lew” w listopadzie w Orange VOD

31 października 2019

Megaprodukcja „Król Lew” w listopadzie w Orange VOD

Przebojowa produkcja Disneya – „Król Lew”, fantastyczny megahit – „Spider-Man: Daleko od domu”, thriller szpiegowski – „Anna”, polski dramat sportowy – „Fighter” oraz przezabawna komedia – „Imprezowi rodzice” to w skrócie nowości jakie czekają w listopadzie w Orange VOD, usłudze dostępnej na dekoderze telewizyjnym Orange TV i w aplikacji Orange TV Go.

Zobaczcie krótkie zwiastuny filmów.

Dobre kino trzymające w napięciu

Od 1 listopada polecam inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, poruszający dramat pt.: „Hotel Mumbaj”. Kiedy w 2008 roku w Mumbaju terroryści zaatakowali ekskluzywny hotel, goście i pracownicy obiektu zrobią wszystko, aby wyjść cało z opresji. Zaczyna się walka o przetrwanie.

Także od 1 listopada thriller szpiegowski pt.: „Anna”, najnowsze dzieło europejskiego mistrza kina akcji – Luca Bessona. To historia o modelce, która po godzinach pracy jest… zabójczynią. Kiedy zostaje uwikłana w walkę agencji wywiadowczych, podejmuje grę, w której stawką mogą być losy świata.

Od 15 listopada dostępny będzie doskonały dramat pt.: „Moja gwiazda: Teen Spirit”, w której główne role zagrały Agnieszka Grochowska i Elle Fanning. To porywająca opowieść o polskiej nastolatce, która próbuje w Wielkiej Brytanii zrealizować swoje marzenia. Czy jej się to uda?

Od 22 listopada w naszej ofercie Orange TV do obejrzenia polski dramat sportowy pt.: „Fighter”. W tej produkcji zagrali m.in.: Piotr Stramowski, Mikołaj Roznerski czy Wojciech Mecwaldowski. To historia zawodnika MMA, który po podjęciu kilku złych decyzji, traci wszystko – karierę, szacunek w branży i pieniądze. Wkrótce, szantażowany przez groźnego gangstera, musi wrócić na ring, by walczyć ze starym wrogiem. Kto wygra to starcie?

Megahity w Orange TV na VOD

Od 2 listopada w Orange VOD obowiązkowo do obejrzenia megahit – „Spider-Man: Daleko od domu”. W tej produkcji nie zabraknie genialnych efektów specjalnych, mistrzowskiej intrygi, mnóstwa humoru i plejady gwiazd światowego kina. Zobacz, jak Peter Parker wyrusza na wakacje do Europy, aby odpocząć od… bycia superbohaterem. Jednak wkrótce będzie musiał zacząć walkę z nowym złem.

8 listopada w Orange VOD będzie czekała „Laleczka”. Obejrzyj przerażający horror o złowieszczej lalce – Chucky. Kiedy młoda matka daje synkowi na urodziny wspomnianą zabawkę, jeszcze nie wie, że to najgorsza rzecz, jaka kiedykolwiek istniała.

Od 27 listopada w Orange VOD megaprodukcja dla każdego pt.: „Król Lew”, czyli nowa wersja jednej z najsłynniejszych i najbardziej cenionych bajek Disneya. To pełna wzruszeń i doskonałego humoru opowieść o przyjaźni, dojrzewaniu i miłości. Kiedy młody lew Simba zostaje niesłusznie oskarżony o zabójstwo swojego ojca, króla Lwiej Skały – zostaje skazany na wygnanie. Władzę w królestwie obejmuje Skaza, brat zmarłego władcy. Po latach, prawowity następca tronu musi podjąć trudną walkę o odzyskanie swojego dziedzictwa.

Filmy poprawiające humor – 100% skuteczności

Od 15 listopada rozbrajająca komedia pt.: „Imprezowi rodzice”. W hicie wystąpiły gwiazdy światowego kina, m.in.: Salma Hayek i Alec Baldwin. To historia rodziców – imprezowiczów, którzy za wszelką cenę starają się ukryć problemy finansowe przed swoją córką i wścibskimi sąsiadami.

Od 29 listopada polecam doskonałą komedię pt.: „I znowu zgrzeszyliśmy, dobry Boże!”. To sequel przeboju sprzed paru lat – „Za jakie grzechy, dobry Boże?”. Tym razem także nie zabraknie dowcipnych dialogów, przewrotnej fabuły i genialnej gry aktorskiej francuskich gwiazd kina. Zobacz, do czego zdolni są rodzice, aby zatrzymać swoje dzieci w kraju.

Udostępnij: Megaprodukcja „Król Lew” w listopadzie w Orange VOD

Reklama

Orange zbliża – reszta zależy od Ciebie

26 lipca 2018

Orange zbliża – reszta zależy od Ciebie

Od ponad tygodnia w mediach możecie spotkać nasza nową kampanię wizerunkową przygotowaną przez Publicis France. Trwający 90 sekund  film (wyreżyserowany przez Nico Pereza Viegę), to prosta historia dwojga ludzi, których mimo wielu przeciwności spotkanych po drodze, łączy pomarańczowa lina.

Spot to jeden z elementów kampanii 360°, w której skład wchodzą między innymi telewizja, kino, digital, OOH, prasa i social media. Kampania uzupełniona została o również o niestandardowe formaty, jakie zobaczyć można na przykład w przejściu podziemnym w okolicach Rotundy w Warszawie.

Myślą przewodnią kampanii jest hasło „Orange zbliża – reszta zależy od Ciebie”. Potraktowaliśmy ją bardzo dosłownie i postanowiliśmy zbliżyć do siebie dwa zupełnie odległe światy. Dlatego w tym projekcie spotkało się dwoje wyjątkowych artystów: legenda warszawskiego hip-hopu Sokół i młoda, prężnie rozwijająca się artystka kolażowa Beata Barrakuz Śliwińska. Owocem tego niecodziennego spotkania stał się mural inspirowany kampanią Orange oraz życiem i twórczością rapera, zaprojektowany przez Barrakuz. Praca powstała w kultowym miejscu spotkań warszawiaków — na „Patelni”, tuż przy przystanku Metro Centrum. Nie mieliście jeszcze okazji zobaczyć naszego murala? Koniecznie odwiedźcie „Patelnię”  i eksplorujcie wszystkie ukryte w nim smaczki. A jeśli macie do nas daleko, to popatrzcie na zdjęcie murala w całej okazałości. I pamiętajcie – Orange zbliża!

Udostępnij: Orange zbliża – reszta zależy od Ciebie

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej