Odpowiedzialny biznes

Plan brytyjski i plan polski

23 lipca 2012

Plan brytyjski i plan polski

Jesienią 2008 roku, światowe agencje podały informację o planach zespołu Sky jakie przedstawia na pięć lat względem brytyjskiego kolarstwa. Wśród tych założeń celami nadrzędnymi były zwycięstwa Brytyjczyka w Tour de France i Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Pełna realizacja może udać się przed czasem.

Zacznijmy od początku tej historii. Swoją kolarską hegemonię ekipa Sky rozpoczęła od jazdy torowej. Reprezentacja Wielkiej Brytanii została zbudowana w kilka lat. Jej główny filar to oczywiście Chris Hoy, który jest niemalże bohaterem Wysp, oczywiście już z nadanym tytułem „Sir”. Do niej oczywiście należał również Bradley Wiggins (patrz film). Jednak ekipie jazda w kółko po welodromach się znudziła, bo co miało być do zdobycia już zostało zdobyte w tej kwestii. Rzecz jasna zbliżające się Igrzyska Olimpijskie to dla Brytyjczyków „normalka”. Mimo wszystko, pomyśleli sobie: „czas wyjechać na szosy”. Chociaż jeszcze za nim przejdziemy na szosy, warto wspomnieć o planach polskiej reprezentacji torowej. Otóż w czasie wielkiego splendoru brytyjskiego, torowego kolarstwa w Polsce (2009 rok) odbywały się torowe mistrzostwa świata. Wtedy, były prezes PzKol Wojciech W. również przedstawiał dalekosiężny plan. „Mamy tor, budujemy reprezentację na Londyn 2012” – można było czytać między wierszami. Tymczasem, tor się sypie, a liczącej się reprezentacji raczej nie mamy. Ot, takie porównanie polskiego i brytyjskiego planu.

Czas wyjechać na szosę, bo pod dachem toru zebrało się zbyt ciężkie powietrze. Historyczne, bo pierwsze zwycięstwo Brytyjczyka w Tour de France. Bradley Wiggins w ostatnich latach nabierał doświadczenia w Wielkiej Pętli aż wreszcie nadszedł jego czas. Wiggns nie miał przeciwnika, który mógł mu się przeciwstawić. Paradoks sytuacji polega na tym, że silniejszym od niego kolarzem był jego kolega z ekipy Chris Froome, który niejednokrotnie mógł się oderwać od Wigginsa, dojechać do mety, po czym zjechać i ponownie pomóc swojemu liderowi. Ale właśnie, kolarstwo jest sportem zespołowym i początkowe założenia są założeniami, których się nie zmienia. Taki nieoficjalne „team order” zaciągnięte z języka Formuły 1.

Kolarsko, to będą brytyjskie igrzyska. Na torze, brytyjscy fani „biją się” o bilety, aby oglądać złote przejazdy. Na szosie, wszyscy liczą na Cavendisha. Trasa wiedzie obok bram Buckingham Palace, więc królowa z balkonu na pewno będzie dopingowała kolarzy. W indywidualnej jeździe na czas Wiggins, uniesiony triumfem „Wielkiej Pętli” będzie chciał powalczyć z Fabianem Canellarą. Pięcioletni plan może być spełniony w stu procentach.

O miejsca polskich kolarzy na IO w Londynie, chętnie po raz kolejny założę się z Pablo_ck.

Udostępnij: Plan brytyjski i plan polski

Odpowiedzialny biznes

Co Wielka Brytania, to nie Polska

9 września 2009

Co Wielka Brytania, to nie Polska

Na wyspach szykuje się połączenie T-Mobile z Orange. Razem będą mieli ok. 37 proc. rynku. Wczoraj wielokrotnie pytany odpowiadałem, że Wielka Brytania, to nie Polska, a podobne połączenie Ery z Orange można schować między bajki. Jeśli już gdybać i szukać na siłę analogii, to raczej Play można łączyć z innym operatorem. Wtedy można uzyskać porównywalny udział w rynku. Myślę jednak, że przynajmniej na razie taki scenariusz jest nierealny. Konsolidacja na rynku brytyjskim pokazuje za to, jak trudno jest graczom numer 4, czy 5 dogonić liderów i osiągnąć sukces. Przykład T-Mobile jeszcze mocniej utwierdza mnie w przekonaniu, że w Polsce CenterNet i Mobyland sukcesu nie osiągną. Wiele razy podkreślałem, że nie ma już miejsca dla 5 i 6 operatora infrastrukturalnego. Dotychczasowe problemy z uruchomieniem działalności tylko to potwierdzają. Jedyna wartością jaką dysponują są częstotliwości otrzymane od UKE, które przydałyby się największym graczom, aby zwiększyć pojemność swoich sieci. Ciekawe, czy w przyszłości może to być przyczynek do połączenia?

Udostępnij: Co Wielka Brytania, to nie Polska

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej