Urządzenia

Smartfony Nokia wracają do Orange (14)

Piotr Domański

22 sierpnia 2017

Smartfony Nokia wracają do Orange
14

Był już teaser  w postaci Noki 3310, teraz czas na prawdziwe wejście smoka. Nokia 3 i Nokia 5 właśnie pojawiły się w naszej ofercie. To już nie ciekawe produkty dla niszowego odbiorcy, a pełnoprawne smartfony ze sporymi możliwościami. Spodziewajcie się na blogu testów obu modeli (podzieliliśmy się nimi ze Zbyszkiem), a na razie czas na szybki przegląd możliwości nowych smartfonów.

Nokia 3

Smartfon Nokia 3 w ofercie Orange Polska - zdjęcie urządzenia

Zacznijmy od mniejszego z nich – Nokia 3. Celowo nie piszę „tego z niższej półki”, bo to bardzo fajny, dobrze wykonany smartfon, z niezłymi parametrami. Jednak bez wątpienia jest mniejszy 😉 Ma 143x71x8,48 mm, a waży tyle co nic. To zapewne efekt zastosowania obudowy z poliwęglanów i aluminiowej ramki. By dokończyć temat wyglądu – smartfon wyposażony jest w wyświetlacz o przekątnej 5 cali z matrycą w technologii LCD, przykryty szkłem Gorilla Glass. Posiada klawisze pod ekranem i regulację głośności oraz przycisk on/off po prawej stronie ekranu.

Telefon działa dzięki czterordzeniowemu procesorowi 1,3 MHz, 2 GB RAM, a dane są przechowywane na 16 GB pamięci twardej z możliwością rozszerzenia o 128 GB dzięki karcie MicroSD. Cały zestaw napędza bateria o pojemności 2630 mAh. Działa na Androidzie 7.0. Telefon posiada oczywiście dwa aparaty, oba o rozdzielczości matrycy 8 MP. Obsługuje agregację pasm 4G LTE – CAT 4, czyli wysłanie plików do 50 Mb/s a pobieranie do 150 Mb/s.

Za smartfon Nokia 3 na start zapłacicie za od 169 zł (przy najtańszych Smart Planach LTE) do 0 zł przy Smart Planie LTE Wspólny za 129 zł. Opłata miesięczna to 20, 15 lub 10 zł. W przypadku Smart Plan LTE za 39 zł, z którego sam korzystam, płacicie za telefon na start 129 zł, a później miesięcznie, już razem z abonamentem – 49,99 zł. Przy Smart Plan LTE  za 49,99 zł na start płacicie 69 zł, a następnie co miesiąc 64,99 zł. Oczywiście już z abonamentem, w ramach którego możecie korzystać z 5 GB neta (a przez pierwsze 3 miesiące z 9 GB), nielimitowanych rozmów, SMS-ów i MMS-ów oraz 4,06 GB w roamingu w UE.

Nokia 5

Smarton Nokia 5 w ofercie Orange Polska

Teraz czas na większego z dzisiejszych bohaterów. To również nie jest telefon z najwyższej półki, ale bardzo fajny „średniak”. Telefony są podobnej wielkości – Nokia 5 jest o 6 mm dłuższa, i półtorej milimetra szersza. Mieści za to ekran o rozdzielczości 5,2 cala i matrycę 1280×720 w technologii LCD. Tu również mamy Gorilla Glass. Skoro już przy obudowie jesteśmy – ta w przypadku Nokii 5 jest całkowicie aluminiowa i bardzo dobrze leży w ręce. Smartfon jest jednak przez to cięższy.

Od mniejszego krewniaka Nokię 5 aparat – to już 13 Mp. Drugi nadal ma 8 Mp. Kolejnym elementem wyposażenia, na który trzeba zwrócić uwagę jest procesor. Tutaj mamy już pełnoprawnego Qualcomm Snapdragon 430, wspieranego przez 2 GB RAM. Pamięć telefonu mieści 16 GB danych, a można ją rozszerzyć o 128 GB. Całość napędza bateria o pojemności 3000 mAh. Podobnie jak mniejszy kuzyn obsługuje CAT 4. Za to, w przeciwieństwie do niego, posiada czytnik linii papilarnych.

Nokia 5, jest już klasycznym telefonem ze średniej półki, więc cena, jak się domyślacie jest wyższa niż w przypadku Noki 3. Jednak różnica nie jest duża. W Smart Plan LTE za 29 zł kwota na start to 239 zł, podczas gdy miesięczna rata to 30 zł. Miesięcznie zapłacicie więc 49,99 zł (przypominam o rabacie wysokości 10 zł za plan z urządzeniem). W kolejnym planie taryfowym cena na start się nie zmienia, jednak obniżamy miesięczną opłatę do 25 zł. Oznacza to, że za plan mobilny, z nielimitowanymi rozmowami i SMS, a dodatkowo 2 GB neta oraz smartfon zapłacicie miesięcznie 54 zł. Gdybyście się zdecydowali na Smart Plan LTE, za 79 zł za telefon zapłacicie 119 zł na start i 84 zł miesięcznie. A to już 10 GB neta, nielimitowane rozmowy, SMS, MMS, 5,07 GB w roamingu i 100 minut rozmów międzynarodowych.

Udostępnij: Smartfony Nokia wracają do Orange
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    mike278 17:35 22-08-2017
    3 to low end, 5 to middle ale jakiś taki słabiutki. I jak dla mnie to już Nokia tylko z nazwy. I żartem, Zbyszek i Piotrek testerami? A Michał? ;)
    Odpowiedz
    • komentarz
      mike278 18:38 22-08-2017
      I jak by co to też chętnie bym potestował takie np. LG Q6. Teraz mam więcej czasu a i mam nadzieję że forma będzie inna, nie tylko film. :P
      Odpowiedz
    • komentarz
      Piotrek Domański 21:14 23-08-2017
      Sami chcemy spróbować :-) Po za tym nie chcemy Michała zbytnio eksploatować :-)
      Odpowiedz
  • komentarz
    Juzew 19:41 22-08-2017
    Czy telefony obsługują pomarańczowe VoLTE i VoWiFi?
    Odpowiedz
  • komentarz
    mike278 11:37 23-08-2017
    Poczytałem na telepolis o aneksach, likwidacji Orange Open i Extra. Ja całkiem poważnie proszę o wskazanie szanowną Redakcję jasnych stron (dla klienta) tej nowej oferty. Ja jakoś ich nie widzę. Jakbym nie patrzył to ciągle wynika mi że za symulowane przejścia ludzie którymi się zajmuję będą płacić więcej. Zresztą chyba nie tylko ja tak to widzę sądząc po ankiecie na telepolis. (wiem, to nie jest miarodajne dla całego rynku z tej prostej przyczyny że na portalach telco wypowiadają się w zasadzie tylko "hard user'zy")
    Odpowiedz
    • komentarz
      Pan Pikuś 13:47 23-08-2017
      Może zaczynają się oszczędności związane z nowym roamingiem....
      Odpowiedz
    • komentarz
      ziemowy 08:09 24-08-2017
      Dokładnie, nowe taryfy są tragiczne. Ja mam orange światłowód i abonament współny za który płacę 50% z racji Orange Open. Teraz likwidowane są zarówno abonameny wspólne jak i orange open. W listopadzie mam możliwość przedłużenia umowy i muszę się poważnie zastanowić i wyliczyć czy mi się to opłaca.
      Odpowiedz
  • komentarz
    robert 11:47 23-08-2017
    A czy pojawią się testy w wykonaniu Michała?
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 21:33 23-08-2017
    O proszę :) Nokia reaktywacja. Mike278 też mam już teraz odrobinę więcej czasu. Ale video kolegi, zawodowego vlogera było dla nas gwoździem do naszej trumienki ;p
    Odpowiedz
    • komentarz
      mike278 09:49 24-08-2017
      Pablo, Mateusz wygrał zasłużenie, ja pierwszy to stwierdzę, ale tych Q6 może będzie więcej, i jeśliby cudem udałoby się załapać na testy nam, to Mateusz i tak wszystkich nie zgarnie. ;)
      Odpowiedz
      • komentarz
        pablo_ck 20:02 24-08-2017
        To czekamy na oficjalny komunikat na Blogu o konkursie (testach). Może jakimś cudem uda się ponownie załapać :) Ale HTC U11 chyba bije wszystkich jakością swoich zdjęć. Jak przeglądam zrobione tym modelem fotki na komputerze to szczena opada :) Jakość jest mega :)
        Odpowiedz
  • komentarz
    Marko 13:05 24-08-2017
    Bezduszne korpo! W tamtym roku kupowałem wydruk Orange 50zł aby mieć na potem i doładować konto, wpisałem kod do notesu i potem wyjechałem za chlebem za granicę ciężko pracując. Wróciłem niedawno i chciałem zasilić ów kodem prepaida, ale wyświetla się, że przeterminowana karta. Dowiedziałem się, że w lutym minęła ważność. Pisząc z wielką, serdeczną prośbą do orange o wyjątkowe doładowanie konta tym kodem, otrzymałem stanowcze NIE! do kosza 50zł mam wrzucić, gdzie dla nich to kod który i tak nie trafi ponownie do sprzedaży. Tak są proklienccy i "wielkoduszni". Niech Wam bokiem wyjdzie te 50zł!
    Odpowiedz
  • komentarz
    xz 22:08 24-08-2017
    Nokia 3 to wejście smoka?! Przecież ten telefon to jeden z gorszych low endów. Spodobał mi się z wyglądu, więc postanowiłem go kupić, niestety 2 GB RAM nie ratuje bardzo słabego procesora, poza tym ma MALI T720 MP1, to jeden jest bardzo ważne, ponieważ oznacza, że karta graf. ma tylko jeden rdzeń i to do tego słaby. Miałem umowę w Orange prawie od początku (1998 Idea), na przestrzeni lat operator zmienił się w jednego z najgorszych. Udało mi się też pracować w Orange, stek kłamstw dotyczący mapy zasięgu powodował tylko telefony zdenerwowanych ludzi, że nie mają zasięgu, mimo że na mapce wszystko było w porządku. Później jak wchodziła łączność 3G to było to samo. Telefony od niezliczonej liczby osób, że konsultanci podczas zawierania umowy nakłamali odnośnie 3G, prawie zawsze okazywało się, że w rzeczywistości działa tylko gprs.. Ogónie tragedia z tą siecią, jedyny jej plus, to to, że zapoczątkowała telefonię komórkową w Polsce, szkoda tylko że telekomunikacja nie dogadała się wtedy z niemieckim T Mobile, na pewno lepiej by to dla wszystkich wyszło.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Astis 11:15 22-09-2017
    Nie dla mnie bleee
    Odpowiedz

Innowacje

Generacja Startup – Tutlo (3)

Marta Cieślak-Krajewska

22 sierpnia 2017

Generacja Startup – Tutlo
3

Dzisiaj w nowym odcinku Generacji Startup przedstawiam startup Tutlo, laureata 4. edycji Orange Fab, który sam siebie nazywa „uberem do nauki języków obcych”.

Pamiętacie czasy, gdy po zajęciach w szkole biegło się na kolejne, do szkoły językowej? Długie godziny zajęć, wałkowanie gramatyki i słówek, od czasu do czasu zajęcia z native speakerami – taka była (i w sumie nadal jest) codzienność wielu dzieci i nastolatków. Bo języki warto znać, bo świat stoi wtedy przed nami otworem, bo chcemy podróżować, lub pracować zagranicą.

Na szczęście mamy Internet i nauka języków stała się dużo prostsza. Można korzystać z kursów online, umawiać się na konwersacje (moja znajoma tak nauczyła się podstaw języka holenderskiego), oglądać filmy i seriale z napisami, korzystać z programów do nauki słówek, uczyć się języka w grach itd. Wszystko to jedna wymaga sporo dyscypliny, a w przypadku rozmów online – znalezienia sobie towarzysza do rozmów, który zechce poświęcać nam czas.

Damian Strzelczyk i Tomek Jabłoński ze startupu Tutlo zmierzyli się z tym tematem. Ponieważ sami nie mieli czasu na naukę języka w tradycyjnej formule, stworzyli platformę, którą sami nazywają „uberem do nauki języków obcych”. Łączą lektorów (zweryfikowanych i przygotowanych do prowadzenia zajęć) z osobami, które chcą się nauczyć języka angielskiego. Dostępność lektorów widać w platformie. Za każdym razem można wybrać kogoś innego – Ruth, Angelo, Candy są gotowi porozmawiać niemal o każdej porze.

Dodam tylko, że przetestowałam Tutlo i byłam zaskoczona, jak dobrze jest przygotowane – można wybrać blok tematyczny (biznes, podróże, czas wolny itd) i konkretne tematy. Każda lekcja ma przygotowany scenariusz, więc nie jest to spontaniczna rozmowa o pogodzie 😉 Lektorzy są dostępni przez cały dzień, więc lekcję (20 – minutową) można zafundować sobie nawet w przerwie na lunch. Zresztą sami zobaczcie.

Dodam, że Tutlo jest laureatem #4 Orange Fab i dzięki temu trafił do oferty pracowniczej Orange. Ale nie musicie pracować w Orange, żeby skorzystać z możliwości nauki – wystarczy dołączyć do platformy, gdzie pierwsza lekcja testowa jest gratis.

Jak Wam się podoba produkt Tutlo?

Na marginesie, na pomysł łączenia seniorów ze Stanów Zjednoczonych z uczniami z Brazylii wpadła kilka lat temu szkoła NCA ze Stanów Zjednoczonych. Być może widzieliście ten wzruszający film online:

 

Udostępnij: Generacja Startup – Tutlo
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    robert 11:42 23-08-2017
    Fajny, prosty pomysł, a jaki potrzebny ludziom. NCA naprawdę wzruszające, piękna idea, dzięki której brazylijska młodzież uczy się ofiarując w zamian swój czas, zapał, emocje. Czyż może być lepsza droga do poznania języka, niż zaprzyjaźnienie się z ludźmi mówiących nim od urodzenia?
    Odpowiedz
  • komentarz
    Ledaar 15:18 23-08-2017
    Super pomysł, obecnie gdy na nic nie mamy czasu, coś takiego pozwala zaoszczędzić sporo czasu i dopasować sobie grafik do potrzeb a nie odwrotnie. Mam tylko pytanie odnośnie poziomu trudniści, czy jest na początku jakiś system który pozwoli mi określić mój poziom zaawansowania czy to ja ustalam na jakim mowię w danym języku i dobieram sobie tylko temat w jakim chcę się podszkolić?
    Odpowiedz
    • komentarz
      Filip 16:46 23-08-2017
      @Ledaar bardzo dobre pytanie. W TUTLO poziom ustalamy dwuetapowo, test + indywidualna konsultacja z metodykiem. Takie połączenie daje gwarancję dobrze dobranego kursu.
      Odpowiedz

Sieć

Chmura i 5G – 5Gotowi #5 (25)

Marta Cieślak-Krajewska

17 sierpnia 2017

Chmura i 5G – 5Gotowi #5
25

Piotrek odpoczywa na zasłużonym urlopie, więc dzisiaj ja zapraszam Was na wpis o 5G. W pierwszym odruchu chciałam opisać wszystkie fantastyczne rzeczy, jakie przyniesie 5G, ale pamiętając o tym, na co się z Piotrkiem umówiliśmy („nie wybiegajmy zanadto w przyszłość”, „technologia to podstawa”), zacznę od faktów.

Czy 5G będzie działać w chmurze? A raczej, czy bez chmury 5G w ogóle powstanie? To chyba największe wyzwanie związane z 5G – stworzenie rozwiązań, które zastąpią urządzenia składające się na sieć 3G czy 4G.

W ubiegłym roku na blogu pisaliśmy o prowadzonych w Orange Labs testach zwirtualizowanej architektury sieci RAN (Radio Access Network) – vRAN. Dla przypomnienia, vRAN oznacza to, że wybrane funkcje, które do tej pory pełniła stacja bazowa zostały przeniesione do chmury obliczeniowej. W czasie testów przeniesiono obsługę dwóch stacji bazowych do jednej chmury.

Możliwości vRAN są skalowalne, co oznacza, że do chmury będzie można w przyszłości przenieść kilkuset stacji bazowych. Serwery chmury są połączone z resztą sieci szkieletowej.  W przyszłości vRAN pozwoli Orange zastąpić sprzęt znajdujący się obecnie na około 10 tys. stacjach bazowych kilkudziesięcioma serwerami z odpowiednim oprogramowaniem. Więcej na ten temat możecie przeczytać we wpisie Piotrka: Pierwsze przymiarki do 5G, czyli vRAN.

Na tym jednak nie poprzestajemy. W Centrum Badawczo – Rozwojowym Orange trwają prace w ramach projektu 5G BlueSPACE. Ich celem jest ustalenie,  co w ramach sieci 5G ma znaleźć się w chmurze, a co pozostanie jako fizyczne. Więcej na ten temat opowiada w nowym odcinku nasz ekspert, Emil Kowalczyk z CBR.

Przeniesienie funkcji sieci do chmury zmieni też nasze codzienne funkcjonowanie – z poprzednich odcinków wiecie już, że zmiany nastąpią w medycynie (telemedycyna, operacje w czasie rzeczywistym na odległość), w transporcie (autonomiczne samochody) i szeroko rozumianej gospodarce. W najnowszym odcinku opowiadam, jak 5G zmieni sposób,  w jaki podróżujemy. A może w dobie relacji live, wirtualnej rzeczywistości, będziemy podróżować bez ruszania się z miejsca? Jestem  ciekawa, jak podoba Wam się taka wizja? Piszcie, komentujcie, zadawajcie pytania.

Zachęcam też do obejrzenia wcześniejszych odcinków.

Udostępnij: Chmura i 5G – 5Gotowi #5
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    PAWEŁ 14:07 17-08-2017
    Czy taka stacja bazowa w chmurze poprawi zasięg sieci ??????? Może by tak karty sim przenieść do chmury ?
    Odpowiedz
    • komentarz
      nbv 14:51 17-08-2017
      Nie poprawi. Nie wpłynie to w sumie na użytkowników, no ewentualnie może pingi się poprawią.
      Odpowiedz
      • komentarz
        PAWEŁ 15:18 17-08-2017
        W praktyce powinno chyba poprawić zasięg , bo czy nie można takiej stacji w chmurze ustawić tam gdzie jest najbardziej potrzebna ?????
        Odpowiedz
        • komentarz
          nbv 16:52 17-08-2017
          Ale i tak musi mieć anteny oraz część sprzętu, który jest obecnie na stacji. Również musi być to na czymś powieszone, czyli potrzebny jest też jakiś maszt.
          Odpowiedz
          • komentarz
            Marta Cieślak-Krajewska 15:31 22-08-2017
            Anteny dla sieci 5G mogą być mniejszych rozmiarów niż dotychczasowe.
            Odpowiedz
            • komentarz
              nbv 19:55 22-08-2017
              ... ale nadal trzeba je umieścić odpowiednio wysoko.
              Odpowiedz
        • komentarz
          Marta Cieślak-Krajewska 15:33 22-08-2017
          W dużej części tak, ale trzeba pamiętać, że stacja bazowa nadal pozostanie infrastrukturą fizyczną. Natomiast gęstość stacji bazowych będzie większa.
          Odpowiedz
      • komentarz
        Marta Cieślak-Krajewska 15:36 22-08-2017
        Największym wyzwaniem dla wirtualizacji sieci w 5G jest właśnie ping. Obecnie w Orange prowadzimy prace nad zminimalizowaniem opóźnień po stronie oprogramowania, aby nie wprowadzać dodatkowych opóźnień po stronie wirtualizacji. Docelowo planujemy osiągnięcie opóźnień na poziomie 1 ms po stronie oprogramowania .
        Odpowiedz
      • komentarz
        Marta Cieślak-Krajewska 15:36 22-08-2017
        Największym wyzwaniem dla wirtualizacji sieci w 5G jest właśnie ping. Obecnie w Orange prowadzimy prace nad zminimalizowaniem opóźnień po stronie oprogramowania, aby nie wprowadzać dodatkowych opóźnień po stronie wirtualizacji. Docelowo planujemy osiągnięcie opóźnień na poziomie 1 ms po stronie oprogramowania.
        Odpowiedz
    • komentarz
      Marta Cieślak-Krajewska 15:39 22-08-2017
      Stacja bazowa będzie nadal infrastrukturą fizyczną w klasycznym rozumieniu. Zmiana będzie dotyczyć serwisów działających w chmurze zamiast na stacji bazowej. Właśnie dlatego w Orange rozpoczęliśmy dedykowany projekt EU BlueSpace. Celem jest odpowiedz na pytanie, które serwisy mogą być przeniesione do chmury, a które muszą pozostać na stacji bazowej, aby zapewnić odpowiednią jakość usługi.
      Odpowiedz
  • komentarz
    mike278 22:07 17-08-2017
    Ukrycie software'u w chmurze nie poprawi magicznie zasięgu. Nadal potrzebna jest "żelastwo" w postaci masztów, anten,radiolinii, zasilania etc..
    Odpowiedz
    • komentarz
      Marta Cieślak-Krajewska 15:19 22-08-2017
      Dlatego w Orange rozpoczęliśmy projekt EU BlueSpace, który odpowie na pytania o optymalną lokalizację serwisów i optymalną ilość infrastruktury fizycznej. Rzeczywiście przeniesienie serwisów do chmury również generuje koszty związane z utrzymanie centrum przetwarzania danych (zasilanie, chłodzenie, obsługa). Dlatego zbadamy, dla których usług przeniesienie do chmury poprawi jakość usług Orange.
      Odpowiedz
  • komentarz
    Matt55 08:22 18-08-2017
    Przeniesienie wielu rzeczy do chmury wydaje się być bardzo ciekawą koncepcją. Trudno mi jednak ogarnąć ogrom prac, które przed Wami i danych, które są przesyłane siecią komórkową. :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      Marta Cieślak-Krajewska 15:16 22-08-2017
      Jasne, wprowadzenie 5G jest dla nas wyzwaniem, ale jednocześnie szansą do stworzenia nowych i lepszych usług dla naszych klientów.
      Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 11:43 18-08-2017
    Ja jestem gotowy już nawet na 6G :) ;p
    Odpowiedz
    • komentarz
      emitelek 14:40 18-08-2017
      A ja nawet na 6 i 3/4!!! ;)
      Odpowiedz
      • komentarz
        Pan Pikuś 15:51 19-08-2017
        To Wy lepsi niż Play bo u nich już 7G :)
        Odpowiedz
        • komentarz
          jav 11:51 29-08-2017
          chyba 7C czyli kolejnych 7 celebrytów w reklamach :-)
          Odpowiedz
  • komentarz
    Janusz 13:03 21-08-2017
    IoT internet rzeczy, właśnie jeden z portali podał o ataku hakerów przez routery domowe i taka ta sieć jest właśnie zawodna. W ostatnich 6 miesiącach miało miejsce 1,8mln ataków. Dlatego zawodność 5G może okazać się bardzo duża. Jestem za 2G/2G/2G i LTE (4G) :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      kjhj 16:33 21-08-2017
      2G to akurat najmniej bezpieczna sieć.
      Odpowiedz
  • komentarz
    Pathfinder 23:08 22-08-2017
    Hmm, ciekawe na ile można zminiaturyzować rozwiązanie vRAN. Sieć 5G będzie musiała mieć większe zagęszczenie i tutaj fajne wygląda budowa sieci światłowodowej w Orange w połączeniu z Liveboxami, w których, dlaczego by nie zamontować odpowiednich komponentów w związku z vRAN? Nawet Liveboxy u klientów nie byłyby potrzebne bo można zamontować taki miko-sprzęt wszędzie gdzie są szafy ze światłowodami w Orange - w każdym budynku wielorodzinnym ze światełkiem od Orange byłyby micro-stacje 5G.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Emil Kowalczyk 10:08 23-08-2017
      Strategia technologiczna Orange zakłada przeniesienie funkcjonalności LiveBox'a do chmury. W związku z tym ta infrastruktura fizyczna po prostu zniknie po stronie naszych Klientów ;-) Orange w projekcie EU SSICLOPS testuje rozwiązanie wirtualnego "livebox'a" w oparciu o otwarte oprogramowanie (ang. open source). Temat vRAN jest adresowany szerzej i rozważany w obszarze RAN-as-a-Service (RANaaS). W przyszłości Orange planuje tworzenie sieci niejako "na życzenie", dokładnie tam gdzie jest ona potrzebna w danej chwili. Programowalne systemy telekomunikacyjne są pierwszym krokiem w tym kierunku.
      Odpowiedz
      • komentarz
        Pathfinder 22:01 26-08-2017
        Czyli w przypadku łącza stacjonarnego do domu będzie wchodził po prostu światłowód, który będzie sobie klient wpinał w sprzęt, który zechce? Fajnie. RANaaS mam rozumieć w kontekście np. impreza masowa w plenerze, przyjeżdża jakiś podstawowy sprzęt, a reszta dzieje się w chmurze? Ewentualnie rozbudowa sieci w biurowcu również na zasadzie vRAN czyli z podstawowymi elementami radiowymi, dalej światełko i obsługa w chmurze?
        Odpowiedz
        • komentarz
          Piotr Domański 11:07 31-08-2017
          Nie pozostaje nic innego jak lektura tego tekstu: http://biuroprasowe.orange.pl/informacje-prasowe/orange-polska-i-amdocs-wspolpracuja-przy-wdrozeniu-platformy-ecomp/. Tam opisujemy nasze prace ;-)
          Odpowiedz
          • komentarz
            Pathfinder 20:46 03-09-2017
            Dzięki, poczytam. :)
            Odpowiedz

Oferta

Gadżet – niespodzianka do zgarnięcia w nju mobile (5)

Zbyszek Drohobycki

14 sierpnia 2017

Gadżet – niespodzianka do zgarnięcia w nju mobile
5

Długi weekend skutecznie wymiótł wszystkich z miast nad wodę, do lasu, nad morze lub w góry. Wszędzie zrobiło się pusto, a my tu mamy fajną informację do przekazania. Na dodatek całkiem apropos wyjazdów za miasto, bo do zgarnięcia są między innymi gadżety, które przydadzą na takie okazje.

Wybór jest całkiem spory. Atmosferę podgrzewa dodatkowo to, że gadżet który dostaniecie będzie niespodzianką. Nie wiemy, kto jaki gadżet dostanie. Pewne jest za to, że któryś z nich trafi do każdego, kto weźmie udział w promocji.

Czasu nie jest za dużo bo tylko do 24 sierpnia, ale też skorzystanie z oferty zajmuje zaledwie kilka minut i trudno nie zdążyć. Jeśli wiec chcecie zamówić świetną ofertę na telefon, czy potrzebujecie mobilnego internetu, zacznijcie od strony www.njumobile.pl/oferta/zgarnij-gadzety-od-nju.

Po wybraniu nju z rachunkiem (osobiście polecam „Wszystko – nie więcej niż 29 zł”) lub nju internetowy i złożeniu zamówienia, dostaniecie jego numer. Z tym numerkiem zapraszam z powrotem na stronę promocji. Wpiszcie go w „okienko”, które znajdziecie przewijając stronę w dół. Pamiętajcie, by po wpisaniu numeru kliknąć strzałkę, która przeniesie Was do kroku nr 3, a następnie przejść do podsumowania w kroku nr 4. Tam akceptujecie regulamin promocji i wysyłacie swoje zgłoszenie.

Teraz wystarczy zacząć korzystać z zamówionych usług, a po pierwszym pełnym okresie rozliczeniowym możecie wypatrywać przesyłki z niespodzianką. Co w niej znajdziecie – tego nie wiem, ale powiem Wam co jest do wzięcia:

  • Pendrive 8 GB
  • Głośnik  Bluetooth nju mobile
  • Selfiestick nju mobile
  • Słuchawki Stereo NOKIA Cloud Pop
  • Etui na tablet 8
  • Duża maskotka nju mobile
  • Karty do gry nju mobile
  • Puzzle nju mobile
  • Kubek nju mobile
  • Pojemnik na lunch nju mobile
  • Bidon nju mobile
  • Chusta Buff nju mobile

No i kto powiedział, że w długie weekendy nic się nie dzieje? Dzieje się i Ci którzy trzymają rękę na pulsie zawsze zyskują więcej i ten dreszczyk emocji…

Udostępnij: Gadżet – niespodzianka do zgarnięcia w nju mobile
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    emitelek 16:22 14-08-2017
    Wy tu z niespodziankami - to mamy w orange na kartę! :p
    Odpowiedz
    • komentarz
      Pan Pikuś 20:58 14-08-2017
      No trochę niespodziewany ruch... Nju ofertę polepsza a Orange niekoniecznie.
      Odpowiedz
  • komentarz
    Pan Pikuś 15:11 16-08-2017
    Czy między Orange a Play nie działa już HDVoice? Rozmawiałem dziś z nr Playa o jakość rozmowy była bardzo dobra.
    Odpowiedz
  • komentarz
    mike278 18:09 16-08-2017
    Jakoś nie przemawia do mnie loteria. Nie wiadomo co się dostanie wiec gdzie tu motywacja w postaci gadżetu? Jak będę chciał emocji to zagram w Lotto. :P
    Odpowiedz
    • komentarz
      pablo_ck 11:55 18-08-2017
      Zawsze można też nie dostać nic ;p Chociaż faktycznie fajnie byłoby gdyby można było samsmu zdefiniować swój "prezent".
      Odpowiedz

Sieć

Jak się wykuwa Internet of Things? – część 2 (9)

Piotr Domański

14 sierpnia 2017

Jak się wykuwa Internet of Things? – część 2
9

Jak już pewnie wiecie z poprzedniego tekstu mamy od pewnego czasu na tapecie temat Internet of Things (IoT). Nie bez powodu – prowadzimy testy dwóch technologii, które mogą posłużyć do budowy właśnie Internetu Rzeczy: NB-IoT i eMTC (zwanego potocznie LTE-M). W drugiej części tekstu będzie o energii, pieniądzach i ruchu – mam nadzieję, że nie zawiodę Was. Planujemy też część trzecią – z wnioskami z testów.

Zaczniemy od punktu, który jest chyba najważniejszy jeżeli chodzi o IoT, czyli…

Praca na baterii

Aby stosowanie Internetu Rzeczy miało sens urządzenia muszą móc pracować bardzo długo na jednej baterii lub też pobierać bardzo niewiele energii z akumulatora. Powód jest prosty – dziesiątki, setki, tysiące czujników mierzących choćby przepływ wody w rurach rozmieszczone są po piwnicach, kanalizacji i innych trudnodostępnych miejscach. A teraz wyobraźcie sobie, że do każdego z tych czujników trzeba by pociągnąć kabelek, przez który będzie biegł prąd. Zadanie powiedziałbym… karkołomne. Po pierwsze znacznie powiększałoby to koszt montażu, po drugie są miejsca, gdzie pociągnięcie prądu jest bardzo trudne. W przypadku samochodów każdy kolejny układ trzeba zasilić, a prąd w samochodzie generowany jest poprzez spalanie paliwa 😉

W przypadku Internet of Things  jako standard wyznaczono 10 lat pracy na jednej baterii. Zarówno NB-IoT jak i LTE-M zostały stworzone z myślą o efektywności energetycznej, jednak wydaje się, że NB-IoT poradzi sobie na tym polu nieco lepiej. Z drugiej strony to „nieco” może być niwelowane przez warunki pracy danego urządzenia – wystarczy konieczność wzmocnienia sygnału i już wszystko bierze w łeb.

Koszt, czyli… kasa, pieniążki, pieniądze, mamona, zielone, bucksy

Każde wyzwanie można pokonać, jeżeli mamy na to wystarczający budżet. Amerykanie wysłali człowieka na Księżyc, a na półwyspie Arabskim zbudowano kryty stok narciarski. Różnica między nimi a nami jest taka, że my nie mamy nieograniczonych zasobów gotówki. Nie mają ich także nasi klienci, którzy w przyszłości będą decydować z jakich urządzeń chcą korzystać.

By spopularyzować technologie oparte o LTE-M i NB-IoT koszt nowych rozwiązań nie może być wyższy, od tych opartych o GSM, czyli 2G. Naszym zdaniem przy pełnym wdrożeniu takich rozwiązań będzie to możliwe. Dostrzegamy również, że prostsza z tych technologii – NB-IoT może zapewnić większe oszczędności. Jednak testy, czas i skala produkcji zapewne to zweryfikują.

Mobilność

To dość ciekawy wątek w kontekście Internet of Things – chodzi tutaj o możliwość przemieszczania się urządzeń pomiędzy stacjami bazowymi w trakcie nadawania sygnału. Z jednej strony wydaje się to czymś oczywistym w przypadku sieci (nomen-omen) mobilnych. Z drugiej strony, w wielu przypadkach mówimy o czujnikach, które większą część „życia” mogą przeleżeć w piwnicy, nie przesuwając się nawet o milimetr. Po za tym jest jeszcze jeden wątek. Przemieszczanie się urządzeń zwiększa zużycie energii, które przekłada się na koszty.

W związku z tym w technologii NB-IoT… zrezygnowano z możliwości przemieszania w trakcie nadawania sygnału (po prostu). Założono,  że urządzenia będą poruszać się bardzo rzadko lub wcale. Dane wysyłają nieco częściej ale szansa, że będą się one jednocześnie poruszać pomiędzy stacjami bazowymi i wysyłać dane jest bliska zeru. W przypadku LTE-M pozostawiono możliwość „handoveru”, czyli transmisji danych przy jednoczesnym poruszaniu się pomiędzy stacjami bazowymi. Co prawda nie działa ona w tzw. trybie rozszerzonego zasięgu. Pewnie o nim nie wspomniałem, ale sądzę, że nazwa mówi wszystko – ma on działać przy bardzo słabym zasięgu – na przykład w piwnicy.

Dalsze ewolucje w 3GPP Rel-14

Teraz czas na mój ulubiony wątek – przez ten cały czas pracowaliśmy nad czymś, co moglibyście uznać za gotowe rozwiązanie.

Błąd!

Jak pewnie pamiętacie z pierwszego tekstu, pracowaliśmy w oparciu o rozwiązania, które zostały opisane w ramach pierwszej wersji (3GPP Release-13). A obecnie zakończono prace nad Rel-14, które dodają zupełnie nowe możliwości. W obu przypadkach dodana została usługa, pozwalająca na lokalizację urządzeń i możliwość transmisji rozsiewczej, zwanej w języku mieszkańców Wysp Brytyjskich „multicast”. Oznacza to, że ze stacji bazowej do każdego z urządzeń przesyłany jest dokładnie ten sam strumień bitów. Można to porównać do transmisji telewizyjnej czy radiowej, w której jest jeden nadawca i dziesiątki, setki, tysiące odbiorców. Oczywiście nie będziemy zajmować się transmisją Orange TV do urządzeń IoT… ale możemy im przesłać chociażby aktualizację oprogramowania, nie marnując przy tym zasobów radiowych.

Żeby było ciekawie, w LTE-M dodano obsługę połączeń głosowych poprzez VoLTE i większe prędkości transmisji, na które pozwala m.in. poszerzenie kanału pracy. Chodzi o wykorzystanie większej ilości PRB niż 6. Jeżeli chcecie wiedzieć więcej, musicie zajrzeć do poprzedniego tekstu.

Na drodze do Internet of Things w 5G

Wątek 5G już poruszałem w pierwszym tekście. Teraz chciałbym go nieco rozwinąć. Jeżeli mocno interesujecie się tematem 5G wiecie zapewne, że docelowy kształt standardu został już właściwie określony, teraz „rzeźbimy”, by osiągnąć cel, który został przed nami postawiony. Z jednej strony pracując nad siecią 5G, z drugiej właśnie poprzez… ewolucję LTE-M i NB-IoT. Powód jest bardzo ważny – w pierwszej fazie standardu 5G nie będzie funkcjonalności związanych z Internet of Things (czyli massive MTC). Dlatego 3GPP dąży, by właśnie poprzez ewolucję i wprowadzanie kolejnych usprawnień do LTE-M i NB-IoT sprawić, by spełniały one minimalne wymagania stojące (przynajmniej na polu IoT) przed siecią 5G. Nastąpi to szybciej niż wdrożenie mMTC w 5G, a na dodatek w oparciu o już sprawdzone rozwiązania.

Jeżeli chcecie wiedzieć więcej o IoT w 5G zapraszam do tekstu: Gospodarka po 5G – 5Gotowi #4

Już wiecie, co bierzemy pod uwagę w trakcie oceny technologii. Jednak to dopiero gdy zakończymy testy będziemy mogli skonfrontować teorię z praktyką. A do tego jeszcze chwila ;-). Dlatego już teraz zapraszam Was na ostatni z tekstów. Lecz dopiero po (moim) urlopie.

P.S zdjęcie ilustracyjne pożyczyłem z tekstu Wojtka o HTC U 11.

 

Udostępnij: Jak się wykuwa Internet of Things? – część 2
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    jh 19:56 14-08-2017
    Co do kosztu urządzeń - czy nie rozważaliście takiej opcji żeby sprzedawać klientom sprzęt w nowej technologii bez prowizji lub nawet poniżej kosztów po to aby jak najszybciej spopularyzować te technologie i aby uwolnienie częstotliwości z 2G nastąpiło jeszcze szybciej co przełoży się na wyższe zyski z klientów prywatnych na szybszej sieci LTE? Oszczędzicie też pieniądze na zakończonym utrzymywaniu starych systemów. :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      Ron 11:00 15-08-2017
      Gdzie tu logika ? Sprzedawać nowe urządzenia po kosztach . To producenci muszą wprowadzić tanie urządzenia. Co do 2G to utrzymanie starych systemów nie jest takie uciążliwe. VoLTE o wiele słabiej "sieje" niż 2G, dlatego dalej nie rozumiem dlaczego to VoLTE jest takie ważne dla operatora. GSM jest silniejszy, przynajmniej na pomiarach BTS (NetMonitor) mi tak wychodzi na tych samych stacjach jest GSM i LTE.
      Odpowiedz
      • komentarz
        jh 15:45 15-08-2017
        Oczywiście, że jest uciążliwe, bo po pierwsze to konieczność utrzymywania dodatkowego systemu, bo jest niewiele części wspólnych sieci 2G z LTE, po drugie zmiany w sieci to konieczność robienia dodatkowej konfiguracji dla 2G i jej optymalizacji, po trzecie ogromne marnotrawienie zasobów, po czwarte to choćby opłaty za prąd - serwerownie pod 2G i sprzęt na stacji muszą być zasilane, a to idzie w miliony i ma słabe przełożenie na efektywność pasma. W zeszłym roku ogółem Orange zużyło 588GWh, czyli 588 000 000kWh. Zapewne chętnie by obniżyło tą ilość. VoLTE nie sieje, bo sieje LTE. Przy wymuszeniu działania w telefonie tylko LTE okazuje się, że LTE800 ma lepszy zasięg niż 2G i na dodatek internet działa zdecydowanie lepiej. W trybie automatycznym jesteśmy zrzucani z LTE do 3G i 2G, bo taka jest konfiguracja sieci, która z powodu istnienia klientów bez VoLTE musiała zostać tak stworzona. Sieć musi takich klientów dużo wcześniej zrzucić do starszych technologii aby byli w stanie przyjąć połączenia głosowe, bo w momencie przebywania na skraju zasięgu LTE nie zostaliby zrzuceni do starszych technologii, bo nie ma oddychającego zasięgu 3G, a konfiguracji zrzutu z LTE do 2G Orange nie ma. Pozostaje też kwestia norm promieniowania. Dzięki wyłączeniu sieci GSM można by było poprawić zasięg lepszych technologii zwiększając im moc nadawania. VoLTE jest takie ważne, bo LTE pozwala łatwiej zarządzać klientami, zasoby częstotliwości są lepiej wykorzystywane oraz ruch głosowy rozkłada się na wszystkie pasma (dobitnie pokazał to Opener). Poza tym VoLTE zapewnia lepszą jakość rozmów czym można zachęcać klientów. Myślisz, że w krajach gdzie wyłączono 2G klienci nagle stracili zasięg i nie mają po czym rozmawiać? Operatorzy by sobie tak strzelili w kolano? Zasięg wyrażony w dBm to jedno, a drugie to najniższa wartość dBm zasięgu jaką można uzyskać. W 2G najniższa to -120dBm, a w LTE już -140dBm. Poza tym tak jak wyżej mówiłem - po wyłączeniu 2G nastąpiłby wzrost mocy nadawania lepszych technologii. Na koniec zauważ tendencję - transmisja od lat przechodzi z 2G/3G na LTE (już LTE to ponad 70% całej transmisji w sieci Orange), rozmowy są w trakcie przenoszenia na LTE, a teraz już nawet M2M niedługo zacznie przechodzenie na LTE. Koniec 2G jest już bliski i musisz przyjąć to do wiadomości.
        Odpowiedz
        • komentarz
          Pan Pikuś 20:53 15-08-2017
          Terminale płatnicze do których przykładasz kartę działają na 2G. W dającej się przewidzieć przyszłości ta technologia nie zniknie...
          Odpowiedz
          • komentarz
            Jh 06:51 16-08-2017
            I do terminali płatniczych tak jak opisana jest w tekście nada się idealnie technologia LTE-M. "W dającej się przewidzieć przyszłości..." co najwyżej możesz przewidzieć przyszły rok, nie więcej. Orange w 2012 też nie planował zbyt szybkiego uruchomienia LTE, a chcieli uruchamiać UMTS1800, a już rok później mieli zasięg LTE.
            Odpowiedz
          • komentarz
            jh 06:53 16-08-2017
            Zresztą uważasz, że w krajach w których wyłączono 2G nie ma w ogóle terminali płatniczych?
            Odpowiedz
  • komentarz
    kjhg 20:06 14-08-2017
    Czyli nie powinno być jednej technologii, a dwie współgrające ze sobą. NB-IoT do czujników w domu (liczniki itp.) oraz LTE-M np. do mobilnych terminali płatniczych.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Antyproton 15:57 07-09-2017
    Tylko po co to wszytko?Komu potrzebna informacja gdzie trzymam czajnik czy wiertarkę?Jak już zaczipójecie wszytko zostaną wam tylko ludzie. No i wtedy terror, kto nie zaczipowany ten wróg ludu !!!
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 14:51 20-09-2017
      Nam to niepotrzebne ;-) Nie zamierzamy takich danych zbierać. Ale w oparciu o te technologie powstanie szereg usług, które zapewne znajdą swoich klientów. Już teraz chociażby smart home to prężnie rozwijający się rynek. A przecież nie mówimy tutaj wyłącznie o usługach dla klientów indywidualnych - przecież mamy cały sektor "inteligentnych miast" czy też "inteligentnych fabryk".
      Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej