Oferta

M2M a IoT – nieważne co prześlesz, ważne czego się dowiesz z… raportu

Redakcja Redakcja
15 listopada 2018
M2M a IoT – nieważne co prześlesz, ważne czego się dowiesz z… raportu

Na blogu coraz częściej piszemy o IoT. Często pojawiają się pytania o to czym się różni ów szumny  „Internet Rzeczy” od znanej i lubianej technologii Machine 2 Machine - komunikacji między dwoma urządzeniami bez większego udziału człowieka. Jedną z różnic jest to, że dane które dostarcza Internet Rzeczy można zebrać, przetworzyć i zaprezentować, a następnie zrobić z nimi coś pożytecznego. Narzędziem, które na to pozwala jest Power BI. Jednak ograniczenie potężnych możliwości jakie daje wyłącznie do IoT jest sporym niedowartościowaniem tego narzędzia.

Zresztą posłuchajcie kogoś mądrzejszego ode mnie.

Królestwo za… wiedzę?! Czyli informacja w biznesie droższa od złota

Power BI służy do tego, by zbierać, przetwarzać i prezentować informacje. W czasie rzeczywistym i w taki sposób, by można z nich wyciągnąć przydatne wnioski. To interaktywna platforma wizualizacji i analizy danych stworzona przez Microsoft Business Intelligence. Moi koledzy z Integrated Solutions, spółki córki Orange, a wśród nich Piotrek, którego mieliście okazję posłuchać wykorzystują ją by średnie, duże (bardzo duże i jeszcze większe) firmy mogły sprawnie zarządzać tym co się u nich dzieje.

Przykłady?

Firma, która produkuje chociażby… jogurty. Przyjeżdża masa mleka, owoce, potem się to miesza, pakuje, oblepia folią i pakuje w "szcześciopaki". Odpowiada za to cała potężna linia produkcyjna.

Wiem, kiedyś pracowałem w takim miejscu ;-)

W takich firmach są ludzie, o których mówi się „dział utrzymania ruchu”. Ich zadaniem jest sprawienie, by ta cała maszyneria stale wypluwała z siebie owe jogurciki. Ich wrogiem jest przepalony bezpiecznik, uszkodzony przewód, czy uszkodzona taśma produkcyjna. Teraz wyobraźcie sobie, że każda z tych maszyn przesyła dane o zużyciu prądu i ewentualnym postoju w czasie rzeczywistym. Trafia to do Power BI. Tam są agregowane po to, by wiedzieć jaką maszynę usprawnić i gdzie są najczęstsze przestoje. Ale można także ustawić „alert”, na przykład – jeżeli maszyna x zatrzyma się na dłużej niż 7 minut Zdzisław dostaje SMS i ma przybiec”. I nikt nie musi pamiętać, by do Zdziśka zadzwonić i powiedzieć co się dzieje. Zdzisław dostaje SMS z godziną wyłączenia maszyny, stanem innych maszyn przed nią i po niej w linii produkcyjnej, a po kliknięciu na dołączony link na telefonie wyświetla się mu masa innych potrzebnych informacji.

Analityka biznesowa - wykres

Ładnie, schludnie i jak na talerzu – czego dowiesz się z Power BI?

Cały Power BI wygląda nieco jak bardzo, bardzo rozbudowany Excel w którym dane same się uzupełniają. Które możecie zainstalować na Waszym komputerze służbowym, aplikacji w chmurowej, czy też na urządzeniu mobilnym – tablecie lub komórce. Dobrze widać to w wideo, gdy Piotr otrzymuje powiadomienie na telefonie i włącza program, by dowiedzieć się więcej. Wygląd tego narzędzia można dostosować do swoich potrzeb, zmienić kolory czy dodać logo naszej firmy. Koledzy, którzy się tym zajmują mówią, że nawet ja bym to „ogarnął”, a wiedzcie że tabela przestawna to dla mnie nadal spore wyzwanie.

Power BI - wygląd aplikacji

Inną historią, która świetnie pokazuje różnice między M2M a IoT jest firma wodociągowa, który ma możliwość zdalnego sczytywania liczników. W tradycyjnym M2M sprawa jest prosta – raz na miesiąc do systemu trafia informacja o zużyciu, w oparciu o to system „wypluwa” fakturę i koniec. Przecież więcej nie trzeba. Nie trzeba, ale można. Dane można wysłać na przykład przesyłać częściej. W Józefowie są one sprawdzane co godzinę. Trafiają one do Power Bi, gdzie są przetwarzane i pokazywane w formie raportów. Mogą na przykład pokazywać gdzie zużycie jest największe, czy też gdzie pojawiają się straty wody i jak duże. Power BI można jednak tak ustawić, by w sytuacji, gdy nagle system zaczyna rejestrować duże zwiększenie zużycia wody na jednym liczniku i brak zużycia na kolejnym wzywał w to miejsce ekipę techniczną. Może właśnie gdzieś strzeliła rura i H2O z kilkoma domieszkami zaczyna się rozlewać po mieście?

Power BI to nie tylko Internet Rzeczy

Były dwa przykłady związane z IoT, ale słyszałem o jeszcze jednym, dotyczącym firmy zajmującej się zakładami sportowymi. W niej Power BI ma za zadanie raportowanie sprzedaży i ograniczenie… prania brudnych pieniędzy. Ciekawe prawda? Planuję już kolejny tekst na blogu o takich rozwiązaniach. Zainteresowani?

Niedawno we podpisaliśmy z władzami Wrocławia porozumienie i wspólnie będziemy testować bardzo ciekawe narzędzie, gdzie również wykorzystuje się Power BI. Modny ostatnio trend na sztuczną inteligencję zostawiłem sobie na koniec. Narzędzie to wykorzystuje bowiem sztucznego bystrzaka od Microsoft czyli… . Dzięki temu radzi sobie lepiej z codziennymi zadaniami.

Kiedyś usłyszałem: „To o czym Ty mówisz to łączność, a my jeszcze agregujemy i przetwarzamy dane”. I to jest prawdzie IoT. Nie sztuka dostać tabele z Rocznika Statystycznego, sztuka to dobrze pokazać i wyciągnąć z tego wnioski. A jeżeli możesz zlecić to „maszynie”, czemu tego nie zrobić i samemu zająć się czymś bardziej twórczym. Właśnie do tego służy w biznesie Power BI.

Komentarze

PAWEŁ
PAWEŁ 19:31 15-11-2018

Jestem za takimi wpisami . Cz Orange korzysta z tego rozwiązania do wystawiania faktur ?

Odpowiedz
    Piotr Domański
    Piotr Domański 16:21 16-11-2018

    Nie, nie wykorzystujemy. To nie jest narzędzie, które powstało w tym celu – raczej do zbierania danych o tym, gdzie klientów jest więcej, gdzie rachunki najwyższe, jaki sprzedawca tam pracuje itp.

    Odpowiedz
pablo_ck
pablo_ck 07:05 16-11-2018

Piotrze oczywiście że zainteresowani 🙂 Fajne wpisy nam ostatnio serwujesz 🙂

Odpowiedz
    Piotr Domański
    Piotr Domański 16:21 16-11-2018

    Bo Orange fajne rzeczy robi, więc mam o czym pisać 😉

    Odpowiedz
      pablo_ck
      pablo_ck 20:17 17-11-2018

      Wiem o tym dobrze, dlatego tak Was lubię 🙂

      Odpowiedz
      MAURYCY
      MAURYCY 19:01 28-04-2019

      To się zgadza.

      Odpowiedz
Jshsv
Jshsv 10:11 16-11-2018

Chętnie przeczytam. Ale następnym razem „nie” z przymiotniki napisz łącznie. Chodzi o tytuł wpisu. 😉

Odpowiedz
    Piotr Domański
    Piotr Domański 10:24 16-11-2018

    Dzięki, oczywiście masz rację 😉

    Odpowiedz
ANNA
ANNA 08:33 17-02-2021

Bardzo ciekawe rozwiązanie. Należy jednak pamiętać, że to osoba odczytująca zaprezentowane dane na komputerze, tablecie, czy smartfonie powinna mieć szeroką wiedzę, aby móc wyciągnąć z zaprezentowanych danych odpowiednie wnioski. W przeciwnym razie zostanie zasypana danymi, z których nic się nie dowie.
Chyba że, to Power BI przeprowadzi te analizę a odbiorca informacji otrzyma jedynie polecenie zrealizowania określonego zadania/czynności.

Odpowiedz
Scroll to Top