Bezpieczeństwo

Oszustwa „na OLX” wiecznie żywe

Michał Rosiak Michał Rosiak
10 września 2026
Oszustwa „na OLX” wiecznie żywe

Używacie OLX? Nie znam poziomu sprzedaży na tym serwisie, ale wydaje mi się, że jest jednym z najpopularniejszych tego typu miejsc w Polsce. Nic więc dziwnego, że oszustwa "na OLX" to stały element w krajobrazie cyberzagrożeń dla zwykłego internauty, a oszuści wymyślają nowe sposoby jak wykraść nasze pieniądze. Tracicie na tym Wy - finansowo i platformy sprzedażowe - wizerunkowo.

Administracja i bezpieczeństwo OLX oczywiście walczą, by nie dać przestępcom możliwości przeprowadzania kolejnych oszustw. Ci też szukają kolejnych sposobów, by ukraść pieniądze. Za pierwszym z nich nie musiałem nawet się rozglądać. Traf chciał, że szukałem chętnego na zabawki z których wyrósł mój syn. Nie wystawiałem ich za zbyt dużą cenę, ale już 100 zł wystarczyło oszustom.

Prośba o zdjęcia i dziwny SMS

Co ciekawe, pierwszy kontakt ze strony oszustwa nie zapalił u mnie czerwonej lampki. Dopiero później zdałem sobie sprawę, co było nie tak.

W polu nadawcy pokazało się imię "Ola". Nie potraktowałem tego jako sygnał alarmowy, bo jeśli obie strony konwersacji korzystają ze standaru RCS, w pewnych warunkach mogą widzieć zamiast numerów nazwy wpisane przez drugą stronę. Nawet jeśli nie mają wpisanego numeru nadawcy w swojej książce telefonicznej. Oczywistym sygnałem alarmowym był natomiast ostatni komunikat - o tym, że nadawca nie może odbierać odpowiedzi. Ale przyznam, że... nie zwróciłem na niego uwagi. Prośba o wysłanie zdjęć na maila wydała mi do tego stopnia naturalna, że po prostu kliknąłem w link z adresem i napisałem, że zdjęcia w ogłoszeniu były robione tego samego dnia.

Po chwili dostałem odpowiedź, która nie pozostawiła wątpliwości:

"Odbiór kurierski z opcją pakowania na miejscu"? Absolutny klasyk oszustw "na OLX" i inne platformy sprzedażowe. InPost nie ma takiej usługi. W kolejnym kroku dostałbym link do fałszywej strony na której miałby wpisać kompletne dane karty płatniczej, bo "odebrać zapłatę od kupującego".

A skąd informacja w aplikacji do SMS-ów, że nadawca nie może odbierać odpowiedzi? Stąd, że wiadomość została wysłana przez bramkę SMS i/lub przy użyciu rozwiązania do wiadomości jednokierunkowych. To powinno być dla Was - i dla mnie - pierwszym ostrzeżeniem

Nie ma sprzedaży - jest fałszywa weryfikacja

Inny z nowych sposobów opisałem na stronie CERT Orange Polska. Tego schematu w wykonaniu oszustów "na OLX" sobie nie przypominam, ale ta socjotechniczna sztuczka może wielu oszukać.

O co chodzi? Przez lata oszustwa na serwisy sprzedażowe/aukcyjne polegały na wiadomości, że ktoś kupił nasz produkt, zapłacił za niego, a my tylko musimy kliknąć, by otrzymać pieniądze. Internauci - również dzięki ich opisywaniu przez nas - zaczęli zdawać sobie sprawę, że do płatności za sprzedaż nie jest niezbędna aktywność kupującego, a informacje o wpłacie otrzymujemy za pośrednictwem aplikacji platformy sprzedażowej lub z jej oficjalnego maila. Stąd zapewne zaobserwowany przez CERT Orange Polska w ciągu ostatniego tygodnia motyw na... weryfikację ogłoszenia.

Wiadomości przychodzące głównie z nadpisu "Verify", ale również ze zwykłych numerów, robią wrażenie jakby były wysyłane przez administrację serwisu. Skoro nie ma informacji o sprzedaży (za to jest sugestia problemu z publikacją) internauci mogą odruchowo kliknąć w link. Tym bardziej, że pod docelowym adresem znajdą faktycznie wierną kopię swojego ogłoszenia, z własnymi danymi, co jeszcze bardziej wpływa na wiarygodność SMS-a. Następnie potencjalna ofiara zostaje przeprowadzona krok po kroku do strony z wyborem banku, za pomocą którego ma dokonać "weryfikacji konta". Myśląc, że się loguje - standardowo jak przy tego typu oszustwach przekazuje login i hasło oszustom.

Jak uniknąć bycia oszukanym

Z jednej strony - powtarzam te same ostrzeżenia regularnie, do znudzenia. Z drugiej - sam przeszedłem przez pierwszy szczebel oszustwa, by złapać się dopiero na drugim! To chyba znak, że warto pisać regularnie, nawet jeśli temat jest ten sam lub podobny.

Zatem przede wszystkim - sprawdzaj adres strony zanim cokolwiek na niej wpiszesz! Za czasów internetu łupanego i wdzwananego numeru 0202122 bariera wejścia do sieci była dość wysoka. Jeśli ktoś korzystał z internetu - wiedział z grubsza o co chodzi, jak zbudowany jest adres strony i, że jeśli kończy się na .pl - jest polski. Ostatnio dotarło do mnie, że choć dla mnie adres sjapqpswq2.buzz/order/olx jest oszustwem na pierwszy rzut, mogą zdarzyć się internauci, którym wystarczy zobaczyć "olx" i uznają, że wszystko jest dobrze.

Dlatego warto wbić sobie w głowę - nawet jeśli nigdy nie patrzę na adres strony, jeśli podaję na niej login, hasło, czy dane karty płatniczej - robię to wyłącznie po upewnieniu się, że adres jest prawidłowy. Nie wiem jaki jest prawidłowy? Wpisuję go w przeglądarce i patrzę jaka strona się pojawi jako pierwsza, z wyłączeniem tych, które pojawią się jak płatne reklamy).

Pamiętajmy też, że:

  • jeśli ja sprzedaję - to ja zajmuję się wysyłką,
  • dane karty co do zasady podajemy płacąc, a nie otrzymując pieniądze,
  • jeśli ktoś wysyła do mnie SMS-a, a ja nie mogę na niego odpisać: coś jest nie tak.

Jeśli pojawiają się wątpliwości, czy masz do czynienia z oszustwem - napisz do nas na cert.opl@orange.com, pomożemy. I pamiętaj - najnowsze informacje nt. sieciowych zagrożeń znajdziesz na stronie CERT Orange Polska.

Scroll to Top