;

Oferta

Co w gadżetach piszczy (45) (1)

Michał Rosiak

21 stycznia 2023

Co w gadżetach piszczy (45)
1

Pierwszy raz w tym roku, 45. na przestrzeni… 7 i pół roku. Aż nie chce mi się uwierzyć, że mój nieregularnik o gadżetach prowadzę już tak długo! Na ten rok mam plan zamknąć pół setki 🙂

Nie wiem, co się dzieje, ale to kolejny odcinek, gdy trafia do mnie smartfon tej samej firmy 🙂 Ale nic na siłę, a telefon naprawdę godny uwagi. Do tego mamy dziś kolejne słuchawki i sprzęt, który testuję wyjątkowo rzadko (a jest faktycznie bardzo przydatny).

Jabra Connect 5t – do plecaka i na calla

Mówiłem już, że jestem fanbojem Jabry? No jasne, 4,5 roku temu, rok temu też. Jabra Connect 5t, model, który wpadł mi teraz do ręki, nie jest ani najnowszy, ani najdroższy, ani najbardziej wypasiony. Ale jednak w pewnym kontekście specyficzny.

Producent reklamuje bowiem 5t jako „słuchawki douszne do pracy w domu zaprojektowane z myślą o lepszych wirtualnych spotkaniach” (cytat ze strony produktowej). Ja jednak podszedłem do sprawy nieco inaczej. Mieszkam sam, w małej kawalerce i tam używam głośnika. Z nowych Jabr korzystam zatem podczas kilku dni tygodniowo w biurze.

Otwierając pudełko poczułem trochę jakbym cofał się w rozwoju. Przyzwyczaiłem się już do małego, „rozpłaszczonego” etui moich Elite 7 Pro, tymczasem opisywany model ma etui wąskie i wysokie, jak kiedyś. Okazuje się jednak, że wygodniej i szybciej się je otwiera, a to w sytuacji, gdy właśnie dzwoni firmowy komunikator, jest kluczowe.

Jabra Connect 5t dysponują technologią Microsoft Swift Pair i Google Fast Pair. A po ludzku? Gdy włączymy je w tryb parowania, urządzenia z Windowsem i Androidem same spytają, czy chcemy je podłączyć. Jest szybciej i łatwiej.

A jakość dźwięku? Idealna, ja słyszałem rozmówców krystalicznie czysto, oni też nie narzekali, nawet gdy chodziłem po naszym CERTowym open space. A po rozmowie mogłem schować słuchawki do etui i odstawić na stopkę monitora. Co oznacza, że de facto nie zajmowały miejsca, co przy moim zapełnionym biurku jest wielkim plusem. Na dodatek, w zestawie dostajemy małą indukcyjną ładowarkę, na którą można odłożyć pudełko. No i idąc na cały dzień do Miasteczka Orange, mając w perspektywie telekonferencje, mogłem po prostu wsunąć je (słuchawki, nie telco) do plecaka. Wygoda na duży plus.

A jakby co, to w naszym sklepie też znajdziecie sporo słuchawek 🙂 https://www.orange.pl/esklep/sluchawki-do-smartfonow

Motorola Edge 30 Ultra – do kurtki i do garnituru

31% baterii w 5’, 100 proc. w niecałe 30. To statystyka, która przychodzi mi do głowy pierwsza, gdy podsumowuję testy Motoroli Edge 30 Ultra. Telefony pięknie wyglądające, z dyskretnie mieniącą się w świetle obudową, idealnie oddającym kolory OLEDem, bardzo dobrym aparatem – to wszystko było! Takie, które mają dobrze działającą, nieprzeładowaną wynalazki nakładkę na Androida – też, choć w tej materii faktycznie jak dla mnie dominuje Motorola. Ale możliwość ładowania prądem 120 W to wciąż rzadkość. Tymczasem sytuacja, gdy mojego prawie wyładowanego smartfona, o flagowej wydajności, mogę nakarmić do pełna, samemu jedząc szybkie śniadanie, jest nieoceniona!

Motorola Edge 30 Ultra to pełnoprawny flagowiec, który nie ma czego się wstydzić przed teoretycznie bardziej renomowaną konkurencją. Snapdragon 8+ Gen 1 i 12 GB RAMu? Nic nie jest mu straszne, sam bywałem zdziwiony wchodząc do aplikacji, z której korzystałem kilka godzin wcześniej, że jeszcze jest otwarta. Filmów nie robię, więc nie narzekam, że obiektywy (poza głównym) nie kręcą w 4K. Tryb nocny jest znakomity, a 200-megapikselowa matryca dba o każdy szczegół (choć zdjęcia w tym trybie są wyjątkowo „ciężkie”. Choć wysepka z aparatami wyraźnie wystaje, design jest gustowny i nie wywołuje we mnie dysonansu. Ekran 20:9 (bliższy kinowego 21:9)? #lubięto, pół odcinka serialu w metrze, w drodze do pracy, to przyjemność na takim sprzęcie.

Motorola Edge 30 Ultra to sprzęt, którego nie zawstydzi się nawet menedżer wysokiego szczebla. Testowana przeze mnie wersja czarna, z dyskretnie mieniącymi się metalowymi pleckami, pasuje i do kieszeni kurtki i do garnituru, a nawet wyjątkowo wymagający użytkownik Edge 30 Ultra nie będzie miał się do czego przyczepić. Kolejna świetna Motka i dowód na to, że ten producent robi urządzenia naprawdę dla każdego.

Telefony Motoroli znajdziecie oczywiście w naszym sklepie https://www.orange.pl/esklep/telefony-i-urzadzenia/motorola

Samsung AX32 – Efektywny, ale zbyt mało szczegółowy

Małe mieszkanie ma wiele plusów, ale gdy przychodzi do gotowania – może się zrobić ciężko. Dlatego z radością przyjąłem propozycję testów oczyszczacza powietrza Samsung AX32 akurat w okresie przedświątecznym, gdy z zapałem rzuciłem się do gotowania (efekt zaskoczył nawet mnie, ale to nie blog kulinarny 🙂 ). Tym bardziej, że mogłem go postawić obok używanego przeze mnie na co dzień oczyszczacza innej firmy.

Gdy nad kuchnią wzniosła się para, zawartość garnków zaczęła bulgotać, a patelni – skwierczeć, mnie spojrzenie na oba oczyszczacze… zaskoczyło. W zasadzie ani razu nie zdarzyło się, by pokazywały to samo! Dlatego „w zasadzie”, że o ile mój prywatny pokazuje poziom PM 2,5 w mikrogramach na m3, to AX32 ma cztery poziomy, do których dostosowuje się też kolor lampek na wyświetlaczu. 1 – jest dobrze, 2 – jest średnio, 3 – źle, 4 – bardzo źle. Czy to lepiej? Ja wolę informacje bardziej szczegółowe. Gorzej jednak, że czasami wiatrak Samsunga AX32 wył niczym startujący myśliwiec (to nie zarzut, przy dużym zanieczyszczeniu tak być musi), podczas gdy cichutki konkurent pokazywał „010”, ew. Samsung stał cicho, a przy konkurencie można było suszyć włosy. Dziwne. Niestety nie byłem gotów na dokładne testy, więc nie wiem, który miał rację 🙁

Nie podlega natomiast dyskusji fakt, że Samsung AX32 to sprzęt ładny, minimalistyczny i gustownie wkomponowujący się w małe mieszkanie. Jego twórcy zdecydowanie umieją w design. Obsługa przez aplikację Smart Things to wzór, jeśli chodzi o kontrolę nad sprzętami IoT, a Hani na bank podobałoby się, że z poziomu aplikacji możemy nawet zobaczyć, ile kosztował prąd, który zużyło nasze mądre urządzenie.

Udostępnij: Co w gadżetach piszczy (45)
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Flag. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 21:45 24-01-2023
    Motorola 💪💪💪
    Odpowiedz

;

Sieć

Pierwsze światłowodowe miasto w Polsce (3)

Wojtek Jabczyński

20 stycznia 2023

Pierwsze światłowodowe miasto w Polsce
3

Trzebiatów to 10-tysięczne, turystyczne miasto, które leży ok. 8 km od Bałtyku. Do końca tego roku będzie pierwszym miastem w Polsce, w którym w zasięgu sieci światłowodowej planujemy mieć niemal wszystkie gospodarstwa domowe.

Na dziś położyliśmy już 128 km światłowodów, dzięki czemu ok. 70 proc. mieszkańców może korzystać z internetu o prędkości do 1 Gb/s.

Dlaczego wybraliśmy Trzebiatów, jako nasze poletko eksperymentalne? Zdecydowały kwestie biznesowe, odpowiednia wielkość, możliwości techniczne i przede wszystkim ogromna przychylność lokalnego samorządu.

Niewielu zdaje sobie sprawę, że aż 75 proc. czasu potrzebnego na realizację inwestycji zajmuje uzyskanie wszystkich, potrzebnych zgód. Wsparcie władz miasta w tym kontekście jest nieocenione. W przypadku Trzebiatowa – i wielu innych miast – nasze inwestycje światłowodowe przekładają się na lepszy komfort życia mieszkańców, łatwiejsze prowadzenie biznesu i oszczędności w budżecie miasta.

Zapraszam do obejrzenia filmu, jak powstaje pierwsze w Polsce światłowodowe miasto.

Udostępnij: Pierwsze światłowodowe miasto w Polsce
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Cup. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    CuFiber 13:19 23-01-2023
    Super wysiłek i gratulacje dla Orange. A swoją droga nasuwa się pytanie o sieć miedziana. Zostaje w ziemi jako rezerwa czy ja zutylizujecie?
    Odpowiedz
    • komentarz
      Wojciech Jabczyński 17:33 23-01-2023
      Wszystko, co się opłaca wyciągnąć wykorzystujemy. Pozdrawiam
      Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 21:49 25-01-2023
    Fajne to miasto. Może moje też kiedyś będzie tak pięknie pomarańczowe 😜
    Odpowiedz

;

Zielony Operator

Dajemy drugie życie budynkom (2)

Hania Jaworska-Orthwein

20 stycznia 2023

Dajemy drugie życie budynkom
2

W Orange mamy na sprzedaż ponad 350 nieruchomości w całej Polsce. Wszystkie są dobrze zlokalizowane i mogą dalej służyć nowym właścicielom. Dlaczego piszę o tym w moich eko-piątkach? Bo chcąc bardziej przysłużyć się klimatowi powinniśmy budować mniej, a do kwestii rozwoju podchodzić bardziej racjonalnie.

Według najnowszych badań budynki odpowiadają za prawie 40% światowych emisji CO2*[1], a produkcja betonu jest jedną z dziedzin gospodarki trudną do dekarbonizacji. Szansą jest opracowywanie i wdrażanie innowacyjnych, niskoemisyjnych technologii budowlanych, ale także zmiana podejścia – zamiast wciąż budować nowe, zacząć bardziej elastycznie i kreatywnie traktować istniejące już budowle. Oczywiście łatwo powiedzieć, ale zrobić już trudniej. 

Sprzedajemy niepotrzebne nieruchomości

Biorąc pod uwagę zmieniające się potrzeby, w Orange mieliśmy i dalej mamy za dużo biur i obiektów technicznych. Dlatego od 2016 r. realizujemy program „Drugie życie budynków”. Dzięki niemu już ponad 550 nieruchomości trafiło w ręce inwestorów. Większość obiektów przeznaczonych na sprzedaż jest  w mniejszych miejscowościach. Niemal wszystkie są objęte planami zagospodarowania przestrzennego, choć czasem wymagają korekty, aby uatrakcyjnić potencjalną nową funkcję.

W dawnych biurowcach czy centralach telekomunikacyjnych obecnie są mieszkania, hotele, akademiki, domy senioralne czy pasaże handlowe. Co ważne, budynki  nie mogą być zburzone przez nowego właściciela. Mogą być rozbudowane lub przebudowane, co oznacza także poprawę ich efektywności energetycznej.

Szukamy nabywców na nieruchomości, bo ich po prostu nie wykorzystujemy. Do chwili transakcji musimy je utrzymywać, a to oznacza nie niepotrzebne koszty i emisje CO2 wynikające z konieczności ogrzewania pustych przestrzeni, czy prowadzenia prac naprawczych. Sprzedaż pustostanów, oznacza modernizacje obiektów i nadanie  im  drugiego życie wraz z nową funkcją. To z kolei opłaca się nam i pośrednio służy klimatowi.

Spektakularne przemiany

Na przestrzeni kilku, ostatnich lat mieliśmy obserwowaliśmy niezwykłe przemiany dawnych nieruchomości telekomunikacyjnych. Jednym z przykładów jest budynek w Gliwicach przy ul. Dolnych Wałów 8. Nowy właściciel nie tylko zrewitalizował historyczny budynek, ale nadał mu nową funkcje biurowo-usługową. Podobnie było z nieruchomością przy ul. Prusa 9 we Wrocławiu. Dawna centrala telekomunikacyjna stała się akademikiem. W każdym z przypadków ożywieniu uległo także całe otoczenie nieruchomości. Drugie życie budynków otwiera też często nowy okres w życiu lokalnych społeczności. W naszym portfolio jest jeszcze wiele ciekawych nieruchomości czekających na reaktywację. Wśród nich zabytkowy budynek we Wrocławiu przy ul. Powstańców Śląskich 134 czy już bardziej współczesny obiekt w Szczecinie przy al. Wyzwolenia 70. Zainteresowanych zapraszamy na stronę: https://www.nieruchomosci.orange.pl/


[1] badanie „Jak zdekarbonizować środowisko zbudowane do 2050 roku: mapa drogowa węgla całego życia dla Polski” Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego (PLGBC) we współpracy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju (EBOR)

Udostępnij: Dajemy drugie życie budynkom
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Tree. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    emitelek 17:06 20-01-2023
    Sporo nieruchomości zostało by w GP, gdybyście przemyśleli sprzedaż EmiTela, kury znoszącej złote jajka ;P
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 22:31 23-01-2023
    W Kielcach też stoi fajny budynek, który można by przekształcić na blok mieszkalny, albo mega duże hospicjum. Ale.....nie na chętnego od kilku lat, a szkoda.
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej