;

Oferta

Języki z telefonu w wolnej chwili (0)

Wojtek Jabczyński

21 lutego 2013

Języki z telefonu w wolnej chwili
0

Na naukę języków obcych zawsze warto poświęcić trochę czasu, dlatego chciałbym Was zainteresować nowym serwisem, dzięki któremu w każdej wolnej chwili i dowolnym miejscu możecie szlifować angielski, czy niemiecki. Wystarczy, że macie przy sobie laptop albo smartfon. Jeśli chcecie sprawdzić, jak to działa, przez 30 dni możecie korzystać z serwisu bezpłatnie. Potem miesięcznie 5,90 zł. Jeśli korzystacie z serwisu poprzez strony WAP, nie ponosicie kosztów transmisji danych. W przypadku wejścia do serwisu przez www, opłaty są zgodne z Waszym planem taryfowym. Aby rozpocząć naukę, wystarczy zarejestrować się na www.orange.pl i wysłać bezpłatnego SMS-a na numer 60506. W zależności od wybranego kursu językowego w treści SMS-a wpisujecie: „START A” angielski; „START N” niemiecki; „START W” włoski; „START H” hiszpański; „START F” francuski; i „START KIDS” angielski dla dzieci. Więcej informacji znajdziecie tutaj i na filmie.

 

Udostępnij: Języki z telefonu w wolnej chwili
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Flaga. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Kilka zdań przed startem ekstraklasy (0)

Tomasz Sobczyk

21 lutego 2013

Kilka zdań przed startem ekstraklasy
0

Znowu to samo. Ta sytuacja powtarza się średnio raz na pół roku, towarzyszy jej nerwowa atmosfera i entuzjazm niewiadomego pochodzenia. Tęsknię za ekstraklasą. Więcej – nie mogę wręcz doczekać się piątkowego, inaugurującego rozgrywki rundy rewanżowej, meczu Zagłębia z Pogonią. A po nim wszystkich kolejnych. Spokojnie, nie oszalałem, chyba. Jeśli scenariusz wydarzeń znów będzie taki sam jak co sześć miesięcy, to w okolicach trzeciej, czwartej kolejki będę wściekły, że w ogóle tracę czas na oglądanie tych „średniaków” czy jak ich nazywacie.

I po co to wszystko? Przecież w polskiej, naszej (!), lidze nie ma gwiazd; oprawa spotkań nie wytrzymuje pułapu należytego najważniejszym rozgrywkom sportowym jednego z większych krajów w Europie; nawet ranking UEFA zdaje się nie kłamać, i faktycznie gnieździmy się w klasyfikacji za ligą rumuńską, austriacką i cypryjską, nie mówiąc o Ukrainie czy Turcji. Ale to wszystko nieważne. Jak mówią – bliższa ciału koszula. Koszula, dodam, z roku na rok staranniej wyprasowana, pachnąca i, przynajmniej miejscowo, przynajmniej w teorii, nadająca się na ekspozycję.

Jaka będzie – trudno stwierdzić, jak zwykle. I chyba to w niej jest najpiękniejsze, bo poziomu rozgrywek doprawdy nie sposób przewidzieć. Za to mistrza już chyba poznaliśmy. Legia może przegrać tylko ze sobą i, jak mówi prezes Leśnodorski, z… pogodą. Najlepsza drużyna jesieni ma szeroką i równą kadrę, z paroma wyróżniającymi się piłkarzami, zdolną do gry kombinacyjnej, z wymiennością pozycji i dużą liczbą podań. Wzmocnioną dodatkowo w przerwie zimowej takimi nazwiskami jak Dwaliszwili czy Brzyski.

O puchary bić się będą Lech, Górnik, Śląsk, a może nawet… Wisła. Największy zjazd przypadnie zapewne w udziale drużynie Polonii (aktualnie trzeciej), a raczej – pozostałościom po tej drużynie. Trener Stokowiec ma twardy orzech do zgryzienia, bo z jego ekipy odeszli m.in. Baszczyński, Teodorczyk, Brzyski, Dwaliszwili i Cotra, ale przecież przed startem ubiegłej rundy przyszłość Czarnych Koszul też rysowała się w, jakby inaczej, czarnych barwach.

W dole tabeli sytuacja jest klarowna. Podbeskidzie i GKS Bełchatów mają zaledwie po sześć oczek i nic nie wskazuje na to, by w okresie od końca lutego do początku czerwca ten dorobek znacznie poprawiły. W bezpiecznej sytuacji są za to beniaminkowie rozgrywek, Piast i Pogoń, plasujący się kolejno na siódmym i ósmym miejscu. Na walkę o rozgrywki europejskie brakuje argumentów, ale o utrzymanie, może nawet poprawę pozycji, oba zespoły mogą się pokusić.

Okno transferowe, właściwie tylko z wyjątkiem Warszawy i Poznania, było tak nudne… jak zawsze. Ale nawet pomimo tego można znaleźć kilku kandydatów, którzy postarają się o miano odkrycia nadchodzącej rundy. W takim świetle przedstawiani są choćby Kasper Hamalainen – nowy fiński pomocnik Lecha, i Kim Min-kyun – Koreańczyk z Jagiellonii.

A jak tę rundę przeżyją kibice? „Skalę emocji” sprawdzą specjalnie przygotowane narzędzia, choć na razie, niestety, tylko w Poznaniu. W badaniu weźmie udział dziesięć osób – komentator „Radia Merkury”, jeden z pracowników klubu, zawodnik Lecha, który znajdzie się poza meczową osiemnastką, oraz siedmiu kibiców. Na szczęście badanie trwać będzie tylko przez pierwsze trzy kolejki, bo później „skala emocji” zapewne spowszednieje.

Udostępnij: Kilka zdań przed startem ekstraklasy
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samochód. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Reklama

Reklama: gdzie i jak? (0)

Aleksandra Urbańska

21 lutego 2013

Reklama: gdzie i jak?
0

Jeśli do tej pory, telewizja była najpopularniejszym kanałem reklamowym, to dziś rośnie jej konkurencja w postaci smartfonów. Powód? To urządzenie, które mamy ciągle przy sobie. A jak wynika z badania Orange Exposure 2012/2013 telefon to dziś pierwszy „ekran” dla młodszych konsumentów, którzy są ważną grupą dla reklamodawców.

c78404647a4353651d23648e06d7cf0b48e

Młodzi (w przedziale 11-18 lat) są bardzo selektywne nastawieni do reklamy. Interesuje ich dostęp tylko do reklam zaprzyjaźnionej marki, przy czym musi ona wychodzić naprzeciw ich potrzeb. Przykładowo, 55% ankietowanych w Wielkiej Brytanii stwierdziło, że w smartfonie świetne jest to, że jest ” mój i tylko mój” i że jest „najlepszym sposobem na znalezienie tego, co chcesz i kiedy chcesz, bez marnowania czasu”. Średnio trzy czwarte z nich komentuje to, co ogląda w telewizji w mediach społecznościowych, za pomocą smartfona.

Starsi konsumenci wciąż zamiennie korzystają z różnych ekranów: komórki, tabletu, PC i TV. Jednak oni też coraz częściej używają smartfonów podczas oglądania telewizji, odpowiadając na kody zawarte w reklamie, czy wykorzystując aplikacje mobilne.

A co u nas? Wyniki badania o smartfonizacji Polaków komentował niedawno Rysiek. Wnioski są ciekawe, bo choć dopiero raczkujemy w tym świecie, to przecież dość szybko przyswajamy nowe wzorce zachowań, w tym konsumenckich. A to na pewno biorą pod uwagę marketingowcy. Sama jestem ciekawa jak to sie potoczy i czego możemy oczekiwać. Dajcie znać co sądzicie. Zapraszam do dyskusji, zwłaszcza, że to mój pierwszy wpis na blogach Orange :o)

Udostępnij: Reklama: gdzie i jak?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej