Bezpieczeństwo

Mikołaj nie zawsze przynosi prezenty (0)

Michał Rosiak

20 grudnia 2012

Mikołaj nie zawsze przynosi prezenty
0

„Święta, święta – radości tyle w nas!” – a naszą radość skwapliwie wykorzystują sieciowi przestępcy. Dzisiaj więc tylko kilka bezpieczniackich rad. Krótko, żeby nie przeszkadzać w przygotowaniach do świąt 🙂

  • Pamiętajcie, żeby nie otwierać maili od nieznajomych (a przynajmniej nie klikać załączników), jakkolwiek świątecznie by nie brzmiały.
  • Nie ma nic za darmo. Jeśli ktoś chce Wam dać jakiś wypasiony prezent, niczego nie wymagając w zamian, brzmi to co najmniej podejrzanie.
  • Zachowujcie ostrożność w otwieraniu świątecznych kartek, czy instalowaniu wyjątkowego świątecznego oprogramowania, wygaszaczy ekranu, dzwonków, czy tapet. Jeśli już musicie, upewnijcie się, że pochodzą one z pewnego źródła (w przypadku aplikacji mobilnych sprawdźcie nazwę firmy i komentarze/oceny)
  • Nie klikajcie w świąteczne linki i dziwne (przede wszystkim anglojęzyczne) statusy na portalach społecznościowych, wysyłane przez Waszych znajomych

A przede wszystkim pamiętajcie – źli ludzie wiedzą, że przygotowujemy się do świąt, nasze myśli krążą raczej wokół wigilijnej wieczerzy, a w takiej sytuacji o wiele łatwiej przekonać internautę do przypadkowego kliknięcia, „żeby to okno wreszcie się zamknęło”.

Życzę Wam, żeby Mikołaj zachował się naprawdę jak Święty i nie przyniósł kłopotów, tylko same wymarzone prezenty. Wesołych Świąt!

Udostępnij: Mikołaj nie zawsze przynosi prezenty
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samolot. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Odpowiedzialny biznes

Europa i Polska (0)

Jarosław Konczak

20 grudnia 2012

Europa i Polska
0

Europa, przynajmniej ta piłkarska, dziś żyje losowaniem 1/8 Ligi Mistrzów a Polska żyje koloryzowaniem – jak to nazywa minister/ministra Micha – wyników finansowych Stadionu Narodowego. Według Marcina Herry stadion ma przestać przynosić straty w 2014 roku, ale nie mówi kiedy ma zacząć przynosić zyski. Mówi za to, że chciałby aby w grudniu 2015 roku „gdy Francuzi będą się zastanawiać, co zrobić ze swoimi stadionami po Euro 2016, Stadion Narodowy mógł być dla nich wzorem”.  Idąc tym tropem ja też chciałbym aby np. w grudniu 2013 roku Brazylia wzorowała się na kadrze Fornalika, a Legia pod wodzą nowego prezesa była wzorem dla choćby Bayernu Monachium. Wszyscy intencje mamy dobre, ale póki co wolałbym się wzorować na Francuzach, Brazyli i Bayernie i jak się w każdej z kategorii zrównamy to dopiero wtedy próbować ich prześcignąć. Na razie my się entuzjazmujemy długą przerwą w zimowej piłce ligowej, a kilka lig trochę lepszych niż nasze dalej grają na swoich boiskach. Co więcej przedstawiciele kilku z tych lig wybiegną na boiska w 1/8 finału, a my znów obejrzymy to razem w telewizji. Patrząc na nasz potencjał piłkarski tak będzie dalej, chyba że Liga Mistrzów zawita do nas w postaci Finału LM,  o który zabiegać będzie  – też u Francuza 🙂 – Zbigniew Boniek.

Udostępnij: Europa i Polska
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Odpowiedzialny biznes

Realny sukces Real Boxing (0)

Marek Wajda

20 grudnia 2012

Realny sukces Real Boxing
0

Największy sukces polskiego wydawcy aplikacji na iOS. W lipcu pisałem Wam o DreamBeam, który był w czołówce płatnych programów na amerykańskim AppStore. Tym razem gra Real Boxing firmy Vivid Games osiągnęła znacznie większy sukces. Nie tylko była na pierwszym miejscu wśród płatnych gier sportowych, ale była rekomendowana przez App Store na głównej stronie. Dzięki temu, ryzyko inwestycji opłaciło się i szybko zwróciło – w ciągu dwóch tygodni. Do tej pory grę ściągnęło ok. 100 tys. klientów, którzy również korzystali z mikropłatności w aplikacji.
Poprosiłem o wywiad i skontaktował się ze mną Remigiusz Kościelny, prezes Vivid games.

7496233af7e650ab0ea4661acb006169d0f

Jak się robi grę, która w ciągu dwóch tygodni zarabia blisko milion złotych?
Trzeba mieć duże doświadczenie, duże możliwości zarówno finansowe i technologiczne, skutecznie zarządzać projektem. Ale sam projekt to dopiero połowa sukcesu. Bardzo ważna jest też odpowiednia promocja.

Jak udało się przekonać Apple do promocji polskiej gry?
To chyba największe wyróżnienie. Zespół App Store sam decyduje, które aplikacje promuje, nie można wykupić takiej reklamy. Współpracowaliśmy z Apple od początku produkcji, od pierwszych screenów koncepcyjnych gry i uwierzyli w nasz produkt..

Gra kosztowała blisko milion złotych. Nie obawiałeś się zainwestować takiej kwoty?
Owszem, ryzyko było spore, ale dokładnie skalkulowane. Sfinansowaliśmy i wydaliśmy już kilkanaście gier. Im większy nakład na grę tym ryzyko wzrasta.  Z drugiej strony im większy nakład finansowy tym większe szanse na dobry zysk. Mniejsze gry trudniej promować, bo jest ich bardzo dużo. Żeby się przebić i osiągnąć sukces trzeba zrobić coś unikalnego, najlepszego, co wyróżnia się na rynku od pierwszego wrażenia.

No właśnie, jak myślisz, dlaczego ta gra osiągnęła tak duży sukces na całym świecie, nie mówimy tu przecież tylko polskim App Store.
Od samego początku założyliśmy, że ma wyróżniać się swoją jakością wizualną. Oczywiście bardzo ważna jest grywalność i tematyka.

Sporą nowością jest wykorzystanie kamery w urządzeniach by grać się podobnie jak na Move czy Kinnect.
To taka wisienka na torcie, dodatkowa możliwość boksera wykonywania gestów swoim ciałem. Wpadłem na to w trakcie spotkania z przedstawicielami Apple i było to już pod koniec prac.

Po pierwszym zachwycie gracze zaczęli zwracać jednak uwagę na niedociągnięcia.
Nie uchroniliśmy się przed problemami, w większości są już poprawione. Była usterka w tutorialu, która utrudniała ukończenie, a na słabszych urządzeniach słabo działała.

Cofnijmy się kilka tygodni.  Opublikowaliście grę w App Store i szybko zdobywa pierwsze miejsce na liście płatnych gier sportowych, a nie jest tania, bo kosztuje 4,5 euro. O czym wtedy myślałeś?
Czułem duże zadowolenie i satysfakcję. Wcześniej wiele osób z branży mówiło, że to jedna z najlepszych gier jaką widzieli, ale nigdy się do końca nie jest się pewny jak przyjmą ją klienci i jak zadziała promocja.

Na razie gra dostępna jest tylko na iOS, ale trwają już prace na konwersją na inne platformy. Kiedy i na jakie będzie dostępna?
Android będzie w pierwszym kwartale przyszłego roku. Dopinamy też szczegóły konwersji na Plasytation Vita. Rozpatrujemy także kilka innych platform.

Czy to kura znosząca złote jajka – jedna gra, tak jak w przypadku Rovio i jej Angry Birds? Czy planujecie nowe gry czy tez skupiacie się tylko nad rozwojem Real Boxing na długie, długie lata?
Na pewno nie spoczniemy na laurach i już wkrótce opublikujemy kolejne gry. Real Boxing będzie jednak naszym sztandarowym produktem i intensywnie będziemy go wykorzystywać.

ae3fbe0119c9bf56e779163ffd79a94f338

Właśnie pojawiła się duża aktualizacja, a dodatkowo w promocji kosztuje tylko 0,89 Euro. A osoba, która pierwsza napisze w komentarzu jakie dwie główne zmiany przyniosła aktualizacja otrzyma kod do pobrania tej gry 😉 Komentarze opublikujemy po godz. 20 i wtedy będzie wiadomo kto miał lepszy refleks i ma zadatki na boksera 😉

Udostępnij: Realny sukces Real Boxing
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej