Odpowiedzialny biznes

Nie ma złej pogody

Marek Wajda Marek Wajda
22 listopada 2010
Nie ma złej pogody

Za oknami coraz szybciej zapada zmierzch, coraz zimniej i mokro. Najchętniej siedziałoby się w domu. Nasz kolega z pracy, Marek Drapikowski uważa jednak inaczej. Jego pasją jest Nordic Walking, a mottem: „Nie ma złej pogody do uprawiania sportu, jest tylko zły ubiór”.

W TP pracuje ponad 6 lat. Najpierw w Pionie Sieci, później w Pionie Obsługi Klienta Biznesowego, a obecnie w Orange Customer Service w Wydziale Telecentrum Legnica.

Nordic Walking trenuje dopiero od 3 lat a ma już wiele sukcesów. Na Mistrzostwach Świata 2010 Austria zajął 14. miejsce w swojej kategorii. Na Międzynarodowych Mistrzostwach Polski – Złotoryja  2010 zajął 9. miejsce a w październiku zajął 3. miejsce na Mistrzostwach Karkonoszy.

Jak zaczęła się jego przygoda? „Trzy lata temu doznałem kontuzji kolana na nartach, co w pewien sposób wyeliminowało mnie z aktywnego życia. Szukałem czegoś żeby nie siedzieć bezczynnie w  domu i Nordic Walking okazał się strzałem w "dziesiątkę". Początki  były trudne, nawet ludzie byli mało pozytywnie nastawieni do tego sportu, razem z  żona nie daliśmy się i aktywnie uprawiamy Nordic Walking” – opowiada Marek.

Marek poleca tę dyscyplinę każdemu bez względu na wiek oraz swoją sprawność. Podkreśla, że dzięki kijkom odciążamy nasze stawy kolanowe i zaczynamy  aktywować górne partie mięśni naszego ciała. Poza tym podczas uprawiania Nordic Walking, można poznać wspaniałych ludzi.

„Moim celem jest udział w Międzynarodowych Mistrzostwach Polski w Nordic Walking, które odbędą się w Złotoryi we wrześniu przyszłego roku. Chciałbym też wystartować w maratonie. Wiem, że czeka mnie sporo pracy ale wiem, że warto :).

A Wy jak zamierzacie spędzić jesienne wieczory i weekendy? Przed TV i oczywiście Internetem, czy też na sportowo?


Odpowiedzialny biznes

Noc polarna

Jarosław Konczak Jarosław Konczak
22 listopada 2010
Noc polarna

Ja wiem, że Błaszczykowski tym razem walnął pudło stulecia (ale to dobrze, że w Niemczech, a nie dla Polski), a Polska i bez pudła na 71 miejscu w rankingu FIFA (pomiędzy Uganą a Beninem), ale dziś nie o tym.

Jak jest zima to musi być zimno - tekst z Misia chyba znają wszyscy. Ale nie wszyscy wiedzą, że w Polsce w sportach zimowych niewiele brakuje by na kilka miesięcy co roku zapadała u nas noc polarna. Na razie jeszcze dwa słońce świecą - jedno już lekko wypalone czyli Adam Małysz, a drugie w pełni gorejące - Justyna Kowalczyk. Ale to jak dla mnie zdecydowanie za mało.

Polska to jeden z kilkunastu najzimniejszych krajów świata. Chłodniej jest tylko w  Skandynawii, Kanadzie, Rosji i może w Pribałtyce. Z geograficznego punktu widzenia powinniśmy być więc zimową - sportową potęgą, a jesteśmy Kopciuszkiem. Coś tu nie gra. Adam Małysz od swojego pamiętnego objawienia w sezonie 2000/2001 jest jedynym Polakiem, który liczy się na skoczni. A przecież mamy boom na ten sport jak nigdzie indziej (po 10 milionów widzów w TV, pełne skocznie kibiców, odpowiednia pogoda, sponsorzy, ponoć młodzi utalentowani skoczkowie,  pieniądze, a więc też pieniądze na najlepszych trenerów i innych członków sztabu szkoleniowego). Mamy więc wszystko co potrzeba do osiągniecia sukcesu, ale gdy pozostawimy na boku Adama Małysza ponosimy tu same klęski.

Mamy więc zadanie dla Polskiego Związku Narciarskiego, bo skoro nie wykorzysta chyba kończącej się już powoli Małyszomanii to może stracić ta jedyną szansę na budowę potęgi tego sportu. A jak zmarnuje się szansę w skokach to łatwo zmarnować kolejne szanse. A że można odnieść i to zbiorowy sukces na kanwie jednego wybitnego zawodnika pokazuje dość odległy od skoków narciarskich, ale jednak sport. To żużel i sylwetka Tomasza Golloba, czyli dla miłśsników czarnego sportu  - takiego Adama Małysza. Gollob podobnie jak Małysz powoli zbliża się do końca kariery, ale może spokojnie odchodzić bo zawodników, choć nie na swoją miarę, ale całkiem dobrych można już w Polsce znaleźć i bez niego żużel raczej nie będzie na wymarciu, a skoki bez Małysza, a i owszem


Oferta

Powiększ swój ekran

Paweł Jagora Paweł Jagora
20 listopada 2010
Powiększ swój ekran

Pewnie już wiecie ale na wszelki wypadek jeszcze raz to napiszę: tablet Samsung Galaxy Tab jest od dziś w sprzedaży w Orange. Szczegóły oferty możecie poznać na blogu Wojtka, na tymże samym blogu Wojtek ze Zbyszkiem zamieścili również swoje wrażenia z testu tego urządzenia.

Ja również miałem okazję przetestować wersję "beta" - czyli próbkę na której pracowaliśmy aby przygotować go do sprzedaży w sklepach. Mój testowy mial jeszcze poprzedni moduł foto, ten który Wy mozecie obejrzeć w sklepach ma aparat cyfrowy 3.2 MP z diodą LED flash + 1.3 MP do wideorozmów :) Moja próbka miała 12 GB pamięci a te w sklepie to już normalne 16. Było jeszcze kilka drobnych rzeczy ale nie ma sensu o nich pisać bo już wszystko jest ładnie poprawione tak żeby wszyscy nabywcy byli zadowoleni - piszę o tym, żebyście wiedzieli, że to nie jest tak, że my to kupujemy, wystawiamy na półkę i sprzedajemy. Cały sztab ludzi w Orange pracuje, testuje, poprawia i stara się przygotować jak najepszy produkt (podobnie jak to jest w przypadku telefonów, modemów czy komputerów) za każdym razem i w każde takie urządzenie włożona jest ludzka praca po naszej stronie.

Urządzenie dziala pod Androidem 2.2 Froyo i to jak działa! Miałem okazję bawić się Androidem na kilku urządzeniach ale w tym przypadku możemy mówić o pełnej kulturze i łatwości użytkowania - bez problemu zarządza się wszystkimi materiałami potrzebnymi w trakcie zabawy lub pracy. Przeglądanie dokumentów jest takie jak powinno być, czyli intuicyjne. Bardzo wygodnie zarządzało się kontaktami i zadaniami jako, że kalendarz dostępny jest zaraz po kliknięciu zegara na głównym ekranie. Ilość możliwych ekranów przestałem liczyć po stworzeniu 9. Nie zauważyłem problemów ze współpracą z siecią 3G i 2G (Warszawa i okolice), o Wi-Fi nawet nie będe wspominał. Jedyne co mogę zarzucić to, że najfajniejsza tapeta (liście pływające po stawie) regująca zresztą na dotyk potrafi nieco spowolnić urządzenie - ale była tak fajna, że nie zwracałem na to uwagi.

Jeszcze jedno co powinniście wiedzieć - zdecydowaliśmy się, że w sprzedawanych w Orange tabletach, opcja wykonywania połączeń głosowych będzie domyślnie zablokowana w menu urządzenia (dotyczyć to będzie Galaxy Tab i przyszłych urządzeń). Zdecydowaliśmy się aby nie narażać posiadaczy na nieprzewidziane dodatkowe koszty połączen głosowych. Natomiast nie jest to nic "na stałe" - każdy z posiadaczy, może sobie samodzielnie odblokować na własne życzenie możliwość dzwonienia. Aby włączyć usługę połączeń głosowych/wideorozmów należy nacisnąć po kolei ikony:

Aplikacje > Ustawienia > Ustawienia połączeń, a następnie zaznaczyć kwadracik

„Połączenia głosowe włączone”. Połączenia głosowe/wideorozmowy są aktywne, gdy kwadracik przy opcji "Połączenia głosowe włączone" zaznaczony jest na zielono.

Na zakończenie mogę jeszcze pokazać reklamę, jaka została opracowana dla nowej oferty tabletów w Orange  (wybaczcie mi proszę jakość ale tylko taką mam pod ręką) - to jej pierwsza część, druga część zawiera opis tabletów w ofercie. Jakich? O tym wkrótce...

Scroll to Top