Oferta

Nowa oferta Orange na wakacje (0)

Piotr Domański

13 czerwca 2016

Nowa oferta Orange na wakacje
0

Tak jak pisał Wojtek w zeszłym tygodniu na blogu, nasza oferta wakacyjna to przede wszystkim konwergencja i światłowód. Nie wspomniał jednak o świetnym pakiecie danych na wakacje, dla wszystkich, którzy zdecydują się teraz na jeden ze Smart Planów LTE. Więc mamy dla Was niespodziankę 😉

Jednak by wszystko było w należytej kolejności zacznę od oferty konwergentnej. Sprawa jest bardzo prosta. Nasze usługi można podzielić na dwie główne grupy – domowe oraz mobilne – czyli telefon komórkowy oraz internet mobilny. Jeżeli macie lub kupicie usługę domową i zdecydujecie się dobierać do pary drugą usługę tak, by jedną z nich był abonament komórkowy to  dostaniecie na niego 50 proc. rabatu  przez dwa lata lub 100 proc. przez rok. Słowem – przez rok macie komórke za darmo lub przez dwa lata za pół ceny. Usługi domowe, to nie tylko Neostrada, światłowód i telefon, lecz także „Internet LTE dla Domu”, czyli usługa mobilnego internetu, w której można tworzyć „strefę domową”. Usługi łączą się na zasadzie parowania – jeden abonament komórkowy i jedna usługa domowa. Praktycznie nie ma ograniczeń liczby takich „par”, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by mając na przykład z dwóch abonamentów komórkowych i dwóch usług domowych stworzyć dwie pary i uzyskać rabat na obie komórki. W sytuacji, gdyby któraś w Waszych usług nowych mobilnych pozostała „osamotniona” dostaniecie na nią rabat wysokości 10 zł. Tylko o jednej sprawie warto pamiętać – o 50 proc. obniżamy wartość abonamentu. Wartość miesięcznej opłaty za telefon pozostaje bez zmian. Podobnie w ofercie bez telefonu, tyle, że tutaj nie ma oczywiście opłaty za telefon.

Ok, co to oznacza dla Waszego portfela? Skorzystam z przykładu, i to wcale nie najkorzystniejszego. Bierzecie nasz światłowód (jeżeli jesteście w zasięgu), Neostradę, lub domowy internet LTE (w końcu w zasięgu LTE Orange jest ponad 90% Polaków) – co, kto chce. Dla tego przykładu skorzystam z usługi Internet LTE dla Domu 69,90. Do tego dobieramy Smart Plan LTE 69,99, w ramach którego otrzymujecie nielimitowane rozmowy, SMS-y i 2 GB transferu danych. Efekt? Za całość zapłacicie niewiele ponad 100 złotych miesięcznie. Co prawda do tego trzeba dodać jeszcze opłatę za telefon, lecz jeżeli zdecydujecie się na opcję z urządzeniem, pamiętajcie, że wiąże się to z rabatem wysokości 15 zł. Zresztą wszystko, co powinniście wiedzieć znajdziecie na naszej stronie.  A tutaj znajdziecie całą resztę ;-).

A jeżeli chcecie sami policzyć jaki dokładnie rabat otrzymacie zapraszam na naszą stronę z kalkulatorem 😉

A teraz przechodzimy do wakacyjnych pakietów internetu, o których pisałem na samym początku. W gruncie rzeczy, to praktycznie nielimitowany intetnet w smartfonie przez trzy miesiące. Jak to działa? Po pierwsze przez 3 miesiące wielkość pakietu danych dostępnych w każdym ze Smart Planów LTE (zarówno z telefonem jak i bez) zwiększamy trzykrotnie. Po drugie, jeżeli uda Wam się wykorzystać cały ten transfer, czyli nawet 15 GB, udostępniamy Wam za darmo dodatkowe 100 GB internetu, z prędkością do 5 Mb/s. Jeżeli i ten transfer się skończy, a to naprawdę nie łatwe przy normalnym użytkowaniu, otrzymujecie darmowy internet do końca okresu rozliczeniowego z lejkiem 1 Mb/s.

A tutaj przeczytacie o promocji i praktycznie nieograniczonych pakietach internetu.

Moim zdaniem abonament w cale się nie „kończy”, czego najlepszym dowodem są oferty takie jak ta. A co Wy sądzicie o takich rozwiązaniach? Dajcie znać w komentarzach.

Pamiętajcie również, że już ponad 900 tys gospodarstw domowych w Polsce ma dostęp do światłowodu Orange. I cały czas zwiększamy tę liczbę. Chcemy by do 2018 roku 3,5 mln gospodarstw domowych – co czwarte, miało dostęp do światłowodu.

Udostępnij: Nowa oferta Orange na wakacje
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Flaga. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Oferta

Biało-czerwona Wieża Eiffla (0)

Stella Widomska

13 czerwca 2016

Biało-czerwona Wieża Eiffla
0

Przez cały czas trwania Euro na stronie Orange Sponsors You wyłaniamy najbardziej aktywnych kibiców online, dla których każdego wieczoru rozświetlamy Wieżę Eiffla barwami ich ulubionej drużyny. Jeśli chcecie aby wieża w czwartek miała polskie barwy, to wszystko w Waszych rękach. Wystarczy, że zamieścicie w mediach społecznościowych pozdrowienia z użyciem hasztagu #POL oraz oznaczycie w nich profil Orange (@orange lub @orange_polska). Wczoraj wieża rozbłysła dla Turcji.

b87ee4d15c74a3a805ca4e8022bf0911fd4

Udostępnij: Biało-czerwona Wieża Eiffla
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Innowacje

Polaku, e-czytaj! (0)

Michał Rosiak

11 czerwca 2016

Polaku, e-czytaj!
0

60bfaf28efdb985688a2e1512b654ae6db2

Jedna. A nawet mniej. To liczba… książek, które czyta rocznie statystyczny Polak. Czasami kiedy moi znajomi widzą mnie przy lekturze, twierdzą, że muszę mieć mnóstwo czasu – a ja im wtedy odpowiadam, że muszą mieć smutne życie, skoro nie mają czasu na przyjemności… Inna sprawa, że mój atak na nieoficjalny czytelniczy rekord Polski (plan minimum to 52 na rok, czyli jedna na tydzień, ale na razie jestem mocno do przodu) nie udałby się, gdyby nie czytniki e-booków. Początkowo podchodziłem do nich jak pies do jeża: że jak to książka bez papieru, że kartki, że ten jakże popularny wśród przeciwnikow e-czytania fetysz zapachu. Eee tam. Na upartego można sobie kupić perfumy o zapachu książki :), ale świadomość, że mamy ze sobą nawet 1000 książek, które wciąż ważą 131 gramów, w codziennych podróżach komunikacją miejską powoduje, że zapach jakby schodzi na dalszy plan 🙂

Kindle Oasis, z którego korzystam od niewiele ponad miesiąca, po 3 latach z innymi modelami znów zredefiniował moje spojrzenie na e-czytanie. Znacznie przebudowana bryła urządzenia powoduje, że przy zachowaniu 6-calowego rozmiaru ekranu jest ono wyraźnie mniejsze. Cała elektronika została przesunięta do wyraźnego zgrubienia z jednej strony czytnika – z drugiej strony mógłby służyć za nić dentystyczną 😉 Na początku myślałem, że będzie mi bardzo ciężko czytać na Kindle’u asymetrycznym, ale po chwili przestałem o tym myśleć. Chwyt w dowolnej pozycji jest kompletnie naturalny, czytnika praktycznie nie czuć w ręku (ten model jest lekki jak nigdy), a ekran i przyciski przełączania stron (wróciły! super, ja mam obsesję brudnych i zasmużonych ekranów) dostosowują się do naszych działań. W opcjach ustawiamy, czy dolny przycisk przełącza strony do przodu a górny do tyłu, czy odwrotnie, a jeśli wygodniej nam trzymać grubszą część z drugiej strony, ekran się obróci a strony będą zmieniały się tak samo (mimo faktycznej zamiany przycisków miejscami).

Nowością w Kindle Oasis jest podwójna bateria. W samym urządzeniu ma zaledwie 245 mAh, co czasami wystarcza mi na styk w drodze do i z pracy, a w sprzedawanej w zestawie dedykowanej okładce, łączącej się magnetycznie z czytnikiem, mamy kolejne 1290 mAh. Efekt – „Oaza” na pełnych bateriach działa krócej niż Paperwhite II, ale bez przesady, raz na dwa tygodnie można czytnik naładować. No i ekran, główny (poza zapachem) argument przeciwników e-czytania. Ten w Oasis na rozdzielczość ponad 300 punktów na cal i oczywiście jest wykonany w technologii e-ink. Dzięki temu przede wszystkim nie bolą nas oczy (ekran nie emituje światła jak tablet), a teksty na ekranie dwa razy lepszym niż w tańszych wersjach czytników Amazona chwilami wydają się być… ładniejsze, niż w papierowych książkach.

Czy Kindle Oasis ma jakieś minusy? Jeden – cenę. Amazon już wydając model Voyage rozdzielił czytniki na dwie linie produktowe:  budżetowe i high-level. „Oaza” to zdecydowanie ta druga i o ile na tych pierwszych bez problemu da się czytać, to w Oasisie jest to jeszcze wygodniejsze. Ja przede wszystkim jednak trzymam kciuki za popularność tańszych linii czytników i widzę zmiany, bowiem tak, jak kiedyś spotkać w autobusie innego e-czytelnika było sporym wyzwaniem, tak teraz często zdarza się, że widzę nawet 5 innych osób. I to żywy dowód na to, że technologie wcale nie muszą ogłupiać, a dzięki ułatwianiu e-czytania i dostępu do książek mogą poprawić koszmarne statystyki, od których zacząłem ten tekst.

A Wy jak czytacie? Wolicie książki, czy e-booki? Jak często znajdujecie czas na lekturę? Może ktoś z Was dawno mnie wyprzedził w ilości przeczytanych książek i mój rekord okaże się mirażem jedynie?

Udostępnij: Polaku, e-czytaj!
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej