Sieć

Podsumowujemy ruch w sieci Orange

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
25 stycznia 2023
Podsumowujemy ruch w sieci Orange

Kolejny rok z rzędu mniej rozmawialiście przez telefon, ale oczywiście rósł internet, choć już nie tak dynamicznie. Światłowód w Orange robi różnicę i częściej korzystanie z VoLTE i WiFi Calling.

Na początku każdego roku z niecierpliwością czekam na podsumowanie ruchu w naszej sieci. Najlepiej pokazuje trendy i to, jak z niej korzystacie. Porównanie 2022 do 2021 jest o tyle ciekawe, że nie ma już wyraźnego "efektu pandemii". Zaczynamy.

Miliony terabitów

Ruch w sieci mobilnej Orange 2022 vs. 2021 wzrósł o 20%. To mniejsza dynamika niż rok temu. Wtedy wykorzystanie internetu patrząc 2021 do 2020 wzrosło o 25%. Niewykluczone, że to efekt końca ograniczeń pandemicznych. Patrząc na wykorzystanie poszczególnych technologii mieliśmy delikatne zmiany.

W technologii LTE przesłaliście aż 97% danych vs. 96% w roku 2021. Nieznacznie spadło wykorzystanie 3G - było to 3% całości vs. 4% w roku poprzednim. Jak widać sieć 5G to dalej nieduży promil ruchu, dlatego z niecierpliwością wypatrujemy aukcji na docelowe częstotliwości 5G. Łącznie w 2022 roku przesłaliście 2 047 285 TB danych vs. 1 712 874 w roku 2021. Jeśli chodzi o rozmowy, porównując rok do roku, spadek wyniósł 2,7%. W minutach to 76,7 mld (2022) vs. 78,8 mld (2021).

Stałym, dobrym trendem jest rosnące wykorzystanie VoLTE i WiFi Calling. Na koniec grudnia 2022 roku rozmowy w tych standardach stanowiły już 56% całego ruchu głosowego w naszej sieci.

Światłowód i wszystko jasne

W dostępie stacjonarnym też nie było zaskoczenia. Wzrost transmisji danych sięgnął 23%. Ogromny w tym udział dostępu światłowodowego. Z najszybszego i najbardziej niezawodnego  rozwiązania korzystaliście zdecydowanie częściej, a wzrost dla tej technologi wyniósł blisko 51%. Co ciekawe, w porównaniu do 2021 roku, spadło wykorzystanie starszych technologii ADSL i VDSL.

Jeśli chodzi o światłowód od Orange to w zasięgu jest już ponad 7 mln gospodarstw domowych. Niedawno wystartowaliśmy z opcją o prędkości do 2 Gb/s i testowaliśmy 10 Gb/s. Jako ciekawostkę dodam, że w tym roku Trzebiatów będzie pierwszym w Polsce miastem, w którym niemal wszyscy mieszkańcy będą mieli dostęp do światłowodów.  

Komentarze

Ron
Ron 12:24 25-01-2023

A Wojtku możecie podzielić sie jakie jest AUPU srednia miesięczna w PrePaid i PostPaid ?

Odpowiedz
    Wojciech Jabczyński
    Wojciech Jabczyński 12:37 25-01-2023

    Dane i informację znajdziesz: https://www.orange-ir.pl/wp-content/uploads/2022/10/RB-19-2022-Wybrane-dane-3kw.2022.pdf Pozdrawiam

    Odpowiedz
      Ron
      Ron 08:15 26-01-2023

      No właśnie nie widzę nic o AUPU per miesiąć, od kilku kwartałów patrze na średni ARPUz PrePaid i widzę, że jest bardzo niski. Napiszę coś mało popularnego dla użytkowników Najtańszy pakiet nolimit powinien kosztować 35zł, a abonent na kartę powinien być równie ważny dla operatora, jak abonent PostPaid.

      Odpowiedz
      Ron
      Ron 13:38 27-01-2023

      Znalazłem AUPU tylko z GB.

      Odpowiedz
Michal
Michal 16:54 25-01-2023

A dlaczego reszta nie używa VoLTE/VoWIFI? Poza zasięgiem LTE czy brak obsługi w telefonach? Bo przy takim udziale to coś czarno widzę wyłączanie 3G 🙂

Odpowiedz
    Wojciech Jabczyński
    Wojciech Jabczyński 12:37 26-01-2023

    To głównie kwestia smartfona i karty SIM. Na szczęście mamy jeszcze trochę czasu, ale rzeczywiście do wyłączania 3G szybko się zbliżamy. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    Ron
    Ron 13:54 26-01-2023

    Faktycznie mało użytkowników VoLTE w perspektywie planowanego wyłączenia 3G. Mam Nokie G20 i tylko 3G Voice, a marka z regularnymi aktualizacjami.

    Odpowiedz
pablo_ck
pablo_ck 20:47 25-01-2023

Jest moc

Odpowiedz
Marek
Marek 09:13 26-01-2023

Kiedy rozpocznie się budowa stacji Orange (26003) ID: 29530 w Mogilanach ul. Skawińska ?

Odpowiedz

Rozrywka

Sztuczna inteligencja tworzy grę idealną

Bartosz Graczyk Bartosz Graczyk
23 stycznia 2023
Sztuczna inteligencja tworzy grę idealną

Sztuczna inteligencja przeżywa rozkwit, a internauci są zachwyceni możliwościami jakie oferuje nowa technologia. Od rozmowy z wirtualnym asystentem po tworzenie skomplikowanych grafik. AI stało się narzędziem teraźniejszości dostępnym dla mas. Przeżywamy rewolucję, którą moim zdaniem można porównać do wynalezienia internetu.

Co w takich przełomowych chwilach robi Graczo? Pędzę z odpowiedzią. Pytam sztuczną inteligencję o grę doskonałą!

Czym jest ChatGPT?

ChatGPT to czat internetowy, w którym internauci kontaktują się ze sztuczną inteligencją. Ów wirtualny byt potrafi odpowiedzieć na wiele pytań, a nawet podsunąć rozwiązania trudnych problemów. Uczniowie poszukują rozwiązań prac domowych, programiści otrzymują pomoc w kodowaniu, a copywriterzy czerpią inspiracje. Odpowiedzi na pytania nie są jednak podawane na tacy. Aby znaleźć rozwiązania skomplikowanych problemów, należy przeprowadzić porządną rozmowę. ChatGPT bierze pod uwagę cała konwersację. To naprawdę skomplikowane narzędzie, a co ciekawe - ponoć jego baza danych nie jest podłączona do internetu.

Jakie cechy ma najlepsza gra świata?

chat gpt gra idealna odp 1

Zanim przejdę do szczegółów, warto zaznaczyć, że z ChatGPT bez problemu porozumiemy się po polsku! Mam jednak wrażenie, że w bardziej skomplikowanych, czy wyrafinowanych kwestiach dokładniejsze odpowiedzi uzyskiwałem deliberując ze Skyne... tzn. ChatGPT po angielsku.

A co wg. sztucznej inteligencji powinna zawierać gra idealna? Odpowiedź była dość oczywista. Składała się z opinii powszechnych wśród graczy. Jakie to cechy? Między innymi: angażująca historia, dobrze zaprojektowane mechaniki rozgrywki, wysokiej jakości grafika i dźwięk, czy wreszcie ciekawe postaci. Wartością dodatkową jest możliwość ponownego zagrania w grę w taki sposób, by była wciąż interesująca.

Sztuczna inteligencja mimo wszystko ograniczona

chatgpt gry inteligencja 2

Na podstawie przedstawionej odpowiedzi, poprosiłem o informację, która gra z 2022 roku wpisuje się w opisane schematy. Niestety, okazuje się, że baza danych ChatGPT sięga końcówki 2021 roku. To drobne, ale wpływające na niektóre rezultaty ograniczenie. Co ciekawe, sztuczna inteligencja podeszła do tematu kreatywnie. Przedstawiła mi najciekawsze premiery z 2022 roku, z których wiele faktycznie zostało wysoko ocenione przez krytyków (jak chociażby Horizon Forbidden West, czy Deathloop.

Kontynuowałem więc dyskusję z ChatGPT, tym bardziej, że wśród podanych tytułów brakowało produkcji mobilnych. Co przedstawiła mi sztuczna inteligencja? Podpowiem, że większość nie spełnia kryteriów mojego pytania, bowiem są to produkcje z lat wcześniejszych. A konkrety znajdziecie poniżej:

chat gpt odpowiedzi 3

Czy twórcy gier będą korzystać z ChatGPT?

chat gpt tekst 4

To możliwe. Twórcy gier komputerowych mogą korzystać z systemów podobnych do ChatGPT do układania unikatowych kwestii dialogowych. To jedno z rozwiązań, które może przyczynić się do rozwoju branży, poprzez zwiększenie immersji, jaka płynie z zagłębiania się do rozwiniętych światów. Wyobraź sobie sytuację, że każda Twoja rozmowa z NPC (niegrywalna postać) przynosi inne skutki.

Jak stworzyć grę wideo?

chat gpt gry 5

Nie jestem programistą, nie jestem scenarzystą, ani nawet profesjonalnym grafikiem. To znacza, ze daleko mi do zostania twórcą gier wideo. ChatGPT w pewien sposób przyszedł mi z pomocą. Przedstawił drogę, jaką muszę przebyć, aby przygotować ciekawą grę wideo. Niestety jestem leniem, a więc kontynuowałem konwersację, prosząc o odpowiedzi podane na tacy. W taki sposób dowiedziałem się jak powinna wyglądać najlepsza gra świata i z czego powinna się składać. Najpopularniejsze gatunki w obecnej chwili to: battle royale, action/adventure oraz FPS. Poprosiłem więc ChatGPT o przygotowanie ciekawej stylistyki dla tego typu produkcji. Otrzymałem niezwykle ciekawą fabułę, która przypomina mi połączenie "Fortnite" z "Player One". Dokładny opis znajduje się poniżej:

fabula chat gpt

Na podstawie świata przedstawionego, poprosiłem ChatGPT o zaproponowanie mechaniki rozgrywki. Walka w mojej przyszłej grze będzie oparta na strzelaniu oraz wykorzystywaniu specjalnych umiejętności, dziejąc się w perspektywie pierwszej osoby (FPS). Gracze będą mogli przemierzać wirtualny świat "Eden" w celu pozyskania prawdy na temat zabiegów rządu. Wśród zadań znajdzie się hackowanie, sabotowanie wrogich jednostek, czy ratowanie innych graczy.

Gracz będzie musiał przetrwać na mapie w starciu z wieloma wrogimi przeciwnikami. Oprócz tego do dyspozycji będzie miał umiejętności craftingu.

chat gpt 6

Sztuczna inteligencja umie też w obrazki

ChatGPT ma bardzo kreatywne podejście do tematu. Był w stanie przedstawić mi wygląd świata wirtualnego, do którego wejdą gracze. Możecie wykorzystać poniższy zrzut ekranu, aby wytworzyć generowany przez sztuczną inteligencję obrazek. Takich narzędzi - jak choćby DALL-E od tych samych twórców - w internecie również nie brakuje.

Ostatnim, ale nadal bardzo ważnym zadaniem było ustalenie na jakim narzędziu wykreujemy opisaną grę. ChatGPT przedstawił mi kilka propozycji, a wśród nich Unreal Engine czy Unity. To jedne z najbardziej uniwersalnych i popularnych narzędzi w branży gamingowej, więc taka propozycja nie dziwi. Zaciekawił mnie jednak "Amazon Lumberyard" na przedstawionej liście, bo jest to nowe narzędzie, jeszcze niewyeksploatowane przez deweloperów. Zdecydowanie większą popularnością cieszy się Unreal Engine.

Czy zagralibyście w taką grę? A może zadalibyście zupełnie inne pytania sztucznej inteligencji? Przedstawione powyżej odpowiedzi tworzą ciekawy zarys. To koncepcja, którą można wykorzystać. Jeżeli twórca stoi w miejscu ze swoimi dziełami, może szybko sięgnąć po narzędzie typu ChatGPT, by zaczerpnąć inspiracji, a znudzony gracz może wykreować wizję wymarzonej gry. Potencjał sztucznej inteligencji jest bardzo wysoki.


Oferta

Co w gadżetach piszczy (45)

Michał Rosiak Michał Rosiak
21 stycznia 2023
Co w gadżetach piszczy (45)

Pierwszy raz w tym roku, 45. na przestrzeni... 7 i pół roku. Aż nie chce mi się uwierzyć, że mój nieregularnik o gadżetach prowadzę już tak długo! Na ten rok mam plan zamknąć pół setki :)

Nie wiem, co się dzieje, ale to kolejny odcinek, gdy trafia do mnie smartfon tej samej firmy :) Ale nic na siłę, a telefon naprawdę godny uwagi. Do tego mamy dziś kolejne słuchawki i sprzęt, który testuję wyjątkowo rzadko (a jest faktycznie bardzo przydatny).

Jabra Connect 5t - do plecaka i na calla

Mówiłem już, że jestem fanbojem Jabry? No jasne, 4,5 roku temu, rok temu też. Jabra Connect 5t, model, który wpadł mi teraz do ręki, nie jest ani najnowszy, ani najdroższy, ani najbardziej wypasiony. Ale jednak w pewnym kontekście specyficzny.

Producent reklamuje bowiem 5t jako „słuchawki douszne do pracy w domu zaprojektowane z myślą o lepszych wirtualnych spotkaniach” (cytat ze strony produktowej). Ja jednak podszedłem do sprawy nieco inaczej. Mieszkam sam, w małej kawalerce i tam używam głośnika. Z nowych Jabr korzystam zatem podczas kilku dni tygodniowo w biurze.

Otwierając pudełko poczułem trochę jakbym cofał się w rozwoju. Przyzwyczaiłem się już do małego, „rozpłaszczonego” etui moich Elite 7 Pro, tymczasem opisywany model ma etui wąskie i wysokie, jak kiedyś. Okazuje się jednak, że wygodniej i szybciej się je otwiera, a to w sytuacji, gdy właśnie dzwoni firmowy komunikator, jest kluczowe.

Jabra Connect 5t dysponują technologią Microsoft Swift Pair i Google Fast Pair. A po ludzku? Gdy włączymy je w tryb parowania, urządzenia z Windowsem i Androidem same spytają, czy chcemy je podłączyć. Jest szybciej i łatwiej.

A jakość dźwięku? Idealna, ja słyszałem rozmówców krystalicznie czysto, oni też nie narzekali, nawet gdy chodziłem po naszym CERTowym open space. A po rozmowie mogłem schować słuchawki do etui i odstawić na stopkę monitora. Co oznacza, że de facto nie zajmowały miejsca, co przy moim zapełnionym biurku jest wielkim plusem. Na dodatek, w zestawie dostajemy małą indukcyjną ładowarkę, na którą można odłożyć pudełko. No i idąc na cały dzień do Miasteczka Orange, mając w perspektywie telekonferencje, mogłem po prostu wsunąć je (słuchawki, nie telco) do plecaka. Wygoda na duży plus.

A jakby co, to w naszym sklepie też znajdziecie sporo słuchawek :) https://www.orange.pl/esklep/sluchawki-do-smartfonow

Motorola Edge 30 Ultra – do kurtki i do garnituru

31% baterii w 5’, 100 proc. w niecałe 30. To statystyka, która przychodzi mi do głowy pierwsza, gdy podsumowuję testy Motoroli Edge 30 Ultra. Telefony pięknie wyglądające, z dyskretnie mieniącą się w świetle obudową, idealnie oddającym kolory OLEDem, bardzo dobrym aparatem – to wszystko było! Takie, które mają dobrze działającą, nieprzeładowaną wynalazki nakładkę na Androida – też, choć w tej materii faktycznie jak dla mnie dominuje Motorola. Ale możliwość ładowania prądem 120 W to wciąż rzadkość. Tymczasem sytuacja, gdy mojego prawie wyładowanego smartfona, o flagowej wydajności, mogę nakarmić do pełna, samemu jedząc szybkie śniadanie, jest nieoceniona!

Motorola Edge 30 Ultra to pełnoprawny flagowiec, który nie ma czego się wstydzić przed teoretycznie bardziej renomowaną konkurencją. Snapdragon 8+ Gen 1 i 12 GB RAMu? Nic nie jest mu straszne, sam bywałem zdziwiony wchodząc do aplikacji, z której korzystałem kilka godzin wcześniej, że jeszcze jest otwarta. Filmów nie robię, więc nie narzekam, że obiektywy (poza głównym) nie kręcą w 4K. Tryb nocny jest znakomity, a 200-megapikselowa matryca dba o każdy szczegół (choć zdjęcia w tym trybie są wyjątkowo „ciężkie”. Choć wysepka z aparatami wyraźnie wystaje, design jest gustowny i nie wywołuje we mnie dysonansu. Ekran 20:9 (bliższy kinowego 21:9)? #lubięto, pół odcinka serialu w metrze, w drodze do pracy, to przyjemność na takim sprzęcie.

Motorola Edge 30 Ultra to sprzęt, którego nie zawstydzi się nawet menedżer wysokiego szczebla. Testowana przeze mnie wersja czarna, z dyskretnie mieniącymi się metalowymi pleckami, pasuje i do kieszeni kurtki i do garnituru, a nawet wyjątkowo wymagający użytkownik Edge 30 Ultra nie będzie miał się do czego przyczepić. Kolejna świetna Motka i dowód na to, że ten producent robi urządzenia naprawdę dla każdego.

Telefony Motoroli znajdziecie oczywiście w naszym sklepie https://www.orange.pl/esklep/telefony-i-urzadzenia/motorola

Samsung AX32 – Efektywny, ale zbyt mało szczegółowy

Małe mieszkanie ma wiele plusów, ale gdy przychodzi do gotowania – może się zrobić ciężko. Dlatego z radością przyjąłem propozycję testów oczyszczacza powietrza Samsung AX32 akurat w okresie przedświątecznym, gdy z zapałem rzuciłem się do gotowania (efekt zaskoczył nawet mnie, ale to nie blog kulinarny :) ). Tym bardziej, że mogłem go postawić obok używanego przeze mnie na co dzień oczyszczacza innej firmy.

Gdy nad kuchnią wzniosła się para, zawartość garnków zaczęła bulgotać, a patelni – skwierczeć, mnie spojrzenie na oba oczyszczacze... zaskoczyło. W zasadzie ani razu nie zdarzyło się, by pokazywały to samo! Dlatego „w zasadzie”, że o ile mój prywatny pokazuje poziom PM 2,5 w mikrogramach na m3, to AX32 ma cztery poziomy, do których dostosowuje się też kolor lampek na wyświetlaczu. 1 – jest dobrze, 2 – jest średnio, 3 – źle, 4 – bardzo źle. Czy to lepiej? Ja wolę informacje bardziej szczegółowe. Gorzej jednak, że czasami wiatrak Samsunga AX32 wył niczym startujący myśliwiec (to nie zarzut, przy dużym zanieczyszczeniu tak być musi), podczas gdy cichutki konkurent pokazywał „010”, ew. Samsung stał cicho, a przy konkurencie można było suszyć włosy. Dziwne. Niestety nie byłem gotów na dokładne testy, więc nie wiem, który miał rację :(

Nie podlega natomiast dyskusji fakt, że Samsung AX32 to sprzęt ładny, minimalistyczny i gustownie wkomponowujący się w małe mieszkanie. Jego twórcy zdecydowanie umieją w design. Obsługa przez aplikację Smart Things to wzór, jeśli chodzi o kontrolę nad sprzętami IoT, a Hani na bank podobałoby się, że z poziomu aplikacji możemy nawet zobaczyć, ile kosztował prąd, który zużyło nasze mądre urządzenie.

Scroll to Top