Oferta

Prezent dla babci i dziadka – tańszy smartfon i… twój czas

Ewa Wróbel Ewa Wróbel
20 stycznia 2022
Prezent dla babci i dziadka – tańszy smartfon i… twój czas

Smartfon to dobry pomysł na prezent z okazji Dnia Babci i Dziadka. Jednak również ważna jest rozmowa z nimi na temat korzyści bezpiecznego surfowania po internecie.

Zbliżają się dwie ważne uroczystości rodzinne - Dzień Babci (21.01) i Dziadka (22.01) . To nie tylko okazja, żeby spędzić je z osobami, które zawsze o nas pamiętają i mają dla nas czas. W tych dniach możemy też ofiarować im coś od siebie. Pokazać im, jak wiele dla nas znaczą.

Orange obniżył ceny na wybrane urządzenia, które mogą być odpowiednie dla osoby starszej. Pamiętajmy, że telefon to narzędzie bardzo przydatne dla seniora – zdecydowanie ułatwia życie oraz kontakty z bliskimi, a także może okazać się bardzo pomocne w różnych sytuacjach, np. wezwania pomocy.

A jaki telefon sprawdzi się dla osoby starszej? Przede wszystkim intuicyjny i łatwy w obsłudze, który nie posiada zbyt wielu niepotrzebnych funkcji. Oczywiście, może to być klasyczny sprzęt z klawiszami lub prosta wersja dotykowego aparatu.  Więcej o tym, jak wybrać telefon dla seniora na stronie Orange.

Polecamy kilka modeli (dla osób mniej i bardziej zaawansowanych) wybranych w związku z nadchodzącym Dniem Babci i Dziadka. Przy zakupie Planu 60, dostajemy wyjątkowo korzystne ceny dla telefonów wybranych na tę okazję, czyli: realme C11 2021 2/32 z ratą 15 zł, OPPO A16 z ratą 27 zł, myPhone Now eSIM z ratą 23 zł.

Orange przygotował także ofertę bez abonamentu z obniżoną ratą dla: myPhone Up Smart LTE z klasyczną klawiaturą, Orange Neva Link z klasyczną klawiaturą, HAMMER 5 Smart - niezwykle wytrzymały, odporny na wodę i pył. Oferta jest dostępna do 25 stycznia. Więcej informacji tutaj.

Oprócz smartfonów Orange podpowiada, że jako prezent bardzo praktyczne będzie urządzenie medyczne. Seniorzy powinni kontrolować choćby ciśnienie. W sklepie można zakupić m.in. ciśnieniomierz nadgarstkowy Vengo MM204 - 59,90 zł oraz Pulsoksymetr MesMed MM-151 OXY one za 49,90 zł.

Dodatkowo, mogę polecić także akcesoria: nawilżacz powietrza z lampką i głośnikiem za 229,99 zł, słuchawki do komputera z mikrofonem w cenie 114, 90 zł, obrotowy uchwyt na telefon - koszt 179,90 zł, telefon bezprzewodowy Maxcom MC6800 za 125 zł. Oferta na tę wyjątkową okazję jest limitowana. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

 

Senior w cyfrowym świecie

Warto przy okazji spotkania z dziadkami porozmawiać o tym, czy i jak korzystają z internetu i pomóc im stawiać pierwsze kroki w cyfrowym świecie. Na naszej stronie oraz na YouTube Orange (Orange Ekspert dla seniora) jest wiele materiałów edukacyjnych, pokazujących jak korzystać ze smarfona i internetu. Podpowiadamy, jak włączyć internet w telefonie, wysłać maila, zrobić i wysłać zdjęcie, korzystać z komunikatorów internetowych, aby połączyć się z bliskimi i wiele innych rzeczy. Pokazujemy też, jak zadbać o swoje bezpieczeństwo w sieci. Przykładowy filmik Orange Ekspert dla seniora opowiada o tym, jak włączyć internet przez Wi-Fi w telefonie z Androidem. Znajdziecie tam też wiele innych przydatnych tematów. Dziś zapraszamy do korzystania z filmów edukacyjnych Orange Ekspert dla seniora, a już w lutym uruchomimy kolejny cykl  szkoleń online z naszymi trenerami.

Pamiętajmy. Zakup idealnego prezentu to nie wszystko. Najlepszym prezentem, który możemy podarować naszym dziadkom, jest poświęcony im czas. Pamiętacie, jak babcia i dziadek pomagali Wam stawiać pierwsze kroki, a może uczyli Was jazdy na rowerze? Teraz wy możecie im pomóc w poruszaniu się w cyfrowym świecie.

Jeśli nie wiecie, jak to zrobić, bardzo przydatny w tym temacie będzie artykuł na spidersweb.pl. Jest to praktyczny poradnik, jak wprowadzić bliskich w cyfrowy świat, by był dla nich przyjazny i bezpieczny.

 

 

Komentarze

pablo_ck
pablo_ck 20:57 20-01-2022

Fajny wpis, dość fajne urządzenia, ale….chcąc uzyskać w miarę dokładne wartości ciśnienia to mierzymy je na ramieniu zgodnie z instrukcją. Trzeba dobrać odpowiednią wielkość mankietu, poprawnie go założyć, przed pomiarem chwilę spokojnie posiedzieć. Wtedy mamy gwarancję dość dokładnego pomiaru. Dla mnie osobiście ciśnieniomierze nadgarstkowe to „zabawka”. Jeśli chcemy dbać o nasze zdrowie rozsądnie to prawidłowo przeprowadzajmy pomiary. Oj było trochę wyjazdów w Pogotowiu Ratunkowym do ludzi co mierzyli sobie RR takim urządzeniem. Ale…..?

Odpowiedz
    emitelek
    emitelek 22:07 22-01-2022

    Zgadzam się z Tobą w 100%!!!
    Ps. Mi nadgarstkowy nigdy nie zmierzył prawidłowo ciśnienia 😀

    Odpowiedz

Odpowiedzialny biznes

Kreatywne zajęcia dla młodzieży

Antonina Bojanowska Antonina Bojanowska
19 stycznia 2022
Kreatywne zajęcia dla młodzieży

Zobaczcie, jak wiele można zrobić, wykorzystując przedmioty codziennego użytku. I po prostu…zróbcie to!

Karton, filc, stare materiały, klej nożyczki, ołówek, kamerka w komputerze… Majsterkujesz, tworzysz i „czarujesz”! Trójwymiarową książkę, pacynki, przenośny głośnik czy film poklatkowy.

Kreatywne zajęcia w ferie

Zaczynamy Ferie w FabLabie dla młodzieży w wieku 10-14 lat (ale rodzice również mile widziani!). To fajna przygoda, dobry sposób na nudę i złapanie eko-„zajawki”, bo na warsztatach wykorzystamy niepotrzebne przedmioty i materiały w nurcie zero waste. Zapraszamy w każdy wtorek od 10.00 do 13.00 przez kolejnych 5 tygodni. Pierwsze spotkanie już 25 stycznia.

Pandemia nie odpuszcza, więc dla bezpieczeństwa tegoroczne zajęcia odbędą się online. Ale są też plusy takiej formuły, bo dołączyć można z każdej części kraju. Udział nie wymaga wcześniejszych zapisów i jest darmowy. Zajęcia przy wsparciu Fundacji Orange poprowadzą trenerzy i trenerki ze Stowarzyszenia Robisz.to.

Wszystkie warsztaty i potrzebne na nie materiały opisane są na stronie FabLab powered by Orange w Warszawie.

Fundacja Orange

FabLab zaprasza

Co planujemy? Po kolei:

  • 25.01 Pop-up book - mechaniczna książka. Tu stworzyć można przestrzenną książkę z trójwymiarowymi ilustracjami. Papier, klej, nożyczki, resztki gazet pomogą ożywić bajkowe światy. Pomoże w tym poznanie podstaw storytellingu, czyli umiejętności opowiadania historii oraz storyboardingu – technik ich obrazowania.
  • 01.02 Baza na Marsie. Projektujemy i budujemy samowystarczalną osadę marzeń, dzięki której przetrwać będzie można na Czerwonej Planecie :) A wszystko z rzeczy, które są niemal w każdym domu.
  • 8.02 Teatr pacynkowy. Wspólnie nadamy nowe życie starym przedmiotom, aby zabawić się w pacynkowe przedstawienie.
  • 15.02 Animacja stop motion. A może zrobicie swój pierwszy film poklatkowy i zgłębicie tajniki techniki „stop motion”? To dobry czas i miejsce.
  • 22.02. Kartonowy głośnik pasywny. Wzmocnijcie dźwięk swoich smartfonów! Wspólnie z trenerami z FabLabu stworzycie mały przenośny głośnik z…kartonu.

Polecamy Wam warsztaty w FabLabie. Śledźcie stronę lub fanpage FabLabu na Facebooku po bieżące wydarzenia.

Nie tylko w ferie

Oprócz darmowych zajęć dla najmłodszych i rodzinnych sobót nasza Fundacja Orange wspiera w FabLabie także projekty dedykowane konkretnym grupom, szczególnie tym, które mają utrudniony dostęp do nowoczesnej oferty edukacyjnej i którym przydadzą się nowe kompetencje - czy to z powodu zwiększania swoich szans na rynku pracy czy poprawy swojej sytuacji.

W pierwszej połowie tego roku ruszymy m.in. z projektem YouthLab dla młodzieży i młodych dorosłych w wieku 16-25 lat, którzy z powodu pandemii potrzebują przekwalifikowania lub nowych kompetencji, aby lepiej odnaleźć się na rynku pracy. Ruszymy też z cyklem warsztatów dla kobiet, dla organizacji z warszawskiej Pragi i dla szkół z całej Polski. Działamy wspólnie ze stowarzyszeniem Robisz.to, którego ekipa na co dzień jest w FabLabie. Będę, oczywiście, dawać znać, co dobrego dzieje się w tej nowoczesnej majsterkowni.

FabLab powered by Orange to dwie kreatywne przestrzenie założone przez Fundację Orange i partnerów. W Warszawie działamy wspólnie ze Stowarzyszeniem Robisz.to, a w Gdańsku ze Stowarzyszeniem FabLab Gdańsk. Obie pracownie są wyposażone w nowoczesne technologie, takie jak drukarki 3D, plotery laserowe, frezarki CNC, elektronikę czy maszyny do szycia. Miejsca te działają z myślą o tym, aby wspierać ludzi w nabywaniu nowych umiejętności, a młodzieży pokazywać, że czas spędzony z technologiami może być twórczy i wartościowy.

Komentarze


Oferta

realme GT Master Edition – #rzutokiem

Michał Rosiak Michał Rosiak
19 stycznia 2022
realme GT Master Edition – #rzutokiem

Zabójca flagowców? Zieeeew. Zabójcy flagowców skończyli się na Kill’em All. Jestem rzecz jasna w stanie zrozumieć tych, który kupują flagowce (renoma, marka, przyzwyczajenie przez lata, etc.). W dzisiejszych czasach jednak to, co flagowce robią znakomicie, telefony z wyższej części średniej półki robią wciąż bardzo dobrze. Więc zamiast czerpać radość ze znalezienia kolejnego „zabójcy”, cieszmy się, gdy trafimy dobry telefon za mniej, niż 1500 złotych. O, np. takiego realme GT Master Edition.

Kieszonkowa walizka

Plecki realme GT Master Edition przypominają walizkę

Co ma wspólnego telefon z walizką? Cóż, realme GT Master akurat ma. Na pewno w jednej z trzech wersji kolorystycznych, Voyager Grey. Jego plecki wykonano bowiem z wegańskiej skóry, a z ich przypominający walizkę wygląd odpowiada ceniony japoński projektant Naoto Fukusawa. Wiecie, taka paralela, jak to częsty podróżnik nie wypuszcza z rąk ukochanej walizki, a my w naszej podróży przez życie nie będziemy chcieli wypuścić naszego realme GT Master.

Hmmm... Chcieć to jedno, a móc to drugie, prawda? Charakterystyczna porowata faktura plecków wersji Voyager Grey faktycznie lepiej trzyma się w rękach. No i – co ucieszy wielu – nie ma mowy o palcowaniu! Czy taki realme GT Master jest ładny? Na pewno inny, wyróżnia się wśród szeregu takich samych smartfonów. Ale materiału plecków skórą bym nie nazwał. Mnie w dotyku przypomina mimo wszystko plastik, może taki bardziej wypasiony. W zestawie sprzedażowym znajdziemy jeszcze etui (oczywiście dla „walizki” – z przetłoczeniami) i ładowarkę Super Dart. Pozwala ona naładować urządzenie prądem 65W (rzadkość nawet we flagowcach) w niewiele ponad pół godziny!

realme Master GT szybki jak luksusowe auto?

Z taką nazwą nie mogłem – oczywiście po opisaniu „walizki” :) – zacząć od czegoś innego. Skojarzenie nazwy z szybkimi autami nasuwa się od razu. Mogę bez żadnej przesady powiedzieć, że nie znalazło się tutaj przypadkiem. Z odpalania na telefonach benchmarków wyrosłem już z 8 lat temu, więc nie podzielę się z Wami liczbami. Po prostu realme Master GT to kolejny dowód, że Snapdragon 778 z 8GB RAM (+ coraz modniejszy 3-gigabajtowy swap file) to urządzenie, które bez żadnych problemów pociągnie nawet wymagające gry. Włączenie Trybu GT daje absolutny priorytet mobilnej rozrywce (bez niego PUGB raz, czy dwa mi „przysnęło”), którego nie zawstydziłyby się nawet flagowce. Oczywiście kosztem baterii (w aucie GT przy „ciężkiej nodze” też doświadczymy wiru w baku), ale:

  • 4300 mAh nie ucieknie aż tak szybko
  • 65-watowe ładowanie uzupełni ogniwo, gdy zrobimy sobie chwilę przerwy
  • jeśli nie chcemy robić przerwy, ładowarka SuperDart też uzupełni ogniwo, choć w wyraźnie wolniejszym tempie

Co więcej, przy ostrej grze urządzenie oczywiście się grzeje, ale przy sprzętach, które potrafiły parzyć w palce, lekkie ciepełko to miła odmiana. Producent pisze o „komorze parowej o powierzchni 1729,8 mm², połączonej z bardzo dużym radiatorem o powierzchni 13 217 mm²”. Nigdy nie patrzyłem na ten aspekt tak obrazowo, ale faktycznie, jest efekt. O throttlingu nie mam mowy, czułość ekranu też jest wzorowa. Granie na realme Master GT to sama przyjemność.

Aparaty w sam raz na ulicę

Wiem, wiem – aparaty. Nieodzowny element każdej recenzji... telefonu. I w większości przypadków dający się zamknąć w jednym zdaniu. Dają radę (czasami nawet trochę bardziej, niż dają), ale profesjonalny sprzęt to to nie jest. Cóż – nie każdy telefon może być takim Xiaomi Mi 11 Ultra, tym bardziej, że mówimy o urządzeniu kosztującym kilkakrotnie taniej!

64 MP, f/1.8, 25mm (szeroki), AF detekcja fazy

8 MP, f/2.2, 16mm, 119˚ (ultraszeroki)

2 MP, f/2.4, (makro)

32 MP, f/2.5, 26mm (szeroki - selfie)

Co potrafi ten zestaw? Tak naprawdę mówimy o dwóch aparatach, pierwszym i ostatnim, bowiem te środkowe, z takimi parametrami, są... Cóż, są bo tak wypada. Najmniejszy faktycznie robi ostre zdjęcia z bardzo bliska, ale to w zasadzie tyle, co można o nich powiedzieć. Ultraszerokokątny jest świetnym dodatkiem w jasnym świetle, ale im ciemniej, tym... Cóż, tym chętniej skłaniałem się ku używaniu głównej jednostki :) A tę producent reklamuje m.in. jako przystosowaną do „fotografii ulicznej” – z trybem zapewniającym dynamiczną stabilizację obrazu, błyskawiczną ostrość i filtry do fotografii ulicznej. Potrzebuję jeszcze czasu, bo dokładniej rozkminić ten tryb. Na szczęście po zwrocie realme Master GT zostanę jeszcze z Neo 2 GT, dysponującym tym samym trybem. Będę mógł więc za dłuższy czas napisać Wam o nim nieco więcej. Z oczka 64 Mpix nawet w nocy zdjęcia wychodzą fajne (nieco wspomożone softwarem), ale generalnie czasami wydają mi się nieco przesycone kolorami.

realme GT Master - zdjęcie w trybie ulicznym

realme, czyli... Oppo?

Ale z tymi kolorami to może tak dlatego, że w cenie znacznie poniżej 1500 PLN realme Master GT daje nam ekran Amoled z odświeżaniem 120 Hz? Bardzo przyjemna rzecz, zarówno do gier, jak i do treści wideo. Pomyśleć, że kiedyś Amoledy były rzadkością, w zasadzie dostępną tylko w telefonach jednego producenta? Akurat nad tą zmianą nie płaczę :) Biorąc pod uwagę, że cały nasz czas spędzany przy smartfonie to patrzenie w ekran to już ten jeden element znacząco zmienia naszą percepcję urządzenia ze średniej półki.

Z rzeczoną percepcją gdy idzie o realme Master GT wiąże się jednak spory dysonans. A to dlatego, że w wielu miejscach patrząc na interfejs realme, widzę... Oppo. Nie bez przyczyny, bowiem właścicielem obu marek jest ta sama firma, ale mam nadzieję, że przy zbliżającym się update’cie na Realme UI 3.0/Androida 12 drogi obu marek w aspekcie graficznym nieco się rozejdą. Samo UI jest jak dla mnie nieco zbyt cukierkowe, bywa niekonsekwentne (ikony raz kwadratowe, innym razem okrągłe), ale trzeba przyznać, że przede wszystkim jest lekkie dla procesora i intuicyjne dla użytkownika.

realme GT Master - telefon bez kompromisów

Poza tym dla fanów muzyki po kablu (ja kocham moje Jabry Elite 7 Pro, nie potrzebuję kabla) realme zapewniło gniazdo mini jack. Ale już przyciski głośności, chyba w każdym telefonie obecne na prawym boku – przeniosło na lewy. Po tylu latach ciężko się przyzwyczaić :( Za to czytnik odcisków palców umieszczony w ekranie (jestem fanem tych w bocznym przycisku) jest najlepszy spośród telefonów testowanych przeze mnie od co najmniej roku. Konieczność ponownego dotknięcia zdarzała mi się raz na bodaj kilkadziesiąt prób! Do tego szybka łączność (5G, WiFi 6 – cudowna sprawa dla mojego domowego Funboxa 6) i BT 5.2.

No i cena! W naszym sklepie, zależnie od abonamentu, kupicie realme Master GT od 1248 do 1490 PLN. Co więcej, zakup tego smartfona objęty jest również naszą ofertą odkupu starych telefonów! Biznesmen być może wybierze coś innego (choć „walizka” to naprawdę designerskie klimaty!). Jestem jednak w stanie wyobrazić sobie rzesze ludzi, którym zaświecą się oczy, gdy zobaczą Mastera GT. I o ile urządzenie w takiej cenie zazwyczaj oznacza konieczność kompromisów, tu jakoś ciężko mi je znaleźć. No może w aspekcie fotografii, ale wydaje mi się, że to wyjątkowe wymagania ma naprawdę niewielu.

Komentarze

Scroll to Top