;

Oferta

Tańszy Deezer w Orange (0)

Wojtek Jabczyński

13 sierpnia 2012

Tańszy Deezer w Orange
0

Kiedy pierwszy raz pisałem o Deezerze, który oferuje leganie do ściągnięcia 18 mln utworów, pytaliście kiedy rozszerzymy do niego dostęp i będziemy promować, czytaj będzie trochę taniej. Dlatego od razu donoszę, że od dziś Deezer Premium + w Orange jest do wzięcia na specjalnych warunkach, we wszystkich planach taryfowych dla klientów indywidualnych. W wybranych ofertach dostęp do serwisu jest całkowicie bezpłatny (Pelikan II 150 i 225, użytkownicy Orange Open), a w pozostałych przez pierwsze trzy miesiące kosztuje tylko 9,10 zł. Potem miesięczna stawka wynosi 27,06 zł. Wszystkie ceny zawierają VAT. Myślę, że porównując to z cenami legalnej muzyki do kupienia w różnych sklepach muzycznych, opłata jest co najmniej atrakcyjna, biorąc pod uwagę jak szeroki mamy wybór. Korzystający z usługi mają bezpłatny transfer do serwisu, dzięki temu mogą korzystać z niego zawsze i wszędzie bez obaw o koszty. Szczegóły oferty i opis usługi znajdziecie na www.orange.pl/deezer

448a5411ce3e3ea6ca5764ed8f8774469ed

Udostępnij: Tańszy Deezer w Orange
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Bezpieczeństwo

Era BYOD (0)

Joanna Bieniek

13 sierpnia 2012

Era BYOD
0

Ostatnio sporo się słyszy o filozofii Bring your own device (BYOD), czyli  używania w środowisku firmowym własnego sprzętu – tabletów, smartfonów, laptopów i innych. Podobno połowa światowego biznesu działa już w BYOD, bo taki model to przede wszystkim wygoda. Wykorzystywany przez pracowników na co dzień prywatny sprzęt jest często nowocześniejszy niż ten służbowy. Działa szybciej, daje większe możliwości i, co najważniejsze, jest lepiej dopasowany do  indywidualnych potrzeb. Dla pracodawcy to duża oszczędność, ale też niemałe ryzyko utraty informacji bądź przedostania się ich w niepowołane ręce.

Smartfony czy tablety to w zasadzie komputery, tylko z innym systemem operacyjnym i ze względu na mały rozmiar, łatwiej je zgubić. Pojawia się zatem pytanie, czy i w jaki sposób kontrolować prywatne urządzenia mobilne, za pomocą których pracownik ma dostęp do sieci firmowej. I czy można kontrolować prywatny sprzęt, (zakładając, że pracodawca ma na to zgodę pracowników), w obszarze danych firmowych, ale bez dotykania prywatnego obszaru wykorzystania tego sprzętu.

Od wielu lat normą w firmach jest sprawne zarządzanie flotą służbowych laptopów. Dzięki nim, każdy może pracować zarówno w biurze, jak i zdalnie np. będąc w delegacji czy wykonując swoje obowiązki na zasadzie home-office. Na polski rynek powoli wprowadzane są rozwiązania, za pomocą których w podobny sposób można zarządzać flotą korporacyjnych urządzeń mobilnych. Ci, którzy w delegację chcą zabrać np. tablet a nie laptopa, mają takie same możliwości wykorzystania go, jak w przypadku tego ostatniego urządzenia. To dotyczy nie tylko dostępu do określonych zasobów firmowych, lecz także  konieczności aktualizacji oprogramowania lub naprawy urządzenia.

Nad odpowiedzią na potrzeby firm związane z BYOD pracuje wiele firm m.in. Cisco, które oferuje rozwiązania w tym zakresie. Wydaje się, że w przypadku BYOD nie chodzi tylko o produktywność, ale i o zaufanie.  Pracownik powinien zaufać pracodawcy w obszarze zarządzania jego prywatnym sprzętem. Pracodawca powinien zaufać pracownikowi, który ponosi odpowiedzialność za używanie prywatnego urządzenia do wykonywania pracy. BYOD to wciąż nowość – zarówno dla pracownika, jak i pracodawcy. Jednak ze wszystkimi swoimi wyzwaniami, wydaje się, że BYOD jest naprawdę potrzebne. A co Wy sądzicie?

Udostępnij: Era BYOD
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Z czerwonego koła: przeminęło pod wiatr (0)

Marcin Dąbrowski

13 sierpnia 2012

Z czerwonego koła: przeminęło pod wiatr
0

Skończyło się. Inaczej się żyło, gdy wszystkie problemy parowały, bo każdego dnia z tyłu głowy tliła się myśl: jak spiszą się Polacy? Emocje Igrzysk Olimpijskich przeniosły nas w świat wspólnego kibicowania. Spijaliśmy śmietankę, oglądając sportowców w decydujących momentach, często nie zdając sobie sprawy, jak dużo wysiłku i wyrzeczeń kosztowało ich przygotowanie się do imprezy. Dlatego weźmy sobie do serca przesłanie uczestniczki maratonu, Karoliny Jarzyńskiej:

PlayWyłącz głos

Dwa ostatnie dni Igrzysk przyniosły rozstrzygnięcia w grach zespołowych. USA zabrały co ich w koszykówce, Rosjanie obronili dwie piłki meczowe i wygrali z Brazylią w turnieju siatkarzy. Również w piłce nożnej Brazylijczycy musieli zadowolić się srebrem – pod wodzą trenera pierwszej reprezentacji i naszpikowani gwiazdami z Neymarem na czele, musieli uznać wyższość Meksyku. Prestiżowy bieg maratoński wygrał Kiprotich z Ugandy, ale my możemy być dumni z postawy Polaka Henryka Szosta, który był najszybszy z Europejczyków i zajął świetne dziewiąte miejsce.

aac84984346f1be1529194deb5e61129961

W całych Igrzyskach zachwycaliśmy się kolejnymi medalami Phelpsa, przyspieszeniem Bolta, wytrzymałością Mo Faraha. Ale śledziliśmy też niezwykłe historie. Zapaśnik Gazjumow po walce ćwierćfinałowej został zabrany do szpitala, bo jego serce biło zbyt szybko. Wypisał się jednak na własne życzenie i zdobył brązowy medal. Sarah Attar, reprezentująca Arabię Saudyjską, biegła w lajkrach, koszulce z długim rękawem i w hidżabie na głowie. W elim. biegu na 800 metrów była ostatnia, a mimo to publiczność nagrodziła ją brawami. Niektórzy sportowcy głośno sprzeciwiali się zakazom reklamowania swoich sponsorów na strojach. Inni manifestowali poglądy polityczne. Kolejni otwarcie mówili o swojej orientacji seksualnej. Jeszcze inni odgryzali się związkom sportowym za, delikatnie mówiąc, złą jakość współpracy. Oczy całego świata były zwrócone na Londyn, dlatego byliśmy świadkami niezwykłego spektaklu, nie tylko czysto sportowego.

Dzięki Bartek za świetną inicjatywę! Nie zawsze się zgadzaliśmy, ale wspólne relacjonowanie Igrzysk to była czysta przyjemność. Myślę też, że wraz z Jarkiem i Markiem tworzymy na blogu sportowym taką sztafetę, o której wspominałeś. Tyle tylko, że dystans jest dłuższy niż 400 m, właściwie mety nawet nie widać, dlatego musimy często przekazywać sobie pałeczkę. Najważniejsze, by cały czas biec i nie zwalniać tempa! 🙂

Nie da się ukryć, że wielu naszym Olimpijczykom, z którymi wiązaliśmy medalowe nadzieje, szło trochę „pod wiatr”, ale nikomu nie można odmówić walki i za to wszystkim naszym reprezentantom należą się podziękowania. Szczególne gratulacje kierujemy do dziesiątki naszych medalistów. Oto pełna lista tych, którzy z Londynu wracają z krążkiem na szyi:

Sylwia Bogacka – srebro w strzelectwie
Julia Michalska, Magdalena Fularczyk – brąz w wioślarstwie
Adrian Zieliński – złoto w podnoszeniu ciężarów
Tomasz Majewski – złoto w pchnięciu kulą
Damian Janikowski – brąz w zapasach
Bartłomiej Bonk – brąz w podnoszeniu ciężarów
Przemysław Miarczyński – brąz w żeglarstwie
Zofia Klepacka-Noceti – brąz w żeglarstwie
Beata Mikołajczyk, Karolina Naja – brąz w kajakarstwie
Anita Włodarczyk – srebro w rzucie młotem

f9667f74a377e2b7e6b0b747dc1d7d88a5e

Udostępnij: Z czerwonego koła: przeminęło pod wiatr
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Klucz. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej