Film

„Wałęsa. Człowiek z nadziei” – zbiorowa minirecenzja (0)

Marek Wajda

27 września 2013

„Wałęsa. Człowiek z nadziei” – zbiorowa minirecenzja
0

Wczoraj wybrałem się na specjalny pokaz filmu „Wałęsa. Człowiek z nadziei” w ramach Orange kocha kino. Przyznam szczerze, że film mnie oczarował. Zapadł mi w pamięć i ciągle siedzi w głowie. Długo po seansie wymienialiśmy się ze znajomymi uwagami na temat tego filmu.
Czy warto pójść na ten film? Zdecydowanie tak! Dlaczego? Zapraszam do przeczytania opinii Artura Kurasińskiego (blog.kurasinski.pl), Grześka Ułana (Antyweb.pl) i Bazyl Lia (załóż w końcu bloga!;)

Lech Wałęsa to postać kontrowersyjna. Z jednej strony bohater i najbardziej znany Polak za granicą, z drugiej strony oskarżany o współpracę z SB. Film Andrzeja Wajdy nie jest laurką. Przytacza również ciemniejsze momenty historii, jednak pozwala bardziej zrozumieć jak i dlaczego się tak stało. Z drugiej strony pokazuje jak doskonale rozegrał negocjacje z komunistami.
Pokazuje szarą codzienność w nienormalnym kraju, który walczy z robotnikami i Kościołem. Gdzie wszystko, nawet wózek dla dziecka, trzeba załatwiać po znajomościach.
Nie będę pisał o Robercie Więckiewiczu oprócz tego, że jest genialny – idealnie wcielił się w rolę prezydenta. Rola Agnieszki Grochowskiej zachęciła mnie do zakupu książki Danuty Wałęsa – po raz pierwszy spojrzałem na ten dramatyczny czas przez pryzmat zwykłej rodziny. I chyba to jest jedna z największych wartości tego filmu.
To co najbardziej rzuca się w oczy to świetny montaż. W film wplecione są wstawki archiwalne czy z innych części tryptyku o „Człowieku z…”. Czasami trudno zorientować się co jest fabułą a co dokumentem.
No i muzyka! Nie spodziewałem się, że w filmie Andrzeja Wajdy usłyszę kapele z dzieciństwa: Tilt, Dezerter, KSU – ale ich muzyka i słowa pasują najbardziej do historii o walce z totalitarnym państwem. Obok tego filmu nie można przejść obojętnie, zostaje na długo w głowie i na pewno zobaczę go jeszcze kilka razy.
To świetna lekcja historii dla młodych, a dla starszych przypomnienie jak wtedy się żyło.

Artur Kurasiński (blog.kurasinski.pl)
„Film Wajdy jest bardzo dobrze wyważony od zachwytu nad postacią Wałęsy jako trybuna ludowego po pokazanie Lecha w sytuacjach domowych, wręcz intymnych. W rozmowie z Orianą Fallaci widzimy zarozumiałego bufona ale podczas negocjacji z wicepremierem Jagielskim wytrawnego gracza i negocjatora. Wałęsa to film o człowieku, który „nie chciał ale musiał” stanąć na czele 10 mln ruchu robotniczego. Bardzo ciekawy w kontekście niedawno wydanej książki jest wątek Danuty Wałęsowej – czasami miałem wrażenie, że to ona jest postacią pierwszoplanową. Gra aktorska, dialogi, montaż, muzyka – wszystko jest spójne, dobrze prowadzone, w odpowiednim tempie. Wajda zrobił film w zasadzie nie dla polskiego widza a raczej po to żeby postać i fenomen Wałęsy mogła zostać zrozumiana w końcu również za granicą. Film kończy się przemówieniem Wałęsy w Senacie USA. Prawdopodobnie nigdy już żaden Polak nie będzie tak autentycznie fetowany przez Amerykanów.”

Grzegorz Ułan (Antyweb.pl)
W 1980 roku miałem raptem 4 lata, ale pamiętam ciągle zasłonięte okna w domu. Zaglądałem wtedy zza zasłon i widziałem przetaczające się czołgi. Jako dziecko nie rozumiałem za bardzo co się wtedy działo, ale czuć było napiętą atmosferę w domu, ciągłe rozmowy rodziców o jakiejś godzinie policyjnej. Pamiętam za to już lepiej następne lata i stanie w kolejkach za cukrem, kawą itp. Jako dzieci byliśmy tzw. „staczami” jakich dziś znacie z historii o nowych iPhonach:). Oglądając ten film i czarno białe zajawki z historii tych wydarzeń niejako odświeżyło mi pamięć z tych wydarzeń, nie są mi więc obce, ale sam film pozwolił mi lepiej nakreślić istotę i wagę tych wydarzeń dla dzisiejszych czasów. To, że dziś dzięki tym ludziom żyjemy w innych lepszych czasach. Co do samego filmu, bezbłędna gra aktorska Roberta Więckiewicza. W pewnych momentach miałem problem z rozróżnieniem, kiedy to są zajawki z przeszłości z prawdziwym Wałęsą, a kiedy scena z filmu z Więckiewiczem. Bezbłędna rola, myślę, że jego najlepsza w karierze.

Bazyl Lia
Jestem gdańszczanką. Moi najbliżsi brali bezpośredni udział w wydarzeniach lat 70-tych i 80-tych na wybrzeżu. Cała nasza rodzina jest przesączona tym, co się wtedy działo. Może dlatego trudno nabrać mi dystansu do tej części historii naszej ojczyzny. I pewnie również dlatego, dla mnie osobiście, ten film powstał za wcześnie. Mam jednak świadomość, że dla świata może to być „ten”, najlepszy moment.
Doceniam fakt, że film zrobił Andrzej Wajda. Jeden z niewielu polskich twórców, który potrafi odtworzyć klimat i atmosferę tamtych czasów, z tak niezwykłym zaangażowaniem i osobistą troską. Powstał obraz, pełen emocji i świetnej gry aktorskiej, dzięki któremu każdy oglądający będzie miał szansę zobaczyć jak wyglądał upadek komunizmu w Europie Wschodniej. „Wałęsa. Człowiek z nadziei”, to piękna cegiełka w budowaniu świadomości historycznej współczesnych.

Udostępnij: „Wałęsa. Człowiek z nadziei” – zbiorowa minirecenzja
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Star. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Oferta

Mamy dla Was chmurę (0)

Wojtek Jabczyński

27 września 2013

Mamy dla Was chmurę
0

Od dziś możecie korzystać z Orange Cloud, czyli wirtualnego dysku w chmurze, na którym macie do dyspozycji do 5 GB bezpłatnej przestrzeni dyskowej i darmowy transfer danych w obie strony. Z chmurą możecie łączyć się poprzez komputer, tablet czy smartfon. Każdy ma do dyspozycji własny obszar dysku, chroniony indywidualnym hasłem. Dzięki temu bezpiecznie przechowacie zdjęcia, filmy, muzykę i dokumenty. Oczywiście, jeśli tylko chcecie możecie dzielić się plikami z rodziną i przyjaciółmi, udostępniając im wybrane zasoby poprzez portale społecznościowe lub e-mail. Orange Cloud jest dostępny w trzech opcjach w zależności od posiadanej oferty w Orange Polska. Ponadto Ci z Was, którzy potrzebują większej przestrzeni dyskowej mogą dokupić 4 pakiety: 10 GB, 25 GB, 50 GB i 100 GB. Szczegóły oferty znajdziecie tutaj.

Udostępnij: Mamy dla Was chmurę
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Tree. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Odpowiedzialny biznes

Futbolowa fantazja (0)

Marcin Dąbrowski

27 września 2013

Futbolowa fantazja
0

Dziś rzut oka na – nazwijmy to – wymyślne koncepcje taktyczne, zaprezentowane w ostatnim czasie na europejskich boiskach 🙂

To chyba komentatorzy Canal+ ukłuli przed laty termin „szarańcza”, na określenie taktyki trenera Marka Motyki. Przy stałych fragmentach zawodnicy jego zespołu skupiali się przed polem karnym, by w jednej chwili wbiec w szesnastkę, rozpraszając się na wszystkie strony. Podobną strategię zastosował ostatnio niemiecki RB Lipsk, zdobywając bramkę już po 7 sekundach meczu!

Wodze fantazji puścili też gracze innego klubu w Niemczech, RW Essen. Niewykluczone, że pomysł wykonania rzutu wolnego był „szarańczą” inspirowany.

W nie mniej efektowny sposób oszukali rywali przy rzucie wolnym gracze Atletico Madryt.

Chyba nic nie przebije jednak koncepcji  zaprezentowanej przy tym stałym fragmencie gry (kliknijcie w obrazek, by otworzyć link):

d6026ec776c10a7ed326d366ddec8dbc042.jpg

Jeśli w ostatnim czasie natknęliście się w internecie na jakieś fantazyjne akcje – dajcie znać!

Udostępnij: Futbolowa fantazja
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Key. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej