Oferta

Wygraj płyty gwiazd OWF 2013

Michał Rosiak Michał Rosiak
19 września 2013
Wygraj płyty gwiazd OWF 2013

Czym tu się radować, skoro pogoda kiepska, za chwilę przyjdzie jesień, a po niej zima, w miastach korki, a ogólna atmosfera jakaś taka sobie ? Wszystkim smutasom mówię katagoryczne NIEEE  i zapraszam do wzięcia udziału w kolejnym blogowym konkursie z serii: Wygraj płyty gwiazd OWF 2013 !! :-) Baw się z Nami i słuchaj dobrej muzyki ;-)  Dzisiaj mam dla Was dwie płyty CD Cypress Hill.

fda1544a5162bfe246954bbd60aeadb2671

Radość, muzyka, zabawa – tak było :-) To Oni podczas tegorocznego OWF wcisnęli gaz do dechy i pokazali moc prawdziwego hip –hopu. Pamiętacie ?

A chcecie wygrać ich płytę ?

d5ab67c16670e0d81c74cb584ddcb617df4

Jeśli tak, odpowiedz na dwa pytania:  1. Jaki wpis pojawił się na ścianie Cypress Hill na facebooku po koncercie w Polsce 2. Jaką inną gwiazdę hip –hopu chciałbyś zobaczyć podczas OWF 2014 i dlaczego – i  tu jestem ciekawa waszych uzasadnień, wybiorę te najciekawsze ;-)

Nie ukrywamy, że zależy nam na poznaniu waszych upodobań muzycznych, o czym świadczy też aplikacja: Wybierz line-up marzeń 2014.

UWAGA! Mam też nagrody pocieszenia ;-) Tym, którym nie uda się wygrać płyty, mogę podarować koszulki OWF 2013 Mam 5 damskich (cztery w rozmiarze S i jedna w rozmiarze M)  i 5 męskich ( jedna S, jedna M i trzy w rozmiarze L). Na odpowiedzi czekam do poniedziałku.

A na koniec zapraszam jeszcze do śledzenia nowego wideobloga warszawskiej raperki WdoWy, który startuje już dzisiaj na orange.pl. W szczególności zachęcam dziewczyny, bo będzie można się dowiedzieć co myślą o nas kobietach, najpopularniejsi polscy raperzy, czy nasze strojenie się i wymyślne wizerunki są w ogóle zauważane przez mężczyzn, czy odróżniają spódnicę od sukienki i innych ciekawych rzeczy ;-)

Bawcie się i uśmiechajcie się ;-)


Odpowiedzialny biznes

Porażka nic wielkiego nie oznacza

Jarosław Konczak Jarosław Konczak
19 września 2013
Porażka nic wielkiego nie oznacza

Te tyułowe słowa wypowiedział Jakub Rzeźniczak, defensywny pomocnik mistrza Polski. Zdanie dotyczyło dzisiejszego meczu z Lazio Rzym, którym Legia otwiera rywalizację w fazie grupowej Ligi Europejskiej. Oczywiście Kuba ma racie - nic się nie stanie, bo po meczu w Rzymie zostanie jeszcze pięć spotkań grupowych. Z drugiej strony jakie to smutne, że zaczynamy od tłumaczenia sobie, że jak przegramy, to właściwie nic się nie stało, bo przecież jesteśmy np. ... słabsi, skazania na porażkę, niedoświadczeni, początkujący, stawiamy pierwsze kroki w LE, etc. W ten sposób przegrywamy mecz w głowie zanim się zaczął.

Nie jestem zwolennikiem hurra optymizmu typu Engel przed MŚ 2002, ale też nie ma się co kłaść przed meczem. To, że Lazio jest faworytem wszyscy wiedzą,  ale nie raz faworyt grupowy nie dawał rady przejść grupy. Przypomnijmy sobie choćby rywalizację Lecha z Juventusem czy Manchesterem City. Nie ma więc co teoretyzować o porażce i powalczyć o wyjście z grupy już w pierwszym meczu.


Odpowiedzialny biznes

Lazio mocniejsze niż sądzimy

Marcin Dąbrowski Marcin Dąbrowski
19 września 2013
Lazio mocniejsze niż sądzimy

W Football Managerze po kilku udanych sezonach przychodzi taki moment, kiedy budżet transferowy pozwala na w miarę swobodne kupowanie upragnionych graczy. Kiedy mamy już mocną kadrę, powiedzmy, 25 piłkarzy, a kasa jest pełna, możemy zacząć sprowadzać młodych graczy, wyszukanych przez naszych skautów. Efekt jest taki, że gdy ktoś pauzuje za kartki albo łapie kontuzję, to zamiast bólu głowy czujemy radość, że możemy zobaczyć, jak spisuje się nasz nowy nabytek, jak rozwija się sprowadzony przed laty talent.

Czy taka rzeczywistość nie jest dla Lazio codziennością? Optymizm krążący wokół dzisiejszego meczu Legii wydaje się złudny. Może i w Lazio nie zagra kilku piłkarzy, którzy wybiegną kilka dni później na derby z Romą. Zmiennicy wcale nie muszą być jednak słabsi. Cytat z dzisiejszego „Przeglądu Sportowego”: „Zagrać ma natomiast 18-letni Balde Diao Keita, pozyskany z juniorów Barcelony. Możliwe, że zadebiutuje Felipe Anderson, kupiony latem za 8 mln euro z Santosu”. W Legii tymczasem wykruszył się Dwaliszwili, autor hat-tricka w ostatnim meczu ligowym, Kuciaka w bramce zastępuje Wojciech Skaba, nie zagrają Wawrzyniak i Bereszyński. Wierzę w dobry wynik, ale nie będzie to mecz Legii z rezerwami Lazio, tylko poważne spotkanie z ćwierćfinalistą poprzedniej edycji Ligi Europy.

Wczoraj natomiast mogliśmy się przekonać, co czekałoby Legię, gdy weszła do Ligi Mistrzów zamiast Steauy. Rumuni przegrali z Schalke 0:3, a faworyt w tej grupie, Chelsea, przegrała z FC Basel. W innych grupach zwyciężali faworyci, może z wyjątkiem Borussi Dortmund, ukaranej w trakcie meczu dwoma czerwonymi kartkami - trenera Kloppa i bramkarza Weidenfellera. Rezerwowy bramkarz wszedł za Błaszczykowskiego. Wczoraj grali też Lewandowski i Szczęsny, a dzień wcześniej - Boenisch.

Scroll to Top