Sieć

7000 stacji bazowych z agregacją pasma dla klientów Orange

13 marca 2019

7000 stacji bazowych z agregacją pasma dla klientów Orange

Agregacja pasma to coś, na co powinniście zwracać uwagę choćby kupując smartfony czy modemy. Jeżeli posiadają tą funkcję i korzystacie ze stacji bazowej, która także ją ma możecie osiągnąć wyższe prędkości transferu, a internet będzie Wam działał komfortowo nawet w dużym tłoku. Od tego tygodnia nasi klienci mogą korzystać już z 7 tysięcy takich stacji bazowych.

Agregacja pasma – jak to działa?

Wasze (i moje także) smartfony komunikują się ze stacją bazowych przy pomocy fal radiowych – odbierają je i nadają. Można je przetworzyć na prąd, zrozumiały dla procesorów Waszych smartfonów. Te same fale wykorzystywane są przez Bluetooth czy Wi-Fi. Mówiąc dokładnie są to fale decymetrowe o długości fali od 10 do 100 cm. Żeby było ciekawie, jest to fala elektromagnetyczna, złożona z fotonów – takich samych ja te, które Wasze oko odbiera jako światło widzialne, a wystawiona w stronę słońca twarz jako ciepło (czyli podczerwień).

Każda długość fali to także określona częstotliwość, liczona w herzach. Fale radiowe zaczynają na 3 kHz, a kończą na 3 THz. Dla przykładu fale UKF, na których odbieracie w domu radio to przedział 30-300 MHz. Częstotliwość światła widzialnego jest miliony razy większa. Kolor czerwony to dla przykładu 480 – 405 THz, a leżący po drugiej stronie tęczy (dosłownie i w przenośni) fioletowy – 790 – 700 THz.

Częstotliwości w sieci 4G (zwanej także jako LTE, czyli Long Term Evolution) to w Unii Europejskiej przede wszystkim 800, 900, 1800, 2100, 2600, 3400, 3600 MHz, czyli fale radiowe. Te okrągłe cyferki to jednak tylko część prawdy. Wartości te odpowiadają bowiem pasmom, w okolicach których są częstotliwości faktycznie wykorzystywane przez operatorów. Dla przykładu Orange ma do dyspozycji 15 MHz w paśmie 2600 MHz. Oznacza to, że możemy wykorzystać częstotliwości 2520-2535 MHz do komunikacji od Waszego smartfona do stacji bazowej oraz 2640-2655 MHz w drugą stronę. 4G może jednak działać także na innych częstotliwościach, choćby 450 MHz.

Dodam jeszcze tylko, że klienci Orange Polska korzystający z 4G mają do dyspozycji obok wcześniej wspomnianych 15 MHz w paśmie 2600 MHz także po 10 MHz w pasmach 800, 1800, 2100 MHz.

Agregacja pasma – co to Wam daje?

4G to nazwa standardu. Zakłada on między innymi w swojej podstawowej formie, że komunikacja między telefonem może przebiegać w paśmie 20 MHz. Jego bardziej zaawansowane formy pozwalają jednak na agregację – dzięki niej można wykorzystać szersze pasmo, by osiągać większą przepustowość. Dla przykładu – w testach skorzystaliśmy z maksymalnej szerokości dostępnej w standardzie 4G – 100 MHz, co pozwoliło nam wyciągnąć 1,91 Gb/s.  Generalnie im szersze pasmo telefon ma do dyspozycji, tym większą prędkość może wyciągnąć. Oznacza to także, że gdy ruch jest duży, może korzystać z pasm najmniej zajętych. Opowiedziałem to w dość prosty sposób w tym wideo.

By jednak korzystać z tych możliwości trzeba mieć odpowiedni smartfon lub modem. Dlatego trzeba szukać w specyfikacji urządzeń pozycji CAT. Im wyższa cyferka za nią tym lepiej urządzenie radzi sobie z agregacją pasma. CAT 4 to wersja podstawowa, obsługująca 20 MHz pasma. CAT 6 oznacza, że telefon może zagregować maksymalnie po dwa pasma mające 20 MHz, a CAT 9, że trzy pasma, więc łącznie 60 MHz. Jeżeli chcecie znać absolutny top urządzeń z agregacją zajrzyjcie do tekstu pod dość jednoznacznym tytułem: Który smartfon pobierze dane najszybciej?.

Agregacja pasma w Orange

Już wiecie, że nasi klienci mogą korzystać już z 7 tysięcy stacji bazowych z agregacją pasma. Co więcej, już ponad połowa z nich agreguje 3 lub 4 pasma 4G, co oznacza jeszcze lepsze wyższe prędkości i komfort korzystania. To jednak nie wszystko. W naszej sieci trwa tak zwany „refarming” pasma, o którym więcej przeczytacie w pierwszej części tekstu o „wyciskaniu” sieci mobilnej. W ubiegłym roku skupiliśmy się na największych miastach. Jeżeli śledzicie Twittera Wojtka wiecie już pewnie, że ten rok zaczęliśmy nad morzem.

Tradycyjnie zapraszam do komentowania 😉

Udostępnij: 7000 stacji bazowych z agregacją pasma dla klientów Orange

Sieć

W telekomunikacji wracają czasy PRL-owskiego erzacu. Uczcijmy to konkursem ;-) [Wyniki!]

6 marca 2019

W telekomunikacji wracają czasy PRL-owskiego erzacu. Uczcijmy to konkursem ;-) [Wyniki!]

W czasach PRL – podczas gospodarczego kryzysu – wiele oryginalnych produktów zniknęło ze sklepów. W miejsce niektórych pojawiły się „produkty zastępcze”. Rzecznik jest doświadczony życiowo, pamięta tamte czasy i choć sytuacja gospodarcza sporo się zmieniła, to za sprawą naszego fioletowego konkurenta pojęcie erzacu we mnie odżyło. W blogowym wpisie nazwałem marketingowe „5G Ready” Playa – w technologicznym realu LTE Advanced – „produktem czekoladopodobnym”.

Przy tej okazji uczynni ludzie zaczęli mi przypominać inne erzace: kawa Inka smakowała prawie jak Arabica, „pepegi”, zastępowały trampki, a jeansy „Komesy” lub „Szariki” udawały Wranglery. Tak urodził mi się w głowie szybki konkurs na weekend.

Zastanówcie się, poszperajcie w historii i napiszcie jakie Waszym zdaniem były najbardziej tandetne erzace z PRL? Odpowiadacie w komentarzach, które muszą być krótkie i treściwe – maksymalnie 300 znaków. Czas na odpowiedzi macie do poniedziałku 11 marca, do końca dnia. Zwycięzcę wyłoni subiektywnie rzecznik.

Nagrodą jest 5 kg wybornej czekolady, żaden tam produkt czekoladopodobny. Sam kupię, zapakuję i wyślę. Powodzenia.

Aktualizacja 14.03.2019 godzina 8:50

Czas na rozstrzygnięcie konkursu. Rzecznikowi – całkowicie subiektywnie – najbardziej spodobała się odpowiedź Wykrztałciucha udzielona 6 marca o godz. 6:09. Urzekł mnie dżem z dyni robiący za pomarańczowy i przypomnienie magii „etykiet zastępczych”. Erzac na najwyższym poziomie i z kontekstem 😉 Gratulacje! Do Ciebie trafia 5 kg prawdziwej, belgijskiej czekolady. „Tabliczka” została zrobiona przez cukiernię Deseo Patisserie & Chocolaterie. Po prostu pychotka.

To nie koniec słodkich nagród. Rzecznik równie subiektywnie przyznał nagrodę pocieszenia – przysmaki od Deseo. Trafia do M@jora, który opublikował odpowiedź o dżemie dyniowym, ale… dzień później niż Wykrztałciuch czyli 7 marca. I jeszcze „Specjalna nagroda rzecznika”, która trafia do GieKa za słodką adaptację kultowego „Misia”. Odpowiedź nie spełniała kryterium konkursu – była za długa, dlatego postanowiłem ją wyróżnić „pozakonkursowo”. Jeszcze raz gratulacje dla laureatów i proszę o kontakt na e-mail: biuro.prasowe@orange.com

Aktualizacja 2 27.03.2019.

W związku z tym, że Wykrztałciuch nie zgłosił się do nas, nagroda główna trafiła do laureata nagrody pocieszenia – M@jora. Gratulacje!

Zdjęcie, które wykorzystałem znajduje się w domenie publicznej. Jego źródło to Wikipedia, a dodał je użytkownik Niki K.

Udostępnij: W telekomunikacji wracają czasy PRL-owskiego erzacu. Uczcijmy to konkursem ;-) [Wyniki!]

Sieć

Ściema roku jest nieśmiertelna, czyli czekoladopodobne „5G Ready”

1 marca 2019

Ściema roku jest nieśmiertelna, czyli czekoladopodobne „5G Ready”

W Play zmieniają się prezesi, szefowie marketingu, firma trafiła na giełdę, ale jedno się nie zmieniło – zamiłowanie do marketingowego ściemniania. Dzisiaj przeczytałem, że nasz konkurent wprowadza markę „5G Ready”. Chociaż pamięć rzecznikowi czasami już szwankuje, to ten numer pamiętam doskonale! Jakieś 8 lat temu technologia HSDP zagrała w Play rolę 4G LTE. Było dużo śmiechu, ale nie takie rzeczy widział świat. Wygląda na to, że nowy team marketingowy pozazdrościł starej gwardii pomysłowości i teraz literce G zamiast „4” będzie towarzyszyć w reklamach „5”. I tylko w reklamach, bo w rzeczywistości, jeśli 5G jest pyszną czekoladą, to „5G Ready” Playa jedynie produktem… „czekoladopodobnym”.

O co chodzi? Play będzie nas przekonywał, że część ich sieci, która m.in. wykorzystuje technologie MIMO4x4, agregację pasm i modulację 256QAM można określić, jako „5G Ready”. Nie można! Takie rozwiązania nie są żadną nowością i na całym świecie funkcjonują, jako 4G. W Orange Polska też je wykorzystujemy, ale nawet w snach nie określamy ich jako 5G. Walczymy o klienta jakością sieci i inwestycjami, a nie kampaniami marketingowymi. Wszyscy na rynku doskonale wiedzą, że na prawdziwe 5G jeszcze trochę poczekamy. Trzeba mieć odpowiednie częstotliwości, anteny, routery i smartfony. To dopiero przed nami. Nikt w Polsce nie świadczy usług 5G i trwają pojedyncze testy.

Żeby nie było, że tylko Play ulega pokusie marketingowego ściemniania. Niedawno „czekoladopodobną” drogą poszło też UPC, oferując „internet światłowodowy” zamiast światłowodu. Niby subtelność, ale pachnie udawaniem Orange. Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi co się ma.

Udostępnij: Ściema roku jest nieśmiertelna, czyli czekoladopodobne „5G Ready”

Sieć

Zwiększamy pojemność 4G LTE, w niektórych miastach nawet o 77%

30 listopada 2018

Zwiększamy pojemność 4G LTE, w niektórych miastach nawet o 77%

Warszawa, Szczecin i Gdańsk – w tych miastach właśnie zakończyliśmy rekonfiguracje sieci, która pozwoliła znacznie powiększyć jej pojemność. Zmiany w pasmach 2100 MHz i 1800 MHz zwiększyły pojemność naszej sieci o 58% w Warszawie, 45% w Gdańsku i 77% w Szczecinie oraz Policach. Oczywiście nie robi się tego z dnia na dzień – prace w Warszawie rozpoczęliśmy dla przykładu jeszcze w maju.

Pojemność sieci 4G LTE – o co chodzi?

Pojemność sieci to trudne pojęcie – nie oznacza jeden do jednego wzrostu prędkości, lecz pomieszczenia przez sieć większego ruchu. Oznacza to, że wszyscy odczują poprawę komfortu korzystania z sieci, a posiadacze mocniejszych (z punktu widzenia łączności) smartfonów będą mogli osiągnąć wyższe prędkości. Wzrost pojemności wewnętrznie liczymy sobie bardzo prosto – to wzrost Herców (Hz) pasma dostępnego dla naszych klientów na danym obszarze – na przykład miasta. Biorąc pod uwagę, że każdy Hz pozwala na przesłanie określonej liczby bitów to zwiększenie liczby Hz zwiększa także ilość danych, którą można jednocześnie przesłać.

Więcej Mb/s dla słabszych i mocniejszych

Dzięki temu, że smartfony mogą komunikować się ze stacją bazową nawet na czterech częstotliwościach możliwe osiąganie wyższych prędkości. To wszystko zasługa właśnie agregacji pasma.  Jednocześnie dzięki dynamicznemu zarządzaniem dostępnymi pasmami nasza sieć może każdemu smartfonowi przyznać miejsce, na którym będzie mógł się komunikować ze stacją bazową. Każdy z telefonów posiada określoną przez producenta kategorię LTE, oznaczoną w specyfikacji CAT-X, gdzie w miejscu X znajduje się cyferka. Im wyższa, tym lepiej. Telefony z wyższym CAT będą mogły lepiej wykorzystać wprowadzane przez nas zmiany, bo mają dostęp do szerszego łącza.

Słabsze urządzenia także poczują różnicę. Jak to możliwe? Otóż, dzięki wspomnianemu dynamicznemu zarządzaniu zasobami, o którym pisałem nieco wyżej nasza sieć będzie mogła zwolnić dla nich nieco miejsca, przerzucając mocniejsze urządzenia na pasma niedostępne dla tych słabszych.

Czy widać efekty. Widać, na przykład w rankingu RFBenchmark

Pracujemy tam, gdzie jesteśmy najbardziej potrzebni

Ruch w sieci 4G LTE powiększył się w ciągu niecałych czterech lat ponad czterdziestokrotnie. W dużych miastach nowe pasma są najbardziej potrzebne, dlatego działamy najpierw w nich. Tam także zmiany te mogą przynieść najwięcej pożytku największym grupom naszych klientów. Jednak nie zapominamy o mniejszych miejscowościach. Szczególnie tych, gdzie obserwujemy olbrzymie wahania ruchu – na przykład w miejscowościach górskich. Jak co roku przygotowujemy się już na przyjęcie narciarzy i dlatego refarming zakończyliśmy już w stolicy Zakopanem oraz „stolicy” Karkonoszy – Karpaczu. Pod Tatrami to bardzo świeża sprawa – stacje ruszyły w środę wieczorem. O „akcji zima” jeszcze na pewno będziemy na blogu pisać, zresztą jak co roku.

Niedawno takie same prace zakończyliśmy na Górnym Śląsku. Wcześniej także w innych miastach, o czym pisaliśmy na blogu.

Udostępnij: Zwiększamy pojemność 4G LTE, w niektórych miastach nawet o 77%

Sieć

Na Górnym Śląsku 4G od Orange wyrabia 127% normy

14 listopada 2018

Na Górnym Śląsku 4G od Orange wyrabia 127% normy

Odpalanie sieci 4G LTE na 2100 MHz w Orange trwa i właśnie skończyliśmy prace w aglomeracji górnośląskiej. Od początku września do końca października, przede wszystkim, dzięki temu procesowi, zwanemu dość szeroko refarmingiem powiększyliśmy pojemność naszej sieci 4G LTE o 27%. Jeżeli mieszkacie w  Gliwicach, Zabrzu, Bytomiu, Rudzie Śląskiej Świętochłowicach, Chorzowie, Piekarach Śląskich, Siemianowicach Śląskich, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Katowicach i Mysłowicach powinniście poczuć większy komfort korzystania z internetu i zauważyć wyższe prędkości. Tym większe, im bardziej zaawansowany jest Wasz smartfon w obsłudze agregacji pasm 4G LTE.

O co chodzi z tym refarmingiem? Przeczytaj tekst „Wyciskamy sieć mobilną”

Jak osiągnęliśmy te 27% większej przepustowości? O 1/4 wzrosła w ciągu zaledwie dwóch miesięcy liczba „systemów” zawieszonych na stacjach bazowych, na których możecie korzystać z 4G LTE. To zasługa uruchomienia tej technologii na częstotliwości 2100 MHz. Do tego dochodzą zmiany związane ze zmianą aranżacji pasma 1800 MHz, dzięki którym przepustowość zwiększa się jeszcze bardziej.

Piszę o fragmencie naszej sieci, z którego każdego dnia korzysta kilkaset tysięcy klientów Orange. Codziennie przesyłają oni średnio 66 TB danych, czyli średnio około 46 GB w każdej minucie. Uśredniając, więc wliczając w to także godzinę 4 czy 5 nad ranem, gdy większość smacznie śpi. A kto przesyła najwięcej danych? Oczywiście Katowice, a po nich Gliwice oraz Sosnowiec.

Refarming prowadzimy oczywiście nie tylko na Śląsku. W połowie października zakończyliśmy prace w Bydgoszczy i Olsztynie, a wcześniej także w Toruniu, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu. Kilka kolejnych miast jest na finiszu, więc czekajcie na kolejne dobre wieści.

Refarming widać także w wynikach kolejnych testów prędkości w naszej sieci mobilnej. Według speedtest.pl w październiku nasza sieć była najszybsza. Ostatnie wyniki RFBenchmark także pokazują, że jesteśmy na pierwszym miejscu.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o naszej sieci komórkowej, to obejrzyjcie to wideo. Jeżeli już je widzieliście, możecie zrobić to jeszcze raz.

Udostępnij: Na Górnym Śląsku 4G od Orange wyrabia 127% normy

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej