Bezpieczeństwo

Niby-SmartCare, czyli złodziej o wyjątkowym tupecie

2 stycznia 2020

Niby-SmartCare, czyli złodziej o wyjątkowym tupecie

Witajcie w Nowym Roku! Chciałbym powiedzieć, że życzę Wam, żeby był bezpieczny, a przestępcom, żeby [cenzura]. Ale nie oszukujmy się – przestępcy nie odpuszczą, bezpieczniej nie będzie, a to, czy Wy nie dacie się oszukać, zależy od Waszego zdrowego rozsądku.

Zapłać, by zrezygnować

Przed świętami Zaufana Trzecia Strona i Komputer Świat ostrzegły przed wyjątkowo bezczelnym atakiem, podszywającym się pod usługę Smart Care. To również nazwa jednej z usług Orange Polska, pozwalającej na naprawę wyświetlacza lub dowolnego z podzespołów telefonu, dającej nam spokojne nerwy za odpowiednio 9,99 i 15,99 złotych miesięcznie. No chyba, że złapiemy się na opisywany w tekstach atak, wtedy wszystko może nas kosztować znacznie więcej. Co prawda na stronie nie ma ani logotypu Orange Polska ani nazwy firmy, ale – jak wskazują komentarze w internecie i zgłoszenia, które do nas trafiły – wielu internautom ta nazwa automatycznie kojarzy się z naszą usługą.

Pokrótce, bo nie ma sensu kopiowanie tego, co inni już napisali. Najpierw do potencjalnej ofiary trafiał SMS o rzekomo aktywnej usłudze SmartCare, z datą naliczenia kolejnej opłaty. Po kliknięciu w link (oczywiście już zablokowany przez CyberTarczę) wchodziliśmy na stronę, informującą nas o opłacie w wysokości… 59,99 miesięcznie (czyli tyle, ile w naszej tańszej wersji kosztuje pół roku).

Co zrobić, żeby „zrezygnować”? Tu przestępcy okazali się być mocno przewrotni, okazuje się bowiem, że w tym celu musimy… zapłacić, za rzekome dotychczasowe korzystanie z niej. Zostajemy przekierowanie do systemu szybkich przelewów SmartPay (ktoś kiedyś o czymś takim słyszał?), wybieramy bank, wpisujemy login i hasło (przestępcy musieli się bardzo spieszyć, bo nawet nie próbowali podłożyć ekranu logowania do banku), potem jeszcze tylko… PESEL i nazwisko panieńskie matki, przepisać kod z wiadomości głosowej i już, mamy „spokój”. Tylko, że niekoniecznie ze „SmartCare”, a raczej ze wszystkimi pieniędzmi na koncie.

Pomyśl, zanim wpiszesz/klikniesz!

Większość z czytelników, którzy korzystają z bankowości mobilnej, zorientowało się zapewne, z jak toporną próbą oszustwa mamy do czynienia. PESEL i nazwisko panieńskie matki to – przynajmniej w przypadku banku, z którego usług korzystam – dane niezbędne do… aktywacji aplikacji. I o ile jestem świadom, że generalnie internauci potrzebują ciągłej edukacji w zakresie cyberzagrożeń,

nie potrafię sobie wyobrazić nikogo, kto rezygnując z usługi ochrony wyświetlacza bezmyślnie wpisze w internecie kod, słysząc uprzednio: „Rozpoczynasz proces łączenia aplikacji mobilnej ze swoim kontem w [tu nazwa banku]”!

Nici, którymi to oszustwo jest szyte, są tak grube, że dałoby się nimi łatać rozsypujące się domy!

Co robić? Przede wszystkim z założenia nie wierzyć niczemu, co każe nam podjąć szybkie aktywności, związane z wydaniem jakichkolwiek pieniędzy. Dokładnie przeczytać treść każdego SMSa tego typu, każde słowo na zmuszającej nas do czegokolwiek związanego z finansami stronie internetowej. No i pamiętać o trzech najważniejszych zasadach korzystania z bankowości elektronicznej:

  1. Login i hasło wpisuję wyłącznie na stronie mojego banku
  2. Login i hasło wpisuję wyłącznie na stronie mojego banku
  3. Login i hasło wpisuję wyłącznie na stronie mojego banku

(oczywiście uprzednio sprawdziwszy w pasku adresu, czy to aby na pewno ona (pamiętając, że np. duże „i” wygląda tak samo jak małe „el”)

Powiązane z kampanią podstrony już nie funkcjonują, hostownie zareagowały błyskawicznie, zawieszając serwujące je konta. Głównej strony rzekomej usługi, hxxp://smartcare.xn.pl/, w sieci Orange Polska nie otworzycie (blokuje ją CyberTarcza) przekierowuje na witrynę z szybkimi pożyczkami, mocno niepochlebnie ocenianą w różnych miejscach sieci.

Nie dajcie się złapać na takie oszustwa. I pamiętajcie, iż to, że ten atak okazał się być mocno toporny, nie oznacza, że następnym razem przestępcy nie postarają się bardziej.

Udostępnij: Niby-SmartCare, czyli złodziej o wyjątkowym tupecie

Bezpieczeństwo

Coraz bliżej święta… i przestępcy o tym wiedzą

5 grudnia 2019

Coraz bliżej święta… i przestępcy o tym wiedzą

Święta już o krok! Jak tam, prezenty już zamówione u najbardziej lubianego świętego? Firmy kurierskie przeżywają oblężenie, pod paczkomatami kolejki, jak za dawnych, niekoniecznie miło wspominanych czasów, po parówki albo papier toaletowy. A przestępcy? Cóż, oni jak zwykle zacierają ręce, bo ten okres roku to dla nich szansa na wyjątkowe żniwa.

Stawiam bitcoiny przeciwko orzechom, że gdybym spojrzał wstecz przez całą historię bloga to może maksymalnie raz nie ostrzegałem w grudniu przed aktywnością cyberprzestępców. Jedni mogą powiedzieć, że się powtarzam. Możecie nawet mieć rację. Ale wtedy ja powiem, że nasze statystyki wskazują, iż nawet w wydające się najbardziej oczywistymi phishingowe pułapki regularnie wpadają internauci. Dlatego tak, co roku warto przypominać, na co trzeba uważać i jakie aktualnie panują przestępcze trendy.

Kto by chciał spędzać święta pod paczkomatem?

„Panie, teraz już nie ma szczytu świątecznego! Zaczyna się po Czarnym Piątku i już tak zostaje, do końca roku!” – usłyszałem ostatnio od kuriera Inpost, stojącego pod zapełnionym paczkomatem, z kilkuset paczkami w samochodzie, szukającego w tym stogu siana przesyłek dla kolejnych z dłuuugiej kolejki ludzi. Firma Rafała Brzóski, mimo rozbudowy sieci paczkomatów, rok do roku na święta staje się ofiarą własnego sukcesu i wiedzą o tym również przestępcy. Gdybym miał stawiać na jeden rodzaj ataku, jakiego niebawem zaczniemy doświadczać, byłyby to właśnie SMSy „na paczki”.

SMSy od przestępców można rozpoznać po sugestii dopłaty drobnej kwoty i zawartym w nich linku. Przyczyny mogą być różne – czy to dopłata do paczki, czy jej „zwolnienie” z magazynu, bądź też spowodowanie, by szybciej (czyż nie każdy z nas o tym marzy?) do nas dotarła. Co gorsza, przestępcy wysyłając je z tzw. nadpisu (czyli tego, co pokazuje się zamiast numeru nadawcy) „Inpost” powodują, że nasze telefony wrzucają je do tego samego wątku, co faktyczne informacje od kuriera. W efekcie odruchowo możemy kliknąć.

Nie róbcie tego. Przestępcy przekierują Was wtedy na stronę podszywającą się pod witrynę operatora płatności, przejmą Wasz login i hasło, by następnie przekonać Was do „akceptacji przelewu”, który tak naprawdę okaże się dodaniem rachunku zaufanego do Waszego konta. Tak, tego samego rachunku „słupa”, na który chwilę później trafią ukradzione Wam pieniądze.

My oczywiście będziemy trzymać rękę na pulsie, by każdego potwierdzonego nadawcę takich SMSów blokować, a witryny, do których będą prowadzić linki z wiadomości, od razu dodawać do CyberTarczy.

Uważaj na swoje pieniądze

O ile niemal przez cały rok się spieszymy, święta to w mojej opinii okres, gdy wreszcie na trochę możemy zwolnić. Wspomóżmy Mikołaja pomysłami odpowiednio wcześnie, nie spinajmy się, że świąteczna impreza ma wyjść wzorcowo, bo to nie konkurs piękności, a nawet jeśli nie uda się przygotować 12 wigilijnych potraw – nikomu krzywda się nie stanie. Dlatego zwolnij, przynajmniej na te kilka dni, i nie daj się przestępcom:

  • jeśli zakupy jeszcze przed Tobą, kupuj online tylko w zaufanych, sprawdzonych sklepach
  • podchodź z dużym dystansem do wszelkich okazyjnych, ogromnych promocji, chyba, że pochodzą z zaufanych, sprawdzonych sklepów
  • jeśli odbierasz przesyłki w paczkomatach, zainstaluj aplikację i po prostu nie zwracaj uwagi na SMSy 🙂
  • jeśli dostaniesz wiadomość z wymaganiem jakiejkolwiek zapłaty i podanym linkiem – zadzwoń do jej domniemanego nadawcy i upewnij się, czy na pewno ją nadał
  • uważaj przy bankomatach – szczególnie w miejscach odludnych sprawdź, czy moduł klawiatury i slot na kartę nie robią wrażenia, jakby ktoś przy nich operował; jeśli masz wątpliwości, nie wypłacaj
  • przy transakcjach kartowych zasłaniaj klawiaturę, wpisując PIN
  • a najlepiej płać i wypłacaj przy użyciu BLIKa, sam robię tak, kiedy tylko mogę 🙂
  • jeśli trafi do Ciebie jakikolwiek podejrzany mail, czy SMS, wyślij go do nas, na cert.opl@orange.com – wtedy pomożesz innym internautom

Święta to dla wielu najpiękniejszy okres w roku. Sprawmy, by był szczęśliwy dla nas i dla naszych najbliższych, a przestępcy niech spróbują zarobić na życie uczciwie.

Udostępnij: Coraz bliżej święta… i przestępcy o tym wiedzą

Bezpieczeństwo

CyberWeek – bądź sprytniejszy od oszustów!

2 grudnia 2019

CyberWeek – bądź sprytniejszy od oszustów!

Nie musicie patrzeć zdziwieni na kalendarze, dziś nie jest czwartek. Dzisiaj wskakuję nieco ponadplanowo, ale powód słuszny 🙂

CyberWeek to wyprzedażowe szaleństwa, przy których wielu z nas kupuje, korzystając wyłącznie z urządzeń mobilnych. Sami przyznacie, że tak jest po prostu łatwiej. Kiedyś nad sensownością zakupu mogliśmy się zastanawiać w drodze do sklepu, potem przy półce. Teraz – kilka klików i dopiero widząc informację z bankowej aplikacji zdajemy sobie sprawę, że nieco uszczupliliśmy swoje finansowe zasoby.

Coraz więcej ataków mobilnych – CyberTarcza czuwa

W 2018 ponad 28% wszystkich ataków stanowiły te na użytkowników urządzeń mobilnych. Dla porównania w 2015 roku było to mniej niż 2,5%! Z kolei przez ostatnie 3 miesiące (IX-XI) aż  83% zablokowanych prób phishingu miało miejsce na urządzeniach mobilnych. Oznacza to, że aż 83 na 100 użytkowników, których przestępcy przekonali do otwarcia strony phishingowej, wchodziło nań ze smartfonu lub tabletu! I tu jest zadanie dla CyberTarczy. Bez niej, kolejnym krokiem przestępców mogłoby być np. przejęcie loginu i hasła ofiary do Facebooka, bądź do konta bankowego (co zazwyczaj kończy się wyczyszczeniem go do zera). Co więcej, atakom ukierunkowanym na polskich użytkowników internetu możecie się przyjrzeć na mapie na stronie CERT Orange Polska. Jak widać, dzieje się sporo i nieprzerwanie.

Jak żyć podczas CyberWeek?

Nie tylko podczas CyberWeek, acz każdy powód jest dobry, by siać bezpieczniacką wiedzę. Na pewno – poza wykorzystywaniem zdrowego rozsądku – warto bronić się aktywnie. Użytkownicy indywidualni i mniejsze firmy mogą skorzystać ze wspomnianej usługi CyberTarcza, która blokuje próby połączeń z zagrożeniami tj. podszywanie się pod inną osobę lub instytucję, aby wyłudzić poufne dane (phishing), złośliwe oprogramowanie (malware), serwerami Command&Control botnetów, a także umożliwia zarządzanie dostępem do treści.

Większe firmy mogą natomiast skorzystać z usługi CyberWatch, która oprócz blokowania połączeń z zagrożeniami dostarcza informację, z którego numeru firmowego wystąpiła próba takiego połączenia. CyberWatch można uruchomić również na łączu dostępowym.

Nie dajcie się przestępcom. Zepsujmy im święta :>

Udostępnij: CyberWeek – bądź sprytniejszy od oszustów!

Bezpieczeństwo

SMS z nagrodą? To wyłudzenia!

21 listopada 2019

SMS z nagrodą? To wyłudzenia!

Dziś tylko krótkie i zwięzłe ostrzeżenie, bez felietonowych przemyśleń. MediaMarkt, Rossmann, Samsung – to trzy marki będące ofiarą najnowszych SMSowych prób wyłudzenia, trafiających do CERT Orange Polska.

„Odbierz swoją nagrodę”

Aż dziw, że ktoś się na to jeszcze łapie, ale z drugiej strony to dowód na to, że internautów trzeba nieprzerwanie edukować.

Od: MediaInfo
Treść: Przypominamy: 10/11/2019 oglosilismy liste zwyciezcow (Twoje miejsce: 4). Odbierz swoja nagrode od MediaMarkt: [link]

To jeden z kilku SMSów, który trafił do nas w czwartek, „nadawcą” części z nich była też ulubiona ostatnimi czasy firma scammerów, Rossmann. Po kliknięciu trafiamy na przygotowaną w odpowiednich firmowych kolorach, z właściwymi logo, stronę. Po wypełnieniu składającej się z trzech pytań ankiety rzecz jasna „wygrywamy”, choć dopiero pod drugą zdrapką kryje się Samsung Galaxy S10+. Kto by nie chciał topowego smartfona za marne 9 złotych za wysyłkę? No właśnie…

To tylko loteria…

…za już nie takie marne 290 złotych miesięcznie. Wszystko jest „zgodne z prawem” – a przynajmniej balansuje na cienkiej, zawieszonej nad przepaścią linie z napisem „wyłudzenia”. Na stronie gdzie pozostaje nam tylko wypełnić dane „do wysyłki” i podać dane karty płatniczej, szaro na czarnym czytamy m.in.:

„Wszyscy nowi klienci biorą udział w loterii (…) Ta oferta (9 PLN) obowiązuje z trzydniowym okresem próbnym w usłudze subskrypcji (…) Po upływie okresu próbnego Twoja karta kredytowa będzie obciążana comiesięczną opłatą za subskrypcję (290 PLN) (…)”. No to wiemy, gdzie leży pies pogrzebany! Co ciekawe, przes… – przepraszam, nie przestępcy, cwaniacy – dalej zaznaczają:

„Aby wziąć udział lub wygrać, nie trzeba kupować (podkreślenie moje). Zakup nie zwiększy Twoich szans na wygraną, możesz zarejestrować się za darmo tutaj”.

Nie złapcie się na wyłudzenia!

Uważajcie, bo niestety nie wszystkie takie witryny możemy blokować (przecież wszystko jest dokładnie wytłumaczone i każdy nieuważny popełnia niefrasobliwości z własnej woli). Możemy tylko ostrzegać, byście nie wierzyli w przesadnie dobre okazje i dokładnie wszystko czytali. Tym bardziej, że zdarzają się też takie „konkursy”, gdzie w rogu widnieje tykający zegar, odmierzający czas do końca „wyjątkowej promocji”.

Lepiej kupcie u nas 🙂

Udostępnij: SMS z nagrodą? To wyłudzenia!

Bezpieczeństwo

Porwanie dziecka? Raczej pieniędzy… Waszych przyjaciół

14 listopada 2019

Porwanie dziecka? Raczej pieniędzy… Waszych przyjaciół

Facebook. Głównie on, ale też mój ulubiony Twitter, Instagram, ponoć jeszcze TikTok, a nawet wydający się dogorywać Snapchat. Czym byłoby nasze życie w erze internetu bez mediów społecznościowych? Jak to tak – wyjść na dwór, jak zwierzęta? Poznać kogoś… żywego? Spojrzeć mu w oczy? Nie godzi się!

Żarty żartami, ale faktycznie w dzisiejszych czasach spotkać kogoś, kto z założenia nie korzysta z social mediów to wyjątkowa rzadkość (choć mnie się udało 🙂 ). A skoro tak wiele z nas wybiera cyfrowe interakcje, stoi przed nami coraz większe ryzyko, że spotkamy tam przestępców. Co i jak mogą nam zrobić i czy możemy tego uniknąć?

Nagie fotki i porwanie

Choć najczęściej spotkacie mnie na Twitterze, z pewnych względów mam też rzadko używane, z malutką liczbą znajomych, konto na Facebooku. I to właśnie zaglądając na serwis z niebieskim F zobaczyłem wyskakujące okienko Messengera.

Trafiliście kiedyś na coś takiego? Swego czasu tego typu wiadomości były ponoć równie częste jak te faktycznie wysyłane przez nadawców (trochę przesadzam, wiem 🙂 ), ale przez ostatni czas aktywność przestępców spadła. Scam „na fotki” akurat już się opatrzył. Statystyki blokowanych przez nas stron wskazują, że od kilku miesięcy w opinii przestępców większe emocje internautów wywołują wiadomości, których tematem jest porwanie dziecka. Sensacyjne, wywołujące emocje tytuły, na witrynach przygotowywanych tak, by udawały strony popularnych krajowych mediów mają przekonać ofiarę… właśnie, do czego?

Panie, kto sprawdza adresy?

W znaczącej większości przypadków do kliknięcia „podziel się” i zalogowania na… Nie, nie na Facebooku. Strona, na którą wtedy przejdziecie, będzie do złudzenia przypominać witrynę logowania do największego serwisu społecznościowego, z jedną „drobną” różnicą – paskiem adresu. Przestępcy liczą na to, że kierowani emocjami i koniecznością podzielenia się informacją ze znajomymi (przecież muszą uważać na swoje dzieci!!!) nie zwrócimy uwagi na taki „drobiazg”. Tym bardziej, że po chwili i tak będziemy zalogowani na Facebooku. A że nasz login i hasło poznają przestępcy? Że niebawem i my nieświadomi wyślemy informacje z hasłem: porwanie? O tym nie dowiemy się do momentu, gdy przyjaciele ze społecznościowego serwisu poproszą nas o… zwrot pieniędzy.

„Cześć, pożyczysz pieniądze?”

Jakich pieniędzy? Tych, które Wam pożyczyli, rzecz jasna.

W znaczącej części przypadków w tego typu atakach Wy będziecie ofiarą, którą można określić mianem… hmmm, pośredniej. To Wy będziecie musieli tłumaczyć się przyjacielowi, że przez Waszą niefrasobliwość ktoś Wam przejął konto i swoich pieniędzy już nie zobaczy… Przestępcy nieustannie dostosowują swoją działalność do aktualnych trendów, monitorując jakiego typu kampanie dają najlepszy zwrot z inwestycji. Farmy like’ów, do których jakiś czas temu gromadzono ludzi, klikających co popadnie, są już pewnie nasycone mnóstwem kont. No i przede wszystkim nie dają tak szybkiej monetyzacji, jak wykorzystanie sposobu płatności, którego popularność lawinowo rośnie.

Co robić?

Na pewno nie rezygnować z przyzwyczajeń płatniczych 🙂 W cytowanym wyżej tweecie przytaczam akurat BLIKa, popularnego ze względu na łatwość korzystania. Sam jestem fanem tego rozwiązania, uważam je za absolutnie najbezpieczniejszą metodę płatności. W mojej opinii jego popularność wśród przestępców nie bierze się ze słabości rozwiązania, tylko ze słabości naszego umysłu. Wciąż wielu z nas daje się łapać na socjotechnikę, którą można określić mianem wręcz prostackiej, a nie tylko prostej. To niestety kamyczek do ogródka mediów. Sex się sprzedaje, podobnie jak brutalność i wszystko, co wywołuje skrajne emocje. Kolejnym krokiem – o czym zbyt rzadko się mówi – jest fakt, że multum tego typu tytułów „odczula” nas na tego typu wiadomości. W efekcie nawet nie zastanowimy się czy to prawda – po prostu prześlemy dalej. Swoją drogą, kilka lat temu usłyszałem dowcip, już wtedy mocno symboliczny:

W szkole katechetka pyta dzieci:
– Kto mi powie, co robimy, gdy jest post?
– Lajkujemy i szerujemy!

Nie lajkujmy i nie szerujmy więc. Jeśli dostaniemy link do kolejnego emocjonalnego tytułu, zastanówmy się, czy jest prawdziwy? A przede wszystkim czy nasze życie rozpadnie się, jeśli nie prześlemy go naszym znajomym? Jeśli będziemy po drugiej stronie opisywanego schematu oszustwa – zadzwońmy do niego! Jeśli potwierdzi, pomóżmy. Tylko pamiętajcie, żeby nie pytać Messengerem 😉

Udostępnij: Porwanie dziecka? Raczej pieniędzy… Waszych przyjaciół

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej