Bezpieczeństwo

Dzieciaki uwielbiają gry to dobrze czy źle?

22 lutego 2021

Dzieciaki uwielbiają gry to dobrze czy źle?

Gry komputerowe i na smartfonach spędzają sen z powiek rodzicom dzieci w każdym wieku. Gry są dostępne na każdym urządzeniu, a ponieważ wiele z nich jest bezpłatnych to stają się nie jedną z wielu, a podstawową formą spędzaniu czasu. I to coraz młodszych dzieci. Sama jako mama to zauważam. Teraz kiedy przychodzi kolega w odwiedziny do syna, dzieci nie grają w planszówki czy układają lego. Siedzą obok siebie i grają na smartfonach.

Czy wiesz, że…?

  • 60% dzieci w wieku 4-14 lat używa komputera do grania, a 94% nastolatków w wieku 12-17 lat gra w gry wideo
  • gra prawie 90% chłopców, ale tylko 40% dziewcząt
  • ponad połowa chłopców gra codziennie.
  • 62% dzieci poniżej 7 roku życia korzysta z gier na smartfonie lub tablecie
  • ponad połowa dzieci gra w gry nieodpowiednie do ich wieku

(źródło: https://akademia.nask.pl/publikacje/Dzieci-w-%C5%9Bwiecie-gier-komputerowych.pdf

Co możemy zrobić?

Jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydaje się dowiedzieć jak najwięcej o grach, które lubi dziecko. Nie negujcie, nie krytykujcie „z góry”. Są świetne gry fabularne czy strategiczno-przygodowe, ale z drugiej strony są też bójki czy strzelanki. Są gry, w których jest wielu uczestników, tzw masówki, które pozwalają na zabawę tysiącom osób jednocześnie. Dobrze towarzyszyć dziecku w graniu choćby na początku, kiedy zaczyna się ta fascynacja, dopytywać dziecko o zasady gry i zachowania graczy. Postarajcie się zrozumieć zafascynowanie swojego dziecka daną grą komputerową. Okażcie zainteresowanie, dzięki temu zdobędziecie jego zaufanie i będziecie pierwszą osobą, do której się zwróci w razie problemów.  Około 46% polskich rodzin spędza czas, grając wspólnie na konsoli, smartfonie czy komputerze. Granie jako rozrywka dla całej rodziny pomaga rodzicom lepiej poznać i zrozumieć zainteresowania ich dzieci. I co by nie powiedzieć, jest to wspólne spędzanie czasu. Dla mnie jest to ok.

Proponuję rozmowę z dzieckiem, na temat jakie gry lubi. Warto wytłumaczyć mu, które są dla niego odpowiednie. Ważnym elementem jest właśnie dostosowanie tematyki i rodzaju gry do wieku. Trzecia sprawa to ustalenie ilości czasu przed ekranem. Psycholodzy uważają że dzieci do trzeciego roku życia w ogóle nie powinny grać w gry komputerowe czy w smartfonach – są na to gotowe dopiero sześcio, siedmiolatki. Jednak także w przypadku starszych dzieci warto zachować zdrowy rozsądek i zadbać o to, aby gry nie stanowiły głównej rozrywki, nie zabierały zbyt wiele czasu. My na przykład mamy w domu ustalony limit tygodniowy grania, nie codzienny. Więcej o tym, ile czasu może spędzać dziecko przed ekranem znajdziecie tutaj: https://www.orange.pl/razemwsieci/ile-czasu-przed-ekranem

Bezpieczeństwo przede wszystkim. Umówcie się z dzieckiem, że będzie zgłaszało przypadki agresywnego zachowania w sieci, groźby, wulgarny język czy nieodpowiednie treści. Przyjmijcie także moją radę i nie dawajcie dziecku własnego smartfona do grania. Często w komórce mamy podpięte karty kredytowe. Nawet kilkuletnie dziecko z taką zapamiętaną kartą bez problemu dokona płatności w grze. Co oczywiste w telefonie dziecka także nie podpinajmy karty. Ja np. zaznaczyłam w ustawieniach, że za każdym razem niezbędna jest autoryzacja hasłem lub odciskiem palca kolejnych płatności.

Zastanówcie się, czy używanie gier to dobry sposób na nagradzanie lub karanie dziecka. Używanie nowych technologii do kontroli zachowania może nie okazać się dobrym pomysłem.  Badania wskazują, że system kar i nagród (którego nie jestem zwolennikiem) nie sprawia, że dzieci w dłuższej perspektywie zaprzestają zachowań, za które są karane. Tak, wiem, że szlaban na komputer działa od razu i dziecko sprzątnie pokój, ale to oznacza także, że dziecko przed ekranem może spędzić dużo więcej czasu. Bo jak zabrać dziecku nagrodę np. za dobre stopnie. Niech gra do woli 🙂 Druga kwestia, jeśli granie jest nagrodą to zdecydowanie zwiększamy atrakcyjność tego typu rozrywki.

Last but not least. Spędzajmy czas z dzieckiem aktywnie, pokazujmy mu różne formy rozrywki – także poza ekranami, bawmy się z nim i rozmawiajmy. Kolorowy i różnorodny świat gier komputerowych bardzo łatwo nęci dzieci i młodzież. Ważne jest, żeby znaleźć czas na inne hobby, takie jak: spotkania z przyjaciółmi, sport czy wycieczki rodzinne.

Na co zwrócić uwagę przede wszystkim?

– na język używany w samych grach lub przez jej uczestników

– na zachowania uczestników ale także zachowania wymagane czy obowiązujące w grze np. brutalność czy przemoc

– czytajcie proszę etykiety gier i zwracajcie uwagę na PEGI. To klasyfikacja wiekowa gier wideo ze względu na wiek uczestnika.  I nie ma tutaj co odpuszczać dzieciakowi, tylko rzeczywiście tego pilnować. Dodatkowo na grach znajdują się ikonki obrazujące jakie treści zawiera gra np. przemoc, sex, hazard, strach, czy wulgarny język. Więcej o tym, co znaczą inne ikonki i symbole przeczytacie na stronie Fundacji Orange: https://fundacja.orange.pl/blog/wpis/gry-dla-dzieci-jak-rozpoznac-te-najlepsze

– uwaga na mikropłatności za dodatkowe funkcjonalności w grach. Mikrotransakcje przestają być mikro, kiedy stają się nagminne. W grze umieszczane są sklepy, w których używa się specjalnej waluty zdobywanej za prawdziwe pieniądze, a gracze nakłaniani są do zakupu kont premium umożliwiających im kontynuowanie gry. Do pewnego czasu nie wiedziałam co to są skiny, teraz już wiem; na szczęście dziecko zapytało mnie o zgodę na płatność. Większość rodziców może się nie zorientować, a z tego co wiem rzadko kiedy producenci gier wyrażają zgodę na zwrot pieniędzy. Gry są coraz bardziej agresywne pod tym kątem, w wielu przypadkach czujność rodzica jest uśpiona. W tym przypadku włączona opcja kontroli rodzicielskiej nie pomoże

– reklamy – pamiętajcie, że pojawiają się automatycznie, a mogą być w formie czy treści zupełnie  nieodpowiednie dla dziecka

– obserwujcie dziecko, czy jego zachowanie się zmienia. Zbyt długie granie, w dodatku w niewłaściwe gry,  powodować może agresję, wycofanie, a nawet uzależnienie. Od razu reagujcie. Pierwszymi symptomami uzależnienia może być unikanie znajomych i utrata dotychczasowych przyjaciół, brak innej aktywności poza graniem; rezygnacja z dotychczasowych zainteresowań; nocne granie; zaburzenia koncentracji uwagi, pamięci. W takich przypadkach warto skorzystać z Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 http://www.116111.pl/ Bezpłatna infolinia dla dzieci i młodzieży działa codziennie w godzinach 12–22

Nie taki diabeł straszny…

Jeśli gry są odpowiednio dobrane do wieku i możliwości dziecka, mogą być dla niego doskonałym źródłem nauki i rozrywki.  Dr Rożek podczas konferencji Dnia Bezpiecznego Internetu mówił „Co gry robią dzieciom”. I okazuje się, że robią wiele dobrego. Moje dzieci mając 8-9 lat, znają bardzo ciekawe słownictwo w języku angielskim, wiele razy mnie tym zaskoczyli. Gry mogą rozwijać, zręcznościowe powodują tworzenie nowych połączeń neuronowych oraz poprawiają koordynację wzrokowo-ruchową. Wiele gier ćwiczy wyobraźnię przestrzenną, koncentrację na szczegółach. Gry uczą negocjacji, inwestycji, zarządzania.  Są też już gry nastawione na rozwijanie empatii. To są umiejętności bardzo przydatne w dorosłym życiu. Polecam do obejrzenia retransmisję konferencji z okazji Dnia Bezpiecznego Internetu. Streszczał ją na blogu już Michał, ja szczególnie zapraszam do obejrzenia wypowiedzi dr Rożka (od 1 godziny materiału)

 

Gry to bardzo ważny temat. Mogę zapowiedzieć, że będzie tej tematyki więcej na blogu. Bądźcie czujni i śledźcie bloga jeszcze dzisiaj, będzie niespodzianka 🙂

Udostępnij: Dzieciaki uwielbiają gry to dobrze czy źle?

Bezpieczeństwo

Jak Wojtek (nie) został Illuminatą

18 lutego 2021

Jak Wojtek (nie) został Illuminatą

„Michał, zobacz co dostałem! Co mam z tym zrobić? Skontaktowałbyś się?” – Wojtek Jabczyński całkiem nieźle udawał emocje, podsyłając mi screen z maila, który chwilę wcześniej do niego trafił. Jakby nie patrzeć – propozycja jest kusząca. Nagroda pieniężna 700 tysięcy dolarów, wymarzony dom w dowolnym miejscu świata, 15 tys. dolarów tygodniowo (!) na koncie. No i członkostwo w legendarnym tajnym stowarzyszeniu, istniejącym od XVIII wieku.

No właśnie. Tajnym. Od kiedy Illuminati zaczęli wysyłać maile, szukając nowych członków?

Damy Ci wszystko, chcemy… właśnie, czego chcemy?

Mail, który trafił do Wojtka (to nie pierwszy przypadek, który opisuję 🙂 ), to tzw. nigeryjski scam – nieco „stuningowany” – znany też w wersji oszustwa „na celebrytę”. Jestem się w stanie założyć o każde pieniądze, że co najmniej 95% z Was słyszało, bądź osobiście spotkało się z „wyjątkową propozycją udziału w inwestycji”. Ewentualnie też od spadkiem nieznanego Wam do tej pory… nigeryjskiego krewnego. Sam dostałem kiedyś DM na Twitterze od dżentelmena. Informował mnie o rzekomej śmierci pana o nazwisku Rosiak i skomplikowanym, potrójnym bodaj, nigeryjskim imieniu. Miliony dolarów, czekające na mnie? Niewidziany wujek z Czarnego Lądu? Cóż – nie sądzę…

Gdzie jest oszustwo? Phishing wysłany do Wojtka jest z grupy tych subtelnych, wyrafinowanych. Tu nikt nie prosi o pieniądze na początku, zarzuca jedynie socjotechniczną wędkę, licząc, że rybka złapie się na haczyk. Wchodząc w interakcję z Peterem ofiara prędzej, czy później dowiedziałaby się, że owszem, oferowane jest jej członkostwo w stowarzyszeniu, ale… Cóż, ale najpierw musi zapłacić wpisowe, później pewnie składkę, potem jeszcze jakieś pieniądze. Gdy zorientuje się, że coś zaczyna być nie tak – „sekretarz Illuminatów” przestanie odpowiadać na maile.

Tzw. nigeryjski scam jest bardziej toporny, a sprawcy szybko zmierzają „do brzegu”. Zazwyczaj już w pierwszym mailu warunkują odbiór spadku wsparciem w opłatach bankowych, czy innych tego typu aktywnościach. Jeśli dobrze prowadzona „wkrętka” padnie na podatny grunt, ofiara może się zorientować, że coś jest nie tak, gdy z jej konta znikną dziesiątki tysięcy złotych.

Nigeryjski scam na podryw albo celebrytę

A jak się oszukuje „na celebrytę”? Kilkanaście dni temu nawet mainstreamowe media (m.in. Onet) pisały o mieszkance Piaseczna, która dała się okraść na bardzo duże pieniądze, będąc pewna, że płaci na… operację Clinta Eastwooda. Umiejętnie prowadzona przez osobę podającą się za syna aktora zorientowała się, że coś jest nie tak, gdy stan jej konta zmalał o… 600 tysięcy złotych!

Idealnym źródłem dla oszustów są oczywiście wszelkie serwisy randkowe. To miejsca, w których socjotechnika wyjątkowo się sprawdza. Mam tam do czynienia z osobami sprofilowanymi na konkretne aktywności – poszukujących miłości lub seksu. W obu przypadkach mamy do czynienia z jednym z podstawowych potrzeb wg. piramidy Maslowa. Takie osoby, widzące swój cel w zasięgu wzroku, bardzo łatwo oszukać i wyciągnąć naprawdę duże pieniądze. Kilka lat temu na konferencji Confidence słyszałem historię o zakochanym Polaku, który wpłacił kilkadziesiąt tysięcy dolarów… okupu za rzekomo porwaną ukochaną!

Co ciekawe, ofiarami oszustów nie są tylko kobiety. Miałem całkiem niedawno w swoim życiu taki okres, gdy korzystałem z tego rodzaju witryn. Dziwnym trafem zakochała się we mnie stacjonująca w Polsce żołnierka US Army. Uwierzyłem podobnie jak Wojtek w Illuminati 🙂

Udostępnij: Jak Wojtek (nie) został Illuminatą

Inne

Przezroczyste drewno i super bezpieczna sieć kwantowa

13 lutego 2021

Przezroczyste drewno i super bezpieczna sieć kwantowa

Przezroczyste drewno czy kwantowa sieć satelitarna. Futurystyczne rozwiązania są już na wyciągnięcie ręki. Dlaczego? Bo żyjemy w przyszłości a rozwój technologii nigdy nie był tak szybki i spektakularny. Teraz jedyną stałą rzeczą w naszym życiu jest… zmiana. I to szybka. Jeśli nie nadążaliście w tym tygodniu za niusami to podsyłam nowinki ze świata technologicznego.

Poznajcie drewno 2.0

Naukowcy zaprezentowali nowy, zmodyfikowany rodzaj drewna. Ten niemal przezroczysty surowiec jest tak samo wytrzymały jak tradycyjne drewno, a do tego posiada bardzo dobre właściwości izolacyjne. Odpowiednio przygotowany, materiał jest pozbawiony pęknięć, deformacji kształtu czy zabarwienia. Wynalazcy zwracają uwagę, że ich drewno 2.0 może być szeroko wykorzystane np. w budownictwie, a potencjał surowca jest ogromny. Ze względu na przezroczystość sięgającą 90 proc., ich surowiec drzewny może zastąpić np. szkło, które zazwyczaj odpowiada za największe spadki temperatur i najgorszą izolację ciepła w każdym domu. W pełni drewniane okna nie miałyby tego problemu, a do tego byłyby odporne na stłuczenia. Nie dość, że takiego okna nie rozbiłaby cegła, to jeszcze łatwiejszy jest w transport oraz magazynowanie. A co najważniejsze, ile drzew nie zostałoby wyciętych a lasów zniszczonych na zawsze?

źródło: spidersweb.pl

Czy będzie można przesyłać informacje nie do odszyfrowania?

Chińska Akademia Nauk intensywnie pracuje nad budową pierwszej na świecie kwantowej sieci satelitarnej, dzięki której przesyłane informacje byłyby praktycznie niemożliwe do odczytania przez niepowołane osoby. Każda próba odszyfrowania informacji kończyłaby się bezpowrotnym ich zniszczeniem, a jej nadawca byłby informowany o takim incydencie. Chińczykom udało się stworzyć podwaliny do nowej, najbezpieczniejszej w historii świata komunikacji opartej na technologii przesyłu informacji na ogromne odległości z wykorzystaniem zjawiska splątania kwantowego. Chińscy badacze uważają, że już za 2 lata będą w stanie przesyłać proste informacje bezprzewodowo pomiędzy swoimi instytutami za pomocą satelitów. Chcą w ten sposób wyeliminować tradycyjną formę komunikacji i fizyczne urządzenia. To właśnie one są najsłabszym ogniwem, gdyż mogą zostać łatwo zhakowane.

źródło: geekweek.pl

Raport: Niemal połowa Polaków płaci za usługi cyfrowe

Z raportu „Polaków portfel własny – zakupy w dobie pandemii” wynika, że z subskrypcji cyfrowych korzysta już niemal połowa Polaków, z czego najwięcej płaci za dostęp do platform z filmami i serialami takimi jak Netflix, HBO GO czy Amazon Prime (35 proc.).  Na drugim miejscu wśród najczęściej subskrybowanych usług znalazły się serwisy streamingowe z muzyką takie jak Spotify czy Tidal (12 proc.). Usługi subskrypcyjne są najbardziej popularne wśród najmłodszej grupy ankietowanych w wieku 18-29 lat. Tylko 11 proc. z nich nie ma wykupionej żadnej subskrypcji. Ten model jest też często wybierany przez osoby mieszkające w metropoliach powyżej 500 tys. mieszkańców (z podobnych usług nie korzysta tam tylko 44 proc. mieszkańców).
W pokoleniu czterdziestolatków i pięćdziesięciolatków z żadnej formy subskrypcji nie korzysta ponad połowa osób (kolejno 53 i 56 proc.). Wśród seniorów w wieku 60-69 lat odsetek ten wynosi już 80 proc. Również zarabiający najmniej częściej rezygnują z możliwości posiadania podobnych usług.

źródło: wirtualnemedia.pl

Polacy kupują mniej, ale rzeczy lepszej jakości

Z badania przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie Allegro Lokalnie, ponad 46% respondentów decyduje się na zakup mniejszej ilości produktów, ale zwraca uwagę na jakość ich wykonania – szczególnie w grupie 35+ jest to bardzo istotna kwestia. Zdarza się im kupować rzeczy, których nie potrzebują (21% badanych), jednak większość deklaruje, że wybiera tylko to, co jest niezbędne (51%). A jak z wami? Jesteście zakupoholikami czy podejmujecie przemyślane decyzje? Ja zauważyłam, że w ciągu ostatniego roku robiłam bardzo mało zakupów: ubrań, kosmetyków czy nawet zabawek. I jest mi z tym baaardzo dobrze. Mam nadzieję, że początkowo wymuszony sytuacją pandemii minimalizm zostanie ze mną na dłużej i bardziej świadomie.

źródło: dlahandlu.pl

 

Udostępnij: Przezroczyste drewno i super bezpieczna sieć kwantowa

Bezpieczeństwo

Fałszywe bramki płatności – jak to działa?

4 lutego 2021

Fałszywe bramki płatności – jak to działa?

Fałszywe bramki płatności… To zmora ostatnich kilkunastu miesięcy, z intensyfikacją aktywności przestępców na początku pandemii. Wtedy na telefony polskich internautów zaczęły gremialnie przychodzić SMS z sugestiami, by dopłacić kilka złotych za dezynfekcję paczki. Później oszuści wpadali jeszcze na szereg innych pomysłów, każdy prowadzący do tego, by przekonać ofiarę do: kliknięcia; otwarcia strony; nie zwrócenia uwagi, że choć przypomina panel operatora płatności, to ma zupełnie inny adres. Wszystko po to, by przejąć login i hasło ofiary, a następnie okraść ją ze wszystkich pieniędzy.

Jak to wygląda?

Tego się nie da robić w jedną osobę. Kluczem są fałszywe bramki płatności. Taką bramkę może obsługiwać jeden człowiek, ten sam, który wcześniej przygotuje i wyśle phishingowe SMSy. Nie musi znać się na kodowaniu – podaż „lewych” bramek na rynku jest naprawdę spora. Wyglądają identycznie jak te prawdziwe, jedyną różnicą jest oczywiście adres. Podobnie po wyborze banku, ofiara widzi kopię 1:1 witryny swojego banku.

Ze skradzionymi pieniędzmi trzeba coś jednak zrobić. Najlepiej szybko, żeby ofiara się nie zorientowała, że coś jest nie tak. Jeśli nasza socjotechnika jest wyjątkowo dobra, trzeba się liczyć z tym, że kolejne dane do panelu obsługi bramki mogą wpływać bardzo szybko.

Miałem okazję zajrzeć „za kulisy”, do panelu administracyjnego i dowiedzieć się jak wyglądają fałszywe bramki płatności. Wygląda to naprawdę profesjonalnie i czytelnie. Imię i nazwisko, mail, numer telefonu (to wszystko podawane przy rejestracji rzekomej płatności) i oczywiście to, co interesuje przestępcę najbardziej – login i hasło. A także, jeśli ofiara dała się nabrać, ostatnia kluczowa rzecz do przelewu. Kod SMS. Dodatkowo jest też miejsce na uwagi operatora. Ostatni ciekawy punkt to panel, pozwalający na bieżąco generować kolejne phishingowe witryny. Dzięki temu operator ma wszystko pod ręką, może reagować, gdy widzi, że pojedyncze strony są blokowane. Może teżwysyłać SMSy w wielu małych paczkach, utrudniając życie zespołom bezpieczeństwa.

Ile się na tym zarabia?

Wspominałem o tym, że jedna osoba nie ogarnie – potocznie mówiąc –tego wszystkiego. Jeśli oszust chce zmaksymalizować zysk, musi mieć „słupa” z kontem w każdym obsługiwanym banku, a często też innych, którzy częściowo przeprane pieniądze wpłacają na konta kryptowalutowe. W międzyczasie jak najwięcej ruchu finansowego generowane jest off-line – w grę wchodzą gotówka, bankomaty, a nawet nieznane przez wielu młodych… przekazy pieniężne na poczcie!

Przestępcy lubią sobie pomagać, ale rzecz jasna nie za darmo. Bardziej lubią korzystać z pomysłowości konkurencji, uzależniając opłatę za wynajem własnej bramki od wygenerowanych dochodów. Na dość zbójecki procent, życząc sobie nawet do 1/3 zysków, ale nie mniej niż 1000 złotych.

Wydaje się jednak, że na pokrycie wszystkich kosztów wystarczy jeden dobry „strzał”. Sami spójrzcie na stan swojego konta i zastanówcie się, na jakim poziomie może się wahać średni zysk z jednego udanego „strzału”. W sytuacji, gdy – jak opowiadał na konferencji Adam Haertle z Zaufanej Trzeciej Strony – konwersja przy kampaniach ransomware to +/- 16,5%, nawet jeśli do kampanii „bankowych” obniżymy rokowania o połowę, pozostaje 8%. 8 osób na 100, czy raczej – biorąc pod uwagę liczby SMSów wysyłanych w takich kampaniach – 8000 na 100 tys. Jeśli komuś nieuczciwa praca nie przeszkadza to nawet przy 0,8 proc. jest po co się schylić.

Ba – pojawiają się nawet kampanie (choć póki to spotkałem się tylko z takimi, gdzie wykradano numery kart), gdzie w ramach rzekomego (chyba za często używam tego słowa) potwierdzenia ofiara miała wpisać… stan konta! No tak – po co poświęcać czas na „marne kilka tysięcy” skoro można zająć się kontem z pięcio- czy sześciocyfrowym stanem?

Co robić?

Na końcu zawsze musi być morał. Jak w bajkach Krasickiego 🙂 Jeśli mielibyście zapamiętać z tego tekstu jedną rzecz, niech to będzie:

SPRAWDZAJCIE ADRES W PASKU PRZEGLĄDARKI!

To wystarczy, by napsuć krwi oszustom. To w zasadzie stuprocentowo skuteczny sposób na uniknięcie ataków takich, jak te opisywane powyżej. Jeśli jeszcze dołożycie „nie instaluj aplikacji spoza Sklepu Play” poradzicie sobie jeszcze z paroma innymi ryzykami. Nawet jeśli cierpimy na olbrzymi niedobór czasu akurat sytuacje, w których idzie o nasze pieniądze nie powinny być tymi, na których rzeczony czas oszczędzamy.

Dodatkowo, jeśli aplikacja Waszego banku może służyć jako drugi czynnik uwierzytelnienia przy transakcjach (tj. wykonując przelew musicie otworzyć aplikację, by go zaakceptować), zróbcie to. Kod SMS możecie wpisać przypadkiem na fałszywej stronie – używając aplikacji akceptujecie transakcję wyłącznie tam. Trzeba jednak pamiętać, by przed akceptacją PRZECZYTAĆ, czego dotyczy. Przestępcy, usiłując przekonać nas do „przelewu” tak naprawdę wykradają SMSa, by zatwierdzić konto „słupa” jako zaufane, by potem, bez naszej wiedzy, przelać nań wszystkie nasze pieniądze.

To naprawdę jest diabelnie dochodowy biznes. Statystycznie w gronie Twoich znajomych jest jeden na 10, może na 20, który też kliknąłby w taką bramkę, nie spojrzawszy na pasek adresu. I choć ostatnio, po serii aresztowań tzw. „bramkarzy” tego typu kampanie nieco się uspokoiły, nie ma sensu się oszukiwać – w kolejce czekają kolejni, wietrząc łatwy zarobek. Nie warto uszczęśliwiać oszustów. Opowiedz swoim bliskim i dalszym znajomym, jak wyglądają takie ataki – może ocalisz ich przed feralną i bardzo kosztowną wpadką?

Bądźcie bezpieczni.

Udostępnij: Fałszywe bramki płatności – jak to działa?

Obsługa i Relacje z Klientami

Wszystkie salony Orange otwarte

28 grudnia 2020

Wszystkie salony Orange otwarte

Od dzisiaj obowiązują nowe obostrzenia związane z narodową kwarantanną. Zamknięte zostały m.in. galerie handlowe. Zgodnie z rozporządzeniem mogą w nich funkcjonować tylko wybrane sklepy i placówki, w tym salony operatorów telekomunikacyjnych. To oznacza, że wszystkie salony Orange w całym kraju, pozostają dla Was otwarte. Możecie bez przeszkód załatwić swoje sprawy związanie z naszymi usługami, ofertą, kupić nowe urządzenie czy akcesoria.

Chcemy podkreślić, że placówki Orange są przygotowane, aby klientów obsługiwać w bezpieczny sposób. Konsultanci pracują w maseczkach lub przyłbicach. Przy wejściu do salonu możecie skorzystać z środków dezynfekcyjnych lub rękawiczek ochronnych. Stanowiska obsługi, kasy i ekspozycje są regularnie czyszczone oraz dezynfekowane.

Dokładamy wszelkich starań, abyście w salonach czuli się bezpieczni i mogli załatwiać niezbędne sprawy. Z Waszej strony prosimy o to samo. W salonie zasłaniajcie usta i nos, dezynfekujcie dłonie. Jeśli czujecie się źle, macie objawy choroby poproście kogoś o pomoc w załatwieniu sprawy. Zachęcamy też do korzystania ze strony internetowej lub infolinii Orange.

W całym kraju, w galeriach handlowych i poza nimi, działa prawie 700 salonów Orange. Najbliższą placówkę w Waszej okolicy możecie znaleźć tutaj.

Udostępnij: Wszystkie salony Orange otwarte

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej