Oferta

Oglądaj mecze Ekstraklasy na odkodowanych kanałach Canal +

11 marca 2020

Oglądaj mecze Ekstraklasy na odkodowanych kanałach Canal +

Z duchem sportu i z myślą o kibicach, najbliższa kolejka PKO BP Ekstraklasy transmitowana w kanałach Canal + zostanie odkodowana dla wszystkich abonentów Orange TV. To znaczy, że nawet jeśli nie macie CANAL+ w swoim abonamencie, to będziecie mogli przeżywać sportowe emocje razem ze swoimi drużynami – pomimo niedostępnych stadionów.

Plan transmisji

13 marca (piątek) 18:00 ŁKS Łódź – Górnik Zabrze, CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 3 Komentarz: Tomasz Ćwiąkała, Remigiusz Jezierski
20:00 – 23:00 Super Piątek, CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 3 Prowadzący: Żelisław Żyżyński; gość: Andrzej Juskowiak
20:30 Śląsk Wrocław – Raków Częstochowa, CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 3
Komentarz: Robert Skrzyński, Tomasz Wieszczycki

14 marca (sobota) 15:00 Pogoń Szczecin – KGHM Zagłębie Lubin, CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 3 Komentarz: Żelisław Żyżyński, Maciej Murawski17:30 Piast Gliwice – Wisła Kraków, CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 3 Komentarz: Adam Marchliński, Marcin Baszczyński
20:00 Lech Poznań – Legia Warszawa, TVP Sport, CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 3 Komentarz: Przemysław Pełka, Kazimierz Węgrzyn 22:00 Liga+, CANAL+ Sport Prowadzący: Rafał Dębiński; gość: Radosław Majdan 22:00 Liga+, CANAL+ SPORT Prowadzący: Rafał Dębiński; gość: Radosław Majdan 15 marca (niedziela) 15:00 Cracovia – Jagiellonia Białystok, CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 3 Komentarz: Bartosz Gleń, Kamil Kosowski

15 marca (niedziela) 15:00 Cracovia – Jagiellonia Białystok, CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 3 Komentarz: Bartosz Gleń, Kamil Kosowski 17:30 Lechia Gdańsk – Arka Gdynia, CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 3 Komentarz: Rafał Wolski, Tomasz Wieszczycki 19:30 Liga+ Extra, CANAL+, CANAL+ Sport 3 Prowadzący: Krzysztof Marciniak, Andrzej Twarowski 21:00 Turbokozak,  CANAL+ Sport 3 Prowadzący: Bartek Ignacik 16 marca (poniedziałek) 18:00 Wisła Płock – Korona Kielce, CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 3 Komentarz: Marcin Rosłoń, Wojciech Jagoda 20:00 Ekstraklasa po godzinach, CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 3 Prowadzący: Żelisław Żyżyński; gość: Marcin Baszczyński

Udostępnij: Oglądaj mecze Ekstraklasy na odkodowanych kanałach Canal +

Odpowiedzialny biznes

Jesteś zwycięzcą!

22 października 2013

Jesteś zwycięzcą!

Korona Kielce odżyła! Po pierwszych trzech kolejkach sezonu zespół zamykał tabelę ekstraklasy, zwolniono trenera Leszka Ojrzyńskiego, protestowali kibice i piłkarze. Początkowo media z przymrużeniem oka traktowały nominację dla nowego szkoleniowca, Jose Rojo Martina „Pachety”. Hiszpan tymczasem wyprowadza Koronę na prostą. Bilans czterech ostatnich meczów to dwa remisy i dwa zwycięstwa.

Ostatnie, nad Jagiellonią, było symboliczne dla Macieja Korzyma, który dokładnie 5 miesięcy wcześniej, w meczu z tym samym rywalem, doznał poważnej kontuzji. Wówczas zaimponował, bo natychmiast po wyjściu ze szpitala z nogą w gipsie wrócił na stadion, by dopingować swoich kolegów.  W miniony weekend wszedł na boisko po raz pierwszy po kontuzji. W ten sposób Korona, ceniona przede wszystkim za charakter, odzyskała jednego z najbardziej walecznych piłkarzy w swoich szeregach.

Po spotkaniu mogliśmy zobaczyć imponującą radość kielczan w szatni. Już w przeszłości gracze Korony pokazali, że stanowią monolit i mają niezwykłe poczucie humoru, gdy zapraszali na mecz tańcząc do utworu Harlem Shake. Tym razem w szatni cieszyli się oglądając film, który niedawno podbił Internet, czyli Jesteś zwycięzcą. To po prostu trzeba zobaczyć 🙂

Udostępnij: Jesteś zwycięzcą!

Odpowiedzialny biznes

Reaktywacja Smudy i Wdowczyka

26 września 2013

Reaktywacja Smudy i Wdowczyka

Nowa formuła rozgrywek ekstraklasy sprawia, że mecze możemy oglądać niemal codziennie.

W lidze pozostał już tylko jeden niepokonany zespół – Wisła ograła bowiem Lechię i niespodziewanie wskoczyła na pozycję wicelidera. Pod wodzą Franciszka Smudy drugą młodość przeżywa Arkadiusz Głowacki, a skuteczność odzyskał Paweł Brożek. Zaskakuje też wysokie miejsce Pogoni Szczecin pod wodzą walczącego o odzyskanie dobrego imienia Dariusza Wdowczyka. Adam Godlewski w „Piłce Nożnej” przyznał, że każdy zasługuje na drugą szansę i zasugerował, że gdyby nie udział w korupcji, Wdowczyk już dziś byłby kandydatem na selekcjonera.

Już widać pierwsze efekty zatrudnienia w Ruchu Chorzów trenera Jana Kociana, ale i nowego-starego dyrektora sportowego Mirosława Mosóra, który słowackiego trenera sprowadził. Ruch w dwóch meczach pod wodzą nowego szkoleniowca zdobył 4 punkty. Takiego startu zazdroszczą chorzowianom w Kielcach.

Władze Korony zwolniły jakiś czas temu Leszka Ojrzyńskiego, mimo że murem stali za nim piłkarze. W powszechnej opinii efekt jest taki, że zespół stracił swój znak rozpoznawczy, czyli niebywałą waleczność. Teraz drużyna, już pod wodzą Jose Rojo Martina, zamyka tabelę, ale dajmy jeszcze Hiszpanowi czas na odwrócenie sytuacji.

Kłopoty z kontuzjami mają i Legia, i Lech, ale tylko obrońcy tytułu wychodzą z tej sytuacji niemal bez szwanku. Kadra Legii wydaje się wystarczająco szeroka, o czym świadczy pewne prowadzenie w lidze z 4. punktami przewagi. Wczoraj mistrz Polski ograł będącą na fali Jagiellonię. W Lechu z kolei do gry zgłoszono czterech pikarzy rezerw, a jeden z nich – 17-letni Jan Bednarek, zdążył wyjść w podstawowym składzie. O tym, że zostanie dołączony do kadry pierwszego zespołu, dowiedział się podczas rozgrzewki przed meczem rezerw.

Poniżej oczekiwań spisują się Śląsk, skarcony wczoraj przez Cracovię (w 5. minucie czerwona kartka dla bramkarza Rafała Gikiewicza) oraz Piast, o którego sile stanowił na początku sezonu Marcin Robak, sprzedany do Pogoni. Coraz śmielej poczyna sobie beniaminek Zawisza Bydgoszcz.

Kto najlepiej wytrzyma wydłużony w tym sezonie wyścig?

Udostępnij: Reaktywacja Smudy i Wdowczyka

Odpowiedzialny biznes

Ekstraklasa ma dać wiecej

8 kwietnia 2013

Ekstraklasa ma dać wiecej

W przyszłym roku Ekstraklasa gra dłużej i wiecej. Dłuższy sezon, więcej meczów, a w efekcie więcej transmisji, wiecej emocji, więcej pieniędzy i … może lepszy poziom. Nie ma co opisywać samej reformy, bo już została wielokrotnie opisana. Pytanie tylko czy warto było ją wprowadzać.
Wyda mi się, że zdecydowanie tak. Nie wiem, czy nowa wersja Ekstraklasy będzie dużo lepsza od obecnej. Na pewno jednak będzie wymagać od piłkarzy więcej pracy – a przecież niejednokrotnie podnosiły się głosy, że zarabiają oni zbyt dużo w stosunku do włzonego wysiłku. Będzie więcej meczów. Zarówno latem, jesienią, wczesną wiosną, jak i późną wiosną będzie się o co bić na wiekszości ligowych boisk. Najpierw kluby będą walczyć by znaleźć się w lepszej grupie. Stąd ci ze środka tabeli będą mieli realne wyzwania, a nie jak obecnie mecze o pietruszkę, czyli to czy będziemy na 8, 9 czy 10 miejscu w lidze. Teraz to będzie oznaczało awans do grupy mistrzowskiej lub spadek do grupy zagrożonej wizją 1 ligi. Pewnie wielu nie podoba się podział punktów na pół po pierwszej turze. Powiem szczerze, że mi też. Ponieważ można mieć wrażenie, że mecz w grupach jest dwa razy ważniejszy od meczu w fazie zasadniczej. Z drugiej strony takie rozwiązanie powoduje, że można się odegrać w fazie finałowej. Przypomina mi się tu karciana gra w „Kierki”, gdzie też jest odgrywka, która potrafi wywrócić tabelę całej rozgrywki. Więcej meczów to w końcu większe pieniądze ze sprzedaży biletów, lóż, praw telewizyjnych. Oczywiście to też większe wydatki na zawodników, organizacje meczów. Wydaje mi się jednak, że bilans finansowy powinien wyjść na plus. A to oznacza, że w ligowej piłce nożnej pojawią się większe pieniądze, a miejsmy nadzieję w konsekwencji wzrost znaczenia ligi.
Czy to wszystko przełoży się na wyższym poziom rozgrywek, wzrost znaczenia i siły polskich zespołów? Dziś trudno prorokować na ile będzie to miałao znaczenie. Nie ma się co łudzić, że widoczna poprawa dokona się po jednym sezonie. Niemniej poziom ligowej piłki, jej marazm a w efekcie nasze „sukcesy” na boiskach europejskich wymuszają na nas poszukiwanie nowych rozwiązań. Europa cały czas nam ucieka a my w piłce ligowej cały czas tkwimy w miesjcu. Dlatego dobrze, że jesta jakaś wizja i próba zmiany systemu rozgrywek. Może nie jest  ona ostateczna, może będą zmiany, ale na pewno warto je podejmować.

Udostępnij: Ekstraklasa ma dać wiecej

Odpowiedzialny biznes

Śmieje się ostatni – transfery last minute w ekstraklasie

27 lutego 2013

Śmieje się ostatni – transfery last minute w ekstraklasie

O zakupach Legii napisano już wszystko. Rzućmy zatem okiem na ruchy w innych drużynach ekstraklasy. Rozbiór Polonii, ofensywne wzmocnienia Lecha, koreańskie wsparcie w Jagiellonii czy wreszcie chwytanie się brzytwy przez Bełchatów – na polskim rynku działo się naprawdę sporo, również w ostatnich dniach przed zamknięciem okna transferowego.

Lech już w pierwszej wiosennej kolejce odrobił do lidera trzy punkty, w czym wybitnie pomógł nowy nabytek Kasper Hamalainen – Fin asystował i sam zdobył bramkę. W drugiej części spotkania na boisku pojawił się Łukasz Teodorczyk. Młody reprezentant Polski miał trafić do Poznania dopiero po zakończeniu kontraktu, jednak został wyrwany z Polonii już teraz. Właściciel stołecznego klubu, Ireneusz Król, zarzekał się, że nie puści Teodorczyka zimą, ale przekonało go ostatecznie pół miliona złotych.

Tak jak nowy prezes Legii odważnie kupował, tak Ireneusz Król w Polonii pozbywał się graczy na potęgę. Wielokrotne obietnice spłaty zaległości wobec piłkarzy pozostawały bez pokrycia. W trakcie przygotowań do sezonu czterech zawodników Czarnych Koszul na znak protestu wyjechało ze zgrupowania. Gdy mijał termin spłaty, Król na pytanie dziennikarza Przeglądu Sportowego, czy spłaci długi zgodnie z obietnicą, odparł przez telefon: „Jestem w Wiedniu, robię przelew”. Transparent o takiej treści kibice Polonii wywiesili podczas meczu z Lechią. Klub opuścili już – oprócz Teodorczyka – Dwaliszwili, Brzyski (obaj Legia), Baszczyński (Ruch), Cani (Catania), Isidoro (Numancia), Golatkin (rozwiązany kontrakt) i Cotra (Zagłębie). Do tego Legia myśli jeszcze nad Todorovskim, a Śląsk jest bliski sprowadzenia Kokoszki. Na Facebooku krążył żart z informacją, że Daniel Gołębiewski wreszcie będzie pierwszym napastnikiem klubu. Towarzyszył mu wycinek kadry zespołu, w którym Gołębiewski był jedynym napastnikiem… W tej sytuacji remis Polonii z Lechią trzeba uznać za sukces.

W Gdańsku nie gra już Abdou Razack Traore, jest za to Algierczyk El Amine Rahoui, sprowadzony z piątej ligi francuskiej. W debiucie – jak pisał serwis trójmiasto.sport.pl – Rahoui miał jedynie dwa udane zagrania w ciągu niemal godziny gry. W pierwszym składzie w barwach Jagiellonii wyszedł Koreańczyk Kim Min Kyun. W audycji radiowej „Piłka w grze” dziennikarz sportowy Jakub Radomski przyznał, że obecność Azjaty w kadrze nie przyniesie korzyści marketingowych. – To się opłacało, gdy Kagawa przychodził do Bundesligi albo Nakata do ligi włoskiej. Wtedy zawodnik trafiał do ligi, która jest dobrze kojarzona w jego kraju. Wątpię, by ludzie w Korei Płd. kojarzyli naszą ekstraklasę. Nie jestem przekonany, czy tego typu piłkarz będzie w stanie się zaaklimatyzować w klubie specyficznym, gdzie będzie bardzo zimno i przyjdzie mu grać na mało atrakcyjnym obiekcie. W pewien sposób cenię jednak Tomasza Hajtę i wiem, że jeżeli on widzi w Koreańczyku potencjał, to nie jest to przypadkowy piłkarz – powiedział Radomski.

Kibice Górnika ubolewali, że za Arkadiusza Milika przyszedł Tomasz Zahorski, ale w ostatniej chwili udało się sprowadzić też Ireneusza Jelenia. Były reprezentant Polski po przygodzie z Podbeskidziem miał oferty z klubów zagranicznych, ale nie chciał wyjeżdżać z kraju z prywatnych powodów. Do Wisły Kraków powrócił Patryk Małecki, wrócił i Kamil Kosowski. Lewy pomocnik dobrze wiedział, że zostanie wygwizdany w meczu w Bełchatowie. W wywiadzie dla „PS” mówił, jak jego zdaniem wygląda rzeczywistość w jego byłym klubie: – Z tego, co widziałem i słyszałem w kuluarach, Bełchatów miał spaść już w zeszłym sezonie, ale się nie udało. Nie udało się dzięki nam, zawodnikom. Mieliśmy charakter i umiejętności, żeby ratować ligę na jednej pensji. Może komuś w klubie to się nie spodobało – powiedział Kosowski, który już w barwach Wisły wywiózł z Bełchatowa jeden punkt. Ostatni w tabeli GKS rzutem na taśmę kupił lub wypożyczył kilku piłkarzy. Jak pisze „Piłka Nożna”, do klubu trafili Mouhamadou Traore (Pogoń Szczecin), Kamil Poźniak (Lechia), Emilijus Zubas (Ekranas), Krzysztof Michalak (Polonia Bytom) i Bartosz Żurek (Legia).

W Podbeskidziu, drugim outsiderze ekstraklasy, doszło do rewolucji. Zmienił się prezes, zmienił się trener (Kubicki za Sasala). Z klubu odeszło kilkunastu piłkarzy, dołączyło dziesięciu nowych, jednak nazwiska nie rzucają na kolana: Baran, Cetković, Deja, Gołuch, Górkiewicz, Gusić, Sloboda, Telichowski, Adamek, Kołodziej. A jednak rozbicie 4:0 Jagiellonii na inaugurację wiosny daje Podbeskidziu promyk nadziei na utrzymanie. Celowo tak dokładnie przyglądam się kadrom drużyn z dna tabeli, bo ich ewentualne utrzymanie – choć byłoby sensacją – natychmiast ściągnie ogromne zainteresowanie na piłkarzy, którzy podjęli się tak trudnego wyzwania. Po pierwszej rundzie oba zespoły miały na koncie zaledwie po sześć oczek. Teraz dzieli je odpowiednio 8 i 6 punktów do bezpiecznego Ruchu. To dopiero byłaby historia – Ruch wywalczył awans do pucharów, oddał trenera do reprezentacji Polski, a później spada z ekstraklasy. Wobec ruchów  transferowych (odeszło 7. piłkarzy,  przyszło trzech) ten scenariusz wcale nie brzmi abstrakcyjnie.

Na koniec świeża informacja z Korony Kielce: Marcin Żewłakow, który zszedł kontuzjowany w meczu z Legią (prawdopodobnie ostatni występ przeciw bratu Michałowi) rozwiązał kontrakt z klubem za porozumieniem stron.

Udostępnij: Śmieje się ostatni – transfery last minute w ekstraklasie

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej