Odpowiedzialny biznes

Jesteś zwycięzcą!

22 października 2013

Jesteś zwycięzcą!

Korona Kielce odżyła! Po pierwszych trzech kolejkach sezonu zespół zamykał tabelę ekstraklasy, zwolniono trenera Leszka Ojrzyńskiego, protestowali kibice i piłkarze. Początkowo media z przymrużeniem oka traktowały nominację dla nowego szkoleniowca, Jose Rojo Martina „Pachety”. Hiszpan tymczasem wyprowadza Koronę na prostą. Bilans czterech ostatnich meczów to dwa remisy i dwa zwycięstwa.

Ostatnie, nad Jagiellonią, było symboliczne dla Macieja Korzyma, który dokładnie 5 miesięcy wcześniej, w meczu z tym samym rywalem, doznał poważnej kontuzji. Wówczas zaimponował, bo natychmiast po wyjściu ze szpitala z nogą w gipsie wrócił na stadion, by dopingować swoich kolegów.  W miniony weekend wszedł na boisko po raz pierwszy po kontuzji. W ten sposób Korona, ceniona przede wszystkim za charakter, odzyskała jednego z najbardziej walecznych piłkarzy w swoich szeregach.

Po spotkaniu mogliśmy zobaczyć imponującą radość kielczan w szatni. Już w przeszłości gracze Korony pokazali, że stanowią monolit i mają niezwykłe poczucie humoru, gdy zapraszali na mecz tańcząc do utworu Harlem Shake. Tym razem w szatni cieszyli się oglądając film, który niedawno podbił Internet, czyli Jesteś zwycięzcą. To po prostu trzeba zobaczyć 🙂

Udostępnij: Jesteś zwycięzcą!

Odpowiedzialny biznes

Reaktywacja Smudy i Wdowczyka

26 września 2013

Reaktywacja Smudy i Wdowczyka

Korona Kielce odżyła! Po pierwszych trzech kolejkach sezonu zespół zamykał tabelę ekstraklasy, zwolniono trenera Leszka Ojrzyńskiego, protestowali kibice i piłkarze. Początkowo media z przymrużeniem oka traktowały nominację dla nowego szkoleniowca, Jose Rojo Martina „Pachety”. Hiszpan tymczasem wyprowadza Koronę na prostą. Bilans czterech ostatnich meczów to dwa remisy i dwa zwycięstwa.

Ostatnie, nad Jagiellonią, było symboliczne dla Macieja Korzyma, który dokładnie 5 miesięcy wcześniej, w meczu z tym samym rywalem, doznał poważnej kontuzji. Wówczas zaimponował, bo natychmiast po wyjściu ze szpitala z nogą w gipsie wrócił na stadion, by dopingować swoich kolegów.  W miniony weekend wszedł na boisko po raz pierwszy po kontuzji. W ten sposób Korona, ceniona przede wszystkim za charakter, odzyskała jednego z najbardziej walecznych piłkarzy w swoich szeregach.

Po spotkaniu mogliśmy zobaczyć imponującą radość kielczan w szatni. Już w przeszłości gracze Korony pokazali, że stanowią monolit i mają niezwykłe poczucie humoru, gdy zapraszali na mecz tańcząc do utworu Harlem Shake. Tym razem w szatni cieszyli się oglądając film, który niedawno podbił Internet, czyli Jesteś zwycięzcą. To po prostu trzeba zobaczyć 🙂

Udostępnij: Reaktywacja Smudy i Wdowczyka

Odpowiedzialny biznes

Ekstraklasa ma dać wiecej

8 kwietnia 2013

Ekstraklasa ma dać wiecej

W przyszłym roku Ekstraklasa gra dłużej i wiecej. Dłuższy sezon, więcej meczów, a w efekcie więcej transmisji, wiecej emocji, więcej pieniędzy i … może lepszy poziom. Nie ma co opisywać samej reformy, bo już została wielokrotnie opisana. Pytanie tylko czy warto było ją wprowadzać.
Wyda mi się, że zdecydowanie tak. Nie wiem, czy nowa wersja Ekstraklasy będzie dużo lepsza od obecnej. Na pewno jednak będzie wymagać od piłkarzy więcej pracy – a przecież niejednokrotnie podnosiły się głosy, że zarabiają oni zbyt dużo w stosunku do włzonego wysiłku. Będzie więcej meczów. Zarówno latem, jesienią, wczesną wiosną, jak i późną wiosną będzie się o co bić na wiekszości ligowych boisk. Najpierw kluby będą walczyć by znaleźć się w lepszej grupie. Stąd ci ze środka tabeli będą mieli realne wyzwania, a nie jak obecnie mecze o pietruszkę, czyli to czy będziemy na 8, 9 czy 10 miejscu w lidze. Teraz to będzie oznaczało awans do grupy mistrzowskiej lub spadek do grupy zagrożonej wizją 1 ligi. Pewnie wielu nie podoba się podział punktów na pół po pierwszej turze. Powiem szczerze, że mi też. Ponieważ można mieć wrażenie, że mecz w grupach jest dwa razy ważniejszy od meczu w fazie zasadniczej. Z drugiej strony takie rozwiązanie powoduje, że można się odegrać w fazie finałowej. Przypomina mi się tu karciana gra w „Kierki”, gdzie też jest odgrywka, która potrafi wywrócić tabelę całej rozgrywki. Więcej meczów to w końcu większe pieniądze ze sprzedaży biletów, lóż, praw telewizyjnych. Oczywiście to też większe wydatki na zawodników, organizacje meczów. Wydaje mi się jednak, że bilans finansowy powinien wyjść na plus. A to oznacza, że w ligowej piłce nożnej pojawią się większe pieniądze, a miejsmy nadzieję w konsekwencji wzrost znaczenia ligi.
Czy to wszystko przełoży się na wyższym poziom rozgrywek, wzrost znaczenia i siły polskich zespołów? Dziś trudno prorokować na ile będzie to miałao znaczenie. Nie ma się co łudzić, że widoczna poprawa dokona się po jednym sezonie. Niemniej poziom ligowej piłki, jej marazm a w efekcie nasze „sukcesy” na boiskach europejskich wymuszają na nas poszukiwanie nowych rozwiązań. Europa cały czas nam ucieka a my w piłce ligowej cały czas tkwimy w miesjcu. Dlatego dobrze, że jesta jakaś wizja i próba zmiany systemu rozgrywek. Może nie jest  ona ostateczna, może będą zmiany, ale na pewno warto je podejmować.

Udostępnij: Ekstraklasa ma dać wiecej

Odpowiedzialny biznes

Śmieje się ostatni – transfery last minute w ekstraklasie

27 lutego 2013

Śmieje się ostatni – transfery last minute w ekstraklasie

O zakupach Legii napisano już wszystko. Rzućmy zatem okiem na ruchy w innych drużynach ekstraklasy. Rozbiór Polonii, ofensywne wzmocnienia Lecha, koreańskie wsparcie w Jagiellonii czy wreszcie chwytanie się brzytwy przez Bełchatów – na polskim rynku działo się naprawdę sporo, również w ostatnich dniach przed zamknięciem okna transferowego.

Lech już w pierwszej wiosennej kolejce odrobił do lidera trzy punkty, w czym wybitnie pomógł nowy nabytek Kasper Hamalainen – Fin asystował i sam zdobył bramkę. W drugiej części spotkania na boisku pojawił się Łukasz Teodorczyk. Młody reprezentant Polski miał trafić do Poznania dopiero po zakończeniu kontraktu, jednak został wyrwany z Polonii już teraz. Właściciel stołecznego klubu, Ireneusz Król, zarzekał się, że nie puści Teodorczyka zimą, ale przekonało go ostatecznie pół miliona złotych.

Tak jak nowy prezes Legii odważnie kupował, tak Ireneusz Król w Polonii pozbywał się graczy na potęgę. Wielokrotne obietnice spłaty zaległości wobec piłkarzy pozostawały bez pokrycia. W trakcie przygotowań do sezonu czterech zawodników Czarnych Koszul na znak protestu wyjechało ze zgrupowania. Gdy mijał termin spłaty, Król na pytanie dziennikarza Przeglądu Sportowego, czy spłaci długi zgodnie z obietnicą, odparł przez telefon: „Jestem w Wiedniu, robię przelew”. Transparent o takiej treści kibice Polonii wywiesili podczas meczu z Lechią. Klub opuścili już – oprócz Teodorczyka – Dwaliszwili, Brzyski (obaj Legia), Baszczyński (Ruch), Cani (Catania), Isidoro (Numancia), Golatkin (rozwiązany kontrakt) i Cotra (Zagłębie). Do tego Legia myśli jeszcze nad Todorovskim, a Śląsk jest bliski sprowadzenia Kokoszki. Na Facebooku krążył żart z informacją, że Daniel Gołębiewski wreszcie będzie pierwszym napastnikiem klubu. Towarzyszył mu wycinek kadry zespołu, w którym Gołębiewski był jedynym napastnikiem… W tej sytuacji remis Polonii z Lechią trzeba uznać za sukces.

W Gdańsku nie gra już Abdou Razack Traore, jest za to Algierczyk El Amine Rahoui, sprowadzony z piątej ligi francuskiej. W debiucie – jak pisał serwis trójmiasto.sport.pl – Rahoui miał jedynie dwa udane zagrania w ciągu niemal godziny gry. W pierwszym składzie w barwach Jagiellonii wyszedł Koreańczyk Kim Min Kyun. W audycji radiowej „Piłka w grze” dziennikarz sportowy Jakub Radomski przyznał, że obecność Azjaty w kadrze nie przyniesie korzyści marketingowych. – To się opłacało, gdy Kagawa przychodził do Bundesligi albo Nakata do ligi włoskiej. Wtedy zawodnik trafiał do ligi, która jest dobrze kojarzona w jego kraju. Wątpię, by ludzie w Korei Płd. kojarzyli naszą ekstraklasę. Nie jestem przekonany, czy tego typu piłkarz będzie w stanie się zaaklimatyzować w klubie specyficznym, gdzie będzie bardzo zimno i przyjdzie mu grać na mało atrakcyjnym obiekcie. W pewien sposób cenię jednak Tomasza Hajtę i wiem, że jeżeli on widzi w Koreańczyku potencjał, to nie jest to przypadkowy piłkarz – powiedział Radomski.

Kibice Górnika ubolewali, że za Arkadiusza Milika przyszedł Tomasz Zahorski, ale w ostatniej chwili udało się sprowadzić też Ireneusza Jelenia. Były reprezentant Polski po przygodzie z Podbeskidziem miał oferty z klubów zagranicznych, ale nie chciał wyjeżdżać z kraju z prywatnych powodów. Do Wisły Kraków powrócił Patryk Małecki, wrócił i Kamil Kosowski. Lewy pomocnik dobrze wiedział, że zostanie wygwizdany w meczu w Bełchatowie. W wywiadzie dla „PS” mówił, jak jego zdaniem wygląda rzeczywistość w jego byłym klubie: – Z tego, co widziałem i słyszałem w kuluarach, Bełchatów miał spaść już w zeszłym sezonie, ale się nie udało. Nie udało się dzięki nam, zawodnikom. Mieliśmy charakter i umiejętności, żeby ratować ligę na jednej pensji. Może komuś w klubie to się nie spodobało – powiedział Kosowski, który już w barwach Wisły wywiózł z Bełchatowa jeden punkt. Ostatni w tabeli GKS rzutem na taśmę kupił lub wypożyczył kilku piłkarzy. Jak pisze „Piłka Nożna”, do klubu trafili Mouhamadou Traore (Pogoń Szczecin), Kamil Poźniak (Lechia), Emilijus Zubas (Ekranas), Krzysztof Michalak (Polonia Bytom) i Bartosz Żurek (Legia).

W Podbeskidziu, drugim outsiderze ekstraklasy, doszło do rewolucji. Zmienił się prezes, zmienił się trener (Kubicki za Sasala). Z klubu odeszło kilkunastu piłkarzy, dołączyło dziesięciu nowych, jednak nazwiska nie rzucają na kolana: Baran, Cetković, Deja, Gołuch, Górkiewicz, Gusić, Sloboda, Telichowski, Adamek, Kołodziej. A jednak rozbicie 4:0 Jagiellonii na inaugurację wiosny daje Podbeskidziu promyk nadziei na utrzymanie. Celowo tak dokładnie przyglądam się kadrom drużyn z dna tabeli, bo ich ewentualne utrzymanie – choć byłoby sensacją – natychmiast ściągnie ogromne zainteresowanie na piłkarzy, którzy podjęli się tak trudnego wyzwania. Po pierwszej rundzie oba zespoły miały na koncie zaledwie po sześć oczek. Teraz dzieli je odpowiednio 8 i 6 punktów do bezpiecznego Ruchu. To dopiero byłaby historia – Ruch wywalczył awans do pucharów, oddał trenera do reprezentacji Polski, a później spada z ekstraklasy. Wobec ruchów  transferowych (odeszło 7. piłkarzy,  przyszło trzech) ten scenariusz wcale nie brzmi abstrakcyjnie.

Na koniec świeża informacja z Korony Kielce: Marcin Żewłakow, który zszedł kontuzjowany w meczu z Legią (prawdopodobnie ostatni występ przeciw bratu Michałowi) rozwiązał kontrakt z klubem za porozumieniem stron.

Udostępnij: Śmieje się ostatni – transfery last minute w ekstraklasie

Odpowiedzialny biznes

Ekstraklasa dziś i za pół roku

22 lutego 2013

Ekstraklasa dziś i za pół roku

Rozgrzani emocjami 1/8 finału Ligi Mistrzów ruszamy dziś z rundą wiosenną piłkarskiej ekstraklasy. Może inny piłkarski poziom ale emocji nie zabraknie na zasadzie „koszula bliższa ciału”. W ostatnich dniach nie raz pojawiały się analizy tego co zobaczymy na krajowych piłkarskich boiskach. Zapowiedzi trenerów, piłkarzy i prezesów od dzis weryfikować będzie to co na murawie. Jak wygląda tabela dziś wszyscy wiemy. A jak będzie wyglądała w czerwcu? Ja daje swoją propozycję. Macie swoje? Pokażcie – będzie później do czego wracać  – jak typowaliśmy, a jak wygląda rzeczywistość.

4f86a8709bf9fc4880fb2dcd0059d41cb4d

Udostępnij: Ekstraklasa dziś i za pół roku

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej