Innowacje

Smart sieć wodociągowa dzięki Orange

13 stycznia 2021

Smart sieć wodociągowa dzięki Orange

W Krośnie Odrzańskim nie trzeba umawiać się na odczyt wodomierza z inkasentem. Informacje o zużyciu wody są dostępne za jednym kliknięciem, a awarie sieci wykrywane błyskawicznie.  Zdalny odczyt wodomierzy, codzienne bilansowanie przepływów i monitoring sieci przez całą dobę to najważniejsze korzyści Smart Water od Orange. To pierwsze tak kompleksowe wdrożenie w Polsce obejmujące całe miasto.

Według szacunków World Economic Forum, inteligentne systemy kompleksowego zarządzania wodą w miastach mogą pomóc zaoszczędzić do 80 litrów wody dziennie na osobę. Stawka jest wysoka – Polska już teraz ma jedne z najmniejszych zasobów wód gruntowych w Europie. Każdy litr jest na wagę złota. Z pomocą przychodzą nowe technologie i Internet Rzeczy. Już 32 samorządy w Polsce korzystają z systemu Smart Water od Orange. W ten sposób oszczędzają wodę i pieniądze.

Precyzja odczytów w czasie rzeczywistym

Krosno Odrzańskie to wyjątkowe miejsce na wodnej mapie Polski. Na 3372 wodomierzach zamontowaliśmy specjalne nakładki telemetryczne z wbudowaną kartą SIM, która przekazuje dane za pośrednictwem GSM. Raz na godzinę komunikaty o aktualnym stanie wodomierza są pobierane i przesyłane na serwer. Zarejestrowane dane są automatycznie analizowane i raz na dobę udostępniane Krośnieńskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągowo-Komunalnemu. Dzięki wykorzystaniu możliwości, jakie daje sieć GSM, dane z nakładek pracujących nawet w trudno dostępnych miejscach, takich jak piwnice czy zamknięte pomieszczenia, docierają bez żadnych opóźnień.

Co jeszcze daje Smart Water?

To prosty sposób na zmniejszenie strat wody. Gdy zdarzy się awaria, od razu wiadomo, gdzie jest zlokalizowany problem, dzięki bieżącemu monitoringowi i bilansowaniu wody. System porównuje ilości wody wtłaczanej do rur i przepływu przez wodomierze, gdy pojawiają się rozbieżności, wysyła automatycznie alarm. Pozwala to na zmniejszenie strat wody nawet o kilkanaście procent oraz uniknięcie potencjalnych wysokich kosztów odbudowy infrastruktury miejskiej np. chodników i ulic.

Na straży wody

Smart Water chroni też przed nadużyciami. W przypadku uszkodzenia wodomierza lub próby demontażu nakładka wysyła określony komunikat i system generuje powiadomienie alarmowe. Wszystko odbywa się w czasie rzeczywistym. Wykrywa próby nieuprawnionego poboru wody i alarmuje, gdy zużycie jest niepokojąco wysokie. Dzięki cogodzinnemu odczytowi danych z nakładek odbiorcy instytucjonalni np. urzędy, szkoły, przedszkola, instytucje kultury mogą szybko otrzymać informacje o podwyższonym poborze wody i zareagować. Wysokość wystawionego przez wodociągi rachunku nie będzie niemiłym zaskoczeniem.

System Smart Water to jeden z elementów inteligentnego miasta – ekologicznego, oszczędnego, przyjaznego dla mieszkańców. O tym, jak w tworzeniu takich miast pomagają nowe technologie przeczytacie we wpisie mojej redakcyjnej koleżanki Hani

Udostępnij: Smart sieć wodociągowa dzięki Orange

Innowacje

Co słychać w świecie technologii? Okiem Juliena

15 grudnia 2020

Co słychać w świecie technologii? Okiem Juliena

Cześć! Mam na imię Julien i co jakiś czas na blogu będę dzielił się z Wami ciekawostkami ze świata technologii, które zwróciły moją uwagę. Dziś moje typy na końcówkę tego roku. Będzie trochę o telekomunikacji, ale też o big data, robotach dbających o kulturę języka i pszczołach. Zaczynamy!

 

5G – to nie byle gdzie, bo na drogach

Zaczniemy od gorącego tematu. Nie chodzi o latające samochody jak z filmów „Piąty element” czy „Łowca androidów”, ale o autonomiczne autobusy, które już wkrótce mogą pojawić się na ulicach naszych miast. We wrześniu i październiku testy takiego busa prowadzono w Sztokholmie, z udziałem mieszkańców miasta. Pilotaż ma na celu sprawdzenie, jak autonomiczny transport może pomóc rozwiązać problem zakorkowanych miejskich ulic. Szwedzi testują inteligentne pojazdy już od kilku lat. Podobne testy odbyły się m.in. w Helsinkach i, o czym nie każdy wie, w Gdańsku. Jesienią ubiegłego roku w pilotażu wzięło udział ponad 3 tys. gdańszczan. Mimo że podróż odbywała się z prędkością maksymalnie 25 km/h, ankiety pokazały, że uczestnicy chwalili sobie to rozwiązanie. Na w pełni autonomiczny system transportu publicznego musimy jeszcze poczekać, ale ten przykład dobrze pokazuje, jaki potencjał dla rozwoju miast i Smart City przynosi 5G. I że te rozwiązania nie są tak odległe, jak mogłoby się wydawać.

Jak pracować zdalnie i nie zwariować

Przeglądając Twittera napotkałem ten wątek u Chrisa Herda, szefa Firstbase. Jego firma od dwóch lat zajmuje się organizowaniem zdalnej pracy dla innych. Teraz, Herd dzieli się ciekawymi prognozami na to, jak będziemy pracować w 2030 roku. Po pierwsze, uważa że do 2030 biura przestaną być głównym miejscem prowadzenia biznesu – będą używane okazjonalnie. Jego zdaniem passé będą również dojazdy na spotkania. Osobiście nie zgadzam się z tym. Bazując na moim własnym doświadczeniu, rozpoczynanie pracy w nowym miejscu w warunkach zdalnej pracy jest po prostu trudne. Wszyscy potrzebujemy bezpośredniego kontaktu z innymi ludźmi. Widzę to po sobie i po rozmowach, jakie prowadzę z ludźmi wewnątrz Orange. I to się nie zmieni. To dlatego organizujemy przecież kawy, obiady czy inne towarzyskie spotkania za pomocą komunikatorów, jak Zoom czy Skype.

Poza tym, powszechna praca zdalna na nowo otwiera dyskusję o work-life balance, równowadze pomiędzy sprawami zawodowymi a życiem prywatnym. W którym miejscu i jak wyznaczyć granicę, kiedy nasz dom jest naszym biurem? Ponad połowa Polaków zapytanych przez ankieterów w październiku potwierdza, że pracując z domu są bardziej efektywni i lepiej zorganizowani. Jednocześnie 45% przyznaje, że pracuje więcej niż kiedy chodzili do biura. Sam tego doświadczam – zamiast rozmawiać z ludźmi osobiście, chodzić na spotkania, spędzam dnie przed komputerem, w słuchawkach, doświadczając ciągłego napływu danych. To po prostu męczące, i jako pracodawca musimy się z tym problemem zmierzyć. Musimy zaciągnąć hamulec, aby nie dopuścić do wypalenia zawodowego. W szerszej perspektywie, wciąż jesteśmy przecież na początku drogi do tego, aby powszechna praca zdalna pracowała na naszą korzyść. Właśnie teraz jest czas na poszukiwanie rozwiązań. Dlatego kiedy podczas spotkania jedna z koleżanek z Orange powiedziała: „a może wprowadzilibyśmy w naszych kalendarzach przestrzeń bez spotkań?” zareagowałem entuzjastycznie. Przyjmujemy więc nieco inne podejście do zarządzania naszym czasem. Zamiast klasycznych godzinnych spotkań, rozmawiamy przez 55 minut, pozostawiając miejsce na pięciominutową „przerwę techniczną” przed kolejnymi zobowiązaniami. Wprowadziliśmy też w Orange Polska godzinę bez spotkań wewnętrznych: codziennie między 13 i 14 nie organizujemy ich, oddając sobie i współpracownikom ten czas. Czy to rozwiąże problem? Z pewnością nie. Ale takie małe kroki mogą przybliżyć nas do zdrowszego środowiska pracy, kiedy (na co mam ogromną nadzieję) zbliżamy się do nowej normalności.

Facebook zachęca do trollowania ich sztucznej inteligencji

Dosłownie. W ramach projektu Dynabench firma poszukuje nowych kierunków rozwoju uczenia maszynowego, które pomogłyby w poradzeniu sobie z „mową nienawiści”. Już w 2017 roku technologiczni giganci ogłosili, że zaprzęgają sztuczną inteligencję do walki toksycznymi treściami online. Teraz, po kilku latach testów, proszą użytkowników o pomoc. Algorytmy wciąż słabo radzą sobie np. z sarkazmem i ironią. Dostarczane treści pozwolą na lepsze rozpoznawanie tonu oraz kontekstu wypowiedzi, i wyłapywanie tych rzeczywiście groźnych. Ze sztuczną inteligencją od Facebooka można się zmierzyć na stronie dynabench.org. W tle tych wysiłków trwa dyskusja o roli platform społecznościowych w dyskursie publicznym, podgrzana w ostatnich tygodniach wydarzeniami wokół wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Trwająca pandemia pokazała, jaką siłę mogą mieć media społecznościowe: siłę łączenia ludzi w słusznej sprawie, ale w epoce fake newsów może to być też niszcząca siła. Dyskusja będzie nabierać na znaczeniu, w miarę jak sztuczna inteligencja będzie oraz chętniej wykorzystywana do walki z tym problemem.

Nadchodzi internet nie z tego świata

Projekt Starlink wszedł w fazę testów, twórcy twierdzą, że na początku przyszłego roku będzie dostępny w całym USA. Na orbicie krąży już kilka tysięcy satelitów Starlinka, docelowo ma ich być 12 tysięcy, co budzi protesty astronomów i miłośników obserwacji nocnego nieba. Kosmiczny projekt w Europie prowadzi Orange France, który będzie korzystał z istniejącej infrastruktury Eutelsat aby dostarczać internet satelitarny na terenie Francji. Pierwsze wdrożenia już w przyszłym roku. Czy taka będzie przyszłość telekomunikacji? Dziś trudno wyrokować, ale na pewno warto przyglądać się tym projektom.

I na koniec, temat który jest mi wyjątkowo bliski:

Biznes na zielono

Odpowiedzialność klimatyczna firm na dobre rozgościła się już w dyskusji publicznej. To długofalowe wzywanie, które musimy podjąć. Rozumieją to konsumenci – z badania GfK wynika, że już co trzeci Polak zapytany o kwestie, które najbardziej niepokoją wskazuje zanieczyszczenie środowiska – oraz inwestorzy. Bodaj najbardziej znany fundusz inwestycyjny – Blackrock już od niemal roku traktuje zrównoważoną politykę firmy i dbałość o środowisko naturalne jako kluczowe wskaźniki przy konstruowaniu rekomendacji dla inwestorów. Cieszę się, że Orange Polska nie tylko chce pracować na rzecz przeciwdziałania zmian klimatu, ale ma już się czym pochwalić. W ciągu ostatnich trzech lat zmniejszyliśmy naszą emisję CO2 o 16%, mimo lawinowego wzrostu danych przesyłanych przez nasze sieci, od jakiegoś czasu wspieramy też konsumentów w odpowiedzialnym rozstawaniu się z niepotrzebnymi smartfonami. Z badań przeprowadzonych przez Kantar wynika, że aż 38% z nas trzyma w szufladach takie nieużywane już telefony. Odprzedając je operatorowi lub przekazując do recyklingu możemy w prosty sposób pozbyć się takich sprzętów, i przyłożyć do oszczędzania cennych surowców, bo do wykonania telefonu o masie ok. 120 g potrzeba ich aż 70 kg. Jesienią ruszyliśmy z działaniami popularyzującymi ten wątek. To tylko przykłady naszych działań, ale pokazują, że eko to dla nas coś więcej niż hasło na plakacie. Chciałbym, aby odpowiedzialność klimatyczna była integralną częścią naszych procesów, logiki działania firmy. Począwszy od energii, której potrzebujemy aby zapewniać usługi, aż po opakowania, w jakich dostarczamy nasze produkty klientom, a nawet wprowadzenie do naszej głównej siedziby uli, które już czekają na nowych, pszczelich lokatorów. Wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze.

Tyle dziś ode mnie. A co zwróciło Waszą uwagę w ostatnich tygodniach? Porozmawiajmy!

Udostępnij: Co słychać w świecie technologii? Okiem Juliena

Innowacje

Czego najczęściej szukaliśmy w internecie w 2020 roku?

12 grudnia 2020

Czego najczęściej szukaliśmy w internecie w 2020 roku?

Kolejny tydzień ciekawych informacji ze świata technologii za nami. Wybrałam kilka, które mnie zaskoczyły, licząc na to, że zainteresują także was. Za chwilę koniec roku więc informacje, które się pojawiają sprzyjają podsumowaniom.

 

Feralny 2020 r. w wyszukiwarce Google’a: Jak uszyć maseczkę?

Czego najczęściej szukali polscy użytkownicy Google w 2020 roku? Tutaj zaskoczenia nie ma. Najpopularniejszym hasłem był oczywiście “koronawirus”, który znalazł się na pierwszym miejscu  zarówno polskiego, jak i globalnego zestawienia. Najwięcej informacji o wirusie szukaliśmy w pierwszej połowie marca. Szukaliśmy także informacji o wyborach w USA, ekranizacji romansu „365 dni” i bonie turystycznym. Pytaliśmy  wyszukiwarkę, jak upiec chleb, co to jest narodowa kwarantanna oraz kim są duch święty, Margot i Kaja Godek. Kategorię “Jak…?” zdominowały izolacja w domach i kwarantanna. Szukaliśmy informacji o tym, jak uszyć maseczkę, zrobić płyn antybakteryjny, a także jak założyć profil zaufany, żeby skorzystać z usług e-administracji.

źródło: wyborcza.biz

Niemal połowa polskich graczy to kobiety

Kobiety w bardzo dużym stopniu uczestniczą w kulturze gamingowej i lubią różne gry, także te kojarzone z mężczyznami np. strzelanki. Z badania przeprowadzonego przez IQS wynika, że w Polsce jest 17 milionów graczy w grupie wiekowej 9-55 lat, z czego 47% to kobiety. Ponadto, kobiety stanowią 53% wszystkich graczy sięgających po wirtualną rozrywkę od 4 do 6 razy w tygodniu. Wśród wybieranych przez kobiety typów gier wymieniane są przygodowe gry akcji i gry symulacyjne (43%) oraz strzelanki (41%). Wśród powodów, dla których grają, kobiety wymieniają możliwość zrelaksowania się i oderwania od rzeczywistości, spędzenia czasu z przyjaciółmi w grach czy wcielenie się w rolę innej osoby i związane z tym adrenalinę i emocje.

Ja nie gram i nie lubię tego typu rozrywki, ale mogę zrozumieć panie, które potrzebują odreagować cały dzień i… postrzelać wirtualnie.

źródło: wirtualnemedia.pl

Rosnący rynek sprzętów wearables

Wearables… Póki co, nie ma polskiego słowa na to. Trochę niezdarne tłumaczenie podpowiada opcję „urządzenia ubieralne”. To nic innego jak ubrania oraz akcesoria zawierające w sobie zaawansowane technologie elektroniczne. Są coraz bardziej popularne. Dane za III kw. 2020 opublikowane przez firmę IDC na temat światowego rynku sprzętu wearables, wskazują na ponad 35% wzrost wolumenu sprzedaży w stosunku do III kw. 2019.  Liderem tego rynku z udziałem przekraczającym 33% jest Apple, zaś wiceliderem Xiaomi. Są to głównie smartwache i opaski, ale pojawiają się także np. damskie torebki, plecaki czy kurtki.

źródło: gsmonline.pl

W przyszłym roku na Księżycu odbędą się wyścigi zdalnie sterowanych samochodów

I nie jest to żart! Powrót na Księżyc będzie nie tylko ważnym wydarzeniem naukowym, ale i rozrywkowym. W październiku przyszłego roku na Księżycu zostaną rozegrane zawody zdalnie sterowanych samochodów, które będą zaprojektowane, zbudowane i prowadzone przez dwa zespoły licealnych uczniów, a częściowo przez legendarnego projektanta Ferrari, Maserati, McLarena – Franka Stephensona.

źródło: geekweek.pl

Udostępnij: Czego najczęściej szukaliśmy w internecie w 2020 roku?

Innowacje

Mózg w pudełku kieruje inteligentną fotowoltaiką

7 grudnia 2020

Mózg w pudełku kieruje inteligentną fotowoltaiką

Korporacyjna anegdota mówi, że kiedy nasz zespół R&D zajmujący się Internetem Rzeczy zabiera się za tworzenie nowych rozwiązań, nie wiadomo, czego się spodziewać. Tym razem, we współpracy z start-upem, opracował niepozorne pudełko. Z wierzchu mało bajeranckie, ale nie dajcie się zwieść pozorom. W środku kryje się „mózg” instalacji fotowoltaicznej. To Energy Controller od Orange Polska.

Coraz więcej dachów w Polsce pokrywają panele fotowoltaiczne. Jak grzyby po deszczu powstają też instalacje gruntowe. Według danych Polskich Sieci Energoelektrycznych moc fotowoltaiki w październiku 2020 wyniosła 2682,7 MW, co oznacza wzrost o 166 proc. rok do roku. To bardzo dobra wiadomość dla odbiorców zielonej energii – oznacza oszczędności na rachunkach za prąd oraz dla klimatu, bo jest mniej emisji dwutlenku węgla. 1kWp instalacji fotowoltaicznej to średnio 765 kg mniej dwutlenku węgla rocznie.

Prąd ze słońca, czyli jak to działa

Panele pochłaniają energię z promieniowania słonecznego i zmieniają ją na energię elektryczną. Są połączone przewodami stałoprądowymi z falownikiem, który zmienia prąd stały na prąd zmienny. Trafia on do rozdzielni elektrycznej, gdzie podłączone są obwody i zielony prąd pojawia się w gniazdkach. Proste. To skomplikujemy temat.

Fotowoltaika jest jednym z elementów całej instalacji energetycznej w danym obiekcie czy budynku. Stabilność i niezawodność instalacji są kluczowe dla jego funkcjonowania. W dobie rosnących cen energii elektrycznej i nowych opłat „okołoenergetycznych” efektywność energetyczna to konieczność dla każdej firmy. I tutaj wracamy do naszego pudełka z mózgiem. To właśnie Energy Controller.

Co potrafi to niepozorne pudełko

Energy Controller monitoruje całą instalację, podłączone do niej urządzenia i obwody 24 h na dobę, kontrolując w czasie rzeczywistym aż… kilkadziesiąt parametrów energii. Mierzy m.in. bilans przyłącza, czyli ilość energii pobranej i oddanej do sieci, energię czynną i bierną w obu kierunkach w zadanym okresie czasu, parametry chwilowe np. moce czynne, bierne, napięcia dla każdej fazy niezależnie. Monitoruje też stan instalacji i samej fotowoltaiki. Magiczne pudełko automatycznie wysyła też alarmy i powiadomienia w przypadku wykrycia błędów, np. nieprawidłowych wartości napięć. W ten sposób zapewnia bezpieczeństwo i jest „Strażnikiem Mocy”.

schemat fotowoltaika

Oszczędzacie pieniądze i środowisko

Dlaczego warto zainwestować w Energy Controller? Oczywiście oszczędności. Od stycznia 2021 roku wchodzi tzw. „opłata mocowa”, która będzie uzależniona od ilości energii elektrycznej pobranej z sieci w wybranych godzinach. W skrócie oznacza podwyżkę cen za prąd. Energy Controller pozwoli określić profil mocy przedsiębiorstwa, a to z kolei ułatwi dopasowanie taryfy. Pozwoli też wykryć uszkodzone bądź energochłonne urządzenia. Dodatkowo, dzięki „Strażnikowi Mocy” można automatycznie wyłączać zdefiniowane urządzenia i obwody, by pracowały wtedy, gdy prąd jest najtańszy. Całkiem nieźle, jak na małe pudełko.

Zarządzanie całym systemem odbywa się zdalnie. Dzięki platformie Live Objects można sterować instalacją z każdego miejsca na świecie z dostępem do internetu. Analizy tworzone w oparciu o AI, raporty czy pełny bilans energetyczny są dostępne online. Wszystko widoczne w prosty i przejrzysty sposób.
Jeśli chcecie mieć inteligentną instalację fotowoltaiczną w Waszej firmie, napiszcie na adres: iot@orange.com Nasi eksperci przeprowadzą audyt, przygotują projekt instalacji i wycenę. Zajmiemy się też montażem, wsparciem technicznym, a także opieką gwarancyjną. Od A do Z. Jak lubicie najbardziej.

raport

Udostępnij: Mózg w pudełku kieruje inteligentną fotowoltaiką

Odpowiedzialny biznes

Darmowe szkolenia dla nauczycieli. Z myślą o edukacji przyszłości

2 listopada 2020

Darmowe szkolenia dla nauczycieli. Z myślą o edukacji przyszłości

Edukacja wyrozumiała, skoncentrowana na celu i otwarta na innowacje. Taka jej wizja wybrzmiała na konferencji „Jutro w szkole. Szkoła jutra”, którą zorganizowała Fundacja Orange. Lekcje zdalne czy w murach szkoły – warto, żeby nauczycielki i nauczyciele podnosili cyfrowe kompetencje. Trwają zapisy na darmowe szkolenia „Lekcji:Enter” w całej Polsce.

Ten rok zapamiętamy jako przełomowy w wielu dziedzinach. W polskiej oświacie to skok na głęboką wodę nauczania zdalnego. Zatonie? Nauczy się pływać w świecie pełnym technologii? Czy może dotrze do bezpiecznego brzegu?

Temat poruszali eksperci na konferencji „Jutro w szkole. Szkoła jutro”. Jej echo niesie się w środowisku edukacji, bo padło na niej wiele ważnych słów. Nie mogliście w niej uczestniczyć? W internecie nic nie ginie 😉 – nagranie dostępne jest na https://jutrowszkole.pl/

Z badań zdalnenauczanie.org zaprezentowanych na tym wydarzeniu wynika, że nauczyciele wyżej oceniają swoje cyfrowe kompetencje niż na początku nauki online. Jednocześnie wskazują na potrzebę doszkalania się. To może być pierwszy krok do myślenia o przyszłości edukacji i kompetencjach kadry szkolnej – nie tylko na czasy lekcji online, ale w ogóle.

Kiedyś się bałem i nie robiłem. Teraz się boję i robię.

(*- Tak mawia Pan Belfer Nauczyciel z Internetów o używaniu nowych technologii w edukacji 🙂 ). Wsparcie w nadganianiu technologii stanowić może projekt „Lekcja:Enter”, którego celem jest przeszkolenie 75 tys. nauczycieli w Polsce z wykorzystywania cyfrowych narzędzi i e-zasobów w prowadzeniu zajęć z uczniami. Powstał on jeszcze w 2019 roku, szkolenia są darmowe, toczą się w różnych regionach i online. To solidna dawka wiedzy potrzebnej nauczycielom i nauczycielkom w szkole, która chce odpowiadać na potrzeby młodych ludzi wychowanych w erze cyfrowej.

Jeśli więc jesteś nauczycielem/nauczycielką i:

  • chcesz czuć się swobodniej z technologiami, uczyć się nowych rzeczy, poznać możliwości na prowadzenie nowoczesnych lekcji;
  • nie chcesz „wykładać”, ale angażować młodych w zajęcia, bo wiesz już, że nabywają dziś wiedzę po prostu inaczej niż my kiedyś;
  • myślisz o tym, żeby zacząć stosować na lekcji quizy, webquesty, poznać portale, aplikacje edukacyjne, społeczności nauczycielskie online. Może chcesz zwiedzać z uczniami Luwr online, organizować wirtualne spotkania z mieszkańcami Wenezueli, a nawet tworzyć e-materiały do nauczania według własnych pomysłów;
  • dodatkowo – przydałaby ci się dawka wiedzy o tym, jak prowadzić lekcje w trybie hybrydowym i zdalnym…

To koniecznie zapisz się na szkolenia! Tutaj jest lista placówek, które realizują warsztaty i ich dane kontaktowe. Każda z nich otrzymała grant i pełne merytoryczne przygotowanie do prowadzenia szkoleń. I nie martw się, jeśli myślisz, że ledwo obsługujesz smartfon. Trenerzy „Lekcji:Enter” są przygotowani do pracy od podstaw. To może być pierwszy ważny krok do tworzenia szkoły przyszłości, która nie boi się technologii, ale czerpie z niej to, co najlepsze.

Projekt „Lekcja:Enter” realizuje ze środków unijnych nasza Fundacja Orange oraz Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego i Instytut Spraw Publicznych. To największy projekt edukacji cyfrowej dla szkół w Polsce.

Zobacz konferencję i przeczytaj artykuły

Potrzeba ciut więcej zachęty i inspiracji? Polecam retransmisję konferencji „Jutro w szkole. Szkoła jutra.”, którą obejrzeć możecie w dowolnej chwili na https://jutrowszkole.pl/ lub na profilu Fundacji Orange na Facebooku.

Dodatkowo, przy okazji konferencji, wydaliśmy publikację pod tym samym tytułem, która składa się z krótkich artykułów napisanych przez ważne postaci świata edukacji w Polsce. Swoimi refleksjami o jej przyszłości, a także praktycznymi poradami na uważne wdrażanie technologii do nauczania podzielili się m.in. dr hab. prof. UWAM Jacek Pyżalski, Magdalena Kaszulanis, ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, dr Tomasz Tokarz, Agnieszka Jankowiak- Maik znana jako „Babka od histy”, Dawid Łasiński „P@n Belfer – nauczyciel z internetów” i Konrad Ciesiołkiewicz z naszej Fundacji. Wszystkie artykuły dostępne są na stronie.

Choć warto kompetencje rozwijać po prostu dla siebie, nie dla nagród, to uroczyście ogłaszamy, że najbardziej innowacyjnych nauczycieli, którzy mądrze wykorzystują technologie w nauczaniu lub w sposób imponujący rozwinęli swoje cyfrowe kompetencje wyróżnimy wspólnie z Głosem Nauczycielskim w ramach kolejnej edycji konkursu „Nauczyciel Roku”.

Udostępnij: Darmowe szkolenia dla nauczycieli. Z myślą o edukacji przyszłości

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej