Sieć

Wzmacniany sieć Orange na wakacje

29 czerwca 2021

Wzmacniany sieć Orange na wakacje

Jak każdego roku dbamy abyście na wakacjach mogli bez kłopotu dodzwonić się i mieli dobry zasięg mobilnego internetu w miejscowościach turystycznych. Robimy to na kilka sposobów: inwestujemy w nowe stacje bazowe, dostawiamy stacje mobilne i zwiększamy pojemność sieci dokładając częstotliwości.

Porównując do 2020 roku w regionach turystycznych uruchomiliśmy 19 nowych stacji bazowych w miejscowościach: Świnoujście, Kamień Pomorski, Mikołajki, Gołdap, Ostróda, Rewal,  Banie Mazurskie, Stawiguda, Jeleśnia, Bystrzyca Kłodzka, Lubiczyn, Witkowo, Augustów, Lubiczyn, Ornowo, Wólka Lichtajńska, Sopotnia Mała, Sikorzyno i Czarlina.

Dodatkowo na okres wakacyjny mobilne stacje poprawią zasięg Orange w 10 miejscowościach: Jastarnia, Rusocin,  Pobierowo, Rowy, Dąbki, Międzyzdroje, Zamłyniec, Białka, Krokowa i Krynica Morska.

Na stacjach, pracujących w rejonach turystycznych, dołożyliśmy dodatkowe 128 warstw LTE. Oznacza to, że stacje są lepiej doposażone i wykorzystują więcej częstotliwości, co przekłada się na lepszy zasięg i jakość.

Udanych wakacji!

Udostępnij: Wzmacniany sieć Orange na wakacje

Oferta

Darmowe 9 GB za bramkę kapitana

20 czerwca 2021

Darmowe 9 GB za bramkę kapitana

Wczoraj nasi piłkarze zremisowali z Hiszpanią i zachowali szansę na wyjście z grupy. Gola strzelił najlepszy piłkarz na świecie Robert Lewandowski. Nasz kapitan gra z numerem 9 na koszulce, dlatego dostajecie od nas 9 GB!

Aby skorzystać, wystarczy wysłać SMS o treści WALCZYMY pod numer 233 (opłata zgodna z cennikiem Wszego planu taryfowego, maks. 0,25 zł). Jeśli jesteście użytkownikami Orange Flex zgarniecie dodatkowe GB, wpisując WALCZYMY w aplikacji, w zakładce „Kody promocyjne”. Na jednym numerze można aktywować tylko jeden dodatkowy pakiet 9 GB za gole. Aktywacji można dokonać w ciągu 24 godz. od publikacji posta na profilu Orange na Facebooku. Promocyjne GB ważne 3 dni od daty aktywacji, obowiązują tylko w kraju.

Udostępnij: Darmowe 9 GB za bramkę kapitana

Sieć

Sieć Orange sięga nawet 90 km w morze

29 grudnia 2020

Sieć Orange sięga nawet 90 km w morze

Orange, jako jedyny operator komórkowy w Polsce, posiada stacje na platformach wiertniczych pracujących na Bałtyku i jest w stanie przeprowadzić do nich transmisję sygnału nawet na odległość 90 km. Dzięki temu pracownicy mogą na co dzień czuć się bezpieczniej a w wyjątkowym czasie Świąt i Nowego Roku porozmawiać z rodziną i bliskimi.

Na trzech platformach wiertniczych zbudowaliśmy stacje umożliwiające transmisję danych i korzystanie z usług głosowych poprzez technologie UMTS oraz GSM 900. Pierwsza z nich powstała jeszcze za czasów Centertela. Żeby były w zasięgu sieci komórkowej połączyliśmy je z pozostałą częścią sieci mobilnej Orange za pomocą specjalnego łącza radiowego.

Przy maksymalnej długości tego łącza, należało uwzględnić krzywiznę Ziemi i umieścić anteny radiolinii odpowiednio wysoko. Wykorzystaliśmy do tego stację posadowioną nie najbliżej brzegu, lecz trochę oddaloną od morza, za to położoną na wzgórzu o wysokości 150 m n.p.m. Sama wieża ma dodatkowe 90 m, dzięki czemu radiolinia pracuje z wysokości aż 240 m n.p.m. Dla stabilnej pracy łącza zastosowaliśmy także podwójne anteny o średnicy 1,8 m każda. Wszystko działa bez zarzutu, a ruch na trzech stacjach na platformach w tym roku to: 5 814 858 minut rozmów i 138 923,5 GB przesłanych danych.

Udostępnij: Sieć Orange sięga nawet 90 km w morze

Innowacje

Co słychać w świecie technologii? Okiem Juliena

15 grudnia 2020

Co słychać w świecie technologii? Okiem Juliena

Cześć! Mam na imię Julien i co jakiś czas na blogu będę dzielił się z Wami ciekawostkami ze świata technologii, które zwróciły moją uwagę. Dziś moje typy na końcówkę tego roku. Będzie trochę o telekomunikacji, ale też o big data, robotach dbających o kulturę języka i pszczołach. Zaczynamy!

 

5G – to nie byle gdzie, bo na drogach

Zaczniemy od gorącego tematu. Nie chodzi o latające samochody jak z filmów „Piąty element” czy „Łowca androidów”, ale o autonomiczne autobusy, które już wkrótce mogą pojawić się na ulicach naszych miast. We wrześniu i październiku testy takiego busa prowadzono w Sztokholmie, z udziałem mieszkańców miasta. Pilotaż ma na celu sprawdzenie, jak autonomiczny transport może pomóc rozwiązać problem zakorkowanych miejskich ulic. Szwedzi testują inteligentne pojazdy już od kilku lat. Podobne testy odbyły się m.in. w Helsinkach i, o czym nie każdy wie, w Gdańsku. Jesienią ubiegłego roku w pilotażu wzięło udział ponad 3 tys. gdańszczan. Mimo że podróż odbywała się z prędkością maksymalnie 25 km/h, ankiety pokazały, że uczestnicy chwalili sobie to rozwiązanie. Na w pełni autonomiczny system transportu publicznego musimy jeszcze poczekać, ale ten przykład dobrze pokazuje, jaki potencjał dla rozwoju miast i Smart City przynosi 5G. I że te rozwiązania nie są tak odległe, jak mogłoby się wydawać.

Jak pracować zdalnie i nie zwariować

Przeglądając Twittera napotkałem ten wątek u Chrisa Herda, szefa Firstbase. Jego firma od dwóch lat zajmuje się organizowaniem zdalnej pracy dla innych. Teraz, Herd dzieli się ciekawymi prognozami na to, jak będziemy pracować w 2030 roku. Po pierwsze, uważa że do 2030 biura przestaną być głównym miejscem prowadzenia biznesu – będą używane okazjonalnie. Jego zdaniem passé będą również dojazdy na spotkania. Osobiście nie zgadzam się z tym. Bazując na moim własnym doświadczeniu, rozpoczynanie pracy w nowym miejscu w warunkach zdalnej pracy jest po prostu trudne. Wszyscy potrzebujemy bezpośredniego kontaktu z innymi ludźmi. Widzę to po sobie i po rozmowach, jakie prowadzę z ludźmi wewnątrz Orange. I to się nie zmieni. To dlatego organizujemy przecież kawy, obiady czy inne towarzyskie spotkania za pomocą komunikatorów, jak Zoom czy Skype.

Poza tym, powszechna praca zdalna na nowo otwiera dyskusję o work-life balance, równowadze pomiędzy sprawami zawodowymi a życiem prywatnym. W którym miejscu i jak wyznaczyć granicę, kiedy nasz dom jest naszym biurem? Ponad połowa Polaków zapytanych przez ankieterów w październiku potwierdza, że pracując z domu są bardziej efektywni i lepiej zorganizowani. Jednocześnie 45% przyznaje, że pracuje więcej niż kiedy chodzili do biura. Sam tego doświadczam – zamiast rozmawiać z ludźmi osobiście, chodzić na spotkania, spędzam dnie przed komputerem, w słuchawkach, doświadczając ciągłego napływu danych. To po prostu męczące, i jako pracodawca musimy się z tym problemem zmierzyć. Musimy zaciągnąć hamulec, aby nie dopuścić do wypalenia zawodowego. W szerszej perspektywie, wciąż jesteśmy przecież na początku drogi do tego, aby powszechna praca zdalna pracowała na naszą korzyść. Właśnie teraz jest czas na poszukiwanie rozwiązań. Dlatego kiedy podczas spotkania jedna z koleżanek z Orange powiedziała: „a może wprowadzilibyśmy w naszych kalendarzach przestrzeń bez spotkań?” zareagowałem entuzjastycznie. Przyjmujemy więc nieco inne podejście do zarządzania naszym czasem. Zamiast klasycznych godzinnych spotkań, rozmawiamy przez 55 minut, pozostawiając miejsce na pięciominutową „przerwę techniczną” przed kolejnymi zobowiązaniami. Wprowadziliśmy też w Orange Polska godzinę bez spotkań wewnętrznych: codziennie między 13 i 14 nie organizujemy ich, oddając sobie i współpracownikom ten czas. Czy to rozwiąże problem? Z pewnością nie. Ale takie małe kroki mogą przybliżyć nas do zdrowszego środowiska pracy, kiedy (na co mam ogromną nadzieję) zbliżamy się do nowej normalności.

Facebook zachęca do trollowania ich sztucznej inteligencji

Dosłownie. W ramach projektu Dynabench firma poszukuje nowych kierunków rozwoju uczenia maszynowego, które pomogłyby w poradzeniu sobie z „mową nienawiści”. Już w 2017 roku technologiczni giganci ogłosili, że zaprzęgają sztuczną inteligencję do walki toksycznymi treściami online. Teraz, po kilku latach testów, proszą użytkowników o pomoc. Algorytmy wciąż słabo radzą sobie np. z sarkazmem i ironią. Dostarczane treści pozwolą na lepsze rozpoznawanie tonu oraz kontekstu wypowiedzi, i wyłapywanie tych rzeczywiście groźnych. Ze sztuczną inteligencją od Facebooka można się zmierzyć na stronie dynabench.org. W tle tych wysiłków trwa dyskusja o roli platform społecznościowych w dyskursie publicznym, podgrzana w ostatnich tygodniach wydarzeniami wokół wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Trwająca pandemia pokazała, jaką siłę mogą mieć media społecznościowe: siłę łączenia ludzi w słusznej sprawie, ale w epoce fake newsów może to być też niszcząca siła. Dyskusja będzie nabierać na znaczeniu, w miarę jak sztuczna inteligencja będzie oraz chętniej wykorzystywana do walki z tym problemem.

Nadchodzi internet nie z tego świata

Projekt Starlink wszedł w fazę testów, twórcy twierdzą, że na początku przyszłego roku będzie dostępny w całym USA. Na orbicie krąży już kilka tysięcy satelitów Starlinka, docelowo ma ich być 12 tysięcy, co budzi protesty astronomów i miłośników obserwacji nocnego nieba. Kosmiczny projekt w Europie prowadzi Orange France, który będzie korzystał z istniejącej infrastruktury Eutelsat aby dostarczać internet satelitarny na terenie Francji. Pierwsze wdrożenia już w przyszłym roku. Czy taka będzie przyszłość telekomunikacji? Dziś trudno wyrokować, ale na pewno warto przyglądać się tym projektom.

I na koniec, temat który jest mi wyjątkowo bliski:

Biznes na zielono

Odpowiedzialność klimatyczna firm na dobre rozgościła się już w dyskusji publicznej. To długofalowe wzywanie, które musimy podjąć. Rozumieją to konsumenci – z badania GfK wynika, że już co trzeci Polak zapytany o kwestie, które najbardziej niepokoją wskazuje zanieczyszczenie środowiska – oraz inwestorzy. Bodaj najbardziej znany fundusz inwestycyjny – Blackrock już od niemal roku traktuje zrównoważoną politykę firmy i dbałość o środowisko naturalne jako kluczowe wskaźniki przy konstruowaniu rekomendacji dla inwestorów. Cieszę się, że Orange Polska nie tylko chce pracować na rzecz przeciwdziałania zmian klimatu, ale ma już się czym pochwalić. W ciągu ostatnich trzech lat zmniejszyliśmy naszą emisję CO2 o 16%, mimo lawinowego wzrostu danych przesyłanych przez nasze sieci, od jakiegoś czasu wspieramy też konsumentów w odpowiedzialnym rozstawaniu się z niepotrzebnymi smartfonami. Z badań przeprowadzonych przez Kantar wynika, że aż 38% z nas trzyma w szufladach takie nieużywane już telefony. Odprzedając je operatorowi lub przekazując do recyklingu możemy w prosty sposób pozbyć się takich sprzętów, i przyłożyć do oszczędzania cennych surowców, bo do wykonania telefonu o masie ok. 120 g potrzeba ich aż 70 kg. Jesienią ruszyliśmy z działaniami popularyzującymi ten wątek. To tylko przykłady naszych działań, ale pokazują, że eko to dla nas coś więcej niż hasło na plakacie. Chciałbym, aby odpowiedzialność klimatyczna była integralną częścią naszych procesów, logiki działania firmy. Począwszy od energii, której potrzebujemy aby zapewniać usługi, aż po opakowania, w jakich dostarczamy nasze produkty klientom, a nawet wprowadzenie do naszej głównej siedziby uli, które już czekają na nowych, pszczelich lokatorów. Wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze.

Tyle dziś ode mnie. A co zwróciło Waszą uwagę w ostatnich tygodniach? Porozmawiajmy!

Udostępnij: Co słychać w świecie technologii? Okiem Juliena

Sieć

Popularny jak światłowód Orange

14 grudnia 2020

Popularny jak światłowód Orange

Dawno nie pisałem na blogu o światłowodach. Czas nadrobić zaległości, bo mamy się czym pochwalić. Orange Światłowód dociera do 153 miejscowości w całym kraju. Korzysta z niego już ponad 700 tys. klientów, a w zasięgu mamy 4,9 mln gospodarstw domowych. Gdyby pokusić się o ułożenie wszystkich jeden za drugim, moglibyśmy okrążyć w ten sposób ziemię 3,5 razy. Tzw. długość trasowa naszych światłowodów to ok. 140 tys. km, a obwód Ziemi… tylko 40 tys. km.

Miasta, miasteczka i wsie

Jednym z ciekawych faktów jest rosnąca popularność światłowodów wśród mieszkańców mniejszych miejscowości i wsi. W takich miejscach korzysta z niego blisko co piąte gospodarstwo domowe, znajdujące się w zasięgu. Dla porównania, w połowie tego roku, w całej sieci światłowodowej Orange Polska, wskaźnik nasycenia wyniósł ok.14 proc. W małych miejscowościach prowadzimy inwestycje własne oraz w ramach POPC. Wiele z nich będzie kontynuowana w przyszłych latach.

Na większe zainteresowanie światłowodami niewątpliwie wpływ ma pandemia. Przypomnę, że w sieci stacjonarnej Orange Polska, w pierwszych dniach lockdownu i masowym przejściu na zdalną pracę oraz naukę, ruch w szczytowym momencie zwiększył się o ponad połowę. A jeśli chodzi o sieć mobilną był o jedną czwartą wyższy. Jesienią podczas drugiej fali Covid-19 skok był mniejszy, ale również znaczący. Nic dziwnego, że zainteresowanie światłowodami wzrosło, co cały czas widzimy.

Setki milionów na inwestycje

Na skrzynkę rzecznika i poprzez media społecznościowe dostaję wiele zapytań o dostępność. Nie zawsze mogę pomóc. Bo chociaż inwestujemy w rozbudowę sieci światłowodowej rocznie od 700 do 800 mln zł i chcemy podłączać jak najwięcej klientów, to w oczywisty sposób nie możemy zadowolić wszystkich. Aby całościowo poprawić sytuację potrzeba też strategicznego, systemowego podejścia, łączącego wysiłki rządowe i biznesowe.

Szybki, oszczędny i bardziej eko

Na koniec chcę zwrócić Waszą uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt naszych inwestycji – ochrona środowiska. Uśrednione zużycie energii elektrycznej na klienta światłowodu Orange jest od kilku do kilkunastu razy niższe niż w technologii opartej na miedzi. W tej chwili – aby zapewnić szybki internet światłowodowy – potrzebujemy aż czterokrotnie mniej energii na jednego klienta, niż w 2015 roku, kiedy wprowadziliśmy tę technologię na rynek. Pisała o tym niedawno na blogu moja koleżanka. Warto przeczytać.

 

Udostępnij: Popularny jak światłowód Orange

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej