Sieć

Osiem tysięcy razy osiemset = więcej mobilnego internetu

22 kwietnia 2020

Osiem tysięcy razy osiemset = więcej mobilnego internetu

Bieżące wydarzenia związane z pandemią zdominowały naszą uwagę, ale na blogu nie zapominamy o przekazywaniu Wam aktualnych informacji o naszej sieci. Oto kilka z nich.  Jak pewnie wiecie intensywnie szykujemy się do uruchomienia 5G, ale pamiętamy też o technologii, z której korzystacie najaktywniej, czyli LTE. To właśnie ta technologia sprawia, że na co dzień mamy w komórkach szybki internet, który zwłaszcza teraz najbardziej doceniamy. W całym kraju zapewnia go naszym klientom ponad 11 tys. stacji bazowych, a na nich  przeszło 30 tys. systemów LTE w różnych pasmach częstotliwości (800/1800/2100/2600MHz). Ponad 9 tys. stacji obsługuje dziś agregację pasm LTE, z czego ¾ łączy co najmniej 3 pasma, co daje szybszą i bardziej stabilną transmisję danych.

Pod koniec ubiegłego tygodnia naszej sieci „stuknęła” kolejna okrągła liczba – w paśmie 800 MHz pracuje już 8 tys. systemów. Jak wygląda to dziś możecie zobaczyć na mapie:

Ta częstotliwość jest szczególnie ważna. W mniejszych miejscowościach i na mniej zaludnionych terenach, gdzie stacje bazowe nie są budowane w gęstej siatce, potrafi dotrzeć na większą odległość od nadajnika. W miastach, oprócz dodatkowej pojemności, pomaga również poprawić zasięg w budynkach. Nowe instalacje pojawiły się w tym miesiącu w ponad 30 nowych miejscach zarówno mniejszych m.in. Kunicach, Skokach, Kijach, jak i większych: Poznaniu, Żorach czy Białymstoku.

Wszystko dzięki właściwościom fizycznym „osiemsetki” – świetnej propagacji, czyli „rozchodzeniu się” fal, charakterystycznej dla częstotliwości pokryciowych. Właśnie 800 MHz pozwala przenosić informacje dalej niż inne częstotliwości wykorzystywane do LTE, czyli 1800, 2100 oraz 2600 MHz. To, czym różnią się pasma pojemnościowe od pokryciowych i dlaczego każde z nich jest ważne dokładnie opisał na blogu Piotrek.

Tyle teorii. W praktyce, właśnie dzięki wielu inwestycjom oraz dobremu zarządzaniu siecią podczas pandemii, kiedy szkoły i wiele firm przeszło na tryb online, „nie skończył się nam internet”. Rozbudowa telekomunikacyjnego „zaplecza”, czyli sieci rdzeniowych i transportowych, refarming, coraz bardziej powszechna agregacja pasma pozwoliły obsłużyć zwiększone zapotrzebowanie na łączność. Więcej o tym, dlaczego i jak sieć Orange daje radę w trudnym czasie opowiadała niedawno w podcaście Polityki Insight Justyna Adamczewska, nasza szefowa rozwoju operacyjnego techniki.

Jak widzicie, na froncie sieciowym trzymamy tempo. Przed nami działania z 5G. Stay tuned – bądźcie z nami!

Udostępnij: Osiem tysięcy razy osiemset = więcej mobilnego internetu

Sieć

Ruszył nowy sezon podcastów „Przyszłość jest dziś”

17 kwietnia 2020

Ruszył nowy sezon podcastów „Przyszłość jest dziś”

Zapraszam Was do słuchania nowego sezonu podcastu „Przyszłość jest dziś” przygotowanego przez Politykę Insight, który wspiera Orange Polska.  W pierwszym  odcinku „Czy grozi nam e-blackout” autorzy i goście zastanawiają się jak będzie wyglądał biznes i świat po koronawirusie? Czym będzie „nowa normalność”? Przedsiębiorcy mówią o przyśpieszonej cyfryzacji i całkowitym zmianie modelu działania wielu firm.

Obecnie ponad 60 proc. zatrudnionych Polaków wykonuje część swojej pracy zdalnie, a ponad 64 proc. często pracuje z domu. Wpływa to na wzrost ruchu i obciążenia sieci telekomunikacyjnych – mówi w podcaście Jerzy Żurek, dyrektor Instytutu Łączności.

Justyna Adamczewska, dyrektor techniki operacyjnej w Orange Polska – opowiada jak w takiej rzeczywistości radzi sobie nasza firma i w jaki sposób zmienił się sposób korzystania z usług przez klientów.

Więcej nie zdradzam i zachęcam do posłuchania. Podcast jest dostępny w: Apple Podcasts, SoundCloud, Spotify, Google Podcasts i YouTube.

 

Udostępnij: Ruszył nowy sezon podcastów „Przyszłość jest dziś”

Oferta

Darmowy pakiet 200 GB na naukę dla obecnych klientów Orange Flex

2 kwietnia 2020

Darmowy pakiet 200 GB na naukę dla obecnych klientów Orange Flex

Kiedy tydzień temu ruszyliśmy ze specjalną akcją pakietów 200 GB na naukę dla uczniów i ich rodziców, studentów oraz nauczycieli, w której można aktywować nawet 200 GB na dwa miesiące za złotówkę, dotyczyła ona tylko nowych klientów Orange Flex. Wtedy zapowiedzieliśmy, że podobne rozwiązanie przygotujemy także dla obecnych klientów. Jesteśmy gotowi i od dzisiaj proponujemy im darmowy pakiet 200 GB na naukę do wykorzystania w smartfonie, tablecie czy komputerze.

Zgłoś się po darmowe 200 GB

Żeby otrzymać pakiet nie trzeba korzystać kodu EDUFLEX, jak robili to nowi klienci Orange Flex. Wystarczy, że do 13 kwietnia wyślecie zgłoszenie na adres e-mail: eduflex@orange.com W ciągu 72 godzin rozpatrzymy Twoje zgłoszenie. Jeśli weryfikacja będzie pozytywna, aktywujemy na Twoim koncie pakiet 200 GB i poinformujemy o tym SMS-em. Na wykorzystanie 200 GB będziecie mieli 60 dni od momentu aktywacji.

Zgłoszenie powinno zawierać:

1. Twoje imię i nazwisko,

2. Twój numer telefonu w Orange Flex,

3. Nazwę oraz adres szkoły lub uczelni, w której uczysz się / pracujesz / uczy się Twoje dziecko,

4. Dokument potwierdzający, że jesteś uprawniony do skorzystania z oferty (np. legitymacja lub zaświadczenie o uczęszczaniu do szkoły, legitymacja służbowa lub potwierdzenie zatrudnienia). Jeżeli załączasz zdjęcie lub skan dokumentu i zawiera on więcej danych niż podane w pkt 1-4, to prosimy o ich zasłonięcie.

Dlaczego warto być w Orange Flex

Orange Flex jest wyjątkową usługą komórkową, w pełni cyfrową i bezpieczną. Wszystko odbywa się poprzez intuicyjną aplikację bez wychodzenia z domu, co jest szczególnie istotne w czasie trwania pandemii. Co istotne w Orange Flex nie ma długoterminowych umów.

Regulamin akcji dla uczniów i ich rodziców, studentów, doktorantów oraz nauczycieli jest dostępny w aplikacji oraz na stronie flex.orange.pl

Udostępnij: Darmowy pakiet 200 GB na naukę dla obecnych klientów Orange Flex

Oferta

Darmowy pakiet 10 GB i odkodowane kanały telewizyjne dla klientów Orange do końca marca

12 marca 2020

Darmowy pakiet 10 GB i odkodowane kanały telewizyjne dla klientów Orange do końca marca

Rozumiejąc sytuację, w jakiej wszyscy się znaleźliśmy ze względu na zagrożenie koronawirusem, chcemy choć trochę ułatwić życie naszym klientom. Chodzi przede wszystkim o łatwiejszy kontakt z bliskimi oraz więcej czasu, który będziemy spędzali w domu.

Dlatego zdecydowaliśmy, że od jutra (13 marca) wszyscy klienci indywidualni ofert abonamentowych i prepaid mogą otrzymać dodatkowe, darmowe 10 GB na internet. Pakiet będzie ważny w Polsce, do 31 marca 2020. Aktywujecie go wysyłając bezpłatny SMS o treści 10GB na numer 80820.

Do końca marca odkodujemy ponad 40 kanałów Pakietu Komfortowego dla wszystkich klientów telewizji kablowej Orange TV. Przy okazji przypominamy, że najbliższa kolejka PKO BP Ekstraklasy transmitowana w kanałach CANAL+ będzie odkodowana dla wszystkich abonentów Telewizji Orange.

Wprowadzamy też darmową dostawę kurierską umów telekomunikacyjnych (bez i z telefonem) po złożeniu zamówienia na www.orange.pl i przez infolinię 801 234 567. Standardowa stawka usługi to 9,99 zł.

Szczegóły opiszemy wkrótce na specjalnej stronie www.orange.pl/razem Tam znajdziecie również informacje o innych naszych inicjatywach.

 

Aktualizacja, 13 marca, godz. 7:35. Pytacie o pakiet 10 GB w Orange Flex i nju. Informuję, że ze względów technicznych/IT nie będzie on dostępny w tych ofertach. Pracujemy nad innymi możliwościami we Flexie.

Aktualizacja, 13 marca, godz.  10:10. Można już aktywować pakiet 10 GB. Przepraszam, że musieliście poczekać chwilkę dłużej.

Udostępnij: Darmowy pakiet 10 GB i odkodowane kanały telewizyjne dla klientów Orange do końca marca

Bezpieczeństwo

Rodzicu, nic nie wiesz o swoim dziecku

15 sierpnia 2019

Rodzicu, nic nie wiesz o swoim dziecku

Sieć pełna jest badań, dotyczących tego, co dzieci i młodzież robią w internecie. Odrobina szukania i jesteśmy w stanie coraz dokładniej powiedzieć, co młodszych i nieco starszych „kręci” w sieci, co w niej robią, ile z niej korzystają… Ciekawe, jak bardzo to, czego jako rodzice się dowiadujemy, rozbiega się z tym, czego wcześniej oczekiwaliśmy?

Okazuje się, że rozbiega się całkiem mocno, co udowodnili autorzy ogólnopolskiego badania społecznego „Nastolatki 3.0”, przeprowadzanego rokrocznie przez NASK Państwowy Instytut Badawczy. Wpadli bowiem na przewrotny pomysł, poddając w tym roku badaniom nie tylko nastolatków, ale również… ich rodziców. W efekcie uzyskali zderzenie tego, jak my, jako rodzice, widzimy aktywność dzieci w sieci, z tym, jak wygląda ona naprawdę. Zderzenie dość bolesne.

Mobilnie czyli w tajemnicy

2,5 godziny. Tyle średnio dziennie spędza młody człowiek w internecie. W sumie nie jest źle, prawda? Zostaje jeszcze sporo czasu na inne aktywności, których dywersyfikacja w młodym wieku jest wyjątkowo istotna. Byłoby całkiem fajnie, gdyby nie fakt, że to nieprawda… 2,5 godziny to myślenie życzeniowe rodziców – dzieci zadeklarowały 4 godziny i 12 minut dziennie w sieci.

Skąd ta dysproporcja? Z rozwoju technologii, rzecz jasna. Gdyby 10 lat temu ktoś nam powiedział, że nawet średniej jakości smartfon będzie bił wydajnością większość pecetów, a pakiety internetowe od operatorów okażą się być nie do „przejedzenia”, znacząco popukalibyśmy się w czoło. A teraz? Powiedzcie drodzy rodzice, sami przed sobą, jak bardzo jesteście pewni tego, że Wasze dzieci mówiąc „dobranoc” idą spać, a nie przenoszą się w świat wirtualny w zaciszu ciemnego pokoju? Ja pierwszy kamieniem nie rzucę.

Pierwszoklasista na imprezie?

Otwierający prezentację wyników badania minister cyfryzacji Marek Zagórski sięgnął po świetną analogię, która otworzyła oczy nawet mnie. Zapytał bowiem słuchającą go przeszło setkę osób: „Kiedy najwcześniej puścilibyście dziecko na imprezę?”. Tak sobie pomyślałem, że ja moich synów pewnie w liceum. Przecież trzeba wiedzieć do kogo idzie, kto będzie na imprezie, czy rodzice są tego świadomi, kiedy wróci, sprawdzić, czy dobrze się ubrało, zapewnić, że będzie dostępny pod telefonem (tak na wszelki wypadek). Ma sens, prawda? A kiedy pierwszy raz daliśmy dziecku smartfon? Pewnie w pierwszej-drugiej klasie, na komunię już się nie kupuje smartfonu, bo większość dzieci już go ma. No właśnie. Czyli nie czekaliśmy do liceum – wypuściliśmy malucha w nieznany świat, gdzie nie wiemy, z kim będzie spędzać czas, jak się ubierze (np. wrzucając swoje zdjęcia do sieci), kiedy wróci i czy będziemy mieć z nim kontakt… Mnie – wybaczcie kolokwializm – opadła szczęka.

Nie zagub dziecka w sieci

Taką właśnie nazwę nosi rozpoczynana prezentacją opisywanego raportu kampania społeczna Ministerstwa Cyfryzacji. Wiecie, że 60 procent rodziców daje maluchowi smartfona, żeby mieć czas dla siebie? Gdy brytyjscy ojcowie w jednym z badań zadeklarowali, że w aktywne interakcje z dzieckiem wchodzą średnio bodaj przeszło 20 minut dziennie, sporą grupę tamtejszych rodzin poddano dokładnym badaniom. Takim z mikrofonami w domach i badaczami dokładnie analizującymi treści i formę rozmów. To nie było 20 minut. To nie było nawet 10. Ba, nawet 2 minut nie było.

Brytyjscy ojcowie poświęcali czas swoim dzieciom przez… 39 sekund dziennie.

Kto idzie spać, gdy gasną światła?

Co robić, by dziecko nie przesadzało z internetem? Zabierać telefon? To nic nie da, każdy rodzic wie. Każdy z nas był też kiedyś małym chłopcem lub dziewczynką i wie, że po zakazany owoc sięga się 10 razy chętniej, niż po coś, co leży pod ręką. A teraz wielu z nas woli schować głowę w piasek i udawać, że nie wie, że 7,7% dzieci korzysta z telefonu po godz. 22, naiwnie wierząc, że to zaledwie 1,8%. Zaledwie 1 na 5 rodziców zainstalował dziecku filtr kontroli rodzicielskiej (nie chodzi o zabawę w Wielkiego Brata tylko o zwykłe uchronienie przed groźnymi treściami!), niemal 58% dorosłych twierdzi, że ustalili z dziećmi zasady korzystania z internetu, podczas, gdy potwierdza to zaledwie 22,5% nastolatków. Mówimy o tych samych rodzinach, badanych podczas tego samego badania! Rodzice – co się z nami dzieje?

Kto pokaże dziecku świat?

Nie jest łatwo, jako ojciec piąto- i ósmoklasisty bardzo dobrze o tym wiem. W dzisiejszym pędzącym za – w sumie to nie wiadomo za czym? – świecie chyba jednym z najczęściej słyszanych zwrotów jest: „Nie mam czasu”. Jedni w końcu zrozumieją, że każda minuta spędzona z młodym człowiekiem zaprocentuje w tym, jaki będzie, gdy dorośnie, co dla niego będzie priorytetem, jak łatwo będzie mu/jej stać się tym mitycznym „dobrym człowiekiem”, o którym marzy każdy rodzic. Wszystko jest dla ludzi, smartfony też. Co więcej – nie trzeba ich używać tylko jako środka do pozyskiwania wiedzy, nie bójmy się tego, że nowoczesne technologie służą też do zabawy. Czasem można pograć z dzieckiem w sieci w tę samą grę, poprzeglądać Youtube’a (i zobaczyć, co ogląda, by móc odpowiednio wcześniej zareagować, miałem taki przypadek), czy obejrzeć serial na Netflixie. Jeśli jednak nagle dziecko, zapytane, czemu znów patrzy w ekran telefonu, powie: „nudzi mi się” to wiecie, kto będzie temu winny? Nie dziecko. Pan, Pani, ja, społeczeństwo. Bo to my mamy im pokazać, że świat cyfrowy jest fajny, ale życie offline też jest warte uwagi.

Nie zagub dziecka w sieci.

P.S. jeżeli jesteś klientem Orange i chcesz mieć narzędzia, które mogą Cię wesprzeć wejdź na stronę „Chroń dzieci w sieci” gdzie możesz dowiedzieć się o jednym z nich – aplikacji dla rodziców. Warto zajrzeć także na stronę Fundacji Orange, gdzie znajdziesz materiały edukacyjne dla rodziców związane z bezpieczeństwem dzieci w sieci.

Udostępnij: Rodzicu, nic nie wiesz o swoim dziecku

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej