Inne

Stwórz swój Emoji i wygraj Samsung Galaxy S9

3 kwietnia 2018

Stwórz swój Emoji i wygraj Samsung Galaxy S9

Czas na ostatnią odsłonę konkursu w którym możecie wygrać Samsung Galaxy S9. Tym razem będzie o Emoji. Jeżeli nie wiecie jeszcze o czym piszę spójrzcie na to jak skorzystał z nich Wojtek.

 

Mam nadzieję, że już wszystko jasne – to animowane „naklejki”, które możemy przesyłać. Tworzymy je przy pomocy Samsung S9, skanując naszą twarz. To świetna zabawa i bardzo dobry efekt końcowy. Zajrzyjcie na stronę Samsung, by sprawdzić jak to działa.

Tym razem mamy zadanie, dla każdego, kto czuł się mocny na zajęciach plastycznych. Stwórz – na kartce, sztaludze czy w programie graficznym (lub w jakiejkolwiek innej formie) swój awatar i pokaż, że to właśnie Ty powinieneś otrzymać Samsung Galaxy S9 z świetnym systemem animowanych Emoji!

W komentarzach nie można dodawać jednak grafik, dlatego plan jest prosty – zdjęcie, animację, rysunek umieszczacie na ogólnodostępnym profilu na Twitterze, Instagramie, Facebooku, czy jakimkolwiek innym medium społecznościowym, a w komentarzach pod tym wpisem zostawiacie nam link. Czas na odpowiedź macie do 9 kwietnia do 23:59. Regulamin jest pod tym linkiem.

Powodzenia!

Aktualizacja [16:00, 11.04.2018]

Tym razem nie zazdrościłem jury. Przejrzałem część Waszych odpowiedzi i wszystkie były świetne. W takich sytuacjach żałuję, że nie mamy 10 czy 20 telefonów do wygrania. Na całe szczęście decyzja nie znalazła się na moich barkach. Jury za najlepszą uznało pracę tektyw opublikowaną 9 kwietnia. Za ciekawą formę, kreatywne podejście do tematu i pomysł, który wyróżnia się na tle pozostałych. Gratulacje! Prosimy o kontakt na adres konkursblogorange@kamikaze.digital.

Jeżeli nie widzieliście, zaczęliśmy już kolejny konkurs 😉

Aktualizacja [16.04.2018, 12:00]

Reklamacje, które spłynęły po ogłoszeniu laureata trzeciej odsłony konkursu sprawiły, że jury jeszcze raz przyjrzało się zwycięskiej pracy. Zasięgnęło opinii kilku prawników, przeanalizowało sytuację i uznało, że niestety praca @tektyw została zamieszczona niezgodnie z regulaminem konkursu i dlatego nie powinna być brana pod uwagę przy wyborze zwycięzcy. Cała sprawa rozbija się o sformułowanie „portal społecznościowy”, które zawarte zostało w punkcie 5.4.4 regulaminu. Bo choć nie można odmówić blogowi statusu medium społecznościowego, to jednak nie jest on portalem społecznościowym. Jury opierało się tutaj między innymi na opinii nr 5/2009 Grupy Roboczej ds. ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych powołanej na mocy dyrektywy 95/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 24 października 1995 r. Zdefiniowała ona tam sieciowe serwisy społecznościowe jako „platformy komunikacyjne on-line umożliwiające osobom fizycznym przystępowanie do nich lub tworzenie sieci użytkowników o wspólnych upodobaniach.”

Zgodnie z tą opinią sieciowe serwisy społecznościowe posiadają pewne cechy wspólne:

  • użytkowników zachęca się do przekazania danych osobowych w celu stworzenia opisu swojej osoby lub swojego „profilu”;
  • sieciowe serwisy społecznościowe obejmują również narzędzia, które umożliwiają użytkownikom przesyłanie swoich własnych materiałów (treści generowanych przez użytkowników, na przykład fotografii lub wpisu do pamiętnika, pliku muzycznego lub wideo lub łączy do innych stron);
  • możliwe jest “tworzenie sieci kontaktów towarzyskich” dzięki wykorzystaniu narzędzi, które pozwalają stworzyć każdemu użytkownikowi listę kontaktów oraz za pomocą których użytkownicy mogą wchodzić w interakcje.

Słownik języka polskiego określa serwis, portal społecznościowy jako „serwis internetowy współtworzony przez społeczność internautów o podobnych zainteresowaniach, który umożliwia kontakt z przyjaciółmi i dzielenie się informacjami, zainteresowaniami itp.”

Blog na którym @tektyw opublikował swoją pracę nie spełnia kryterium regulaminowego, jakim jest umieszczenie na portalu społecznościowym. Chodzi tutaj szczególnie o fakt, że społeczność nie ma oprócz komentowania postów możliwości publikacji własnych materiałów, możliwości tworzenia profili i narzędzi do utrzymywania kontaktu z innymi użytkownikami.

Inna sprawa – że pozostali uczestnicy konkursu zamieszczając swoje prace na portalu społecznościowym mogli być ograniczeni ustaloną przez portal maksymalną rozdzielczością zdjęcia, których to ograniczeń nie było blogu. W ten sposób warunki publikacji zwycięskiej pracy mogły być w nieuzasadniony sposób preferencyjne w stosunku do pozostałych uczestników.

Bardzo przepraszamy wszystkich uczestników konkursu, łącznie z @tektyw za błąd jury. Kolejną, najwyżej ocenioną pracą jest dzieło @NowyJa, zamieszczone na niebudzącym żadnych zastrzeżeń Instagramie. Gratulacje! Prosimy o kontakt. Zgodnie z regulaminem skontaktujemy się także bezpośrednio ze wszystkimi, którzy napisali reklamacje.

Udostępnij: Stwórz swój Emoji i wygraj Samsung Galaxy S9

Urządzenia

Galaxy S9 i S9+ w przedsprzedaży, czyli Gwiazdy od Samsunga

25 lutego 2018

Galaxy S9 i S9+ w przedsprzedaży, czyli Gwiazdy od Samsunga

Kilka minut temu  zakończyła się prezentacja najnowszego flagowca Samsunga – Galaxy S9 oraz jego większej wersji – S9+. Projekt nazywany był przed premierą „Star” i sądzę, że to słowo doskonale oddaje czym jest ten smartfon – gwiazdą. Dzisiaj rusza przedsprzedaż Samsung Galaxy S9 + w Orange, a Galaxy S9 pojawi się w przedsprzedaży już za kilka dni.

Po pierwsze wygląd – ten temat zostawiam jednak Wojtkowi, który jest na miejscu.

Taaaaki wyświetlacz w taaakiej rozdzielczości!

Samsung Galaxy S9 się bardzo mi się podoba – mam wrażenie, że wyświetlacz zajmuje jeszcze większą część przedniej części telefonu niż w Samsung Galaxy S8 i S8+. Sam wyświetlacz w obu przypadkach to  Infinity Display QHD+ (1440×2960 px) Super AMOLED o proporcjach 18,5:9. Model „z plusem” różni się jedynie przekątną ma 6.2″, a wersja „bez plusa” – 5,8”.

Zarówno model z „+” jak i bez niego jest napędzany przez procesor Octa core (4×2.9GHz + 4×1.9GHz) 10nm wspomagany przez 4 GB RAM w S9 i 6 GB RAM w S9+. W obu urządzeniach zastosowano 64 GB pamięci operacyjnej, którą można rozszerzyć o kolejne 400 GB.

Premiera Samsung Galaxy S9

Aparat to jeden z najmocniejszych podzespołów Galaxy S9

Wrażenie robi także główny aparat – 12 MP OIS Super Speed Dual Pixel, wyposażony  w dwie przesłony: F1.5 i F2.4. Owe dwie przesłony, to pierwsze duże WOW tych telefonów. Dzięki temu zdjęcia wychodzą jeszcze lepiej w trudnych warunkach oświetleniowych – przy zbyt intensywnym lub wręcz przeciwnie – zbyt słabym świetle. W Samsung Galaxy S9+ jest jeszcze drugi aparat główny – dodatkowy aparat 12MP OIS F2.4. W obu przypadkach aparat znajdujący się nad wyświetlaczem ma matrycę 8 MP i przesłonę F1.7 z AF.

„Efekt WOW” wywołuje także Slow Motion nagrywający z prędkością 960 klatek na sekundę, dodatkowo wyposażony w funkcję automatycznego wykrywania ruchu. Szczególnie ta druga sprawa to moim zdaniem absolutne mistrzostwo. Kto próbował bezowocnie uchwycić właściwy moment w slow motion 20 razy pod rząd ten wie o czym piszę.

Elementem, który odróżnia oba urządzenia jest także bateria – w S9  ma ona 3000 mAh, w S9+ – 3500 mAh.

Producent podkreśla także wysoką jakość głośnika, pakiet Guard S9, a także… system pozwalający na tworzenie awatarów 3D oraz animowanych „emotek”. Ostatnia sprawa to może i miły dodatek, ale pozwala bardzo uprzyjemnić rozmowę.

Samsung Galaxy S9 w Orange najlepiej z Love

A ile to cudo kosztuje? Na całe szczęście nie 5 tys. 😉 Ba! W Orange Love zapłacicie za S9 na star 0 zł, a 92 zł przez 36 miesięcy. W przypadku S9+ miesięczna opłata w Orange Love wyniesie 105 zł przez 36 miesięcy. Oznacza to, że łącznie zapłacicie w Orange Love za model S9 – 3312 zł, a za S9+ – 3780 zł. Porównywalne ceny są także w Planie Wzbogaconym, jeżeli rozłożycie je na 36 miesięcy.

W pozostałych planach abonamentowych sytuacja wygląda równie dobrze, dla stałych klientów nawet lepiej. Ponieważ stali klienci na start za te telefony zapłacą w planach Standardowym, Optymalnym i Wzbogaconym 0 zł. I to zarówno za wersję z plusem jak i bez. Jedynie klienci, którzy zdecydują się na Plan Podstawowy, z ceną smartfona rozłożoną na 24 miesiące zapłacą na start pełną kwotę za to urządzenie. Swoją drogą, dla wielu to także może być ciekawe rozwiązanie.

A oto link do przedsprzedaży Samsung Galaxy S9 w Orange!

Samsung Galaxy S9 – cena dla klienta indywidualnego

oferta Plan Podstawowy Plan Standardowy Plan
Optymalny
Plan Wzbogacony Orange Love
(na 36 rat)
Dla nowych klientów 3599 zł 899 + 120 zł/m-c 799 + 115 zł/m-c 399 + 124 zł/m-c 0 + 92 zł/m-c
Dla przedłużających umowę (24 m-ce) 3599 zł 0 + 158 zł/m-c 0 + 148 zł/m-c 0 + 140 zł/m-c 0 + 92 zł/m-c
Dla przedłużających umowę (36 m-cy) 0 + 99 zł/m-c 0 + 104 zł/m-c 0 + 96 zł/m-c 0 + 90 zł/m-c

Cena w SIM Free (telefony bez umowy) – 3599 zł

Samsung Galaxy S9+ – cena dla klienta indywidualnego

oferta

Plan Podstawowy Plan Standardowy Plan
Optymalny
Plan Wzbogacony Orange Love
(na 36 rat)
Dla nowych klientów 3999 zł 899 + 129 zł/m-c 799 + 125 zł/m-c 399 + 133 zł/m-c 0 + 105 zł/m-c
Dla przedłużających umowę (24 m-ce) 3999 zł 0 + 167 zł/m-c 0 + 158 zł/m-c 0 + 149 zł/m-c 0 + 105 zł/m-c
Dla przedłużających umowę (36 m-cy) 0 + 110 zł/m-c 0 + 110 zł/m-c 0 + 103 zł/m-c 0 + 96 zł/m-c

Cena w SIM Free (telefony bez umowy) – 3999 zł

Udostępnij: Galaxy S9 i S9+ w przedsprzedaży, czyli Gwiazdy od Samsunga

Urządzenia

Telefon roku 2017

29 grudnia 2017

Telefon roku 2017

Rok zmierza ku końcowi, pora na gadżetowe, a raczej telefoniczne, podsumowanie, które publikuję już czwarty rok z rzędu. Dla zainteresowanych – wersje z poprzednich lat znajdziecie tutaj (2016), tutaj (2015) i tutaj (2014). A poniżej – jak co roku – najpierw przedstawię zwycięzców w moich własnych kategoriach, a na koniec moje smartfonowe Top 3 mijającego roku. Spostrzegawczy (albo ci, którzy spojrzeli wcześniej w linki) widzą, że kategorii jest nieco mniej. Dlaczego? Ciekawe jestem, czy odnosicie podobne wrażenie jak ja – że rynek po latach szaleństwa się uspokoił/znormalizował i coraz rzadziej pojawia się coś, co wyrasta ponad normę.

Design/muzyka/wideo: LG V30

Co zrobić, żeby smartfonowym wyścigu zbrojeń czymkolwiek jeszcze się wyróżnić? Przecież w zasadzie smartfony wszystko już miały? A gdyby tak spróbować zastąpić nimi profesjonalne urządzenia?

Znam przynajmniej jedną osobę z branży filmowej, która zobaczywszy LG V30 zrezygnowała z kupna iPhone’a, żeby „na w razie czego” mieć w kieszeni sprzęt, który pozwoli nagrać kilka scen i poddać je postprodukcji tak, jak przy zwykłej kamerze. Funkcja CineLog, taki „RAW dla filmowców”, generuje pozornie brzydki wypłowiały obraz, ale dzięki temu, że nie przycina go do możliwości ośmiobitowego kodeka, dostajemy znacznie więcej danych do postprodukcji. Profesjonalnym softem można z tego cuda wyczynić (bez niego też, bo mamy 15 predefiniowanych profili kolorystycznych)

No i muzyka! Doczekaliśmy się wreszcie QuadDAC w wersji LG dla Europy. Skoro nawet ja, człowiek bez słuchu, widz… tzn. słyszę różnicę, to co dopiero ci, dla których muzyka jest istotą życia? A przede wszystkim jest ślicznie. Aluminium i szkło, wąziuteńkie ramki, nawet CEO światowej firmy nie wstydziłby się odebrać rozmowy na V30. Jest olśniewająco i w zasadzie nie ma do czego się przyczepić (poza brakiem Androida 8). Dla mnie to telefon kompletny, taki Graal smartfonów.

Przedsprzedaż Huawei Mate 10 Lite w Orange

Aparat foto: Huawei Mate 10 Lite/Pro

Cztery aparaty w jednym telefonie? Tak jest – Mate 10 Lite od Huaweia to nie tylko dwie matryce (16 i 2 Mpix) z tyłu, ale też dwie trzynastomegapikselowe z… przodu! Żyjemy w świecie selfie i podobno są tacy, którym bokeh w przednim aparacie się przydaje 🙂

Już dawno nikt nie wyraża się o urządzeniach Huawei pogardliwie per „chińszczyzna…”? Znakomita pozycja na rynku firmy z pawiem w logo to w znacznej części zasługa świetnie wykonanych telefonów ze średniej półki. Mate 10 Lite to jeden z niewielu telefonów, z czterema aparatami! Z tyłu mamy duet 16+2 Mpix, zaś z przodu dwie 13-megapikselowe matryce. A to pozwala na sporo zabawy przed wykonaniem zdjęcia, oczywiście w trakcie, ale też już po jego zrobieniu. No i flesze z obu (!) stron. Mate 10 Pro to jeszcze dodatkowo chip wykorzystujący w odniesieniu do zdjęć możliwości sztucznej inteligencji – gdy tylko ta wersja wpadnie mi w ręce, podzielę się wrażeniami na blogu.

Dla kobiety: Sony Xperia XZ1 Compact

Wiem, wiem – powiecie, że szufladkuję. Ale z drugiej strony przyznacie, że gros kobiet, mając do wyboru listę smartfonów, weźmie ten najmniejszy! Choćby dlatego, że do torebki się zmieści, do garsonki, czy innego elementu garderoby wypychał nie będzie. I konsekwentnie, sezon po sezonie, okazuje się, że jeśli szukamy małego telefonu o parametrach flagowca, mamy do wyboru Sony albo… Sony.

Xperia XZ1 to niby „młodsza siostra” premium, ale mnie podoba się bardziej. Mniejsza, bez pretensjonalnego rzucania się w oczy, no i aluminiowa! No i ekran Full HD. Wcale nie „tylko” FHD – mniejsze koszty panelu, zużycie baterii też, a subiektywna jakość obrazu i wciąż świetna. A przede wszystkim dokładnie te same „bebechy”, co zwykła Xperia XZ, te same możliwości, co XZ Premium (w tym super slo mo 960 fps, predykcyjny autofokus, OIS, 13 Mpix do selfie). No i od samego początku Android Oreo. There’s only one winner 🙂

Samsung Galaxy Note 8

Dla biznesmena: Samsung Note 8

Patrząc pod kątem kategorii, Note 8 wygrywa dzięki… dodatkowi, czyli stacji dokującej DeX. Już w roli telefonu mamy do czynienia z absolutną błyskawicą – najszybszy Exynos i 6 GB RAMu robią swoje. Miezależnie od tego, ile i czego otworzymy. Magia zaczyna się, gdy włożymy go w DeXa. Otwieramy mały, okrągły „statek kosmiczny”, podłączamy HDMI, dopinamy LANa, mysz i klawiaturę i ze smartfona robi się komputer. Z ekranem tak wielkim, jak nasz domowy (albo hotelowy) telewizor i mnóstwem możliwości w środowisku „niby-PC”. Era post-PC to nie jest marketingowy bełkot. 30 sekund podłączania i mamy urządzenie klasy (i wydajności!) dobrego peceta. Z prezentacjami, XLSami, dokumentami tekstowymi, przeglądarką, itd. Laptop? Jaki laptop? Mobilność jest królem.

LG G6 w przedsprzedaży w Orange Polska

Średnia półka: LG G6

Bezramkowce – to zdecydowanie hasło roku 2017 jeśli chodzi o smartfony. Przez tyle lat się nie dawało, a nagle okazuje się, że… czemu nie? Można zrobić telefon, który na górze i na dole nie ma potężnych „pasów startowych”, a jeśli oglądamy na nim wideo w ciemnej sypialni to mamy wrażenie, jakbyśmy trzymali w rękach… sam obraz. I to nie byle jaki obraz – taki w standardzie HDR i w obsługiwanym przez coraz więcej aplikacji standardzie 18:9. Wow.

No i największa przewaga G6, który początkowo nieco przerażał ceną, ale gdy rynek szybko ją urealnił, w kategorii cena-jakość nie ma lepszego telefonu. I mam wrażenie, że długo nie będzie.

Tablet: brak

A to kategoria, której brak budzi mój wielki smutek. Zdaję sobie sprawę, że jestem jednym z niewielu, którzy regularnie korzystają z tabletów, ale naprawdę przy codziennej jeździe komunikacją miejską to najlepszy sposób na oszczędzenie czasu, który poświęcamy w domu na oglądanie seriali 😉 Tymczasem w ubiegłym roku w moje ręce nie wpadło nic nowego. Szkoda.

Urządzenia ubieralne: Garmin FR35

Garmin to dla mnie synonim zegarka biegowego, tak jak moja ś.p. Babcia zawsze, jak chciała odkurzać, mówiła „Misiu, podaj mnie elektroluks” 🙂 Gdy mój leciwy FR70, z paskiem do tętna i footpodem dokonał żywota, sięgnąłem po kolejny model z najniższej półki firmy z górą w logo.

Na szczęście najtańszy nie oznacza słaby, choć trzeba liczyć się z kompromisami. Czarno-biały ekran, brak dodatków ze sklepu, „wodotrysków” w rodzaju pułapu tlenowego – generalnie rzeczy potrzebnych zawodowcom. Ledwo wyczuwalne na nadgarstku 37 g zegarka z GPSem i nadgarstkowym pomiarem tętna, 5 predefiniowanych aktywności, przyzwoita koperta z tworzywa sztucznego, wymienne silikonowe paski i pełna opcji aplikacji Garmin Connect, taka sama, jak dla topowych sprzętów Garmina. Pozycjonowanie na dole portfolio nie musi oznaczać słabego sprzętu. To miłe.

Moje Top 3 2017 roku:

LG V30

Samsung Note 8

Sony Xperia XZ1

Udostępnij: Telefon roku 2017

Oferta

5x Black Friday w nju mobile

23 listopada 2017

5x Black Friday w nju mobile

Zbliża się czwartkowy wieczór – pora by zacząć cieszyć się zbliżającym piątkiem i rozpocząć snucie planów na weekend… Ale chyba wszyscy już wiedzą, że ten weekend nie jest zwykły! To weekend wielkich polowań na okazje. Nie brakuje ich w Orange i nie mogło zabraknąć w nju.

W prawdzie Pan Pipik nie dał się namówić na okazjonalne przemalowanie na czarno, bo podobno czarny wyszczupla, ale za to postanowił wyszczuplić ceny na kilka fajnych telefoników. Do wyboru macie oczywiście wszystkie smartfony, które znajdziecie w nju, ale uwadze polecam cztery z nich. Mamy je od niedawna w sklepie njumobile, są to:

Black Friday w nju 1

Black Friday w nju 2

A teraz muszę się do czegoś przyznać. Z tym wyszczuplaniem to nie cała prawda, bo z drugiej strony zrobiło się grubo. Do każdego zamówionego smartfona dodajemy nie tylko darmową dostawę do domu i voucher na wypasione plecki – wg własnego projektu, ale także…

Markowe, wyczesane rękawiczki Napo umożliwiające korzystanie ze smartfona bez ich zdejmowania. To nie byle jakie rękawiczki – sami zobaczcie:

Pipik_BF

Niestety Pipik swoich nie odda, ale mamy dla Was dobrą wiadomość – do wyboru są niemal takie same – damskie lub męskie:

Black Friday w nju mobile - napo rękawiczki

Rękawiczki są w trzech standardowych rozmiarach – S, M lub L. Zamawiając któryś ze smartfonów lub innych urządzeń ze sklepu nju, dostaniecie je osobną przesyłką – po 14 dniach od pierwszego zakupu. Czyli spokojnie zdążycie zanim zima rozkręci się na całego.

Podsumowując…

Jeśli planujecie jakieś szaleństwa na Black Friday – pamiętajcie, że w ten weekend w nju mobile czeka na Was aż pięć korzyści: Smartfon w fajnej cenie, darmowa dostawa, plecki do telefonu wg własnego projektu, starter gratis i świetne rękawiczki, w których przez całą zimę wygodnie będziecie mogli korzystać ze swojego nowego telefonu bez zmarzniętych rąk. Co najważniejsze – żeby to wszystko mieć, nie musicie biegać po sklepach i stać w kolejkach – wszystko zamówicie przez internet i dostaniecie do domu.

 

Udostępnij: 5x Black Friday w nju mobile

Inne

Ostatnia szansa by wygrać Samsunga Galaxy Note 8!

17 listopada 2017

Ostatnia szansa by wygrać Samsunga Galaxy Note 8!

Za nami dwie odsłony MEGA konkursu, ponad 800 odpowiedzi i masa świetnych pomysłów. Dziękuję za Waszą aktywność. Czas na trzecią i ostatnią szansę na zdobycie Samsunga Galaxy Note 8. Podobnie jak w drugiej odsłonie konkursu limit odpowiedzi to 140 znaków plus dodatkowo grafiki lub wideo. Proszę trzymajcie się tego limitu, bo jury będzie konsekwentnie odrzucać dłuższe prace.

Do sedna. W ostatniej odsłonie mierzycie się z zadaniem fotograficznym: „Aparat  Samsung  Galaxy Note 8 z podwójnym obiektywem i zoomem optycznym pozwala zrobić świetne zdjęcie nawet przy słabym oświetleniu. Czy jest coś,  co  zawsze  chcieliście  sfotografować  nocą, lecz  możliwości  Waszego dotychczasowego aparatu Wam na to nie pozwalały?”

Powodzenia! Regulamin konkursu znajdziecie tutaj.

Aktualizacja 17.11.2017 godzina 12:20

Gratulacje dla shark3000, który został zwycięzcą ostatniej odsłony naszego konkursu z Samsungiem. Kolejny raz jury miało dużo pracy! Ponad 500 odpowiedzi i to bardzo dobrych. Niestety wiele z nich, również tych ciekawszych nie spełniało wymagań. Restrykcyjnie traktowaliśmy limit 140 znaków, wykorzystywanie cudzych utworów, logotypów, muzyki i obrazów.

Dzięki Wam wiemy, że Samsung Galaxy Note 8 można wykorzystać do fotografowania ciał niebieskich, zjawisk atmosferycznych, eksperymentów fizycznych oraz pracy. Wielu z Was chciało także wykorzystać aparat do łapania na gorącym uczynku złodziei m.in. Nutellii, warzyw czy krasnali ogrodowych. Kilkoro chciało nawet sprawdzić czy Amerykanie faktycznie stanęli na księżycu. Doceniamy i szanujemy Waszą kreatywność.

To już koniec konkursu, ale… jeszcze w tym roku będziemy mieli dla Was kolejny! Nagrody będą równie atrakcyjne. Bądźcie czujni i zaglądajcie na blog.

 

Udostępnij: Ostatnia szansa by wygrać Samsunga Galaxy Note 8!

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej