Sieć

Orange Światłowód puka do bram Gniezna

15 grudnia 2017

Orange Światłowód puka do bram Gniezna

Inwestycja w światłowody to proces długotrwały i szalenie kosztowny. Nie da się ukryć. Przynoszą jednak wymierne korzyści. Wiedzą o tym zresztą Ci, którzy ze światłowodu korzystają. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze inwestycje zawsze mogłyby przebiegać jeszcze ciut szybciej. Dlatego w wielu miastach podpisujemy porozumienia o współpracy i rozwoju sieci światłowodowej. Na przykład dzisiaj, w Gnieźnie – pierwszej stolicy Polski (w sumie to Państwa Polan).

W Gnieźnie planujemy zbudować sieć światłowodów w których zasięgu znajdzie się ponad 16 tys. gospodarstw domowych i blisko 600 firm w całym mieście. Sporo, jak na miasto liczące 69 tys. mieszkańców. Zamierzamy przeznaczyć na ten cel niemal 10 mln zł. Podłączać będziemy budynki wielorodzinne i jednorodzinne.

Orange Światłowód dostępny jest już 2,3 mln gospodarstw domowych w i małych oraz średnich firm w 62 miastach. To wynik, który udało się osiągnąć od 2014 r. Od 2016 do końca 2020 roku, planujemy przeznaczyć na rozbudowę sieci światłowodowej 4,2 mld zł, by dotrzeć do 5 mln gospodarstw domowych (oraz firm) w kraju.

P.S. jeżeli jesteście ciekawi o co chodzi z tą „bramą” w tytule zajrzyjcie tutaj.

 

Udostępnij: Orange Światłowód puka do bram Gniezna

Inne

„Zaprogramuj Przyszłość” już wystartowało!

3 listopada 2017

„Zaprogramuj Przyszłość” już wystartowało!

Ruszył kolejny program Fundacji Orange – „Zaprogramuj Przyszłość”. Ta inicjatywa wpisuje się w strategię Orange, której priorytetem jest szeroko rozumiana informatyzacja szkół i edukacja cyfrowa.

Orange, dzięki dostępnym technologiom i „know how”, pomaga polskim szkołom w uzyskaniu dostępu np. do szybkiego internetu. Fundacja Orange dba o to, aby dzieci korzystały z niego w przemyślany sposób.

Przypomnijmy – Orange, w ramach drugiego konkursu POPC, pozyskało ponad 616 mln zł dofinansowania ze środków europejskich. Operator przeszło 1/3 (220 mln) tej sumy wyłoży z własnej kieszeni. Ta astronomiczna kwota pozwoli rozszerzyć sieć światłowodową na tyle szeroko, aby dać dostęp do internetu o przepływowości co najmniej 100 Mb/s na terenie 423 gmin. Dzięki temu, problemów z dostępem do najsprawniejszego internetu nie będzie miało już 2,9 tys. szkół. Dodając do tego placówki, które są beneficjentami innych projektów Orange, otrzymujemy zawrotną sumę niemal 7,4 tys. szkół w całej Polsce. (Więcej dowiecie się TUTAJ).

Fundacja Orange dołoży wszelkich starań, aby szkoły należycie wykorzystały wiążący się z tym potencjał. Pod koniec października ruszył, powstały również dzięki konkursowi POPC, program „Zaprogramuj Przyszłość”, którego współtwórcą jest uznane w środowisku edukacyjnym Stowarzyszenie Mistrzowie Kodowania. Przeszło 1200 nauczycieli z blisko 230 szkół zostanie przeszkolonych do prowadzenia lekcji z programowania i wykorzystania umiejętności cyfrowych w praktyce. Do realizacji swoich celów dostaną m.in. swoje własne tablety i roboty edukacyjne. Kolejny krok to wykorzystanie pozyskanych umiejętności podczas prowadzenia zajęć w szkołach. Szacujemy, że w całej Polsce w takich warsztatach weźmie udział blisko 20 tys. dzieci.

„Zaprogramuj Przyszłość” to nasza kolejna odpowiedź na wyzwania współczesnej edukacji. Dzięki niej tysiące dzieci z niewielkich miejscowości będą mogły zdobyć kompetencje przyszłości, nauczą się twórczo korzysta z nowych technologii. Jestem przekonana, że w ten sposób pomożemy zapewni im lepszy start życiowy – tak opisuje walory programu Ewa Krupa, prezes Fundacji Orange.

Znacie szkoły, które skorzystały z naszych inicjatyw? Dajcie znać w komentarzach!

Udostępnij: „Zaprogramuj Przyszłość” już wystartowało!

Odpowiedzialny biznes

Blisko 430 tys. głosów na Pracownie Orange!

27 października 2017

Blisko 430 tys. głosów na Pracownie Orange!

Spektakularna frekwencja, wielkie emocje i 26 nowych miejscowości, które jeszcze w tym roku uzyskają multimedialne świetlice dla swoich mieszkańców – tak można podsumować zakończoną 26 października rekrutację do 3. edycji Pracowni Orange.

Bytów, Grójec, Boćwinka, Łodygowice, Brodnica, Kranów, Wysokie Mazowieckie, Szczawne, Piotrowice, Praszka, Nowogard, Siedlisko, Jurczyce, Złotoryja, Zbiersk Cukrownia, Łęczyca, Lisewo, Kozerki, Hażlach, Prace Małe, Pęchratka Polska, Bulkowo, Ćmińsk, Trzydnik Duży, Maćkowa Ruda, Chmielno – to lista nowych miejscowości, które już niedługo będą mogły pochwalić się swoimi Pracowniami Orange. Dołączą do sieci zbudowanej z już powstałych 77 Pracowni, które działają w najmniejszych miastach i wsiach we wszystkich zakątkach Polski.

Tyle słowem wstępu. Aby docenić i zrozumieć ten fenomen, warto dogłębnie poznać drogę jaką każda z tych miejscowości musiała pokonać.

Najpierw, poprzez formularz internetowy stworzony we współpracy z Wirtualną Polską, grupy inicjatywne z całego kraju mogły zgłosić swój pomysł na tętniącą życiem świetlicę, która dzięki pokaźnemu grantowi od Fundacji Orange zamieni się w Pracownię Orange. Jedną z 26. Nowych.

Wymóg jaki stawialiśmy grupom, poza poprawnie wypełnionym wnioskiem i kompletem niezbędnych dokumentów, to dostęp do lokalu, który przerobimy na Pracownię (najczęściej są to biblioteki publiczne) oraz reprezentowanie miejscowości liczącej sobie maksymalnie 40 tysięcy mieszkańców. Wszystko po to, aby równoważyć szansę mniejszych miast i wsi w starciu z większymi ośrodkami, gdzie dostęp – na przykład – do szybkiego internetu, czy światłowodu jest znacznie bardziej powszechny.

Spośród takich zgłoszeń wybraliśmy finałowe 63. 4 października uruchomiliśmy otwarte głosowanie internetowe, w którym mógł wziąć udział każdy powyżej 16 roku życia. Przez ponad dwa tygodnie, aż do 20 października grupy inicjatywne zabiegały o głosy, zarówno w internecie, jak i w „realu”. Liczyła się ich inwencja i skuteczność w dotarciu do mieszkańców oraz sympatyków swojej miejscowości – przy odpowiedniej mobilizacji (można było głosować raz na dobę) kandydatura z małej wsi była w stanie przeskoczyć tę z relatywnie większej miejscowości. My, wraz z Wirtualną Polską, sprawowaliśmy pieczę nad tym, aby głosowanie przebiegało w sposób uczciwy.

26 października, po kolaudacji wszystkich głosów, wybraliśmy – zgodnie z założeniem – 26 nowych Pracowni, które uzyskały najwięcej głosów.  Spośród niemal 430 tys. oddanych łącznie najwięcej głosów zdobył Bytów (woj. Pomorskie). Grupa inicjatywna z tej miejscowości zmobilizowała swoich krajan (i nie tylko) do oddania łącznie 20353 głosów. Na ostatnim, biorącym, 26 miejscu uplasowało się pomorskie Chmielno, z 7622, unikalnymi i zweryfikowanymi głosami poparcia. Te liczby robią wrażenie dopiero wtedy, gdy porówna się je z ilością mieszkańców, dla przypomnienia – w każdym przypadku niższą niż 40 tys.

26 w rankingu Chmielno zamieszkuje 1,5 tys ludzi. Zestawiając to z sumą głosów (7622), daje to ponad 5 głosów na każdego mieszkańca (sic!). Jeszcze bardziej imponujące są statystyki trzeciej w rankingu Boćwinki (woj. warmińsko-mazurskie). Ta, licząca sobie nieco ponad 450 mieszkańców, wieś uzyskała 19391 głosów. Daje to 43-krotność liczby ludności. Imponujące.

Jakie kolejne wyzwanie stoi przed 26 grupami inicjatywnymi, które popełnią nowe Pracownie Orange? Remont (jeśli jest taka potrzeba), mozolne wyposażanie multimedialnych świetlic i najważniejsze – wcielenie w życie pomysłu na swoje miejsce, który zaskarbił sobie sympatię głosujących.

Nowe Pracownie otworzą się i zorganizują pierwsze zajęcia na przełomie grudnia i stycznia.

Zapraszam!

Udostępnij: Blisko 430 tys. głosów na Pracownie Orange!

Urządzenia

Wi-Fi Extender Plus – poszerz swoje domowe Wi-Fi

9 października 2017

Wi-Fi Extender Plus – poszerz swoje domowe Wi-Fi

Fizyka jest nieubłagana – każda ściana, mebel, urządzenie elektroniczne, nawet zwykłe radio stojące na drodze sygnału WiFi osłabia go. Nie zauważymy tego w przeciętnej kawalerce, lecz już w dużym mieszkaniu może stanowić pewne wyzwanie, a w piętrowych domkach jednorodzinnych przeradza się to w realny problem. Od jakiegoś czasu szukaliśmy dla Was rozwiązania. Okazał się nim WiFi Extender Plus.

Sięgnąć, gdzie WiFi nie sięga

„Jakie to ma znaczenie?” zapytacie. Otóż spore – skończyły się czasy, gdy w domu był jeden komputer podłączony kabelkiem do modemu i rodzina rozpisywała sobie grafik na kolejne dni. Teraz każdy ma smartfon, do tego dochodzą tablety, jakaś konsola, jeden, a czasem dwa laptopy lub nawet zabłąkana „stacjonarka”. Lub wręcz przeciwnie – całkiem nowy komputer do gier. Domownicy chcą siedzieć w swoim kącie mieszkania, najlepiej za zamkniętymi drzwiami i jednocześnie mieć błyskawiczny transfer. Nie wierzycie? Zapytajcie rodziców nastolatków. 600 Mb/s ze światłowodu poradzi sobie nawet z kilkunastoma urządzeniami, ale nie wszystko można połączyć kablem, by zapewnić odpowiednie łącze. Więc jak można się domyśleć – WiFi to podstawa. Tyle tylko że, jak już napisałem na początku – jest zakłócane przez przeszkody i urządzenia elektryczne.

Jeżeli chcecie poczytać o naszych modemach, dekoderach i Wi-Fi Extender Plus zajrzyjcie na specjalną podstronę na orange.pl

W jednym z moich pierwszych wpisów na blogu zrobiłem nawet eksperyment domowy. Przeszedłem się z aplikacją do mierzenia siły Wi-Fi po całym mieszkaniu, a uzyskane rezultaty trafiły na plan. Im bliżej modemu, tym strata sygnału mniejsza, a więc liczba wyższa – zwróćcie uwagę, na to że wszystkie są wartościami ujemnymi. By było łatwiej oznaczyłem to także kolorami – im cieplejszy tym siła sygnału lepsza. Modem znajdował się na dolnej półce w szafce pod telewizorem, tam gdzie jest liczba -27.

Osłabienie zasiegu sygnału WiFi w mieszaniu

I tu wkracza nasz Wi-Fi Extender Plus. Urządzenie małe, kompaktowe, wielkości zasilacza komputerowego, kubka czy telefonu stacjonarnego. Czarna obudowa, dwa przyciski, dwie lampki, dwa porty Ethernet Gigabit, pozwalająca na przesyłanie danych z prędkością do 1 Gb/s (kto by pomyślał). Do tego oczywiście zasilacz. Obudowa jest solidnie wykonana, a dzięki gumowym nóżkom trzyma się podłoża. Całość nie rzuca się w oczy, co moim zdaniem jest olbrzymią zaletą – takie urządzenia mają być po prostu praktyczne i nie przykuwać uwagi. W pudełku obok samego Extendera znajdziecie zasilacz, przewód Giga Ethernet i przewodnik użytkownika.

Wi-Fi Extender Plus od Orange Polska

Jak działa Wi-Fi Extender Plus

Urządzenie to  ma jedno zadanie – rozsiać zasięg domowego Wi-Fi w miejscach, gdzie do tej pory jego zasięg nie sięgał. Robi to bardzo sprawnie, zapewniając prędkości transferu rzędu nawet kilkuset Mb/s.

Urządzenie można stosować na dwa sposoby. W pierwszym nasz Extender łapie zasięg Wi-Fi z innego urządzenia, choćby FunBox 3.0, czy FunBox 2.0 (oczywiście to nie jest zamknięta lista) i udostępnia go. Instalacja jest prosta – wystarczy, że podłączycie Wi-Fi Extender Plus do prądu, wciśniecie na modemie i Extenderze przycisk WPS, poczekacie chwilę i wszystko będzie działać. Instrukcja (z obrazkami) znajduje się także w pudełku – nie musicie więc kopiować tego fragmentu ;-). Tutaj moja uwaga – urządzenie trzeba ustawić w dobrym miejscu. Zasięg WiFi musi być w tym miejscu na tyle dobry, by było co „rozsiewać” dalej.

Jeżeli zdecydujecie się na tą opcję możecie całą sieć skonfigurować przy pomocy aplikacji Mój Funbox, o której niedawno pisaliśmy na blogu, przy okazji jej wejścia do AppStore. Słowo „skonfigurować” nie oznacza jednak w tym przypadku jedynie zmiany hasła, ale także szybkie podłączenie urządzeń, a także ustalenie kto i kiedy może z niego skorzystać.

Wi-Fi Extender Plus w Orange Polska

Druga z możliwości zakłada użycie kabla Ethernet Gigabit. To już większy kaliber działań, do zastosowania w większych domach. Wymaga jednak kabla wychodzącego z domowego modemu doprowadzonego do Extendera. Zachowuje się ono wtedy jak osoby modem z własną siecią WiFi. Jest ona w pełni konfigurowalna.

Wi-Fi Extender Plus w Orange PolskaW obu przypadkach Wasza sieć domowa będzie tak samo bezpieczna. Musicie pamiętać, by zmienić hasło z fabrycznie przypisanego na nowe, własne. O zasadach, które powinniście wziąć pod uwagę przeczytacie w jednym z licznych tekstów Michała Rosiaka, choćby: Jak mocne jest Twoje hasło?

Wi-Fi Extender Plus od Orange Polska

Cena gra rolę i to dużą

Cena przy takich urządzeniach ma znaczenie. Nie ukrywajmy – w wielu przypadkach poradzimy sobie bez niego. Przecież rodzina może zebrać się w około modemu niczym przy ognisku w jaskini, dziecko nie musi zamykać drzwi do pokoju, albo po prostu wszyscy zaakceptują, że w niektórych miejscach w domu zasięgu nie ma.

Można? Można.

Czy to wygodne? Nie.

Czy trzeba się męczyć? Można.

Tylko po co?

Szczególnie, że 230 zł to za taki Wi-Fi Extender Plus niewiele. Za tę kwotę dostajemy urządzenie zapewniające szybki transfer, dobrze wykonane i łatwe w użytkowaniu. Porównaliśmy to z podobnymi na rynku – wniosek jest jeden – w tej cenie o lepsze trudno. Bez problemu znajdziecie za to gorsze i droższe.

Moim zdaniem warto, szczególnie gdy musimy obsłużyć dwupoziomowe mieszkanie lub domek jednorodzinny. Zdaję sobie sprawę, że w Polsce mamy jedne z najmniejszych lokali mieszkalnych w Unii Europejskiej, ale ten stan się zmienia i coraz częściej między jednym, a drugim końcem mieszkania jest sporo przestrzeni. Jednak nawet przy mniejszym metrażu złe rozplanowanie czy zbrojona ściana nośna mogą znacznie utrudnić korzystanie z Wi-Fi. Wystarczy, że gniazdko sieciowe lub wyjście peszli jest dobrze „ukryte”. To dodatkowo pogarsza sytuację. Dlatego bardzo często wstawienie takiej niewielkiej skrzyneczki ma sens.

Zainteresowani? Wi-Fi Extender Plus znajdziecie na tej stronie.

Udostępnij: Wi-Fi Extender Plus – poszerz swoje domowe Wi-Fi

Oferta

Smartfony w niespotykanych cenach, czyli… Co tygrysy lubią… jeszcze bardziej

15 września 2017

Smartfony w niespotykanych cenach, czyli… Co tygrysy lubią… jeszcze bardziej

Dużo nowego i dobrego

Jak wiecie pod koniec sierpnia wprowadziliśmy różne – jak sądzę fajne zmiany. Dzięki nim, wybierając oferty na telefon czy internet dostajecie więcej, a nawet znacznie więcej niż poprzednio. Zmian było sporo i objęły właściwie wszystkie kluczowe usługi – abonamenty komórkowe, w których teraz możecie tworzyć duety i korzystać z ofert dla całej rodziny, Internet mobilny i internet 4G dla domu, w którym można teraz współdzielić pakiety, a nawet korzystać z oferty telewizyjnej łączonej z internetem 4G, czyli mieć telewizję nawet bez dostępu do światłowodu lub innych technologii kablowych. Na koniec przypomnę nową ofertę konwergentną dla domu – Orange Love, w której za 99,99 zł miesięcznie można mieć wszystko – szybki internet, telewizję, telefon domowy i komórkowy.

Wszystko? Nie… To nadal nie wszystko, choć informacji do przyswojenia już i tak aż wiele. Właśnie dlatego dziś chciałbym napisać o czymś, co dla większości z nas jest jednym z ważniejszych składników oferty, które bierze się pod uwagę przy jej wyborze. Chodzi oczywiście o smartfony – czyli jeden z najdroższych, a może lepszym określeniem będzie – cenniejszych elementów wyboru. A skoro tak, to nie można nie wspomnieć o tym, że w nowej ofercie z telewizją – Orange Love  ich ceny są naprawdę świetne.

Samsung Galaxy w niespotykanej cenie

Do wyboru jest nie jeden a pięć różnych modeli – włącznie z flagowym Samsung Galaxy S8. Każdy więc znajdzie coś, co odpowiada indywidualnym potrzebom czy zasobności portfela. Na czym polega niespotykana cena? Już wyjaśniam – bo zwykle, kiedy jest mowa, że coś jest tańsze pojawia się pytanie – Tańsze od czego? I tu nie zawsze jest odpowiedź 😉 A u nas jest i to bardzo prosta.

W Orange Love smartfony są tańsze nie tylko w porównaniu do naszej standardowej oferty, ale także w porównaniu do cen w elektromarketach (porównywałem nasze ceny z cenami w popularnych sieciach, a nawet ich sklepach internetowych). Kolejna ważna uwaga? Najlepsze ceny – nawet o 600 zł taniej przy zakupie S8 są oczywiście w ofercie Orange Love ze światłowodem – 300 i 600 Mb/s oraz w nowej opcji z internetem 4G dla domu.

A teraz Was zaskoczę. Tak naprawdę to, to co mówimy w reklamie – czyli wspomniane 600 zł taniej, odnosi się do porównania z cenami w ofercie standardowej. Trochę inaczej jest w przypadku porównania do większości cen na rynku. W tym porównaniu, na przykład Samsung Galaxy S8 u nas wychodzi niemal 760 zł taniej niż w sklepach! Przyjemnie prawda?

Obrazowo można powiedzieć, że w pakietach Orange Love z telewizją, raty za smartfona zaczynają się nawet od 4 zł miesięcznie – jak ma to miejsce w przypadku Samsunga Galaxy J3 (2016) Dual SIM. Wysokość rat jest różna dla różnych prędkości internetu – dzięki temu pakiet z internetem o prędkości do 300 Mb/s i telefonem w promocji kosztuje miesięcznie tyle, co ten sam pakiet z internetem do 100 Mb/s. Warto więc przemyśleć wybór.

Co, po ile – konkrety?

Pora na konkrety – po kolei. W naszych niespotykanych cenach możecie kupić Samsungi na 24 raty bez dodatkowej opłaty na start. Przy zakupie pakietu Orange Love złożonego z 4 usług (światłowód do 300 lub do 600 Mb/s+TV+abonament komórkowy+telefon domowy) raty miesięczne wynoszą:

  1. Samsung Galaxy J3 (2016) dual SIM – miesięczna rata to… aż 4 zł, co daje w sumie 95,94 zł – taniej średnio o 478 zł niż w sklepach,
  2. Samsung Galaxy J3 (2017) dual SIM – z ratą 11 zł/m-c, czyli w sumie 263,90 zł – taniej średnio o 534 zł niż w sklepach,
  3. Samsung Galaxy J5 (2017) dual SIM – z ratą 20 zł/m-c, czyli telefon kosztuje 479,99 zł – taniej średnio o 544 zł niż w sklepach
  4. Samsung Galaxy A5 (2017) – rata co miesiąc to 52 zł, co na koniec daje 1 248,10zł – taniej średnio o blisko 300 zł niż w sklepach
  5. Samsung Galaxy S8 – rata 110 zł/m-c, czyli za wszystko razem 2 639,97 zł, a to znaczy, że S8 wyjdzie nam o 758 zł taniej, niż gdybyśmy kupili go w większości sklepów. To już naprawdę jest coś.

Dla porządku dopowiem, że mówimy o telefonach nowych, z polskiej dystrybucji, z pełną gwarancją i z legalnego źródła. „Leżaki magazynowe” i inne wytwory fantazji sprzedawców z allegro nie były brane pod uwagę przy porównaniu cen 😉

I jeszcze jedno. To, że jako przykład pokazuję ceny w wyższych opcjach Orange Love, nie znaczy, że przy niższych opcjach Orange Love z internetem – czyli do 100 Mb/s lub do 80 Mb/s, ceny na smartfony już nie są atrakcyjne. Są i nadal w kieszeni zostaje nawet kilkaset złotych – na samym smartfonie, bo przecież za łączenie usług są dodatkowe rabaty i oszczędności są znacznie większe.

Mam nadzieję, że teraz widać gołym okiem, jak atrakcyjna jest oferta na Samsungi, choć nie tylko, bo mamy w ofercie także inne. W Orange Love – nie ma marketingowego przymrużenia oka – ceny mówią za siebie. Nic więcej chyba nie trzeba dodawać.

Mediateka

Udostępnij: Smartfony w niespotykanych cenach, czyli… Co tygrysy lubią… jeszcze bardziej

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej