Odpowiedzialny biznes

Transfery piłkarzy w cieniu zmian trenerów

17 czerwca 2013

Transfery piłkarzy w cieniu zmian trenerów

Spekulacje na temat odejścia Roberta Lewandowskiego są już irytujące. Od roku czytam każdego dnia o kolejnym klubie, w którym Polak ma zagrać, ale wciąż jest piłkarzem Borussii i do czasu oficjalnego potwierdzenia transferu proponuję ten temat porzucić.

Blisko Legii był Inigo Lopez, ale w ostatniej chwili się rozmyślił i teraz przez wszystkie przypadki jest w mediach odmieniane nazwisko Raula Bravo, kolejnego zawodnika przymierzanego do zespołu Mistrza Polski. Na Pepsi Arenie w przyszłym sezonie będzie występował Henrik Ojamaa, sprzątnięty sprzed nosa Lechowi Poznań. Kolejarz pozyskał Szymona Pawłowskiego i Barry’ego Douglasa. Obiekt przy Bułgarskiej zyskał natomiast sponsora tytularnego i w tej chwili nosi już nazwę INEA Stadion. Śląsk Wrocław poluje na Marco Paixao, bramkostrzelnego Portugalczyka, który ostatnio grał na Cyprze.

Łukasz Madej zamienił GKS Bełchatów na Zagłębie Lubin. W tym klubie walczą o sprowadzenie Miłosza Przybeckiego i zatrzymanie Pawła Oleksego, który bardzo dobrze radził sobie na wypożyczeniu do Piasta. W Gliwicach nie chcieli się z nim żegnać, ale żądaną kwotę uznano za niebotyczną. Daniel Gołębiewski przeszedł do Korony Kielce. Zainteresowanie Polakami wykazują też kluby zagraniczne. Paweł Wszołek ma trafić do ligi włoskiej, Grzegorz Krychowiak być może przeniesie się do Saint Etienne. Mariusz Stępiński opuścił Widzew i w nowym sezonie będzie bronił barw Nuernbergii. Łukaszem Fabiański znalazł się na celowniku Besiktasu, Marcin Kamiński z Lecha może trafić do niemieckiej Bundesligi.

Dziś nowego szkoleniowca przedstawią władze Jagiellonii Białystok. Wśród kandydatów był m.in. zwolniony z Termalici Niecieczy Kazimierz Moskal, ale jak donosi portal pilkanozna.pl, stanowisko obejmie Piotr Stokowiec, do niedawna przymierzany do Cracovii. Nowym szkoleniowcem Wisły Kraków został Franciszek Smuda. Bogusław Kaczmarek pożegnał się z pracą w Lechii Gdańsk, a zastąpił go Michał Probierz, który zadebiutuje towarzyskim meczem z Barceloną.

W Europie trwają pertraktacje w sprawie transferów Higuaina (Juventus, Arsenal), Rooneya (Arsenal, PSG), Bale’a (Real Madryt) czy Cavaniego (Real Madryt, Man City). Nowym szkoleniowcem Man City został Manuel Pellegrini, który ostatnio wprowadził Malagę do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Po nim z kolei stanowisko przejął Bernd Schuster. Wiele mówi się o możliwym przejęciu Realu Madryt przez Carlo Ancelottiego, obecnego trenera PSG. W Paryżu nowym trenerem miałby zostać Andre Villas-Boas. Klub, w którym ten trener święcił największe triumfy, FC Porto, już powetował sobie odejście dwóch graczy do Monaco – zespół Smoków wzmocnili Tiago Rodrigues i Ricardo Pereira.

Zobaczcie również wpis: Pierwsze transfery: Neymar w Barcelonie, aktywne Monaco

Udostępnij: Transfery piłkarzy w cieniu zmian trenerów

Inne

Lewandowski trafi do rezerw BVB?

14 czerwca 2013

Lewandowski trafi do rezerw BVB?

Jeśli Robert Lewandowski i Cezary Kucharki nadal będą się w ten sposób ubiegać o transfer Polaka do Bayernu, może się to skończyć tak, iż Polak wyląduje w zespole rezerw, jak było to w przypadku Florent Maloudy w Chelsea.”Lewy” powinien zmienić klub czy doradców?

Udostępnij: Lewandowski trafi do rezerw BVB?

Odpowiedzialny biznes

Lewandowski w Bayernie – co na to kibice z Monachium?

3 czerwca 2013

Lewandowski w Bayernie – co na to kibice z Monachium?

Wszyscy rozprawiają o transferze Roberta Lewandowskiego do Bayernu Monachium, ale nikt do tej pory nie zapytał kibiców tego klubu, czy widzą w nim Polaka. Warto ich posłuchać. I zadać sobie pytanie, z czym wiąże się transfer między dwoma konkurującymi ze sobą zespołami. Niechęć kibiców Borussi odczuł już Goetze. A pamiętacie choćby Luisa Figo i jego przejście z Barcelony do Realu?

Udostępnij: Lewandowski w Bayernie – co na to kibice z Monachium?

Odpowiedzialny biznes

30 i 792, czyli liczby „Lewego”

7 lutego 2013

30 i 792, czyli liczby „Lewego”

30 i 792 to są liczby Roberta Lewandowskiego. Ta pierwsza oznacza kwotę transferową – w milionach euro – jaką (podobno) za swojego napastnika chce otrzymać BVB. Robi ona wrażenie, bo dotąd nikt nie płacił takich pieniędzy za polskich piłkarzy. Jednak jeszcze większe wrażenie robi druga liczba, która wskazuje na strzelecką indolencję „Lewego” w kadrze.

792 minuty bez gola w reprezentacji na pewno nie przynoszą chluby Lewandowskiemu. Napastnik BVB zaciął się w reprezentacji na dobre. Z Irlandią znalazł się nawet w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale nie zdołał zdjąć reprezentacyjnej klątwy. Myślę, że „Lewy” w 8 na 10 takich przypadków trafiłby do siatki. Tym razem się nie udało.

Problem polega na tym, że „Lewemu” nie udaje się w kadrze już od ośmiu meczów. Dla polskich kibiców staje się to powoli irytujące. „W Borussii strzela jak na zawołanie, a w reprezentacji… ”. Coraz częściej słychać tego typu zarzuty pod adresem snajpera BVB.

Wezmę trochę w obronę „Lewego”. Ambicji i zaangażowania (jak na towarzyski mecz) w spotkaniu z Irlandią na pewno nie można mu odmówić. Jasne, napastnika rozlicza się przede wszystkim z goli, ale nie dajmy się zwariować i nie róbmy z niego kozła ofiarnego.

Pamiętam, że po meczu Polaków z Estonią w jednym ze swoich tekstów na orangesport.pl zasugerowałem, że „Lewy” w następnym spotkaniu kadry powinien usiąść na ławce. Ale w Tallinie Lewandowski tylko człapał po boisku. W Dublinie było inaczej. Był mocnym punktem zespołu, ale zabrakło mu tylko skuteczności. Tylko albo aż tyle.

Po każdym meczu, mam tak od niepamiętnych czasów, wystawiam noty polskim piłkarzom. Za środowy występ „Lewy” zasłużył sobie u mnie na 6 (skala 1-10).

Na koniec dwa słowa o transferze „Lewego”. Wszystkie znaki na niebie wskazują, że Polak trafi do Bayernu. Zastanawiam się tylko, czy monachijczycy wyłożą 30 mln euro za jego transfer? Ja na miejscu działaczy Bayernu trochę bym się potargował, bo w końcu „Lewy” nie strzela goli w reprezentacji…

Udostępnij: 30 i 792, czyli liczby „Lewego”

Odpowiedzialny biznes

Telenowela Pawła Wszołka

16 stycznia 2013

Telenowela Pawła Wszołka

c7f3cb09bbc4363864f91ff4616d0242a5ePaweł Wszołek przechodzi do Hannoveru. Taka informacja obiegła media jakiś czas temu. Miało to być dobre rozwiązanie dla wszystkich. Prezes Polonii Warszawa Ireneusz Król zalega piłkarzom z wypłatą pensji. Miał nawet na piśmie zobowiązać się do spłaty należności w wyznaczonym terminie. Pieniądze za Wszołka miały być dla klubu ukojeniem. Piłkarz zdążył już zadebiutować w reprezentacji Polski, a nawet zagrać przeciw Anglii. Mogłoby się wydawać, że to odpowiedni moment, by odejść do lepszego klubu. Wszołek jednak się rozmyślił.

W wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” przyznał, nie podobał mu się sposób, w jaki miał  być przeprowadzony transfer. Rozmowy toczyły się za jego plecami. Zdaniem Wszołka prezes klubu chciał go wypchnąć na siłę, by tylko na nim zarobić. Ani prezesowi, ani menedżerowi piłkarza nie zależało na tym, by zapewnić Wszołkowi jak najlepsze warunki. Piłkarz uznał proponowaną kwotę kontraktu za zbyt niską jak na możliwości klubu Bundesligi i na transfer się nie zgodził.

Wtedy do działania przystąpił dyrektor sportowy Hannoveru Jörg Schmadtke. Osobiście udał się do Polski, by przekonać Wszołka do zmiany decyzji. Dyrektor w wypowiedzi dla „PS” przyznał, że piłkarz był zaskoczony widząc warunki kontraktu, choć nie różniły się one niczym od tych, które pierwotnie oferował klub. W świat poszedł kolejny news – Wszołek zmienił zdanie, tym razem na pewno trafi do Hannoveru, musi tylko przejść testy medyczne.

Nic z tego. Wczoraj Facebook został zasypany wpisami pt. „Wszołek znowu się rozmyślił”. Dziś portal pilkanozna.pl opublikował wypowiedzi zawodnika, który tłumaczy, dlaczego podjął taką decyzję. Od początku mówił swojemu menedżerowi, że chce odejść zimą, bowiem w lecie łatwiej jest się wkomponować do nowego zespołu. Wszołek przyznał też, że chce sobie udowodnić, że jego dobra postawa w pierwszej części sezonu nie była dziełem przypadku. – Wiele osób zrobiło ze mnie gwiazdę tak naprawdę po kilku niezłych meczach – powiedział.

Dziś Paweł Wszołek dołączy do trenującej w Cetniewie Polonii. Być może to koniec zawirowań wokół piłkarza w tym okresie, choć niepokojąco brzmi wypowiedź trenera przygotowania fizycznego Hannoveru, Polaka Edwarda Kowalczuka: – Podpisał nam dokument potrzebny do wstawienia go na listę transferową Bundesligi. Złożył też parafkę na umowie między klubami i jeszcze na jednym dokumencie. Teraz będziemy się zastanawiać, czy w związku z tym nie podjąć kroków prawnych. Kto wie, czy nie okaże się, iż na wiosnę nie zagra ani u nas, ani w Polonii – powiedział Kowalczuk cytowany przez wp.pl. Piłkarz zapewnia, że niczego Niemcom nie obiecywał i prosił jedynie o czas do namysłu. Wobec tych rozbieżności wkrótce możemy się spodziewać kolejnego odcinka serialu z Wszołkiem w roli głównej.

Udostępnij: Telenowela Pawła Wszołka

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej