Film

Na co do kina w grudniu?

1 grudnia 2016

Na co do kina w grudniu?

Końcówka roku nas rozpieszcza, wybór jest spory i atrakcyjny! Stęskniliście się za Clintem Eastwoodem? „Sully” z Tomem Haknsem w roli głównej na pewno Was nie rozczaruje. Pewnie wielu z was czeka na kolejną część „Gwiezdnych Wojen”. Będzie to jednak inny film, niż te wcześniejsze. Na początku najpierw zobaczymy napis „A long time ago in a galaxy far, far away”. I kosmos. Ale nie będzie klasycznych lecących napisów na początku. Te są obecnie zarezerwowane dla filmów z sagi. Jednak na ekranie w jakiś sposób pojawi się tytuł filmu – „Łotr 1”. Jeszcze jedną ważną zmianą jest to, że w „Łotrze 1” każda planeta ma mieć napis informujący, gdzie jesteśmy. Polecam także świetną animację dla dzieci „Kubo i dwie struny”.

Pamiętajcie także o filmach na VOD w Orange TV. Do obejrzenia proponuje filmy, które całkiem niedawno gościły na dużym ekranie a być może je przegapiliście np „Złe mamuśki” czy „Boska Florance”.

52f362218f91518639bd50c2775c25a2739

A teraz konkurs. Napiszcie proszę jakie macie filmowe postanowienia noworoczne. Na jakie filmy 2017 roku czekacie i dlaczego. Ja szczególnie czekam na „La, la Land”. Będę miała dla Was nagrody: najlepsza odpowiedź wygra podwójny woucher do kina oraz klawiaturę do gier komputerowych, kolejna torbę na laptopa a trzecia zestaw gadżetów wylosowanych z Orangowej szafy 🙂 Piszcie do końca tego tygodnia.

 

Udostępnij: Na co do kina w grudniu?

Film

Na co do kina we wrześniu?

7 września 2016

Na co do kina we wrześniu?

Wakacje się skończyły i sezon ogórkowy w kinach też. W materiale wideo polecam kilka filmów do obejrzenia we wrześniu. Pamiętajcie, że we Środy z Orange (dzisiaj środa – przypominam, jeszcze zdążycie) drugi bilet macie w prezencie. Gdybyście chcieli obejrzeć coś na VOD w Orange TV, też mogę wam polecić kilka zagranicznych megahitów, m.in.: „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów”, „Dzień Matki” z Julią Roberts czy „Nice Guys: Równi goście” z Ryanem Gosslingiem. Na pewno nie zmarnujecie także czasu oglądając polskie produkcje, np „7 rzeczy, których nie wiecie o facetach” czy „Na granicy”. Filmy obejrzycie w VOD Orange TV, dostępnej w dekoderze telewizyjnym.

Do aktualnego „Na co do kina” zaprosiłam blogera kinowego z quentin.pl. Przeczytajcie jego recencję filmu „Don’t breath”. „Trójka przyjaciół postanawia włamać się do domu niewidomego bogacza. Co może pójść nie tak? Okazuje się, że wszystko… To lubię! Zarys fabuły filmu w reżyserii Fedego Alvareza może nie wygląda zbyt porywająco, ale przecież nic więcej tam nie potrzeba. Jest zawiązanie akcji i zasygnalizowanie tego, co sprawi, że ta prosta opowieść wyróżni się na tle innych „invasion horrorów”. Filmów, które – jak sama nazwa wskazuje – poświęcone są włamaniom bezwzględnych oprychów do domów przeważnie niewinnych i bezbronnych bohaterów. Z tą subtelną różnicą, że w „Don’t Breathe” role się odwracają. Włamywacze szybko odkryją, że to oni są zwierzyną, a myśliwym niewidomy Stephen Lang znany głównie z „Avatara”. Jakie inne tajemnice kryje jego dom? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w kinie. Ja na pewno, bo na „Nie oddychaj” ostrzę sobie zęby od momentu, gdy tylko po raz pierwszy o nim usłyszałem. Trafiają w mój gust takie filmy z prostym pomysłem, który wszystko zmienia. I choć nie jest to pomysł wielce oryginalny, to myślę, że skuteczny. Przekonał o tym niedawny bardzo udany „Hush”, w którym obiektem napaści była głuchoniema bohaterka. A i niewidomych wojowniczych bohaterów było już w kinie kilku, żeby wspomnieć choćby Rutgera Hauera w „Ślepej furii”. Mocno liczę na to, że „Nie oddychaj” udanie połączy ze sobą wszystkie zalety ww. filmów i zapewni pełną emocji i napięcia rozgrywkę dla widzów o mocnych nerwach. Ta wiara umotywowana jest również nazwiskiem reżysera „Nie oddychaj”. Alvarez ma na swoim koncie co prawda tylko jeden pełnometrażowy film, ale zdołał w nim udowodnić talent do straszenia i zapełniania ekranu krwawym deszczem. Dosłownie. To właśnie Alvarez wyreżyserował remake nieśmiertelnego dzieła Sama Raimiego „Martwe zło”. I choć wszyscy myśleli, że to się nie może udać – no dobra, ja myślałem 🙂 – to okazało się, że wyszło więcej niż dobrze. Z tego powodu poprzeczka przed „Nie oddychaj” zawieszona jest już dużo wyżej, ale wydaje mi się, że uda się ją pokonać. Zobaczymy 30 września, kiedy to film wchodzi na ekrany polskich kin.”

f3ed994073e74b6e33f388ac50406790ff6

I jeszcze konkurs. W komentarzach napiszcie na jaki film z wrześniowego repertuaru się wybieracie i dlaczego? najlepsza recenzja otrzyma głośnik. Konkurs trwa do 11.09

b14b7b4d3bfa5bf7cf196e22ae5b6d7dec3

 

Udostępnij: Na co do kina we wrześniu?

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej