;

Oferta

Alkomat AlcoForce Prime – test (1)

Karol Owczarek

7 lipca 2022

Alkomat AlcoForce Prime – test
1

Alkomat AlcoForce Prime to urządzenie przydatne nie tylko kierowcom – świetnie sprawdza się podczas domowych imprez. Któż nie chciałby w twardych liczbach poznać, w jakim stadium zaawansowania jest w trakcie zakrapianego wieczoru? Uzyskany wynik może skłonić do umiaru lub wręcz przeciwnie – do ułańskiej szarży i bicia rekordu w towarzystwie (do czego oczywiście nie zachęcamy).

Zabawa

Gdy odwiedzili mnie znajomi pewnego sobotniego wieczoru i powiedziałem im, że w ten weekend mam przetestować alkomat, wszyscy zareagowali entuzjastycznie. Był to tzw. bifor, więc grupa badawcza miała niezbędne do testu napoje alkoholowe i motywację do ich spożywania. Śmiechom i dmuchaniu w ustnik nie było końca.

Proza życia

O rezultatach towarzyskich pomiarów później, a teraz przerwa na omówienie samego produktu. W pudełku oprócz samego alkomatu znajdują się dwie wymienne końcówki i futerał. Urządzenie jest zasilane dwiema bateriami AAA, które też są w zestawie. Wykonanie alkomatu AlcoForce Prime jest całkiem solidne, a jego połyskująca i minimalistyczna obudowa aż zachęca, by w niego dmuchać.

Sprawdź też test podświetlanego głośnika bezprzewodowego Jednorożec Bigben>>

Obsługa jest bardzo prosta, gdyż do dyspozycji mamy tylko przycisk do włączania. Po jego użyciu na ekranie alkomatu pojawia się licznik pomiarów, a następnie rozpoczyna się kilkusekundowe odliczanie. Bierzemy głęboki wdech i wraz z pojawieniem się znaków CCC wydychamy powietrze do czasu, aż przestaniemy słyszeć sygnał dźwiękowy. Po chwili otrzymujemy wynik naszego pomiaru trzeźwości.

Przytrzymany przez pięć sekund przycisk włączania sprawia, że możemy odczytać trzy ostatnie rezultaty. Po użyciu alkomat wyłącza się automatycznie. Zakres pomiaru wynosi od 0 do 3 promili, a rekalibracja urządzenia jest zalecana co 12 miesięcy lub 600 pomiarów.

Sprawdź akcesoria samochodowe w Orange>>

Efekty zabawy

Trzeba przyznać, że podczas wspólnych pomiarów ze znajomymi, każdy z nas przy swoich kolejnych próbach, jednej pod drugiej, uzyskiwał różne wyniki. Wszystkie wskazywały zgodnie z prawdą na spożycie alkoholu, jednak wahania były spore. Zgodnie z zaleceniem producenta pomiaru należy dokonywać minimum pół godziny po ostatniej dawce alkoholu – my się tej zasady nie trzymaliśmy.

Gdy następnego dnia, po imprezie, sprawdzałem swój stopień upojenia po przebudzeniu, wyniki były bardziej precyzyjne i zbliżone do siebie. Używałem też alkomatu kilkukrotnie zupełnie trzeźwy – za każdym razem na ekranie pojawiało się zero promili. AlcoForce Prime spełnia zatem swoje zadanie – pokazuje, czy jesteśmy trzeźwi, czy nie. Do tego ładnie wygląda i może służyć jako gadżet imprezowo-towarzyski.

Sprawdź alkomat AlcoForce Prime w sklepie Orange>>

Udostępnij: Alkomat AlcoForce Prime – test
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Heart. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 20:46 07-07-2022
    Jest dużo prostsze rozwiązanie. Nie pić alkoholu ??
    Odpowiedz

;

Odpowiedzialny biznes

Pierwsze rozmowy w telefonie zaufania dla dzieci z Ukrainy (0)

Tosia Bojanowska

6 lipca 2022

Pierwsze rozmowy w telefonie zaufania dla dzieci z Ukrainy
0

Od 27 czerwca działają dyżury w języku ukraińskim i rosyjskim w telefonie zaufania 116 111. To wsparcie, z którego korzystać mogą dzieci i młodzież z Ukrainy przebywające w Polsce. Co wiemy po pierwszym tygodniu doświadczeń, co jeszcze przed nami i jak możecie pomóc nam w tej inicjatywie?

Dla dzieci z Ukrainy pozostających w Polsce

Szacuje się, że w Polsce pozostaje około pół miliona dzieci z Ukrainy, które przybyły tu po 24 lutego. Często są na bieżąco z wydarzeniami w ich kraju i w kontakcie z tymi, którzy tam zostali, poprzez komunikatory, telefony. Wielu młodym ludziom towarzyszy niepewność, lęk, tęsknota, poczucie straty i inne emocje. Wiele z nich przeżywa bunt, że musi tu być, a jeszcze inni boją się o przyszłość. Wszystko to rzutuje na ich samopoczucie i relacje z innymi.

Dlatego Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę wspólnie z naszą Fundacją Orange uruchomiły dyżury w języku ukraińskim i rosyjskim w telefonie zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111. Prowadzą je psycholożki z Ukrainy od poniedziałku do piątku od 14:00 do 18:00. Do tej roli zostały profesjonalnie przygotowane. Telefon jest darmowy i anonimowy. O smutkach, obawach,  o nadziejach i o wszystkim, co dla nich ważne, dzieci mogą porozmawiać w swoim ojczystym języku. Bardzo nam na tym zależało.

Pierwszy tydzień dyżuru

W Polsce 116 111 działa od 2008 roku. W 2022 (od stycznia do maja) odebrał ponad 25 tys. połączeń, odpisał na 4 tys. wiadomości i ponad 400 razy interweniował w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia dziecka. Orange wspiera inicjatywę niemal od samego początku jej działania, także od strony technologicznej. Postanowiliśmy połączyć siły także teraz, aby wspierać dzieci z Ukrainy.

Już pierwszego dnia działania dyżuru konsultantki z Ukrainy odebrały 20 telefonów, a w pierwszym tygodniu odbyło się łącznie 96 rozmów. – mówi Monika Orkan-Łęcka, pedagożka, konsultantka telefonu 116 111.Pojawiły się tematy tęsknoty, relacji rówieśniczych i relacji z rodzicami – także w kontekście powrotu do kraju. Mogę powiedzieć, że dzieci w tym czasie testowały, jak działa taki telefon i do czego służy. Były ciekawe i sprawdzały, czy mogą zaufać. Podobnie działo się po otwarciu polskiej linii 116 111 ponad 13 lat temu. To dobry punkt startowy i nadal powinniśmy zadbać, by dotrzeć z informacją o telefonie bezpośrednio do dzieci z Ukrainy – dodaje ekspertka. 

Jak Ty możesz pomóc?

Mamy świadomość, że dla wielu młodych ludzi korzystanie z tego rodzaju wsparcia może być wstydliwe lub po prostu zupełnie nowe. Jeśli znacie w swoim otoczeniu osoby z Ukrainy, przekażcie im informację o możliwości skorzystania z telefonu zaufania za darmo i anonimowo. Powiedzcie, że to OK mieć z czymś trudność i to OK szukać i korzystać z pomocy, szczególnie w tych czasach.

Każdy, kto zadzwoni pod 116 111, może kontynuować połączenie w języku polskim, ukraińskim lub rosyjskim. Na ukraiński została też przetłumaczona strona 116111.pl (wersja UA) ,  z której można wysyłać wiadomości do konsultantek. Więcej informacji w języku ukraińskim jest też na stronie Fundacji Orange.

Jednocześnie dla dzieci pozostających w Ukrainie działa tamtejszy telefon 116 111 prowadzony przez lokalną organizację.

Z jakimi tematami dzwonić?

– Każdy problem, z którym dziecko dzwoni, jest ważny. My nie jesteśmy telefonem wyłącznie kryzysowym czy interwencyjnym. Ten telefon jest dla dzieci. Z czym do nas zadzwonisz, z tym cię przyjmiemy! – dodaje Monika Orkan- Łęcka  Nie zawsze ta rozmowa prowadzi do rozwiązań w „dorosłym” rozumieniu tego słowa. Jeśli dziecko jest na to gotowe, to wspólnie zastanawiamy się nad rozwiązanymi, szukając zasobów w nim samym i w jego środowisku. Oczywiście to wszystko w poszanowaniu dziecka i dawaniu mu przestrzeni na decyzje. Rozmowa w 116 111 ma służyć temu, żeby odciążyć dzieci na „tu i teraz”, pomóc im zrzucić emocje, doświadczyć bezpiecznego wsparcia dorosłego, który nie ocenia, a akceptuje i poszerza perspektywę patrzenia na problem.

13 lat doświadczeń

Na koniec chcę wyrazić nasz wielki szacunek do zespołu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, który zebrał siły i zasoby na to, żeby zorganizować dyżury 116 111 dla dzieci i młodzieży z Ukrainy. To wymagało zmian technologicznych, zrekrutowania i przeszkolenia psycholożek z Ukrainy do standardów 116stki, zapewnienia tłumaczeń, organizacji ich pracy i superwizji zespołu u-konsultantek. Stoi za tym ogromna praca i atencja wielu osób. A przede wszystkim piękna wiara w tę inicjatywę.

Wierzę i ja, i my wszyscy w Fundacji Orange zaangażowani w ten projekt. I mamy też nadzieję, że koszmar wojny wkrótce się skończy.

Udostępnij: Pierwsze rozmowy w telefonie zaufania dla dzieci z Ukrainy
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Star. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Gaming

Najlepsze produkcje Netflixa na podstawie gier (1)

Bartosz Graczyk

6 lipca 2022

Najlepsze produkcje Netflixa na podstawie gier
1

Rynek VOD rozwija się w zawrotnym tempie. Producenci tworzą nowe treści, którymi walczą o uwagę odbiorcy niczym Dragonborn ze smokami – wytrwale i nieustępliwie. Nowym orężem Netflixa są oryginalne produkcje tworzone na podstawie gier komputerowych. Które z nich warto sprawdzić? Oto moje subiektywne TOP 6.

DOTA

Jeśli jesteś fanem Tolkiena, ale znudziła Cię typowa narracja światów fantasy, DOTA jest dla Ciebie. To protoplasta gatunku MOBA i inspiracją do stworzenia League of Legends. To także jeden z najważniejszych tytułów ostatnich dwóch dekad, który miał bezpośredni wpływ na rozwój branży.

Serial opowiada historię smoczego zabójcy Deviona, który przez zrządzenie losu staje się tym na co polował. W świecie, w którym elfy zostały wygnane ze swojego świętego miejsca, a ich bogini umarła, tajemniczy kult księżyca dba o “pokój” w formie jaki znają. Co ciekawe rolę ich przywódczyni pełni wygnana księżniczka słońca.

Przedstawiony świat jest bogaty w ciekawe postaci na podstawie gry. Czerpie garściami z oryginału, więc każdy fan powinien odnaleźć się w trakcie seansu. Na szczęście trzy główne linie fabularne są przystępne dla każdego, kto nie jest zaznajomiony z serią i bez problemu spędzi miło czas przy dobrej animacji, która stoi na bardzo wysokim poziomie. Większość scen została narysowana w technologii 2D, a jedynie niektóre, bardziej “wybuchowe” sekwencje przedstawiono za pomocą 3D. Właśnie tym aspektem DOTA różni się od konkurencji.

Wiedźmin

Dlaczego Wiedźmin znalazł się na tej liście? Większości z rodaków nie trzeba przedstawiać sylwetki Geralta z Rivii. W kraju nad Wisłą jego postać ma status kultowy. Za granicą marka „Wiedźmin” też nie jest anonimowa.

Trzecia część gry spod szyldu „Wiedźmina” wypromowała białowłosego zabójcę potworów na całym świecie. Gracze pokochali produkcję za otwarty świat, dbałość o szczegóły i wciągającą fabułę. Wśród nich znalazł się Henry Cavill (odtwórca roli Geralta), który sam zgłosił się na ochotnika do odegrania głównego bohatera serialu. Z licznych wywiadów i materiałów zza kulis wynika, że Henry włożył w pracę całe serce. Gra aktorska jest jednym z powodów, dla których warto sprawdzić Wiedźmina.

Historia przedstawiona przez Netflixa kręci się wokół fabuły z książki. Warto zaznaczyć, że mimo inspiracji materiałem źródłowym, serial tworzy odrębny styl. Gdy czytałem książkę, obraz świata „Wiedźmina” malował się w inny sposób niż przedstawiono go na srebrnym ekranie. Autorzy mogli inspirować się wizją artystyczną pokazaną w grze wideo.

Warto zaznaczyć, że cały projekt nadzoruje Andrzej Sapkowski.

Castlevania

Castlevania to jeden z pierwszych tytułów, który został “zegranizowany” przez Netflixa. Na początku większość odbiorców myślało, że to anime produkcji japońskiej. Nic bardziej mylnego. Choć amerykański gigant inwestuje również w oryginalne treści ze wschodu, to Castlevania została wyprodukowana na zachodzie.

Dzieło cieszy się ogromnym zainteresowaniem nie tylko graczy, a powodów jest co najmniej kilka. Netflix przearanżował historię na potrzeby serialu i moim zdaniem ją udoskonalił. Oryginalna Castlevania była platformówką, w której od czasu do czasu pojawiały się opcje dialogowe. Dużą część historii, jak to było w starych czasach, mogliśmy poznać z instrukcji papierowych. Można powiedzieć, że gra była przepisem, a Netflix zainspirował się nim, choć ostatecznie dołożył nowe składniki.

Akcja dzieje się w średniowiecznych zakamarkach Europy wschodniej. Hrabia Dracula żyje w samotni w opuszczonym zamku. Sytuację zmienia wykształcona kobieta, która szukała wiedzy by pomóc schorowanym ludziom. Znalazła ją a ponadto para zakochała się w sobie. Dzięki damie Dracula poznał wartość ludzkiego życia, jednak czar prysł, kiedy lokalne chłopstwo postanowiło zamordować kobietę. Została oskarżona o bycie Wiedźmą. Po tej historii Hrabia zapadł w mrok, a za pomocą czarnej magii i armii potworów próbuje unicestwić ludzkość.

Z pomocą przychodzi Trevor, który jest spadkobiercą znanego rodu Belmontów – pogromców potworów. Jego rodzina wyginęła, a on jako ostatni z przedstawicieli popada w alkoholizm, dorabiając jako zbawca za parę monet. Okazuje się, że wraz z kilkoma postaciami, które spotka na swojej drodze, jest ostatnią deską ratunku dla ludzkości.

Każdego z bohaterów da się polubić, a ich historia jest oryginalna oraz “pełna”. Warto zaznaczyć, że ich przygody są przeznaczone dla osób o mocnych nerwach. W serialu nie brakuje scen pełnych przemocy, krwi i okrucieństwa nie tylko fizycznego, ale również psychicznego.

Minecraft Story Mode


Minecraft to nie tylko gra. To zabawki, książki, a nawet serial. Seria jest znana na całym świecie. Można powiedzieć, że to edukator dla dzieci. Wiele z nich, na podstawie Minecrafta,  rozwinęło kreatywność, poznając podstawy pisania scenariuszy, inżynierii, a nawet programowania.

Odpalając z dzieckiem Minecraft Story Mode będziesz miał inne doświadczenia. To czysta rozrywka w wyjątkowej formie. To jeden z seriali interaktywnych, o których już pisałem. Wasze decyzje będą wpływały na historię przedstawioną na ekranie. Warto sprawdzić, szczególnie jeśli Twoja pociecha jest fanem Minecrafta.

Arcane


Arcane to serial na podstawie League of Legends – najbardziej popularnej gry typu MOBA. To zupełnie inne doświadczenia, jeśli porównamy je z “DOTĄ”. Co różni produkcje? Arcane został wyprodukowany całkowicie w technologii 3D. To audiowizualne dzieło sztuki, a każda scena wygląda jakby została namalowana akwarelami.

Więcej na temat Arcane możecie przeczytać w mojej recenzji na blogu Orange. Tam poznacie szczegóły dotyczące animacji oraz historii, która przyciągnie nie tylko graczy. Moja dziewczyna w trakcie pisania tego tekstu, zauważyła, że wspominam o tym tytule i od razu zaproponowała mi ponowny wspólny seans. To o czymś świadczy! Zaznaczam, że w tej relacji to ja jestem graczem.

The Cuphead Show


The Cuphead Show to serial oparty o w miarę nową, ale już kultową grę Cuphead. Kubuś i Filuś to niegrzeczne dzieci! Lubią rozrabiać, ale Kubuś to ten bardziej szalony. Lubi ryzyko i popisy. Jeden z nich kosztował go oddanie duszy diabłu. Teraz razem muszą walczyć o wolność pokonując hordę dziwacznych demonów.

Historia jest pełna kontrastów. Z jednej strony brzmi infantylnie, z drugiej pełno w niej mroku. Charakteryzuje się niezwykłą oprawą graficzną (ręcznie rysowaną animacją stylizowaną na produkcjach z lat 20. poprzedniego wieku), a jednocześnie jest piekielnie trudna. 

Jakie seriale pojawią się w przyszłości?


W czasie Summer Game Fest, środowisko graczy mocno zainteresowało informacja, że Netflix zamierza wyprodukować kolejny sezon Castlevania. Prócz tego w planach jest stworzenie serialu na podstawie gry fantasy RPG „Dragon Age” produkcji BioWare. Nigdy w nią nie grałem, ale tytuł zdobył wiele nagród więc można przyjąć, że będzie się cieszył sporym zainteresowaniem.

Na koniec przypominam, że trwa promocja, w której przy pakiecie Orange Love Mini, operator płaci przez pół roku za Netflixa. To wystarczający czas, aby sprawdzić moje TOP 6 i największe hity wyprodukowane przez platformę.

Udostępnij: Najlepsze produkcje Netflixa na podstawie gier
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Key. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 21:16 06-07-2022
    Osobiscie byłoby mi szkoda czasu na oglądanie tych tytułów. Ale są fani gier, tak jak ja np. marki Orange że muszą mieć/obejrzeć wszystko co dotyczy ich ulubionej gry. To się nazywa uzależnienie ?
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej