Zielony Operator

Godzilla pomaga w liczeniu energii

Hanna Jaworska-Orthwein Hanna Jaworska-Orthwein
21 kwietnia 2023
Godzilla pomaga w liczeniu energii

W 2022 roku już 12% naszego zapotrzebowania pochodziło z odnawialnych źródeł energii. Teraz, dzięki kolejnym kontraktom PPA i sprzyjającym wiatrom, turbiny pracujące na potrzeby Orange Polska potrafią wyprodukować nawet 3-krotnie więcej energii niż potrzebujemy w danej chwili. Co zatem robimy z nadwyżką i skąd wiemy, ile jej mamy?

Zacznijmy od tego, że od startu naszej przygody z turbinami wiatrowymi, na bieżąco analizujemy potrzeby i możliwości produkcyjne farm, z których płynie do nas zielona energia. Od początku 2023 roku zdecydowaliśmy, że nadwyżki energii z kontraktów PPA będziemy przeznaczać dla klientów Orange Energia - naszej spółki obrotu energią elektryczną, a tylko w ostateczności odsprzedawać na wolnym rynku energii. To najbardziej się opłaca.

Nie marnuje się żadna kilowatogodzina

Zużycie energii i jej produkcję monitorujemy na bieżąco. Z jednej strony prognozujemy konsumpcję energii do obsługi naszej infrastruktury w danej godzinie, z drugiej zderzamy ją z codzienną informacją z farm wiatrowych o ilości wyprodukowanej energii. Dzięki temu wiemy, czym dysponujemy, ile potrzebujemy sami, a co możemy odsprzedać i nic się nie marnuje.

Od niedawna w tym codziennym zadaniu pomaga nam program Godzilla, który przetwarzana i archiwizuje dane w automatyczny sposób. To pozwala dodatkowo zaoszczędzić sporo czasu. Wcześniej było przy tym trochę żmudnej pracy. Dzięki takiemu rozwiązaniu oszczędności ma też nasza spółka Orange Energia, ponieważ cena zakupu na giełdzie byłaby zdecydowanie wyższa.

Niedługo usprawnimy też nasze prognozowanie, bo do Godzilli dołączy Sybilla. Zajmie się możliwie dokładnym przewidywaniem zapotrzebowania na energię elektryczną Orange Polska w danej godzinie..

Lubimy silne wiatry

Warto przypomnieć, że energia z farmy wiatrowej powstaje tylko wtedy, gdy wieje wiatr. Najlepiej silny. Produktywność turbiny zależy od jej wielkości, wysokości i mocy silnika. Dlatego lokalizacje są tak planowane, aby mieć pewność, że znajdują się w miejscach o najlepszej i niezawodnej sile wiatru przez cały rok.

I tutaj ciekawostka. Przełom i początek tego roku przyniósł rekordy w produkcji energii elektrycznej w polskich farmach wiatrowych. To zasługa powolnego, choć już widocznego przyrostu mocy z turbin i dobrych wiatrów. Sytuacja ulega poprawie, ale moim zdaniem jeszcze zbyt wolno, co pokazuje nowelizacja ustawy 10h.

Ustawa w obecnym kształcie nie zapewni tak dużej dynamiki wzrostu, jaką można osiągnąć, gdyby została znowelizowana w wersji uzgodnionej społecznie.  Kluczowe są działania systemowe wspierające powstawanie nowych źródeł na lądzie tj. liberalizacja zasady 10h wyłączającej obecnie ogromną większość terytorium Polski spod budowy turbin wiatrowych, a także jak najszybsze uruchomienie morskich elektrowni wiatrowych. Niezbędne są też inwestycje w szybką modernizację polskiego systemu elektroenergetycznego, słabo dzisiaj przystosowanego do niezbędnego, szybkiego zwiększania produkcji prądu z OZE.

Na drodze ku neutralności

Na zakończenie bardzo ważny dla nas aspekt. Emisje Orange Energia objęte są strategicznym celem klimatycznym Orange Polska - neutralność netto do 2040 roku dla wszystkich emisji własnych, czyli nad którymi mamy kontrolę (Zakresy 1 i 2 emisji GHG) oraz w łańcuchu wartości, czyli u dostawców i klientów (Zakres 3 GHG).  

Dzięki dekarbonizacji przez OE kupowanej i odsprzedawanej energii z PPA, redukujemy emisje w zakresie 3 Orange Polska. Im więcej energii odnawialnej w strukturze sprzedaży Orange Energia, tym niższe emisje Orange Polska, ponieważ emisje tej pierwszej wliczone są w Zakres 3. A i klienci Orange Energia mogą cieszyć się wyzerowaniem własnych emisji związanych z użytkowaniem energii elektrycznej. Te działania są bardzo ważne dla realizacji naszych celów klimatycznych, ale także z biznesowego punktu widzenia, bo zapotrzebowanie na zieloną energię będzie w Polsce rosło.

Komentarze

pablo_ck
pablo_ck 13:42 25-04-2023

Super

Odpowiedz

Bezpieczeństwo

Fałszywe inwestycje ciągle popularne

Michał Rosiak Michał Rosiak
20 kwietnia 2023
Fałszywe inwestycje ciągle popularne

Fałszywe inwestycje to najpowszechniejsze oszustwo minionego roku. Tak wynika m.in. z opublikowanego dzisiaj Raportu CERT Orange Polska za 2022 rok, ale nie o raporcie będę pisał choć do przeczytania Was gorąco zachęcam. Po prostu akurat w dniu premiery raportu, trafił mi się ładny przypadek tego typu oszustwa. W sam raz do opisania dla Was!

Zastanawiam się dość regularnie skąd tak duża popularność akurat tego motywu? Czemu ludzie nabierają się na fałszywe inwestycje bo inaczej przestępcy nie przeprowadzaliby tylu kampanii? Uważam, że chodzi o dwie kluczowe kwestie. Pierwsza to kryzys gospodarczy, sprawiający, że nawet podświadomie często desperacko szukamy pomysłów na wzbogacenie domowego budżetu. Druga - to fakt, że o ile Generacja Z ucieka z Facebooka ("to miejsce to siara, tam siedzą starzy ludzie!") to ci "starzy ludzie" właśnie są grupą docelową takich oszustw. Dlatego fałszywe inwestycje to motyw wielu równie fałszywych reklam krążących po największym serwisie społecznościowym. Nawet sobie nie wyobrażacie jak wiele tego świństwa lata po FB! No i potencjalna grupa docelowa takich oszustw to najczęściej ludzie z dość niską świadomością zagrożeń w sieci...

Fałszywe inwestycje - jak to wygląda?

Pierwszym kluczem w przekonaniu przyszłej ofiary jest oparcie oszustwa o znaną osobę lub markę. Idę o zakład, że niewielka grupa z Was nigdy nie widziała takich reklam. Wiecie więc, że w tle bannera widnieją albo znani politycy, albo zaufane marki, powiązane z potencjalnymi inwestycjami. Np. PGNiG:

Fałszywe inwestycje - strona podszywająca się pod PGNiG

Co ciekawe, jeśli link, który prowadzi z reklamy, otworzymy na komputerze stacjonarnym, przekierowanie poprowadzi nas do... włoskojęzycznego sklepu z ubraniami, a w zasadzie do jego kopii. Dlaczego? To już wielokrotnie wyjaśniałem. Na małym ekranie smartfona wszystko jest mniejsze, a pasek z adresem strony przy jej przewijaniu chowa się. Dlatego na komputerze jest znacznie większe ryzyko, że ofiara zorientuje się, iż jest oszukiwana.

Jeśli zainteresuje nas o jaki test chodzi, pojawi się siedem prostych pytań. Odpowiedzi na nie - jak można się spodziewać - nie mają znaczenia:

Fałszywe inwestycje - "ankieta"

Dlaczego nie mają? Bo mimo iż tutaj:

Przekornie wybrałem ostatnią odpowiedź, to i tak:

Fałszywe inwestycje - potwierdzenie rzekomego założenia konta.

"Inwestycje" stały się dla mnie dostępne! Czy raczej... staną, bo oczywiście warunkiem jest podanie danych kontaktowych.

To gdzie jest ta kradzież?

Na razie nigdzie, ale już lada moment. Jak być może się domyślacie pierwszym ryzykiem jest podanie naszych danych kontaktowych. To socjotechniczna sztuczka, mająca na celu zbudowanie zaufania ofiary. Już "łyknęła" temat na tyle, by podać dość wrażliwe informacje. Jest więc duża szansa, że zaufa "konsultantowi", który do niej zadzwoni. I na przykład powie, by zainstalowała aplikację "do inwestycji", która okaże się problemy do zdalnego pulpitu, dając przestępcom dostęp do wszystkich aktywności na komputerze ofiary!

Choć tutaj akurat jest pewna szansa, że już po wpisaniu danych zorientujemy się, że coś jest nie tak:

Kto dziękuje za przesłanie aplikacji? Tesla-X? A to nie miało być przypadkiem PGNiG? Niechlujność oszustów, którzy chwilami taśmowo "tłuką" swoje ataki, może pomóc ostrożniejszym internautom.

Co ciekawe, mimo iż mamy czekać na telefon, na koniec strona przekierowuje nas na... platformę inwestycyjną!

Witryna rxptrade[.]com została założona 2 kwietnia 2023, a gdy chcemy dowiedzieć się, kto jest jej właścicielem, okazuje się, że ten "schował" się za serwisem Privacy Guardian, gwarantującym anonimowość m.in. osobom rejestrującym strony właśnie. Przypadek - nie sądzę...

Co robić?

Każda przypowieść musi mieć swój morał. Na szczęście ten jest prosty i oczywisty.

Nie wierzyć w genialne okazje!

A jeśli już koniecznie chcemy się dowiedzieć, czy to na pewno prawda, sprawdzić adres strony. udanyprojekt[.]online brzmi ładnie (chyba, że dla bezpieczniaka, TLD .online z daleka pachnie baaaardzo brzydko), jednak jakiekolwiek aktywności związane z firmą A, czy B, na pewno będą miały w adresie strony nazwę firmy, w domenie .pl, lub ewentualnie .com. Na pewno nie .online, .shop, czy .xyz.

Bądźcie bezpieczni!


Odpowiedzialny biznes

Mam talent do zarażania wolontariatem

Wojciech Jabczyński Wojciech Jabczyński
20 kwietnia 2023
Mam talent do zarażania wolontariatem

Kiedy jako uczeń szkoły średniej odwiedził szpital onkologiczny by pomóc zorganizować chorym dzieciom Mikołajki, zobaczył ludzkie cierpienie. Przeżył to mocno i zapamiętał na zawsze. Do pomagania wrócił będąc już dorosłym mężczyzną, a wolontariat stał się sposobem na życie i pracę.

Szymon Matonia jest zastępcą dyrektora komercyjnego Regionu Południe. Mieszka w Siemianowicach Śląskich. - Kiedy zacząłem pracę w Orange, okryłem w sobie talent do „zarażania” innych pomysłami na działania. Postanowiłem wykorzystać go nie tylko sprzedając nasze usługi - wspomina.

Pierwszy wolontariat zorganizował prawie 20 lat temu i pociągnął za sobą zespół. W szczytowym momencie na całym Górnym Śląsku grupa naszych wolontariuszy i wolontariuszek liczyła kilkadziesiąt osób.

Krwiodawca i lider

Wszystko zaczęło się od organizowania pikników w szkołach i domach dziecka. - Sami kupowaliśmy pisaki, farbki, baloniki i animowaliśmy zajęcia - mówi. - Zbudowaliśmy w ten sposób wiele relacji, które trwają do dzisiaj. Założyliśmy grupę „Serce Silesii”. Spotykaliśmy się raz w miesiącu i wymienialiśmy pomysłami na nowe akcje. Wolontariat to zawsze praca zespołowa, w której dodatkowo udzielałem się jako lider i koordynator.

Szymon z zespołem podczas akcji mikołajkowej

Szymon organizował też akcje oddawania krwi. Szybko zdobył zaufanie i wdzięczność lokalnego Centrum Krwiodawstwa.

- Pod nasz biurowiec wiele razy podjeżdżał specjalny autobus i wszyscy chętni mogli oddać krew. W ten sposób zebraliśmy setki litrów. Niestety ze względu na chorobę w pewnym momencie musiałem zrezygnować z bycia aktywnym krwiodawcą, ale dalej angażuję się organizacyjnie. W tym roku planuję kolejną taką akcję, nie tylko dla naszych pracowników, ale również innych ludzi osób z firm, które są po sąsiedzku - informuje.

Pomaganie z Fundacją

Dodatkowym motywatorem do pomagania dla naszego śląskiego zespołu stała się Fundacja Orange, dzięki której wolontariusze i wolontariuszki mogą dostać specjalne granty. Wystarczy mieć dobre pomysły lub „podpiąć” się pod rekomendowane akcje fundacji.

- W moim sercu szczególne miejsce miały wolontariaty w hospicjach czy ośrodku dla dzieci dotkniętych chorobą Downa. Uśmiechy i wdzięczność dzieciaków są w takich miejscach najlepszą nagrodą za zaangażowanie. Cieszę się też, że udało się nam doprowadzić światłowód do placówki Siemianowickiego Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Specjalnej Troski „Imperium Słońca”, zrobić „od zera” trzy świetlice szkolne, wyremontować boisko i założyć chodnik sensoryczny.

Pracując w firmie telekomunikacyjnej najlepiej widać, jak zmienia się i cyfryzuje świat. Z jednej strony internet daje ogromnie dużo, z drugiej niesie ze sobą zagrożenia. Dlatego tak istotna jest edukacja.

Na lekcji o bezpiecznym korzystaniu z internetu

- Od wielu lat prowadzę w szkołach lekcje bezpiecznego korzystania z sieci i coraz częściej widzę, jakim zagrożeniem dla psychiki młodych ludzi jest wszechobecny hejt. Ostatnio miałem spotkanie, na którym mierzyliśmy z konkretnym przypadkiem hejtu wymierzonym w jednego z uczniów. To są bardzo trudne sprawy, ale trzeba się z nimi zmierzyć i umieć pomagać - przekonuje.

Na to, że Szymon naprawdę potrafi zarażać wolontariatem ostatnio pojawił się kolejny dowód. Pomagać zaczął też jego syn, który jest w 8 klasie szkoły podstawowej. - Udziela się organizowaniu aktywności fizycznych dla dzieciaków. Jestem z niego bardzo dumny!

Scroll to Top