Sieć

Koniec pewnej epoki w polskim internecie

Piotr Domański Piotr Domański
26 lutego 2018
Koniec pewnej epoki w polskim internecie

„Dawno, dawno temu, za górami i lasami, w krainie Polan można było napotkać wyłącznie łącza wdzwaniane i prędkości liczone w kb/s. W czasach tych strony internetowe były lekkie niczym piórka, a grafiki było w nich jak na lekarstwo…” Gdyby bohater naszego tekstu  był dzielnym rycerzem z bajki, tak mogłaby się zacząć jego historia. Ale że nazywa się proxy w3cache.tpnet.pl i jest serwerem, będę musiał powściągnąć swoje bajkopisarskie zapędy. Jego historia nie zaczęła się „Dawno, dawno temu” lecz w latach 90-tych.

Z historii polskiego internetu

Miał za zadanie zadbać by zasoby ówczesnego internetu nie zapchały cieniutkich łaczy, z których korzystali nasi krajowi pionierzy. Chodziło przede wszystkim o „dial-up”, czyli łącza telefoniczne. Mimo, że o treściach wideo (o 4K i VR nie wspominając) jeszcze wtedy raczej nikt nie marzył, wiele z tych łączy nie wyrabiało nawet z ówczesnymi stronami opartymi na tekście. Co ważne, nie wyrabiały także łącza sieci szkieletowej i łącza międzynarodowe. Nie wiem czy wiecie, ale do 1996 roku Polska łączyła się ze światem łączem o przepustowości 2 Mb/s. Dobrze przeczytaliście – 2 Megabity na sekundę. W marcu 1998 roku odpalono 8 Mb/s, łączące nas ze Stanami Zjednoczonymi. Pod koniec 1998 roku było to już 16 Mb/s. Zresztą permanentnie zapchane. Pod koniec roku 1998 ruch był tak duży, że modemy nie były w stanie obsłużyć dużej ilości wywołań - w godzinach szczytu, między 22:00 a 24:00 zaledwie 5% wywołań było skutecznych.

Zadaniem serwera proxy było dodatkowe skompresowanie treści, a także przetrzymywanie tych najbardziej popularnych w pamięci.

Jednak minęły lata, a prędkość internetu stale rosła – pojawiła się coraz szybsza Neostrada, później świadczona także dzięki ADSL, a w końcu światłowód. Również łącza, którymi łączyliśmy się ze światem zaczynały być liczone najpierw w Gb/s (pierwsze w 2002 roku), później w dziesiątkach, a w końcu w setkach GB. Transfer w naszej sieci szkieletowej liczony jest już w Tb/s, a dzięki systemowi cPOP ponad połowa treści internetowych jest dostępne z najbliższych Wam miast wojewódzkich.

Serwer w3cache.tpnet.pl coraz bardziej samotny

Chociaż strony zaczęły być coraz bogatsze w treść i formę, pojawiły się serwisy wideo i streaming, to gwałtowne zwiększenie szybkości internetu kompensowało natłok treści  z nawiązką. A serwer proxy w3cache.tpnet.pl był coraz bardziej samotny. Obecnie liczba klientów, którzy z niego korzystają jest liczona w promilach, a dokładniej – w promilu. W przypadku usług świadczonych po miedzi jest to 1,6 promila, w przypadku świadczonych po światłowodzie 1,4 promila.

Dlatego podjęliśmy decyzję by powiedzieć  mu „żegnaj”. Pierwsza część pożegnania będzie trwała trzy miesiące. Tym naszym klientom, którzy jeszcze z nich korzystają zwrócimy uwagę, że bez problemu obejdą się bez tego.  Przy próbie skorzystania z serwera trafią na stronę z informacją o planowanym wyłączeniu i prośbą o usunięcie tego adresu z konfiguracji przeglądarki internetowej. Później serwery zostaną wyłączone.

Przyznaję – troszkę na wspomnienie tych  zamierzchłych  czasów zakręciła mi się łezka w oku.

P.S Na blogu czeka Was więcej tekstów dotyczących zamierzchłych czasów polskiej telekomunikacji. Bądźcie czujni!

Komentarze

Piotrekk85
Piotrekk85 19:25 26-02-2018

Komunikat przydałby się od razu po wyłączeniu. Bo są sytuacje jak tutaj https://nasz.orange.pl/t5/forums/v3_1/forumtopicpage/board-id/Modemy_routery_i_inne/page/1/thread-id/6116

Odpowiedz
    Piotr Domański
    Piotr Domański 20:04 26-02-2018

    Wszystko w swoim czasie 😉 Osoby, które nadal korzystają z serwera zaczną wkrótce otrzymywać stosowną informacje.

    Odpowiedz
robert
robert 10:00 27-02-2018

Kiedyś to się z wypiekami łączyło ze światem, zaciskało kciuki aby wysłać i odebrać pocztę z załącznikiem, o otwieraniu popularnych serwisów nie wspominając… aż wstyd się przyznawać, że człowiek pochodzi z epoki kamienia 😉

Odpowiedz
Ron
Ron 10:10 27-02-2018

A kiedy jakiś wpis o zmianach konfiguracyjnych sieci w 900MHz. Pojawiają lokalizację z 11-13 kanałami GSM. Przecież to nie jest tajemnica sieci 🙂

Odpowiedz
    Piotr Domański
    Piotr Domański 10:21 27-02-2018

    Jeżeli tylko będziemy mieli o czym powiedzieć, na pewno to zrobimy.

    Odpowiedz
Dominik
Dominik 11:12 27-02-2018

Zanim wyłączacie serwera proxy, przydałoby jakieś zdjęcie jak wygląda serwer i demontażu serweru proxy, jaki model używaliście itp. Zróbcie jakiś ciekawy reportaż. Pozdrawiam

Odpowiedz
    Piotr Domański
    Piotr Domański 13:51 27-02-2018

    Wygląda jak szafa 😉 To nie centrala Strowger, gdzie jest masa szczegółów, szczególików i drobiazgów.

    Odpowiedz
      robert
      robert 14:54 27-02-2018

      To może znajdzie swoje zastosowanie jako szafa, gdzieś w pokoju prezesa 😉

      Odpowiedz
      foxy
      foxy 22:04 27-02-2018

      Mimo wszystko, fajnie było by zobaczyć przez co szło dużo ruchu kilkanaście lat temu, liczę że jednak zrobicie jakiś film lub zdjęcia z opisem sprzętu, ponieważ podejrzewam że to już nie jest tajemnica 😉

      Odpowiedz
emitelek
emitelek 15:55 27-02-2018

Pamiętam swój pierwszy wdzwaniany internet od TPSA 😉 Później kupiony „szerokopasmowy” 1 Mb/s, a w trakcie trwania umowy zwiększony do 2 Mb/s WOW!!! Ale była radocha 😀

Odpowiedz
manyaky
manyaky 19:40 27-02-2018

Tęsknić nie będziemy. A wpis super.

Odpowiedz
Astis
Astis 00:21 28-02-2018

Stara poczciwa Neostrada 🙂 ale co było to już było, czas na nowe 😉

Odpowiedz
    Juzew
    Juzew 10:20 28-02-2018

    Jaka Neostrada… Dostęp wdzwaniany 0202122. O Neostradzie nikomu się wtedy nawet nie śniło.

    Odpowiedz
Gissele
Gissele 02:49 01-03-2018

Czekamy w ofertach na kartę na MMSy zawarte w pakietach SMSowych. Nie chcemy płacić tak dużo za mmsy w orange na kartę!

Odpowiedz
Robert
Robert 09:16 01-03-2018

Wasz światłowód jest droższy niż ten sam z UPC. Dodatkowo w UPC mam więcej kanałów w HD. Parametry łącza podobne. Więc po co przepłacać?

Odpowiedz
    Piotr Domański
    Piotr Domański 11:52 01-03-2018

    Droższy powiadasz? 120 Mb/s w UPC, porównywalny do naszego 100 Mb/s (bo prędkość u nas to de facto około 110) kosztuje 59 zł. U nas – 39 zł przez pierwsze 12 miesięcy, później 69 zł. Teraz pakiet. W Orange Love dostajesz za 99 zł 100 Mb/s, 103 kanały telewizyjne i jeden numer komórkowy, a do tego telefon stacjonarny. W UPC za porównywalny pakiet – 107 kanałów, 120 Mb/s, ale bez telefonu stacjonarnego i komórkowego wychodzi 49,50 przez pierwsze 3 miesiące, później 99 zł. HBO i Canal+ w tej samej cenie. Multiroom też. Faktycznie u nas jest o kilka kanałów w HD mniej, z drugiej strony – ile w UPC jest treści w 4K? U nas robi się ich coraz więcej, tam w planach jest rok 2019. Nie zapominaj o takich „szczegółach” jak Netflix w 4K z dekodera, Eleven Sports 1 w 4K, aplikacji do zarządzania domowym WiFi. Zostawiając dywagacje nad dodatkowymi elementami oferty na boku – za podstawowe pakiety wychodzi z tego co szybko policzyłem 6 złotych różnicy miesięcznie. Nawet za 3 razy tyle nie znajdziesz no-limitu i dużego pakietu GB na komórkę nie uświadczysz. O telefonie stacjonarnym nie wspomnę.

    Odpowiedz
tata
tata 23:39 01-03-2018

„Jednak minęły lata, a prędkość internetu stale rosła – pojawiła się coraz szybsza Neostrada, później świadczona także dzięki ADSL, a w końcu światłowód.” – PROTESTUJĘ!!! Między modemami (ze łzą w oku wspominam swojego US Robotics Sportster Voice 56k – w owym czasie to była rakieta ;)) a Neostradą było jeszcze SDI – Szybki Dostęp do Internetu! Doskonale pamiętam pisma do kierownika marketingu obszaru/oddziału TP (on zajmował się wskazywaniem lokalizacji, w których będzie świadczona usługa) z prośbami o „dołożenie” w centralce (?) przy moim bloku odpowiedniego modułu. Niestety, prośby nie zostały spełnione i ostatecznie miejsce TP zajęła Netia. Ot, takie reminiscencje 😉

Odpowiedz
Konrad
Konrad 10:11 08-10-2019

Ja czekam na instalację od prawie 2 lat. Chociaż instalacja światłowodowa jest już na ulicy od kilku lat to procedura podłaćzenia światłowodu do budynku strasznie wolna. Blisko 2 lata trwało podpisywanie umów o powowolnie wejscia do budynku, gdzie umowa ta się w międzyczasie żmieniła więc podpisana została nowa. Wreście jak kilka mieisecy temyu wszedł technik aby zprojektować łacz w budynku, stwierdzajać że zajmie to maksymalnie miesiać aby wszystko działało. Mineły już 3 miesiaće i sprawa nadal leży. Chyba muszę wybrać innego operatora bo Orange coś nawala.

Odpowiedz
szkoda
szkoda 13:38 04-11-2021

przez proxy można było obejść blokadę internetu we firmie 🙂

Odpowiedz

Oferta

Galaxy S9 i S9+ w przedsprzedaży, czyli Gwiazdy od Samsunga

Piotr Domański Piotr Domański
25 lutego 2018
Galaxy S9 i S9+ w przedsprzedaży, czyli Gwiazdy od Samsunga

Kilka minut temu  zakończyła się prezentacja najnowszego flagowca Samsunga – Galaxy S9 oraz jego większej wersji – S9+. Projekt nazywany był przed premierą „Star” i sądzę, że to słowo doskonale oddaje czym jest ten smartfon – gwiazdą. Dzisiaj rusza przedsprzedaż Samsung Galaxy S9 + w Orange, a Galaxy S9 pojawi się w przedsprzedaży już za kilka dni.

Po pierwsze wygląd – ten temat zostawiam jednak Wojtkowi, który jest na miejscu.

Taaaaki wyświetlacz w taaakiej rozdzielczości!

Samsung Galaxy S9 się bardzo mi się podoba – mam wrażenie, że wyświetlacz zajmuje jeszcze większą część przedniej części telefonu niż w Samsung Galaxy S8 i S8+. Sam wyświetlacz w obu przypadkach to  Infinity Display QHD+ (1440x2960 px) Super AMOLED o proporcjach 18,5:9. Model „z plusem” różni się jedynie przekątną ma 6.2", a wersja „bez plusa” - 5,8”.

Zarówno model z "+" jak i bez niego jest napędzany przez procesor Octa core (4x2.9GHz + 4x1.9GHz) 10nm wspomagany przez 4 GB RAM w S9 i 6 GB RAM w S9+. W obu urządzeniach zastosowano 64 GB pamięci operacyjnej, którą można rozszerzyć o kolejne 400 GB.

Premiera Samsung Galaxy S9

Aparat to jeden z najmocniejszych podzespołów Galaxy S9

Wrażenie robi także główny aparat - 12 MP OIS Super Speed Dual Pixel, wyposażony  w dwie przesłony: F1.5 i F2.4. Owe dwie przesłony, to pierwsze duże WOW tych telefonów. Dzięki temu zdjęcia wychodzą jeszcze lepiej w trudnych warunkach oświetleniowych – przy zbyt intensywnym lub wręcz przeciwnie – zbyt słabym świetle. W Samsung Galaxy S9+ jest jeszcze drugi aparat główny - dodatkowy aparat 12MP OIS F2.4. W obu przypadkach aparat znajdujący się nad wyświetlaczem ma matrycę 8 MP i przesłonę F1.7 z AF.

"Efekt WOW" wywołuje także Slow Motion nagrywający z prędkością 960 klatek na sekundę, dodatkowo wyposażony w funkcję automatycznego wykrywania ruchu. Szczególnie ta druga sprawa to moim zdaniem absolutne mistrzostwo. Kto próbował bezowocnie uchwycić właściwy moment w slow motion 20 razy pod rząd ten wie o czym piszę.

Elementem, który odróżnia oba urządzenia jest także bateria – w S9  ma ona 3000 mAh, w S9+ - 3500 mAh.

Producent podkreśla także wysoką jakość głośnika, pakiet Guard S9, a także… system pozwalający na tworzenie awatarów 3D oraz animowanych „emotek”. Ostatnia sprawa to może i miły dodatek, ale pozwala bardzo uprzyjemnić rozmowę.

Samsung Galaxy S9 w Orange najlepiej z Love

A ile to cudo kosztuje? Na całe szczęście nie 5 tys. ;-) Ba! W Orange Love zapłacicie za S9 na star 0 zł, a 92 zł przez 36 miesięcy. W przypadku S9+ miesięczna opłata w Orange Love wyniesie 105 zł przez 36 miesięcy. Oznacza to, że łącznie zapłacicie w Orange Love za model S9 - 3312 zł, a za S9+ - 3780 zł. Porównywalne ceny są także w Planie Wzbogaconym, jeżeli rozłożycie je na 36 miesięcy.

W pozostałych planach abonamentowych sytuacja wygląda równie dobrze, dla stałych klientów nawet lepiej. Ponieważ stali klienci na start za te telefony zapłacą w planach Standardowym, Optymalnym i Wzbogaconym 0 zł. I to zarówno za wersję z plusem jak i bez. Jedynie klienci, którzy zdecydują się na Plan Podstawowy, z ceną smartfona rozłożoną na 24 miesiące zapłacą na start pełną kwotę za to urządzenie. Swoją drogą, dla wielu to także może być ciekawe rozwiązanie.

A oto link do przedsprzedaży Samsung Galaxy S9 w Orange!

Samsung Galaxy S9 – cena dla klienta indywidualnego

oferta Plan Podstawowy Plan Standardowy Plan

Optymalny

Plan Wzbogacony Orange Love

(na 36 rat)

Dla nowych klientów 3599 zł 899 + 120 zł/m-c 799 + 115 zł/m-c 399 + 124 zł/m-c 0 + 92 zł/m-c
Dla przedłużających umowę (24 m-ce) 3599 zł 0 + 158 zł/m-c 0 + 148 zł/m-c 0 + 140 zł/m-c 0 + 92 zł/m-c
Dla przedłużających umowę (36 m-cy) 0 + 99 zł/m-c 0 + 104 zł/m-c 0 + 96 zł/m-c 0 + 90 zł/m-c

-

Cena w SIM Free (telefony bez umowy) – 3599 zł

Samsung Galaxy S9+ – cena dla klienta indywidualnego

oferta

Plan Podstawowy Plan Standardowy Plan

Optymalny

Plan Wzbogacony Orange Love

(na 36 rat)

Dla nowych klientów 3999 zł 899 + 129 zł/m-c 799 + 125 zł/m-c 399 + 133 zł/m-c 0 + 105 zł/m-c
Dla przedłużających umowę (24 m-ce) 3999 zł 0 + 167 zł/m-c 0 + 158 zł/m-c 0 + 149 zł/m-c 0 + 105 zł/m-c
Dla przedłużających umowę (36 m-cy) 0 + 110 zł/m-c 0 + 110 zł/m-c 0 + 103 zł/m-c 0 + 96 zł/m-c

-

Cena w SIM Free (telefony bez umowy) – 3999 zł

Komentarze


Bezpieczeństwo

Krótka historia, dlaczego warto dbać o hasło (i nie tylko)

Piotr Domański Piotr Domański
22 lutego 2018
Krótka historia, dlaczego warto dbać o hasło (i nie tylko)

Postanowiłem „ukraść” Michałowi czwartkowy tekst o bezpieczeństwie. Powód? Natrafiłem na historię naszego klienta, który (zapewne) zapewnił darmowy transfer całej okolicy…  i zdecydowałem się nią podzielić.

Sprawa trafiła do nas przez przypadek. Ktoś w serwisie Targeo.pl ustawił adres biura prasowego, jako adres do kontaktu dla Orange Polska. Jeden z klientów skorzystał z niego i dostaliśmy jego reklamację. Dotyczyła, niskiej prędkości internetu. Klient nie mógł nawet odpalić strony w przeglądarce, o pobieraniu czegokolwiek nie wspominając.

Nad sprawą się pochyliliśmy i przesłaliśmy do wyjaśnienia przez kolegów zajmujących się obsługą klienta. Wrócili do nas szybko i co się okazało? Że klient korzysta z łącza o prędkości kilkudziesięciu Mb/s, a transfer przebiegał wręcz modelowo w obie strony. Właśnie… modelowo. Tak bardzo, że przez łącze przepływało w pojedynczej sesji nawet 200 GB danych. I tak dzień po dniu. Dlaczego? Ktoś widocznie znalazł WiFi, które było praktycznie niezabezpieczone i postanowił z niego skorzystać. Klient mógł także zostać częścią botnetu lub w inny sposób udostępnić swój komputer. W każdym z tych przypadków dobre hasło i dodatkowe zabezpieczenia załatwiłyby sprawę.

Historia skończyła się dobrze, choć z niewielkimi perypetiami. Na wszelki wypadek klient otrzymał nowy modem, a koledzy z BOK pomogli mu go zabezpieczyć. Po drodze okazało się jednak, że jakiś amator cudzej własności skorzystał z fragmentu sieci (proza życia) biegnącej do klienta, ale to też naprawiliśmy. Nasz klient odzyskał szybkość kilkudziesięciu mega i spokój. Bezcenne ;-)

 

Komentarze

Scroll to Top