;

Odpowiedzialny biznes

Po co dzieciom robot na lekcji przyrody? (3)

Tosia Bojanowska

26 kwietnia 2021

Po co dzieciom robot na lekcji przyrody?
3

Co sprawia, że dzieci nie śpią na lekcjach? Że są obecne myślami? Jak prowadzić zajęcia, które je angażują (szczególnie online)? Zapraszam na webinar na ten temat, a szkoły – do zgłaszania się do naszego darmowego programu #SuperKoderzy. To jeden ze sposobów na ciekawe, atrakcyjne lekcje. Dla dzieciaków i nauczycieli.

Wyobraźcie sobie, że wchodzicie na lekcję przyrody, a nauczyciel_ka zaprasza Was do tworzenia Waszej własnej stacji pogodowej. Albo że zaczynacie lekcję muzyki i prowadzący_a zapowiada, że będziecie grać na… owocach. Na innych zajęciach chowacie długopisy, bo do ręki dostaniecie śrubokręty i będziecie składać roboty. Albo tworzyć Waszą pierwszą stronę internetową. Co Wy na to?

Marzyły mi się takie nieszablonowe lekcje. A dziś patrzę, jak takie właśnie zajęcia realizują nauczyciele_ki klas 4-8 w naszym programie #SuperKoderzy. Nie tylko na informatyce, ale na wielu różnych przedmiotach. A wychowawcy nie muszą wiedzieć nic o programowaniu, mogą być stuprocentowymi humanistami.

Piszę o tym, bo do 10 maja przyjmujemy zgłoszenia od szkół do kolejnej edycji tej inicjatywy. A jest ona czymś więcej niż tylko nauką podstaw programowania i robotyki. To  sposób na ciekawe, angażujące uczniów lekcje. Na pokładzie jest z nami już 13000 dzieci z 630 szkół z całej Polski. W tym roku szczególnie zapraszamy placówki z regionów, w których jest mniejszy dostęp do nowoczesnych możliwości edukacyjnych.

Coś więcej niż kurs programowania

Ktoś ostatnio zadał mi pytanie: czy wszyscy powinni umieć programować? I myślę sobie, że nie. Nie wszyscy powinni UMIEĆ programować. Ale warto, żeby – szczególnie młodzi ludzie – choć trochę poznawali świat kodowania.

Dlaczego? Nauka programowania to wartościowy, rozwijający czas z nowymi technologami. To nie jest bierna konsumpcja treści, to nie jest mało rozwojowa gierka, ale ten pozytywny kontakt dzieci z cyfrowym światem.

Nauka programowania ćwiczy tzw. problem solving (czyli umiejętność rozwiązywania problemów), rozwija logiczne myślenie i kreatywność. Daje możliwość tworzenia czegoś po swojemu (np. w budowaniu stron www, własnych pomysłów na grę, programowaniu robotów), powodując wśród uczniów – tak ważne w edukacji – poczucie wpływu i sprawczości.

Programist_ka zawodem przyszłości

Nawet jeśli nasze dzieci nie będą zawodowymi programistami czy programistkami (na świecie potrzebni są też kucharze, weterynarze, śpiewacy operowi), to na pewno dzięki styczności z kodowaniem mają szansę lepiej zrozumieć świat wokół nich. Nabrać świadomości istnienia algorytmów, budowy aplikacji i technologicznych rozwiązań, które coraz intensywniej tworzą naszą rzeczywistość.

Wiadomo, że na rynku pracy brakuje dziś programistów. Daleko mi do apelu: „uczcie dzieci programowania, bo będą miały dobry zawód”. Ale mogłabym powiedzieć: sprawdźcie, może to polubią? Może to będzie ich pasja?

Angażowanie przez programowanie

Włączenie zajęć z programowania do przebiegu lekcji to jeden z pomysłów na ich urozmaicenie. Wielu nauczycieli_ek poszukuje sposobów na to, jak realizować zajęcia, które naprawdę zaciekawią dzieci. Pojawienie się robotów na historii to już krok do zaciekawienia uczniów.

Od tych, którzy biorą udział w naszym programie #SuperKoderzy, słyszymy, że dzieci naprawdę czekają na te lekcje, że są ciekawe kolejnych wyzwań i zadań w #SuperKoderach. A wychowawcy na szkoleniach zdobywają wiele nowych cyfrowych kompetencji. Szkoły doposażamy też w niezbędne pomoce – na przykład zestawy robotów. Nauczyciele mogą wybrać jedną z 13 ścieżek tematycznych dopasowanych do danego przedmiotu, w tym do nauczania klas integracyjnych i uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

Dlaczego nie śpią na lekcjach

Co jeszcze sprawia, że uczniowie angażują się w przebieg lekcji? Że słuchają, włączają się, zadają pytania, że czekają na kolejne zajęcia? Czy tylko obecność robotów, propozycji ciekawych, nieoczywistych zadań? Oj, nie! Jest więcej powodów, dla których młodym ludziom chce się chcieć.

Serdecznie Was zapraszam na spotkanie online na ten temat, które odbędzie się na profilu Facebook Fundacji Orange, już w czwartek, 29 kwietnia o 17.00.
Uczeń (naprawdę) obecny. Czyli jak prowadzić angażujące lekcje online i offline. 

Webinar jest dedykowany głównie nauczycielom, ale rodzicom także. Wszystkim, których ciekawi, jakie warunki muszą zaistnieć, żeby dziecko chciało angażować się w naukę, żeby było na lekcji obecne nie tylko ciałem (czy kliknięciem w link do lekcji zdalnej), ale i umysłem. Będzie z nami Karolina Józefowicz, psycholożka. I będą też nauczycielki, które mają swoje doświadczenia w prowadzeniu lekcji, które nie usypiają ;): Roksana Szczygieł ze Szkoły Podstawowej im. Alfreda Szklarskiego w Koziegłowach i Monika Gnutek ze Szkoły Podstawowej w Janikowie.

Zgłoś szkołę

Do 10 maja szkoły mogą zgłaszać się do kolejnej edycji #SuperKoderów dla klas 4-8. Zajęcia rozpoczną się od września. Mamy nadzieję, że już w warunkach stacjonarnych, ale w razie czego część scenariuszy lekcji przygotowaliśmy też do formy online. Szczegóły i formularz zgłoszeniowy znajdziecie na stronie Fundacji Orange. Koniecznie zaproście szkoły swoich dzieci.

Szukacie też propozycji na cyfrową edukację dla klas 1-3? Zanim dzieci w tym wieku postawią pierwsze samodzielne kroki w internecie, warto, żeby odbyły pewną ważną misję edukacyjną. My nazywamy ją MegaMisją. Więcej przeczytajcie w moim poprzednim artykule na blogu.

Udostępnij: Po co dzieciom robot na lekcji przyrody?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Star. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 16:58 27-04-2021
    Fajna akcja dla szkół i nauczycieli.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Antonina Bojanowska 17:00 27-04-2021
      Dzięki @Pablo_ck! Zapraszamy szkoły do zgłaszania się, bo naprawdę warto!
      Odpowiedz
  • komentarz
    emitelek 16:26 28-04-2021
    Nic się nie chwalicie o darmowym no-limit na 5 dni na majówkę ;) Już działa - przed chwilą aktywowałem :D Wysyłając SMS o treści MAJOWKA na nr 364 posiadacze prepaidów otrzymają darmowe SMS-y i MMS-y bez limitu oraz 5 GB na 5 dni za darmo :)
    Odpowiedz

;

Gaming

HTC Vive Cosmos – Recenzja (1)

Bartosz Graczyk

26 kwietnia 2021

HTC Vive Cosmos – Recenzja
1

HTC Vive Cosmos przykuł moje zainteresowanie. Od dłuższego czasu zestawy VR służą mi jako forma terapii antypandemicznej. Siedząc w domu utrzymuję kontakty z ludźmi nie tylko w formie audio, ale tworząc interakcje w wirtualnej rzeczywistości. Ponoć 80% przekazu stanowi mowa ciała. Wraz z pikselowymi znajomymi mogłem zwiedzić różne światy czy przeżyć niesamowite przygody… Jednak tego wszystkiego doświadczyłem na konkurencyjnym zestawie. Z HTC Vive mam do czynienia od 2 tygodni i dziś mogę podzielić się z wami moimi wrażeniami – czy jest to dobre narzędzie do doświadczenia rzeczywistości wirtualnej?  Moją opinię poznacie w kolejnym wpisie z cyklu „Graczyk o grach”.

HTC Vive Cosmos – Co znajdziemy w zestawie?

W pudełku od HTC Vive Cosmos znajdziemy gogle VR, dwa kontrolery, okablowanie oraz specjalny HUB podłączany do PCta oraz do zasilania zewnętrznego. Czemu w zestawie nie znajdziemy zewnętrznych czujników? Ponieważ, te znajdują się w samych goglach.

Sześć kamer wbudowanych w gogle śledzi nasze położenie w przestrzeni. To rozwiązanie pozwoliło na ograniczenie kosztów, ale i ograniczenie możliwości zestawu. Testowany przeze mnie egzemplarz działa na wewnętrznych sensorach. Istnieje możliwość zakupu droższego zestawu ELITE z zewnętrznymi sensorami, które działają na podczerwieni. To rozwiązanie pozwala nawet na grę w nocy. Niestety, kamery śledzą ruch tylko w dobrze oświetlonym pomieszczeniu. Jest to jedna z nielicznych wad zestawu, którą jednak warto nadmienić. Jeżeli gramy już za dnia, to kamery śledzą ruch perfekcyjnie. Nie miałem problemu ze śledzeniem kontrolerów, które swoją drogą napędzane są bateriami AAA. Energia z baterii przeznaczana jest na zasilenie akcelerometru, ale i świateł LED, które pomagają wyłapać kontrolery przez kamery zamontowane w goglach.

htc vive kosmos zestaw vr orange

HTC Vive Cosmos – Pierwsze uruchomienie

Warto zaznaczyć, że okulary zależne są od PCta, do którego są podłączane. Nasz komputer powinien posiadać kartę graficzną obsługującą VR, tak jak w moim przypadku Nvdia GTX 1060Ti. Urządzenie podłączamy kablem Displayport do HUBa, z którego wychodzą kolejne trzy kable. Jeden zasilający podczepiany do gniazdka, drugi USB 3.0 do przesyłania informacji z komputera do gogli oraz DisplayPort 1.2 do wysyłania obrazu. Jest tego dość sporo, ale można się tego spodziewać po sprzęcie z najwyższej półki jakościowej.

konfiguracja htc vive cosmos orange

Konfiguracja urządzenia jest bardzo prosta. Wystarczy pobrać aplikację Vive console. Instalator poprowadzi nas i wskaże sposób podłączenia całego zestawu pod komputer. Następnie czeka nas kalibracja – po podłączeniu konsoli, aplikacja prosi nas o zeskanowanie otoczenia poprzez ruszanie głową we wszystkie strony świata, a także położenie kontrolera na podłodze. Dzięki temu kamery, jak i kontrolery, są w stanie śledzić nasze ruchy w przestrzeni. Po opisanych wcześniej procesach proszeni jesteśmy o wyznaczenie bezpiecznej strefy. Możemy ją narysować wyznaczając granice w pokoju lub ustawić granicę stacjonarną, jeżeli wolimy stać/siedzieć w miejscu. Cały proces jest przejrzysty i bardzo szybki. Konfigurację ukończyłem w około 5 minut.

Po kalibracji jesteśmy przenoszeni do HUBa, w którym przechodzimy krótkie szkolenie: jak korzystać z kontrolerów, gdzie znajduje się główne menu czy podstawy przemieszczania. W tym momencie byłem pozytywnie zaskoczony. Oculus Quest daje nam możliwość wyświetlania tylko wirtualnego pokoju oraz menu. Tu natomiast samo menu jest grą, w której możemy np: sterować samochodzikiem RC.

Wygoda użytkowania HTC Vive Cosmos

Wygoda użytkowania jest na bardzo wysokim poziomie. HTC Vive Cosmos to wiele lat doświadczenia. Producent wykorzystał do produkcji zestawu wysokiej jakości plastik. Nic nie skrzypi. Czuję spasowanie każdego elementu. Tak zwane „strapy” zapewniają regulację sprzętu pod każdą głowę. Uchwyt wyposażono w miękkie gąbki obszyte skóropodobnym materiałem. Dzięki temu głowa nie poci się, tak jak w tanich zestawach konkurencji. HTC Vive Cosmos wyróżnia się jedną bardzo wygodną dla oczu cechą. Jeżeli się zmęczymy, możemy podnieść same gogle, bez konieczności zdejmowania z głowy całego zestawu. Oprócz tego za pomocą pokrętła możemy regulować oddalenie soczewek względem naszych oczu (przydatne dla okularników). Jedyną wadą jest uciążliwy kabel podłączony do zestawu. Mimo tego, że gogle są lekkie i dobrze wyważone, to ciężki kabel ogranicza nasze ruchy, a co gorsza lubi się rozłączyć. Do wygodnego użytku trzeba dobrze rozplanować rozmieszczenie kabli.

Obraz i dźwięk

Co z wyświetlanym obrazem? Czy też wpisuje się w „wygodę”? Otóż tak. Nie doświadczyłem tak zwanego „screen door effect”, czyli widocznych gołym okiem przerw między pikselami. To dzięki wysokiej jakości dwóm ekranom o rozdzielczości 1440 x 1700 na oko. Oprócz tego odwzorowanie kolorów stoi również na bardzo wysokim poziomie. Wyświetlany obraz jest bardzo płynny, a to dzięki częstotliwości odświeżania na poziomie 90Hz.

Co z dźwiękiem? Korzystałem z dwóch wbudowanych w gogle słuchawek stereo. Je również możemy dostosować pod rozmiar naszej głowy. Grają na bardzo wysokim poziomie, ale jeżeli chcemy skorzystać z zewnętrznych np.: z systemem 5.1, to istnieje taka możliwość. Sam wolałem korzystać z tych zestawowych, ponieważ irytuje mnie nadmiar kabli.

Dostępność gier

Nazwa zestawu odpowiada dostępności gier. Istnieje tu kosmos możliwości. W aplikacji Vive port znajdują się tysiące tytułów AAA, gier Indie, czy programów edukacyjnych. Warto nadmienić, że z VR często korzystają muzea, czy nawet salony sprzedaży samochodów. W dzisiejszych czasach to bardzo przydatne narzędzie. Sam z ciekawości projektowałem nowy wystrój swojego mieszkania w aplikacji od IKEA.  Kupując HTC Vive Cosmos zyskujecie dostęp do usługi Viveport Infifiy na dwa miesiące. Jak pewnie zauważyliście po mojej recenzji Game Pass jestem fanem tego typu rozwiązań. To takie HBO, ale dla VR. Tysiące aplikacji na wyciągnięcie ręki. To jednak nie wszystko. Gogle są kompatybilne ze Steam VR. W bibliotece Steam znajdują się takie perełki jak np: Skyrim VR czy polskie Super Hot.

W jakie gry polecam zagrać?

Na urządzeniu grałem głównie w Half Life Alyx, Medal of Honor: Above and Beyond  i darmowe VR Chat. Dlaczego warto zainteresować się tymi pozycjami?

Pierwsza gra to wyczekiwana przez miliony kontynuacja serii Half Life. Firma Valve dba o szczegóły. Half Life Alyx to pełne doświadczenie VR. W grze możemy wejść w interakcję z wieloma przedmiotami. Kręcić korbkami w radiu, napić się wody, czy korzystać z komputera. Do tego dochodzi wysokiej jakości grafika nie odbiegająca od typowych gier AAA oraz wciągająca fabuła z pierwszej perspektywy. Moim skromnym zdaniem to idealna gra VR. Co ciekawe na zestawie HTC Vive Cosmos gra działała mi płynnie, bez jakichkolwiek opóźnień, natomiast, kiedy podłączyłem mój Oculus Quest 2 doświadczałem niskiego framerate’u ( około 15 klatek na sekundę).

Drugi tytuł warty uwagi to Medal of Honor: Above and Beyond. To dowód na rozwój gier komputerowych. Pamiętam doskonale mój pierwszy kontakt z MoH: Allied Assault (2002r.), gdzie przybycie na plażę Omaha wydawało się być szczytem realizmu. Grając w nowego MoH’a na VR doświadczyłem rozwoju rozrywki wideo na własnych oczach. Widziałem przeskok technologiczny jaki gracze doznali w przeciągu ostatnich 20 lat.

Ostatnią pozycję polecam ze względu na dostępność oraz doświadczenia społeczne. VR Chat to darmowa aplikacja, która pozwala użytkownikom na tworzenie otwartych pokoi, gdzie można spotykać się z każdym. To również narzędzie do tworzenia gier. Możesz grać w cokolwiek zechcesz, ubrać swojego avatara w dowolny strój, czy poznać świat z twoich ulubionych seriali z bliska. Nigdy nie zapomnę mojego pierwszego kontaktu z tą grą. Zdziwiony ja, poprosił młodego chłopca o pomoc w znalezieniu drogi do odpowiedniego pokoju. Ten się zgodził, ale w zamian za poprawienie mu humoru. Przez następną godzinę graliśmy razem w różne gry od: konkursów tańca, przez Among Us w VR po wyścigi gokartów, aż w końcu trafiłem do docelowego miejsca. Niesamowita społeczność i fenomenalna przygoda.

HTC Vive Cosmos – gdzie kupić?

Jeżeli chcesz doświadczyć podobnych przeżyć do tych, które opisałem, to zestaw HTC Vive Cosmos dostępny jest w sklepie Orange. 

Udostępnij: HTC Vive Cosmos – Recenzja
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Tree. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 09:22 27-04-2021
    Mega! Pamiętam jak z jedną z atrakcji kilka lat temu na Zlocie Orange był właśnie świat gier na sprzęcie od HTC.
    Odpowiedz

;

Oferta

Fioletowy iPhone12 w przedsprzedaży (1)

Beata Giska

26 kwietnia 2021

Fioletowy iPhone12 w przedsprzedaży
1

W ubiegłym tygodniu odbyła się konferencja Apple, na której poznaliśmy nowe propozycje amerykańskiego giganta. Część z nich już trafiło do przedsprzedaży w Orange. Kolejne premiery na przełomie kwietnia i maja.

iPhone 12 i iPhone 12 mini w designerskiej wersji fiolet

iPhony 12 były już dostępne na rynku, ale teraz do kolekcji dołączyła wiosenna odsłona tego modelu – w najmodniejszym kolorze sezonu – pastelowym fioletowym. Można wybierać pomiędzy wyświetlaczem 6,1″ (w cenie od 4199 zł), a poręczną, kompaktową wersją o przekątnej 5,6″ (od 3599 zł). Czym jeszcze wyróżnia?

iPhone 12 jest dużo bardziej odporny niż wcześniejsze modele, a to za sprawą aluminium lotniczego i warstwy Ceramic Shield, które zapewniają lepszą ochronę powierzchni. Do tego jest wodo- i pyłoodporny. Posiada ultraszybki procesor (jak i funkcję szybkiego ładowania) a system, który go obsługuje wykorzystuje sztuczną inteligencję. Telefon ma DualSim, zapewnia też specjalny system bezpieczeństwa użytkowania. Do tego świetny aparat i nagrywanie w wersji 4K.

W przypadku tej nowości – ilość sprzętu jest ograniczona, dlatego warto pospieszyć się ze składaniem zamówień. Link do przedsprzedaży znajdziecie tutaj. Sezon na fiolet uważamy za rozpoczęty!

iphone 12 i iphone 12 mini

 

AirTag – praktyczny lokalizator w formie breloka

Pojawi się w ofercie w najbliższych dniach. Proszę śledźcie na bieżąco naszą stronę. Air Tag może być estetycznym i praktycznym dodatkiem do kluczy, torebki, walizki czy portfela. W tym małym urządzeniu znajduje się lokalizator, który przyczepiamy do wybranej przez nas rzeczy. Parujemy go z iPhonem i na smartfonie będzie pojawiać się precyzyjne położenie przedmiotu. Dzięki temu nie będziecie musieli długo szukać kluczy. A w razie zgubienia lub kradzieży, jesteśmy w stanie łatwiej odnaleźć naszą własność.

air tag apple

 

Udostępnij: Fioletowy iPhone12 w przedsprzedaży
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Flag. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 09:14 27-04-2021
    Fiolet? 😉 Pomarańcze biorę w ciemno 😉
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej