;

Oferta

Recenzja smartfona Xiaomi Redmi 9C NFC. Możliwości i cena, które kuszą (3)

Karol Owczarek

14 grudnia 2020

Recenzja smartfona Xiaomi Redmi 9C NFC. Możliwości i cena, które kuszą
3

Xiaomi Redmi 9C NFC oferuje wszystkie najważniejsze funkcje, jakich oczekujemy od smartfona, a przy tym ma bardzo niską cenę. To budżetowy telefon do 500 zł, więc siłą rzeczy producent poszedł na kilka kompromisów. Nie są one na tyle duże, by przekreślały to urządzenie. Ma niezły ekran, niezwykle pojemną baterię i oferuje płatności mobilne. Jak sprawdza się w codziennych zastosowaniach? Dowiesz się z naszej recenzji.

Obiecujący wygląd

Na pierwszy rzut oka Xiaomi Redmi 9C NFC wygląda jak telefon z nieco wyższej półki. Niemal cały front pokrywa pokaźny 6,53-calowy ekran, a ramki są naprawdę niewielkie, podobnie jak wcięcie na przedni aparat. Smartfon waży całkiem sporo, bo 196 gramów, ale jest smukły i dobrze leży w dłoni.

Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB

Z lewej strony znalazła się szufladka na kartę pamięci i dwie karty SIM, co pozwala na korzystanie z dwóch numerów telefonu np. prywatnego i służbowego. Po prawej mamy do dyspozycji przyciski do regulacji głośności i włączania. U góry umieszczono wejście słuchawkowe minijack, a u dołu – mikrofon, pojedynczy głośnik i gniazdo microUSB. Niczego zatem nie brakuje, poza dźwiękiem stereo, dziwić może jedynie zastosowanie przestarzałego portu do ładowania, zamiast obecnie dominującego USB-C.

Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB

Przeczytaj też: Tanie telefony z dużą ilością pamięci

Pewną niespodziankę kryje tył Xiaomi Redmi 9C NFC. Oprócz czytnika linii papilarnych, jest tu charakterystyczna dla droższych smartfonów tzw. wyspa z aparatami, pod którą widzimy dumnie brzmiący napis AI Camera, podkreślający wsparcie sztucznej inteligencji podczas fotografowania. Gdy przyjrzymy się bliżej, okazuje się, że z czterech otworów na obiektywy soczewki mają tylko dwa, z czego jeden to prawdziwy aparat 13-megapikselowy, a drugi jest tylko czujnikiem głębi ostrości. Trzeci otwór kryje lampę błyskową, a czwarty… jest atrapą. Wizualna sztuczka Xiaomi się udała, problem w tym, że może wprowadzać w błąd, sugerując bardziej rozbudowane możliwości foto-wideo, niż jest to w rzeczywistości.

Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB

Boki i tył obudowy zostały wykonane z solidnego plastiku, pokrytego wzorem składającym się z lekko zagiętych linii. Do wyboru mamy trzy kolory – od stonowanego szarego, poprzez miły dla oka niebieski, po efektowny pomarańczowy. Nie ma tu wzmocnionej odporności ekranu na upadki czy wodoodporności, ale w tej półce cenowej nie powinno to ogóle dziwić.

Przeczytaj też: Czy tanie telefony mogą mieć dobre parametry?

Dobre wrażenia wizualne

Ekran w Xiaomi Redmi 9C NFC miło zaskakuje. Ma dużą przekątną i dość przeciętną rozdzielczość 1600 x 720 pikseli, ale pozwala na wygodne przeglądanie stron internetowych, czytanie dłuższych tekstów i oglądanie filmów. Do tego jest jasny i dobrze odwzorowuje kolory. Jasność dostosowuje się automatycznie, dzięki czemu w słoneczny dzień obraz jest czytelny, a po zmroku ciemnieje i mniej obciąża wzrok, w czym pomagają tryb czytania i tryb ciemny, ocieplający paletę kolorów. Wyświetlacz ma certyfikat TÜV Rheinland oznaczający niską emisję szkodliwego niebieskiego światła.

menu w Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB ustawienia kolorów w Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB

Przeczytaj też: Smartfony z najlepszym ekranem. W tych telefonach wyświetlacze zachwycają jakością obrazu

Nakładka MIUI na Androida 10 instaluje kilka zbędnych aplikacji i nieco obciąża system, przynosi jednak wiele dobrego jeśli chodzi o estetykę i funkcjonalność. Możliwości ustawień i personalizacji w menu Xiaomi Redmi 9C NFC mamy niemal tyle, co w telefonach z najwyższej półki. Dostępne są dziesiątki motywów, dzięki czemu wygląd systemu możemy dostosować do swojego gustu. Aplikacje są pogrupowane według kategorii. Warto odnotować też dostęp wszystkich usług Google, z których wiele jest domyślnie zainstalowanych.

Wbudowany głośnik mono audiofilów z pewnością nie zachwyci, ale gra całkiem przyzwoicie i głośno. Do oglądania wideo w domu jak najbardziej się nadaje. Możemy też korzystać z radia FM, ale standardowo wymaga ono podłączenia słuchawek.

Budżetowa wydajność

Telefon w cenie około 500 zł nie może być demonem prędkości. Xiaomi Redmi 9C NFC swoją wydajnością nie powala, ale też, po zaktualizowaniu oprogramowania, nie rozczarowuje. Menu działa poprawnie, a otwarcie kilku kart w przeglądarce nie powoduje zawieszania się urządzenia. Nieco gorzej jest, gdy chcemy korzystać z wielu aplikacji w podobnym czasie – wtedy spadki płynności się zdarzają. Sporym mankamentem jest czas uruchamiania aparatu, gdyż wynosi on około dziesięciu sekund. Winę za taki stan rzeczy ponosi zapewne mała ilość pamięci operacyjnej – to zaledwie 2 GB. Pozytywnym zaskoczeniem było uruchomienie dość wymagającej sprzętowo gry „Need for Speed: No Limits”. Grafika prezentowała się nieźle, a szybkość działania samej rozgrywki była akceptowalna. Nie jest to oczywiście smartfon dla miłośników rozbudowanych gier mobilnych. Jeśli jednak szukasz telefonu do podstawowych zadań, ten model powinien spełnić Twoje oczekiwania.

Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB

Mocną stroną Xiaomi Redmi 9C NFC jest pojemna bateria. Pozwala na dwa dni pracy smartfona bez podłączania ładowarki, a jeśli korzystamy z niego niezbyt często, to nawet i trzy dni. To znakomity wynik, o którym większość topowych modeli może pomarzyć. Do dyspozycji mamy też funkcje pozwalające czas pracy na baterii wydłużyć jeszcze bardziej. Brakuje za to szybkiego ładowania.

bateria w Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB ustawienia baterii w Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB

Jeśli chodzi o moduły łączności, pojawia się pewna niekonsekwencja. Z jednej strony jest nowy standard Bluetooth 5 oraz podkreślany nawet w nazwie urządzenia moduł NFC do płatności zbliżeniowych, z drugiej – producent zdecydował się na jednozakresowe Wi-Fi 2,4 GHz i brakuje obsługi pasma 5 GHz. W praktyce oznacza to, że jeśli dysponujemy łączem światłowodowym o prędkości ok. 500 Mb/s, Xiaomi Redmi 9C NFC jest w stanie osiągnąć prędkość wynoszącą zalewnie około 20 Mb/s. Do codziennego korzystania z internetu powinna wystarczyć, jeśli jednak chcielibyśmy grać w chmurze, oglądać filmy z platform streamingowych w dużej rozdzielczości lub korzystać z rozbudowanych aplikacji do wideorozmów, powinniśmy się liczyć z opóźnieniami. Na szczęście w przypadku łączności mobilnej LTE prędkość pobierania i wysyłania danych nie odbiega od normy.

Przeczytaj też: Funkcje i możliwości współczesnych smartfonów, które warto poznać

Bez fotograficznych fajerwerków

Aparaty w Xiaomi Redmi 9C NFC… są. Przedni do selfie i w rzeczywistości jeden główny z tyłu, otoczony trzema otworami udającymi dodatkowe obiektywy. Nie ma co się spodziewać fajerwerków w kwestii możliwości fotograficznych, ale poprawne zdjęcia nadające się do publikacji w mediach społecznościowych udaje się robić.

Aplikacja do aparatu oferuje całkiem sporo. Są filtry, upiększanie, tryb portretowy i profesjonalny, rozmycie tła, obsługa HDR czy wsparcie sztucznej inteligencji. Możemy nawet kręcić filmy poklatkowe, nie ma za to stabilizacji obrazu. Podczas fotografowania w dzień w trybie automatycznym uzyskamy niezłe efekty, gorzej jest po zmroku – szczegółowość i ostrość pozostawiają wtedy sporo do życzenia. Przedni aparat robi dobre selfie, pozwala też korzystać z funkcji rozpoznawania twarzy do odblokowywania smartfona.

Przeczytaj też: Tanie telefony z dobrym aparatem – modele smartfonów do 1000 zł

Ścieżka rowerowa   Schody nad Wisłą Rzeka i stadion w tle Widok na rzekę i most Biurowiec i pasaż nocą

Czy warto kupić Xiaomi Redmi 9C NFC?

Xiaomi Redmi 9C NFC to telefon przeznaczony dla mniej wymagających użytkowników, którzy od smartfona oczekują przede wszystkim funkcjonalności, a niska cena jest dla nich ważnym czynnikiem. Wyróżnia się dobrym ekranem, niezłą jakością wykonania, wytrzymałą baterią i dobrze zaprojektowanym menu. Nie powala prędkością działania, jednak nie powoduje irytacji zbyt dużymi przestojami w codziennych zadaniach.

Zalety Xiaomi Redmi 9C NFC:

  • niezły wyświetlacz
  • przyjemny dla oka dizajn
  • obsługa płatności zbliżeniowych
  • dobrze działający system Android 10 z nakładką MIUI
  • tryb ciemny i automatyczne dostosowywanie jasności
  • pojemna bateria
  • Dual SIM i Bluetooth 5
  • atrakcyjna cena
  • akceptowalna jakość zdjęć
  • gniazdo słuchawkowe

Wady Xiaomi Redmi 9C NFC:

  • jednozakresowe Wi-Fi
  • mała ilość pamięci operacyjnej i wewnętrznej
  • dwa otwory aparatu udające obiektywy
  • brak funkcji szybkiego ładowania
  • przestarzałe złącze microUSB
  • wolne uruchamianie niektórych aplikacji i problemy z wielozadaniowością

Zainteresowało Cię to urządzenie? Sprawdź smartfon Xiaomi Redmi 9C NFC w ofercie Orange>>

Specyfikacja Xiaomi Redmi 9C NFC:

  • Procesor 8-rdzeniowy 8-rdzeniowy MediaTek Helio G35
  • Ekran 6,53” HD+
  • Aparat tylny 13 + 2 Mpix, przedni 5 Mpix
  • Bateria 5000 mAh
  • Pamięć RAM: 2 GB pamięci operacyjnej
  • Pamięć ROM: 32 GB pamięci wewnętrznej
  • Częstotliwość WLAN: 2,4 GHz
  • Bluetooth 5, NFC
  • Wymiary: 164,9 x 77,1 x 9 [mm]
  • Waga: 196 g

Przeczytaj też: Jaki smartfon do 500 zł wybrać? Oto najlepsze tanie telefony

Udostępnij: Recenzja smartfona Xiaomi Redmi 9C NFC. Możliwości i cena, które kuszą
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Heart. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Ron 11:07 15-12-2020
    Mogli już dodać Gorilla Glass do tego modelu, bo z tego znany jest Xiaomi :)
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 17:44 15-12-2020
    Osobiście uważam że telefonu nie kupuje się na rok, warto dołożyć kilka stówek i mieć lepsze parametry urządzenia, a obecnie jest tyle promocji że......za 1000 zł można mieć bardzo dobry smartfon.
    Odpowiedz
  • komentarz
    BM 16:22 19-12-2020
    szkoda tylko że telefon w Orange nie działa z VoLTE bo od xiaomi to tylko 2 telefony oficjalnie to wspierają w orange... a w ofercie co najmniej kilka telefonów tej marki
    Odpowiedz

;

Inne

Okiem mamy: prezenty pod choinkę (1)

Kasia Barys

14 grudnia 2020

Okiem mamy: prezenty pod choinkę
1

Święta to czas bardzo rodzinny i wesoły. Najważniejsze, by być razem i cieszyć się swoim towarzystwem. Wiadomo jednak, że dzieciaki czekają najbardziej na pieczenie pierniczków oraz prezenty. Zatem podsyłam wam garść pomysłów na prezenty dla dzieci.

Jedna duża zabawka, zamiast wielu drobnych

To mój sprawdzony sposób od lat, by nie utonąć w zalewie zabawek w okresie świątecznym. Szczególnie,  gdy w domu jest więcej niż jedno dziecko. Mamy taki system, że każde dziecko dostaje jeden duży prezent i jeden, dwa drobne. W innym przypadku trudno by Mikołajowi ogarnąć listę prezentów a potem zapewne dzieciom skupić się na tych prezentach. Z doświadczenia wiem, że zabawka potrafi cieszyć nieraz jedynie kilka dni. Zatem i w tym przypadku zasada „Mniej znaczy więcej” powinna się sprawdzić. Jeden duży zestaw klocków zamiast symbolicznych kilku małych paczuszek.

Działa u nas także system „uzupełniania” kolekcji, które dziecko już ma. Np. nowe elementy torów albo kolejne rasy koni znakomicie wpasowują się w te już wykorzystywane w zabawie. Dzięki temu dzieciaki uczą się jak łączyć ze sobą i rozbudowywać te zabawki. Rozwijają wyobraźnię i tworzą zupełnie nowe historie. Aż miło popatrzeć.

Wyjątkowy prezent – rozwój dziecka

Dziadkowie z wizytą przynoszą drobiazg, sami kupujemy coś bez okazji albo np. po wizycie u dentysty…Jeśli macie wrażenie, że dzieci non stop dostają zabawki, to także mam dla was pomysł.  Skorzystajcie z rozwiązania, które wg mnie jest bardzo fajne i sprezentujcie dziecku pod choinkę…voucher na ulubione zajęcia. Jazda konna, robotyka, a może dostęp np. do płatnej aplikacji z nauką języka angielskiego. Warto kolekcjonować nie rzeczy, a doświadczenie i wspomnienia. Co roku robię także dla dzieci foto książkę. Wiem, że czekają na tą niespodziankę. Wspominamy wtedy wspólnie cały rok różnych przygód.

Klasyka pod choinkę

Książki, gry planszowe to dla mnie zawsze będzie nr 1 prezentów, które dzieci chcą dostać. A i Mikołaj chętnie położy je pod choinką. W zależności od wieku dziecka, każdy rodzic na pewno dobierze takie tytuły, które dzieciaki pokochają. Klasyka dla mniejszych dzieci to dla  mnie: proza Astrid Lindgren, atlasy państwa Mizielińskich a z gier ponadczasowy, rodzinny Rummikub. W prezentach elektronicznych, bardzo popularnych ostatnio i oczekiwanych przez dzieci także można znaleźć evergreeny. Takie prezenty, z których na pewno dziecko w wieku szkolnym się ucieszy a i przyda się do nauki zdalnej.

swieta dziewczynka

Dobrym prezentem dla dziecka jest smartwatch, który może być alternatywą dla telefonu. W ofercie Orange dostępny jest TCL Family Watch MT40, który wykonuje połączenia i odbiera wiadomości tekstowe. Kiedy dzieci wrócą do szkół, część z nich drogę do i ze szkoły pokonuje samodzielnie. To także idealne rozwiązanie dla rodziców, którzy dzięki aplikacji, mogą na swoim telefonie monitorować lokalizację dziecka. W sklepie Orange jest dostępny w cenie 449 zł.

Dla małych sportowców polecam smartband Xiaomi Mi Band 5. Opaska może wykonać wiele pomiarów w 11 dyscyplinach sportu m.in. podczas jazdy rowerem. Ma takie funkcje jak  krokomierz, pulsometr, analiza prędkości i przebytej trasy i co bardzo fajne monitorowanie snu: ile dziecko śpi i kiedy zapada w głęboki sen. Jej cena w sklepie Orange to 179 zł.

Kontynuując temat snu warto kupić Xiaomi Yeelight Atmosphere Lamp, sterowaną poprzez aplikację. Za jej pomocą można dopasować intensywność światła w zależności od nastroju, czy ustawić godziny, w których ma świecić. Dzieciaki bardzo lubią klimatycznie rozświetlony pokój oraz spokojniej śpią, gdy w pokoju świeci się mała lampka. Cena urządzenia w sklepie Orange to 249 zł.

Wybór prezentów pod choinkę nie zawsze jest prosty. Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam. Pamiętajcie, że jest jeszcze trochę czasu na zakupy. Róbcie je bezpiecznie i z głową. Wiele razy pisał o tym Michał. Urządzenia  zamówione przez sklep Orange zdążą dotrzeć do was przed świętami, jeśli zamówicie je na dniach. Nie zostawiajcie tego na ostatnią chwilę.

 

 

Udostępnij: Okiem mamy: prezenty pod choinkę
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Car. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 21:16 14-12-2020
    Fajna lista prezentów. Wybieram lampkę. To mój drugi bzik, poza światem GSM mam bzika na punkcie oświetlenia. Żebym nie skłamał mam w domu w szufladzie z 40 żarówek ledowych. Po co.....nie wiem 😉 Ale jak widzę jakąś fajną żarówkę, np która ma możliwość sterowania mocą natężenia za pomocą włącznika (3 poziomy) i jest jeszcze w promocji gdzie za cenę jednej mam dwie, to jak nie kupić 😉
    Odpowiedz

;

Sieć

Popularny jak światłowód Orange (20)

Wojtek Jabczyński

14 grudnia 2020

Popularny jak światłowód Orange
20

Dawno nie pisałem na blogu o światłowodach. Czas nadrobić zaległości, bo mamy się czym pochwalić. Orange Światłowód dociera do 153 miejscowości w całym kraju. Korzysta z niego już ponad 700 tys. klientów, a w zasięgu mamy 4,9 mln gospodarstw domowych. Gdyby pokusić się o ułożenie wszystkich jeden za drugim, moglibyśmy okrążyć w ten sposób ziemię 3,5 razy. Tzw. długość trasowa naszych światłowodów to ok. 140 tys. km, a obwód Ziemi… tylko 40 tys. km.

Miasta, miasteczka i wsie

Jednym z ciekawych faktów jest rosnąca popularność światłowodów wśród mieszkańców mniejszych miejscowości i wsi. W takich miejscach korzysta z niego blisko co piąte gospodarstwo domowe, znajdujące się w zasięgu. Dla porównania, w połowie tego roku, w całej sieci światłowodowej Orange Polska, wskaźnik nasycenia wyniósł ok.14 proc. W małych miejscowościach prowadzimy inwestycje własne oraz w ramach POPC. Wiele z nich będzie kontynuowana w przyszłych latach.

Na większe zainteresowanie światłowodami niewątpliwie wpływ ma pandemia. Przypomnę, że w sieci stacjonarnej Orange Polska, w pierwszych dniach lockdownu i masowym przejściu na zdalną pracę oraz naukę, ruch w szczytowym momencie zwiększył się o ponad połowę. A jeśli chodzi o sieć mobilną był o jedną czwartą wyższy. Jesienią podczas drugiej fali Covid-19 skok był mniejszy, ale również znaczący. Nic dziwnego, że zainteresowanie światłowodami wzrosło, co cały czas widzimy.

Setki milionów na inwestycje

Na skrzynkę rzecznika i poprzez media społecznościowe dostaję wiele zapytań o dostępność. Nie zawsze mogę pomóc. Bo chociaż inwestujemy w rozbudowę sieci światłowodowej rocznie od 700 do 800 mln zł i chcemy podłączać jak najwięcej klientów, to w oczywisty sposób nie możemy zadowolić wszystkich. Aby całościowo poprawić sytuację potrzeba też strategicznego, systemowego podejścia, łączącego wysiłki rządowe i biznesowe.

Szybki, oszczędny i bardziej eko

Na koniec chcę zwrócić Waszą uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt naszych inwestycji – ochrona środowiska. Uśrednione zużycie energii elektrycznej na klienta światłowodu Orange jest od kilku do kilkunastu razy niższe niż w technologii opartej na miedzi. W tej chwili – aby zapewnić szybki internet światłowodowy – potrzebujemy aż czterokrotnie mniej energii na jednego klienta, niż w 2015 roku, kiedy wprowadziliśmy tę technologię na rynek. Pisała o tym niedawno na blogu moja koleżanka. Warto przeczytać.

 

Udostępnij: Popularny jak światłowód Orange
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Key. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 11:06 14-12-2020
    Tak trzymać. Myslę się że Wasza liczbę klientów można w łatwy sposób pomnozyc przez dwa, a nawet 3 razy. Mieszkam w bloku gdzie jest sieć światłowodowa od Orange, w bloku u moich rodziców też jest zamontowana całą infrastruktura. Klientów u mnie i u rodziców (w klatce) zero. Może warto powalczyć cena i umowami na rok? Macie potencjał to może warto go wykorzystać?
    Odpowiedz
    • komentarz
      Wojciech Jabczyński 15:53 14-12-2020
      Cześć Paweł. Zawsze chętnie powalczymy o nowych klientów. Pozdrawiam
      Odpowiedz
  • komentarz
    PAWEŁ 11:28 14-12-2020
    Panie Wojtku kiedy podniesiecie moc nadajników????????????? Miałbym wtedy lepszy zasięg i rozmowy bez zakłóceń. Bo obecnie z rozmowami to tragedia, trzaski i szumy.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Wojciech Jabczyński 15:49 14-12-2020
      Paweł nie zawsze trzask i szumy to efekt gorszego zasięgu. Mogą być inne przyczyny. Napisz na e-mail lokalizację. Sprawdzimy nadajniki prawidłowo działają. Pozdrawiam.
      Odpowiedz
      • komentarz
        PAWEŁ 17:47 14-12-2020
        Jaki jest Pana e-mail?
        Odpowiedz
        • komentarz
          Wojciech Jabczyński 11:02 15-12-2020
          wojciech.jabczynski@orange.com
          Odpowiedz
  • komentarz
    Janek 12:14 14-12-2020
    Otóż to. Cena internetu jest kiepska. Najtańsza oferta to 59,90 gdzie konkurencja ma ceny 50 zł lub często nawet 40 zł. Najważniejsza jest cena przy mocnej konkurencji. A wy wolicie mieć pusta sieć. Druga sprawa to routing. Nie wiele osób wie ze Orange to kiepski zawodnik w gry online. Może to tez powód? Kilka prostych decyzji i mamy ładnie zapełniona sieć.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Wojciech Jabczyński 15:51 14-12-2020
      Nie dla wszystkich cena jest najważniejsza. Moim zdaniem równie ważne, jak nie ważniejsze są wysoka jakość i niezawodność dostępu do internetu. Pozdrawiam
      Odpowiedz
      • komentarz
        Motyka 21:49 14-12-2020
        Wojtku, czy jest jakaś szansa na poprawienie routingu do serwerów Valve w Warszawie? Bo na ten moment idzie to przez zagranicę.... Tak samo - bierzecie Google i Facebook z Warszawy, ale też przez zagranicę. Macie Opentransit w Warszawie - może pora zacząć korzystać z niego na większą skale? Mam wasz światłowód od 3 i pół roku i gdyby nie te mankamenty to bym nie rezygnował po tej umowie :/ Dałbyś radę coś wskórać u góry? :)
        Odpowiedz
        • komentarz
          Wojciech Jabczyński 09:38 15-12-2020
          Przeceniasz możliwości decyzyjne rzecznika ;-) Konfigurację sieci zostawiam naszym specjalistom, ale Twój komentarz pewnie zobaczą. Pozdrawiam
          Odpowiedz
          • komentarz
            Motyka 17:26 21-12-2020
            Oby zobaczyli i coś z nim zrobili, pozdrawiam również i wesołych świąt :)
            Odpowiedz
  • komentarz
    manyaky 23:28 14-12-2020
    Matko - Bóg wie, ile by było, gdybyście potrafili go sprzedać. Opiszę swoją historię. Chciałem kupić światłowód. I teraz tak: na stronie macie już od przynajmniej 2-3 miesięcy nieaktualną ofertę dla Warszawy. Wpisując adresy warszawskie nie jest pokazywana oferta dla Warszawy, czyli -10zł (np. pokazuje 79 zamiast 69 za 1Gb). Ale ok, chciałem zamówić i wyskoczył błąd koszyka. Dodałem jeszcze raz, wypełniłem dane. Wyskoczyło, że już jestem klientem i powinienem podać PESEL lub e-mail, aby się zalogować (mimo że podawałem wszystko w poprzednik kroku). Wpisałem PESEL i znowu prosi mnie o adres do zamówienia, mimo że wcześniej wszystko było podane. Wszystko podałem, klikam Dalej, następuje rzekoma autoryzacja... i wyskoczył błąd. Nie udało się. Chapeau bas dla jakiegokolwiek klienta, któremu uda się przebrnąć przez ten tragiczny UX i proces zamówienia, a osoba która to projektowała chyba przyszła z PKP. Zadzwoniłem na infolinię i tutaj po oczekiwaniu ok. 1 minuty nastąpił szybki sygnał i zostałem rozłączony. Ok, dzwonię ponownie. Udało się wreszcie zamówić. W ofercie bezterminowej 1 miesiąc jest za darmo, potwierdziłem wszystko. Następnego dnia dzwoni osoba z OPL, aby potwierdzić dane i twierdzi, że żaden darmowy miesiąc nie jest wpisany, wobec czego zobowiązana jest anulować zamówienie... Po czym po 2 dniach dzwoni ponownie infolinia sprzedażowa, aby zapytać dlaczego anulowałem i jest bardzo zdziwiona, ponieważ 1 darmowy miesiąc faktycznie nie jest wpisany w umowę, tylko regulamin promocji. Ok - zaufałem, ponowiłem zamówienie. Wreszcie się udało, wizyta technika umówiona. Technikowi na montażu zabrakło kleju i musieliśmy przekładać termin. Serio, to wszystko nie jest zmyślone. Wasza strona nigdy nie była zrobiona wg jakichkolwiek dobrych praktyk i standardów, ale proces zamówienia to jest absolutny skandal. Wszelkie formularze zamówienia powinny być maksymalnie proste, z najmniejszą liczbą kroków i przede wszystkim działać. A wasza strona wysypuje się na każdym kroku. Wojtek, zachęcam do przetestestowania i złożenia zamówienia, ciekawe czy Ci się uda. I wreszcie poprawcie te ceny w ofercie dla stolicy.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Marek 09:08 15-12-2020
    Panie Wojtku kiedy miejscowości zapomniane przez Orange Polska dostaną światłowód np. Cybulice Małe. Tu nawet o 2g jest trudno , a jak się złapie H+ to net przestaje całkowicie działać.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Wojciech Jabczyński 09:42 15-12-2020
      Jeśli chodzi o mniejsze miejscowości gdzie gęstość zaludnienia jest mała, nadzieją na światłowód do domu są programy rządowe. Dlatego istotne jest zgłaszanie punktów adresowych na listę białych plam, poprzez ankietę udostępnioną na stronie Urzędu Komunikacji Elektronicznej https://wyszukiwarka.uke.gov.pl/ (link „Zgłoś popyt”). Zachęcam do wypełnienia. Pozdrawiam
      Odpowiedz
  • komentarz
    alfredo 10:33 15-12-2020
    beznadzieja, Warszawa, Stare Bielany, domki i segmenty - BRAK ŚWIATŁOWODU !!!
    Odpowiedz
    • komentarz
      marlen 15:13 15-12-2020
      Panie Wojtku próbowałam kiedyś się z Panem kontaktować, ale bez odzewu. Minęło już ponad dwa lata od wybudowania przez Państwa nowej infrastruktury i do chwili obecnej nie można skorzystać ze światłowodu. Brak również jakichkolwiek informacji kiedy będzie w końcu udostępniona usługa. Klienci czekają z niecierpliwością.
      Odpowiedz
  • komentarz
    Krzysiek87 20:46 15-12-2020
    Widać,że klientów światłowodu przybywa w szybkim tempie. Ciekawe,czy w przyszłym roku zostanie przekroczona bariera 1 mln. Wojtku odnośnie światłowodu wysłałem do Ciebie maila,jest szansa na rozeznanie tematu?Pozdrawiam
    Odpowiedz
  • komentarz
    Kristo 21:45 16-12-2020
    Panie Wojtku gdzie można się dowiedzieć czy w danej lokalizacji będzie najbliższym czasie stacja Orange, na tej trasie której często jeżdżę jest dziura , jadąc samochodem rwie zasięg, po drodze jest stacja Plusa i P4, można by na ich masztach powiesić anteny i zawsze to zasięg był by lepszy . Wiem że często sieci wspólnie poddzierżawiają sobie maszty.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Łukasz 13:29 22-12-2020
    Panie Wojtku, dlaczego Orange zablokowało podłączenie bloków pod światłowód? Nasz jest 100m od ostatniego abonenta światłowodowego (inwestycja w trakcie) gdzie jest to firma, a wszelkie próby zgłaszania przez lokatorów deklaracji są pomijane. Do złącza światłowodowego jest około 200m, a do samego bloku są studzienki kanalizacyjne z miedzią. Jest jakiś termin gdy dalej będziecie podłączać bloki? Wstępnie poprzez stronę zgłosiło się 10 chętnych lokatorów.
    Odpowiedz
    • komentarz
      mar_ 05:10 27-12-2020
      Nie licz na wiele. Znam taki blok, który od 3 lat ma wewnątrz zrobione piony światłowodowe. Były zakładane przez ekipę Orange. Brakuje jeszcze poziomego rozprowadzenia po mieszkaniach. Był taki okres, że teoretycznie można tam było zamówić VDSL. W praktyce się to nie dało zrobić, bo poziomego rozprowadzenia miedzi też tam nie ma. Nie zrobią, bo przecież już jest ten rozgrzebany światłowód i nie warto prowadzić miedzi. Niby logiczne, jednak 3 lata temu wstrzymano inwestycje i ten blok nadal nie ma żadnego internetu stacjonarnego, nawet miedzianego. Stoi, zapomniany przez operatora.
      Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej