;

Bezpieczeństwo

Snajperka, granat, czy… DDoS? (1)

Michał Rosiak

13 lutego 2020

Snajperka, granat, czy… DDoS?
1

DDoS (Distributed Denial of Service, Rozproszona Odmowa Dostępu) to od kilku lat jedna z najpopularniejszych krzywd, jakiej możemy doznać w internecie. Przede wszystkim ze względu na podaż usługi na rynku. O jakich liczbach mówimy? Funkcjonujące w internecie botnety można liczyć w setki. Spory botnet to nawet kilkaset tysięcy komputerów, przejętych przez przestępców i pozostających pod ich kontrolą. Wystarczy jedno kliknięcie, czasem kilka, by nasz komputer przestał być nasz i czekał na sygnał od – jak to złowieszczo brzmi – botmastera. A ten może użyć go np. do ataku DDoS.

Ile zatem kosztuje DDoS? Zależy od „dostawcy”, ale można spokojnie znaleźć usługę nawet za kilka dolarów. Nie potrwa wiele, może kilka minut; nie będzie przesadnie silny (atakujący botnet będzie miał może 1000 urządzeń), ale wystarczy. Do czego? Do tego, żeby wyrzucić rywala z sieciowej gry. Ba – z tym możemy poradzić sobie nawet bez pieniędzy. Niektórzy DDoSerzy oferują „proof of concept” swoich usług. Minuta? Dwie – wystarczy, by zamiast snajperką „odstrzelić” sieć rywala atakiem DDoS.

DDoS, czyli EVE Offline

Amerykańskie media kilka dni temu pisały o koszmarze graczy i administratorów popularnej gry MMO EVE Online, która za względu na masę dotykających jej infrastrukturę ataków DDoS stała się EVE… Offline. Najbardziej mają obrywać użytkownicy w USA, Australii i Afryce, tym niemniej specyfika gry powoduje, że „sypie” się ekonomia i spójność całej gry. Co ciekawe, problemy dotyczą nie tylko samej gry (wielu użytkowników ze względu na niestabilność infrastruktury EVE nie może się zalogować) ale również usługi czatu. W efekcie krążą również teorie, jakoby źródłem ataków byli hakerzy na usługach chińskiego rządu, po to, by utrudnić rozsiewanie prawdziwych informacji na temat koronawirusa 2019-nCov!

Czas pokaże (albo i nie) co było przyczyną, a póki co rzućmy okiem za kulisy będącego na ostatnim etapie tworzenia Raportu CERT Orange Polska 2019. A tam możemy zobaczyć, że z jednej strony poziom i liczba DDoSów wydają się spadać, co bez wątpienia jest efektem coraz skuteczniejszych metod zapobiegania tego typu atakom. Statystyki pozwalają jednak wypatrzyć pewien trend. Otóż nasilenie ataków na sieć Orange Polska widzimy w okresie świąt, wakacji i długich weekendów. Czyli dokładnie wtedy, gdy młodzież ma wolne i może poświęcać czas grom online.

Odstrzelić przed fosą

Jak radzimy sobie z DDoS w Orange Polska? Niewiele ponad rok temu pisaliśmy na stronie CERT Orange Polska o wprowadzeniu w naszej sieci BGP Flowspec. W skrócie – chodzi o próbkowanie ruchu w kilku miejscach sieci i w momencie, gdy systemy wykryją, iż z dużym prawdopodobieństwem mają do czynienia z ruchem „zatrutym” – odpowiednie informacje automatycznie trafią do dodatkowych tabel routingowych we wszystkich naszych routerach szkieletowych. Kolokwialnie mówiąc, zastrzelimy każdego zombie zanim przejdzie pierwszą fosę w naszym zamku.

Patrząc na statystyki ataków, ochrona wydaje się działać całkiem nieźle (na forach dla graczy z radością czytamy dobre słowa o naszym światłowodzie), nie oznacza to jednak, że zacieramy ręce i radośnie bierzemy się za inną robotę, zapominając o DDoSach. Każdemu zagrożeniu dokładnie się przyglądamy, obserwując i analizując trendy, by móc błyskawicznie zareagować, gdy przestępcy wymyślą coś nowego. Bo, jak mawiał Bogusław Linda w roli majora Kellera w „Demonach Wojny” Pasikowskiego:

To jest wojna (…) Musicie zabijać albo nie przeżyjecie

A to, że stawką nie jest – na szczęście – życie tylko Wasza prywatność, wrażliwe dane i pieniądze rzecz jasna, nie czynią jej mniej ważną.

Grafika autorstwa Bena Taylora na licencji CC BY 2.0

Udostępnij: Snajperka, granat, czy… DDoS?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 21:32 16-02-2020
    Michale dzięki za kolejny wpis. Tak sobie czego myślę - czy nastanie kiedyś dzień że hakerzy zniszczą świat za pomocą sieci Internet. Na Internecie opiera się dzisiaj niemal wszystko.
    Odpowiedz

;

Sieć

Telko-marketing 5G po polsku, czyli jak sprzedać coś, czego nie ma (18)

Wojtek Jabczyński

12 lutego 2020

Telko-marketing 5G po polsku, czyli jak sprzedać coś, czego nie ma
18

Zaczął w ubiegłym roku Play kampanią „5G Ready”. Po miesiącach bycia gotowym zapowiedział, że uruchomi 5G w Trójmieście. Zanim to zrobił sprytniejszy był Plus i przelicytował marketingową obietnicą, że rozpoczyna budowę komercyjnej sieci 5G, a w I kwartale 2020 r. klienci, z co najmniej 7 miast w całej Polsce będą mogli korzystać z nowej technologii. Niezrażony Play ogłosił start 5G w Trójmieście, ale dopiero od kilku dni Martyna Wojciechowska zachęca klientów z billboardów, żeby… przygotowali się na sieć 5G w Play. Wczoraj od trzeciego konkurenta usłyszeliśmy głos rozsądku w kontekście 5G: „Ogłaszanie startu czegoś, co nie jest dostępne? Nonsens”. Jednocześnie jednak szef T-Mobile nie wykluczył, że też może pójść na skróty do 5G, chociaż takiej intencji nie ma. Przynajmniej tak to odczytałem.

O co w tym wszystkim chodzi? Przecież media trąbią od miesięcy, że aukcja na częstotliwości pod 5G dopiero przed nami. W połowie roku bloki cennego pasma powinny zostać przydzielone i ma ruszyć prawdziwa sieć nowej generacji. Odpowiadam to znany od dawna „telko-marketing po polsku”.

Wyścig byle tylko być pierwszym, za wszelką cenę, nawet śmieszności. Moim zdaniem ogłaszanie teraz z pompą wdrożenia komercyjnego 5G to nic innego, jak sprzedawanie czegoś, czego nie ma albo na upartego jego namiastki. Częstotliwości 2100 i 2600 MHz nie dadzą tego, na co pozwolą docelowo 3,4 – 3,8 GHz. Transfer będzie mniejszy, ale w reklamie 5G zabrzmi dumnie. Nie ma przygotowanych do tego smartfonów, a jeśli nawet się pojawią na pewno nie będzie to duży wybór. Dlatego marketingowe obietnice, w zderzeniu z realiami, oznaczają w najlepszym przypadku rozgoryczenie klientów i psucie percepcji usług 5G. Ale to już wybór każdego z operatorów jak chce prowadzić komunikację swojego biznesu.

W Orange zdecydowaliśmy nie iść tą drogą, chociaż na upartego moglibyśmy zrobić to samo, co Play i Plus. Mamy pozwolenia na 2100 MHz w Warszawie. Jesteśmy gotowi gdyby zmusiła nas do tego sytuacja rynkowa. Ale robić tego nie chcemy. Kontynuujemy testy, czekamy na aukcję, przed nami wybór dostawcy sprzętu, przygotowujemy ofertę i będziemy rzetelnie informować klientów, co ich czeka w przyszłości i kiedy będą mogli skorzystać z prawdziwego 5G w Orange.

Udostępnij: Telko-marketing 5G po polsku, czyli jak sprzedać coś, czego nie ma
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Tomek 18:55 12-02-2020
    Sieć Plus ma problem w niektórych miejscach z pokryciem zasięgiem nawet 2G. Obecnie to chyba sieć która ma najmniej stacji bazowych, które są najwięcej zapchane. Do tego mają dobry marketing. Mają też zezwolenia na stacje w tatrzańskich schroniskach... ale na tym się kończy. Tak to działa.... powróciłem do Orange po byciu w Play i ostatnio w Plus... (chyba najsłabszy w pokryciu zasięgiem - znany ten ich trik o ilosci stacji bazowych która nie pokrywa się z ilością lokalizacji) Jestem pewny że 5G jak wystartuje u Was to będzie działało i będą urządzenia a reszta to widać..... Powodzenia
    Odpowiedz
  • komentarz
    Pan Pikuś 20:50 12-02-2020
    Głos rozsądku.
    Odpowiedz
  • komentarz
    jhg 22:21 12-02-2020
    Oj boli was, że Play ma lepszy marketing i wyprzedza was o dwie długości. ;-)
    Odpowiedz
    • komentarz
      Adam 14:29 13-02-2020
      Nie wiem co jest lepszego w braku 5G na telefonach 5G w sieci Play. Marketingowo to jest wtopa roku.
      Odpowiedz
  • komentarz
    Adam 02:14 13-02-2020
    Play sprzedaje Samsungi S20+ 5G i S20 Ultra z adnotacją, że 5G nie działa na nich w ich sieci. I jeszcze twierdzi, że z prawnego punktu widzenia wszystko jest w porządku. Ciekawe co na to UKE oraz UOKIK.
    Odpowiedz
  • komentarz
    zabawny 04:10 13-02-2020
    Wszystko ładnie. Orange chwali się wzrostami, co raz więcej klientów; ludzie akceptują obecną strategię biznesową Orange - a to Orange, zaraz po Play straciło najwięcej numerów na rzecz... Plusa m.in. Sam zabrałem 3 numery od was, bo macie beznadziejną sieć mobilną, ceny rosną a jakość stoi w miejscu. No ale cóż. Plus przynajmniej ma dobrą ofertę - a na domiar powiem tylko tyle, że w 4 najczęściej uczęszczanych przeze mnie lokalizacjach + w mieszkaniu LTE z Orange (tylko znaczek na pasku w telefonie) było tak szybkie, że 15 Mbps to miałem tylko w nocy i to na obrzeżach Warszawy. W Plusie niezależnie od godziny prędkość minimalna to 40 Mbps. Cena dwukrotnie mniejsza. Beznadziejna jakość, rosnące ceny i żałosne podejście do klienta od 15 lat - to trzy czynniki, które zadecydowały o przeniesieniu się z Orange. Powodzenia z wdrażaniem prawdziwego 5G - ludzie i tak będą od was odchodzić ;)
    Odpowiedz
    • komentarz
      Adam 14:36 13-02-2020
      Co jest dobrego w braku eSIM, VoLTE, WiFi Calling i niedziałającym 5G w sieci Plus? Przecież jak ktoś kupi telefon 5G i nie będzie mu działał na 5G w Plus to odstąpi od umowy z winy sprzedawcy i przejdzie do konkurencji która zaoferuje działające 5G.
      Odpowiedz
      • komentarz
        zabawny 19:22 13-02-2020
        Adam, a uważasz że w Orange będzie inaczej? Telefony z 5G już się pojawiły i w momencie wprowadzenia tej technologii komercyjnie Plus i Play będzie na to gotowe. Orange również, ale wprowadzi to później. A wykorzystywanie obecnych zasobów, aby usprawnić jakość usług dla klientów jest czymś złym, co może powodować "śmieszność"? Śmieszna to jest jakość Orange, routing i peering - brak IX-ów i pakiety wędrujące przez pół Europy o ile jakiś nie zgubi się po drodze (czyt. packet loss).... I fakt, że według nich nie ma problemu. To jest śmieszne. U mnie Plus bije Orange na głowę w każdym aspekcie - jakości, ilości danych w pakiecie, benefitów ogólnie i ceny. Skoro korzystanie z dostępnych możliwości jest "śmieszne", to czemu Orange korzysta dalej z xDSL skoro może wszędzie wyłącznie przejść do FTTH? Tak samo korzystanie z częstotliwości 2100/2600 dla 5G. Też to jest "śmieszne" ;) W dodatku telko-marketing po polsku wg Orange to sprzedawanie internetu reklamując go zdaniem "grasz bez lagów w ulubione gry on-line" a posiadanie zapchanej i beznadziejnie skonstruowanej sieci - tzn. pakiety właśnie przez pół Europy w obrębie jednego miasta, utraty pakietów i skoki/wysokie pingi to też jest śmieszne. Dlatego uważam, że "tonący brzytwy się chwyta" - Orange zaczął dostrzegać odpływ klientów ze swojej sieci (wg raportu UKE dot. przenośności numerów w 2019r.), dopływ do Plusa i zaatakował? Jakością nie jesteście w stanie, dlatego trzymacie się właśnie takich tekstów. Ja z dumą wypowiedziałem wam 3 umowy na telefony komórkowe i z jeszcze większą dumą wypowiem usługę na pakiet Orange Love - bo jakość tego internetu jest poniżej dna. A dowodem tego jest wasze własne forum - nasz.orange.pl - gdzie są praktycznie tylko narzekania. No ale, wszystko zgodnie z prawdą..
        Odpowiedz
        • komentarz
          Adam 13:10 14-02-2020
          Orange uruchomi 5G na częstotliwościach 3,4-3,6 obsługiwanych przez te telefony. Play ma 5G na 2100, a Plus na 2600 które nie są obsługiwane w tych Samsungach.
          Odpowiedz
          • komentarz
            zabawny 00:16 15-02-2020
            Nie, Plus i Play po prostu wcześniej uruchomią 5G, co prawda o niższych prędkościach niż 3,4-3,6 GHz; ale będzie to już działać. Jeśli nawet Samsungi nie obsługują tych częstotliwości dla 5G - to kto komu każe brać Samsungi? Ja z tego badziewia nie korzystam od dobrych kilku lat, bo są to jedne z najgorszych telefonów na rynku (moja subiektywna opinia). Huawei, Apple, Xiaomi, Oppo, Sony i cała reszta nie będzie z tym miała problemów - dlatego ludzie szybciej dostaną 5G u tych dwóch operatorów, a po aukcji 3,4-3,6 GHz po prostu uzupełnią sieć i będzie jeszcze lepiej.
            Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 10:10 13-02-2020
    Ciekawy wpis. Ludzie często się nie znają i nawet nie wiedzą co oznacza 5G i co z takiej sieci można "wycisnąć". Pseudo marketingowcy wykorzystują 5G do promocji sieci, ale tak jak piszesz, na prawdziwe 5G jeszcze trochę poczekamy. Uważam że takie praktyki powinny być zakazane, ale jeśli UOKiK na to pozwala to...... Pamiętam jak Pani Martyna była twarzą kampanii w Orange :) A tu proszę, każdy ma swoją cenę.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Adam 14:32 13-02-2020
      Ludzie nie są głupi, jak im telefon 5G nie będzie obsługiwał 5G w Plus czy Play to zaraz zgłoszą reklamacje.
      Odpowiedz
  • komentarz
    rozbawiony 10:46 13-02-2020
    Dla mnie tekst Pana Wojtka wygląda na 'Jak zrobić zaletę z tego że Orange jest z tyłu albo jeszcze dalej' :) Wiadomo że przetarg na docelowe częstotliwości dopiero będzie ale jak ktoś chce zrobić uboższe ale jednak 5G w ramach istniejących możliwości to fajnie. Nie widzę tu powodu do kpin
    Odpowiedz
    • komentarz
      Adam 14:31 13-02-2020
      Co jest fajnego w niedziałaniu telefonów 5G na 5G w sieciach Play i Plus?
      Odpowiedz
  • komentarz
    Beniu 16:53 16-02-2020
    5g jest rewelacyjnym i innowacyjnym pomysłem w skali całego świata 😘
    Odpowiedz
  • komentarz
    Michał 11:39 18-02-2020
    Podoba mi się ta rywalizacja. Liczę, że dzięki niej szybciej będziemy mieć w Polsce powszechny dostęp do nowej sieci.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Altium 00:01 26-02-2020
    No tak to już jest z jakością sieci, jak na głównego weryfikatora systemów antenowych wybiera się kucharza, czy piekarza, czy kim on tam jest z zawodu...
    Odpowiedz
  • komentarz
    Bolek 21:45 09-03-2020
    Nie smartfony 5G są najważniejsze a rutery 5G, nie prędkości internetu są najważniejsze a brak jakichkolwiek limitów. Nawet 100 Mb/s bez żadnych limitów będzie ciekawą ofertą, oczywiście cena max 100zł.
    Odpowiedz

;

Odpowiedzialny biznes

Bezpieczny internet – „Dzieci i ekrany” – poradnik (1)

Monika Kulik

11 lutego 2020

Bezpieczny internet – „Dzieci i ekrany” – poradnik
1

Dziś jest Dzień Bezpiecznego Internetu, który obchodzimy w Polsce po raz 17. Kiedy w 2004 roku po raz pierwszy organizowany był DBI, wzięły w nim udział 162 placówki. Dziś rano już 4000 organizacji i instytucji zadeklarowało, że zorganizuje u siebie wydarzenie związane z bezpieczeństwem w sieci. Podobnie dzieje się już w ponad 150 krajach na świecie. Świat staje się globalną wioską.

Bezpieczny internet, to nie tylko ten z zabezpieczeniami i blokadami przed nieodpowiednimi treściami, ale także ten dozowany we właściwych dawkach i w odpowiednim czasie. Średnio dzieci rozpoczynają swoją przygodę z internetem w wieku 8 lat i spędzają w nim 4 godziny dziennie. Marzą o karierze influencera. Mogą brać przykład z najlepiej zarabiającego youtubera 2019 roku – to Ryan Kaji, 8–latek, który na swoim kanale – Ryan’s World – zajmuje się prezentowaniem zabawek. Ma już prawie 24 miliony subskrybentów. Jak myślicie – ile jest wśród nich dzieci?
Internet to wspaniałe narzędzie edukacji, poznawania świata i innych ludzi, ale musimy nauczyć się z niego korzystać. Jako rodzice mamy wiele pytań z tym związanych.

Ile czasu moje dziecko może spędzać przed ekranem, jak ustalić zasady korzystania z sieci, co zrobić, gdy świat wirtualny staje się dla dziecka ważniejszy niż ten realny? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w przewodniku „Dzieci i ekrany. Rodzice pytają – psychologowie odpowiadają”, który przygotowaliśmy w ramach naszej kampanii Mamy wielką moc. Mamy wielką odpowiedzialność. W przewodniku znajdziecie też 3 testy, które pozwolą Wam zdiagnozować, czy korzystanie z internetu, granie w gry on-line, korzystanie z mediów społecznościowych przestaje być dobrą zabawą i rozrywką, a staje się problemem.

Hasłem tegorocznej edycji Dnia Bezpiecznego Internetu jest „Działajmy razem!” – to dotyczy także rodziców i bycia z dzieckiem razem w sieci. A co można tam robić? Na stronie www.orange.pl/razemwsieci znajdziecie kilka inspiracji – oczywiście bezpiecznych 😉

Dziewczynka pisze coś na smartfonie, ojciec zagląda jej przez ramięo

Organizatorem DBI w Polsce od 2005 r. jest Polskie Centrum Programu Safer Internet (PCPSI), które tworzą państwowy instytut badawczy NASK oraz Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę – realizatorzy unijnego programu „Łącząc Europę” (ang. Connecting Europe Facility – CEF). Głównym partnerem akcji jest Fundacja Orange. Partnerami tegorocznej edycji są: Facebook Polska oraz Google Polska. Patronatem honorowym akcję objęli: Ministerstwo Cyfryzacji, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz Komenda Główna Policji.

Udostępnij: Bezpieczny internet – „Dzieci i ekrany” – poradnik
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Flaga. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 20:15 11-02-2020
    Cenne porady, dziękuję, tym bardziej że dziecko mi rośnie jak na drożdżach. Pamiętam jak wczoraj dzień narodzin, a za kilka msc będziemy obchodzić 3 latka :)
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej