Sieć

Jak podłączamy szkoły do światłowodu – Jak to działa #4

25 czerwca 2018

Jak podłączamy szkoły do światłowodu – Jak to działa #4

Zrobiliśmy ponad 400 kilometrów by pokazać Wam jak podłączamy szkoły do światłowodu. Dlaczego tyle? Bo pierwsze szkoły w ramach środków z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa, czyli POPC podłączamy w Królewskim Mieście Skwierzyna, jak swoją małą ojczyznę przedstawia burmistrz miasta. Odwiedziliśmy OLT, którego nieco zabrakło w pierwszym odcinku serii, pokazujemy jak prowadzi się kanalizację techniczną i jak wygląda podłączenie w szkole. A że światłowód do budynku wchodził przez kotłownię… nieco się ubrudziliśmy.

Zapraszam do oglądania!

Lubuskie, Skwierzyna i POPC

Miasteczko urokliwe, ze starym ratuszem, zachowanymi kamieniczkami, wieżą ciśnień i fartownie dla siebie w okolicy, którą w ramach środków z POPC podłącza Orange. Pod ziemią jest tam sporo światłowodów, które powstały w ubiegłych latach ze środków unijnych, a samorządy dogadały się tworząc Lubuską Unię Światłowodową. Wszystko więc gra i buczy. Zresztą o samej Skwierzynie pisał już jakiś czas temu Wojtek na Twitterze.

(uwaga, reklama)

Lubuskie to prześliczny region idealny na rowery, dla fanów ornitologii, wędkarstwa, żeglarstwa, a zimą na biegówki. Warto odwiedzić Brody, Park Narodowy Ujścia Warty i zamek Joannitów w Łagowie. Serio, serio, warto 😉

(koniec reklamy)

To już czwarty odcinek serii i pierwszy, nagrywany poza Warszawą. Kolejny nagrywamy na dniach, także „na wyjeździe”. A jak wiemy, gole strzelone na wyjeździe liczą się podwójnie 😉

Poniżej są linki do trzech wcześniejszych. Pomysły na dwa kolejne nagrania już są, mieliście także prośbę o tekst i IPTV – on także jest planach. Ale jeżeli chcielibyście coś nowego, nietypowego dajcie znać!

Udostępnij: Jak podłączamy szkoły do światłowodu – Jak to działa #4

Odpowiedzialny biznes

Tak młodzi twórcy widzą Fundację Orange

25 czerwca 2018

Tak młodzi twórcy widzą Fundację Orange

Fundacja Orange była partnerem głównym tegorocznej edycji, niezwykle prestiżowego konkursu Papaya Young Directors. Zadaniem uczestników – młodych kreatywnych i filmowców było nakręcenie spotu reklamowego na temat jednej z sześciu marek: EB, Sprite, PZU, McDonalds, DPD i Fundacji Orange.

Każdy twórca, który podjął rękawicę, w pierwszej kolejności musiał stworzyć eksplikację reżyserską na temat wskazanego przez siebie brandu. Autorzy najlepszych z nich, zdaniem jury, otrzymali zielone światło na rozpoczęcie zdjęć. Co kluczowe, przedstawiciele partnerów nie ingerowali w prace nad filmami, nie mieli też wglądu w eksplikacje. Taka cezura miała zapewnić kreatywnym pełną niezależność, a ich dziełom nadać stempel świeżego spojrzenia na markę i produkt.

12 najlepszych spotów, po dwa na temat każdej z marek, poznaliśmy dopiero 13 czerwca, na oficjalnej gali w Zamku Ujazdowskich w Warszawie.

Poniżej, znajdziecie oba filmy na temat Fundacji Orange. Pierwszy z nich („Obcy”) otrzymał wyróżnienie jury za kompozycję i wyjątkową wrażliwość muzyczną.

Konrad Kidawa – „Obcy”

Michał Ciechomski – „Owce”

Jak Wam się podobają? Macie swojego faworyta? Czekam na komentarze.

 

Udostępnij: Tak młodzi twórcy widzą Fundację Orange

Odpowiedzialny biznes

Pomożemy w nauce dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi

20 kwietnia 2018

Pomożemy w nauce dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi

Do 27 kwietnia trwa nabór do dwóch naszych programów dedykowanych szkołom: MegaMisji i #SuperKoderów. Drugi z nich, od roku szkolnego 2018/2019, wzbogacamy o nową ścieżkę edukacyjną. Od 1 września nowe technologie, dzięki nam, lepiej poznają także dzieci z Zespołem Downa i autyzmem.

Dla przypomnienia: #SuperKoderzy to nasz ogólnopolski program edukacyjny, którego kluczowym elementem jest nauka programowania. Adresujemy go do szkół podstawowych oraz uczniów w wieku 9-12 lat. Szkoły, które kwalifikują się do #SK decydują, którą spośród 9 ścieżek tematycznych, w ramach wybranego przedmiotu, będą realizować. W tym gronie plasuje się m.in. muzyka. Uczniowie podążający tą ścieżką, między innymi, uczą się programować podłączone do komputera przedmioty i…komponować na nich dźwięk.

Od 1 września chętnie szkoły będą realizować nową ścieżkę – Młodzi Patrioci, która dedykowana jest dzieciom z niepełnosprawnościami. Mimo, że do naszych programów, począwszy od edycji pilotażowej, zgłaszały się już szkoły specjalne to Młodzi Patrioci są pierwszą ścieżka, która będzie w stu procentach wychodziła naprzeciw potrzebom dzieci z zespołem downa lub autyzmem. – Dostawaliśmy liczne sygnały od nauczycieli np. z klas integracyjnych. Mówili, ze chcieliby spróbować naszych zajęć ale dzieci z niepełnosprawnościami sobie z nimi nie poradzą. Dlatego właśnie zrodził się pomysł stworzenia ścieżki specjalnie dla nich, dostosowania naszych materiałów do specyfiki szkół specjalnych. Wdrażając tę ścieżkę, chcemy udowodnić że każdy, przy odpowiednim podejściu, może przystąpić do nauki kodowania i programowania – mówi Monika Wrońska, koordynatorka programu #SuperKoderzy w Fundacji Orange.

Scenariusze lekcji do Młodych Patriotów skonstruowaliśmy we współpracy z dwiema doświadczonymi nauczycielkami ze szkoły specjalnej w Obornikach: Jolantą Majkowską i Zytą Czechowską. – One najlepiej wiedzą czego potrzebują dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi – tłumaczy Monika Wrońska.

W ramach 15 lekcji dzieciaki, przy wykorzystaniu m.in. nowoczesnych robotów edukacyjnych, poznają wybrane aspekty historii Polski. I nie tylko.

Rekrutacja dla szkół na przyszły rok szkolny kończy się w przyszły piątek. Więcej informacji TUTAJ. Koniecznie dajcie znać zaprzyjaźnionym szkołom.

Udostępnij: Pomożemy w nauce dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi

Odpowiedzialny biznes

Szukamy szkół, które nie boją się kroku w przyszłość

5 kwietnia 2018

Szukamy szkół, które nie boją się kroku w przyszłość

Tak jak przeczytaliście TUTAJ, od pierwszego czwartku kwietnia ruszyliśmy z naborem na rok szkolny 2018/2019. Serdecznie zachęcam do udostępniania informacji o obu programach wszystkim nauczycielom i rodzicom. Dlaczego warto? Przekonam Was w pięciu punktach:

1/ MegaMisja i #SuperKoderzy to programy bezpłatne, szkoły nie muszą wydawać pieniędzy ani na rekrutację, ani na udział w programie. Wprost przeciwnie – dajemy im know-how, szkolenia dla nauczycieli i grant (w przypadku #SuperKoderów) oraz gwarantowane nagrody (w MegaMisji).

2/ Aby dołączyć do programów i uczyć nowych technologii oraz programowania, nauczyciele nie muszą być informatykami.

3/ Wchodząc na pokład programów, szkoły otrzymują dostęp do najnowszych narzędzi edukacyjnych (na przykład robotów edukacyjnych) i merytorycznego wsparcia Fundacji, która od lat specjalizuje się w edukacji cyfrowej.

4/ MegaMisja i #SuperKoderzy płynnie wpisują się w ścieżkę edukacyjną i podstawę programową (w przypadku #SuperKoderów). Dzieciaki, realizując nasze programy, nie zaniedbają podstawowych przedmiotów szkolnych!

5/ W MegaMisji jest 600 szkół, a w #SuperKoderach – 170. Pozytywna rekomendacja każdej z nich jest dla nas medalem z najcenniejszego kruszcu.

Zobaczcie wideo:

 

Udostępnij: Szukamy szkół, które nie boją się kroku w przyszłość

Odpowiedzialny biznes

Uruchomienie Pracowni to meta maratonu

6 lutego 2018

Uruchomienie Pracowni to meta maratonu

1 lutego, we wsi Kozerki, otworzyliśmy symboliczną – setną Pracownię Orange (zobacz relację z wydarzenia). Licząca 600 mieszkańców wieś w otwartym głosowaniu internautów, którzy decydowali gdzie powstaną nowe multimedialne świetlice, uzyskała potężny kredyt zaufania. Kozerki zdobyły aż 18 tysięcy głosów. Jaka jest recepta na tak spektakularny sukces? Rozmawiam z Dominiką Staniaszek, liderką jednej z 26 nowych Pracowni Orange, która aby przekonać do swojego marzenia lokalną społeczność, przez ostatnie miesiąca sypiała po 3 godziny.

Bartosz Rymkiewicz: Jak wrażenia po otwarciu Pracowni?

Dominika Staniaszek: Wrażenia po otwarciu Pracowni Orange Kozerki są bardzo pozytywne. Nie spodziewałam się tak miłej atmosfery, niemal rodzinnej, bez niepotrzebnego „nadęcia”. Goście zadowoleni, wszystko się udało więc mam poczucie, że moja praca nie poszła na marne.

Przyznaj się – stresowałaś się.

Czy się stresowałam? Skłamałabym mówiąc, że nie. Najtrudniejszy był ostatni tydzień przed otwarciem. Było dużo spraw do dopilnowania, dogadanie pomocników oraz przewidzenie i wykluczenie niespodziewanych zwrotów akcji. W dniu samego otwarcia niespodziewanie stresik był minimalny, bardziej nazwałabym go mobilizującą tremą, która malała wraz z kolejnymi słowami, smskami wsparcia od różnych osób kibicujących mi i pomysłowi.

Trochę się cofnijmy. Zanim otworzyliśmy u Ciebie, w Kozerkach, setną Pracownię Orange najpierw wywalczyłaś w głosowaniu internautów jedno z 26 premiowanych miejsc, a jeszcze wcześniej – musiałaś podjąć decyzję o wystartowaniu w naborze do Pracowni Orange. Jak się dowiedziałaś o takiej szansie?

O programie dowiedziałam się dzięki poczcie pantoflowej. Moja przyjaciółka z grupy inicjatywnej – Mariola Goździkowska kiedyś podczas jednego ze spotkań usłyszała od znajomej o projekcie. We wcześniejszej edycji chciała zgłosić małą świetlicę w swojej okolicy lecz niestety nie dostała zielonego światła na działanie.

Ale Ty dostałaś. Kiedy zapadła klamka, aby wziąć udział w naborze?

Decyzja została podjęta spontanicznie. Chciałam w niecodzienny sposób uczcić 3 lata funkcjonowania mojej świetlicy i niemal 3 lata mojej pracy w tym miejscu. Ponadto czułam, że w naszej ofercie zajęć brakuje nowych technologii, których ludzie poszukują. Pierwszy termin składania wniosków przegapiłyśmy przez natłok obowiązków. Gdy dowiedziałyśmy się, że czas został wydłużony z powodu awarii serwerów wiedziałyśmy, że to nie przypadek i musimy się zgłosić. Takim sposobem nasz pomysł został przygotowany w dwa dni i złożony na kilkanaście godzin przed upłynięciem terminu.

Kozerki zdobyły w głosowaniu internautów 30 razy więcej głosów niż wynosi liczba jej mieszkańców. Taki efekt można osiągnąć wyłącznie dzięki znakomitej kampanii promocyjnej.

Kampania promocyjna była bardzo rozbudowana. Opierała się ona przede wszystkimi na ogłaszaniu się na portalach społecznościowych, podlinkowywaniu głosowania w tysiącach wysyłanych przeze mnie mailach i smsach. Do kampanii włączyły się lokalne media i przede wszystkim ludzie, nie tylko korzystający z oferty zajęć naszej świetlicy. Ponadto osobiście w  lokalnym radiu zachęcałam do głosowania a nasi najmłodsi uczestnicy zajęć nagrali krótką bajeczkę, która promowała oddawanie głosu na Kozerki. Nie wspomnę już nawet o plakatach, które były wszędzie!

Przyznaj się – ile godzin spałaś podczas kampanii?

Kampania była intensywnym i męczącym czasem ponieważ zawzięłam się i obiecałam sobie, że wygramy Pracownię. Były dni, szczególnie te pod koniec kampanii, kiedy spałam nawet 3 godziny.

Gdybyś miała wytyczyć sobie trzy cele na 2018, co by to było?

Z reguły nie lubię wytyczać celów, wolę po prostu działać. Jednak jeśli miałabym je określić to chciałabym by nasza Pracownia tchnęła nowe życie w świetlice(jeśli już tego nie zrobiła) i stała się miejscem prężnie działającym. Chciałabym też przybliżyć się do uzyskania międzynarodowego certyfikatu potwierdzającego moje umiejętności trenerskie oraz by czerpać jak najwięcej satysfakcji z działania, tak jak do tej pory.

Czym zajmujesz się w życiu, zawodowo i w czasie wolnym, kiedy nie poświęcasz go Pracowni?

Na co dzień koordynuje Gminną Świetlicą w Kozerkach, prowadzę warsztaty, zajęcia dla różnych grup wiekowych oraz animacje dla najmłodszych. W czasie wolnym jestem wielką miłośniczką gier planszowych oraz baranów francuskich. Mam to szczęście, że w życiu zawodowym robię to, co lubię i każdego dnia mogę się spełniać i rozwijać.

Dzięki i powodzenia!

Udostępnij: Uruchomienie Pracowni to meta maratonu

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej