Odpowiedzialny biznes

10 lat Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111

28 listopada 2018

10 lat Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111

Jak ważny dla dzieci jest telefon 116 111?

  • To dzięki Wam żyję. Cieszę się, że postanowiłam zadzwonić*.
  • Do dziś pamiętam kontakt z Wami. Gdyby nie Wy, to nie wiem, co by się ze mną stało. Myślę, że to jest odpowiednie miejsce na to, abym podziękowała wszystkim Konsultantom, za ich wielką pracę, wysiłek, pomoc, dobre słowo, zrozumienie.
  • Telefon 116 111 jest niezwykle pomocny i potrzebny. Można uzyskać u Was wsparcie, akceptację i pomoc. Żaden problem nie jest uważany za błahy, a niestety w naszym otoczeniu wielu ludzi uważa, że „przesadzasz”, „użalasz się nad sobą”. Dzwoniąc na telefon zaufania możemy być pewni, że nie usłyszymy czegoś takiego. Sama myśl że po drugiej stronie słuchawki jest ktoś chętny nam pomóc, wysłuchać, daje pozytywny zastrzyk energii.
  • Kontakt z Wami jest dla mnie bardzo ważny. Mimo, że Was nie znam, traktuję Was jak najbliższą rodzinę.
  • Wiele razy uratowaliście mi życie. Jesteście niesamowici. Nie każdy poświęcałby swój czas dla innych, dla młodych.

Ponad 1 milion 160 tysięcy odebranych połączeń, 55 tysięcy wiadomości online, 1 200 interwencji
w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia – to statystyka. Za tymi liczbami kryją się różne problemy dzieci. 10 lat temu pracownicy rozmawiali z dziećmi głównie o relacjach rówieśniczych, problemach w szkole czy w rodzinie. Dziś dzwonią i piszą do nas młodzi ludzie, którym towarzyszy depresja, samotność i poczucie bezradności.
Pomoc w Telefonie Zaufania dla Dzieci i Młodzieży jest świadczona 7 dni w tygodniu – telefon działa od godziny 12:00 aż do godziny 2:00 w nocy.

Jak dzieci oceniają osoby, które pomagają im przez telefon?

  • Bardzo doceniam ludzi ze 116 111. Spędzanie większości czasu zajmując się problemami młodzieży to naprawdę wielka sprawa. Jestem wam taka wdzięczna, zawsze gdy coś nie wychodzi, to mam komu powierzyć mój problem z nadzieją na pomoc. Dzięki wam jestem bardziej pewna siebie, staram się być silna, by dzielnie brnąć przez trudności jakie życie stawia mi każdego dnia.
  • Osoba odpisująca na wiadomość zmaga się z wielką presją, przecież każde źle dobrane słowo może spowodować samookaleczenie się lub nawet samobójstwo. Myślę ze jest to duża odpowiedzialność i powinniśmy być wszyscy wdzięczni tym ludziom za troskę i poświęcenie z ich strony. Nie ukrywajmy, dorośli nie zawsze są w porządku, czasem nie ma do kogo ust otworzyć. A Wy robicie naprawdę ogromną robotę. Życzę Wam wytrwałości, ten numer to wielka pomoc.
  • Trzeba być naprawdę przygotowanym, aby wysłuchiwać i pomagać osobom tuż przed tragedią. Dziękuję, że pomagacie mojej przyjaciółce. Naprawdę to wiele dla mnie znaczy.

  • Pani, z którą rozmawiałam była przemiła, pomogła mi wyjść z kryzysowej sytuacji, okazała ogromne wsparcie, była ze mną w tych trudnych dla mnie momentach.

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę opracowała specjalne standardy obsługi telefonu zaufania, oparte na ich własnych doświadczeniach w pomocy dzieciom krzywdzonym i wiedzy pozyskanej od organizacji na świecie prowadzących podobne linie.
Dziś 116 111 obsługuje ponad 20 odpowiednio przygotowanych konsultantów-psychologów, terapeutów, którzy dodatkowo przechodzą specjalne szkolenie, zanim po raz pierwszy podniosą słuchawkę. Na każdym dyżurze mają wsparcie superwizora, który pomaga w szczególnie trudnych rozmowach czy interwencjach, kiedy natychmiast trzeba zadzwonić na Policję, bo sytuacja stanowi zagrożenie dla życia czy zdrowia dzieci. Z każdym rokiem więcej młodych osób dzwoni z myślami samobójczymi. 5 lat temu średnio były 2-3 takie kontakty dziennie, dziś 14.

Czego dzieci życzą zespołowi 116 111?

  • Z okazji urodzin życzę Wam, żeby Telefon działał jak najdłużej. Bądźcie jak najbliżej dzieci i młodzieży. Pomagajcie!
  • Życzę Wam wytrwałości, uśmiechu, radości, jak najmniejszej liczby interwencji. Walczcie i nie poddawajcie się, bo jesteście potrzebni. Telefonie 116 111 działaj i pomagaj! Wszystkiego dobrego!
  • Wykonujecie niemożliwie ważną pracę, dlatego bardzo Wam dziękuję za to, że jesteście i codziennie ratujecie życie.
  • Życzę Wam byście nie mieli pracy 😉 To oczywiście utopia, ale miejcie zawsze otwarte serca.

Telefon działa dzięki zaangażowaniu wielu stron. Finansowanie anonimowej i bezpłatnej pomocy telefonicznej dla dzieci i młodzieży w Polsce spoczywa na Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, którą w tym trudnym zadaniu wspierają partnerzy i sponsorzy Telefonu 116 111: Orange Polska, Fundacja Benefit Systems, Kulczyk Foundation i Fundacja Ludzki Gest Jakub Błaszczykowski, a także darczyńcy indywidualni i biznesowi.
Z Telefonem Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, który prowadzi Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, można skontaktować się codziennie w godzinach od 12:00 do 2:00, dzwoniąc pod numer 116 111 lub wysyłając wiadomość za pośrednictwem strony https://116111.pl/ (pomoc online jest świadczona od godziny 10:00). Każdy może wesprzeć działanie Telefonu 116 111 na stronie: www.fdds.pl/telefon

*Cytaty pochodzą z anonimowej ankiety dla użytkowników Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, którą Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę przygotowała z okazji 10-lecia linii.

Słowa leczą. 10 lat Telefonu Zaufania dla dzieci i młodzięzeży

Udostępnij: 10 lat Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111

Odpowiedzialny biznes

Centrum Pomocy Dzieciom

20 kwietnia 2018

Centrum Pomocy Dzieciom

W Warszawie, przy ulicy Przybyszewskiego 20/24, w dawnym budynku TP, mieści się teraz zupełnie nowa instytucja – Centrum Pomocy Dzieciom, prowadzone przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę. Nowa placówka oferuje kompleksową pomoc: psychologiczną, prawną oraz medyczną dzieciom – ofiarom przemocy lub wykorzystywania i ich rodzinom.

Centrum Pomocy Dzieciom w Warszawie to ważny punkt na mapie pomocy dzieciom krzywdzonym, miejsce wzorowane na najbardziej innowacyjnych tego typu ośrodkach na świecie – amerykańskim Child Advocacy Center czy skandynawskim Barnahus. Miejsce jest nowe, ale sama instytucja Centrum Pomocy Dzieciom ma już swoje lata, wcześniej przez 15 lat Centrum mieściło się przy ul. Mazowieckiej.

Centrum Pomocy dzieciom w Warszawie - budynek

W Centrum dzieci i ich opiekunowie otrzymają szeroki zakres pomocy. Pod jednym dachem swoje siły połączyło tu wielu wykwalifikowanych specjalistów: psychiatrów dziecięcych, psychologów i pedagogów doświadczonych w pracy z dziecięcą traumą, prawników towarzyszących dzieciom i ich rodzicom w procedurach prawnych i sądowych, pracownik socjalny, a także lekarz pediatra. Centrum będzie działać w oparciu o najskuteczniejszy, interdyscyplinarny model pomocy dzieciom krzywdzonym. W Centrum znajduje się również pokój, w którym dzieci w bezpieczny i przyjazny dla nich sposób mogą zostać przesłuchane.

Pierwszy przyjazny pokój przesłuchań dla dzieci powstał z inicjatywy Fundacji Dzieci Niczyje (wcześniejsza nazwa Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę) w roku 1997, przy ul. Walecznych w Warszawie,
a od 2003 roku mieścił się przy ul. Mazowieckiej. W nowym Centrum lustro weneckie w pokoju przesłuchań zostało zastąpione dużym ekranem w pokoju technicznym. Pokój został też wyposażony
w nowoczesną aparaturę rejestrującą przesłuchanie dziecka.

Centrum Pomocy Dzieciom w Warszawie - pokój przesłuchań

W nowym budynku pojawiła się też przyjazna poczekalnia. Dotychczas dzieci wraz z opiekunami oczekiwały na konsultację czy na przesłuchanie siedząc na krzesełkach rozstawionych pod ścianą w korytarzu. Teraz przestrzeń wspólna, z dużym stołem ustawionym w centrum hallu, miejscem do zabawy, kuchnią, gdzie można w każdej chwili zrobić sobie np. herbatę, pozwoli dzieciom i ich bliskim już od samego początku poczuć się w Centrum Pomocy Dzieciom dobrze i bezpiecznie.

Centrum Pomocy Dzieciom w Warszawie- poczekalnia

Zmienia się nie tylko sama przestrzeń, ale też poszerza się zespół. W nowym Centrum Pomocy Dzieciom będzie dostępny lekarz pediatra, a także pracownik socjalny. Dzięki większej powierzchni można będzie też prowadzić zajęcia grupowe: grupy wsparcia dla rodziców, grupy psychoedukacyjnych dla dzieci i rodziców. Planowane są zajęcia m.in. z muzykoterapii, dogoterapii, artterapii.

Nowe Centrum już w tym roku zamierza otoczyć kompleksową opieką 300 dzieci i ich rodzin.
To drugie z 4 nowoczesnych Centrów Pomocy Dzieciom. Pierwsze powstało we wrześniu 2017 roku w Starogardzie Gdańskim, kolejne wkrótce.

Naszą cegiełką w działaniu Centrum jest Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 oraz telefon pomocowy dla rodziców i nauczycieli w zakresie bezpieczeństwa dzieci w sieci 800 100 100.

Centrum Pomocy Dzieciom - rysunek poglądowy

Udostępnij: Centrum Pomocy Dzieciom

Bezpieczeństwo

Rodzicu, bądź świadom zagrożeń!

3 listopada 2016

Rodzicu, bądź świadom zagrożeń!

Rozwoju technologii i jej roli w naszym życiu nie przeskoczymy. 61% dzieci ma własny smartfon, a aż 1/4 z nich nie ma żadnych obaw, związanych z korzystaniem z internetu. Z tego samego internetu, z którego nasze dzieci w 90% korzystają poza domem – nie jest źle, jeśli dzieje się to w szkole (55%), ale ale 1 na czterech korzysta z niekoniecznie dobrodziejstw sieci u znajomych, zaś 10% używa bezpłatnego Wi-Fi.

Co na to rodzice? Podsumowując w dwóch słowach, można by rzec – jest dobrze. Gorzej jednak, że podsumowując w trzech, musielibyśmy powiedzieć – nie jest dobrze. Zaledwie 32 na 100 ustaliło z dziećmi, jak reagować na cyber-przemoc, a jedynie 23% z nas kontroluje dostęp swojego dziecka do internetu w smartfonie, głównie (57%) po prostu limitując czas korzystania z internetu.

nie, Nie, NIe, NIE, NIE!

Nie tak. Czy jeśli zadbamy o to, by dziecko mogło korzystać z netu tylko – załóżmy – 2 godziny dziennie. Od pobudki o 7 do udania się na spoczynek powiedzmy o 21, mamy 14 godzin. Czy to oznacza, że limitując czas korzystania z sieci wystawiamy dziecko tylko na 1/7 potencjalnych zagrożeń?

Mówiłem to już wielokrotnie i będę powtarzał do znudzenia. Nie bójmy się internetu, nauczmy się go, a potem nauczmy go nasze dzieci. Uświadommy sobie jakie nasze dane umieszczamy w sieci, jakie są sposoby ich zabezpieczenia, o tym że hasłem nie należy się dzielić, o uwierzytelnianiu dwuskładnikowym, poczytajmy jak wyglądają ustawienia prywatności w menu aplikacji społecznościowych. To, że nie będziemy o tym z dzieckiem mówić, nie oznacza, że nie będzie z nich korzystać, a mówiąc mu: „Chodź, usiądźmy razem do fejsa/snapa i ustalmy kto może oglądać, to co publikujesz” możemy mu zaimponować.

To nie jest źle, gdy dziecko jest mądrzejsze od nas. Ja sam, mimo iż czuję się geekiem, mam wrażenie, że niektóre rozwiązania to już dla mnie zbyt dużo. Naszym obowiązkiem jako rodziców jest jednak świadomość tego, co czeka dziecko w sieci i jak można je przed tym ochronić – tak jak przy ubieraniu się nie dajemy maluchom pełnej dowolności, a w pewnych kwestiach i z nastolatkami staramy się współpracować. To nie kontrola, to nie Wielki Brat (czy Ojciec 🙂 ) – to współpraca, tylko, że tycząca życia online.

Jeśli potrzebujecie pomocy, na początek zajrzyjcie do znakomitego kursu dla rodziców, przygotowanego przez Fundację Orange (trochę też tam przyłożyłem swoją rękę, nie ukrywam 🙂 ), możecie też zerknąć na filmy z serii (nie)Bezpieczna Sieć (w przyszłym roku pojawią się kolejne). No i zawsze możecie pytać na blogu – jestem od tego, żeby Wam pomóc, czy doradzić. Lubię to 🙂

e6ff4f6fd851eac472c7e284dfb10beb38a

Wszystkie dane liczbowe pochodzą z badania, przeprowadzonego przez TNS Polska S.A. na zlecenie Orange Polska, we współpracy z Fundacją Orange i Fundacją Dajemy Dzieciom Siłę.

Udostępnij: Rodzicu, bądź świadom zagrożeń!

Bezpieczeństwo

Jeśli Jaś się nauczy…

29 września 2016

Jeśli Jaś się nauczy…

…to Jana obrobią. Wybaczcie, jeśli jakiś Jan poczuł się urażony, nic osobistego – to nie ja wymyśliłem bazowe powiedzonko 🙂 Taka myśl mnie naszła po ubiegłotygodniowej 10. Międzynarodowej Konferencji Bezpieczeństwo Dzieci i Młodzieży w Internecie, w której miałem okazję brać udział, a najbardziej wbiły mi się w głowę dwie liczby, które widzicie na fragmencie podsumowującego prezentację Oli Kuś z Fundacji Orange i Szymona Wójcika z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę rysunku autorstwa Ryślicielki.

ff33b0337b3af95e5a191e158d5a71b3905

Powiecie, że 24 procent to niewiele. A ja Wam powiem, iż oznacza to ni mniej ni więcej, tylko, że jedno na czworo dzieci nie jest świadome tego, że najprawdopodobniej rozsiewa na cały świat swoje mniej lub bardziej wrażliwe dane. Dane, które mogą narazić je na ryzyko wyśmiania lub ostracyzmu w grupie rówieśniczej. Które mogą narazić rodzinę na atak niekoniecznie cyfrowych ale także prawdziwych przestępców, tych którzy mogą wyczyścić nie tylko bankowe konto, ale i mieszkanie do gołych ścian. Tych, które mogą wystawić dziecko na ryzyko padnięcia ofiarą phishingu, zarówno w świecie cyfrowym, jak i realnym (!) – pomagając przestępcy przygotować pułapkę tak, by ofiara jak najłatwiej dała się przekonać.

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że ograniczenia wiekowe dla dzieci i wczesnej młodzieży w kwestii dostępu do serwisów społecznościowych to fikcja. Może zatem zamiast straszenia Facebookiem, czy Youtube’em, trzeba przytulić tego smoka, pogłaskać i spróbować oswoić? Zamiast poprzestawać na nie zawsze rozumnej krytyce social mediów, po prostu od początku pokazywać nie tylko ich wady, ale także zalety, do tego stopnia, by ewentualne konto założyć wraz z dzieckiem, ustawiając wspólnie kwestie związane z prywatnością, wyjaśniając w jaki sposób udostępniamy informacje wszystkim, a jak tylko przyjaciołom (i jak to zrobić), a także ustawiając odpowiednio trudne do odgadnięcia hasło. Ta druga liczba bowiem nie przeraża mnie aż tak bardzo, przy założeniu, żę na samym początku wymyślimy hasło takie, że przestępcom nie będzie się go opłacało łamać, a najlepiej dołączymy jeszcze dodatkowo czynnik autoryzacyjny (2FA). Nie ma bowiem co przesadzać i zmieniać haseł w mediach społecznościowych niczym w korporacji, co miesiąc, ale raz na rok już nie zaszkodzi. Warto też wiedzieć, że jeśli hasło nie będzie zbyt trudne i użyjemy bo również w jednym/kilku innych serwisach, to w zasadzie już możemy pożegnać się z naszymi mniej lub bardziej intymnymi informacjami.

No chyba, że się wstydzicie, bo sami nie wiecie – ale uspokoję Was, nie ma powodu do wstydu, człowiek uczy się przez całe życie, np. zaglądając do materiałów Fundacji Orange.

Udostępnij: Jeśli Jaś się nauczy…

Bezpieczeństwo

Ostrożnie z Pokemonami

25 sierpnia 2016

Ostrożnie z Pokemonami

Łapiecie jeszcze Pokemony? A Wasze dzieci? Ja na szczęście umknąłem temu szaleństwu, ale wciąż nie mogę wyjść z oszołomienia, że z telefonami w ręku łapią stworki moi znajomi w wieku 30-40 lat. Daleki jestem jednak od krytyki, sam też mam swoje fanaberie. Pogadajmy zatem o bezpieczeństwie, takim na styku cyber- i prawdziwego świata. Tak jak Pokemony, nakładające dane z gry na rzeczywisty świat.

Wszystko jest dla ludzi (no, może prawie wszystko), przy założeniu, że nie będziemy przesadzać. Moje dzieci co prawda w Pokemony nie grają, ale być może już za tydzień, gdy wrócą do szkoły, będę mógł wrócić do tego tekstu i dopisać słowo: „jeszcze”. Na co zatem uważać?

Przede wszystkim instalować aplikację Pokemon Go wyłącznie z oficjalnego sklepu i nie doinstalowywać żadnych dodatkowych map, boosterów, sposobów na znalezienie Pokemona przed wszystkimi, itd. Dobrą praktyką jest wychodzenie z założenia, że wszystkie aplikacje na Androida instalowane z plików APK, to zło w czystej postaci (wyjątkiem są serwisy w rodzaju np. Android Police, ale to nie o tym miała być ta opowieść). Takie oprogramowanie może śledzić telefon, wykradać z niego dane, czy też zaszyfrować na nim pliki i żądać okupu za ich rozszyfrowanie. Na Waszym miejscu nie podłączałbym także metody płatności na koncie dziecka (a jeśli na telefonie jest konto Wasze – odradzam – zablokujcie możliwe płatności, bowiem przypadkowy zakup wewnątrz aplikacji może Was kosztować nawet 480 złotych!).

Pozostałe zagrożenia, te na styku cyber- i realnego świata bardzo dokładnie opisują specjaliści z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Warto przeczytać cały materiał poświęcony Pokemon Go, ja wspomnę tylko o najistotniejszych ryzykach.

– młodszym dzieciom pozwalajmy grać z nami, albo w towarzystwie starszego rodzeństwa (by w pogoni za wirtualnymi stworkami nie zapędziły się zbyt daleko od domu

– uświadommy dzieci, że lokalizacje na odludziu, a kiedy zapędzamy się w nie o zmroku to już w ogóle, nie są dobrym miejscem na poszukiwania Pokemonów (w USA zdarzały się sytuacje, gdy w pobliżu „wabików” na Pokemony czaili się bandyci odbierający graczom telefony!)

– ze względu na powyższe nawet  przypadku dzieci starszych warto grać w kilkuosobowych grupach

– granie w aplikacje może bardzo mocno zużywać baterię, umówmy się z dzieckiem, że przy 10-15% pojemności kończy grę (przede wszystkim, gdy gra dalej od domu), by nie stracić kontaktu z rodzicami

– wszędzie, gdzie możliwe jest zetknęcie dziecka z obcymi, zdecydowanie na miejscu jest stosowanie zasady ograniczonego zaufania (nie chodzimy z nikim obcym, nieważne o jakim fantastycznych Pokemonach mówi)

A poza tym – dobrej zabawy! Cokolwiek, co wyciąga dziecko na świeże powietrze i wymusza aktywność fizyczną, musi mieć w sobie jakiś pierwiastek dobra 🙂

Udostępnij: Ostrożnie z Pokemonami

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej