Informacje prasowe

#jesteśmyzwami na ferie – darmowe 10 GB dla klientów Orange

7 stycznia 2021

#jesteśmyzwami na ferie – darmowe 10 GB dla klientów Orange

Trwające ferie są wyjątkowe ze względu na obostrzenia związane z pandemią. Nie muszą być jednak ani nudne, ani trudne. Warto być w kontakcie z bliskimi oraz odpocząć, np. nadrabiając kinowe zaległości. Dla wszystkich swoich klientów, Orange przygotował darmowy pakiet 10 GB, hity kinowe w Środy z Orange na VOD za złotówkę oraz 44 filmy familijne w niższych cenach. Zaprasza także na kreatywne warsztaty prowadzone przez FabLab Twarda powered by Orange.

Darmowe 10 GB na początek nowego roku

Pandemia trwa, w miarę możliwości dbamy o siebie, rodzinę i przyjaciół. Warto być w kontakcie online z bliskimi, by móc ich wesprzeć, jeśli będą tego potrzebować. Aby być z nimi na bieżąco można aktywować pakiet darmowych 10 GB. Wystarczy do 31 stycznia 2021 r. wysłać SMS o treści PAKIET10GB pod bezpłatny numer 80820 i cieszyć się dodatkowymi GB przez 30 dni. Pakiet jest ważny w kraju. Z promocji mogą skorzystać wszyscy klienci indywidualni i biznesowi Orange, klienci korzystający z ofert na kartę oraz Orange Flex. Użytkownicy Flex, otrzymają dodatkowe GB, wpisując PAKIET10GB w aplikacji, w zakładce Kody promocyjne. Wkrótce pojawi się również promocja dla klientów nju.

Rozrywka na ferie z Telewizją Orange

Ferie to nie czas na nudę. Dlatego trwa promocja kinowa w ramach oferty VOD w Telewizji Orange. W każdą środę wybrane filmy na VOD kosztują 1 złoty. Do wyboru jest 10 hitów, dostępnych na dekoderach Telewizji Orange oraz w aplikacji Orange TV Go. W najbliższą Środę z Orange na VOD dostępne będą m.in. takie tytuły jak: „Inicjacja”, „Miasto mafii” czy „Michael Clayton”.  Każdy film można oglądać dowolną ilość razy przez 48 godzin od momentu wypożyczenia, a co najważniejsze bez żadnych przerw na reklamy. Pakiet będą mogli aktywować klienci postpaid B2C oraz B2B, prepaid oraz Orange Flex. To wygodny sposób oglądania filmów, kiedy kina pozostają zamknięte. Opłata za film zostanie dopisana do faktury od Orange.

Do 31 stycznia 2021 r. w Orange VOD na dekoderach Telewizji Orange oraz w aplikacji Orange Tv Go dostępne są także 44 filmy familijne w niższych cenach. Dzieci na pewno chętnie obejrzą takie produkcje jak „Coco”, „Księga dżungli”, „Zwierzogród”, „Toy Story 3”, „Auta 3” czy „W głowie się nie mieści”.  Pełna lista filmów znajduje się stronie głównej VOD, po uruchomieniu dekodera, w zakładce „Ferie z Twojej bajki”.

Więcej informacji na: https://www.orange.pl/view/razem

Kreatywne ferie online w domu 

Zapowiedziane obostrzenia dla wielu dzieci i młodych ludzi oznaczają spędzanie czasu w domu. Jak spędzić ten czas kreatywnie? Pomogą w tym zimowe warsztaty dla dzieci organizowane w czasie ferii przez FabLab Twarda powered by Orange, Fundację Orange oraz stowarzyszenie Robisz.to. Warsztaty online przeznaczone są dla uczniów szkół podstawowych w wieku od 10 do 14 lat. Prowadzone są na platformie Zoom od poniedziałku do piątku o godzinie 10.00 pod linkiem https://us02web.zoom.us/j/86997892430… Potrzebne jest to, co w domu znajdzie się bez problemu: karton, nożyczki, klej. Dzieci pracują samodzielnie, a komputer jest jedynie narzędziem, aby się słyszeć i widzieć. W kolejnych dniach uczestnicy zajęć wykonają teatr cieni, własną grę planszową albo zeszyt zrobiony metodą japońską.

Więcej informacji na: https://fb.me/e/3lxGRPl7r

Mediateka

Udostępnij: #jesteśmyzwami na ferie – darmowe 10 GB dla klientów Orange

Inne

Okiem mamy: czy ferie online to dobry pomysł?

4 stycznia 2021

Okiem mamy: czy ferie online to dobry pomysł?

Najbliższe dwa tygodnie to chyba pierwsze takie ferie w historii edukacji. Zapowiedziane obostrzenia dla wielu dzieci i młodych ludzi oznaczają konieczność spędzania czasu w domu. Nikt nie ma wątpliwości, że dzieci ciężką pracą w minionych miesiącach, także w formie nauki zdalnej jak najbardziej zasłużyły na odpoczynek. Kłopot mają rodzice, którzy nie mogą zorganizować dzieciom  wolnego czasu, tak jakby chcieli. Kłopot mają dzieci, które tak bardzo czekały na wyjście na  narty, lodowisko, czy choćby półkolonie.  A dzieciaki potrzebują dobrego jakościowo odpoczynku. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę przeprowadziła w czasie lockdownu badania, które pokazały, że w wiosną jedna trzecia nastolatków oceniała swój stan psychiczny jako zły. 63 proc. doskwierała przymusowa izolacja, a 53 proc. – konieczność pozostania w domu. Co więc zrobić, by dzieci do nauki wróciły wypoczęte?

Długie spacery i krótki czas przed ekranem

Wyzwanie jest naprawdę duże. Tym bardziej, gdy rodzic jest odpowiedzialny i nie chce, by dziecko każdą wolną chwilę spędzało bezproduktywnie w smartfonie czy przed ekranem komputera. Nadużywanie internetu to duży problem, który w czasie pandemii wzrósł jeszcze bardziej. Orange wspiera rodziców w tym, jak zachować w cyfrowym świecie równowagę

Jaki ja mam pomysł na ferie? Na pewno jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu. Na szczęście Minister Zdrowia wycofał się z wprowadzonego obostrzenia. Od jutra dzieci do 16 roku życia mogą samodzielnie wychodzić na dwór. Hulajnoga, rowery (póki co nie ma śniegu), spacer w lesie. Róbmy cokolwiek, by się ruszać. A jeśli pomysły na inne aktywności mamy ograniczone, lub musimy pracować zdalnie skorzystajcie z gotowych pomysłów na ferie … online. Zróbcie warsztat w domu! Tworzenie daje wielką satysfakcję i ujście dla wyobraźni. Dzieciom tej ostatniej nie brakuje, ale często nie posiadają umiejętności albo pomysłów, żeby z niczego zrobić coś. W takiej sytuacji pomysły daje FabLab Twarda powered by Orange, Fundacja Orange oraz stowarzyszenie Robisz.to. Uczestnicy mogą wybrać dowolne zajęcia bez potrzeby uczestnictwa we wszystkich.

Pierwszy dzień ferii z FabLab za nami

Dzisiaj był pierwszy dzień zimowych warsztatów. Zalogowaliśmy się bez problemów. W trakcie edukacji cyfrowej dzieci bardzo dobrze poznały różne platformy do spotkań online i nie było żadnych trudności, by połączyć się dzisiaj. Podczas samych zajęć uczestniczyły zupełnie samodzielnie. Wystarczy kliknąć w link https://us02web.zoom.us/j/86997892430… o 10.00 każdego dnia. Warsztaty prowadzone są przez chłopaków z FabLab Twarda powered by Orange. Można zadawać pytania na czacie lub online, włączyć kamerkę i aktywnie uczestniczyć. Dzisiaj dzieciaki wykonały makietę starego telewizora, jutro będą tworzyć storyboardy do historii, którą będą chcieli opowiedzieć w „swojej telewizji”.

ferie online

Terminy i tematy ferii online

Serdecznie zapraszam na feryjne zajęcia w tym i kolejnym tygodniu. Moim zdaniem, w sytuacji jakiej jesteśmy wszyscy (i rodzice i dzieci), ferie online to dobry pomysł. Nie trwają one długo, ok 2,5 godzin. Dzieciom czas mija szybko i bardzo kreatywnie. W tym czasie rodzice mogą spokojnie pracować w domu i nie martwić się, że podopieczni buszują w necie za długo. Po warsztatach jest jeszcze widno i można spędzić czas na dworzu. Nie martwcie się, że dzieci spędzają podczas tych ferii czas przed ekranem. Komputer co prawda znajduje się gdzieś pod ręką na „stole warsztatowym”, chłopaki z Fablabu są jedynie (lub aż) wsparciem technicznym, ale sam komputer jest tylko narzędziem, aby się słyszeć i widzieć. Tak naprawdę dzieci pracują samodzielnie z kartonem, nożyczkami, klejem i… własną wyobraźnią. 

Poniżej znajdziecie kolejne terminy i tematy zajęć. Na większość z nich potrzeba takich materiałów, które każdy ma w domu m.in klej, nożyczki, karton. Żadne dodatkowe zakupy czy sprzęt techniczny nie jest konieczny. Jedynie dobre chęci i kreatywność.

6 i 7 stycznia: Niesamowity świat latających domów. Ruchomy zamek Hauru.

Podczas zajęć dzieci wkroczą w magiczny świat studia Ghibli, robiąc animację pt “Ruchomy zamek Hauru”. Dowiedzą się, jak zamienić przedmioty znajdujące się niemal w każdym domu w makietę zamku marzeń. Potrzebne materiały: karton, klej, nożyczki, nożyk, podkładka, kartka papieru, ołówek.

8 i 11 stycznia: Teatr cieni. Opowiedz historię bez słowa.

W trakcie zajęć dzieci przekonają się, jak łatwo opowiadać ciekawe historie z perspektywy bohaterów teatru cieni. Karton daje nieograniczone możliwości w tworzeniu nowych bohaterów i postaci. Potrzebne materiały: karton, klej, nożyczki, nożyk, podkładka, kartka papieru, ołówek, papier śniadaniowy.

12 i 13 stycznia: Szach i mat! Gra planszowa z domowych materiałów.

W wakacje zrobiliśmy własną planszówkę. Świetna zabawa, dlatego polecam te warsztaty, podczas których można dowiedzieć się, jakie mechaniki rządzą światem gier planszowych oraz zręcznościowych. Potrzebne materiały: karton, klej, nożyczki, nożyk, podkładka, kartka papieru, długopis/ołówek.

14 i 15 stycznia: Stwórz swój zeszyt. Własnoręcznie wykonany zeszyt – metodą japońską.

Świat introligatorstwa jest niesamowity. Podczas warsztatu dzieci nauczą się, w jaki sposób kartki papieru, karton i nici zamienić w niepowtarzalny notatnik. Potrzebne materiały: klej, nożyczki, nożyk, podkładka do cięcia, kartki papieru, ołówek, materiał na okładkę (kartka techniczna), nić, pinezka.

Miłej zabawy.

 

 

Udostępnij: Okiem mamy: czy ferie online to dobry pomysł?

Odpowiedzialny biznes

100 ludzi z misją

23 grudnia 2020

100 ludzi z misją

Jak co roku o tej porze Szerokie Porozumienie na Rzecz Umiejętności Cyfrowych w Polsce (SPRUC) ogłosiło Listę 100  osób, które swoją aktywnością przyczyniają się do rozwoju świadomości cyfrowej i promują mądre wykorzystanie technologii.

Jak możesz znaleźć się na takiej liście?

Możesz być jak Zbigniew Wiertel – nauczyciel muzyki w SP Nr 32 w Lublinie, doradca metodyczny, redaktor i autor zadań z muzyki na platformie edukacyjnej Squla. W naszym projekcie Lekcja:Enter  szkoli nauczycieli z zastosowania cyfrowych technologii w edukacji. Ma za sobą setki godzin takiej pracy, a do tego anielską cierpliwość do tłumaczenia rzeczy (pozornie) oczywistych i energię, która nawet z najmniej zmotywowanych uczestników potrafi uczynić pasjonatów technologii. Nie każdy nauczyciel musi być geekiem, ale na pewno warto, żeby każdy potrafił korzystać z wartościowych zasobów edukacyjnych, znał narzędzia, którymi można uatrakcyjnić zajęcia młodym ludziom wychowanym już w  dobie internetu. Oni uczą się inaczej niż my kiedyś, a szkolnictwo musi za tym nadążyć. Dzięki takim osobom jak Pan Zbigniew…nadganiamy. Cel jest ambitny. Lekcja:Enter w 4 lata ma przeszkolić 75 tysięcy nauczycieli w Polsce. Potrzebujemy dużo Panów Zbigniewów!

Możesz być jak… Zyta Czechowska nauczycielka w Zespole Szkół Specjalnych w wielkopolskim Kowanówku, która pewnego dnia – wraz ze swoją współpracowniczką Jolą Majkowską – zapukała do drzwi Fundacji Orange z hasłem: „fajny ten wasz projekt #SuperKoderzy, ale może zróbmy coś, żeby programowania uczyć też dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi? Tym sposobem do naszych #SuperKoderów mogą dołączać klasy integracyjne oraz szkoły specjalne i korzystać ze ścieżki do nauki kodowania na lekcjach historii.

Możesz być też jak Marek Grzywna, nauczyciel ze Szkoły Podstawowej nr 23 im. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Toruniu. Marek podejmuje się mnóstwa inicjatyw, które promują mądre wykorzystanie technologii w edukacji. Z nami działa w #SuperKoderach i w Lekcji:Enter. W swojej pracy wykorzystuje scenariusze zajęć i materiały, pokazując, że technologie w edukacji to w tych czasach podstawa.

Na liście znalazł się też Cyryl Sochacki ze Stowarzyszenia FabLab Gdańsk, który od 2018 roku prowadzi z nami pracownię FabLabGdańsk powered by Orange. Żeby być Cyrylem, to trzeba być trenerem, edukatorem, pasjonatem technologii, prowadzić zajęcia z młodzieżą. Dla Cyryla i jego ekipy to był bardzo pracowity rok. Realizują projekt iTechWoman, szkoląc kobiety z projektowania i druku 3D, obsługi plotera laserowego i CNC, programowania w Pythonie i budowy stron www. A jak tylko wybuchła pandemia, to produkowali przyłbice ochronne dla medyków i nauczycieli z Pomorza.

Na Liście 100 są też: prof. Jacek Pyżalski, Barbara Halska, Aleksandra Schoen-Kamińska, która w tym roku bardzo nas wsparła w organizacji webinarów dla nauczycieli klas 1-3 o nauce zdalnej w grupie tak małych dzieci.  Długo by pisać o każdym z laureatów. Chciałam tylko, żebyście dobrze zrozumieli, co to za lista i dlaczego jest dla nas ważna.

To nie jest lista geeków czy wielbicieli gadżetów. To lista tych, którzy w całej tej naszej cyfryzacji po prostu dbają o innych. To lista tych, którym ZALEŻY, żebyśmy jako społeczeństwo mądrze i twórczo korzystali z technologii. Którzy widzą, jak niezbędny jest rozwój kompetencji, otwartość, odwaga na nowe. Którzy działają po to, żeby ludzie mogli czuć się pewniej w cyfrowym świecie – od kupna biletu w maszynie po lepsze rozumienie zastosowań sztucznej inteligencji. To wszystko nabrało jeszcze większego znaczenia w czasach pandemii, kiedy – nie oszukujmy się – technologie pomagają nam przetrwać. Ale żeby przetrwać, to trzeba się z nimi ciut zaprzyjaźnić.

Poznajcie wszystkich wyróżnionych tutaj.

Wszystkim serdecznie gratulujemy i bardzo cenimy ich pracę.

Cieszy nas też to, że to nie jest „spis” obcych sobie jednostek, ale pewna sieć osób, instytucji, organizacji, które często w różnych konfiguracjach współpracują ze sobą na rzecz wzmacniania cyfrowych kompetencji Polaków.

Nominacji do listy dokonują laureaci wcześniejszych edycji – w tym wiele osób z Orange, ktore znalazły się na tej Liście w poprzednich latach. A także partnerzy SPRUC. W tej edycji Kapituła wybierała spośród 169 zgłoszeń. Lista 100 ‘2020 została ogłoszona 18 grudnia w spotkaniu online z udziałem ministra Marka Zagórskiego odpowiedzialnego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów za zagadnienia cyfryzacji, Wiesława Paluszyńskiego – prezesa Polskiego Towarzystwa Informatycznego, Filipa Skawińskiego – reprezentującego Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Warszawie, Ewy Krupy – Dyrektor Kultury i Rozwoju Orange Polska i Włodzimierza Marcińskiego –  przewodniczącego Kapituły Listy 100 oraz rady programowej SPRUC.

Udostępnij: 100 ludzi z misją

Odpowiedzialny biznes

Dzieci życzliwsze w internecie? Ruszyła kampania „Bądź kumplem. Nie dokuczaj”.

18 listopada 2020

Dzieci życzliwsze w internecie? Ruszyła kampania „Bądź kumplem. Nie dokuczaj”.

Czy w czasie zamkniętych szkół dzieci dokuczają sobie mniej? Czy więcej, ale via internet? Ruszyła kampania Cartoon Network „Bądź kumplem, nie dokuczaj”, która promuje życzliwe postawy wśród dzieci i młodzieży. Fundacja Orange jest jej partnerem, bo szacunek jest ważny też w sieci. O życzliwości rozmawiam z Martą Żysko-Pałubą, psycholożką. A szkoły zapraszam do udziału w akcji.

Ruszyła 6.edycja akcji Cartoon Network „Bądź kumplem. Nie dokuczaj”, której ambasadorem jest Kamil Stoch, a jednym z partnerów – nasza Fundacja. Badania* przeprowadzone na start tej inicjatywy pokazują, że odkąd szkoły działają online, to dzieci częściej doświadczają życzliwości wśród rówieśników. Stwierdza to aż 73% z nich, a to duża zmiana w porównaniu do ubiegłego roku, kiedy 45% rodziców deklarowało, że ich dziecko doświadcza w szkole – wówczas  stacjonarnej – dokuczania.

Moja pierwsza myśl: rzadziej się widzą, to mniej sobie dokuczają – w sumie logiczne. Druga myśl: ale przecież mają internet, więc mogliby sobie dokuczać online. Zaciekawiona tematem, poprosiłam o rozmowę Martę Żysko-Pałubę, psycholożkę z Pracowni Psychologicznej NINTU, która komentowała:

„To bardzo budujące wyniki, które mówią o naturalnych potrzebach dzieci do budowania przyjaznej i życzliwej atmosfery opartej na współpracy. Izolacja społeczna, ograniczony kontakt z rówieśnikami dla wielu był trudnym doświadczeniem, ale jednocześnie uświadomił wartość posiadania dobrych kumpli”.

Pani Marto, a może dzieciaki mają teraz po prostu mniej okazji do dokuczania sobie nawzajem?

Obie perspektywy są tu słuszne. Okazji do dokuczania mają mniej, bo rzadziej się widzą, ale mają też więcej gotowości do pomagania sobie nawzajem w trudnym czasie. Są już zmęczone i znudzone izolacją, spragnione kontaktu z innymi, więc każda okazja do tego kontaktu jest atrakcyjna i gotowe są zaangażować się w niego większą życzliwością, bo dzięki temu będzie on po prostu bardziej efektywny.

Dodatkowo, lekcje online nie są anonimowe, dlatego poziom dokuczania mógł się też zmniejszyć.

Marta Żysko-Pałuba Psychoterapeuta

A dlaczego dzieci sobie dokuczają?

Bo nie są uczone radzenia sobie z emocjami inaczej. Złość i irytacja to naturalne odpowiedzi emocjonalne, kiedy ktoś przekracza nasze granice. I dzieci w swojej spontaniczności reagują złością i „idą” w dokuczanie jako najbardziej dostępną strategię na wyładowanie frustracji. I jeśli dodatkowo takie zachowania są wspierane w ich otoczeniu, zyskują aprobatę, to dziecko dokucza innym, bo grupa tak robi. Poza tym, młodzi naśladują to, co dzieje się w ich środowisku. Jeśli na swojej drodze nie spotykają życzliwości – w sklepie ludzie są niemili, w korkach sobie wygrażają, w internecie się obrażają – to dziecko może widzieć to jako swoistą „normalność”.

Kiedyś dzieci dokuczały sobie na trzepaku, na podwórku, a dzisiaj także w internecie…

Ryzyko i różnica jest taka, że na trzepaku była trójka, czwórka dzieci. Dziś ekspozycja czy zasięg dokuczania jest obszerniejszy i przez to bardziej krzywdzący – jeden komentarz w sieci mogą zobaczyć setki, tysiące oczu, trudniej go „wymazać”. Świadomość tego jest stresująca, tym bardziej, że nastolatki swoją wartość budują w oparciu o opinie innych ludzi. Boją się cyberprzemocy, a „lajki” liczą, poszukując w nich dowodów sympatii.

Czy dokuczanie przez internet jest łatwiejsze, częstsze?

Anonimowość, którą może gwarantować internet, uruchamia pokłady agresywności, bo pozwala czuć się bezkarnie.

Jak reagować, kiedy dziecko doświadczy dokuczania?

Dzieci wierzą w to, co słyszą na swój temat i w oparciu o to budują swój obraz. Niechętnie przychodzą z takimi problemami do dorosłych, bo albo te tematy są bagatelizowane albo reakcje dorosłych są zbyt intensywne i emocjonalne, robiąc im jeszcze więcej kłopotów. To wzmaga poczucie osamotnienia.

Zanim reagować, to na pewno warto przeciwdziałać – wzmacniać poczucie pewności siebie u dziecka. Warto zagwarantować mu możliwość przebywania w różnych środowiskach, różnych grupach – na przykład klasa, podwórko i drużyna (czy inne zajęcia pozalekcyjne). Jeśli w jednej z tych grup będzie mu trudno, to może wtedy rekompensować sobie te trudy relacjami w innej. Ważne jest też pielęgnowanie życzliwości, pogody ducha, bo to powoduje, że dzieci szukają siły w sobie. Myślą: „jestem fajny/fajna nie dlatego, że coś umiem czy mam, ale dlatego, że jestem, jaki/a jestem”.

Tego nie robi się wtedy, kiedy dziecko doświadczy dokuczania czy przemocy, ale to się robi na co dzień, latami. Pielęgnowanie życzliwości jest ważnym narzędziem, które może ochronić poczucie pewności siebie, kiedy spotka ich brak szacunku czy nękanie.

Czy życzliwości można się nauczyć?  W szkole? Taką kampanią?

Cały nurt psychologii pozytywnej mówi, że można się tego nauczyć i to w każdym wieku. Najłatwiej wtedy, kiedy sami doświadczamy życzliwości, wdzięczności i empatii. Dlatego super jest taka kampania jak ta, bo propaguje takie idee. Myślę też, że to jest sposób, żeby dotrzeć szczególnie do tych dzieci, które na co dzień nie doświadczają takich postaw i nie rozmawia się z nimi na te tematy.

Zapraszam Was zatem do zachęcania szkół Waszych dzieci do udziału w tej inicjatywie. Centrum Edukacji Obywatelskiej przygotowało scenariusze zajęć, przewodnik dla nauczycieli, minizadania dla uczniów szkół podstawowych. Wszystkie można także zrealizować w nauce zdalnej. Na stronie znajdziecie też porady dla dzieci i rodziców przygotowane we współpracy z Pracownią Psychologiczną NINTU.

https://badzkumplem.cartoonnetwork.pl/

Bądźcie dla siebie życzliwi, w  realu, w internecie, wszędzie. Szczególnie w tych trudniejszych czasach.

* Badania przeprowadzono w Polsce, Czechach, Niemczech, Węgrzech i Rumunii w terminie 12-18 października 2020 na zlecenie WarnerMedia w ramach kampanii Cartoon Network „Bądź kumplem, nie dokuczaj”.

 

 

Udostępnij: Dzieci życzliwsze w internecie? Ruszyła kampania „Bądź kumplem. Nie dokuczaj”.

Inne

Okiem mamy: szkoła marzeń

9 listopada 2020

Okiem mamy: szkoła marzeń

W piątek mój syn wrócił do domu i w drzwiach zakrzyknął „Wreszcie fajny dzień w szkole!”. To coś nowego, bo od września brakowało mu motywacji do nauki, a dzienniczek uzupełniał się uwagami od nauczycieli… Jak się okazało pod koniec lekcji informatyki nauczyciel … pozwolił na zabawę i granie na komputerze. Tylko tyle i aż tyle

Nie będzie dobrej edukacji bez relacji

Moje dzieci chętnie uczą się od nauczyciela, którego lubią, który ich akceptuje. Ważne, by nauczyciel nie był nudny. Jeśli nauczyciel jest nudny, to i lekcje są nudne.  Tak, to jest na pewno wyzwanie dla szkoły. Trzydziestka różnych dzieci ma się nauczyć tego samego w tym samym czasie, w ten sam sposób od jednego nauczyciela. Próbując uczyć wszystkich tak samo, nie uczymy efektywnie nikogo. Dzieci szybko się zniechęcają i przestają lubić naukę, która nie uwzględnia ich możliwości, charakteru, ani zainteresowań. Ale może ciekawy, wesoły, z pomysłami nauczycieli mógłby to zmienić?

Wiedza jest fascynująca!

W dzisiejszym świecie wiedza jest jeszcze bardziej niż kiedyś dostępna, atrakcyjna i różnorodna. Tymczasem dzieci w szkole uczą się wciąż z nudnych podręczników i słuchają monotonnych wykładów prowadzonych według „sprawdzonych od lat” konspektów. Internet pełen jest fajnych pomysłów na eksperymenty, gotowych lekcji. Są nauczyciele, którzy mają świetne pomysły i chętnie się nimi dzielą. Przykładem może być Babka od histy. Zamiast wkuwania dat dzieciaki tworzą … historyczną grę planszową!

Pomysły na ciekawe narzędzia do wykorzystania podczas lekcji podpowiada także Tomasz Tokarz.

Uczyć uczenia się

Chciałabym, by szkoła zaczęła uczyć uczniów uczenia się – uważam, że to powinien być jeden z priorytetów. W dorosłym życiu będą oni wielokrotnie zmieniać branże. Przecież sami co chwila uczymy się nowych rzeczy, a więc trzeba umieć się uczyć.  Jak mówił na konferencji organizowanej przez Fundację Orange „Jutro w szkole. Szkoła jutra” Jacek Królikowski nie chodzi o to, by wiedzieć kiedy rozpoczęła się II wojna światowa, można to teraz bardzo szybko sprawdzić. Chodzi o to, by wiedzieć dlaczego się rozpoczęła i co zrobić, by wojny się nie powtarzały. Bardzo ważne są nowe kompetencje: pracy zespołowej, przedsiębiorczości, języka programowania.

A jak widzą swoją szkołę marzeń sami uczniowie? Zobaczcie

System pruski – 200 lat zacofania

Oceny – to jest dla mnie jedna z trudniejszych rzeczy w szkole. Tak naprawdę w systemie nauczyciel jest zobowiązany postawić jedną ocenę cyfrową, na koniec roku. W ciągu semestrów może korzystać z ocen opisowych. Już są szkoły, w których zamiast „jedynki” stawia się ocenę „jeszcze nie”. To oznacza, że dziecko nie jest „przekreślone” z braku opanowania materiału, tylko jeszcze po prostu niegotowe. Te wszystkie jedynki i dwójki oznaczają, że system oceniania jest nastawiony na podkreślanie słabości i porażek zamiast uczenia kompetencji. Dzieci wciąż dowiadują się, jakie popełniają błędy, że są niewystarczająco dobre, rzadko zaś dostają przy tym informację o tym, co im się udało, jakie zrobiły postępy. A przecież nie każde starania od razu przynoszą efekt. Są także dzieci, które mają trudności z przyswajaniem wiedzy, a pracują bardzo ciężko. Te rzadko kiedy otrzymają dobrą ocenę. Marzy mi  się, by na zakończenie roku szkolnego te dzieci były docenione za pracowitość i wytrwałość. I to na forum całej szkoły. Problemem jest także to, że lekcje są bardzo sztywno zaplanowane, zawsze trwają 45-minut, od dzwonka do dzwonka. A dlaczego nie wyłączyć dzwonka, który stawia wszystkich na baczność? Z dziećmi nie dyskutuje się listy dostępnych lektur, nie pyta się uczniów, jakie metody nauki lubią najbardziej. Nic dziwnego, że wciskane w za ciasny szablon dzieci prędzej czy później przestają lubić naukę.

A przecież nawet w najgorszych ramach systemowych można spróbować stworzyć niesamowitą przyjazną przestrzeń.

Nauczyciele – wierzę w was!

A wy macie jakiś pomysł, co jest najważniejsze, aby dzieciaki uczyły się z frajdą i wspomnienie szkolnych lat było fajną przygodą? Napiszcie w komentarzach.

Udostępnij: Okiem mamy: szkoła marzeń

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej