Gaming

Playstation tworzy mobilny pad

2 sierpnia 2022

Playstation tworzy mobilny pad

Mobilny pad do gier? Takie rzeczy już istnieją, ale gdy do akcji wchodzi duży producent to coś oznacza. Fani „przenośnego” gamingu od dłuższego czasu potrzebują lepszego sprzętu do zabawy z ambitnymi produkcjami. Nowe tytuły wysokobudżetowe chwalą się skomplikowaną grafiką i rozgrywką, ale również…sterowaniem. W takich momentach właśnie przydaje się pad.

Mobilny pad Playstation – komu to potrzebne?

Pad możemy podłączyć za pomocą bluetooth. Targanie dodatkowego sprzętu z natury przystosowanego do innego rodzaju zabawy nie należy do wygodnych. Wyobrażacie sobie spacer z padem w ręku? Dla mnie to absurd, chyba że jest wkomponowany w urządzenie jak w przypadku Nintendo Switch. Z podobnym założeniem wychodzi do graczy Playstation rozpoczynając współpracę z firmą Backbone. Urządzenie ma być kompatybilne z najpopularniejszymi produkcjami np. Genshin Impact, Call of Duty Mobile, czy Diablo Immortal. To przenośny pad, który możemy podczepić do smartfonów Apple.

Ergonomia przycisków jest identyczna względem pierwowzoru, czyli pada od Playstation 5. Sprzęt możemy podłączyć do iPhone`’a przy pomocy złącza Lightning i telefon staje się przenośną konsolą. Od kilku lat w AppStore dostępna jest darmowa aplikacja RemotePlay pozwalająca na zdalne sterowanie konsolą Playstation 4/5 oraz granie poprzez połączenie internetowe. Z padem Backbone niewiele brakuje by Nintendo Switch odeszło w odstawkę na rzecz iPhone’a z nowym akcesorium. Urządzenie można kupić za 99 dolarów, ale na razie nie jest dostępne w Polsce. Tego typu sprzęt nie jest jednak czymś nowym, a w podobny kontroler możesz zaopatrzyć się już dziś.

Poznajcie Razer Kishi

razer kishi pad mobilny

Kontroler Razer Kishi działa na takiej samej zasadzie jak produkt od Playstation. Podstawową różnicą jest…kolor. Czarny zamiast białego. Prócz tego rozstawienie przycisków jest niemal identyczne. Urządzenie jest niezwykle lekkie – waży 163 gramy. To oznacza, że nie jest dużym balastem w plecaku, a przydatnym dodatkiem dla pasjonatów gamingu. Można go ładować w trakcie rozgrywki, za pomocą złącza Lightning, dzięki czemu nie trzeba martwić się kolejny kabel.

Kontroler Razer Kishi w wersji na iPhone możesz zakupić na stronie Orange – jednorazowo lub w ratach.

Udostępnij: Playstation tworzy mobilny pad

Gaming

Graczo kontra Rosiu (1): Zagrajmy… offline

25 lipca 2022

Graczo kontra Rosiu (1): Zagrajmy… offline

Jesteśmy wielkimi fanami gier, ale też gadżetów i technologii, choć dzieli nas pokolenie: 25-latek Graczo kontra 46-latek Rosiu. Z dnia na dzień przyszło nam do głowy, że można z tego zrobić ciekawą rywalizację, wszak najlepsze pomysły wpadają na spontanie. Zaczynamy od gier totalnie offline.

Gry analogowe i cyfrowe potrafią łączyć pokolenia. Ja jestem z tego, które jest obeznane z rozrywką komputerową. Wychowywałem się na Minecrafcie – to kultowy tytuł. Nieśmiertelny. Nie spodziewałem się, że spotkam się jego z wydaniem planszowym. Czy jest równie proste co pierwowzór? Tak samo rozwija kreatywność młodych ludzi?

Minecraft, czyli z komputera na podłogę

Graczo w debiucie w planszowego Minecrafta oczywiście… wygrał. Nazwisko zobowiązuje!

Graczo: Planszowy Minecraft? Gdzie go znalazłeś?

Rosiu: Razem z synami lubimy oryginał i kiedyś wpadł mi w oko, chyba z reklamy kontekstowej na jakiejś stronie.

Graczo: Wow! Tu są prawdziwe bloczki! Będziemy z nich coś budować?

Rosiu: Nie do końca pamiętam :), na pewno się walczy!

[Godzinę później]

Graczo: To było przeżycie. Z jednej strony niesamowite, ale z drugiej… zaskakująco spokojne. Faktycznie gra czerpie wiele inspiracji z pierwowzoru. Poszukujemy odpowiednich materiałów do budowy własnego, wymarzonego środowiska. A wszystko okraszone nutką przygody i rywalizacji.

Rosiu: I walki. Nie zapominaj o walce! Ty skupiłeś się na zabijaniu mobów, a ja na chodzeniu po planszy i odkrywaniu kart.

Graczo: I to jest właśnie podstawa pierwowzoru – łączy grę „analogową” z komputerową. Kilka stylów rozgrywki, w efekcie masz przygodówkę albo grę akcji. Wybór należy do Ciebie.

Rosiu: Ty wybrałeś to, że rozniosłeś mnie w puch 🙂 Ale teraz moja kolej 🙂

Wsiąść do pociągu, czyli podróż po Europie na dywanie w salonie

Pociągiem po Europie. Czerwone Rosia, niebieskie Gracza

Rosiu: Grę rozkłada się nieporównywalnie szybciej, niż Minecrafta. Ale wcale nie jest łatwiejsza. Po prostu inna. To już klasyczna, acz nieco bardziej wypasiona planszówka. Ma swój odpowiednik na telefon, ale gra na planszy to coś nieporównywalnie bardziej wciągającego.

Graczo: Przy rozkładaniu pomyślałem, że od ilości elementów dostanę oczopląsu. Nie miałem pojęcia od czego zacząć. Na szczęście planszówek lepiej uczyć się na żywo, niż czytając instrukcję. Tak się składa, że na zasadach Rosia i tak… kolejny raz wygrałem. Nazwisko zobowiązuje! I wcale nie nazywam się skromniś!

Rosiu: Ej, ale tylko o cztery punkty!

Graczo: Idzie mi granie w planszówki logiczno-strategiczne. Musisz wiedzieć, które inwestycje okażą się najlepsze i warto je dalej ciągnąć.

Rosiu: Gdy skupiałem się na budowaniu kolejnych tras, Ty po prostu… brałeś nowe bilety.

Graczo: Miałem trochę szczęścia, ale ważne, że wygrałem. Znowu! 🙂

Komuno, nie wracaj

Jeden z nas jeszcze pamięta kolejki po wszystko. Dla drugiego – to tylko figurki na planszy. Fot. IPN

Rosiu: „Kolejka” to jedyna z niewielu moich gier, w które wcześniej grałeś. Mam wrażenie, że dla Ciebie to ciekawie wyzwanie, bo tylko ja pamiętam te czasy!

Graczo: Może nie doświadczyłem ich na żywo, ale z zaciekawieniem słuchałem opowieści rodziców i dziadków. Myślę, że gra oddaje znakomicie klimat PRL-u! Zasobów jest mało, wszyscy się o wszystko kłócą, no i łatwo zniszczyć przyjaźnie z sąsiadem, stojąc w kolejce po nową pralkę.

Rosiu: Po pierwszych dwóch grach zrobiło się już późno, więc „Kolejkę” na żywo sobie odpuściliśmy. Myślisz, że też byś mnie pokonał?

Graczo: Mam doświadczenie w staniu w kolejkach! Co Ty wiesz o kolejkach, ja stałem po iPhone’y!

Rosiu: Dobra,wygrałeś. Ja już te „uroki” zdążyłem zapomnieć. Na szczęście teraz, jeśli chcecie kupić coś z Orange (nie tylko do gier), wystarczy zajrzeć do naszego e-sklepu 😉 Dzięki temu w „Kolejkę” możesz co najwyżej grać, a nowy sprzęt po prostu przyjdzie do Ciebie do domu.

Czasem warto odłożyć telefon

Bankrut to karcianka zdecydowanie warta grzechu, aczkolwiek przy niej robi się wesoło, gdy gramy w cztery osoby

Rosiu: Nie wiem, jak Ty, ale ja mógłbym o planszówkach książkę napisać. Z jednej strony telefony, komputery, czy konsole, podsuwają nam każdą grę pod rękę, bez konieczności układania planszy, ale lubię tak sobie oldskulowo pograć, odkładając na bok telefon. Zaledwie poskrobaliśmy po wierzchu temat planszówek. A gdzie „07 Zgłoś Się”, mój ukochany Rummikub, czy dynamiczne, szybkie karcianki w stylu Zero, czy znakomitego Bankruta – gry przypominającej handel na wiejskim targowisku.

Graczo: Temat w sam raz na kolejny tekst! Może czytelnicy napiszą w komentarzach, czy chcieliby jeszcze poczytać o graniu w starym stylu?

Rosiu: Powiesz, że dziaders przeze mnie przemawia, ale ja naprawdę lubię czasem – przede wszystkim z moimi synami – sięgnąć do szafy, odłożyć telefony i wyciągnąć „Grę” przez Wielkie G. Dzięki temu czuję, że smartfon nie ma nade mną pełnej kontroli.

Graczo: Planszówki to idealny sposób na spędzenie czasu z przyjaciółmi, podczas gdy gry na komputerze, czy konsoli raczej w samotności. Jeśli chcecie zagrać w „pierwotnego” Minecrafta, to wersję mobilną kupicie w Sklepie Play/App Store, korzystając z Płać z Orange. W wersję stacjonarną lub konsolową zaopatrzycie się w sklepie Microsoft, korzystając z tej samej metody płatności.

Rosiu: Czekaj, czekaj! Z samym sobą to nie bardzo, w FIFĘ mnie rozniosłeś bez cienia litości…

Graczo: – Ups…

Udostępnij: Graczo kontra Rosiu (1): Zagrajmy… offline

Gaming

Top 5 najlepszych gier mobilnych offline

18 lipca 2022

Top 5 najlepszych gier mobilnych offline

Gry mobilne offline? To brzmi jak niemożliwe. Nic bardziej mylnego. Zarówno w sklepie Appstore jak i Google Play znajdziecie pozycje, które są darmowe i jednocześnie nie wymagają dostępu do internetu. Zrobiłem ich szybki przegląd.

Fallout Shelter

darmowe gry offline mobilne fallout shelter

Ludzie zniszczyli ziemię. Bomby nuklearne nie pozostawiły po sobie nic oprócz pustkowi i zmutowanych potworów. Twoim zadaniem jest zarządzanie schronem oraz jego rozbudowa. Od Ciebie będzie zależało ilu mieszkańców wpuścisz do „ostatniego bastionu ludzkości”. Pamiętaj, że Twoje wybory mogą przynieść również szkodę. Budowanie odpowiednich warunków do życia pod ziemią w czasach apokalipsy nie należy do łatwych zadań. Zasoby są ograniczone, a ludzkość nie należy do pokojowych gatunków. Na „pokładzie” mogą pojawić się bunty, brak zadowolenia i kłótnie, ale oprócz tego także nowe przyjaźnie, romanse i rodziny.

Asphalt 8: Airborne

darmowe gry offline mobilne asphalt 8

Seria Asphalt to jedna z najpopularniejszych marek wyścigowych. Gracze mobilni znają je od wielu lat. Stare części Asphalt wychodziły nie tylko na urządzenia mobilne, ale również na konsole. Jednak to na telefonach Asphalt odnalazł swoją niszę. W sklepach AppStore i Google Play dostępna jest 9 odsłona serii, ale wymaga stałego połączenia z internetem, dlatego jeżeli często uruchamiasz „tryb samolotowy”, warto pobrać ósmą część o podtytule Airborne.

Asphalt 8: Airborne to „wyścigówka” typu Arcade. Pobierając grę nie powinieneś spodziewać się realistycznych doznań, bo liczy się głównie dobra zabawa i wrażenia. Sterowanie jest proste, ponieważ do kierowania autem używasz żyroskopu, a to oznacza, że jak bardzo przekręcisz telefon w konkretnym kierunku, tak skręci Twoje auto.

Proste sterowanie nie idzie w parze z grafiką, bo ta wygląda jak wzięta z konsoli PS3, a nawet PS4. W jej skład wchodzą z pozoru „skomplikowane” elementy, które łączą się w przepiękną całość. Na karoserii samochodów zauważymy odblaski świetlne. Gdy przejedziemy po kałuży, ta rozbryzga wodną plamę na ekran. Kiedy przyśpieszymy, większość otoczenia będzie wyświetlana z przepięknym „Motion blurem”. Otoczenie to jedyny aspekt, który nie powala, bo do niego twórcy nie musieli przykuwać większej uwagi. W przypadku tej gry liczą się ciekawe trasy i fajne auta.

Grając offline możecie ścigać się ze sztuczną inteligencją, natomiast gdy ponownie połączycie się z internetem na waszej drodze może stanąć nawet 11 prawdziwych graczy.

Alto’s Odyssey

Alto’s Odyssey to jeden z najpiękniejszych endless runnerów, z którymi miałem kontakt. Czym jest „endless runner”? To gatunek gier mobilnych, który polega na tym, że nasza postać zmierza ciągle w jednym kierunku. Jej droga kończy się dopiero wtedy, gdy gracz wpadnie na przeszkodę. Alto’s Odyssey jest darmowe. Płacimy jedynie za wizualne dodatki, które nie wpływają bezpośrednio na grę. Gdy wyłączymy internet, reklamy przestaną się wyświetlać. Standardowo w tego typu produkcjach za obejrzenie reklamy możemy wydłużyć rozgrywkę, nawet jeżeli „skusiliśmy”.

Dlaczego warto zaopatrzyć się w tę grę? Prócz zabijania nudy to przyjemne doświadczenia audio-wizualne. Oprawa graficzna jest niezwykle prosta i romantyczna, a w tle przygrywa słyszymy nostalgiczne i tajemnicze brzmienie.

Mars: Mars

darmowe gry mobilne offline mars mars

Poczuj się jak Elon Musk i zacznij kolonizować Marsa. To nie będzie łatwe wyzwanie. Twój Jetpack ma ograniczoną ilość paliwa, a w trudnych warunkach czwartej planety układu słonecznego to jeden z nielicznych środków transportu. Ta gra to połączenie endless runnera z symulatorem. Z jednej strony zarządasz nową kolonią, z drugiej eksplorujesz Mars, odkrywając nowe bazy. Kosmonautą sterujesz za pomocą trzech ruchów: przelot w prawo, przelot w lewo i lądowanie. To jednak nie jest takie proste, bo musisz idealnie wymanewrować, by twoja postać bezpiecznie ulokowała się w nowej bazie. Zręcznościowe zadanie, na którym można zjeść zęby, ale jednocześnie zabić nudę w samolocie, czy pociągu.

Zombie Virus: K-Zombie

darmowe gry offline mobilne zombie

Propozycja dla bardziej wymagających graczy, ale również takich, którzy potrafią dobrze zarządzać przestrzenią dyskową. To jedna z największych gier pod względem zajmowanej pamięci. Zombie Virus to “Arcade Shooter”. Kojarzysz automaty w parkach rozrywki albo takie, które stawiane są w miejscowościach wakacyjnych? Znajdziesz tam często gry, które polegają na chwyceniu plastikowego pistoletu oraz strzelaniu do przeciwników, którzy pojawiają się na ekranie. Możesz ruszać tylko celownikiem, który odzwierciedla ruch Twoich rąk. Dokładnie tym jest Arcade shooter. Jedyna różnica, że akcja dzieje się na ekranie smartfona, a celownik odwzorowuje ruch palców. 

Twoja postać purusza się automatycznie, a ty próbujesz zwalczyć fale zombie. Nic prostszego. W grze znajdują się mikropłatności, jednak udoskonalenia w postaci silniejszej broni możesz zakupić również za wirtualną walutę, która funkcjonuje w tej grze.

Przedstawione propozycje są darmowe i możecie grać bez połączenia z internetem. Jeżeli któraś z nich was wciągnie i postanowicie piąć się wyżej w rankingach, to w pewnym momencie rozgrywki może pojawić się potrzeba dokupienia ulepszenia. Mikrotransakcje w Google Play oraz Apple AppStore możecie opłacić za pomocą „Płać z Orange”. Zakup zostanie dodany do rachunku z Orange.

Udostępnij: Top 5 najlepszych gier mobilnych offline

Gaming

Fortnite to wreszcie dobra gra! Minirecenzja nowego sezonu

11 kwietnia 2022

Fortnite to wreszcie dobra gra! Minirecenzja nowego sezonu

Fortnite jest znany z kilku rzeczy. Po pierwsze to gra, która przyciągnęła setki milionów graczy, po drugie – to najpopularniejsza produkcja typu battle royale z elementami budowania. Drugi człon poprzedniego zdania był elementem spekulacyjnym. Z jednej strony wzbudzał zainteresowanie, a z drugiej – odstraszał hardcorowych graczy. W nowym sezonie sytuacja na polu bitwy w grze znacznie się zmieniła.

Fortnite bez trybu budowania

Po rozpoczęciu nowego sezonu, wśród aktywnych graczy Fortnite pojawił się wielki szok i niedowierzanie. Z gry została usunięta możliwość zbierania surowców oraz budowanie nowych konstrukcji. To aspekt, który przyciągnął do gry przede wszystkim młodych graczy, tworzących niezwykłe budowle w przeciągu kilku sekund. Potrafili zrealizować strukturę, która była w stanie ich ochronić, czy stworzyć przejście na skróty, a to wszystko w biegu. Ci, którzy byli przyzwyczajeni do standardowych shooterów typu: PUBG, Apex Legends, czy nawet CoD: Warzone – często mieli problemy z ogarnięciem tego rodzaju rozgrywki, którą oferowało Epic Games w swojej produkcji.

Wszystko zmieniło się wraz z nowym sezonem. Budowanie zniknęło, a to przyciągnęło do gry tych, którzy lepiej strzelają niż budują. Zmiana trwała jedynie tydzień. Można stwierdzić, że były to testy oraz sprawdzenie reakcji graczy. Dziś tryb bez budowania jest  dodatkową opcją, z której sam korzystam. W mojej opinii to zdecydowanie zmiana na dobre. Wybór jest jednak zawsze lepszą opcją niż przymus, a nowa funkcja przyciągnęła do siebie tych, którzy zamiast tworzyć konstrukcje, wolą wykorzystać otoczenie do walki czy skradania.

Nowy sezon = inne przedmioty i mechaniki

Każda większa aktualizacja Fortnite, to zmiany, które wzbudzają sporo emocji. Omówiliśmy już usunięcie trybu budowania,a teraz dojdzie kolejna dawka kontrowersji. Z gry czasowo usunięto niektóre bronie, takie jak snajperki. Wprowadzono natomiast możliwość kontrolowania czołgu, naprawę pojazdów, bazooki czy nowe strzelby i karabiny dalekiego zasięgu.

To nadal ta sama gra, ale z nowym sprzętem, rozgrywka potrafi sprawić zupełnie inne wrażenie. Jest bardziej wymagająca, bowiem w grze zniknęła opcja szybkiej ucieczki przed wrogiem, którą były webshootery Spider-mana. Teraz na start otrzymujemy dodatkową tarczę wynoszącą 50 punktów ochrony. Omawiany aspekt prawdopodobnie został stworzony w magiczny sposób przez Doctor’a Strange’a, bowiem nowy sezon łączy się z promocją filmu “Doctor Strange Multiverse of Madness”. 

Kolejną ciekawą mechaniką jest wprowadzenie sprintu oraz systemu wspinaczki. W nowej odsłonie Fortnite gracze mogą wspinać się po budowlach tak jak Crawler (postać z komiksów Marvela) oraz uciekać przed wrogami wprowadzając postać w sprint. Ten jest ograniczony przez energię, która po krótkim czasie regeneruje się.

Jak widać – nowości jest sporo, co nie oznacza, że są to skomplikowane zmiany. Większość kreuje grę w coś do czego do tej pory gracze byli przyzwyczajeni. W shootera z otwartym światem, który pozwala na kierowanie opancerzonymi pojazdami. To nie oznacza, że gra jest nudna i schematyczna. To nadal ten sam Fortnite, pełen atrakcji na jednej mapie. Mógłbym opisać świat tej gry jako jeden wielki lunapark, ponieważ na każdym kroku znajdziemy nową aktywność. Jedną z nich jest “odbijanie” lokacji przejętych przez złowieszczy “Syndykat”.

Historia Fortnite, czyli nadal nie wiem o co chodzi

Określanie aktualizacji Fortnite mianem sezonów to bardzo dobry pomysł. Tak jak w porządnym serialu – tu również trzeba być na bieżąco z fabułą. Wskoczenie do rozpędzonego pociągu pełnego historii jest niezwykle trudne, bowiem co sezon przygoda w grze znacznie się zmienia. W poprzednim “odcinku” mogliśmy bujać się po świecie Fortnite jako Spider-man, a teraz walczymy ze złowieszczym “Syndykatem”, który zablokował opcję budowania. Postaci z gry nie zamierzają się poddawać – walczą o swoją ziemię, angażując w to również postaci z Marvela, takie jak Doctor Strange.

Fabuła jak zwykle jest dziwna i dla niewtajemniczonych- ciężka do zrozumienia. To co jednak jest ważne, to wpływ wydarzeń z sezonu na mapę oraz aktywności w grze.  Na terenie walki battle royale pojawiły się tajemnicze sterowce, bazy militarne czy nawet małe jednostki wojskowe, które należy pokonać by odzyskać okupowany teren. Te ostatnie stanowią spore wyzwanie, ponieważ w momencie walki z NPC, inni gracze mogą nas zaatakować.

Czy warto zagrać w Fortnite?

Odpowiedź brzmi – tak! Szczególnie jeżeli jesteś graczem, który nie miał styczności z tą produkcją od pierwszego sezonu, lub odpychała Cię standardowa oprawa tego tytułu. Teraz Fortnite stał się bardziej przystępny, mimo pokręconej fabuły. Ta gra jest niezwykle popularna i nie znika z piedestału najbardziej wpływowych tytułów od lat. Powodem może być jej przystępność, a teraz jest ona jeszcze lepiej zoptymalizowana pod nowych użytkowników.

Pod koniec swoich wywodów chciałbym wspomnieć, że Epic Games zorganizował zbiórkę funduszy na rzecz akcji humanitarnych dla Ukrainy. Zyski ze sprzedaży skinów i innych kosmetycznych elementów przez pewien czas były przeznaczane tylko na ten cel. Producent zebrał łącznie ponad 144 miliony dolarów, co pokazuje potęgę i dobre serce graczy z całego świata.

Jeżeli chcesz zagrać w Fortnite, najlepszym rozwiązaniem będzie podłączenie sprzętu z którego korzystasz do stałego połączenia internetowego. Najbardziej stabilną opcją będzie Orange Światłowód. Dzięki temu rozwiązaniu możesz grać, słuchać muzykę, transmitować swoją rozgrywkę oraz pobierać duże pliki – jednocześnie, bez strachu o lagi. Orange Światłowód to download na poziomie nawet 1Gb/s. Szczegóły możesz sprawdzić klikając tutaj.

Udostępnij: Fortnite to wreszcie dobra gra! Minirecenzja nowego sezonu

Gaming

Gracze pomagają Ukrainie

7 marca 2022

Gracze pomagają Ukrainie

W związku z wojną w Ukrainie, cały świat łączy się i okazuje wsparcie poszkodowanym. Jako bloger, który zajmuje się gamingiem pokażę Wam, jak do pomocy włączyło się nasze środowisko.

Polscy gracze dla Ukrainy – trwa zbiórka pieniędzy

gracze ukrainie

Zacznijmy od inicjatywy lokalnego społeczeństwa. “Polscy gracze dla Ukrainy” to wspólna zbiórka pieniędzy na stronie siepomaga.pl, zorganizowana przez największe polskie portale gamingowe przy współpracy z youtuberami. Wśród nich takie marki jak: gryonline, polygamia, cd-action, arhn.eu czy Kacper Pitala. Przedsięwzięcie zorganizowane przez graczy osiągnęło poziom 80 tysięcy złotych w przeciągu trzech dni! Celem jest zebranie 100 tysięcy, które zasilą największą zbiórkę na siepomaga. Każdy gracz: konsolowy, PCtowy, lub mobilny może wspomóc tę akcję. Pomoc znajduje się ponad podziałami.

Wsparcie finansowe akcji humanitarnych

Pozostańmy jeszcze na polskim podwórku. Część firm gamingowych postanowiła przekazać datki na Polską Akcję Humanitarną, działającą na terenie Ukrainy. Wśród nich znalazły się takie studia jak: Techland, CDProjekt RED, Ten Square Games, Huuuge Games (wszystkie z wymienionych firm zasiliły fundusz po milion złotych) oraz Rage Quit Games (pomoc o wartości 100 tys zł).

Kupujesz grę – pomagasz Ukrainie

Każdy pomaga jak może – nie tylko finansowo. Krakowskie studio Bloober Team znane z “The Medium” oferuje płatne staże dla ukraińców, natomiast Playway w swoich studiach przygotował miejsca noclegowe dla uchodźców.

Wielu twórców gier przekaże zyski ze sprzedaży ich produktów na pomoc Ukrainie. Jakie gry można było kupować, by wesprzeć potrzebujących? Przykładem jest “This War of Mine” autorstwa 11bit studios, opowiadające historię cywili, próbujących przetrwać wojnę. Producent zapewnił, że przekaże tygodniowy przychód ze sprzedaży gry na rzecz ukraińskiego Krzyża Czerwonego. Podobne stanowisko przedstawił światu zespół TheFarm51 oferujący grę “Charnobylite”, której akcja dzieje się na terenie skażonego Czarnobyla, natomiast producent Crushing Koalas przekaże na cele charytatywne zyski ze wszystkich produktów ich autorstwa, które obecnie znajdują się w sprzedaży.

Studio Artifex Mundi odda na rzecz akcji humanitarnych wszystkie zarobione pieniądze z rynku rosyjskiego oraz przychody z gry “Irony Curtain: From Matryoshka with Love”, zebrane do końca marca.  Lista jest znacznie dłuższa i liczy dziesiątki producentów oraz tytułów.

Cały świat pomaga Ukrainie

Ubisoft – przekazuje 200 tysięcy euro na ukraiński Czerwony Krzyż oraz okazuje wsparcie finansowe lokalnym pracownikom. Warto zaznaczyć, że deweloper posiada(ł) swoje studia w Odessie i Kijowie.

Co ciekawe gamingowy gigant, którego korzenie pochodzą z Białorusi czyli Wargaming.net (twórcy World of Tanks) dofinansował ukraiński Czerwony Krzyż środkami o wartości jednego miliona dolarów oraz okazuje wsparcie kijowskim pracownikom – wypłacając wcześniejsze wynagrodzenia oraz szukając nowych lokacji mieszkaniowych.

Producent Bungie, czyli twórcy shootera MMO – Desity, ofiarowali środki z ich własnego programu wsparcia “Game2drive” na rzecz pomocy humanitarnej na ukrainie.

Do grona wspierających dołączył zespół odpowiedzialny za silnik graficzny “Unity”. Do pierwszego marca ich grupa zebrała ponad 600 tysięcy dolarów, które przekażą czterem akcjom humanitarnym działającym na terenie Ukrainy.

Najwięksi gracze na rynku solidaryzują się z poszkodowanymi. Akt altruizmu mogliśmy zauważyć wśród takich marek jak: Pokemon Company (200 tys $), czy Sony (2 miliony $ przekazane na rzecz UNHCR, czyli jednej z akcji humanitarnych realizowanych przez ONZ).

Przyznam się, że chciałem w tym wpisie podsumować ile łącznie branża gamingowa przekazała środków na rzecz pomocy Ukrainie i nie jestem w stanie tego zrobić z dwóch względów. Wszyscy pomagają jak tylko mogą, a zebrana kwota zapewne jest astronomiczna. Na dodatek do grona wspomagających z dnia na dzień dołączają nowi ochotnicy.  Podsumowanie jest obecnie niemożliwe. Możliwa natomiast jest aktywna pomoc! Nawet z pozoru małe przejawy altruizmu potrafią wiele znaczyć dla osoby, która straciła swój dom oraz pragnie mieć kontakt ze swoją rodziną lub przyjaciółmi. Na naszym blogu znajdziesz wpis z którego dowiesz się jak możesz pomóc ze starterami od Orange, obywatelom Ukrainy.

Udostępnij: Gracze pomagają Ukrainie

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej