Innowacje

Lustereczko, powiedz przecie… Rozmowa z Abyss Glass

8 stycznia 2018

Lustereczko, powiedz przecie… Rozmowa z Abyss Glass

Lustereczko, powiedz przecie… Dzisiaj zaklęcie może zaczynać się podobnie, ale druga część pytania powinna brzmieć …czego właściwie chcę? Okazuje się, że na podstawie wyglądu można sporo powiedzieć o człowieku i jego potrzebach. Że niby pozory mylą, a książki nie ocenia się po okładce? Tak. Jeśli jednak zawęzimy oczekiwania, to okaże się, że mężczyzna po 40, będący klientem salonu Orange, może szukać dla siebie telefonu…z dobrym aparatem i najnowsza wersją Androida. A jeśli lustro ustawimy w sklepie z kosmetykami, lub u fryzjera może powiedzieć nam sporo o naszych potrzebach i dać konkretne rozwiązania.

Taki był właśnie pomysł Arka Adamka, twórcy Abyss Glass, startupu, który poznaliście pod koniec roku. Jego wystąpienie pokazywałam w relacji z Orange Fab Startup Pitch Sessions poświęconej Internet of Things w tym wpisie: Internet Rzeczy – co nas czeka.

Wielki Brat i inwigilacja, czyli czego się obawiamy

Marketingowe lustro, które na podstawie wyglądu tworzy profil użytkownika i proponuje mu konkretny produkt wzbudziło sporo emocji. Pod wpisem pojawiło się wiele komentarzy – o inwigilacji, problemach z bezpieczeństwem, gromadzeniu danych.

„Jak co nas czeka? Permanentna inwigilacja cytując klasyków kina. 😉 I dodatkowo problemy z bezpieczeństwem podniesione do potęgi w porównaniu do dziś.”
„już nawet lustra w wucecie będą coś tam proponowały… koniec świata…”
„Jeżeli istnieje możliwość włączenia np. kamery w telefonie czy komputerze bez naszej wiedzy to prawdopodobnie będzie też możliwość włączenia takiego lustra by rejestrować obraz. I nie mówię tu tylko o hackerach. A o właścicielu takiego sprzętu.”

Lustereczko, powiedz przecie… co o mnie wiesz

Słowem, nieźle się Abyss Glassowi dostało 😉 Postanowiłam sprawdzić to u źródła. Spotkałam się z Arkiem i zapytałam, jak wygląda kwestia gromadzenia danych, czy ich lustro faktycznie stanie się narzędziem Wielkiego Brata i czy w najbliższym czasie spotkacie je w jakimś WC? 😉 Poznałam też inne zastosowania lustra, na przykład indywidualnie dopasowany trening. Jesteście ciekawi, jak to wygląda? Obejrzyjcie najnowszy odcinek Generacji Startup.

Czy Arek Was przekonał? Jak podobają Wam się zastosowania inne przedstawione w video zastosowania lustra? Czekam na Wasze komentarze.

Udostępnij: Lustereczko, powiedz przecie… Rozmowa z Abyss Glass

Sieć

Dziwne konstrukcje przy Miasteczku Orange. Do czego będą służyć?

13 grudnia 2017

Dziwne konstrukcje przy Miasteczku Orange. Do czego będą służyć?

Jakiś czas temu przy Miasteczku Orange zaczęły pojawiać się dziwne konstrukcje. Nieco później zawieszono na nich kilka urządzeń – czujników i kamer. Zwróciły moją uwagę, lecz chwilę zajęło mi sprawdzenie do czego będą służyć. Okazało się, że to…. element testu. Tym razem nie chodzi o 5G czy IoT, lecz o projekt „Polska Winieta”.

Jeżeli jeździcie po krajowych autostradach znacie doskonale to uczucie, kiedy po bardzo sympatycznej, płynnej jeździe grzęźniecie na bramkach. Powstają tam korki zapewniające kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt minut wkurzającego podziwiania tablic rejestracyjnych samochodów stojących przed nami. Później już tylko przejazd przez bramkę, paniczne myśli „gdzie są moje drobne” i możemy ruszać. Oczywiście całość można załatwić szybciej, prościej i taniej. Wystarczy zamontować zestaw czujników, który będzie analizował każdy samochód, a następnie samodzielnie oceniał ile ma zapłacić kierowca. Najlepiej by było, gdyby po wszystkim wystawiał jeszcze rachunek.

Właśnie takim rozwiązaniem jest wspomniana „Polska Winieta”, która bierze udział w przetargu rozpisanym przez GDDKiA. To także nazwa konsorcjum składającego się z Comarch Polska, Orange Polska, Integrated Solutions oraz  BT Signaal.

Techniczna strona „Polskiej Winiety”

Całość będzie działać w oparciu o kilka współgrających ze sobą elementów. Z jednej strony będzie specjalna kamera ANPR (Automatic Number Plate Recognition), która odczytuje numery tablic rejestracyjnych i przesyła je do centralnego systemu. Z drugiej technologia GSM i GPS. Do tego dojdzie aplikacja mobilna, która pozwala kierowcom na sprawdzenie informacji o tym jak wygląda stan ich konta i wysokość opłat, które powinny być wniesione. Czyli wszystko szybko, sprawnie i mobilne.

Każdy użytkownik systemu będzie mógł zarejestrować się z wykorzystaniem aplikacji mobilnej. Wystarczy, że wprowadzi dane rejestracyjne swojego samochodu oraz skorzysta z bezpiecznego systemu płatności elektronicznej, przelewając środki na swoje konto lub wprowadzając dane karty kredytowej.

Po uzupełnieniu tych informacji i uruchomieniu aplikacji, system automatycznie rozpozna auto wjeżdżające na autostradę, parking lub do centrum miasta i zweryfikuje w systemie wszystkie dane. Przy wyjeździe system ponownie rozpozna numer tablicy rejestracyjnej i na tej podstawie obciąży konto odpowiednią opłatą lub ściągnie należność z zarejestrowanej karty kredytowej. Użytkownik za każdym razem otrzyma w aplikacji wiadomość o czasie przejazdu,  postoju oraz naliczonych opłatach. Oprócz tego, z poziomu aplikacji może przeglądać historię swoich opłat.

Co zamontowaliśmy przy Miasteczku Orange?

Teorię już znacie. Teraz czas na praktykę – czyli nasze testy. Ich podstawą w najbardziej fizycznym sensie są dwie bramownice, wyższe niż zwykłe, a także ograniczone do jednej strony drogi. Dzięki temu bez problemów przejadą pod nimi pojazdy wielkogabarytowe.

Może nie wyda się to Wam niczym ciekawym, ale to bardzo ważny szczegół. Pierwsza z bramownic znalazła się przy Miasteczku Orange, druga nieco w głębi, za budynkiem obok głównego wjazdu do parkingu podziemnego.

Do tej podstawy mocowane są kolejne urządzenia. Na bramownicy wjazdowej zamontowaliśmy kamerę ANPR. To dwuobiektywowa kamera pracująca w bardzo wysokiej rozdzielczości. Działa także w podczerwieni. Jej celem jest zapisanie danych samochodu, który właśnie przejechał przez bramkę. Potrafi ona także sklasyfikować rodzaj pojazdu. Kamera połączona jest poprzez sieć LAN i WAN z systemem centralnym, który zarządza „Polską Winietą”. Transmisja jest w pełni bezpieczna, bo szyfrowana.

Kamera systemu Polska Winieta

Do drugiej z kratownic – wyjazdowej, przymocowaliśmy nieco więcej sprzętu. Listę również rozpoczynają kamery ANPR. Kolejnym elementem jest Moduł DSRC (Dedicated Short Range Communication). Dzięki niemu możliwa jest obsługa dotychczasowej technologii pobierania opłat na polskich drogach. Umożliwia to szybkie,  sprawne i bezbolesne przejście na technologię zaproponowaną przez nas. Na bramownicy wyjazdowej zawiśnie także SICK. To moduł, który umożliwi klasyfikację pojazdów, biorąc pod uwagę jego rozmiar, liczbę osi, oznaczenia oraz to czy posiada przyczepę. Wykorzystujemy do tego radar i technologię laserową. W efekcie dostajemy trójwymiarowy model pojazdu. Oczywiście wszystko łączy się z siecią poprzez sieć LAN i WAN.

Kamera systemu Polska Winieta

Cały system ma także dwa nieco mniej widoczne elementy – system pozycjonowania GNSS (Global Navigation Satellite System) oraz system centralny. Pozycjonowanie GNSS to aplikacja, która umożliwia pobieranie opłat za zdefiniowane wirtualne odcinki płatne. Wykorzystujemy systemy lokalizacji satelitarnej (GPS, Glonass czy też Galileo). Z kolei system centralny odpowiada za zbieranie, przechwytywanie danych z modułów ANPR oraz GNSS, a następnie naliczanie opłat.

Poszukamy Wam parkingu

Uzupełnieniem wspomnianego rozwiązania jest również technologia nawigacji na wolne miejsca parkingowe, oczywiście w czasie rzeczywistym. Zmniejsza to ryzyko powstania korków na drodze, wspiera „inteligentną” komunikację poprzez przekierowanie ruchu tak, byśmy nie szukali miejsc parkingowych w nieskończoność, podczas gdy 2-3 przecznice dalej są miejsca, które od kilku godzin nie widziały samochodu. To także szansa by dodatkowo wesprzeć system parkingów P+R, czy odkorkować najbardziej zatłoczone miejscowości, choćby turystyczne.

Dygresja

Orange to przede wszystkim operator komunikacyjny. Bez dwóch zdań. Ale telekomunikacja coraz częściej wychodzi poza ramy obsługi połączeń między dwoma telefonami. Mamy sprawną sieć – zarówno mobilną jak i stacjonarną, więc korzystamy z niej na wiele innych sposobów. W końcu do obsługi systemu poboru opłat na autostradach, lamp ulicznych, czy liczników wody wykorzystywana jest ta sama sieć, dzięki której korzystacie z internetu i dzwonicie. Dlatego spodziewajcie się, że na blogu w kategoriach „oferta”, „innowacje” czy „sieć” coraz częściej będziemy pisać właśnie o takich rozwiązaniach.

Udostępnij: Dziwne konstrukcje przy Miasteczku Orange. Do czego będą służyć?

Oferta

Rozświetliliśmy miasto – Orange Smart Light

29 listopada 2017

Rozświetliliśmy miasto – Orange Smart Light

Pierwszych szesnaście „inteligentnych” lamp miejskich od Orange rozświetliło podwarszawski Piastów. Powstały dzięki współpracy Orange Polska ze start-upem Quantron oraz firmami BioSolution i JT Weston i działają w ramach bezpiecznego i otwartego środowiska API IoT.

„Proekologiczne i proekonomiczne”

Lampy pozwalają zaoszczędzić co najmniej 60% kosztów związanych z energią elektryczną, w porównaniu z tradycyjnymi lampami sodowymi. Zapewniają także szereg nowych możliwości – zdalne włączanie i wyłączanie, czy też możliwość dołączania nowych elementów tj. dedykowanych sensorów np. zanieczyszczenia powietrza.

W mieście jakość powietrza pozostawia wiele do życzenia.  Dlatego sformułowaliśmy cel, jakim jest poprawa efektywności energetycznej oświetlenia ulic. To działanie proekologiczne i proekonomiczne. Zdecydowaliśmy się zainstalować 16 lamp przy ulicy Jarosława Dąbrowskiego.

Tak o przyczynach, dla których miasto zdecydowało się na zainstalowanie nowych energooszczędnych lamp mówił Grzegorz Szuplewski, Burmistrz Piastowa. O lampach opowiedział nam także Michał Ciemiński, Dyrektor Marketingu Rynku Biznesowego w Orange Polska.

Smart City ma sens!

Rozwiązania, które pozwalają na budowę inteligentniejszych miast są w Polsce coraz popularniejsze. Powodów jest kilka – po pierwsze mamy tutaj sporo do zrobienia, bo miasta w których żyjemy bardzo rzadko są „smartne”. Po drugie większość „inteligentnych” rozwiązań pozwala także oszczędzić energię elektryczną. To w naszym kraju bardzo ważne, bo choć energochłonność naszej gospodarki spada systematycznie, to nadal jest dość wysoka na tle innych krajów Europy. Dlatego rozwiązania, pozwalające znacznie ograniczyć zużycie energii są w cenie. Równie ważna jest oszczędność w miejskim budżecie. W materiale padają dość konkretne liczby. Wynika z nich, że rachunek za prąd w choćby w przypadku Piastowa może spać o ponad 2/3.

Lampy (a właściwie „oprawy”, jak się o nich mówi w specjalistycznym języku), które zamontowaliśmy w Piastowie są wodoodporne, radzą sobie z chemią, a także mają wbudowane czujniki GPS, na wypadek, gdyby ktoś chciał je „pożyczyć”, a mówiąc bardziej dosadnie – ukraść. To także podstawa dla innych urządzeń – czujników pozwalających sprawdzać jakość powietrza, kamer monitoringu, czy czujników ruchu. O wszystkim mówi Michał Ciemiński  w nagraniu. Mamy także w ofercie lampy, które można włączać choćby SMS-em lub gdy w pobliżu ktoś przebywa. Dzięki modułowej budowie naszej platformy API IoT wszystko to można nie tylko połączyć, ale także zadbać o bezpieczeństwo i spójność całego rozwiązania.

A te „oprawy” do tylko jedno z wielu  naszych rozwiązań dla inteligentnych miast. Pracujemy nad kolejnymi, które dzięki „modułowości” w budowie platformy będzie mogli szybko wdrażać.

Dlaczego piszemy o tym na blogu? Po pierwsze dlatego, że takie rozwiązania stają się bardzo szybko ważnym elementem naszej oferty. Po drugie – to temat ważny nie tylko dla burmistrzów czy prezydentów miast, lecz także dla biorących w pracach nad budżetami obywatelskimi, czy radnych. To już znacznie większe grono.

 

Udostępnij: Rozświetliliśmy miasto – Orange Smart Light

Innowacje

Internet Rzeczy – co nas czeka?

6 listopada 2017

Internet Rzeczy – co nas czeka?

Rozpoznawanie emocji klientów w głosie, interaktywne lustro, które dopasuje ofertę marketingową do wieku, płci i preferencji klienta, telefon, który zmienia się w mikrofon podczas dużego spotkania – to rozwiązania zaprezentowane przez startupy podczas Orange Fab Pitch Session 2017. Spośród wszystkich pitchujących startupów wybrałam dla Was najciekawsze. Zobaczcie.

Wystąpienia były częścią Orange Fab Pitch Session 2017, czyli nowej formuły Orange Fab (więcej o nowej formule pisałam na blog tuż po uruchomieniu programu – możecie przeczytać o tym tutaj: Orange Fab zmienia reguły gry). Co dwa miesiące zapraszamy przedsiębiorców z najciekawszymi rozwiązaniami.

Spotkanie odbyło się we współpracy z fundacją Startup Hub Poland, która wspiera rozwój startupów w regionie Europy Środkowej i Wschodniej.

Pierwsze spotkanie, 27 października br. było poświęcone Internet of Things. To obszar, w którym aktualnie wiele się dzieje, także w Orange Polska. Posłuchajcie, co na ten temat mówi Maciej Kocięcki, dyrektor Rozwoju i Zarządzania M2M i IoT.

Orange Fab Pitch Session 2017 to dobra okazja, żeby przyjrzeć się, jak działają korporacyjne akceleratory startupów. Zapytałam o to Maćka Szotę z PGNiG oraz Joannę Bruździak – Maleszewską z Orange Fab. Zobaczcie, co powiedzieli.

Udostępnij: Internet Rzeczy – co nas czeka?

Sieć

IoT w 5Gotowi #6. Przechodzimy do konkretów

13 października 2017

IoT w 5Gotowi #6. Przechodzimy do konkretów

Na blogu pisaliśmy już o tym że prowadzimy testy dwóch rozwiązań, które pozwolą znacznie rozwinąć „Internet Rzeczy” – NB-IoT oraz LTE-M. Równolegle z pojawiającymi się na blogu tekstami z cyklu „Jak się wykuwa Internet of Things” nasi koledzy pracowali, by ocenić przydatność i opłacalność tych rozwiązań.

Testy właśnie się zakończyły, przyszedł więc czas na podsumowania. A jako, że możliwości jakie dają obydwa rozwiązania są w obszarze IoT analogiczne do tych, które mają się pojawić w sieci 5G postanowiliśmy opowiedzieć o nich w naszym cyklu, nie bójmy się tego słowa „vlogowym”. Tym razem zaprosiliśmy dwóch ekspertów, odcinek także jest dłuższy ale mamy nadzieję, że i tak się Wam spodoba.


W żadnym z odcinków naszej serii nie byliśmy bliżej gotowego rozwiązania, niż do tej pory. O 5G mówiliśmy jako o planach, lub w najlepszym  przypadku rozwiązaniem cząstkowych, którym daleko jeszcze do spójnego systemu. Bazowaliśmy na wiedzy osób, które pracują nad standardem i rozwiązaniem kolejnych wyzwań, które przyniesie jego wdrożenie. Tym razem jednak opowiadamy jednak o rozwiązaniu, które działać będzie w oparciu o już istniejącą sieć. Oczywiście nadal czeka nas jeszcze sporo pracy, jednak jak się domyślacie łatwiej pomajstrować przy już istniejącym rozwiązaniu, niż nad czymś co gotowe do wdrożenia będzie za kilka lat.

Nie w każdym urządzeniu, niczym we „flagowcu” potrzebny jest błyskawiczny transfer i olbrzymie zdolności do przetwarzania danych. Czasem dużo bardziej istotne jest niewielkie zużycie energii,  czy możliwość działania w miejscach, gdzie inne urządzenia dawno straciłyby zasięg. W końcu do czego potrzebne byłoby 100 Mb/s czujnikowi sprawdzającemu temperaturę i wilgotność ziemi w nowocześnie zarządzamy gospodarstwie rolnym. Podobnie jest z innymi urządzeniami „Internetu Rzeczy”.

A o takich właśnie zastosowaniach mówią eksperci w naszym materiale. Tym bardziej warto go obejrzeć, że pojawia się w nim zaproszenie. Nawet dwa. I to bardzo poważne zaproszenia, a nie konkursy na blogu (choć te też są poważne!). Dlatego warto przyjrzeć się im bliżej, szczególnie, jeżeli macie pomysły, co zrobić z Internetem Rzeczy. Bo on powstanie, jednak od nas tylko zależy, czy tego nie przegapimy.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o już istniejących rozwiązaniach IoT zajrzyjcie do tekstu: Orange jako pierwszy operator w Polsce dostarcza otwarte i bezpieczne środowisko dla Smart City

A tutaj mamy dla Was dwa wideo, które mogą Was zainteresować.

 

Udostępnij: IoT w 5Gotowi #6. Przechodzimy do konkretów

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej