Informacje prasowe

Raport CERT Orange Polska 2017 – nowe zagrożenia, skuteczniejsza ochrona

14 marca 2018

Raport CERT Orange Polska 2017 – nowe zagrożenia, skuteczniejsza ochrona

Cyberprzestępcy  próbują atakować internautów średnio kilkanaście razy na godzinę. Najczęściej mamy do czynienia  z wyłudzaniem pieniędzy, podszywaniem się pod znane marki, wymuszaniem okupu w zamian za odzyskanie danych. To przykłady trendów opisanych w najnowszym raporcie CERT Orange Polska na temat bezpieczeństwa w internecie. Systemy chroniące użytkowników sieci Orange zyskują nowe funkcjonalności. Setki tysięcy internautów uniknęło dzięki CyberTarczy zainfekowania swojego komputera lub smartfona, a w efekcie utraty tożsamości, danych lub pieniędzy. Jej najnowsza wersja automatycznie blokuje ataki phishingowe.

– Większość ataków unieszkodliwiamy zanim dotrą do naszych klientów. Jeśli nie otrzymują ostrzeżeń, że ich urządzenie zostało zainfekowane, to znaczy, że dobrze wykonaliśmy swoją pracę. Jednak dla bezpieczeństwa niezmiernie ważna jest także świadomość samych internautów – mówi Piotr Jaworski,  dyrektor wykonawczy ds. sieci i technologii w Orange Polska. – Nieostrożnym zachowaniem, publikowaniem zbyt szczegółowych informacji w mediach społecznościowych, nieuwagą przy otwieraniu załączników i linków narażamy na niebezpieczeństwo nie tylko siebie, ale też znajomych na portalu społecznościowym, czy pracodawcę. Cyberprzestępcy wciąż doskonalą metody zdobywania zaufania ofiar, a zdecydowanie najczęstszą drogą ataku jest … zwykła wiadomość e-mail, odpowiednio sformułowana pod kątem odbiorcy. Zależy nam, aby nasz coroczny raport nie był jedynie zestawieniem danych i statystyk, ale także  źródłem praktycznej wiedzy na temat tego, jak bezpiecznie poruszać się w sieci – podkreśla. 

Cyberbezpieczeństwo 2017 wg CERT Orange Polska

Rozkład procentowy kategorii incydentów obsłużonych przez CERT Orange Polska w 2017 r.Najczęściej analizowanymi incydentami z jakim mieli do czynienia specjaliści czuwający nad bezpieczeństwem sieci Orange Polska było „rozpowszechnianie obraźliwych i nielegalnych treści”. Ta kategoria stanowiła już prawie połowę wszystkich zagrożeń (o niemal  8 p.p. więcej niż rok wcześniej). Obejmuje także rozsyłanie spamu, w tym spamu phishingowego, w którym wiadomości e-mail czy SMS są nośnikiem złośliwego oprogramowania szyfrującego czy wykradającego dane z urządzeń ofiary.

Sporą grupę zagrożeń (prawie 20%) wciąż stanowią ataki DDoS / DoS, polegające na „zalewaniu” atakowanego systemu ogromną ilością danych. W ten sposób doprowadzają do jego niedostępności, a skutkiem biznesowym takiej sytuacji może być utrata reputacji firmy czy straty finansowe. Jak zaobserwowali autorzy raportu CERT Orange Polska, zmniejsza się liczba długich i spektakularnych ataków. Bardziej opłacalna jest seria krótkich ataków, kończących się zanim rozpocznie się proces ich unieszkodliwiania,  ponieważ nawet krótki atak dostarczy cyberprzestępcom informacji o odporności systemu na ataki tego typu.

Szybko rośnie udział ataków na urządzenia mobilne. W roku 2017 stanowiły one już 25% wszystkich zagrożeń (w porównaniu do  7% rok wcześniej). Na urządzeniach mobilnych korzystamy z coraz większej liczby usług, m.in. z płatności internetowych. Dlatego wciąż pojawiają się nowe typy złośliwego oprogramowania starające się przejąć nad nimi kontrolę.

CyberTarcza – autorskie rozwiązanie zabezpieczające użytkowników sieci Orange Polska, ochroniła w ubiegłym roku ponad 320 tysięcy klientów. Najczęstszym rodzajem zagrożenia, jakie wykrywała, było oprogramowanie wymuszające zapłacenie okupu (ransomware) – ochroniliśmy 119 tys. klientów.

Odwrócona piramida rozkładu zdarzeń i incydentów obsługiwanych przez CERT Orange Polska miesięcznie: Zarejestrowane zdarzenia - 10 016 081 096, Przeanalizowane anomalie - 147 881, Obsłużone incydenty - 1002

W sumie w ubiegłym roku systemy monitorujące sieć Orange Polska zarejestrowały miesięcznie aż 10 mld zdarzeń, czyli o miliard więcej niż rok wcześniej. Wynika to z rosnącej liczby monitorowanych systemów i aktywności w sieci. Jednocześnie, faktycznych incydentów bezpieczeństwa zarejestrowano mniej – około 1000 miesięcznie (blisko 1400 w 2016). To efekt ulepszania mechanizmów wykrywania zagrożeń oraz klasyfikowania incydentów (np. szybszego eliminowania fałszywych alertów), a także doskonalenia środków prewencyjnych, zapobiegających nadużyciom.

Co robią dzieci w sieci

Infrastruktura obsługująca Bezpieczny Starter dla najmłodszych użytkowników sieci Orange, zablokowała w ubiegłym roku niemal 16 milionów odwołań do stron pornograficznych, ponad 100 milionów przekierowań na strony związane ze złośliwym oprogramowaniem, spamem i phishingiem. Ponad 1370 dzieci nie zdołało dzięki Bezpiecznemu Starterowi wejść na strony o treściach pedofilskich. Te liczby doskonale ilustrują, jak ważna jest ochrona i edukacja najmłodszych internautów oraz ich rodziców.

Jak wskazują autorzy raportu, dla młodych ludzi internet jest nieodłącznym elementem życia, a media społecznościowe są „cyfrowym podwórkiem”. Siłą rzeczy właśnie tam mogą szukać ich ludzie, mający wobec nich złe zamiary. Praktyczne porady, m.in. jak bezpiecznie korzystać z mediów społecznościowych czy jak stworzyć bezpieczne hasło, znajdują się w tegorocznym raporcie. Ponadto, wiele przydatnych wskazówek i materiałów można znaleźć na stronie http://www.orange.pl/bezpiecznie-tu-i-tam.phtml

Orange Polska oferuje także aplikację ochrony rodzicielskiej Chroń Dzieci w Sieci https://chrondzieciwsieci.pl/ pozwalającą określić czas, jaki dziecko spędza w sieci, aplikacje, do których ma dostęp oraz chronić je przed dostępem do nieodpowiednich dla niego treści.

Nowe rozwiązania dla większego bezpieczeństwa i świadomości

Orange Polska rozwija CyberTarczę – wzbogacono ją o automatyczną blokadę phishingu.
Z kolei wersja mobilna zasilana jest dodatkowo informacjami na temat zagrożeń przeznaczonych stricte na platformy mobilne oraz blokowanie podejrzanych stron (np. phishingi skierowane na usługi Apple czy Google). Kolejne elementy tego narzędzia będą stopniowo dodawane.

Operator stworzył też nowe sposoby dotarcia do aktualnych informacji o cyberzagrożeniach. Na stronie cert.orange.pl pojawiły się statystyki zagrożeń mobilnych w czasie rzeczywistym, a także mapa cyberzagrożeń, pokazująca m.in. ataki, których celem jest Polska, ich rodzaje oraz kraje, gdzie zostały zainicjowane. Od miesiąca aktualności z dziedziny bezpieczeństwa w sieci można śledzić także na Twitterze @CERT_OPL.

W lutym 2018 r. Orange Polska, jako jedyny polski operator oraz jedyna europejski dostawca usług  z Grupy Orange, został członkiem globalnej inicjatywy MANRS (Mutually Agreed Norms for Routing Security), stworzonej by zapobiegać nadużyciom w zakresie bezpieczeństwa routingu. Tym samym dostosował zasady routingu w swojej sieci do najlepszych praktyk na świecie.

Bezpieczny biznes

Wśród profesjonalnych usług bezpieczeństwa dla biznesu Orange Polska, firmy najczęściej wybierają usługę przeciwdziałania atakom DDoS. Skala tego zagrożenia wciąż rośnie (w sieci Orange Polska odnotowano w 2017 r. atak o wolumenie dochodzącym do 180 Gbps). Rośnie zainteresowanie usługą Feed as a Service, która daje klientom korporacyjnym dodatkową wiedzę o zagrożeniach zidentyfikowanych w sieci Orange Polska. Co ważne, zawiera informacje o zagrożeniach występujących w polskim internecie, najbardziej dotykających rodzime firmy i instytucje. Kolejne usługi to ONS (Orange Network Security), czyli firewall w chmurze oraz Managed UTM, polegający na dzierżawie zarządzanego przez Orange urządzenia sieciowego. Dzięki temu firma nie musi ponosić kosztów urządzeń oraz ich utrzymania, czy tworzyć własny zespół bezpieczeństwa sieciowego.

Co nas czeka w najbliższych latach?

Autorzy raportu CERT przewidują, że w najbliższych latach wyzwaniem będzie nadal rozwijający się Internet Rzeczy (IoT).  „Inteligentne urządzenia” muszą być odpowiednio zabezpieczone, aby nie były podatne na ataki i wykorzystanie ich jako boty do przeprowadzania ataków DDoS.

Nowym zjawiskiem jest wykorzystywanie sztucznej inteligencji (AI, Artificial Intelligence), zarówno do złych celów (omijania systemów zabezpieczeń czy znajdowania podatności) ale też skutecznej ochrony przed takimi działaniami. Zdolności analityczne systemów AI przetwarzających bardzo duże zbiory danych (Big Data) praktycznie w czasie rzeczywistym, mogą znacząco przyspieszyć reakcję systemów zabezpieczających przed atakami oraz umożliwić wykrywanie podejrzanych zachowań w sieci, których nie są w stanie wykryć dotychczasowe rozwiązania.

Kolejny trend wskazany w raporcie to pozyskiwanie kryptowaluty dla przestępców. Służy temu złośliwe oprogramowanie, np. BitCoinMiner, wykorzystujący zasoby zainfekowanych urządzeń. Pozyskiwanie kryptowaluty może być wykonywane również poprzez skrypty w zaatakowanych serwisach internetowych. Aktywują się one w przeglądarkach użytkowników odwiedzających daną stronę, bez ich wiedzy i zgody. Autorzy raportu przewidują, że zjawisko to nasili się w 2018 roku.

kontakt:

Wojciech Jabczyński,

rzecznik Orange Polska

e-mail: biuro.prasowe@orange.com

Twitter: @RzecznikOrange

Twitter: CERT Orange Polska

 

Mediateka

Zainteresował Cie wpis? Jeśli chcesz otrzymywać informacje prasowe, zostaw nam swój adres e-mail
Napisz do Nas
Udostępnij: Raport CERT Orange Polska 2017 – nowe zagrożenia, skuteczniejsza ochrona

Innowacje

Lustereczko, powiedz przecie… Rozmowa z Abyss Glass

8 stycznia 2018

Lustereczko, powiedz przecie… Rozmowa z Abyss Glass

Lustereczko, powiedz przecie… Dzisiaj zaklęcie może zaczynać się podobnie, ale druga część pytania powinna brzmieć …czego właściwie chcę? Okazuje się, że na podstawie wyglądu można sporo powiedzieć o człowieku i jego potrzebach. Że niby pozory mylą, a książki nie ocenia się po okładce? Tak. Jeśli jednak zawęzimy oczekiwania, to okaże się, że mężczyzna po 40, będący klientem salonu Orange, może szukać dla siebie telefonu…z dobrym aparatem i najnowsza wersją Androida. A jeśli lustro ustawimy w sklepie z kosmetykami, lub u fryzjera może powiedzieć nam sporo o naszych potrzebach i dać konkretne rozwiązania.

Taki był właśnie pomysł Arka Adamka, twórcy Abyss Glass, startupu, który poznaliście pod koniec roku. Jego wystąpienie pokazywałam w relacji z Orange Fab Startup Pitch Sessions poświęconej Internet of Things w tym wpisie: Internet Rzeczy – co nas czeka.

Wielki Brat i inwigilacja, czyli czego się obawiamy

Marketingowe lustro, które na podstawie wyglądu tworzy profil użytkownika i proponuje mu konkretny produkt wzbudziło sporo emocji. Pod wpisem pojawiło się wiele komentarzy – o inwigilacji, problemach z bezpieczeństwem, gromadzeniu danych.

„Jak co nas czeka? Permanentna inwigilacja cytując klasyków kina. 😉 I dodatkowo problemy z bezpieczeństwem podniesione do potęgi w porównaniu do dziś.”
„już nawet lustra w wucecie będą coś tam proponowały… koniec świata…”
„Jeżeli istnieje możliwość włączenia np. kamery w telefonie czy komputerze bez naszej wiedzy to prawdopodobnie będzie też możliwość włączenia takiego lustra by rejestrować obraz. I nie mówię tu tylko o hackerach. A o właścicielu takiego sprzętu.”

Lustereczko, powiedz przecie… co o mnie wiesz

Słowem, nieźle się Abyss Glassowi dostało 😉 Postanowiłam sprawdzić to u źródła. Spotkałam się z Arkiem i zapytałam, jak wygląda kwestia gromadzenia danych, czy ich lustro faktycznie stanie się narzędziem Wielkiego Brata i czy w najbliższym czasie spotkacie je w jakimś WC? 😉 Poznałam też inne zastosowania lustra, na przykład indywidualnie dopasowany trening. Jesteście ciekawi, jak to wygląda? Obejrzyjcie najnowszy odcinek Generacji Startup.

Czy Arek Was przekonał? Jak podobają Wam się zastosowania inne przedstawione w video zastosowania lustra? Czekam na Wasze komentarze.

Udostępnij: Lustereczko, powiedz przecie… Rozmowa z Abyss Glass

Sieć

Dziwne konstrukcje przy Miasteczku Orange. Do czego będą służyć?

13 grudnia 2017

Dziwne konstrukcje przy Miasteczku Orange. Do czego będą służyć?

Jakiś czas temu przy Miasteczku Orange zaczęły pojawiać się dziwne konstrukcje. Nieco później zawieszono na nich kilka urządzeń – czujników i kamer. Zwróciły moją uwagę, lecz chwilę zajęło mi sprawdzenie do czego będą służyć. Okazało się, że to…. element testu. Tym razem nie chodzi o 5G czy IoT, lecz o projekt „Polska Winieta”.

Jeżeli jeździcie po krajowych autostradach znacie doskonale to uczucie, kiedy po bardzo sympatycznej, płynnej jeździe grzęźniecie na bramkach. Powstają tam korki zapewniające kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt minut wkurzającego podziwiania tablic rejestracyjnych samochodów stojących przed nami. Później już tylko przejazd przez bramkę, paniczne myśli „gdzie są moje drobne” i możemy ruszać. Oczywiście całość można załatwić szybciej, prościej i taniej. Wystarczy zamontować zestaw czujników, który będzie analizował każdy samochód, a następnie samodzielnie oceniał ile ma zapłacić kierowca. Najlepiej by było, gdyby po wszystkim wystawiał jeszcze rachunek.

Właśnie takim rozwiązaniem jest wspomniana „Polska Winieta”, która bierze udział w przetargu rozpisanym przez GDDKiA. To także nazwa konsorcjum składającego się z Comarch Polska, Orange Polska, Integrated Solutions oraz  BT Signaal.

Techniczna strona „Polskiej Winiety”

Całość będzie działać w oparciu o kilka współgrających ze sobą elementów. Z jednej strony będzie specjalna kamera ANPR (Automatic Number Plate Recognition), która odczytuje numery tablic rejestracyjnych i przesyła je do centralnego systemu. Z drugiej technologia GSM i GPS. Do tego dojdzie aplikacja mobilna, która pozwala kierowcom na sprawdzenie informacji o tym jak wygląda stan ich konta i wysokość opłat, które powinny być wniesione. Czyli wszystko szybko, sprawnie i mobilne.

Każdy użytkownik systemu będzie mógł zarejestrować się z wykorzystaniem aplikacji mobilnej. Wystarczy, że wprowadzi dane rejestracyjne swojego samochodu oraz skorzysta z bezpiecznego systemu płatności elektronicznej, przelewając środki na swoje konto lub wprowadzając dane karty kredytowej.

Po uzupełnieniu tych informacji i uruchomieniu aplikacji, system automatycznie rozpozna auto wjeżdżające na autostradę, parking lub do centrum miasta i zweryfikuje w systemie wszystkie dane. Przy wyjeździe system ponownie rozpozna numer tablicy rejestracyjnej i na tej podstawie obciąży konto odpowiednią opłatą lub ściągnie należność z zarejestrowanej karty kredytowej. Użytkownik za każdym razem otrzyma w aplikacji wiadomość o czasie przejazdu,  postoju oraz naliczonych opłatach. Oprócz tego, z poziomu aplikacji może przeglądać historię swoich opłat.

Co zamontowaliśmy przy Miasteczku Orange?

Teorię już znacie. Teraz czas na praktykę – czyli nasze testy. Ich podstawą w najbardziej fizycznym sensie są dwie bramownice, wyższe niż zwykłe, a także ograniczone do jednej strony drogi. Dzięki temu bez problemów przejadą pod nimi pojazdy wielkogabarytowe.

Może nie wyda się to Wam niczym ciekawym, ale to bardzo ważny szczegół. Pierwsza z bramownic znalazła się przy Miasteczku Orange, druga nieco w głębi, za budynkiem obok głównego wjazdu do parkingu podziemnego.

Do tej podstawy mocowane są kolejne urządzenia. Na bramownicy wjazdowej zamontowaliśmy kamerę ANPR. To dwuobiektywowa kamera pracująca w bardzo wysokiej rozdzielczości. Działa także w podczerwieni. Jej celem jest zapisanie danych samochodu, który właśnie przejechał przez bramkę. Potrafi ona także sklasyfikować rodzaj pojazdu. Kamera połączona jest poprzez sieć LAN i WAN z systemem centralnym, który zarządza „Polską Winietą”. Transmisja jest w pełni bezpieczna, bo szyfrowana.

Kamera systemu Polska Winieta

Do drugiej z kratownic – wyjazdowej, przymocowaliśmy nieco więcej sprzętu. Listę również rozpoczynają kamery ANPR. Kolejnym elementem jest Moduł DSRC (Dedicated Short Range Communication). Dzięki niemu możliwa jest obsługa dotychczasowej technologii pobierania opłat na polskich drogach. Umożliwia to szybkie,  sprawne i bezbolesne przejście na technologię zaproponowaną przez nas. Na bramownicy wyjazdowej zawiśnie także SICK. To moduł, który umożliwi klasyfikację pojazdów, biorąc pod uwagę jego rozmiar, liczbę osi, oznaczenia oraz to czy posiada przyczepę. Wykorzystujemy do tego radar i technologię laserową. W efekcie dostajemy trójwymiarowy model pojazdu. Oczywiście wszystko łączy się z siecią poprzez sieć LAN i WAN.

Kamera systemu Polska Winieta

Cały system ma także dwa nieco mniej widoczne elementy – system pozycjonowania GNSS (Global Navigation Satellite System) oraz system centralny. Pozycjonowanie GNSS to aplikacja, która umożliwia pobieranie opłat za zdefiniowane wirtualne odcinki płatne. Wykorzystujemy systemy lokalizacji satelitarnej (GPS, Glonass czy też Galileo). Z kolei system centralny odpowiada za zbieranie, przechwytywanie danych z modułów ANPR oraz GNSS, a następnie naliczanie opłat.

Poszukamy Wam parkingu

Uzupełnieniem wspomnianego rozwiązania jest również technologia nawigacji na wolne miejsca parkingowe, oczywiście w czasie rzeczywistym. Zmniejsza to ryzyko powstania korków na drodze, wspiera „inteligentną” komunikację poprzez przekierowanie ruchu tak, byśmy nie szukali miejsc parkingowych w nieskończoność, podczas gdy 2-3 przecznice dalej są miejsca, które od kilku godzin nie widziały samochodu. To także szansa by dodatkowo wesprzeć system parkingów P+R, czy odkorkować najbardziej zatłoczone miejscowości, choćby turystyczne.

Dygresja

Orange to przede wszystkim operator komunikacyjny. Bez dwóch zdań. Ale telekomunikacja coraz częściej wychodzi poza ramy obsługi połączeń między dwoma telefonami. Mamy sprawną sieć – zarówno mobilną jak i stacjonarną, więc korzystamy z niej na wiele innych sposobów. W końcu do obsługi systemu poboru opłat na autostradach, lamp ulicznych, czy liczników wody wykorzystywana jest ta sama sieć, dzięki której korzystacie z internetu i dzwonicie. Dlatego spodziewajcie się, że na blogu w kategoriach „oferta”, „innowacje” czy „sieć” coraz częściej będziemy pisać właśnie o takich rozwiązaniach.

Udostępnij: Dziwne konstrukcje przy Miasteczku Orange. Do czego będą służyć?

Oferta

Rozświetliliśmy miasto – Orange Smart Light

29 listopada 2017

Rozświetliliśmy miasto – Orange Smart Light

Pierwszych szesnaście „inteligentnych” lamp miejskich od Orange rozświetliło podwarszawski Piastów. Powstały dzięki współpracy Orange Polska ze start-upem Quantron oraz firmami BioSolution i JT Weston i działają w ramach bezpiecznego i otwartego środowiska API IoT.

„Proekologiczne i proekonomiczne”

Lampy pozwalają zaoszczędzić co najmniej 60% kosztów związanych z energią elektryczną, w porównaniu z tradycyjnymi lampami sodowymi. Zapewniają także szereg nowych możliwości – zdalne włączanie i wyłączanie, czy też możliwość dołączania nowych elementów tj. dedykowanych sensorów np. zanieczyszczenia powietrza.

W mieście jakość powietrza pozostawia wiele do życzenia.  Dlatego sformułowaliśmy cel, jakim jest poprawa efektywności energetycznej oświetlenia ulic. To działanie proekologiczne i proekonomiczne. Zdecydowaliśmy się zainstalować 16 lamp przy ulicy Jarosława Dąbrowskiego.

Tak o przyczynach, dla których miasto zdecydowało się na zainstalowanie nowych energooszczędnych lamp mówił Grzegorz Szuplewski, Burmistrz Piastowa. O lampach opowiedział nam także Michał Ciemiński, Dyrektor Marketingu Rynku Biznesowego w Orange Polska.

Smart City ma sens!

Rozwiązania, które pozwalają na budowę inteligentniejszych miast są w Polsce coraz popularniejsze. Powodów jest kilka – po pierwsze mamy tutaj sporo do zrobienia, bo miasta w których żyjemy bardzo rzadko są „smartne”. Po drugie większość „inteligentnych” rozwiązań pozwala także oszczędzić energię elektryczną. To w naszym kraju bardzo ważne, bo choć energochłonność naszej gospodarki spada systematycznie, to nadal jest dość wysoka na tle innych krajów Europy. Dlatego rozwiązania, pozwalające znacznie ograniczyć zużycie energii są w cenie. Równie ważna jest oszczędność w miejskim budżecie. W materiale padają dość konkretne liczby. Wynika z nich, że rachunek za prąd w choćby w przypadku Piastowa może spać o ponad 2/3.

Lampy (a właściwie „oprawy”, jak się o nich mówi w specjalistycznym języku), które zamontowaliśmy w Piastowie są wodoodporne, radzą sobie z chemią, a także mają wbudowane czujniki GPS, na wypadek, gdyby ktoś chciał je „pożyczyć”, a mówiąc bardziej dosadnie – ukraść. To także podstawa dla innych urządzeń – czujników pozwalających sprawdzać jakość powietrza, kamer monitoringu, czy czujników ruchu. O wszystkim mówi Michał Ciemiński  w nagraniu. Mamy także w ofercie lampy, które można włączać choćby SMS-em lub gdy w pobliżu ktoś przebywa. Dzięki modułowej budowie naszej platformy API IoT wszystko to można nie tylko połączyć, ale także zadbać o bezpieczeństwo i spójność całego rozwiązania.

A te „oprawy” do tylko jedno z wielu  naszych rozwiązań dla inteligentnych miast. Pracujemy nad kolejnymi, które dzięki „modułowości” w budowie platformy będzie mogli szybko wdrażać.

Dlaczego piszemy o tym na blogu? Po pierwsze dlatego, że takie rozwiązania stają się bardzo szybko ważnym elementem naszej oferty. Po drugie – to temat ważny nie tylko dla burmistrzów czy prezydentów miast, lecz także dla biorących w pracach nad budżetami obywatelskimi, czy radnych. To już znacznie większe grono.

 

Udostępnij: Rozświetliliśmy miasto – Orange Smart Light

Innowacje

Internet Rzeczy – co nas czeka?

6 listopada 2017

Internet Rzeczy – co nas czeka?

Rozpoznawanie emocji klientów w głosie, interaktywne lustro, które dopasuje ofertę marketingową do wieku, płci i preferencji klienta, telefon, który zmienia się w mikrofon podczas dużego spotkania – to rozwiązania zaprezentowane przez startupy podczas Orange Fab Pitch Session 2017. Spośród wszystkich pitchujących startupów wybrałam dla Was najciekawsze. Zobaczcie.

Wystąpienia były częścią Orange Fab Pitch Session 2017, czyli nowej formuły Orange Fab (więcej o nowej formule pisałam na blog tuż po uruchomieniu programu – możecie przeczytać o tym tutaj: Orange Fab zmienia reguły gry). Co dwa miesiące zapraszamy przedsiębiorców z najciekawszymi rozwiązaniami.

Spotkanie odbyło się we współpracy z fundacją Startup Hub Poland, która wspiera rozwój startupów w regionie Europy Środkowej i Wschodniej.

Pierwsze spotkanie, 27 października br. było poświęcone Internet of Things. To obszar, w którym aktualnie wiele się dzieje, także w Orange Polska. Posłuchajcie, co na ten temat mówi Maciej Kocięcki, dyrektor Rozwoju i Zarządzania M2M i IoT.

Orange Fab Pitch Session 2017 to dobra okazja, żeby przyjrzeć się, jak działają korporacyjne akceleratory startupów. Zapytałam o to Maćka Szotę z PGNiG oraz Joannę Bruździak – Maleszewską z Orange Fab. Zobaczcie, co powiedzieli.

Udostępnij: Internet Rzeczy – co nas czeka?

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej