Bezpieczeństwo

Bądź przy dziecku, wspieraj i nie krytykuj

23 września 2021

Bądź przy dziecku, wspieraj i nie krytykuj

Wiem, powtarzam się, ale mam już dość konferencji on-line. Wiedza, którą na nich zdobywamy, jest co prawda taka sama, jak przy imprezach sprzed pandemii, jednak nic nie zastąpi kontaktu z drugim człowiekiem. Organizatorzy 15. już Międzynarodowej Konferencji „Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w internecie”, nazywanej potocznie Safer Internet w tym roku po raz kolejny starali się dać uczestnikom przynajmniej substytut „normalności”, z moderatorami i częścią prelegentów prowadzącymi konferencję na prawdziwej scenie. Może za rok wreszcie będzie przepięknie? Póki co chętnie podzielę się z Wami tym, co podczas tej imprezy najbardziej mnie zaciekawiło.

Przestańmy krytykować!

Śródtytuł to chyba najlepsze podsumowanie wykładu dr Lindy Papadopoulos. To dyplomowana psycholożka, członkini wyższej rangi Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego, autorka i m.in. podcasterka. Jeśli będziemy ciągle krytykować dzieci i młodzież, jakie to „głupoty robią w tych internetach, tam nic mądrego nie ma!”, to nie zauważymy, gdy w ogóle przestaną z nami rozmawiać. Jasne, głównie o problemach, związanych z obecnością w sieci. Ale z drugiej strony – przecież sami narzekamy, że głównie tam spędzają czas! Sami wprowadzajmy dziecko w internet, od samego początku. Dzięki temu też będziemy czuć się bezpieczniej – bo tak naprawdę to o to chodzi – korzystając z technologii, którą sami rozpoznaliśmy.

Wojciech Orliński, dziennikarz i wykładowca akademicki, urządził nam za to wycieczkę do przeszłości. Do początków internetu, do lat 90., gdy wszedł w publiczną polemikę ze Stanisławem Lemem, twierdząc, że internet to samo dobro (i do dziś mu głupio). Gdy próg wejścia do internetu był jeszcze wysoki, a karą za pisanie głupot i mowę nienawiści było odcięcie od sieci przez uczelnianego admina. A od niego nie można się było odwołać. A co zrobić dzisiaj, gdy tak naprawdę siecią rządzą korporacje, zaczynające się na jedne z pierwszych liter alfabetu? Prelegent postulował powrót do pomysłu regulacji internetu na poziomie krajowym. To – sądząc po towarzyszących rozmowach na czacie – nie spotkało się ze zbytnią przychylnością uczestników.

Szkoła po pandemii

Pod tym hasłem pierwszego dnia zorganizowano tradycyjną już podczas Safer Internet debatę. Jako ojciec uczniów szkoły podstawowej i technikum zdecydowanie przychylam się do opinii dr Marzeny Żylińskiej, neurodydaktyczyki, autorki m.in. książki „Neurodydaktyka. Nauczanie i uczenie się przyjazne mózgowi”:

Technologie to nie jest innowacja! My po prostu przenieśliśmy szkołę pruską, model szkoły podawczej, do internetu! Nie zmieniło się nic, poza tym, że zamiast słuchać nauczyciela w szkole, uczniowie robili to przed komputerem.

Nic dodać, nic ująć.

Technologie w większości przypadków nie pomogły. Ba! Zabrały kluczowe dla pracy w dużych grupach relacje. A można było nad tym pomyśleć wcześniej! Dr Karol Jachymek z Uniwersytetu SWPS przypomniał, że mimo, iż XXI wiek trwa już od dawna, od wielu lat cały czas wahamy się czy to aby na pewno już pora (!), by wprowadzać nowe technologie do szkoły!

Safer Internet w skrócie

Ze sporej części wykładów zapamiętałem krótkie hasła. M.in. dlatego, że gdybym pisał o wszystkim, ten tekst byłby strasznie długi 🙂 Agnieszka Mulak opowiadała o nowojorskiej szkole Quest to Learn, uczącej wyłącznie przez gry (z podobnymi wynikami egzaminów, ale zaangażowaniem uczniów o rząd wielkości większym, niż w „zwykłych” szkołach). Stephanie Faechner namawiała, by dla naszego dobrostanu psychicznego wyciszać powiadomienia w smartfonowych aplikacjach. Świetny jak zawsze dr Jacek Pyżalski mówił o metaanalizach dotyczących cyberprzemocy (co ciekawe, coraz częściej młodzież w badaniach przyznaje, że fizyczne w szkole gnębienie jest gorsze niż to w sieci!).

A wiecie, że o ile dzieci w wieku 7-10 lat zgłaszają (rodzicom lub wychowawcom) 80% niepokojących sytuacji, dotyczących przemocy w szkole, to w grupie 11-13 ten odsetek spada do zaledwie 55,4%? Dlaczego? Bo boją się, że nauczyciel nie potraktuje ich poważnie. Co gorsza, że przylgnie do nich łatka „kapusia”. O tym opowiadali twórcy aplikacji ReSQL – skrojonego pod konkretną szkołę rozwiązania pozwalającego na łatwe zgłaszanie przypadków przemocy. A może też dlatego, że – jak wynika z badań, prezentowanych przez mojego niedawnego kolegę z bloga (a wciąż z pracy) Bartka Kuczyńskiego – zaledwie 44% uczniów ufa nauczycielom na tyle, by im się zwierzyć? Tyle dobrego, że druga strona zdaje sobie tego sprawę i wśród nauczycielskich planów podniesienia kompetencji na pierwszym miejscu jest psychologia (38%), na drugim zaś – umiejętności rozwiązywania konfliktów.

Rodzicu, bądź przy dziecku!

Wśród młodzieży zdarzają się też tacy, którzy podejmują zachowań ocierających się o przestępstwo. O nich opowiadał Adam Lange. Dlaczego to robią? Bo internet daje złudne poczucie bezkarności i anonimowości. I o ile jedni poprzestaną na przejmowaniu kont rówieśników (oby wyłącznie „dla beki”) to znajdą się tacy, którzy włamią się do sieci szpitala. A to już – wybaczcie kolokwializm – śmierdzi kryminałem.

Z wykładu Ewy Dziemidowicz najbardziej zapadły mi w pamięć liczby. Niezadowolonych ze swojego ciała jest 17% nastolatków. „Czasem jest mi wstyd, że tak wyglądam” – z tym zgadza się 18%, ale wśród ofiar hejtu – już 29%. 9 na 100 nastolatków nienawidzi swojego ciała. Jak sądzicie, czy to efekt kultu „ideałów z Instagrama”?

A poza tym, my tu gadu gadu o dzieciach, a tymczasem 26% dorosłych kobiet i 40% (!) mężyczyzn udostępnia swoje nagie zdjęcia! Może to po prostu – jak zasugerowała Martyna Różycka – nowa rzeczywistość, signum temporis?

Na koniec porozmawialiśmy jeszcze (uczestnicy też, dzięki czatowi) o nominowanym do Głównej Nagrody Jury podczas festiwalu w Sundance dokumencie „Influencer. W pogoni za lajkami”. Opinie na temat życia influencera wśród uczestników konferencji Safer Internet bywały skrajnie odmienne. Dla mnie to film smutny, pokazujący pustkę w życiu młodzieży. Zarówno tej goniącej za like’ami, jak i tak drugiej, „wielbiącej” influencerów w zasadzie… nie wiadomo za co? Mam jednak wrażenie, że w jednym wszyscy się zgodziliśmy. Rodzicu, jeśli obawiasz się czegokolwiek, co Twoje dziecko może zrobić w sieci, to po prostu przy nim bądź! Wspieraj, nie wyśmiewaj, nie krytykuj. Spraw by ufało Tobie i ludziom, którymi się otacza.

W sumie, czy to naprawdę tyczy tylko internetu?

Udostępnij: Bądź przy dziecku, wspieraj i nie krytykuj

Bezpieczeństwo

Tylko i aż 0,64% ryzykantów

16 września 2021

Tylko i aż 0,64% ryzykantów

Sieciowi przestępcy potrafią nawet mnie czasami zaskoczyć. I nie chodzi o ich nowe, wyrafinowane techniki oszustw – tu akurat wszyscy w CERT Orange Polska mamy otwarte umysły i spodziewamy się wszystkiego. Ale powrót do pomysłów na phishing starych, siermiężnych i – wydawać by się mogło – do bólu ogranych?

Spójrzcie na tego maila i zastanówcie się, czy wszystko jest z nim w porządku:

Zastanowiliście się już, macie parę pomysłów? Ja już na pierwszy rzut oka widzę przynajmniej cztery elementy, wprowadzające dysonans. Nie będę zatem powoli wprowadzał Was w dramatyczną atmosferę, bo przecież – na litość! – ten mail śmi… tzn. pachnie niezbyt szlachetnym zapachem prostackiego phishingu. Tymczasem na nieco ponad 2500 takich maili, które „zapodziały” się w naszej sieci, 16 osób kliknęło w link! Na szczęście nie zobaczyło takiego ekranu:

tylko ostrzeżenie z CyberTarczy, że byli bliscy dania się oszukać przez phishing.

Tylko 16, czy aż 16?

16 na 2500. 0,64%. Tylko tyle, czy aż tyle? Faktycznie tak nikły odsetek dowodzi, że akurat ten wektor ataku faktycznie już się internautom opatrzył. Na bardziej wyrafinowane socjotechniczny phishing potrafi się złapać nawet kilkanaście procent osób! Co więcej, to wyniki badań, dotyczących ransomware. Zakładając 10 tysięcy wysłanych maili i nawet 10-procentową skuteczność, mamy 1000 osób, od których przestępcy będą chcieli załóżmy po 1000 dolarów w bitcoinach. Z tej grupy zapłaci 20% (dlaczego tyle? – przeczytajcie relację z konferencji Confidence) czyli mamy 200 tysięcy dolarów.

„Gdzie 200 tysięcy dolarów, a gdzie głupie 16 loginów i haseł?! Co to w ogóle za porównanie!”. Pewnie znajdzie się wśród Was parę osób, które tak pomyśli. I nawet się z nimi zgodzę, ale… nie do końca. Każdy sposób, który działa – jest dobry. 16 osób, które kliknęły w tego maila to 16 przejętych kont np. Mój Orange, ale też wszelkich innych, do których używacie takich samych haseł. W tej sytuacji wyjątkowa nieostrożność może doprowadzić do utraty dostępu do konta pocztowego, do serwisów społecznościowych, a nawet (błagam, nie robicie tak, prawda?) do banku.

W całej tej sytuacji zobaczyłem jednak nawet nie promyk, ale całkiem wyraźne ognisko nadziei. Z formularza na stronie CERT Orange Polska dostaliśmy co najmniej kilkanaście pytań, trochę trafiło służbowym mailem, kilka dostałem nawet ja od znajomych. Każdy wysyłał nam screenshota tego maila z pytaniem: „Ej, to chyba nie Wasze, co? Wygląda jak phishing!”. Super sprawa! I choć nie będę chwalił dnia, bo w tej materii słońce nigdy nie zajdzie, ta sytuacja natchnęła mnie sporym optymizmem. Przestajemy robić pewne rzeczy automatycznie, decydujemy się na poświęcenie chwili i nawet szybką, „po łebkach” analizę tego, co do nas dotarło. I co jeszcze lepsze – nie mając pewności, piszemy do CERTu z prośbą o potwierdzenie.

Wspaniała sprawa, jestem z Was dumny, bo widzę, że moja robota ma sens.

Wpadniecie na Safer Internet?

Macie jakieś plany na początek przyszłego tygodnia? Interesuje Was tematyka bezpieczeństwa dzieci w internecie? Możecie sobie pozwolić na przynajmniej zerkanie (i słuchanie) konferencji online przez kilka godzin w poniedziałek i wtorek? Jeśli na wszystkie te pytanie odpowiedzieliście pozytywnie, polecam Wam zarejestrowanie się na 15. międzynarodową konferencję „Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w internecie”, potocznie nazywaną Safer Internet, której głównym partnerem od początku jest Fundacja Orange. Sam jestem jej gościem (kilka razy z prezentacją) od przeszło dekady i za każdy razem trafiałem na sporo bardzo ciekawych i wartościowych treści. Warto „skorzystać z pandemii”, jakby to dziwnie nie zabrzmiało. W przypadku konferencji stacjonarnej liczba miejsc jest siłą rzeczy ograniczona i trafiają na nie osoby zajmujące się zawodowo edukacją, czy ogólnie sprawami młodzieży. Naprawdę warto, a ja – już tradycyjnie – za tydzień opiszę na blogu moje wrażenia.

Udostępnij: Tylko i aż 0,64% ryzykantów

Bezpieczeństwo

Confidence Legends, czyli legenda po raz 20.

9 września 2021

Confidence Legends, czyli legenda po raz 20.

Wiesz co pandemio? Idź już sobie… Lockdowny, siedzenie w domu, padające biznesy i wszechobecne maseczki to jedno. To zdecydowanie poważne kwestie, ale kolejna bezpieczniacka konferencja znów sprzed komputera? Pierwsze były czymś nowym, kolejne powodują, że wszyscy tęsknimy za spotkaniami twarzą w twarz… Póki jednak tak się nie stanie, odwiedzamy „konfy” zdalnie. We wtorek i środę z wygodnego wnętrza własnej sypialni odwiedziłem Confidence Legends – 20. edycję istniejącej od 2005 czołowej (i najstarszej) bezpieczniackiej konferencji w Polsce.

Przynajmniej jedna kwestia na pewno jest plusem konferencji w formule online. Dzięki temu, że łatwiej wziąć w niej udział (nie ma mowy o delegacjach, przejazdach, hotelach) może wziąć w niej udział praktycznie każdy. Nigdy nie liczyłem osób obecnych na „fizycznych” imprezach, ale liczba bliska 2500 – bo prawie tyle osób wchodziło na najpopularniejsze prelekcje – robi duże wrażenie.

Confidence Legends – tak samo jak „zwykłe” edycje tej imprezy – to w zasadzie dwie konferencje w jednej. Z jednej strony mamy bowiem prelekcje łatwe do zrozumienia nawet dla sieciowych/bezpieczniackich hobbystów, z drugiej zaś – te przepełnione informacjami tak bardzo technicznymi, że jak dla mnie można by je było prowadzić w języku chińskim. Siłą rzeczy poniżej skupiłem się, jak zawsze przy relacjach z konferencji, na tej pierwszej grupie.

Pięciu jeźdźców phishingowej apokalipsy

A w niej zacznę… Nie, nie jak zazwyczaj od Piotra Koniecznego i Adama Haertle. Najbardziej wbiło mi się bowiem w pamięć zdanie komisarza Dominika Rozdziałowskiego, naczelnika Wydziału ds. walki z cyberprzestępczością KWP w Kielcach.

Co jest tak naprawdę zagrożeniem w sieci? Nieostrożność, chciwość, głupota, nadzieja, rutyna.

Idealnie w punkt, nie sądzicie? Biorąc pod uwagę, że dominującym wektorem ataku od lat jest phishing, a my:

  • nieostrożnie klikamy w linki/załączniki
  • bowiem wiedzie nas do tego czasem chciwość
  • a czasem nadzieja na nagły zastrzyk finansowy
  • zdarza się, że wpisujemy swoje wrażliwe dane na dziwnych stronach, mimo iż słyszeliśmy o atakach phishingowych – czasem z głupoty
  • …a czasem z rutyny (bo to przecież kolejny „taki mail”)

Jeśli z całego tekstu mielibyście zapamiętać tylko jedno, to wydrukujcie sobie tych pięciu jeźdźców apokalipsy i powieście przed komputerem. Jeśli jeszcze zaczniecie tego przestrzegać, stawiam, że zmniejszycie ryzyko udanego ataku phishingowego na siebie o jakieś 98%.

Wg. źródeł Dominika Rozdziałowskiego w Niemczech i Francji pandemia koronawirusa wyraźnie wpłynęła na wzrost poziomu cyberprzestępczości. Inaczej niż u nas – w CERT Orange Polska zauważyliśmy, iż gdy Covid stał się głównym motywem phishingów, spadła liczba pozostałych. Tymczasen we Francji w ciągu roku liczba cyberprzestępstw wzrosła czterokrotnie!

Jeśli chodzi o polskie realia, policja zauważyła wzrost tematyki Covidowej, coraz bardziej istotną rolę dezinformacji, a także powrót vishingu (czyli phishingów przez telefon). Jakie przestępstwa oparte o sieć były najpopularniejsze u nas w ostatnich trzech latach? Na niemal 253 tysiące 148 tys. to oszustwa, a jedynie 7% to naruszenia prawa autorskiego.

(czasami) Nie ignoruj pijanego

O przestępcach opowiadał też w trakcie Confidence Legends wspominany na wstępie Piotr Konieczny, przytaczając popularne w ostatnich tygodniach sprawy „Edisona” (przypadkiem „wyciekł” sporo informacji z serwerów Taurona) i WML, który „testował” podatności Profilu Zaufanego. Pierwszy po wizycie policjantów i epizodzie w areszcie siedzi już w domu, drugi zaś na razie na państwowym wikcie, choć wygląda na to, że żaden z nich nie miał złej woli. Jak doradził prelegent – warto przyjrzeć się art. 267-269c Kodeksu Karnego jeśli kiedyś najdzie nas ochota na niezamówione testy penetracyjne. A pracując w dużej firmie nie warto ignorować kogoś, kto w niechlujnie napisanym mailu informuje, że ma nasze dane. Nie musi mieć manii prześladowczej – może po prostu (jak Edison) okazać się pijany.

Zastanawialiście się kiedyś, ile ofiar ransomware płaci okup? Według Senada Aruca z Advanced Threats, który poświęcił duuużo czasu obserwując aktywności związane z ransomwarem LockBit – ok. 20% (przy średniej kwocie ok. 85 tys. USD). Kluczem jest jednak to, że płacą głównie Ci, na których przestępcom najbardziej zależy. Nowoczesny ransomware nie hasłuje wszystkiego „na rympał” – kryminaliści najpierw rozglądają się po sieci, do której się dostali, zbierają nie tylko dane, ale też informacje z kim tak naprawdę mają do czynienia. W efekcie nie męczą tych, którzy i tak nie zapłacą, skupiając się na tych, którym zależy po pierwsze na korzystaniu z zaszyfrowanych danych, po drugie zaś – na tym, by nie wyciekły. „Nieważne ile masz ofiar! Ważne jakie to ofiary” – podsumował podejście przestępców prelegent.

Cheaty poprawiają bezpieczeństwo (w pewnym sensie)

Co ciekawe, podobnie jest z atakami, przypisywanymi służbom specjalnym Korei Północnej, skupiającymi się na okradaniu portfeli kryptowalutowych. Z ciekawej i rozbudowanej prezentacji Svevy Vittorii Scenarelli z PwC dowiedzieliśmy się m.in. co łączy trzy wydawać by się mogło odrębne kampanie malware (m.in. fakt, iż związane z każdą z nich aktywności miały miejsce w godzinach pracy wg Korean Standard Time). No i o tym, że złośliwy ładunek, rozpoznając, że na docelowym komputerze nie ma portfela kryptowalut, po prostu wykrada mu podstawowe dane i usuwa się. Dopiero, gdy okaże się, iż ofiara dysponuje BTC lub podobnymi, doinstalowują się dodatkowe, wyspecjalizowane moduły.

Ciekawą dla mnie okazała się być jedna z ostatnich prezentacji Confidence Legends, autorstwa Jana Seredyńskiego, zajmującego się zagrożeniami mobilnymi w Guardsquare. Pokazała mi świat – hmmm, można to chyba nazwać zagrożeniami – dla urządzeń mobilnych z zupełnie innej perspektywy. Wiecie, co przekonały wielu mobilnych developerów do pracy nad bezpieczeństwem aplikacji? Cheaty! Nie instalacja złośliwego kodu, czy wykradanie danych, ale ułatwianie sobie gry darmowym usunięciem reklam, czy szybkim wzbogaceniem o kosztujące zazwyczaj prawdziwe pieniądze diamenty, czy inne cuda.

No i pamiętajcie, że aplikacje, ściągane z nieoficjalnych sklepów mobilnych to z założenia nie jest coś, czemu powinniście ufać. No bo zastanówcie się. Gra kosztuje 40 złotych, ktoś ją sobie ściągnął i teraz oddaje innym za darmo? Widzicie w tym jakiś sens? Bo ja niekoniecznie… No chyba, że odrobinę ją zmienił, dodając linki do reklam, za które wpadają mu pieniądze (wersja łagodna) lub dodając złośliwy kod, których wysyła w tle wysokopłatne SMSy, za terminowanie których pieniądze wpadają na konto oszusta. Jasne, nigdy nie wiemy, na jaką opcję trafimy. Kto chce sprawdzić na własnej skórze, ręka w górę!

No właśnie.

Udostępnij: Confidence Legends, czyli legenda po raz 20.

Odpowiedzialny biznes

Urodzeni ze smartfonem w dłoni

18 sierpnia 2021

Urodzeni ze smartfonem w dłoni

Zdaniem niektórych ortopedów, kiedy długo pochylamy głowę nad smartfonem, możemy obciążać kręgi szyjne ciężarem nawet do 27 kilogramów. A gdyby zsumować, ile czasu dziennie, szczególnie w pandemii, spędzamy nad ekranami, to widmo zwyrodnień kręgosłupa w przyszłości robi się dosyć realne.

Oczywiście nie tylko o zdrowy kręgosłup tu chodzi. Nadmiarowe czy problematyczne korzystanie z technologii może zachwiać równowagę życiową, relacje z ludźmi i prawidłowy rozwój. Im wcześniej nabędzie się złych nawyków, tym trudniej z nich później wyjść. Im wcześniej więc ludzie nauczą się dbać o cyfrowy dobrostan, tym lepiej. Wielu dorosłych nie wie, jak ich w tym wspierać, bo swoje dzieciństwo spędzili w innym, bardziej analogowym świecie i po prostu nie nadążają za zmianami, co absolutnie rozumiem. A zdarza się, że i sami mają problem z dbaniem o zdrowy balans.

Zrozumieć „iGen”

Pokolenie „iGen”, czyli osoby urodzone po 1995 roku dorastały już w erze nieograniczonego dostępu do internetu, social mediów, aplikacji, a te towarzyszą im niemal non stop. iGen, czy też „zoomersi”, „posmillenialsi” zazwyczaj mają rzadsze kontakty z przyjaciółmi i rodziną – przynajmniej w realu. Sprawnie obsługują nowinki technologiczne i wszelkie gadżety. W obyciu z elektroniką czują się pewnie – jak wskazują eksperci, w tym Jean M. Twenge w książce „iGen” z 2017 roku.
O „urodzonych ze smartfonem w dłoni” opowie dr hab., prof. SWPS Tomasz Grzyb, rozpoczynając 15. Międzynarodową Konferencję „Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w internecie”, której Fundacja Orange  jest partnerem. To wydarzenie to niesamowita dawka najnowszej, najbardziej aktualnej wiedzy na ten temat, której dostarczą ekspertki i eksperci z Polski i z zagranicy. Zapraszam Was do udziału – już 20-21 września. Program jak co roku przedstawia się bardzo ciekawie. Możecie się śmiało zapisywać.

Wszystko co w internecie ważne. I trudne.

Co dzieje się w głowie młodego człowieka, który spędza dużo czasu przed ekranem? Jakie są ryzykowne, ale i pozytywne strony technologii, którą żyją dziś dzieci? Jak rozmawiać z nimi o zagrożeniach i jakie te zagrożenia są? Szczególnie teraz w pandemii.

O tym, co zmieniła w relacjach online młodzieży będzie mowa pierwszego dnia konferencji w debacie ekspertów. W kolejnych wystąpieniach pojawi się ważny wątek dbania o równowagę cyfrową w pandemii i po. Stefanie Fächner – konsultantka ds. edukacji medialnej w niemieckim centrum programu Safer Internet klicksafe, przedstawi koncepcję „internetowego ommm” pokazującą, jak radzić sobie ze stresem cyfrowym, szkodliwymi treściami i uwolnić się od uzależniających sieci. Panel ten uzupełni Dr Joanna Kołak z Uniwersytetu Salfordzkiego w Wielkiej Brytanii. Poda wskazówki na to, jak ocenić potencjał edukacyjny aplikacji dla przedszkolaków, bo choć często nazywane „edukacyjnymi”, to nie zawsze faktycznie takimi są z perspektywy rozwojowej.

Ciekawie zapowiada się wystąpienie o grach wideo. To przemysł, który zyskał na lockdownie, ale badacze podjęli się sprawdzenia, jaką rolę gry pełniły i pełnią w pandemii. Temat zaprezentuje Jakub Zgierski, twórca międzynarodowego festiwalu Games for Impact o społecznym i kulturowym wymiarze gier wideo.

Na konferencji poruszymy też trudne tematy. Na przykład problemy związane z kwestiami wyglądu i autoprezentacji w sieci. Ewa Dziemidowicz z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę  przytoczy wyniki badań na ten temat i skalę wpływu używania social mediów na postrzeganie swojego ciała przez młodzież. Porozmawiamy o cyberprzemocy rówieśniczej (o tym opowie Prof. Jacek Pyżalski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu), a także o tym, co powinny wiedzieć dzieci i młodzież, żeby nie stać się cyberprzestępcami i przez jeden żart nie zniszczyć sobie reszty życia (temat zaprezentuje Adam Lange, szef zespołu Cyber Threat Hunting w jednej z globalnych instytucji finansowych na świecie).

A cyfrowe prawa dziecka?

Oprócz zagrożeń i pozytywów, warto też mówić o cyfrowych prawach dziecka. Na co dzień może tego nie doceniamy, ale ta perspektywa jest bliska wszystkim nam – organizatorom i partnerom konferencji! Bo głos dzieci i młodzieży powinien być uwzględniany w rozmowach o przyszłości internetu. Nie tylko dlatego, że wg raportu Unicefu 1 na 3 użytkowników sieci to dziecko, ale dlatego, że są kluczowymi, być może najbardziej wrażliwymi odbiorcami treści online i to oni kreować będą tę przyszłość. W tym kontekście pojawią się dwa ważne wystąpienia: Anna Rywczyńska z NASK, Koordynatorka Polskiego Centrum Programu Safer Internet rzuci światło na uwzględnianie perspektywy młodych w środowisku cyfrowym i na obowiązek nas, dorosłych (od biznesu po administrację publiczną), w uświadamianiu dzieciom, jakie prawa im przysługują. A Bartłomiej Kuczyński z naszej Fundacji zwróci uwagę na to, jakiego wsparcia potrzebują nauczyciele, by wychowywać uczniów do wartości oraz dbać o ich prawa.

Tyle w części konferencyjnej. Całość odbywać się będzie online, ale nadawać będziemy ze studia i uczestnicy będą mieli możliwość zadawania pytań.

Bonus! Warsztaty

Powoli ruszają te zapisy na warsztaty w kolejnych dniach: 22-25 września (osobna rejestracja). Na pewno znajdziecie też tam coś dla siebie.

Fundacja Orange konferencja

15. Międzynarodowa Konferencja „Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w internecie” jest największym w Polsce wydarzeniem dotyczącym kwestii zagrożeń i bezpieczeństwa online. Skierowana do sektora edukacyjnego, naukowców, ekspertów, organizacji pozarządowych, administracji publicznej oraz branży internetowej. Udział w niej jest bezpłatny. Rejestracja na wydarzenie na stronie.
Organizatorem jest Polskie Centrum Programu Safer Internet (PCPSI), które tworzą NASK Państwowy Instytut Badawczy i Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę oraz niemieckie konsorcjum klicksafe. Centrum jest współfinansowane ze środków Unii Europejskiej. Współorganizatorem wydarzenia jest ITU (Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny), głównym partnerem – Fundacja Orange, partnerem Google Polska i Librus.

 

Udostępnij: Urodzeni ze smartfonem w dłoni

Odpowiedzialny biznes

W internecie rządzi młodość?

26 maja 2021

W internecie rządzi młodość?

Już 5 000 osób zapisało się na Digital Youth Forum. Cieszy nas, że młodzi ludzie interesują się tym, jak korzystać z nowoczesnych technologii i interenetu w sposób wartościowy i na rzecz lepszego świata. Tu dostaną mnóstwo inspiracji. Wydarzenie już 10 czerwca, online. Fundacja Orange partnerem.

Digital Youth Forum (#DYF) co roku towarzyszy niezwykły duch młodości i chęci zmiany świata na lepsze. Wiem, że brzmi to może górnolotnie. Ale byłam tam nie raz i tej atmosfery nie da się zapomnieć. Nie przesadzę, jeśli napiszę, że to zaszczyt być partnerem tego wydarzenia, bo tu jest po prostu zawsze…ciekawie i różnorodnie. Potwierdza to wynik zeszłorocznej edycji online, w której wzięło udział aż 20 000 uczniów.

Głos i scenę #DYF oddajemy głównie młodym. To oni opowiadają, co mądrego można robić w sieci, jak rozwijać swoje pasje, kompetencje i …pomagać sobie, innym, planecie. Inspirują ich też dorośli. W poprzednich edycjach byli z nami m.in. ks. Boniecki, Maciek Budzich, Paulina Mikuła, Przemek Staroń czy Izabela Jąderek. Zobaczcie sami TUTAJ. Organizatorem tej imprezy jest Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę. My – partnerem głównym.

#DYF kierujemy do młodzieży z klas 7-8 i szkół średnich. Transmitujemy forum w sieci, aby docierać do szkół i zachęcać do udziału w nim w ramach zajęć zdalnych. Ale odtworzyć można je będzie w każdej chwili.

Digital Youth Forum 2021

Co przygotowaliśmy w tym roku? Startujemy w czwartek 10 czerwca o 9.00. Transmisja wydarzenia będzie na stronie projektu digitalyouth.pl , dostosowana także do potrzeb osób niesłyszących. W tym roku wystąpienia i prezentacje przeplatane będą przerwami na krótkie dyskusje na forum klasy, na udział w konkursach towarzyszących, czy po prostu odpoczynek od ekranu.

Wśród prelegentów m.in. Michał Rogalski, twórca jednej z większych publicznie dostępnych baz danych o epidemii koronawirusa w Polsce,  przedstawiciele kampanii społecznej „Pokaż to” o nauce Polskiego Języka Migowego,  Zuzanna Korcz – popularyzatorka edukacji obywatelskiej, Hania Sywula – twórczyni psychologicznego kanału Hania Es. Nie zabraknie też rozmów o przyszłości w dobie pandemii. I o różnorodności.

Rejestracji na DYF dokonuje nauczyciel lub nauczycielka na stronie projektu. Udział jest, oczywiście, bezpłatny. Wszystkie zarejestrowane szkoły otrzymają certyfikat udziału w DYF 2021.

DYF_Fundacja Orange

Możecie zobaczyć też, jak było w edycji 2020 tutaj.

Warto trzymać z młodymi i z mądrymi 🙂

Jeśli szukacie sposobów na to, jak „przemycać” wartościowe treści Waszym nastolatkom, jak skłonić ich do refleksji, to zaproście ich na #DYF2021. Ba, sami oglądajcie! Gorąco zapraszamy.

Partnerujemy temu wydarzeniu, bo chcemy zadbać o to, żeby młodzi ludzie korzystali z technologii „z głową”, z pomysłem, z myślą o swojej przyszłości i z poszanowaniem też pewnych granic. Chcemy inspirować ich do refleksji nad ich własnym światem, który pełen jest internetowych pokus i cyfrowych gadżetów.

Partnerujemy też tej imprezie, bo… organizuje ją Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, z którą od lat współpracujemy w tematach związanych z cyfrową edukacją i bezpieczeństwem dzieci w internecie. Fundacja niesie pomoc dzieciom krzywdzonym, wspiera dorosłych – rodziców, profesjonalistów, nauczycieli w mądrym dbaniu o rozwój dzieci. Właśnie obchodzi 30-lecie swojej działalności i z tej okazji, jeszcze raz, życzymy jej wielu pomyślnych projektów i powodzenia w tej pięknej społecznej misji.

Udostępnij: W internecie rządzi młodość?

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej