Odpowiedzialny biznes

Grand Video Award dla Natalii Hatalskiej

8 października 2015

Grand Video Award dla Natalii Hatalskiej

Wczoraj wieczorem w Warszawie ogłoszono wyniki pierwszej edycji konkursu Grand Video Awards zorganizowanego przez magazyn „Press”. Zwycięzców poszczególnych kategorii wyłoniło 30-osobowe jury złożone z ekspertów z mediów, agencji reklamowych i sieci internetowych. Na konkurs zgłoszono aż 764 materiały wideo. Do finału nominowano 60 prac w 10 kategoriach.

Wśród zwycięzców znalazła się Natalia Hatalska. Nagrodę przyznano jej w kategorii Publicystyka za pierwszy odcinek projektu „OnOff” poświęcony generacji Z. Cykl „OnOff” opowiada o aktualnych trendach społecznych, zwłaszcza tych na styku świata online i offline. Zwycięski odcinek Natalia poświęciła generacji osób urodzonych po 1995 roku.

Jak przyznaje Natalia, kiedy zaczynała ten projekt chciała po prostu przetestować trend długich form wideo, których – według obiegowej opinii – nie chce nam się oglądać. Autorka zakładała maksymalną liczbę wyświetleń jednego odcinka na poziomie ok. 20 000 –ten benchmark przekroczyła prawie 20-krotnie. Podsumowanie i spostrzeżenia Natalii na temat projektu znajdziecie na jej blogu.

Nagroda bardzo nas cieszy, bo marka Orange była partnerem strategicznym tego projektu. Mam nadzieję, że przed nami jeszcze wiele równie inspirujących projektów z Natalią 😉
5731d2f335fa0ae7d6bc3aa224b92ebac24

Udostępnij: Grand Video Award dla Natalii Hatalskiej

Innowacje

Future Makers – jak będziemy żyć za 25 lat

24 października 2014

Future Makers – jak będziemy żyć za 25 lat

Jeśli jesteście ciekawi jak będziwe wyglądało nasze życie za 25 lat zapraszam na wywiad z Natalią Hatalską, która właśnie opublikowała „FutureMakers.Today.”  To zapis rozmów z wybitnymi osobami, które już teraz tworzą przyszłość w najważniejszych kategoriach życia m.in. tego, co będziemy jeść, w jakich miastach mieszkać, jakimi samochodami jeździć, w jaki sposób się komunikować. Jesteśmy partnerem strategicznym tej publikacji.

Na razie zapraszam Was na wywiad z Natalią, a wkrótce na hangouta – jesteście zainteresowani?

b0b994812bdd1fea5a3d9cf5a0059b304f7Future Makers, to Twój najnowszy projekt. Pracowałaś nad nim aż rok!
Tak. Najwięcej czasu zajmowały mi przygotowania do wywiadów, samo wczytanie się w temat, zastanowienie się, o co chcę zapytać moich rozmówców. Niektóre  tematy, jak np. krioprezerwacja czy kwestie dotyczące zmian klimatu, zasobów energetycznych były dla mnie zupełnie nowe. Sporo czasu zajęła mi także organizacja  wywiadów. Moi rozmówcy to światowa czołówka.

Zgranie więc tych  wywiadów czasowo nie było łatwe. Na niektóre wywiady czekałam po kilka miesięcy, niektóre przeprowadzałam późną nocą, bo dzieliła nas 9-godzinna różnica czasu, a mój rozmówca mógł rozmawiać tylko o konkretnej godzinie swojego czasu. Ale było warto :).

FM to 12 wywiadów z osobami, którzy tworzą nasza przyszłość – jaki był klucz doboru.
Najpierw wypisałam sobie kategorie, o których chciałabym porozmawiać – miasto,   jedzenie,   samochody,   a   potem   sprawdzałam,  kto  jest najwybitniejszym  ekspertem  w  tej  dziedzinie. W przypadku niektórych osób   zaczęłam  na  odwrót  –  od  nazwisk  –  wiedziałam,  że  chcę porozmawiać z dr Michio Kaku, z dr Maxem More. Na liście miałam trochę więcej  nazwisk,  znanych  bardzo,  osoby  te  potwierdziły  mi  nawet spotkania,  ale  potem nie mogliśmy dograć terminów, a ja nie chciałam jeszcze bardziej czasowo przeciągać  tego  projektu.  Być  może  kiedyś  pojawią  się w FutureMakers vol. 2 :).

Czy myślisz, że można przewidzieć przyszłość?
Myślę,  że  można  tworzyć  przyszłość.  Mówiłam o tym podczas swojego wystapienia  na tegorocznym infoShare – wierzę, że na świecie istnieje dwa  typy  ludzi, ci, którzy żyją dniem codziennym i ci, którzy patrzą daleko  w  przód.  Ta  druga  grupa  właśnie tworzy scenariusz, według którego ta pierwsza będzie żyć. Do nas należy decyzja, w której grupie każdy z nas się znajdzie.
Jeżeli  chodzi o przewidywanie przyszłości – można próbować odczytywać pewne  sygnały,  w  którym  kierunku  wszystko zmierza, ale nikt nigdy żadnej gwarancji nie da. Rzeczywistość, technologia zmieniają się zbyt szybko.

Raport podzieliłaś  na 12 dziedzin (m.in. dom, samochody, zdrowie czy technologie). Dlaczego?
To najważniejsze dziedziny naszego życia – chciałam wiedzieć, co się w nich wydarzy, jak bardzo się zmienią.

Które ze stawianych tez mają największe szanse realizacji.
W  pewnym sensie wszystkie mają szansę, bo mówią o nich ludzie, którzy naszą przyszłość budują.

312b504b379aeee393978563c564809f867Pewnie ciężko będzie Ci wybrać, ale które trzy „przepowiednie” są wg. Ciebie najciekawsze?
Były trzy najbardziej przełomowe dla mnie rozmowy, chyba te, które były dla mnie jednocześnie największym zderzeniem światopoglądowym.
Jedna to ta z Dr Maxem More – o zdrowiu, leczeniu śmierci, hodowaniu organów, morfologicznej wolności,  transhumanizmie.  To była dla mnie arcyciekawa rozmowa, ale także dość trudna – osobiście uważam, że człowiek  to nie tylko komórki, czy elektryczne impulsy, wierzę, że poza zwykłą biologią jest jeszcze w nas coś niematerialnego, co sklada się na to, kim jesteśmy.
Druga  rozmowa to rozmowa z Januszem Kaniewskim o mieście przyszłości. Tam  popłynęliśmy też w inne poboczne wątki dotyczące natury ludzkiej. Janusz  Kaniewski  zakłada,  że  sporo w człowieku zła, że to zło jest atrakcyjne  i  nami  kieruje.  Ja chcę  wierzyć,  że  jednak dobro zawsze zwycięża.
Trzecia rozmowa to rozmowa z Andrew Brentano o pozyskiwaniu alternatywnych  źródeł  białka. Jedzenie owadów wydawało mi się zawsze mocno odrażające, a okazuje się, to kwestia perspektywy.

Chciałabyś żyć za 25 lat w świecie, który opisujesz? Będziemy żyli w Star Treku czy Mad Maxie?
Mad   Max   zakłada   toalne  wyczerpanie  zasobów i wojny o nie, jest jedynym   scenariuszem,   według  którego  nie  da  się  żyć,  zakłada apokalipsę,   całkowitą  zagładę  ludzkości.  Star  Trek  to  z  kolei scenariusz  najbardziej  optymistyczny  –  zakłada,  że  uda  nam  się wynaleźć  alternatywne, opłacalne kosztowo źródła energii, dzięki czemu załatwimy problemy ekonomiczne i ekologiczne, poprawi się jakość życia na  Ziemi  i jednoczęśnie będziemy mogli kolonizować kosmos. Osobiście jestem  technooptymistką  – wierzę, że technologia oczywiście generuje problemy, ale jest w stanie je rozwiązywać. Przychylam się więc do scenariusza  Star  Trek,  ale w rozmowie z Marcinem Popkiewiczem widać pewne prognozy, że możemy nie zdążyć, żeby go wdrożyć  w życie. Prace nad  reaktorem termojądrowym po prostu są według Marcina zbyt wolne. I technologicznie nie można ich przeskoczyć.

Czy życie będzie wtedy lepsze czy gorsze od tego które znamy. Czy w ogóle można stosować takie porównanie?
Myślę,   że  życie  będzie  lepsze.  Zobaczmy na historię człowieka na Ziemi – nasze życie  jest  zdecydowanie  lepsze  niż  było jeszcze 100 lat temu, nie mówiąc już o tym, co było tysiąc lat temu.

A wg Ciebie jak życie będzie wyglądało za 50 lat? Tylko się nie pomyl bo mam nadzieję Cię sprawdzić 😉
Myślę, że za 50 lat aż tak diametralnie się nie zmieni. Raczej nie będziemy mieć np. latających  samochodów. Wierzę  natomiast,  że dzięki terapii genowej uda nam się leczyć choroby, które były niemożliwe do wyleczenia, że uda się znaleźć lekarstwo na raka, że uda się przywrócić pełną  sprawność  osobom sparaliżowanym. Wierzę po prostu, że człowiek będzie wykorzystywał  technologię po to, by poprawić swoje życie, radzić sobie z problemami. Tak, jak to robił zawsze :).
Publikacja FutureMakers.Today dostępna jest za darmo.

Udostępnij: Future Makers – jak będziemy żyć za 25 lat

Odpowiedzialny biznes

Cząstki przyciągania – album o niestandardowych kampaniach

15 kwietnia 2014

Cząstki przyciągania – album o niestandardowych kampaniach

Dzisiaj premiera albumu Natalii Hatalskiej„Cząstki przyciągania”. To pierwszy w Polsce album przedstawiający niestandardowe kampanie reklamowe. Natalia wybrała blisko 160 takich kampanii – cztery z nich z Orange. Układ kampanii jest autorskiego pomysłu Natalii – wyodrębniła kilka schematów (tzw. marketingowe memy), które decydują o sukcesie niestandardowych formatów.  W ostatnim tygodniu kilku blogerów promowało je u siebie.

– Jak wybierałaś projekty.

fddf87a70248c95f062dde6e583dd6e059c

Natalia Hatalska: Proces wyboru projektów do albumu nie był ani łatwy, ani szybki. Zależało mi bowiem na tym, żeby w albumie znalazły się także te rozwiązania, które niekoniecznie są znane i które niekoniecznie były nagrodzone. Zależało mi, żeby umieścić w albumie projekty z wielu branż i kategorii, dużych i małych marek, projekty nowsze i starsze – chciałam bowiem pokazać, że niestandardowe rozwiązania to raczej podejście do komunikacji, swego rodzaju stan umysłu, a nie domena jakiejś konkretnej kategorii. Wybrałam do albumu łącznie ponad 200 kampanii, a potem tę liczbę musiałam sukcesywnie zmniejszać – problemem okazały się głównie prawa autorskie (czasami trudno było ustalić do kogo należą) oraz jakość zdjęć [potwierdzamy z Tomkiem Sulewskim, bo pomagaliśmy Natalii w szukaniu zdjęć i informacji o naszych kampaniach – mw]. Zaskakujące było dla mnie to, że firmy, które podejmują działania niestandardowe, nie zawsze je dokumentują, a mnie zależało na pokazaniu rozwiązania „w akcji”, na ulicy, nie tylko koncepcji, projektu graficznego. Ostatecznie w albumie znalazło się prawie 160 kampanii. Mam nadzieję, że mimo wszystko pokazują to, co chciałam pokazać – że wcale u nas nie jest tak źle z niestandardami, jak powszechnie się sądzi.

04b0f582ae7a5bd53fbafe312ea5de8b6aa

– Dosłownie po jednym zdaniu na temat naszych projektów – dlaczego akurat te wybrałaś?
W albumie znalazły się aż cztery Wasze kampanie, w tym trzy w rozdziale użyteczność – zawiera on takie rozwiązania, w których marka daje coś konsumentowi coś, co oszczędzi jego czas, pomoże w codziennym życiu albo coś, dzięki czemu poczuje się on wyróżniony. Do takich kampanii zaliczam właśnie realizowane przez Was kampanie społeczne Telefon do mamy czy Internet na porodówkach – ta ostatnia trudna jest do wyobrażenia dziś, ale w 2008 roku musiała być dla młodycz rodziców czymś naprawdę pożądanym. Kampania Foremki to natomiast jedna z moich ulubionych kampanii – zaskakujące miejsce, fajne nawiązanie do kampanii w mediach tradycyjnych i jednocześnie nieinwazyjny (bo zrobiony przecież z piasku:)) branding.

– Skąd w ogóle taka tematyka na album?
Niestandardowe formy komunikacji to mój główny obszar zainteresowań. Od zawsze jednak interesowało mnie to, co sprawia, że ludzie zauważają daną kampanię, zapamiętują ją i w dodatku chcą się nią dzielić z innymi. Chciałam znaleźć jakiś schemat, według którego zbudowane są niestandardowe kampanie, coś na kształt tego, jak zbudowany jest wirus biologiczny (dlatego tak dużo w tej książce odwołań do Strefy skażenia Prestona). Mam więc nadzieję, że ten album będzie nie tylko inspiracją, ale także przydatnym narzędziem w codziennej pracy marketerów.

Album możecie kupić choćby tutaj, a krótki fragment znajdziecie pod tym linkiem.

Udostępnij: Cząstki przyciągania – album o niestandardowych kampaniach

Innowacje

Zapis hangouta SXSW

21 marca 2014

Zapis hangouta SXSW

Pierwszy hangout za nami! Śledziło go blisko 100 osób. Adam Przeździęk i Natalia Hatalska opowiadali o swoich wrażeniach z SXSW i odpowiadali na pytania widzów. Powiem szczerze, że ciągle czuję niedosyt informacji o rozwiązaniach zaprezentowanych w Austin. Ta godzina zleciała zdecydowanie zbyt szybko;) Zobaczcie jak było.

 

 

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania – zadajcie je w komentarzu. Adam i Natalia obiecali, że na nie odpowiedzą.

BTW – pierwsze koty za płoty, nabraliśmy doświadczenia i od teraz hangouty częściej zagoszczą na naszym blogu.

Udostępnij: Zapis hangouta SXSW

Odpowiedzialny biznes

Miłość czy romans (z blogerem)?

19 lipca 2012

Miłość czy romans (z blogerem)?

Co jakiś czas „na rynku” pojawiają się analizy, przedstawiające najciekawsze akcje prowadzone przez firmy. Wczoraj światło dziennie ujrzał CaseBook „Reklamodawca i bloger: przelotny romans czy poważny związek? Działania reklamowe w blogosferze”, przygotowany przez Natalię Hatalską. Wszystkim, którzy interesują się nowymi mediami i komunikacją polecam tę publikację jako lekturę obowiązkową, nie tylko dlatego, że są tam aż dwie Orange’owe akcje 🙂 Natalia podeszła do problemu bardzo szeroko, nie tylko opisując to, co się już wydarzyło, ale także formułując „przykazania”.

e437e7bc251dea9b9e0bfcdd16304476e13

Ja dodatkowo poprosiłem Natalię o kilka słów komentarza:

Czym kierowałaś się wybierając akcje do opisania w CaseBooku?

Przede wszystkim zależało mi na tym, żeby pokazać, że formy współpracy reklamowej na blogach mogą być różne. W powszechnej opinii reklama na blogach kojarzy się wciąż z reklamą banerową. Pewnie dlatego, że właśnie od takich form zaczynała się reklama w blogosferze. Dziś już wiemy, że banery na blogach właściwie nie działają. Natomiast form efektywnej współpracy z blogerami jest wiele – począwszy od konkursów, przez niestandardowe działania PR-owe, a skończywszy na takich projektach, jak długoterminowa współpraca strategiczna – bloger zostaje twarzą marki albo marka strategicznym partnerem blogera. Chciałam też pokazać, że akcji w blogosferze jest dziś naprawdę dużo – to nie tylko te „duże” akcje, o których czytamy w mediach, ale wiele mniejszych, równie, a może nawet bardziej skutecznych.

Twoja publikacja w jakimś sensie pokazuje, że grupa blogerów, współpracujących z firmami, jest dość wąska – w opisach akcji często przewijają się te same nazwiska. Jak sądzisz, czy to grono będzie się poszerzało?

Mam nadzieję, że będzie się poszerzało. Reklamodawcy wybierają dziś wciąż tych samych blogerów do kampanii, bo reklamodawcom wciąż jeszcze bardzo zależy na zasięgu i publicity, a tylko najpopularniejsi blogerzy mogą im to zapewnić. Ale takie podejście może też być ryzykowne – z badania, które zostało zrealizowane specjalnie na moje zlecenie przez Instytut Badań Pollster, wynika, że co trzeci badany zgadza się ze stwierdzeniem, że w ciągu najbliższych 5 lat blogi stracą swoją wiarygodność ze względu na liczbę reklam, która się na nich znajduje. Eksploatując (przepraszam za słowo) wciąż tych samych blogerów reklamodawcy mogą doprowadzić do sytuacji, którą mieliśmy z Adamem Małyszem – reklamował on i pocztę, i herbatę, i danie w 5 minut, i ubezpieczenia, i lotto, i samochody. Jeśli mam zostać przy porównaniu, to w ostatecznym rozrachunku nie stracił Adam Małysz, ale reklamodawca – dziś Adama Małysza kojarzymy głównie z RedBullem, o wszystkich pozostałych markach zapomnieliśmy.

Po co tak naprawdę firmom współpraca z blogerami? Czy widzisz tu jakieś trendy, które mogą rozwinąć się w przyszłości?

Po to, że dziś przestajemy ufać tradycyjnej reklamie. Podejmując decyzję zakupową, opieramy się na opiniach rodziny, znajomych, opiniach zamieszczanych online, opiniach ekspertów. Blogerzy – i trzeba podkreślić, że każdy z nich – tworzy własną społeczność. A badania mówią, że to właśnie mniejsza społeczność jest bardziej podatna na rekomendacje osób spośród własnego grona. Reklamodawcy wciąż poszukują nowych form reklamy, bardziej angażujących i bardziej efektywnych. A to blogi, o ile współpraca jest prowadzona właściwie, mogą im zapewnić.

A jak Wam podobają się pomysły na współpracę z blogosferą? Może macie jakieś propozycje, co jeszcze moglibyśmy wspólnie zrobić?

Udostępnij: Miłość czy romans (z blogerem)?

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej