Sieć

Rozbudowa, rozbudowa, rozbudowa – nasza sieć w 2017 r.

16 stycznia 2018

Rozbudowa, rozbudowa, rozbudowa – nasza sieć w 2017 r.

Słowo „rozbudowa” nie znalazło się w tytule (trzy razy!) przez przypadek. Sądzę, że oddaje ono najlepiej to, co robiliśmy w ciągu całego 2017 roku. Mniej było przełomowych testów (co nie oznacza, że z nich rezygnujemy), a więcej nowych stacji, domów w zasięgu światłowodu i agregacji częstotliwości. Tego wszystkiego, co ostatecznie decyduje o komforcie korzystania z naszych usług.

Rozbudowa sieci to nie jest prosta sprawa. Najpierw jest masa „papierkowej roboty” – wizje lokalne, zaprojektowanie nowych instalacji, przygotowanie wymaganej dokumentacji, pisma, wnioski, pozwolenia i  oczekiwanie na decyzje urzędów. Zawsze, gdy pytacie „dlaczego nie ma stacji bazowej w miejscu X” lub „dlaczego nie ma światłowodu na ulicy Y w mieście Z” za odpowiedzią stoją historie, z których można napisać niezły reportaż. W Orange ponad 200 osób nie zajmuje się niczym innym jak tylko zapewnieniem zgód na dostęp do nieruchomości na potrzeby inwestycji światłowodowych.

Jeżeli chcecie więcej takich „smaczków” zajrzyjcie do wywiadu na telko.in z Magdą Russyan, szefową naszego programu światłowodowego.

Inwestujemy w światłowód

Skoro już przy światłowodzie jesteśmy – na koniec roku mieliśmy w zasięgu ponad 2,47 mln mieszkań, domów jednorodzinnych oraz firm różnej wielkości. Dodatkowo 45 porozumień z samorządami miast, które już teraz pomagają przyspieszyć naszym inwestycjom.

Pomimo tego, że nasz światłowód nie dotarł do każdego zakątka Polski pod koniec zeszłego roku świętowaliśmy podłączenie 200 tys. klienta korzystającego z tej technologii. Przy okazji pokazaliśmy jak wygląda montaż – warto zajrzeć do tego nagrania, by zobaczyć, jakie rozwiązania stosujemy. Gdybyśmy połączyli wszystkie kable światłowodowe, które wykorzystaliśmy do podłączania Orange Światłowodu, niewiele by zabrakło do opasania Ziemi na wysokości równika.

Wielki transfer w sieci stacjonarnej

Muszę jednak przyznać, że większy podziw, niż proces montażu światłowodu u 200 tys. klienta (byłem, widziałem), wzbudził we mnie rekordzista w transferze danych. Okazało się, że ów klient (bądź klientka) przesłał światłowodem 165 TB (terabajtów) danych. Dla porównania Teleskop Hubble’a przesyła ich na Ziemię w ciągu roku 16 razy mniej.

W tym samym czasie wszyscy nasi klienci indywidualni korzystający z internetu „po kablu” (zarówno miedzianym jak i światłowodowym) przesłali 1,68 eksabajta danych. Tę wartość naprawdę trudno jest do czegoś porównać. W 2000 roku na 2,2 eksabajta oceniano możliwości dwustronnej wymiany optymalnie skompresowanej informacji poprzez sieci telekomunikacyjne na całym świecie. Jeżeli utrzymamy obecny poziom wzrostu to barierę tę przekroczymy zapewne w ciągu dwóch – trzech lat. A mówimy tu tylko o klientach Światłowodu i Neostrady!

W lutym przeprowadziliśmy w ramach konsorcjum IPHOBAC test rozwiązania, które w przyszłości pozwoli zastąpić światłowód na krótkich odcinkach przy pomocy radiolinii. Dane przesłaliśmy z prędkością 1 Gb/s, a w zasięgu ręki były prędkości 2,5 Gb/s do klienta i 1,25 Gb/s w przeciwną stronę, jednak w czasie tego testu nie udało się jej jeszcze osiągnąć. Kluczowe w tym rozwiązaniu nie są jednak prędkości (są one osiągalne za pomocą stosowanych dzisiaj radiolinii), lecz łatwość włączenia w istniejącą sieć.

Rozbudowujemy sieć mobilną

Grafika ilustracyjna stacje bazowe Orange Polska sieć mobilna

Światłowód jest ważny, lecz pewnie czekacie też na dane z naszej sieci mobilnej. Chyba najważniejszą cyfrą tego roku było 10 tys. stacji bazowych z 4G LTE, z których mogą korzystać klienci Orange – ten moment nastąpił w listopadzie. Od tamtej pory nieco ich przybyło… w samym tylko grudniu ponad 140, także dzięki współpracy w ramach NetWorks! Znacznie wzrosła liczba stacji bazowych, na których możecie korzystać z agregacji pasm – jest ich prawie 4 tysiące, podczas gdy na koniec 2016 roku było to nieco ponad 450. Na ponad 1100 stacjach bazowych uruchomione zostały nawet trzy pasma nośne, co oznacza, że mogliście się tam rozpędzić z internetem teoretycznie nawet do 300 Mb/s. Ten rok upłynął także pod znakiem inwestycji na głównych szlakach komunikacyjnych, ze sztandarowym tego przykładałem – autostradą A2. Udało się tam poprawić jakość transferu danych i ograniczyć udział zerwanych połączeń do wszystkich nawiązanych poniżej progu 1%. Dbamy też o to, by być razem z Wami, w czasie podróży po Polsce – latem dostawialiśmy stacje bazowe chociażby na Open’er powered by Orange, zimą zadbaliśmy o zasięg na stokach narciarskich.

Transfer danych, 4G LTE pędzi w kosmos

Nieodzownym elementem pisania o sieci jest transfer danych. Sądzę, że można o nim napisać:  „meh… można było się tego spodziewać”. Przecież o tym, że transfer danych w sieci mobilnej podwaja się każdego roku, a za przeważającą część wzrostu odpowiada 4G LTE, pewnie słyszeliście już wielokrotnie. Nawet gdy napiszę, że transfer w sieci 4G LTE przekroczył już prawie trzykrotnie transfer w sieci 3G i 2G, a klienci Orange przesłali w ubiegłym roku ponad 450 PB (petabajtów) danych nie będziecie poruszeni. Pomimo, że to zawartość ponad 100 mln płyt DVD.

Pokażę Wam jednak wykres i zapytam: w którą stronę zmierza pomarańczowa linia? To wykres wykładniczy, który z założenia zmierza ku nieskończoności. Czy myślicie, że łatwo jest zbudować sieć, która udźwignie ruch, który czeka nas za kilka lat?

Wykres prezentujący transfer danych w sieci mobilnej Orange Polska w latach 2015-2017

Sieć mobilna to także rozmowy, a już 1/4 z nich odbywa się w standardzie HD Voice. Możecie z tej usługi skorzystać dzwoniąc już na numery wszystkich operatorów infrastrukturalnych. Nie bez znaczenia jest także fakt, że najczęściej dzwonicie do siebie poprzez 3G. Na drugim miejscu jest 2G i w końcu VoLTE, choć w tym ostatnim przypadku widać bardzo dynamiczny wzrost, nawet pomimo przejściowych trudności technicznych. W tym roku uruchomiliśmy także aplikację, która pozwalała korzystać z WiFi Calling, na prawie każdym smartfonie z Androidem. Muszę, przyznać, że był to jeden z moich ulubionych newsów w zeszłym roku. Pierwsza wersja miała co prawda braki, ale szybko zostały usunięte.

Koledzy zajmujący się siecią szkieletową przeprowadzili w ubiegłym roku testy dwóch rozwiązań, które w oparciu o sieć 4G LTE pozwalają budować Internet Rzeczy – LTE-M i NB-IoT. Zrobiliśmy z nich coś na kształt „relacji live” – dwa teksty, w ramach których punkt po punkcie opisywaliśmy wszystkie zalety i wady tych rozwiązań. Wszystko podsumowaliśmy materiałem wideo, w ramach cyklu 5Gotowi.

W lipcu podpisaliśmy z Play aneks do obowiązującej umowy roamingu krajowego, dzięki któremu staniemy się w tym zakresie wiodącym partnerem fioletowego konkurenta. Z tej okazji odwiedził nas nawet Marcin Gruszka z Play 😉

Tego wszystkiego nie byłoby bez szkieletu

Sieć szkieletowa jest często pomijana. Nie widzimy jej w postaci kabla w mieszkaniu, stacji bazowej czy kresek zasięgu. A mimo to, cała reszta bez niej byłaby złomem. To dzięki „szkieletowi” możecie pobrać dane z serwera w innym mieście, kraju, czy kontynencie. To ona łączy rozmowy. Dzięki niej wiadomość Messengerem dociera do Was od kolegi z drugiej strony ulicy.

Jeżeli chcecie wiedzieć o niej więcej zajrzyjcie do tych dwóch tekstów:

  1. Sieć szkieletowa – ROADM, czyli „autostrada” w sieci szkieletowej
  2. Sieć szkieletowa część 2… czyli sieć szkieletowa!

Nasza sieć szkieletowa to potężna maszyneria – pozwala przesyłać dane z prędkością 1,7 Tb/s, wykorzystując pełną redundancję. Dokładnie tak! W każdej sekundzie może przebiegać przez nią 1,7 Tb. Jest to możliwe dzięki temu, że przeszliśmy w pełni ze standardu 10 Gb/s na standard 100 Gb/s. To prędkość, z jaką pędzą dane po jednej nitce naszej „cyfrowej autostrady”, która buduje naszą sieć szkieletową. Podobnie jak na zwykłej sieci autostrad – im większa przepustowość pojedynczej nitki, tym większa przepustowość całości. Dzięki systemowi cPOP, czyli content POP ponad 50% treści internetowych jest dostępne z najbliższych Wam miast wojewódzkich. Mówiąc wprost – niższe są PINGi, ale też większy goodput*, czyli przepustowość łącza na poziomie aplikacji (a nie na poziomie fizyczny). To także inżynierowie pracujący z naszą siecią szkieletową dbają, by transfer danych zza oceanu przebiegał bez zakłóceń i trzeba im przyznać, że idzie im to bardzo dobrze, a większość trudności udało się wyeliminować.

Sieć ratuje życie i dystrybuuje czas 😉

Sieć szkieletowa to także cały system, który… ratuje ludzkie życie. Orange Polska to jedyny operator w Polsce, do którego sieci podłączone są wszystkie wojewódzkie Centra Powiadamiania Ratunkowego obsługujące numer alarmowy 112, a od listopada 2017 również numer 999. To olbrzymia odpowiedzialność, szczególnie, że 91% wszystkich pozostałych numerów alarmowych w Polsce także podłączonych jest do naszej sieci.

Mam dla Was także newsa „z najgłębszych kręgów” sieci. Otóż w grudniu przeprowadziliśmy migrację naszego systemu dystrybucji czasu – NTP (ang. Network Time Protocol). Jego zadaniem jest dostarczanie informacji o bieżącym czasie i dacie do urządzeń sieciowych – serwerów, komputerów, routerów i Set Top Box. Dotychczasowy pracował od ponad 10 lat. Nowy składa się z mniejszej liczby wysokospecjalizowanych serwerów. Jako źródło wzorcowego wykorzystywany jest teraz GPS oraz lokalne zegary atomowe pracujące w naszej sieci.

Na koniec zostawiłem sobie nasz „udział” w World Games 2017. Wzięliśmy tam udział w konkurencji o nazwie „kładzenie światłowodów”. Specjalnie dla potrzeb The World Games 2017 przygotowaliśmy dwa kanały optyczne o możliwości transferu 100 Gb/s, 32  kanały 10 Gb/s oraz dodatkowo zestawiono łącza transmisyjne 10 Gb/s do 14 lokalizacji, w których rozlokowane były wozy transmisyjne.

Dane o bezpieczeństwie w naszej sieci znajdą się w raporcie CERT Orange Polska. A tutaj znajdziecie ładną infografikę z podsumowaniem 😉

I to by było na tyle w 2017 roku w Sieci #1!

*dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej o tym czym jest ów goodput mam link do Wikipedii. To dobry artykuł 😉

Mediateka

Udostępnij: Rozbudowa, rozbudowa, rozbudowa – nasza sieć w 2017 r.

Gaming

Pashę dopala Orange Światłowód. Prześcignij go i zgarnij laptopa HP Omen

21 grudnia 2017

Pashę dopala Orange Światłowód. Prześcignij go i zgarnij laptopa HP Omen

O tym, że Orange Światłowód to usługa wymarzona dla wszystkich, którzy kochają grać w sieci chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Prędkość łącza, brak opóźnień i niezawodność sprawiają, że światłowodowy internet dodaje graczom skrzydeł, zapewniając dodatkową przewagę. To nie jest twierdzenie wyssane z palca – potwierdzają je najlepsi gracze, którzy bez szybkiego łącza nie wyobrażają sobie żadnej poważnej rozgrywki, przecież liczą się ułamki sekund.

Bądź szybki jak światłowód

O tym jak szybki jest światłowód będziecie mogli się przekonać podejmując wyzwanie jakie dla Was przygotowaliśmy. Uprzedzam, że nie będzie łatwo, bo trzeba stanąć do wyścigu z pashąBicepsem – członkiem Złotej Piątki drużyny Virtus.Pro, zdobywcą m.in. tytułów mistrza World Cyber Games 2011 oraz Intel Extreme Masters VI.

Ciężko? Wiemy, wiemy – ale warto. Do wygrania jest 5 laptopów gamingowych HP Omen z systemem Windows 10. Jak pamiętacie, o starszej wersji Omena pisaliśmy na blogu jakiś czas temu. Obecnie mamy w ofercie nową generację tych maszyn i właśnie takie będą do wzięcia w konkursie, który znajdziecie na www.orange.pl/gamers.  Zresztą to nie jedyne nagrody do zgarnięcia w naszej szybkiej jak światłowód zabawie.

Co trzeba zrobić?

Przede wszystkim zgłosić się do konkursu – za pomocą formularza. Macie na to czas do 4 stycznia 2018 r. Wraz ze zgłoszeniem należy odpowiedzieć na pytanie konkursowe. Odpowiedź warto dobrze przemyśleć, bo spośród Waszych propozycji wybierzemy w sumie 50 najlepszych odpowiedzi (35 finalistów i 15 zawodników, którzy trafią na listę rezerwową). O tym, czy zostaliście zakwalifikowani dowiecie się 5 stycznia. Szczęśliwcy otrzymają od nas maila – więc zaglądajcie do skrzynki.

Finaliści zmierzą się w grze Forza Motorsport 7, na platformie Xbox Live. W ten sposób, w pięciu wyścigach wyłonimy pięciu najszybszych kierowców i wręczymy im mandaty… No dobrze – żartowałem. Pięciu najszybszych otrzyma nagrody główne – wypasione laptopy gamingowe HP, na których na prawdę można  dać czadu nie tylko w wyścigach.

To nie wszystko. Dla wszystkich zarejestrowanych uczestników konkursu, którzy nie zakwalifikowali się do finałowego wyścigu mamy niespodziankę! Siedem fajnych smartfonów. O tym jak zdobyć jeden z nich powiemy w czasie finałowych zmagań z cyfrowym asfaltem i pashąBicepsem, które będzie można – raczej trzeba oglądać podczas specjalnego streamingu na facebookowym profilu Orange Polska 8 stycznia 2018 r., o 18:00.

Pasha_konkurs_nagrody

Nie czekaj na Mikołaja – zrób sobie pomarańczową gwiazdkę

Jeśli więc nie macie konsoli XBOX, ale bardzo chcecie by znalazła się pod choinką, może warto się pośpieszyć i spełnić to marzenie jeszcze przed świętami – choć już mało czasu. Warto też potrenować zbieranie zakrętów na pełnym gazie, bo na taryfę ulgową w wyścigu o takie nagrody nie ma co liczyć. Przy okazji podpowiem, że XBOX’a ONE S solo i w zestawie z telewizorem znajdziecie w naszej ofercie, a już dziś możecie w niej kupić też nowość – XBOX One X. Więcej o tym już niebawem na blogu.

 

Udostępnij: Pashę dopala Orange Światłowód. Prześcignij go i zgarnij laptopa HP Omen

Sieć

Orange Światłowód puka do bram Gniezna

15 grudnia 2017

Orange Światłowód puka do bram Gniezna

Inwestycja w światłowody to proces długotrwały i szalenie kosztowny. Nie da się ukryć. Przynoszą jednak wymierne korzyści. Wiedzą o tym zresztą Ci, którzy ze światłowodu korzystają. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze inwestycje zawsze mogłyby przebiegać jeszcze ciut szybciej. Dlatego w wielu miastach podpisujemy porozumienia o współpracy i rozwoju sieci światłowodowej. Na przykład dzisiaj, w Gnieźnie – pierwszej stolicy Polski (w sumie to Państwa Polan).

W Gnieźnie planujemy zbudować sieć światłowodów w których zasięgu znajdzie się ponad 16 tys. gospodarstw domowych i blisko 600 firm w całym mieście. Sporo, jak na miasto liczące 69 tys. mieszkańców. Zamierzamy przeznaczyć na ten cel niemal 10 mln zł. Podłączać będziemy budynki wielorodzinne i jednorodzinne.

Orange Światłowód dostępny jest już 2,3 mln gospodarstw domowych w i małych oraz średnich firm w 62 miastach. To wynik, który udało się osiągnąć od 2014 r. Od 2016 do końca 2020 roku, planujemy przeznaczyć na rozbudowę sieci światłowodowej 4,2 mld zł, by dotrzeć do 5 mln gospodarstw domowych (oraz firm) w kraju.

P.S. jeżeli jesteście ciekawi o co chodzi z tą „bramą” w tytule zajrzyjcie tutaj.

 

Udostępnij: Orange Światłowód puka do bram Gniezna

Oferta

Podłączyliśmy 200 tys. klienta Orange Światłowód. Zobaczcie, jak to wyglądało.

6 grudnia 2017

Podłączyliśmy 200 tys. klienta Orange Światłowód. Zobaczcie, jak to wyglądało.

Jeśli śledzicie na Twitterze prezesa Orange Polska już wiecie, że podłączyliśmy 200 tys. klienta Orange Światłowód.

To klient z Grodziska Mazowieckiego, który zdecydował się na opcję 300 Mb/s z Orange TV, Netflix i Multiroom. Przypomnę, że nasz światłowód dostępny jest dla ponad 2,3 mln gospodarstw domowych w kilkudziesięciu miastach Polski.  Pierwszych 100 tys. klientów pozyskaliśmy w 25 miesięcy, a na kolejną setkę potrzebowaliśmy 10 miesięcy. Mocno przyśpieszyliśmy i dziękujemy za to, że nas wybieracie.

Wielu z Was pewnie zastanawia się jak wygląda proces montażu światłowodu. Już pokazujemy. Do klienta numer 200 tys. wybraliśmy się z blogową kamerą.

Cały proces instalacji zaczął się, co dość oczywiste, od przyjazdu techników. Szybko ustalili z klientem lokalizację gniazdka światłowodowego, a następnie przytwierdzili je do ściany. Jako że wybór padł na miejsce tuż obok przewodów elektrycznych użyli do tego specjalnego kleju – wiercenie byłoby ryzykowne. Sam światłowód biegł przez całe mieszkanie, jednak w taki sposób, że był praktycznie niewidoczny. To zasługa specjalnego włókna – OSF, które z odległości metra można pomylić z włosem. Klej, którym zostało ono przytwierdzone do ściany, po wyschnięciu staje się niewidoczny. Pamiętając odległe czasy i podłączanie telefonu w mieszkaniu rodziców, byłem zaskoczony jak sprawnie przebiegł cały proces, a także – jego efektem.

Nie obyło się, co oczywiste, bez spawania światłowodu. Nie powinno się Wam to jednak kojarzyć z dwoma butlami i palnikiem, lecz diamentowym ostrzem, które pozwala równiutko przyciąć włókno oraz małą skrzyneczką, która z chirurgiczną precyzją zestawia, a następnie zespala dwa światłowody. Montaż Orange Światłowodu to także aktywacja i konfiguracja usługi, więc o to ani 200 tys. klient, ani Wy nie musicie się martwić.

 Nasza sieć światłowodowa jest już w 62 miastach Polski. Długość wszystkich kabli światłowodowych wykorzystanych w naszych inwestycjach od 2014 roku pozwoliłaby opasać prawie całą Ziemię na wysokości równika.  Z Orange Światłowodu może już skorzystać 2,3 mln gospodarstw domowych oraz małych i średnich firm. W planach mamy podłączenie do końca 2020 r. łącznie 5 mln, więc półmetek jeszcze przed nami. Pojawimy się także w kolejnych miastach. Chcemy, aby jak najwięcej z Was mogło korzystać z bardzo, bardzo szybkiego światłowodowego internetu. Jednak nie tylko o dostęp do internetu się tu rozchodzi. Dzięki usłudze Orange Światłowód możecie korzystać z usług takich jak Netflix i sport na kanałach Eleven w jakości 4K, bezpośrednio z Waszego dekodera.

P.S. wideo wrzuciliśmy w jakości 4K. Zobaczcie sami!

Udostępnij: Podłączyliśmy 200 tys. klienta Orange Światłowód. Zobaczcie, jak to wyglądało.

Urządzenia

Wi-Fi Extender Plus – poszerz swoje domowe Wi-Fi

9 października 2017

Wi-Fi Extender Plus – poszerz swoje domowe Wi-Fi

Fizyka jest nieubłagana – każda ściana, mebel, urządzenie elektroniczne, nawet zwykłe radio stojące na drodze sygnału WiFi osłabia go. Nie zauważymy tego w przeciętnej kawalerce, lecz już w dużym mieszkaniu może stanowić pewne wyzwanie, a w piętrowych domkach jednorodzinnych przeradza się to w realny problem. Od jakiegoś czasu szukaliśmy dla Was rozwiązania. Okazał się nim WiFi Extender Plus.

Sięgnąć, gdzie WiFi nie sięga

„Jakie to ma znaczenie?” zapytacie. Otóż spore – skończyły się czasy, gdy w domu był jeden komputer podłączony kabelkiem do modemu i rodzina rozpisywała sobie grafik na kolejne dni. Teraz każdy ma smartfon, do tego dochodzą tablety, jakaś konsola, jeden, a czasem dwa laptopy lub nawet zabłąkana „stacjonarka”. Lub wręcz przeciwnie – całkiem nowy komputer do gier. Domownicy chcą siedzieć w swoim kącie mieszkania, najlepiej za zamkniętymi drzwiami i jednocześnie mieć błyskawiczny transfer. Nie wierzycie? Zapytajcie rodziców nastolatków. 600 Mb/s ze światłowodu poradzi sobie nawet z kilkunastoma urządzeniami, ale nie wszystko można połączyć kablem, by zapewnić odpowiednie łącze. Więc jak można się domyśleć – WiFi to podstawa. Tyle tylko że, jak już napisałem na początku – jest zakłócane przez przeszkody i urządzenia elektryczne.

Jeżeli chcecie poczytać o naszych modemach, dekoderach i Wi-Fi Extender Plus zajrzyjcie na specjalną podstronę na orange.pl

W jednym z moich pierwszych wpisów na blogu zrobiłem nawet eksperyment domowy. Przeszedłem się z aplikacją do mierzenia siły Wi-Fi po całym mieszkaniu, a uzyskane rezultaty trafiły na plan. Im bliżej modemu, tym strata sygnału mniejsza, a więc liczba wyższa – zwróćcie uwagę, na to że wszystkie są wartościami ujemnymi. By było łatwiej oznaczyłem to także kolorami – im cieplejszy tym siła sygnału lepsza. Modem znajdował się na dolnej półce w szafce pod telewizorem, tam gdzie jest liczba -27.

Osłabienie zasiegu sygnału WiFi w mieszaniu

I tu wkracza nasz Wi-Fi Extender Plus. Urządzenie małe, kompaktowe, wielkości zasilacza komputerowego, kubka czy telefonu stacjonarnego. Czarna obudowa, dwa przyciski, dwie lampki, dwa porty Ethernet Gigabit, pozwalająca na przesyłanie danych z prędkością do 1 Gb/s (kto by pomyślał). Do tego oczywiście zasilacz. Obudowa jest solidnie wykonana, a dzięki gumowym nóżkom trzyma się podłoża. Całość nie rzuca się w oczy, co moim zdaniem jest olbrzymią zaletą – takie urządzenia mają być po prostu praktyczne i nie przykuwać uwagi. W pudełku obok samego Extendera znajdziecie zasilacz, przewód Giga Ethernet i przewodnik użytkownika.

Wi-Fi Extender Plus od Orange Polska

Jak działa Wi-Fi Extender Plus

Urządzenie to  ma jedno zadanie – rozsiać zasięg domowego Wi-Fi w miejscach, gdzie do tej pory jego zasięg nie sięgał. Robi to bardzo sprawnie, zapewniając prędkości transferu rzędu nawet kilkuset Mb/s.

Urządzenie można stosować na dwa sposoby. W pierwszym nasz Extender łapie zasięg Wi-Fi z innego urządzenia, choćby FunBox 3.0, czy FunBox 2.0 (oczywiście to nie jest zamknięta lista) i udostępnia go. Instalacja jest prosta – wystarczy, że podłączycie Wi-Fi Extender Plus do prądu, wciśniecie na modemie i Extenderze przycisk WPS, poczekacie chwilę i wszystko będzie działać. Instrukcja (z obrazkami) znajduje się także w pudełku – nie musicie więc kopiować tego fragmentu ;-). Tutaj moja uwaga – urządzenie trzeba ustawić w dobrym miejscu. Zasięg WiFi musi być w tym miejscu na tyle dobry, by było co „rozsiewać” dalej.

Jeżeli zdecydujecie się na tą opcję możecie całą sieć skonfigurować przy pomocy aplikacji Mój Funbox, o której niedawno pisaliśmy na blogu, przy okazji jej wejścia do AppStore. Słowo „skonfigurować” nie oznacza jednak w tym przypadku jedynie zmiany hasła, ale także szybkie podłączenie urządzeń, a także ustalenie kto i kiedy może z niego skorzystać.

Wi-Fi Extender Plus w Orange Polska

Druga z możliwości zakłada użycie kabla Ethernet Gigabit. To już większy kaliber działań, do zastosowania w większych domach. Wymaga jednak kabla wychodzącego z domowego modemu doprowadzonego do Extendera. Zachowuje się ono wtedy jak osoby modem z własną siecią WiFi. Jest ona w pełni konfigurowalna.

Wi-Fi Extender Plus w Orange PolskaW obu przypadkach Wasza sieć domowa będzie tak samo bezpieczna. Musicie pamiętać, by zmienić hasło z fabrycznie przypisanego na nowe, własne. O zasadach, które powinniście wziąć pod uwagę przeczytacie w jednym z licznych tekstów Michała Rosiaka, choćby: Jak mocne jest Twoje hasło?

Wi-Fi Extender Plus od Orange Polska

Cena gra rolę i to dużą

Cena przy takich urządzeniach ma znaczenie. Nie ukrywajmy – w wielu przypadkach poradzimy sobie bez niego. Przecież rodzina może zebrać się w około modemu niczym przy ognisku w jaskini, dziecko nie musi zamykać drzwi do pokoju, albo po prostu wszyscy zaakceptują, że w niektórych miejscach w domu zasięgu nie ma.

Można? Można.

Czy to wygodne? Nie.

Czy trzeba się męczyć? Można.

Tylko po co?

Szczególnie, że 230 zł to za taki Wi-Fi Extender Plus niewiele. Za tę kwotę dostajemy urządzenie zapewniające szybki transfer, dobrze wykonane i łatwe w użytkowaniu. Porównaliśmy to z podobnymi na rynku – wniosek jest jeden – w tej cenie o lepsze trudno. Bez problemu znajdziecie za to gorsze i droższe.

Moim zdaniem warto, szczególnie gdy musimy obsłużyć dwupoziomowe mieszkanie lub domek jednorodzinny. Zdaję sobie sprawę, że w Polsce mamy jedne z najmniejszych lokali mieszkalnych w Unii Europejskiej, ale ten stan się zmienia i coraz częściej między jednym, a drugim końcem mieszkania jest sporo przestrzeni. Jednak nawet przy mniejszym metrażu złe rozplanowanie czy zbrojona ściana nośna mogą znacznie utrudnić korzystanie z Wi-Fi. Wystarczy, że gniazdko sieciowe lub wyjście peszli jest dobrze „ukryte”. To dodatkowo pogarsza sytuację. Dlatego bardzo często wstawienie takiej niewielkiej skrzyneczki ma sens.

Zainteresowani? Wi-Fi Extender Plus znajdziecie na tej stronie.

Udostępnij: Wi-Fi Extender Plus – poszerz swoje domowe Wi-Fi

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej